Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade => Rozmowy o M&B => Wątek zaczęty przez: Krae w Maja 30, 2009, 19:41:01
-
Chciałem założyć temat o samych pomysłach do czystej wersji (Native) gry. Każdy z Was na pewno miał kiedyś jakąś innowację do gry. Ci którzy potrafią ją sami stworzyć lub sami napisać na forum głównym (angielskim) M&B mogą to oczywiście robić bez takowego tematu. Ja jednak myśląc o graczach którzy tego nie potrafią np.: Ci którzy nie znają tak dobrze angielskiego żeby sami to dokładnie opisać (translatory do opisu takich rzeczy chyba sie nie nadają...) czy Ci, którzy nie umieją się posługiwać narzędziami do moddnigu.
Moim pomysłem była by "burza mózgów" zainteresowanych a w końcowym etapie zgłoszenie takich pomysłów (w zapisanej liście) twórcą kolejnych wersji M&B. Jeśli taki temat był - bardzo przepraszam, szukałem i jeśli oczy mnie nie myliły, nie znalazłem... Tak więc proszę napiszcie jakiś pomysł ew. wyraźcie swoje "zniesmaczenie" tym tematem (pisze tak aby nie użyć wulgaryzmów ;P ). Przyjemnie by było jeśli ktoś by sie zgłosił do wysłanie listy, jeśli takowa powstanie...
Może zacznę:
- wprowadzenie dodatkowego slotu na jakikolwiek rodzaj noża czy sztyletu (jako broń zapasowa, nie da się nia blokować ataków...), np.: mamy czystego łucznika: łuk i 3 paczki strzał. Dajmy że owe strzały się skończyły, koń padł, otoczono go i co? Łuku raczej nie zdąży naciągnąć a miecza czy topora nie ma...
- możliwość atakowania 2 broniami naraz (tylko miecze o niższej wadze i o odpowiednich parametrach) , do tego dochodziła by umiejętność posługiwania się takowymi, gdzieś pomiędzy innymi skillami.
- możliwość polowania, tak jak zakłada się obóz i np. uwędzenia czy upieczenia złowionego, zerwanego czy upolowanego jedzenia ( przy tym był by skill: łowienie, ew. gotowanie ;P) - było by to urozmaicenie gry...
- możliwość oddawania broni swojej drużynie (np. zakup x mieczy dla piechoty)
- możliwość leczenie siebie i bohaterów ( nie podczas walki, to niema być gra a'la Lineage, itp...) ziołami czy wywarami które samemu podczas polowań dało by się znaleźć... i oczywiście skill do tego
- rozbudowanie ataków na miasta... a nie tylko kawałek muru i to wszystko
- atakowanie murów samemu (sterowanie trebuszem) no i wiadomo skill do tego
- pływanie statkiem (nie w modzie tylko dodane do czystej wersji)
- tworzenie sobie np.: broni z różnych rodzai metalu (teraz jest tylko żelazo, a mogło by być jeszcze: brąz, miedź (jeśli już ją znali), węgiel, lub gotowych stopów - np.: khergicka stal itp... i skill "płatnerstwo" do zbroi oczywiście itd...
To by było wszystko co wymyśliłem. Ten temat może służyć tez do ulepszania i tworzenia modów... Tak ogólnie.
-
Zacznę od początku.
1) Już same trzy kołczany są przegięte (bo gdzie on je wszystkie trzyma?), a jeszcze nóż?...
2) Tak, to bardzo historyczne. Wtedy wszyscy używali dwóch mieczy na raz.
3) Już jest polowanie, ale jak rozwiązane, to już się nie wypowiem...
4) Tak, może być, ale byłoby to cholerstwo drogie.
5) Już można się leczyć odpoczynkiem. Zioła czy wywary nie były cudotwórcze.
6) Prawie niemożliwe na silniku M&B
7) Patrz wyżej
8) Trudno to rozwiązać, co widać po modach - pływanie po lądzie czy blokowanie się w wodzie (nie wspomnę o mostach)...
9) Myślisz, że cokolwiek zdziałasz w walce mieczem z brązu albo węgla? I od kiedy węgiel to metal?!
