Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade - Modyfikacje => Mody do Mount&Blade => Wątek zaczęty przez: Reykoil w Lutego 18, 2009, 06:12:17
-
Cześć
Mam pytanie, czy istnieje mod zmieniający klasyczną bitwę z M&B na bardziej krwawą?
Chodzi o realizm walki, więcej krwi, uszkodzenia ciała, czy np. odcinanie kończyn (obrzydliwe ale prawdzie)
Rozgrywając wielką bitwę przydało by się więcej "okrucieństwa wojny", prawda?
-
Obcinanie konczyn nie będzie realistyczne ale chyba nie ma takiego moda .
-
Dlaczego nie, pod jakim względem miało by nie być realistyczne?
Mam jeszcze jedno pytanie, tym razem dotyczące Custom Battle Mod. Czy jest możliwość by po wygranej walce gra nie wychodziła od razu do menu? W podstawce można było opuścić pole bitwy przez tabulator a automatycznie gra wychodziła dopiero po jakimś czasie. Głupie jest to. że po wygranej walce nie można się nawet przejść po polu bitwy i nacieszyć się zwycięstwem.
-
Policz sobię wage całego oręża + jego siła to chyba poinieneś załapać ,że nikt niemiał takiej siły.
Co do twojego drugiego pytania może spytaj Kurioriego może on coś wie
-
Policz sobię wage całego oręża + jego siła to chyba poinieneś załapać ,że nikt niemiał takiej siły.
To se policz że jeśli jedziesz na koniu pełnym galopem i ciachniesz takiego wojownika po łbie toporem, morgenszternem czy ciężkim dwuręcznym mieczem to efekt będzie nieco bardziej drastyczny a nie żeli kilka kropel krwi (już nawet nie wspominając że część wojaków walczy bez okryć głowy bądź innych część ciała)
-
Nie wiem jak ty chcesz kogoś pociąć Morgensternem ale ok xD
-
Uhm, mnie też to zastanawia o.o
-
Za dużo filmów dla masy. Odcinanie kończył to jakaś fikcja ; d Zwłaszcza morgenszternem.
-
Hmm... szczerze mi też jest trudno powiedzieć, ja jednak uważam, że można odciąć np. nogę w okolicy kolana, czy łydki. Czysto teoretycznie myśląc, gdy rozmachasz miecz dwu ręczny, to nie ma szans na odcięcie nogi? A morgensternem, to może mu chodziło, nie wiem, szczerze mówiąc nie mam pojęcia jakim cudem, on by chciał coś morgensternem coś odciąć :P . Może oglądałeś ostatnio film Mela Gibsona "Waleczne serce", gdzie na jednej ze scen filmu uderzając korbaczem w nogi angielskiego żołnierza, odciął mu nogę w kolanie :) .
-
A czy ja gdzieś napisałem o odcinaniu czegokolwiek? ;) Raczej coś takiego rzadko zdarzało się na polu bitwy, choć np. z odcięciem (mieczem, żeby nie było) np uniesionej do ciosu ręki taki rycerz na koniu nie miał problemu, ale już głowę tak potraktowaną trudno mi nieco wyobrazić. Chodziło mi raczej o same skutki ciosu, cięższą bronią, których to w m&b nie widać poza właśnie nie wielką ilością "krwi"
-
Z tym morgenszternem to chyba chodziło o np. poważne zranienie głowy a nie tylko lekkie zaczerwienienie od "vertex-paintowej krwi". Nie powiecie mi chyba, że jak ktoś czymś takim dostanie po głowie to będzie ona nadal w jednym kawałku?
-
Odciąć nogę czy też rękę to żaden problem jeżeli się tnie w miejscu łączenia stawów. Jeżeli nie wierzycie to odsyłam na arabskie strony, sam widziałem tam jak ucięli kolesiowi rękę w łokciu, dłoń w nadgarstku czy też nogę w kolanie. Linków nie podam bo propagowanie tego typu treści jest niezgodne z prawem.
Jak araby robią takie rzeczy zardzewiałym nożem to czy taki rycerz mieczem nie mógł czegoś takiego zrobić?
Oczywiście takie rzeczy nie zdarzały się zbyt często, ale na pewno raz na jakieś 50 bitew taka sytuacja, że kończyna została ucięta mogła się zdarzyć.
Co do tematu to sam szukam takiego moda.
-
Polecam film" Królestwo Niebieskie"to zobaczycie jak odpadają ręce i nogi
-
Film filmem a realistyczność tyczny się innymi prawami.
