Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade => Rozmowy o M&B => Wątek zaczęty przez: beryn w Lutego 23, 2009, 16:56:15
-
Czy w M&B 1.010 można mieć własną frakcję??
-
NIE!
-
Jak nie frakcje można mieć ale nie można mieć lordów.
-
Swojej frakcji nie można mieć, bo państwo rebelianckie tak naprawdę do nas nie należy i wątpię kto(oprócz hardcorowców typu Alkh) jest wstanie sam poprowadzić rebelię, chyba ze przeprowadza ją w kraju które nie miało wojny.
-
Właśnie to państwo należy do ciebie i tylko do ciebie.
-
Jeśli lubisz rozgrywkę hardcore to proponuję zagrać królestwem rebelianckim, ale uprzedzam - nerwica murowana.
Więcej opisałem tutaj:
10. Rozgrywka HARDCORE - czyli REBELIA (http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=1804.msg25629#msg25629)
-
Czy według ciebie "coś" co ma parę miast, zamków i wsi, Jednego tylko króla który jest jednocześnie swoim własnym wasalem to prawdziwe królestwo?
-
Cóż, jeśli jest w grze taka opcja, a niektórych graczy znudziła już standardowa rozgrywka to czemu mieli by się nie zmierzyć z najtrudniejszym zadaniem, czyli bycie królem autokratą?!
-
grałem już rebeliatami szwadii i było ok tylko ciągle atkowali mnie xD
A czy jak mam swój zamek to mogę zawrzęć z kimś sojusz??
-
Sojuszu zawrzeć nie można. Zapewne nie można również otrzymać od wójta miasta questa proszącego o zawarcie pokoju pomiędzy królestwami.
Nie próbowałem na razie trzeciej opcji, czyli ponownego złożenia przysięgi innemu królowi. Może to byłby sposób na zapobieżenie ataku na moje jakże delikatne państewko choćby ze strony jednej z nacji?!
Prawdę mówiąc to obecnie walcząc z Nordokami i Swadią, której wypowiedziałem przysięgę, jakoś nieźle sobie dawałem radę. Rhodoków i Kharegitów wykończyłem zanim wypowiedziałem przysięgę, więc oni nie stanowili problemu.
Niestety Vaegirzy, którzy przez większą część istnienia mojego rebelianckiego królestwa mieli ze mną stosunki pokojowe, właśnie wczoraj wypowiedzieli mi wojnę od razu ruszając na Suno. Próbowałem ratować to miasto przed ich atakiem.
Niestety chyba było nie do obronienia, gdyż ich armia była niesamowicie podrasowana, a liczyła bagatela ok. 2600 jednostek.
Pewnie mógłbym ich rozbić w polu, ponieważ jednostką szybkiego reagowania o liczebności 100 rycerzy plus zapasy pobliskich zamków zebrał bym ponad 200 woja.
Problem jednak w tym, że w momencie ataku Vaegirów na Suno obudziły się również zapędy Nordoków wobec mnie i co najbardziej bolesne Swadii w drugim krańcu mapy.
Cały czas kombinuję jakby tutaj rozbić w pył tą 2600 armię Vaegirów, a zarazem zniechęcić choć na jakiś czas Swadian i Nordoków. Ale na razie nic mi do głowy nie przychodzi. Po prostu nie mogę być w trzech miejscach na raz. Choć ataków mam nawet więcej niż te 3, lecz pozostałe to zagony na moje wsie, a tutaj już niestety muszę sobie odpuścić, gdyż najważniesze są dla mnie obiekty z załogą, nie wsie.
-
Zawsze możesz(czego nie polecam) użyć cheata z przenoszeniem się w inne miejsce na mapie ;)
-
Nie używam cheatów, bo jaką przyjemność niosło by samo granie. Cała przyjemność w strategicznym myśleniu (choć czasami mnie krew zalewa w tej rozgrywce), nie zaś oszustwach.
No i bez sensu były by poradniki z takiego grania.
-
Tym, ktorym podoba sie klimat Native'a, a marzy sie porzadne wlasne panstwo, a nie jakas rebeliancka swołocz, polecam moda Native Expansion. Niewiele zmienia w samym klimacie gry, a poprawia takie smaczki, jak na przyklad mozliwosc rekrutacji lordow, wyboru wlasne koloru czy nazwy panstwa. Ulepsza tez wiele innych, mniejszych rzeczy.