-
No oczywiście... Węgiel to metal, a brąz to najlepszy stop pod słońcem... Nie zrozumiałeś idei. Chodziło mi o wykorzystanie węgla w tworzeniu stopów... A powiedz z czego się robi stal? Zawsze wydawało mi się że z rudy żelaza i węgla... Poza tym nie bądź sceptyczny tak bardzo... Dwa miecze to urozmaicenie. Sztylet który waży góra 1,5 kg to chyba nie aż taki ciężar. Nie zrozumiałem o czym mówisz w punkcie 3... A co od silnika gry -> czemu myślisz że silnik w przyszłości nie będzie ulepszany. O komputerach nie mówię... Bo większość modeli które teraz są "najnowsze" stają się przestarzałe wraz z upłynięciem kilku miesięcy, najwyżej po jednym roku...
-
Walka dwoma mieczami to nie potrzebne udupianie gry, podobnie jak z tymi ziołami, może jeszcze fajkowe ziele z zachodniej ćwiartki... Tyle w tym ode mnie.
Silnik m&b: warband również nie będzie pisany od nowa, więc chyba również i w tym przypadku część rzeczy odpada. Może dopiero przy m&b 2 ???
-
Nie spodziewałem się tu takiej krytyki. Ale to jednak prawda, na silnik trzeba poczekać. Ale pomysł sztyletu ciągle zdaje mi sie dobry...
-
Tylko powiedz mi: w czym on pomoże w walce?... Do blokowania? Tak, oczywiście. Nie zblokujesz żadnej strzały (chyba, żeś Geralt), a przy każdym blokowanym uderzeniu lewą ręką będzie ci odskakiwał, zostawiając Cię na chwilę bez blokady. Bardzo pomocne.
-
Na pewno nie zniszczysz nim nawet 10 wrogów którzy cię obeszli. Może zabijesz nim 1 czy 3 i to cie może przed śmiercią i porwaniem (jako więźnia) uratować, ale może tych kilka zniszczonych pozwoli ci łatwiej odzyskać rzeczy i ludzi w kolejnej walce przeciwko tym którzy cie porwali. Tak poza tym, sam nie masz jakiś pomysłów?
-
Pomysły raczej nie do zrealizowania. Walka dwoma mieczami jest nie tyle co niehistoryczna, to niemożliwa do stworzenia, drugi miecz może być co najwyżej jako tarcza.
Sztylet który waży góra 1,5 kg to chyba nie aż taki ciężar.
O.o 1,5 kg? Sztylet? Niektóre miecze jednoręczne ważyły po mniej.
Co do trebusza, wiadomo, przydałby się w użyciu, a nie tak sobie stoi. Same oblężenia też już się nudzą, więc przydałoby się jakieś urozmaicenie.
-
Waga sztyleta zależy głównie od tego czy jego rączka jest drewniana czy metalowa... Potem już długość i szerokość... wiadomo. Chyba ze mówimy o wadze w M&B która zdaje się być odmienna niż ta naprawdę.
-
Dobrze, ale nie przesadzajmy, rękojeść to akurat najmniej waży, najwięcej waży samo ostrze. A nie słyszałem, by sztylety czy miecze miały metalową rączkę, chyba, że niektóre noże, które były robione z jednego kawałka stali, a to wtedy i tak były lżejsze. Sztylety na pewno nie ważyły nawet 1 kg.
-
Szczerze to trudno mi dalej dyskutować bo nie mam argumentów ;P Ale jest w M&B tytułowy "sztylet" który metalową rączke ma... :P chociaż waży 0.5 ale jeden kit. Tak więc Temat ten jest nie o pomysłach tylko o negowaniu moich i o sztylecie - tak jak z góry zakładałem... ;)
-
Nie poddawaj się, o twoich pomysłach zawsze można podyskutować :)
-
Pomysły podane na początku to większość już jest inne są niemożliwe do zrealizowania(walka 2 mieczami) ,no poniekąd można walczyć dwoma ale 2 robi za tarczę.Trebusz jest niemożliwy, można by go zrobić ale nie do naszej obsługi tylko dla specjalnej jednostki.Pływanie statkiem jest. Leczenie ziołami ?? podczas walki?? gnie cię coś??. Możliwość zakupu leprze eq dla wojska chyba Daedalus zrobi dla swojego RES moda. Ataki na miasto hmm ściągnij sobie specjalne Tweak z MBREPISTORY. Cóż w ostatnim powiem ci tyle, A jak myślisz ?? miecz z brązu złamał by się szybciej, a o węglu nie wspomnę tym nawet no niewiem czego nie zrobisz. Jak co brąz i miedz były juz wcześniej.