-
Polecam film" Królestwo Niebieskie"to zobaczycie jak odpadają ręce i nogi
Idąc tym tropem:
http://www.youtube.com/watch?v=O92PlG7kLcw
Tu dopiero kończyny lataą...
-
Istnieje mod brutality, nie można odcinac koniczyn ale zwieksza ilosc krwi na ekranie.
-
http://www.youtube.com/watch?v=BDEhEXTTzv0
Realistycznosc podobna jak w Krolestwie Niebieskim :) Film jest tak straszna szmirą, ze az szkoda gadac. Fabula i inne swoja droga, ale wypowiadajac sie tylko ze wzgledu na realizm bitew i walki jest chyba gorszy od Wladcy Pierscieni. Tylko ze we Wladcy to nie byla wada ;) Polecam zwlaszcza zwrocic uwage na "gwardię sokoła", która można by również nazwac "gwardią prosze, rozpruj mi podbrzusze" :)
A teraz nie offtopowo - bitwy w MB nie sa takie zle pod wzgledem krwii i brutalnosci. Wbrew pozorom krew tylko na filmach tryska fontannami i bucha na kilometry w gore. W rzeczywistosci plyn ten zachowuje sie duzo spokojniej.
-
Na stronie army są filmiki z różnych cut testów, a przynajmniej kiedyś chyba były;), a co do latających kończyn, to kwestia broni uzbrojenia i innych takich czynników.
-
Co do tryskającej krwi to "The Eagle and The Radiant Cross" i wg mnie wygląda to średnio.
-
Już tak nie przesadzajcie :P. Porządny topór dwuręczny w pełnym pędzie na koniu przecinał prawię każdą zbroję. Ale trzeba było też uderzyć w odpowiednim momencie, o odpowiedniej sile i w odpowiednie miejsce. Byle jaki wieśniak (załóżmy, że w ogóle podniósł ten topór) nie potrafił nawet dobrze uderzyć w nieruchomy cel. Ale wysocy rangą żołnierze potrafili już trochę więcej. Ale jednak wszystko zależało od zbroi. Wieśniaków, któzy nie mieli zbroi można było ciąć jak się chciało. Co to za sztuka przeciąć dwuręcznym mieczem/toporem prawie, że nagą skórę? Aby wprowadzić takie coś do M&B trzeba by robić masę obliczeń itp.
-
Jak ktoś uważa że nie da rady odciąć kończyny bronią białą, to niech położy rękę pod siekierą i uderzy z całej siły :) Jak nadal będzie tą rękę posiadał to się z nim zgodzę.
-
Do postu wyżej przeczytaj post Buu on ci wszystko wyjaśnił
-
krew tryska dość mocno. Kiedyś nadciąłem sobie tętnice. Krew buchneła na prawie pół metra.
-
Już tak nie przesadzajcie :P. Porządny topór dwuręczny w pełnym pędzie na koniu przecinał prawię każdą zbroję. Ale trzeba było też uderzyć w odpowiednim momencie, o odpowiedniej sile i w odpowiednie miejsce. Byle jaki wieśniak (załóżmy, że w ogóle podniósł ten topór) nie potrafił nawet dobrze uderzyć w nieruchomy cel. Ale wysocy rangą żołnierze potrafili już trochę więcej. Ale jednak wszystko zależało od zbroi. Wieśniaków, któzy nie mieli zbroi można było ciąć jak się chciało. Co to za sztuka przeciąć dwuręcznym mieczem/toporem prawie, że nagą skórę? Aby wprowadzić takie coś do M&B trzeba by robić masę obliczeń itp.
Dobrze gada ;P
A należy dodać, że bardzo często sztychowano, była to najczęstsza technika walki.
Sztych i za tarcze, sztych i za tarcze, podobnie jak rzymianie. Celem było zabicie... a nie zabawa w odcinanie kończyn.
Ciężko było przeciąć zbroję tak aby koleś był na pół, łatwiej go przebić. A jak szły chłopy w pole z widłami do gnoju do częściej starano się ich ogłuszyć (co nie oznacza że głowy nie latały.) i w niewole, a potem ich wykorzystywać. Szkoda było ich zabijać jak mogli dla ciebie popracować... za darmo...
Nie znam moda, który dawałby mocniejsze "efekty" w grze =/
-
Topór dwuręczny w galopie na rumaku?O_o To chyba broń piechoty, bo ciężko manewrować takim dwumetrowym czymś nad głową konia-.-'. Poza tym zbyt wielkie wyolbrzymianie broni oburęcznych, a dyskredytowanie jedno.
