Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade => Mount&Blade - pomoc => Problemy z grą => Wątek zaczęty przez: Danielos w Lutego 14, 2009, 12:11:53
-
W tym oto temacie chciałbym wam przedstawić kilka rad i odpowiedzi na dręczące was pytania.
RADY
1.Początek gry-Najtrudniejszy okres
Gdy zaczynasz grę jest bardzo trudno gdyż masz mało pieniędzy i umiejętności,lecz możesz temu zapobiec.
KASA:
a)Na początku gry przeznacz 1 punkt umiejętności na zarządzanie więźniami, kup w sklepie z bronią broń obuchową(Taka która ogłusza przeciwnika), JEDŹ NA GRABIEŻCÓW i ogłusz ich, później posprzedawaj łowcy niewolników(znajdziesz go w tavernach)
NASTĘPNA RADA
b)Wyznacz sobie królestw z którym będziesz prowadził wojnę i atakuj ich karawany i wioski(weź ze sobą trochę zołniezy)
NASTĘPNA RADA
c)Wykonuj zadania dla lordów(bardzo mała zaplata, lecz polepszenie stosunków z danym państwem)
_______________________________________ _______________________________________ _______________________________________ __________
PRAKTYCZNE RADY:
2łucznik czy kusznik???:(podam teraz aspekty obu broni)
ŁUK:
+
-duża szybkostrzelność
-Duży wybór strzał dodatkowych(ząbkowate , kechnickie ITP)
-Mniejsza cena(łuku)
-można sztrzelać z konia
--
-gdy długo będziesz trzymał celownik zacznie się powiększać i stracisz celność
-mały zasięg
-mniejsze obrażenia, niż w przypadku kuszy
...
KUSZA:
+
-Duże obrażenia(zadaje)
-Dalszy zasięg
-lekkie kusze mogą strzelać z konia
--
-ciężkie kuszę nie mogą strzelać będąc na koniu
-dłuższe przeładowanie
-poruszenie się podczas ładowania przerywa je
-mniejszy wybór bełtów(tylko zwykłe i metalowe)
WYBÓR ZALEŻY OD WAS
ZA NIEDŁUGO KOLEJNA CZĘŚĆ!
-
Co do tego z łukiem i kuszą to nie masz racji o czym mowa była już w inny temacie.
-
Mocno przeciętny poradnik. Znalazłem też kilka bardzo ciekawych pojęć.
lekkie kusze mogą strzelać z konia (...) ciężkie kuszę nie mogą strzelać będąc na koniu
Raczej to gracz może strzelać z kuszy z grzbietu konia.
gdy długo będziesz trzymał celownik zacznie się powiększać i stracisz celność
Gdy będziesz dłużej celował, bo trzymać celownika raczej się nie da.
Także dziwne literówki:
tavernach (...) Wyznacz sobie królestw
Tawernach, nie tavernach i chyba królestwo, nie królestw.
I usuń tą ruchomą czcionkę, bo aż się czytać odechciewa.
-
Bzdura...
Lekkie kusze mogą strzelać na koniu
To według ciebie jest zaleta że tylko lekkich kusz można używać na koniu?
ŁUK:(...)
-mały zasięg
Ja uważam że łuk ma lepszy zasięg.
(...)później posprzedawaj łowcy niewolników(znajdziesz go w tavernach)
W starszych wersjach łowca niewolników(Ramun) stoi w Zendar, w nowszych w tawernach jest Wykupiciel.
PS.Może jak go rozszerzysz i poprawisz co nieco to będzie ok.
-
Luk wcale nie ma mniejszych obrazen niz kusza. Jak masz "potezny naciag" na 10 to wymiatasz kazda kusze.
-
Luk wcale nie ma mniejszych obrazen niz kusza. Jak masz "potezny naciag" na 10 to wymiatasz kazda kusze.
Przepraszam, lecz czy w temacie jest napisane ,,KILKA RAD DLA WOJÓW NA 40 LVL." ??
NIE to rady dla tych którzy zaczynają grę i mają mocny naciąg na 1 KAPISZ?.
JAk urzywasz kodów to oczywiście że zaraz na początku gry będziesz miał 38 LVL.(przykładowo) to oczywiste że jak naładujsze power draw na 10 to wymiatasz.