-
Przeczytałeś dokładnie? Tam wyraźnie pisze że "leczenie nie podczas walki" bo to niema być jakiś Lineage czy gorzej: Tibia :P. A ty dalej drążysz z tym węglem i brązem... Naprawdę wyglądam na takiego osła że myślę o mieczu z węgla?! Kto by to zrobił? Hmm... Jednak węgiel był poniekąd wykorzystywany mocno w tworzeniu japońskich mieczy. W japońskim stopie który uznawany był za czołówkę w metalurgii główna rolę brał węgiel oczywiście w dobrych proporcjach z żelazem i jeszcze jednym składnikiem którego nazwy nie potrafię sobie przypomnieć... ;) Tak by to wyglądało... A dlaczego to trebusz nie może być używany? Myślę że dało by się stworzyć go jak obiekt interaktywny a nie jako ozdoba lub co gorsza - budynek... Chociaż nie mi to mówić, bo ja się na moddingu nie znam za dobrze...
-
Oj, chłopie... Aż mnie ręka świerzbiła, żeby napisać tu post.
1. Atak 2 mieczami- głupota, ale 2 toporkami u Nordów, to coś :)
2. Nóż ściągnięty z CS'a? To nie bierz 3 kołczanów, lub idź do bagażu. Możesz jeszcze zostawić jeden kołczan zamieniając go z wrogą bronią.
3. Łowienie i zbieranie żarcia? Głupota.
4. i 5. Tak jak powiedział Mat.
6. Pływanie statkiem... nawet... A jak to zrobisz?
7. Własne zbroje? Bez sensu.
I jeszcze coś.
- tworzenie sobie np.: broni z różnych rodzai metalu... , węgiel,...
To da się jeszcze wybaczyć.
No oczywiście... Węgiel to metal... A powiedz z czego się robi stal? Zawsze wydawało mi się że z rudy żelaza i węgla...
WĘGIEL NIE JEST METALEM!!! Jak nie wierzysz, znajdź jakąkolwiek tablicę Mendelejewa. Znajdziesz tam, że WĘGIEL NIE JEST METALEM!!!
(http://gfx2.bryk.pl/text/00028/00028948.jpg) C to węgiel.
Jednak węgiel był poniekąd wykorzystywany mocno w tworzeniu japońskich mieczy. W japońskim stopie który uznawany był za czołówkę w metalurgii główna rolę brał węgiel oczywiście w dobrych proporcjach z żelazem i jeszcze jednym składnikiem którego nazwy nie potrafię sobie przypomnieć
To tworzenia samurajskich mieczy używano:
- Metalu,
- Minimalnej ilości węgla,
- Okruchy żeliwa (też w minimalnej ilości).
Za czołówkę uznawane było żeliwo i metal. Węgiel wcale nie był taki cudowny, jak mówisz. I te żeliwo właśnie było tym tajnym składnikiem.