-
Jedno jest pewne. Kiedy z bardzo dużą siłą bijąc ostrym mieczem przez nieosłonięty łeb... nie wytrzyma. Najprostszym przykładem jest praca kata, który bez problemu odcinał głowy skazańcom ( no chyba, że był słaby to wtedy "na dwa razy" musiał brać ) Tak samo gdy z równą siłą rycerz cisnął obuchem w nos. nie kończyło się tylko na zadrapaniu. Może na filmach przedstawiających bitwy trochę przesadzają, ale chłopaki, przecież to są ostre narzędzia, nie jakieś gumowe lalki. Tak czy inaczej przydał by się mod do M&B który przy criticalu dawał by nam odrobinę bitewnego ścierwa.
-
Za dużo gier w tym M&B. Topór dwuręczny, konno, w pełnym galopie. W ogóle cała ta dyskusja to bardziej rozmowa przy trzepaku. www.freha.pl kto chce poczytać ludzi, którzy coś wiedzą na ten temat.
1. Nie wiem jak konno z dwuręcznym toporem i w pełnym galopie... w M&B jednak to potrafię ^ ^
2. Trafiając w nieostłonięte miejsce czyt. bez blach, przeszywanicy taką rękę uciąć podejrzewam jest nie trudno, jeżeli włożyć w to trochę siły. Ciąć pod kątem.
3. Zajmuję się RR. Powiem wam, że w grubej przeszywanicy i z kolczugą (nitowaną, kiedyś głównie noszono nitowane) trudno by było komuś z łuku złamać choćby żebro, jeżeli strzelano choćby z 30m. (Posiadam łuk, kolczą. Robiłem testy na słomianej macie. Wątpię czy grot przeszedłby na te 3-4cm gdyby ta kolczuga była nitowana ;) )
4. Obcinanie kończyn to nie fikcja, aczkolwiek raczej rzadko spotykana rzecz na średniowiecznych polach bitew, szczególnie u schyłku gdzie walczono w zbrojach płytowych. Trafić w szparę, z odpowiednią siłą, pod kątem... nie wiem, jakby się sam nastawił to może i by poszło jakoś ;) ) Poza tym przypominam, że walczono w ścisku, nie było jakiś specjalnych technik czy fechtunku. Raczej rąbanina.
Co do Morgensternu to głowę bez osłony zmiarzdżyć można łatwo nawet bokkenem... przykład Musashi Miyamoto (pewno nie słyszeliście o tym legendarnym już człowieku)
Pozdrawiam,
-
Lekki offtopick, jaki naciąg łuku?^^.
-
Za dużo gier w tym M&B. Topór dwuręczny, konno, w pełnym galopie. W ogóle cała ta dyskusja to bardziej rozmowa przy trzepaku. www.freha.pl kto chce poczytać ludzi, którzy coś wiedzą na ten temat.
1. Nie wiem jak konno z dwuręcznym toporem i w pełnym galopie... w M&B jednak to potrafię ^ ^
2. Trafiając w nieostłonięte miejsce czyt. bez blach, przeszywanicy taką rękę uciąć podejrzewam jest nie trudno, jeżeli włożyć w to trochę siły. Ciąć pod kątem.
3. Zajmuję się RR. Powiem wam, że w grubej przeszywanicy i z kolczugą (nitowaną, kiedyś głównie noszono nitowane) trudno by było komuś z łuku złamać choćby żebro, jeżeli strzelano choćby z 30m. (Posiadam łuk, kolczą. Robiłem testy na słomianej macie. Wątpię czy grot przeszedłby na te 3-4cm gdyby ta kolczuga była nitowana ;) )
4. Obcinanie kończyn to nie fikcja, aczkolwiek raczej rzadko spotykana rzecz na średniowiecznych polach bitew, szczególnie u schyłku gdzie walczono w zbrojach płytowych. Trafić w szparę, z odpowiednią siłą, pod kątem... nie wiem, jakby się sam nastawił to może i by poszło jakoś ;) ) Poza tym przypominam, że walczono w ścisku, nie było jakiś specjalnych technik czy fechtunku. Raczej rąbanina.
Co do Morgensternu to głowę bez osłony zmiarzdżyć można łatwo nawet bokkenem... przykład Musashi Miyamoto (pewno nie słyszeliście o tym legendarnym już człowieku)
Pozdrawiam,
Tu macie wszystko dobrze wyjaśnione, więc skończmy temat z lecącymi kończynami. Powiedziałem topór dwuręczny, bo opierałem się na M&B ale w praktyce to każdy większy topór jednoręczny na koniu w pełnym galopie był zabójczy.
