Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade => Rozmowy o M&B => Wątek zaczęty przez: Kradus w Czerwca 03, 2009, 09:35:15
-
Według mnie najlepszy jest Bunduk poniewaz [tak mi sie zdaje] ma najlepszy lvl i nawet calkiem dobre skille.
-
Ja tam lubię Rolfa. A czemu? Z sentymentu. Kiedy grałem pierwszy raz, to go zabrałem ze sobą i wiele razu uratował mi(mojej postaci) życie, więc teraz zawsze go biorę.
-
Oczywiście Matylda czyli Nord z krwi i kości. Jedyna kobieta w moim oddziale Huskarli ale i tak potrafi zabić do 20 przeciwników w bitwie.
-
Świetny(jak dla mnie)jest Nizar.Zobaczyłem go w mojej pierwszej grze w tawernie i od razu go wziąłem i teraz zawsze na początku gry go szukam po całej mapce tak długo aż go znajdę.
-
Niezły jest Lezalit. Może wygląda niepozornie, ale jak go uzbroiłem jest jednym z moich najlepszych wojowników.
-
Ja tam najbardziej lubię Ymire, moja pierwsza bohaterkę NPC.
pozdro
-
Lezalit, zawsze mi się podobał jego charakter itepe. Na dodatek dobry nauczyciel i wojownik.
-
Mnie denerwują wszyscy NPC, których można wynająć. Dlatego nie korzystam z ich usług. :)
-
Jeremus - najbardziej przydatny, może nie walczy(choć da się to poprawić), ale jego umiejętności opierające się na inteligencji się przydają.
-
Alayen jak na szlachcica przystało, pozniej rolf dobre ma skille, lezilat szkolenie najwazniejszy mankament i paru innych nie pare (jest ich 10)
-
Lubie Nizara . Jakoś tak... lubię go
-
A ja nie najmuje NPC!!! XD
Zwyczajnie mnie denerwują wszyscy XD
Popełniasz wielki błąd skille bohaterów naprawdę sie przydają a jak ich nie masz to musisz w siebie pakować tylko że przypuśćmy inwestujesz w szkolenie leczenie ran inżynieria itd. to masz w kazdym po 3 a npc co posiadają te umiejętności mają po 5 a za nim do tego dojdziesz to dużo lvl musisz nabić
-
Ja zawsze na początku rekrutuje Jeremusa. Trochę ze względów sentymentalnych (mój pierwszy NPC zwerbowany do armii), a po części za jego wspaniałe zdolności lekarskie. Do walki za bardzo się nie nadaję, ale przynajmniej po bitwie ktoś się zajmuje rannymi :P.
-
Ja natomiast wybieram Baheshtura.Czemu?Pierwszy napotkany przyjaciel, nigdy mnie nie zawiódł, dobry w walce, oraz bardzo odważny.Co tylko mnie denerwuje jego zwyczaj z solą oraz to że jego ojciec powiedział mu że od "barbarzyńcy" musi wsiąść nie małą zapłatę ;)
-
Ja tam bardzo lubię Bunduka
-
Ja zawsze zabieram ze sobą Baheshtura i Rolfa. Od mojego pierwszego spotkania z Native`em ich rekrutuję :)
-
Nie wiem czemu ale zawsze lubiłem Jeremusa i Nizara ;]