Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade => Rozmowy o M&B => Wątek zaczęty przez: Dzumol w Lutego 07, 2009, 17:51:42
-
Postanowiłem podzielic sie z Wami moimi spostrzeżeniami.
1. Miecze , którymi można dźgać są najlepsze w starciu z mocną zbroją (gdy sę w nią dźgnie)
2. Crouched Lance
a) najbardziej efektywny jest, gdy wróg jedźie prosto na ciebie a ty na niego,
b) najmniej efektywny jest wtedy, gdy cel porusza sę w ten sam kierunek co ty (tzn. gdy go gonisz).
-
1. A nie lepiej kupić broń co ma obrażenia kłute? np. nadziak lub morgensztern.
2. Trudno tego nie zauważyć :)
a ja dodam:
3. Warto zainwestować trochę w atletykę, gdyż można potem atakować biegnąc tyłem bez obawy, że cię przeciwnik dogoni ;P
-
Myslalem ze fizyczny (nie chodzi mi o umiejetnosci bitewne czy dowodcze) wplyw bohatera na bitwe bedzie wiekszy. Jak sie leje ze soba 50 ludzi to co ja moge tu zdzialac? Gdyby chociaz byly pojedynki 1 na 1 to ok ale jak jest kociol to bija mnie wszyscy, istny chaos. Dlatego tez coraz rzadziej sam biore udzial w bitwie, wole sobie ze wzgorza popatrzec.
-
Heh...Ja tam wycinam ze 1/4 oddziału przeciwnika ;)
-
Ja również wolę stać na wzgórzu i patrzeć jak moi ludzi robią rzeź w szeregach wroga :D:D. Nie ma nic lepszego jak widok twojej armii podnoszącej swoją broń do góry w geście zwycięstwa :D.
-
Heh...Ja tam wycinam ze 1/4 oddziału przeciwnika ;)
Zgadzam się. Ja czasami robię tak :
1.Idę z moją armią na wzgórze
2.Oddaje około 10 strzałów z łuku
3.Każe im utrzymać pozycje
4.Ide i wycinam około 50 jednostek
5.Biegne do mojej armi
6.Oddaje strzały z łuku dopuki nie zbliżą się przeciwnicy
7.Daj nakaz ataku piechocie i łucznikom.
8. Razem z kawalerią biegne za przeciwnika i atakuje od tyłu
-
Ja często czaję się z moim wielkim toporem za szeregiem huskarli, gdy dojdzie do zwarcia zachodzę od flanki wrogi szereg i wycinam od tyłu.
Rzadko kiedy rzuci się na mnie więcej niż 2 wojaków, a pozostałych bez problemu zcinam.
Jak jadą posiłki wroga, to przegrupowanie, do szeregu i od nowa. Jak przeciwnik ma dużo jazdy to inna technika...
ale możliwe jest wycięcie swoim lordem sporej ilości wojska, o ile da mu się odpowiednie umiejętnosci :)
-
4.Ide i wycinam około 50 jednostek
Na kodach czy najniższym poziomie trudności :]
Co do tematu to stosuje miecz dwuręczny i buzdygan - samą lancą wojny się nie wygra. Miecz wiadomo - duży zasięg i skuteczny zwłaszcza przeciwko piechocie, choć z kawalerią również się przydaje. Buzdygan przy walce na piechotę, czasami jeden cios i ludka nie ma.
-
4.Ide i wycinam około 50 jednostek
Na kodach czy najniższym poziomie trudności :]
Co do tematu to stosuje miecz dwuręczny i buzdygan - samą lancą wojny się nie wygra. Miecz wiadomo - duży zasięg i skuteczny zwłaszcza przeciwko piechocie, choć z kawalerią również się przydaje. Buzdygan przy walce na piechotę, czasami jeden cios i ludka nie ma.
Ani to ani to xD
Po prostu jestem bardzo umiejętnym graczem
-
4.Ide i wycinam około 50 jednostek
Na kodach czy najniższym poziomie trudności :]
Co do tematu to stosuje miecz dwuręczny i buzdygan - samą lancą wojny się nie wygra. Miecz wiadomo - duży zasięg i skuteczny zwłaszcza przeciwko piechocie, choć z kawalerią również się przydaje. Buzdygan przy walce na piechotę, czasami jeden cios i ludka nie ma.
Ani to ani to xD
Po prostu jestem bardzo umiejętnym graczem
W to uwierzę, bo nawet ja potrafię (ba, najłatwiejszy.. ;) chciałoby się, najłatwiejszy porzuciłem jakieś 30 minut po włączeniu gry) ściąć moim 17 lvlowcem jakieś 20-30 jednostek wroga (Swadańscy rycerze czy inne pierdoły) na solo. Reszta to biega po niedobitkach i bije ich ^_^.
Żeby nie było offtopu...
Ja tam korzystam tylko z lancy, toporka/miecza i jakichś oszczepów (czy innych kijów).
Lanca - konnica, początek walki, później nieprzydatna raczej.
Topór/miecz - ogółem - przydatny
Broń miotana - przydatna na konnice, która przed tobą ucieka, a której nie możesz dogonić, choć przydatna też żeby lekko zranić wrogie oddziały przed walką.
Sincerely,
ProAge
-
To ja dorzuce moje spostrzezenie o potedze kijka. Nie wiem czy zauwazyliscie ale Wywazony zelazny kij zadaje wieksze obrazenia niz niemal kazda inna lanca (29 od pchniecia). Sa mocniejsze, ale niewiele. Do tego zadaje obrazenia obuchowe, co chyba nie muszae tlumaczyc jak wielka jest zaleta. Dodatkowo kijek jest doskonala bronia do walki wrecz po zpadnieciu z konia, jesli tylko sie schowa tarcze. Ponadto daje luksus rozwijania tylko broni drzewcowych w umiejetnosciach bojowych. Jedyna jego wadą jest krotki zasieg, ale to latwo przeboleć. Ja juz dawno odrzucilem lance i przerzucilem sie na kijek, dzieki czemu mam wolny slot w broniach i moge strzelac z luku :)
-
No racja ja też lubię kijki :)
Tylko szkoda że np.podczas walki się nije złamie ( w przypadku drewnianych) u nie można walczyć dwoma złamanymi ;)
-
Może ktoś zrobi "Brus li nindża modyfikejszym" i będzie się dało ;)
A co do Tego kijka to ja jakoś tak za nim nie przepadam :/ Bo widzicie, Ja podczas gry przykuwam OGROMNĄ wręcz uwagę do tego jak moja postać wygląda i czym walczy. Dlatego też przestałem używać Berdysza na rzecz miecza wojennego(wojny?) ponieważ ładnie się komponuje z moim łukiem ;)
-
Lord Nelcha wyrżnął mi wczoraj z 15 chłopa w SoD, sam samiutki. skurczybyka sam musiałem ganiać ale i mnie skosił :]
-
Lord Nelcha wyrżnął mi wczoraj z 15 chłopa w SoD, sam samiutki. skurczybyka sam musiałem ganiać ale i mnie skosił :]
A co to ma wspólnego z tematem ???