-
Łuk wschodni, 16kg raczej lekki. Tradycyjne longbowy miały do 30kg... 40-50kg też słyszałem o takich, ale to raczej rzadkość. Z daleka rozerwać nitowany drut to naprawdę... kuszą, co innego.
-
Wybacz, że będę drążyć, ale jakie groty do strzał^^?
-
Łuk wschodni, 16kg raczej lekki. Tradycyjne longbowy miały do 30kg... 40-50kg też słyszałem o takich, ale to raczej rzadkość. Z daleka rozerwać nitowany drut to naprawdę... kuszą, co innego.
Z tymi kilogramami to nie chodzi o jego wagę tylko o siłę naciągu(czy coś takiego), bynajmniej wartość ta podawana jest w kilogramach.
Co do lekkości łuków to każdy chyba był lekki :-)
W ogóle to jaki sens ma pisanie tego w tym temacie?
Przecież strzałą nikomu kończyny nie urwiesz!
-
Sens ma ciekawość, bo testy które widziałem przebijały kolczugę, stąd moje zainteresowanie;). Z tego co wiem, to kolczuga bardziej chroni przed cięciami, a nie pchnięciami, więc zaintrygowało mnie to.
-
To przypomnij sobie, czy ta kolczuga była nitowana czy kółka były tylko zaginane. Zależy też jaki splot. Najbardziej znany to 4w1 i takim było robione podejrzewam 99% kolczug w średniowieczu. Dziś, także. Jeżeli kółeczka są zaginane to nie problem by grot je rozgiął (zależy także od twardości drutu, ale to bardziej jeżeli byśmy spekulowali z jakiej odległości strzała danego łuku rozegnie drut). Jeżeli pancerz jest nitowany, no cóż... sami pomyślcie jaka siła potrzebna jest aby rozerwać drut o średnicy grubości (najpopularniejsza grubość drutu) 2mm. Łuk 25 kg naciągu z 30-40m. Nie testowałem, ale z doświadczenia (bądź co bądź nie dużego w sumie jeszcze) jestem na 99% pewien, że nie dałby rady przebić kolczugi. Dodając do tego grubość przeszywanicy, taka strzała z 40m, mogła co najwyżej nabić siniaka. (mówiąc o łuku 25kg naciągu)
Co do grotów jakich używam są to najprostsze, sportowe FIELD.
(http://img6.imageshack.us/img6/4408/557979499.jpg) (http://imageshack.us)
Ps. Przypominam, że po 40 m strzała traci już swoją siłę, proporcjonalnie do odległości na, której znajduje się cel.
Ps2. Przed pchnięciami miecza chroni słabo, dobrym i ostrym mieczem można skutecznie przebić kogoś na wylot, nawet jeżeli ma kolczugę nitowaną. Co prawda nie tak łatwo jak w Królestwie Niebieskim czy Arnie, ale można.
-
a tu sie nie zgodze ze 4 w 1 to 99 % kolczug w sredniowieczu...tez zajmuje sie RR.... (XIV-XV w.) ... bo przeciez wschodnie kolczugi to 6 w 1 (a tak nawiasem mowiac...to wszystkie kolczugi byly nitowane xD)
-
Co do tego czy wszystkie były nitowane, to nie byłem po prostu pewien. Wschodnie tak 6w1, rzeczywiście masz rację :)
PS.Ithior jak przedstawia się sytuacja gości zakonu na Grunwaldzie? Widziałem tam templariuszy i lazarytów, mieli raczej drobne elementy płytowe typu naramienniki i bigwanty, rękawice. Czy można używać hełmów garnczkowych (równierz je mieli)? Zajmuję się XII i XIII wiekiem, więc pytam czy wpuszczacie nas na Grunwald ;) Oczywiście modernizując odpowiednio sprzęt.
-
Te czasy już raczej minęły.. wejdz na strone http://www.grunwald1410.pl/ i poczytaj regulaminy dotyczące wymogów uzbrojenia. Coraz bardziej uściślają do okresu okołogrunwaldzkiego, także garnek odpada.
-
Na Grunwald garnki stanowczo odpadają... teraz chcą tylko bascinety klapki albo psie pyski- jeżeli chodzi o walczących, albo dobrze zrobiony kapalin z kołnierzem, po za tym garnki zanikły już po połowie XIVw. a Grunwald masz 1410. więc się to wyklucza
No kolczuga na luz się nadaje ale obowiązkowo naręczaki+naramienniki i bigwanty. Albo białe albo zbrojniki, jak kto woli.
