Umówiliśmy się z Tario na małe ćwiczenia przed turniejem. Wchodzimy na deathmatch. Było 2 gości. Umówilismy się z nimi co i jak. Oni pół mapy, my na drugiej połówce. I było okej. Czasami przez przypadek ktoś zabił kogoś, ale było okej, wszystko wyjaśnione. I nagle wpada 2-3 gości. Ja mówię, że walczę tylko z Tario, ale oni swoje i kill, kill, kill. Najgorszy był "ravens". Zmieniliśmy serwer na inny pusty. I nagle........za nami "ravens". Mówimy, by nam nie przeszkadzał. On słuchał tylko przez jeden nasz pojedynek. Ponieważ działo się to na zamku, zajmował zamek i podczas naszego pojedynku się respawniliśmy.
A tu macie screeny. Alkhadias możesz im to pokazać. Tym z TW. Ja wiem, że to nie nasze serwery, ale grzecznie prosilismy "Kalpokor and Tario fight only with each other".
(http://img132.imageshack.us/img132/7457/28580289.jpg)
By kalpokor (http://profile.imageshack.us/user/kalpokor) at 2009-09-15
(http://img44.imageshack.us/img44/1500/34609429.jpg)
By kalpokor (http://profile.imageshack.us/user/kalpokor) at 2009-09-15
(http://img178.imageshack.us/img178/310/92597182.jpg)
By kalpokor (http://profile.imageshack.us/user/kalpokor) at 2009-09-15
(http://img132.imageshack.us/img132/7535/38048765.jpg)
By kalpokor (http://profile.imageshack.us/user/kalpokor) at 2009-09-15
Poczytajcie dokładnie.
Więc dopóki nie bedziemy mieć własnego serwera [po wydaniu Warband] ja nie biorę udziału w turnieju. Oktawian możesz mnie skreślić. To jest przykre, ale prawdziwe, no dzieciaki.
Dobra, nie rezygnuję, ale to będzie ciężko zrobić. Pomysł by wpaść w kilku jest dobry, ale wtedy znowu może pojawić się ktoś pokroju William Bernie i będzie kłopot. Tam nie można się było skupić na walce, bo ciągle musiałem pisać prośby które i tak nie odnosiły skutku. Napiszę coś w spoilerze. I proszę administrację by nie dawała mi za to WARNA.
Tego "ravensa" jak bym dostał w swoje ręce zastosował bym metody Jeremiego Wiśniowieckiego, powiesił za genitalia, a potem wbił na pal. A jakbym walczył z nim na ringu to sprałbym mu mordę na kwaśne jabłko. A potem go zdeptał, a potem.....może już starczy, nie muszę mówić wszystkiego co bym mu zrobił.