ALE TO RADY DLA OSÓB KTÓRE ZACZYNAJĄ GRĘĘĘĘĘ!!!!!!!!!
Rozumisz?
-
Jak Alkhadias napisał, usuń to ruchome coś i popraw stylistykę, bo topornie się czyta, a powinno być lekko, przyjemnie i klarownie. Ogólnie można zrobić prostszą wersję poradnika, tłucz co popadnie, nie możesz zginać, więc tylko zyskujesz;)
-
Nic za bardzo odkrywczego nie napisałeś. Zapewne sam dopiero zaczynasz zabawę z grą. Ale nie zniechęcaj się i z czasem gdy znajdziesz jakieś ciekawostki po prostu rozbudowuj o nie swój poradnik.
I usuń z niego ten animowany tekst, bo trąci Dodą "Elektrodą".
-
JAk urzywasz kodów to oczywiście że zaraz na początku gry będziesz miał 38 LVL
Jezeli potrzebujesz kodow zeby szybko dobic 38 lvlu, to po co sie bierzesz za pisanie poradnikow ;) A tak serio - Wlasnie poczatkujacy ludzie powinni wiedziec ze to co widza na poczatku gry troche sie zmieni pozniej. Ja sam pierwsza swoja postacia szedlem w kusze, bo wydawalo mi sie ze luk to badziewie, bo na poczatku jest duzo gorszy od kuszy.
1.Początek gry-Najtrudniejszy okres
Gdy zaczynasz grę jest bardzo trudno gdyż masz mało pieniędzy i umiejętności,lecz możesz temu zapobiec.
KASA:
[...]
b)Wyznacz sobie królestw z którym będziesz prowadził wojnę i atakuj ich karawany i wioski(weź ze sobą trochę zołniezy)
Naprawde uwazasz ze robienie sobie wrogow w postaci ktoregokolwiek panstwa to dobry pomysl na samym poczatku gry? Chyba nowicjusze powinni raczej zaczac od uganiania sie za rabusiami, przynajmniej do momentu kiedy beda mieli te 50 woja i jakies konkretne wlasne skille walki, nie mowiac o inwentarzu. A to juz nie jest raczej "poczatek gry".
EDIT: A, jeszcze jedno. Tekst bez ruchomych elementow, caps lockow, boldow, cieniowania, etc., etc. czyta sie znacznie lepiej i przyjemniej.
-
[Mam problem chce pomoc annie czy jakos tak odzyskac tron podbilem wszystkie zamki wsie i miasta wroga ,krola mam w niewoli a ta anna jesli dobrze pamietam nadal nie przejela tronu co jest grane ?
-
Musisz przeciągnąć na swoją stronę lub pokonać wszystkich lordów z tej nacji.
-
Pytanie odnosnie skilli moje: Ktore rozwijac niech ktos napisze w paru zdaniach
-
o skillach: http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=2221.0
-
Jak Wspaniale zauwarzyliście, piersz część mego poradnika była wspaniale niedoskonała.
Mam zamiar teraz napisać drugą część dotyczącą średnio zaawansowanych wojów.
Zapraszam do czytania
Wprowadzenie
,,Mam woja na 15 poziome i nawet dobrą zboroję oraz odpowiednią broń, posiadam także kilkunastu wojów, lecz dalej przegrywam niektóre bitwy lecz sprawy mają sie bardzo dobrzę lecz co dalej?
MYŚLĘ ŻE POWINIENEM PRZESTAĆ GRAĆ -pod żadnym pozorem
1
KASA
-mamy już dość doświadczonych wojów, więc możemy ,,machnąć się" na wioski, kraju z którym na pewno będzoemy mieć wojnę(wybraliśmy już kraj do którego chcemy należeć i pytamy sie jednego z ich lordów z kom mają wojnę.
JAKIE KORZYŚCI Z TEGO BĘDĄ?
-Bardzo duża ilość średniego i dobrego towaru oraz duże zapasy żywności
-jeśli wykończymy wiochę, nie będzie przez kilka miesięcy funkocjonować co obniży gospodarkę państwa.
-Zawsze dzięki bitwie z wieśniakami w wisce możemy awansować niektórych żołnieży.
-WIeśniacy w 60% nie będą zabijać naszych towarzyszy , gdyż mają w większości broń obuchową.