Ogólnie jeżeli jesteś z XIII to ze starego ekwipunku zostaje ci na Grunwald tylko przeszywa, kolczuga którą musisz chyba trochę skrócić, i rękawice kolcze, ale wiele obozów wymaga płytówek. Oczywiście jeszcze możesz pójść do lekkiej piechoty i sie po dotykać kijkami. Teraz będą jeszcze bardziej sprecyzowane przepisy bo za rok 600. rocznica i wtedy chcą mieć wszystko dopięte na ostatni guzik...
Splot 4w1 jest nawet nazywany europejskim, ale widziałem w muzeum we Francji taką kozacką kolczugę 4w1, gdzie średnica kółek była koło 2-3cm xD Wydaje się dziwne, ale chroniło. Kolczuga chroniła przed cięciami a nie strzałami.
-
Za dużo gier w tym M&B. Topór dwuręczny, konno, w pełnym galopie. W ogóle cała ta dyskusja to bardziej rozmowa przy trzepaku. www.freha.pl kto chce poczytać ludzi, którzy coś wiedzą na ten temat.
1. Nie wiem jak konno z dwuręcznym toporem i w pełnym galopie... w M&B jednak to potrafię ^ ^
2. Trafiając w nieostłonięte miejsce czyt. bez blach, przeszywanicy taką rękę uciąć podejrzewam jest nie trudno, jeżeli włożyć w to trochę siły. Ciąć pod kątem.
3. Zajmuję się RR. Powiem wam, że w grubej przeszywanicy i z kolczugą (nitowaną, kiedyś głównie noszono nitowane) trudno by było komuś z łuku złamać choćby żebro, jeżeli strzelano choćby z 30m. (Posiadam łuk, kolczą. Robiłem testy na słomianej macie. Wątpię czy grot przeszedłby na te 3-4cm gdyby ta kolczuga była nitowana ;) )
4. Obcinanie kończyn to nie fikcja, aczkolwiek raczej rzadko spotykana rzecz na średniowiecznych polach bitew, szczególnie u schyłku gdzie walczono w zbrojach płytowych. Trafić w szparę, z odpowiednią siłą, pod kątem... nie wiem, jakby się sam nastawił to może i by poszło jakoś ;) ) Poza tym przypominam, że walczono w ścisku, nie było jakiś specjalnych technik czy fechtunku. Raczej rąbanina.
Co do Morgensternu to głowę bez osłony zmiarzdżyć można łatwo nawet bokkenem... przykład Musashi Miyamoto (pewno nie słyszeliście o tym legendarnym już człowieku)
Pozdrawiam,
tu się mylisz drogi przyjacielu znam go od dzieciństwa...można powiedzieć ze wychowuję się z bokenem
-
Ja w grudziądzkim muzeum też spotkałem bardzo dziwną zbroję. Była to kamizelka skórzana, bardzo twarda, do której ćwiekami poprzybijane były pionowo stalowe paski co ok. 3-4 cm.
-
Może to lamelka? Albo jakiś rodzaj lamelki?
-
"tu się mylisz drogi przyjacielu znam go od dzieciństwa...można powiedzieć ze wychowuję się z bokenem"
Wystarczyło zacytować ostatni punkt;), ale goły łeb bokenem, trzonkiem od kilofa itp idzie rozwalić
"Ja w grudziądzkim muzeum też spotkałem bardzo dziwną zbroję. Była to kamizelka skórzana, bardzo twarda, do której ćwiekami poprzybijane były pionowo stalowe paski co ok. 3-4 cm."
Może chodziło o płaty?
http://www.rycerze.org/rola_uzbrojenia/ryc11.1.jpg coś a'la 4 obrazek.
"wszystkie kolczugi byly nitowane xD)"
Gdzieś trafiłem na informacje, że w krajach arabskich znalazły się zaginane, ale było to kilka lat temu, więc ciężko mi stwierdzić wiarygodność źródła.
-
Yvinn, tak z ciekawości zapytam...
Zdaję sobie sprawę z tego że łuki współczesne, np. sportowe, a łuki "średniowieczne" to dwa rózne światy...
Ale serio taki klasyczny łuk jest aż tak słaby?
Byłem świadkiem testów na politechnice łuku sportowego vs kula wystrzelona z kałasza.
Dość szokujące to było... Metalowa strzała z łuku sportowego potrafiła bez większych problemów przebić na wylot 2 worki z piaskiem (a i w trzeci się wbijała dość głęboko), gdy kula się zatrzymywała na pierwszym...
Z drugiej strony - to jednak gładka metalowa strzała, łuk o naciągu bloczkowym etc.