-
Czy ty naprawdę wierzysz w to że ja myślę że węgiel jest metalem?! Boże za co?! Mówiłem że może być u kupców jako dodatek do tworzenia własnych stopów! A dałem go między żelazo i brąz żeby było wiadomo o co mniej więcej chodzi... Tablice Mendelejewa znam dobrze więc z łaski swej nie musisz tu dodawać jeszcze jednej... Ty masz 100% pewności że żeliwo to była czołówka? Zdaje mi się że owy stop jest twardy ale cholernie kruchy... I podatny na temperatury - co mogło być jego plusem jednak jego wytrzymałość to ogromny minus. W pierwszym cytacie rzeczywiście wychodzi tak jakbym myślał o węglu jako metalu - tak jednak nie jest. Przepraszam za wprowadzanie w błąd, jednak można był się po brązie domyśleć że chodzi mi o tworzenie stopów. A co byś powiedział na stałe dodanie zróżnicowanych cen więźniów (nie w modzie), co do zakupu to nie jest to tanie jednak da efekty. A wiem że po około 100 dniach (w grze) nasze sakwy mogą mieć do 150 000 denarów i odpowiednie dla naszej postaci eq więc zakładając że mamy np.: 30 nordyckich weteranów którzy mają topory za 2000 denarów (czym większa cena tym lepsza jakość - tylko poglądowo, w grze nie zawsze tak jest...) chcemy im dać topory za 3000 to w denarach wyjdzie nas to (oczywiście składa się zamówienie u zbrojmistrza na tych 30 toporów, nie że jeździmy po miastach i szukamy...) : 90 000 - inwestycja wysoka aczkolwiek opłacalna, gdyż topory po ulepszeniu na husklarów zostawały by u nich i ew. moglibyśmy sobie je dać nowym weteranom - ponieważ husklarzy mogą ale nie muszą dostać lepszych... Dalej -> drugi cytat to zawiera bardzo trudną rzecz... naprawdę... IRONIA - czy ktoś tu o tym słyszał? Gdybym myślał że węgiel to metal to raczej bym tu nie pisał. I jeszcze jedno czy zanim ktokolwiek wyrazi krytykę niech może na starcie przeczyta całość - nie jest jej dużo a samo to może uchronić mnie od powtarzania tego samego...
edit
Masz stara tablicę... Teraz ten 16 i 18 uhn jest odkryty tylko 3 (13,15,17) są nieznane... ;P
-
Inwestowanie uzbrojenia dla wojska? To sobie wyobraź, że mam np. 200 swadiańskich rycerzy, i chce kupić im lepsze np. lance. 200 X ok. 1000 (średnio lepsze) = 200 000, czyli nie mów mi, że opłacalna inwestycja. By chociaż kowal dał jakąś zniżkę...
A tablica jest z Wikipedii, więc dymi błędami. Chodziło w niej o to, żeby pokazać położenie węgla, a nie innych pierwiastków.
Specjalistą ds. mieczy samurajskich nie jestem, ale żeliwo jako tajny składnik mogło być lepsze (w odpowiednio małych proporcjach). Np. przy niektórych ciastach używa się aromatów, pozornie niepotrzebna kropelka a daje tyle...
pozdro
-
Rzeczywiście... Masz racje co do aromatu. Ale ja miałem kiedyś w dłoni żeliwny pręt (1,5cm średnicy). Ot tak do niczego. Uderzyłem nim w drzewo i co ? złamał się w 2 miejscach(!) Było to żeliwo nowe, kupione na budowę ale trochę zostało więc... Eh. Może jest inny lepszy stop który się do produkcji broni nadaje ale powątpiewam... czy sprawa z tym węglem jest wyjaśniona? Broń dla wojska... Hmm. Czy opłaca się taszczyć 200 rycerzy albo inaczej 200 ogólnie wojska? "Bes sęsu..." ;) (UWAGA początek ironii!) Renoma wynosi potem najczęściej całe i wielkie 1 (UWAGA koniec ironii!)
-
A ja kiedyś jako dziecko spróbowałem takiego aromatu. Miał ohydny gorzki smak. A ciasto z tym aromatem było jakoś smaczne...
To zależy od proporcji. Jak nawalisz tego żeliwa jak na chama, to miecz Ci się rozleci, a jak w odpowiednio małych ilościach, to wyjdzie Ci miecz samuraja.
Ja zawsze taszczę za sobą 200-300 wojska po to, żeby się nie martwić o stracie jednego, dwóch żołnierzy. Ale to zależy od gustu...
pozdro
-
Tak właściwie to nie jest taki zły plan. Ale pod warunkiem że na początku zdobyło się odpowiednio dużo renomy... Ale z aromatów najgorszy jest waniliowy wypity sam. Radze nie próbować. Ale np.: jak wlejesz całość do kawy to możesz komuś nieźle obrzydzić życie... Eee to już jest chyba offtop ;P Może sam masz jakieś pomysły?
-
Maj Gad...Świetne pomysły ogólnie nie do zrealizowania...Btw mówisz żeby nie kierować się Lineage'em (Leczenie podczas bitwy) a Sam wysuwasz z Niego własnie pomysł (Gladiator walczący takowym sprzętem) co do reszty pomysłów ciekawe serio ale uważam iż już przewinęły się przez to forum.