WADY
-wiIoska znienawidzi nas
-jeśli mamy mało armii to wieśnuiacy postawią sie na nas(będzie ich wtedy zdecydowana przewaga)
...
PRZYKRO MI ŻE TAKI KRÓTKIE TEN PORADNIK ALE PISAŁEM GO O 20:24 I MIAŁEM NIEMOC TWÓRCZĄ.
ZA NIEDŁUGO KOLEJNA CZĘŚĆ! ,Na pewno będzie dłuższa:)
-
Jaki sens ma rabowanie wiosek wroga? Przeciez docelowo one niedlugo maja byc Twoje. W ogole moim zdaniem rabowanie jakichkolwiek wiosek jest bez sensu. Wlasnych to wiadomo, wroga, dlatego ze za chwile i tak je przejmiesz, wiec lepiej miec tam dobre kontakty (na ogol raczej robie zadania dla wiochmenow), a neutralnych bez sensu, bo popsujesz sobie stosunki z frakcja i uniemozliwisz rekrutacje. W zasadzie w miare sensowne by bylo tylko rabowanie wiosek, z ktorych wychodza wojska, ktorych i tak nie uzywasz (w moim przypadku bylby to Khanat), bo wtedy dobre relacje nie sa tak istotne. Ale i tak uwazam ze duzo lepszym celem sa wraże karawany.
-
Można rabować ale dopiero wtedy gdy mamy kryzys daj se spokój z tym poradnikiem bo cienki jest to co tu napisałeś wiedziałem po 1 dniu gry..
15 lvl średnia postać??? chyba 23 to średnia postać.
-
Chyba kryzys i dziure budzetowa... Jak sie za daleko zagalopujemy i brak nam kasy i zarcia to lepiej juz zapolowac na jakis oddzialik wroga, karawane, nawet bandytow/korsarzy. Potem sprzedaz loot w pierwszym lepszym miescie i masz na podstawowe potrzeby bez psucia relacji z kimkolwiek (no, chyba ze z wrogiem, ale w koncu kogo to obchodzi)
-
Avis ma rację. Po co rabować wioski wroga? Ja zrabowałem jedną wioske (chyba należała do miasta Jelkala), a potem przejąłem to miasto. Kiedy je zdobyłem Sanjar Khan (byłem w Khergickim Khanacie) dał mi tą wioskę którą wcześniej zrabowałem. No i oczywiście miałem z nią -33 stosunków. Nie radzę grabić wrogich wiosek chyba że jesteś kompletnie spłukany.
-
To jest kwestia gustu wioski o Średniej koniunkturze mogą przynieść zyski około 4k-6k ,a bardzo niskiej rzędu 2k-4k ale jeżeli bydło jest naprawdę drogie (jak u mnie gdzie kosztuje 600 denarów :D) zysk jest ogromny a co do relacji to jak juz mówiłem kwestia gustu mi zależy na stosunkach tylko z moimi 2 wioskami i 1 zamkiem.
-
Jaki sens ma rabowanie wiosek wroga? Przeciez docelowo one niedlugo maja byc Twoje. W ogole moim zdaniem rabowanie jakichkolwiek wiosek jest bez sensu. Wlasnych to wiadomo, wroga, dlatego ze za chwile i tak je przejmiesz, wiec lepiej miec tam dobre kontakty (na ogol raczej robie zadania dla wiochmenow), a neutralnych bez sensu, bo popsujesz sobie stosunki z frakcja i uniemozliwisz rekrutacje. W zasadzie w miare sensowne by bylo tylko rabowanie wiosek, z ktorych wychodza wojska, ktorych i tak nie uzywasz (w moim przypadku bylby to Khanat), bo wtedy dobre relacje nie sa tak istotne. Ale i tak uwazam ze duzo lepszym celem sa wraże karawany.
Rabowanie wiosek ma sens, bo jak autor napisał, obniża to ekonomię danego królestwa.
Ale rabować wiosek nie powinniśmy my, lecz powinniśmy to zlecać podległym lordom. Czyli innymi słowy, powinniśmy zdrowo pomeczyć się nad reputacją i pozytywnymi stosunkami z lordami (biorąc przy tym mnożnik w postaci honoru by się nie namęczyć przy questach indywidualnych), a potem startować w wyborach na "Mistera Marszałka".