-
Łuk nie jest słaby, to po pierwsze :) Po drugie nie lubię XXI wiecznego sprzętu. Mam łuk wschodni, tradycyjny. 16kg to też naciąg nie tak wielki, aczkolwiek skuteczny. Strzałę potrafi ten łuk posłać na 200m, mierzone. Longbowy miały 5-10kg lub 2x więcej niż mój łuk. Trudno powiedzieć ale szczerze wątpię by to wystarczyło aby rozerwać nitowany drut. Z dalekiej odległości powiedzmy 40-50m.
Jednak jest jedna bitwa, która się kłóci z moją teorią i przez to nie jestem jej do końca pewien. Crecy, masakra rycerstwa francuskiego przez angielskich łuczników. To rozkwit średniowiecza, także z pewnością noszono długie, nitowane kolczugi. Być może łucznicy strzelali z bliskiej odległości, lub jako wytrenowani strzelcy wiedzieli jak strzelić aby zabić. Poza tym większość rycerstwa była konno.
Pod Azincourt angielskie łuki zadawały małe szkody francuzom, w 1415 czyli schyłek były juz w użyciu pancerze płytowe, inaczej blachy ;) Strzały nie przebijały pancerza lub schodziły bokiem zbroi. Francuzi przegrali w głównej mierze przez błoto i właśną pewność w zwycięstwo. Bitwa miała miejsce na polu, gdzie dzień wcześniej padał obfity deszcz. (Taka mała lekcja historii dla tych, którzy się mniej interesuja :) )
-
Pod Crecy to w oczy się rzucała nieprawdopodobna wręcz dysproporcja w rodzaju wojsk po stronie Anglików. Łucznicy stanowili 80% armi! Piechota i spieszeni rycerze de facto stawili tylko oddziały osłonowe.
To, w połaczeniu z perfekcyjnie dobranym terenem i miejscem bitwy, pozwoliło łucznikom dokonać tej rzezi.
W dodatku łucznicy owszem wykorzystali przewagę zasięgu - ale głównie wobec kuszników.
Francuską jazdę wystrzelali już na całkiem bliskim dystansie - stąd moze też niezwykła skuteczność. Poza tym - jedno zabić, a drugie zranić tak że się wróg nie nadaje do walki...
-
Wątpię żeby ktoś chciał walczyć ze strzałą w boku/klatce piersiowej ;)
-
Jak nie masz wyboru, to i ze strzałą w jądrach będziesz się miotał, adrenalina robi swoje:P.
Pod Crecy większość rycerstwa wymordowano w niewoli, co było swego rodzaju precedensem, bo przedtem brano możnych dla okupu. Podobno same strzały nie wyrządziły większych szkód, zbroje były stalowe, a groty żelazne. Co do samego łuku, to był skuteczny, wystarczy spojrzeć na mongołów, czy na kraje arabskie.
-
tez sadze, ze przydałby sie jakis mod ktory pokaze troche wiecej drastycznosci samurajowie jak walczyli to głownie odcinali głowy, szybkie machniecie ostrym mieczem obetnie głowe a chetnie bym zobaczył taki widok w mount and blade albo kulejacych zołniezy ze strzała w nodze, pekajaca głowe od silnego uderzenia np jak ktos ma zycia 50 a udazenie w głowe zadało 150 to taki efekt jest mozliwy. Tylko zastanawiam sie co do tych odcinanych nog czy rak bo fajnie to by wygladała ale co jak nam obetna reke to w nastepnej walce ona cudownie odrosnie??Bo chyba nie
bedziemy chciali grac cały czas bez reki.
-
Jest mod Brutality, który wcale dobrze odwzorowuje krwawą bitwę (mój pierwszy ściągnięty mod do M&B ;-) ). Ale racja, że trudno by było z odciętymi i odrastającymi kończynami...
-
tez sadze, ze przydałby sie jakis mod ktory pokaze troche wiecej drastycznosci samurajowie jak walczyli to głownie odcinali głowy, szybkie machniecie ostrym mieczem obetnie głowe a chetnie bym zobaczył taki widok w mount and blade albo kulejacych zołniezy ze strzała w nodze, pekajaca głowe od silnego uderzenia np jak ktos ma zycia 50 a udazenie w głowe zadało 150 to taki efekt jest mozliwy. Tylko zastanawiam sie co do tych odcinanych nog czy rak bo fajnie to by wygladała ale co jak nam obetna reke to w nastepnej walce ona cudownie odrosnie??Bo chyba nie
bedziemy chciali grac cały czas bez reki.
