Forum Tawerny Four Ways

Mount&Blade => Rozmowy o M&B => Wątek zaczęty przez: Kasparus w Lipca 01, 2009, 16:26:38

Tytuł: NPC i piechota do oblężeń.
Wiadomość wysłana przez: Kasparus w Lipca 01, 2009, 16:26:38
No więc tak. Przeczytałem poradnik PCmaniaka (sporo roboty...) no i chciałem skusić się na kilka rad. Kupiłem sobie muła - to się przydało. A potem spróbowałem zrobić sobie armię piechociarzy, którą poradnik poleca do oblężeń. Trochę musiałem potrenować bo mam tylko rycerzy i zbrojnych, no ale wreszcie wytrenowałem 20 ciężkich piechurów i 10 (bodaj) sierżantów. No i ruszyłem na zamek, a tam okazało się... że piechociarze padali jak muchy, podczas gdy rycerze radzili sobie jak przy wszystkich wcześniejszych obrażeniach. Czy Swadia jest wyjątkowo słaba jeśli chodzi o piechotę, czy coś źle zrobiłem?

Kolejna sprawa. NPC. Bohaterowie, których wynajmujemy w karczmach. W poradniku, ale nie tylko tam (bo na całym forum) czytam, że są lepsi niż statystyczni żołnierze i w ogóle właściwie są na równi z BG. (albo prawie...) Tymczasem u mnie (tu kieruję pytanie - co robię źle?) NPC padają zaraz na początku walki, a trzymam ich tylko dla skili leczniczych/inżynierii/tropienia... Jak wy robicie, że są oni też skuteczni w walce?

Jeśli ktoś byłby skłonny - proszę o odpowiedź.
Tytuł: Odp: NPC i piechota do oblężeń.
Wiadomość wysłana przez: Danveld w Lipca 01, 2009, 18:34:00
Kolejna sprawa. NPC. Bohaterowie, których wynajmujemy w karczmach. W poradniku, ale nie tylko tam (bo na całym forum) czytam, że są lepsi niż statystyczni żołnierze i w ogóle właściwie są na równi z BG. (albo prawie...) Tymczasem u mnie (tu kieruję pytanie - co robię źle?) NPC padają zaraz na początku walki, a trzymam ich tylko dla skili leczniczych/inżynierii/tropienia... Jak wy robicie, że są oni też skuteczni w walce?

Po prostu niektórych bohaterów szkolisz w walce a innych we wspomaganiu proste jeżeli będą na bitwie blisko siebie, to bez problemu ci od walki będą ochraniać resztę. Z początku mogą sie wydawać słabi ale kiedy osiągna przyzwoity poziom ( i żołd ) będą zamiatać na polu bitwy jak i w obozie lecząc rany. Trzeba znaleźć równowagę miedzy walką a wspomaganiem ja mam 3 bohaterów do walki, 1 wyśrodkowanego miedzy wspomaganiem a walką oraz 1 tylko do wspomagania.
Tytuł: Odp: NPC i piechota do oblężeń.
Wiadomość wysłana przez: przybor w Lipca 01, 2009, 18:43:21
1. Swadia nie ma najlepszej piechoty, sprawdź Nordów, w ostateczności Rhodoków.
2. Jeśli chcesz, żeby Twoi NPC nie ginęli od razu musisz dawać umiejętności tylko w siłę/zręczność (na zmianę), silne ciało, mocny cios/rzut/naciąg (w zależności kim będzie Twój NPC) i mistrzostwo w broniach. Co jakiś czas daj też w inteligencję, aby zwiększyło możliwość dawania ww. punktów. Mowa o NPCach tylko do walki.
pozdro
Tytuł: Odp: NPC i piechota do oblężeń.
Wiadomość wysłana przez: Alladrix w Lipca 01, 2009, 23:29:18
Należy też dać im jakiś ekwipunek lepszy bo ten co maja na początku sie nadaje...
Tytuł: Odp: NPC i piechota do oblężeń.
Wiadomość wysłana przez: przybor w Lipca 02, 2009, 08:39:07
No to oczywiste, nie puszczę przecież Jeremusa na wojnę w ubraniu pielgrzyma z kijem ;)
pozdro
P.S. 333 post ;D
Tytuł: Odp: NPC i piechota do oblężeń.
Wiadomość wysłana przez: Ravouille w Lipca 02, 2009, 13:46:07
Ogólnie rzecz biorąc oblężenia można załatwiać na dwa sposoby: ilość i, hm, spryt.

Ilość - ogólny zerg i pchanie mięsa armatniego do przodu - bo inaczej przy obecnym systmie szturmów przez wąską kładkę wprost pod piki broniących się nie da - mnóstwo strat i rozsądny klimat.
Spryt - bierzesz łuk, ustawiasz się tam, tam gdzie wróg wzrokiem ani ograniczonymi skryptami nie sięga i siekasz obrońców którzy jak lemingi jeden po drugim wchodzą na to samo miejsce. Zero strat i zero klimatu.

