Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade => Rozmowy o M&B => Wątek zaczęty przez: seth257 w Marca 11, 2009, 20:02:32
-
Witam. Jestem pierwszy raz na forum i chcę zadać pytanie. Zapoczątkowałem rebelię na ziemiach Vaergów, podbiłem ich wszystkie miasta i zamki i dołączyłem do Khanatu. Zapoczątkowałem tam wprowadzenie innego władcy na tron i dokonałem tego. A teraz pytanie jak się od nich odłączyć nie tracąc zamków, wsi itp. Wiecie jak to zrobić czy znowu rebelka?
-
Witam. Jestem pierwszy raz na forum i chcę zadać pytanie. Zapoczątkowałem rebelię na ziemiach Vaergów, podbiłem ich wszystkie miasta i zamki i dołączyłem do Khanatu. Zapoczątkowałem tam wprowadzenie innego władcy na tron i dokonałem tego. A teraz pytanie jak się od nich odłączyć nie tracąc zamków, wsi itp. Wiecie jak to zrobić czy znowu rebelka?
Musisz spowodować, że Twoje stosunki z władcą się pogorszą. Najprościej jest albo wymówić mu służbę nie oddając zamków, albo złupić jakieś "własne" wsie.
Problem tylko w tym, że musisz potem zdecydować się, czy chcesz służyć innemu królowi lub pretendentowi do tronu, czy zabawić się w bycie samozwańczym królem.
To drugie rozwiązanie jest obłędnie trudne, bo będziesz musiał zmierzyć się naraz przeciw kilkudziesięciu lordom.
Problem w tym, że oni są nieuchwytni i mogą Cię wykończyć poprzez nękające ataki w wielu punktach mapy na raz, gdzie niektóre ataki będą prawdziwe, a niektóre pozorowane.
I tak, masz komunikat, że zamek xx został zaatakowany. Ruszasz w jego kierunku i zanim jeszcze odbyłeś 1/4 drogi dostajesz nowy komunikat, że zamek yy i zamek vv również są oblężone.
Decydujesz się jechać do zamku xx, gdyż taki miałeś pierwszy komunikat, a na miejscu okazuje się, że lord zrezygnował z ataku, zaś zamki pozostałe faktycznie są napadane przez 2500 ludzi.
Jeśli ciągnąłeś ze sobą 300 Spartan, to żołd na takie bieganie Cię wykończy, a czasu na handelek mieć nie będziesz. Zaś walka z 2500 atakującymi za pomocą 300 Spartan nie zawsze ma szansę powodzenia.
Ale jak chcesz sprawdzić swoją odporność na stres, to polecam rozgrywkę hardcore, czyli rebelię pełną gębą.
Sam jestem ciekaw czy któryś z forumowiczów ją ukończył z powodzeniem (no i ciekaw jestem jego rad).
-
Ja kiedyś próbowałem ale długo to nie trwało... To nie to samo wole czuć nad sobą dyktat króla Haralusa. Nie mam cech przywódczych (tak w sensie realnym) wole być zarządzanym niż zarządzać. Ale jeszcze kiedyś spróbuję wtedy pewnie wrzucę jakiś ciekawy screen.Tymczasem
-
Jak chcesz coś takiego to jak ci się poszczęści poproś lorda (jak w mojej wersji 1.011) no i może dostaniesz tylko że chyba reputacja u króla spadnie.
Radziłbym ci pomóc np. Lethwinowi poszukiwaczowi i podbijać razem z nim ( niewiem ale może z nim można gre skończyć )
-
W rebelii przeciw wszystkim byłem przez ok. siedem wirtualnych dni. Przez ten czas straciłem wszystkie zamki i wsie. Dalsza rozgrywka nie miała zbytniego sensu więc zakończyłem swoją wyprawę.
-
Cóż, mnie udało się wytrwać ponad 3 miesiące rebelii, nawet nieco zwiększając obszar wpływów.
Na razie zarzuciłem tą rebelię (może wrócę do tego save'a.
Ale obecnie próbuję innego rozwiązania, czyli rebelii na rzecz Uzurpatora, by po jej wygraniu wzniecić rebelię na własne konto. Może dzięki temu będę miał mniej przeciwników (bo tylko tylu lordów ilu sam przyłączę do królestwa Uzurpatora.
Faktem jest, że Rebelia na własny rachunek jest cholernie ciężką rozgrywką (co miałeś okazję się przekonać na własnej skórze.
-
Wskazówki :
*rozwinąć taktykę
*nie wysyłać żołnierzy samych - gdy walczą z tobą walczą lepiej (błąd gry)
*WAŻNE Jak robimy rebelię warto podlizać się lordom będącym sojusznikami kraju w którym robimy rebelię !!! - inaczej wypowiedzą wojnę rebelii i jest podwójny kłopot :(
-
Nie wiecie może czy będąc samozwańczym władcą można tworzyć swoich lordów i jak to robić??
-
Tworzyć lordów? Nie, nie da się. Bez pretendenta możesz walczyć tylko i wyłącznie sam.
-
*nie wysyłać żołnierzy samych - gdy walczą z tobą walczą lepiej (błąd gry)
To nie błąd ;). Po prostu masz takie rasistowskie opcję, które umacniają twoich i sojuszniczych (gdy prowadzisz tę samą batalię) żołnierzy : P. Ja teraz gra po raz drugi, za pierwszym razem miałem wszystkie opcję easy i poszło z górki, przejąłem 3/4 i uznałem że ta 1/4 jest na tyle słaba (nordowie i rodhocy nawalali się bez przerwy, wszyscy lordowie którzy nie dostawali łupnia lizali rany w zamkach), więc zacząłem od początku. Teraz gram na pełne obrażenia w siebie i sojusznicze jednostki (widzielibyście moją minę gdy dostałem pałką, straciłem resztę życia, spadłem z konia i 5 dniowa misja z ochroną wioski zakończyła się niepowodzeniem xD), a także bez save'u, ale muszę przyznać że na tym polu czituje. Rzadko można wytrzymać takie wybryki jak np. napad dwóch Vaegirskich lordów wraz ze mną na zamek Khageritów... po prostu masakra, 70 wyszkolonych rycerzy jeźdzców i weteranów stoi pod zamkiem i daje się strzelać! Jakiś cholerny błąd z kładką, która była źle ustawiona... Ale poza tym to mam od 107% do 97% (czasem zmieniam rozmiar bitwy :)).
Mam pytanie, a nie potrafię znaleźć jednoznacznej odpowiedzi, podobno jest jakiś mod w którym możemy zostać królem (kusząca propozycja) mieć własnych lordów, pełnić jednocześnie rolę marszałka i wybrańca boskiego bla bla bla... Mógłby mi ktoś podać link do tego moda i powiedzieć czy da się przerzucić save z Native na ten mod?
-
Tak jest taki mod. Chyba najbardziej rozbudowany pod tym względem jest Swords of Damocles. Poza tym są też prostsze wersje, gdzie możesz tylko rekrutować lordów, zmieniać kulturę frakcji i rozdawać lenna. Taki prostszy skrypt jest na przykład w Age of Machinery lub w wersji Beta mojego moda Western Invaders.
Temat o Swords of Damocles i Western Invaders znajdziesz w dziale "Polskie mody"
Temat o Age of Machinery w dziale Mody.
-
Ja bardzo lubie robic rebelie zatrudniac wlasnych Lordów zwłaszcza w Western Invaders
Zatrudniam rozdaje lenna rozkazuje co maja robic i bez wiekszych ceregieli jak w SoD
(nie żebym krytykowal) Nie ma to jak Samuraje kontra Veagrowie.