Alez konczyny, glowy czy inne czlonki:P wcale nie musza 'odrastac' - moglyby byc odcinane tylko w przypadku smierci przeciwnika. na polu bitwy i tak raczej marne szanse na przezycie mial ktos, komu odcieto jakakolwiek wieksza czesc ciala ;) choc czasami medycy dokonywali cudow (choc raczej nie w sredniowieczu) to i tak spodo rannych sie wykrwawialo - a zeby ulzyc pokonanym i okazac im milosierdzie, wynaleziono "instytucje" mizerykordii;)
Chociaz z drugiej strony - po co to wam?:) Nei wystarczy po prostu, ze przeciwnik zginie, trzeba ogladac jak odpada mu glowa, reka, noga czy cos innego?:)
-
o widze ze wymysliłes cos madrego w przypadku smierci odpada konczyna albo głowa co jest oczywiste:) no nie wiem nie ktorym to jest nie potrzebne a inni na to chetnie popatrza widze ze juz mamy pomysł na moda tylko niech go ktos zrobi:)
- odpadanie konczyn w ktora sie trafi przy poteznym uderzeniu ktorego siła 3 krotnie przekroczy zywotnosc delikwenta
- kulejacy zołnieze po trafieniu w nogi strzała lub inna bronia ( oczywicie odpowiednio silnym)
- mozliwosc krytycznego uderzenia odcinajacego głowe tez przy rownie silnym uderzeniu z wzieciem pod uwage zbroi i hełmu (ktore nie bedzie konczyło sie odcieciem głowy w przypadku naszego bohatera innych lordow i NPC tylko natychmiastowym ogłuszeniem)
Taki mini mod jeszcze bardziej urealistyczni juz bardzo realistyczna gre ale zawsze moze byc lepiej:)
PS tylko niech ktos go zrobi:)
-
tiaa..A my, NPC i lordowie to super hirołsi którym nie straszny jest dwuręczny topór uderzający im w szyje....To chyba nie byłoby zbyt realistyczne..czyż nie?Bo wątpię żeby realistyczny był fakt że jednemu od takiego ciosu poleci głowa zaś drugi zostanie tylko ogłuszony. Albo bez tego albo mozliwość zabicia każdego, powiedzmy..pod warunkiem krytycznego uderzenie.
Ale jak już napisał up. Najpierw takiego moda trzeba zrobić....
-
Mnie się nie podoba to, że jak strzeli się headshota lordowi lub królowi to oni są tylko ogłuszeni.Albo walne go mieczem tak, że powinien być już przecięty na pół to też jest tylko "ogłuszony". Autorzy powinni zrobić tak, że można zabić lorda, króla lub bohatera npc, bo wtedy ta gra jest trochę nierealna.
-
Mnie się nie podoba to, że jak strzeli się headshota lordowi lub królowi to oni są tylko ogłuszeni.Albo walne go mieczem tak, że powinien być już przecięty na pół to też jest tylko "ogłuszony". Autorzy powinni zrobić tak, że można zabić lorda, króla lub bohatera npc, bo wtedy ta gra jest trochę nierealna.
No to wtedy trzeba by było wymyślić więcej lordów którzy by zastępowali tych zabitych np. król by kogoś awansował czy coś takiego. Ja uważam że do pewnych założeń gry względnie twórców się nie czepiać bo jak się te rzeczy zmieni to juz inny charakter ma gra...
-
Zapytam się was tak czemu nikt z was nierozmawia z npcami i nieczyta dialogów?.
np Królem niemożna w nativ zostać dlatego ,że (opowie wam o tym traveller)
Lorda niemożna zabić dlatego ,że ( opowie wam o tym traveller) traveller opowie wam o wszystkim.
Cóż z tymi lordami to powiem tak ich i tak jest mało było by fajniej gdyby było więcej walk w miastach (troszkę większych)
PS Gdyby gry były Realistyczne to nikt niechciał by w nie grać Prócz Alkhadiasa(sorki alkh)
-
Jeśli chodzi ci o dłuższe walki w ulicach to jak najbardziej się zgadzam, dodałbym do tego możliwośc wchodzenia do poszczególnych domów z wywarzaniem drzwi włącznie
-
Jeśli chcesz dłuższej walki w mieście do odsyłam do Tweak'ów na TW które zmieniają ilość wojska spawnowanego podczas walki w mieście i zamku(po pokonaniu obrońców na murach)
-
Kuroi niechodzi konkretnie o to tylko o nowe uliczki w miastach wchodzenie do budynków i exterminowanie resztek, chodzenie po zamku i to samo , straciła by na tym walka na murach ale było by fajniej.