Większej różnicy między typami piechoty przy pchaniu się po kładce nie stwierdziłem. Wszystko pada jak muchy.
Tytuł: Odp: NPC i piechota do oblężeń.
Wiadomość wysłana przez: przybor w Lipca 02, 2009, 16:27:55
Jest 3 sposób, ale wymaga dobrego ekwipunku i wysokiego życia. Wysyłasz swoich ludzi do tyłu, a sam wchodzisz i siekasz na murach hedy waląc "z boku". Jak masz słaby ekwipunek zaraz leżysz, albo spadasz z murów. To bardzo dobry sposób na nabicie sobie lewelu, ale np. na moim kompie po chwili laguje ;(
pozdro
Tytuł: Odp: NPC i piechota do oblężeń.
Wiadomość wysłana przez: Skorpio w Lipca 02, 2009, 17:05:27
Co do NPC, to ja robię tak, że mocniejszych w walce jak np. Rolf daję dobry ekwipunek i daję na samą górę listy jednostek, a tych którzy nie nadają się do walki czyli np. Jeremus daję na sam dół listy. Jeśli chodzi o tych walczących NPC-ów, to robię sobie z nich zabójczą konnicę. Trzeba też pamiętać, że ci walczący robią się dobrzy dopiero po zdobyciu 8 lub 9 lvl-u. Jeśli chodzi o oblężenia to nie pomogę bo jeszcze nie brałem w żadnym udziału :).

1 post :)
Tytuł: Odp: NPC i piechota do oblężeń.
Wiadomość wysłana przez: Kąbiner w Lipca 03, 2009, 14:54:16
Może i będzie ,to mały offtop ,ale czy do oblężeń nie są lepsi łucznicy i kusznicy?Czy tylko mi wpadło do głowy ,żeby postawić z 50 Vaegirskich Marksmanów i 50 Rhodockich kuszników pod murami obleganego miasta lub zamku i poprostu się przyglądać jak ich bełty i strzały robią sito z przeciwników?
Tytuł: Odp: NPC i piechota do oblężeń.
Wiadomość wysłana przez: Kasparus w Lipca 03, 2009, 17:32:45
Trafia 1 strzała na 10 więc to raczej słabe...
Tytuł: Odp: NPC i piechota do oblężeń.
Wiadomość wysłana przez: Jezus w Lipca 03, 2009, 18:11:21
Właśnie że nie, sam tak osłabiam wrogów zanim poślę moich ludzi do walki. Piechota stoi kilka metrów przed łucznikami i albo osłania ich tarczami albo też strzela a ja latam wokół zamku i staram się wybić wszystkich wrogich strzelców. Gdy ogień prowadzą tylko moi ludzie, czekam aż jakieś 85-90% z nich przestanie walić z braku strzał i posyłam ich do walki. Zazwyczaj sporo ich ginie ale udaje nam się opanować mury więc łuczników którzy doszli na pomoc stawiam na murach i pomagają piechocie zwalczać nowo odrodzonych wrogów. Często warto też kazać im stanąć na górze schodów aby role się odwróciły - teraz wy stoicie na górze i rąbiecie ludzi wchodzących dwójkami i trójkami :)
Fakt, zamek po takiej akcji wygląda jak jeż ale łucznicy mogą wybić w taki sposób nawet kilkadziesiąt chłopa nie wchodząc na zamek.
Tytuł: Odp: NPC i piechota do oblężeń.
Wiadomość wysłana przez: Mortis w Lipca 03, 2009, 21:40:39
Ale to oczywiscie nie przeszkadza lucznikom na murach zrobic z twoich ludzi chodzace poduszki na szpilki...
Tytuł: Odp: NPC i piechota do oblężeń.
Wiadomość wysłana przez: Kasparus w Lipca 03, 2009, 22:28:05
No właśnie, zanim ja tylu wybiję to tamci, wybiją mi wszystkich. To znaczy - nie grałem nigdy łucznikami, ale patrzyłem jak to jest przy chanacie.
Tytuł: Odp: NPC i piechota do oblężeń.
Wiadomość wysłana przez: Jezus w Lipca 04, 2009, 12:59:57
To albo macie tylko kilku łuczników w drużynie albo nie wiem jak wy gracie. Ja nie mam takich dużych strat mimo poziomu trudności. Nagram wam filmik :P

@DOWN
No widzisz :) Ja mam minimalnie 50 lansjerów, 50 doborowych łuczników konnych + jakieś jednostki w trakcie szkolenia.
Tytuł: Odp: NPC i piechota do oblężeń.
Wiadomość wysłana przez: Mortis w Lipca 04, 2009, 14:28:54
Zazwyczaj mama soba od 5 do 8 lucznikow w druzynie plus siebie
Tytuł: Odp: NPC i piechota do oblężeń.
Wiadomość wysłana przez: Kazuya w Lipca 09, 2009, 00:12:41
dobra taktyka ale ja np gram tylko nordami i umarzam ze ich wojownicy są najlepsi do atakowania miast i zamków szczególnie nordycki hustarl