Forum Tawerny Four Ways
Rozmowy Różne => Gadanie przy Ławie (Offtopic) => Rozrywka => Wątek zaczęty przez: Revan w Czerwca 12, 2009, 14:34:58
-
Jak w temacie. Macie jakiegoś "kolegę" wśród smakoszy tanich win? Znacie ciekawe historie z tymi panami w roli głównej których byliście świadkami? ten temat jest właśnie o tym. :)
Ja zaczynam:
Pewnego razu ojciec mój postanowił działkę(terenową, nie narkotykową,dla jasności :P) rodzince sprawić.Była po bardzo okazyjnej cenie, tylko był jeden mankament: w altanie mieszkał "towarzysz żul"(To była kiedyś jego, ale ją stracił bo nie płacił za prąd,wodę, itd).Ale wygoniliśmy go pewnym tajemnym sposobem. :). A potem sprzątnie meliny... Jezu słodki, czego tam nie było. Od pornosów,przez martwe szczury, po zużyte zapałki. No ale nic. Uporaliśmy się szybko, meble popalone i fajnie.Potem go widzieliśmy kilka razy jak wchodził do altany sąsiada (bo to kumple są i razem chleją) i tak się story skończyło.Na razie jest spokój.
PS żeby nie było: to nie był przyjazny bezdomny, tylko alkoholik urządzający libacje. A tak w w ogóle miejsca w przytułku są wolne, tylko jest jeden warunek, by tam mieszkać : nie pić.Aha i jeszcze jedno: daliśmy mu kilka dni na zabranie swoich gratów, ale się nie zgłosił, więc dlatego wszystko zostało zjarane.
-
Ostatnio stałem sobie z kolegami na przystanku autobusowym. W pewnym momencie podszedł do nas pewien "amator tanich win" i zaczął opowiadać kawały przy których dowcipy Strasburgera to majstersztyk. Później pokazywał nam swoje blizny i wyłamane zęby, wymieniał z pamięci składy drużyn piłkarskich. Wsiedliśmy do autobusu gdzie narobił strasznego harmidru, a kiedy opowiedział sprośny żart to aż nauczyciel od maty się zaśmiał.
Byłem na spacerze z psem na czymś w rodzaju polanki. Przepływa tam mała rzeczka, (a dokładniej ścieki. Dla ciekawostki powiem że zimą bardzo często wpadają do niej dzieci zjeżdżające na sankach.) nad którą zbudowany jest mostek. Na mostku tym siedziało dwóch takich osobników. Jeden z nich , jak każdy szanujący się menel miał reklamówkę z Polomarketu. Wyciągnął ją za barierkę, krzyknął ""pie***lić dwa miliony" i spuścił do rzeczki.
Następna sytuacja w wykonaniu tych samych żuli z historyjki wyżej i w tym samym miejscu. Panowie piją wino Montrachet, Domaine de la Romanée-Conti, rocznik poniedziałek :). Usłyszałem taki dialog:
- E, nie dobre te wino.
-Karmę dla psów wpier***ałeś, a wino ci nie smakuje?!
Napisałbym także o śpiewającej w autobusie pijanej babci ale nie mogę sobie przypomnieć tej piosenki.
-
He he he.. u nas szanujący się menele to maja reklamówki netto/biedronka ;)
-
Mój kolega miał taki fajny przypadek... Szedł sobie ze swoją komórka i zauważył żula. Wiec dla jaj szedł za nim z włączoną kamerą w komórce. Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że żul się skapował i zaczął go gonić :) (przewracając się 3 razy XD)
Raz w kościele na majowych pod ołtarz przyszedł jakiś żul z wiaderkiem pełnym piasku (które zawalił na piaskownicy), odłożył wiaderko, podszedł do ołtarza i zaczął się modlić. Wszystko fajnie, gdyby nie to, że pod koniec mszy odbiło mu i zaczął wyć śmiejąc się na cały kościół, gadając coś, że rozmawia z Jezusem i machając ręką na znak krzyża. Zaraz wybiegło 2 lektorów chcąc go zabrać, ale gość się awanturował i coś tam pluł...
pozdro
-
Koło mojego bloku są ławeczki, a na jednej spał sobie żul. Ktoś nawet na policję zadzwonił :) Policja przyjechała i pyta się żula "co pan tu robi", a on na to "ŚPIĘ!!!" :)
Jeszcze jeden przypadek. Byłem z kolegami na rowerze, staliśmy obok sklepu bo jeden wjechał w gówno i czyścił patykiem koło :D Nagle podszedł jakiś facet z butelką piwa (chyba żubra) i mojego kolege poklepał po głowie mówiąc "ale ty masz zaje****ste włosy", potem podszedł do mnie i powiedział "a ty masz zaje****sty rower". Oddalił się trochę, odwrócił powiedział "Uważajcie na tych łotrów ulicznych bo jak wam przyp*****lą butelką w łeb to będzie niezły guz". Ja myślałem, że zaraz się przynim zleję ze śmiechu :D Wszyscy stali zdziwieni, a ja się pytam "on jakiś chory jest?". To by było na tyle.
-
mnie i koledze pewien menel opowiadał że dziewczyny kochają minetke,oraz dał nam do zrozumienia że antykoncepcja jest dla leszczy xD,a potem mówił że deep purple rządzi i poszedł sobie ;]
a tak w temacie to http://change.menelgame.pl/change_please/3068723/
-
Nie spamuj linkiem do datków! Umieść go sobie pod obrazkiem, tak jak ja!
-
HAHAH.. news z ostatniej chwili.. ale od początku:
Idę sobie rano do szkoły i patrzę a t u pod klatką w trawie leży żool... no ale nic, wracając chciałem go pokazać koledze, ale go niestety nie było ;/ idę sobie na górę schodami do domu i nagle... SZOK leży na mojej wycieraczce ten sam! dodam że mieszkam na 4 piętrze, czyli ostatnim i mnie dziwi jak on tam sie dostał no ale do brzegu: idąc za świetnymi filmikami w neciep ostanowiliśmy zapytać go o ciekawą historię, ale niestety nie był zbyt rozmowny i na każde pytanie odpowiadał: "no okej, okej wszystko", gliny przyjechały i go spisały,ale nie zgarneły-poszedł dalej
haha
-
wracając chciałem go pokazać koledze
Mógłbyś mi powiedzieć co tu jest do pokazywania???Co może chciałeś się pośmiać z drugiego człowieka???Alkoholizm to choroba...takie to zabawne,patrzeć na chorych ludzi i śmiać się z nich jak z małp w ZOO...???
-
Tak szczerze to uprościłem tę historię... bo to mój inny kolega go zauważył i chciał go pokazać tamtemu...
-
Kolega opowiedział mi o pewnym kustoszu tanich win
Wracając do domu zauważył żoola który po rozbiciu butelki wina zdjął z siebie koszulkę zaczął wycierać ulicę aż w końcu "wycisnął" z niej resztki ulubionego napoju do resztek butelki. The End
Ps: Nie mam potwierdzenia że to prawda bo jak napisałem wcześniej kolega mi to opowiedział