-
Ehh. Nie mogę z niego wysuwać pomysłów ponieważ w niego jako tako nie grałem... Tylko widziałem. Na pewno któreś (albo wszystkie) się przewinęły. Inaczej się nie da... ;)
-
Sam jakoś pomysłów nie mam, przed wejściem na forum miałem, ale teraz, po poznaniu tych wszystkich modów...
Jednak jeden jeszcze pozostał... jechali go już na tym forum, bo nie ma nic wspólnego z M&B, ale... jest to zakładanie rodziny. Niby nudne i w ogóle nie o wojnie, ale jednak coś w tym jest... nie mówię o wersji dla zboczeńców, których interesowałaby wyłącznie kopulacja, ale o wersji, gdzie ma się swoją "Lady", tak jak lordowie.
pozdro
-
Krae ma racje istnieje taki proces jak nawęglanie stali dzięki temu stal jest twardsza ale też i krucha a nawęglaną stal macie np w młotkach.A co do pomysłów to:
-Bitwy morskie istnieją w modzie Roots of Yggdarsil (czy jakoś tak)
-Walka dwiema brońmi naraz byłaby nie realna.
-Raczej istnieją skille leczenia bohaterów i drużyny więc niewiem poco jakieś leki.
-Ja bym wolał np takie ulepszenie zamku jak Kuznia w której możnaby było składać zamówienia na broń dla wojska za tylko 1/4 ceny(zależy od trade skilla) u kupca + koszt materiałów np żelazo,narzędzia.
-Trebusze są chyba faktycznie nie realne na dzień dzisiejszy.
-Zamiast wykuwać własną broń i zbroje lepiej by było np wybierać wygląd i statystyki u płatnerza i np po miesiącu odebrać gotowy produkt.
Co do reszty to nie mam zdania
-
Ale jak chcesz wybrać statystyki? Chodzi ci o umiejętności czy o odporność zbroi, jej waga i opór tarczy itp...? No właśnie samo słowo opór wiadomo - ale o co chodzi w tarczach? Bo wielkość wiadomo, szybkość ale opór? Co on daje?
-
Zbiera mniejsze obrażenia. Tarcza też ma swoje życie, na pewno widziałeś kiedyś jak Nord rozwalił komuś tarczę.
Moimi marzeniami są maszyny oblężnicze przy oblężeniach, większa interakcja z innymi lordami (np wkurza mnie to że jak go pojmę to nie mogę potem wypuścić), powiększenie mapy (np wykorzystać ten kawałek bez gór w królestwie Rhodoków i zrobić tam przejście "za góry" no i w miastach położonych nad morzem zrobić porty z których można by popłynąć na jakieś wyspy/inny kontynent gdzie byłaby 1 czy 2 nowe frakcje do podbicia), rozbudowane sterowanie wojskiem (np żeby można było wybrać sama ciężka konnicę, łuczników konnych albo samych kuszników bez łuczników), dodanie formacji podczas bitew (np Rhodokowie ustawiają się w dwurzędzie i nadstawiają piki na konnicę albo żeby Khergici jeździli w kółko w jakimś odstępie od wroga i ostrzeliwali go z łuków czy ustawienie pawęzy przed sobą aby ukryć się przed łucznikami przy oblężeniu zamku) no i coś z poziomem trudności czy malutką fabułą (jasno pokazany cel gry - podbić cała Calradię) bo nawet najlepszy singleplayer kiedyś się nudzi ;]
-
1. Chyba był mod na maszyny oblężnicze,
2. Te powiększenie mapy to naprawdę się przyda. Znudziło się mi ciągłe chodzenie po tych samych miejscach,
3. A tak nie jest? Od ciebie zależy CAŁKOWITE sterowanie wojskiem, poza formacjami,
4. Formacje się przydadzą, ale nie są takie łatwe do zrobienia,
5. M&B jest znana z tego, że to NIE jest gra o fabule, sam robisz wszystko, to tak, jakby The Sims przerzuciło się na mordowanie i zamachy terrorystyczne :)
pozdro
-
Ciekawy pomysł... Mapa i porty nowe frakcje też są ok. Formacje ja raczej bym wolał zrobić jako "grupy" np.: było by w oknie drużyny pod "Awansuj do..." takie coś: "Dodaj do drużyny 1-10" czy 20.... i potem tak jest teraz (w czasie bitwy) po naciśnięciu backspace były by te utworzone grupy zamiast "Piechota", "Kawaleria" i "Łucznicy". Tak moim zdaniem.