Wtedy my flekujemy wraże armie i zdobywamy zamki, a podległych nam lordów wysyłamy by "destabilizowali gospodarkę wrogiego kraju". Idealnie sie do tego nadają, ze swoimi beznadziejnymi oddziałami.
To jest kwestia gustu wioski o Średniej koniunkturze mogą przynieść zyski około 4k-6k ,a bardzo niskiej rzędu 2k-4k ale jeżeli bydło jest naprawdę drogie (jak u mnie gdzie kosztuje 600 denarów :D) zysk jest ogromny a co do relacji to jak juz mówiłem kwestia gustu mi zależy na stosunkach tylko z moimi 2 wioskami i 1 zamkiem.
Nie zgodzę się z takim podejściem. Jeśli będziesz potrzebował "na gwałt" (bez skojarzeń zboczeńcy :) ) nowych rekrutów, to z wiosek po stosunku do Twojej postaci poniżej "0" nie zwerbujesz ani jednego rekruta, bo nawet nie wyświetli Ci się opcja "rekrutuj".
A co do kasiory - spróbujcie przejechać się po wioskach (nawet nie tych własnych) pod kątem cen, jakie oferują za towary luksusowe, typu "Przyprawy" czy "Jedwab". Zobaczycie, że wiochy dają z reguły dużo wyższe ceny niż miasta.
Problem tylko w tym, by rozkręcić im biznes w postaci kupowania wyżerki dla armii WYŁĄCZNIE w wioskach, które oferują nam dobre ceny na towary luksusowe. Wiem, ze to żmudne, ale naprawdę się opłaca. Ilu z Was "Przyprawy" w miastach sprzedawało powyżej 1000 denarów za worek?! A w wioskach jest to możliwe.
-
Ja wlasnie gram taktyką pc_maniaka. Gram Vaegirami wiec kupuje u siebie skóry i zelazo (z wiosek oraz miast), potem jezdze do Khergitow i Rhodokow i w ich wioskach kupuje zarcie oraz jesli sie trafi to takze np. olej czy jedwab. I po wielu takich objazdach wioski maja full kasy zebym mogl u nich sprzedawac towary po znacznie wyzszych cenach. Oczywiscie miasta maja ta przewage ze maja wiecej kasy (bo maja az 4 kupcow-koń, zbrojmistrz, kupiec i platnerz) oraz wiecej towarow ale to wlasnie wioski daja boom finansowy.
Druga sprawa to jency wojenni, trzech moich NPCów ma bronie obuchowe wiec po kazdym handlowym objezdzie przy okazji walcze z innymi lordami i biore duzo jencow. Gdy wracam do domciu mam kasy od ch**a :)
I wtedy dopiero mozna zaczac na powzniemyslec o dobrej obsadzie zamkow, o dwoch armiach itp. Ale o tym juz kiedys pisal pc_maniak.
-
Rzadko da się kupić w wiosce jedwab lub przyprawy (no może czasami), ale co do zostania pc_maniaca z tym marszałkiem to wystarczy mieć wysoki honor i na wszelki wypadek 2 pkt przyjaźni z większością lordów z królestwa. Po jakimś czasie król zaproponuje ci bycie marszałkiem i musisz wygrać wybory (ja osobiście wygrałem). Jak już jesteś marszałkiem to możesz wydawać rozkazy nawet królowi. No i zlecasz najbliższemu lordowi zadanie splądrowania wioski. Chociasz jak już wcześniej mówiłem masz dużo jedzenia i towarów, które sprzedajesz w miastach lub w wsiach. Ale jak wioska, którą splądrowaliśmy będzie nasza to i tak nie zrekrutujesz tam swoich jednostek (załóżmy że jesteś Khergikiem i wioska Veagirów, którą splądrowaliśmy należy do Khergickiego Khanatu to po pierwsze: ludność będzie do ciebie nastawiona wrogo i po drugie: będziesz mógł tam rekrutować tylko Veagirskich rekrutów, a nie Khergickich).
-
Rzadko da się kupić w wiosce jedwab lub przyprawy (no może czasami)
Jedwabiu i przypraw nigdy w wiosce nie spotkałem o ile sam ich tam nie sprzedałem.
Ale jak już napisałem, naprawdę przebitki cenowe jakie dają wiochy są po prostu powalające (pewnie nie mają wysokiej charyzmy i można im wmówić lepsze ceny :D (joke)).