Krew krwią ale przydało by się też trochę ogólnie nowych animacji umierania + trochę krwi na ziemi i murach.
-
Jak bym potrafił to bym dodał coś takiego:
więcej lordów, każdy z nich był by śmiertelny, król mógł by werbować czy też przyjmować innych lordów na służbę w miejsce poległych ( powiedzmy maksymalnie 2 w ciągu tygodnia)
W tedy frakcje by się niszczyły i gra była by możliwa do przejścia( wybijamy wszystkich lordów i zdobywamy wszystko), zmienić trochę sztuczną inteligencję lordów aby nie pchali się pierwsi do walki i żeby nie wyruszali na wyprawy wojenne z małymi oddziałami, królowie natomiast prawie by nie ruszali się ze stolicy.
Dodał bym możliwość zabijania naszych towarzyszy NPC'ów i możliwość nie wystawiania ich do walki w polu .
Atakowany Lord, który by miał znacznie mniej ludzi niż przeciwnik poddawał by się.
Możliwość poddania się w trakcie bitwy ( coś na podobieństwo białej flagi ale trochę inne klikamy przycisk i wyskakuje menu z pytaniem: Czy chcesz się poddać? Tak lub NIE, lordowie też mogli by się poddawać w trakcie walki jak by nie mieli szansy z nami już wygrać.
Mniej niezorganizowanych walk między wrogimi lordami ( Lordowie atakują wrogie ziemie tylko podczas kampanii wojennej, samotne ataki są sporadyczne)
Gracz był by śmiertelny ( można by to zmienić w opcjach gry i wybierać między śmiertelnym a nieśmiertelnym graczem, zmieniało by się to tak jak ilość otrzymywanych obrażeń przez naszego bohatera)
Jednostki nie rekrutowane ze wsi tylko ze specjalnych budynków w zamku/ mieście np. mamy w zamku stajnie i baraki rycerzy to możemy rekrutować jazdę, mamy łuczarza i koszary milicji to rekrutujemy milicję łuczniczą i tak dalej.
Wiem że takiego moda nie ma i prawdopodobnie nie będzie, ale pomarzyć sobie można.
Ps. Podczas oblężeń mury zamkowe mogły by spływać krwią.
-
a zna sie ktos z was tu na tej stronie na robieniu modów?? moze te nasze marzenia wprowadzimy w zycie. Wiecie cos o robieniu modów widziałem tam na forum cos o tym zajze tam i moze da rade cos zrobic.
-
Hmm, to pytanie retoryczne? Daedalus, Mat Berserker, Crusader, Alkhadias (początkujący ale modele super robi ;) ) i wiele innych. Większość najlepiej zapowiadających się modów jest dopiero na początku/w połowie prac nad nim.
Pozdrawiam.
-
Alkhadias (początkujący ale modele super robi ;) )
Tu się nie zgodzę, od jego modeli gorszy jest chyba tylko mój helmowy jar (który robiłem tuż po zaczęciu zabawy z blenderem. Jego modele są strasznie koślawe. Aż odechciewa się pracować jak się je widzi.
PS. Zapomniałeś wymienić Tula(on na to na pewno zasługuje).
PPS. Masz racje każdy który umie robić mody je robi i najprawdopodobniej jakby je porzucił i zajął się czymś innym, ludzie by go zabili.
-
Przepraszam, że ja tu nie o M&B mówię, ale są tu nieścisłe info co do historii. Ja siebie pozostawię na tym forum jako wyłapywacz historycznych błędów jeśli można;P W M&B gram żeby nie było, ale głównie postaram się pomóc w zakresie historii, jeśli można.;)
Pod Crecy większość rycerstwa wymordowano w niewoli, co było swego rodzaju precedensem, bo przedtem brano możnych dla okupu.
A mi się wydawało, że to było pod Azincourt w 1415.
Pozdrawiam.
-
A da sie zrobic animacje odpadajacej głowy przy smierci?? jak tak to zrobcie napewno ten mini mod bedzie popularny dla tych ktorzy sie na tym watku udzielali:)
-
Wiesz migu zróbcie to każdy umie powiedzieć jak chcesz to sam zrób ci co umieją to robić są już zajęci.
-
Możliwe to było w Medivalu :TW może tutaj też.
-
(http://mikedinthehead.files.wordpress.com/2009/06/facepalm3.jpg)
Nie odgrzewaj starych, wygasłych tematów, nic nawet do nich nie wnosząc :P