-
@UP
Nom takie dzielenie na drużyny jest chyba jednak lepsze. Tylko chciałbym aby każda jednostka miała swój "specjalny" atak (np ten kołowy atak Khergitów czy ściana z włóczni Rhodoków) bo każda armia ma swój potencjał ale nie można go w pełni wykorzystać przez brak rzeczy które w rzeczywistości byłyby podstawą.
@przybor
1. Pamiętasz może nazwę? Poza tym w wywiadzie o Festung Breslau było coś o rozwalaniu murów z broni wielkokalibrowej więc chyba est to możliwe.
5. Tak ale po jakimś czasie się trochę wszystko nudzi, zwłaszcza gdy maż juz prawie każdego wojaka na 1 uderzenie. Przydałby się cel lub urozmaicenie zadań. Sama kampania wojenna od czasu do czasu nie wystarcza. W Postalu też mogłeś decydować jak zrobisz poszczególne zadania: czy staniesz w kolejce i grzecznie poczekasz na swoja kolej czy zrobisz rzeź i zabierzesz wszystko co się da, czy spróbujesz ukraść to co ci potrzebne bez marnowania amunicji i czasu. Tutaj też mógłbyś podbijać Calradię na wiele sposobów :)
Zapomniałem jeszcze dopisać że marzy mi się coś takiego, że przy własnej rebelii zostajemy królem/cesarzem/chanem/kimś tam, a jako lordów możemy zwerbować bohaterów z gospód i zadecydować czy będą naszymi wojakami tak jak teraz, czy dostaną wolną wolę i będą naszymi wasalami. My, jako król będziemy mogli decydować o wojnie/pokoju, o tym kto dostanie jakie lenno, o wyprawach wojennych itd. Oczywiście pokój musiałby zostać zaakceptowany przez obie frakcje bo byłoby to za łatwe gdybyśmy przegrywali i podpisali sobie pokój żeby się podreperować. Nasz marszałek mógłby co tydzień przynosić raport z sytuacji politycznej i militarnej w naszym państwie i częściowo wrogich.
Inną fajną rzeczą byłoby tworzenie własnych armii tzn mamy kilka slotów i tworzymy z nich drzewko rozwoju. Każdemu slotowi czyli typowi jednostki wybieramy ekwipunek. Potem w naszych wioskach powstawaliby rekruci takiej armii :) Aby to nasza armia nie była ponad innymi, można by wprowadzić jakieś punkty do wykorzystania jak w Worms 4 Mayhem przy tworzeniu własnych broni. Ale tutaj się chyba za bardzo rozmarzyłem ;]
A w przypadku większej mapy, za morzem na wysepkach mogłyby być jakieś dzikie plemiona a na jakimś innym kontynencie Arabowie czy hindusi na słoniach :)
@EDIT
Może napiszemy maila do ludzi od M&B? Może chociaż jedną z tych rzeczy dodadzą? :D
-
Takie rzeczy to tylko w Erze :P Ale może w M&B 2... kto wie?
A jak już wspomniano o FB to ja się tak zastanaiwam, co dzieje się z produkcją moda, bo przez chwile było nawet oficjalne forum teże modyfikacji było zamknięte...
-
Tak... w M&B 2 będzie wszystko...Nawet tego czego nie może być i tak będzie...
-
http://www.youtube.com/watch?v=yOEng8LS-1c&feature=related
może to komuś pomóc przy uzbrojeniu nie wiem czy to posiada prawa autorskie.A tak przy okazji fajna nuta.
Nie wiem czy dałem to w dobrym wątku
-
Ale jak chcesz wybrać statystyki? Chodzi ci o umiejętności czy o odporność zbroi, jej waga i opór tarczy itp...? No właśnie samo słowo opór wiadomo - ale o co chodzi w tarczach? Bo wielkość wiadomo, szybkość ale opór? Co on daje?
Chodziło mi o to że masz pewną ilość punktów i inwestujesz ją albo w obrażenia albo w prędkość albo w zasięg(długość) a od wybranych statystyk wynikała by waga.
-
Witam
Trebusze w grze to chyba zaden problem skoro leciwy "Defender of the crown" swietnie sobie z nimi radzi. Dla mnie pierwsza rzecza do zmiany i to natychmiastowej jest obrona zamkow i miast !!! jedna drabina po ktorej wchodza atakujacy powoduje ze z garsta ludzi mozna sie obronic przed najwieksza armia wiec co za problem zeby drabin bylo np piec? Atak na miasta i zamki tez wymaga zmiany bo w przeciwienstwie do bitwy gdzie walczy sie do ostatniego wojaka w miastach i zamkach wystarczy pokonac 200 osob i zamek zdobyty pomimo tego ze stacjonowalo w nim powiedzmy 800 wojakow
-
Dla mnie elementami brakującymi do idealności M&B są:
-udoskonalony rozwój miast, zamków i wiosek oraz ich ekonomia.
Mogłaby być wymieniona ilość poddanych, która miała by maksymalna liczbę jak i minimalną(żeby ci raidem nie skosili całej wsi). Powinna być wymieniona cała ekonomia wiosek i miast tzn. produkcja w kilogramach i ile dostajesz z tego podatku(podatki powinny być ustalane, kosztem nastawienia lokacji). Powinieneś mieć możliwość wybrać aby dostawać podatki w towarach. Wieś powinna być wyspecjalizowana w kilku towarach a nie w 15 jak jest obecnie.
Czas potrzebny do budowy budynków powinien być zależny nie tylko od umiejętności inżynieria ale także od ilości ludzi przeznaczonych do zadania oraz ilości narzędzi. Jeśli więcej chłopów pracuje tym mniejszy jest produkt wioski. Garnizon także powinien pomagać. Powinna być możliwość nająć robotników, inżynierów i architektów (automatycznie) z pobliskiego miasta.
-większa interakcja z więźniami
-spływy po rzekach
-drogi zarówno na mapie jak i na polu bitwy
-
Za skomplikowane i nie potrzebne moim zdaniem :) Jedynie interakcja z więźniami mi się podoba.
-
Wydaje mi się, że fajnym pomysłem byłoby, gdyby podczas bitew zdarzały się pojedynki (np. pomiędzy dwoma przywódcami). Wszyscy inni staliby dookoła, w odległości rzutu oszczepem i w momencie przegranej któregoś z nich, poddawaliby się. Sądzę również, że większe zindywidualizowanie cech kulturowych i religijnych poszczególnych nacji, polepszyłoby klimat w grze. Mam na myśli to, że wszyscy w grze wydają się być cywilizowani, a przecież np. Nordowie powinni posiadać trochę "dzikości"...
-
Gdyby istniała możliwość pojedynków to bitwa byłaby za łatwa, chyba że AI wrogiego lorda byłoby na naprawdę wysokim poziomie. Lepiej gdyby AI zmieniało się wraz z muralami: im większe tym twoi ludzie lepiej walczą im mniejsze tym gorzej lub uciekają z bitwy.
Co do cywilizacji to chyba najdziksi powinny być plemiona koczownicze typu Khergici i Vaegirzy.
-
AI powinna być dynamiczna... Zmieniać się w zależności od tego, jak dużą przewagę możemy zyskać w ogólnym rozrachunku, ale nie oszukiwać. Czyli gdy np. kupimy lepszy miecz powinna być stała. Natomiast w przypadku wspomnianego pojedynku powinna być niemożliwa. Odnosząc się do nacji porzućmy to, kto powinien być "dzikszy". Chodzi mi o to, by różnica pomiędzy nimi nie ograniczała się jedynie do koloru i rodzaju jednostek (wiem, że różnic jest więcej, ale prawie wszystkie dotyczą walki, a nie do wizerunku danego państwa).
-
A czy nie dało by się założyć swojej wioski i ufortyfikować ją do zamku czy miasta, tylu chłopów co można odbić a potem to wkomponować w całość gry, a może nawet zrobić miasto, bądź odbudować jakieś ruiny, zresztą mówią bohaterowie o tym, że były jakieś miasta inne, kiedy opowiadają swoje historie.Dość specyficzne, ale na pewno inne niż dotychczasowe możliwości. Kiedy rosła by renoma ludzie sami by mogli przychodzić, i nie trzeba by tułać się po mapie czy służyć jakimś królom.