Fokstrot. Genialny film Samuela Maoza. Trudny i wymagający myślenia. Powiedzenie czegoś więcej byłoby już spoilerem. WARTY OBEJRZENIA.
Pozostałe dwa:
Pech to nie grzech - jeden z najlepszych polskich filmów tym roku. Prawdziwe arcydzieło polskiej komedii romantycznej. Zabawna i poruszająca jednocześnie. Film posiada nietuzinkową fabułę i niezwykle udany casting. Prawdziwą gwiazdą tego filmu jest Mikołaj Roznerski. Ten aktor znany jest z wielu charyzmatycznych i zapadających w pamięć ról. W końcu grał w innej wybitnej i rymowanej produkcji "Porady na zdrady". Ten film być może zamiesza na tegorocznej gali w kategorii filmu nieanglojęzycznego.
Nowe oblicze Greya - trzymający w napięciu, ambitny film o ciekawej tematyce z wielką romantyczną miłością w tle. Świetnie łączy elementy filmu akcji, komedii romantycznej oraz dramatu.
Rezerwa:
Roma
Zimna wojna
Trzy Bilbordy
Jeszcze nie koniec
Pierwszy Człowiek
Ważna informacja: zapomniałem napisać o tym w OP, ale każdy ma trzy nominacje, tak jak rok temu.
Okej, a więc prawdę mówiąc, miałem spory dylemat, które filmy nominować. Widziałem w tym roku 6 świetnych filmów i każdy z nich polecam obejrzeć, jeśli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się z którymś z nich.
Najpierw mała lista 3 pozycji „przegranych”:Au revoir là-haut (https://www.youtube.com/watch?v=4Lst66pETxA)
Den skyldige (https://www.youtube.com/watch?v=PUP7xtzNFsE)
Zimna wojna (https://www.youtube.com/watch?v=UJzdbU_pT58)
A więc czas na moje nominacje.
Po pierwsze, Annihilation z Netflixa. Kompletnie mnie zaskoczył i kupił. Nawet gdyby obedrzeć go z podtekstu i traktować wyłącznie dosłownie, jako produkcję o inwazji kosmitów i tak bym go docenił. Bo wreszcie ktoś postanowił zrobić to trochę inaczej, zamiast powtarzać klisze zapoczątkowane jeszcze przez niskobudżetowe filmy z lat 50. Ale to te wszystkie rzeczy w strefie podtekstów i metafory wyciągnęły ten film do mojego top3. Bo tak naprawdę każdy może poskładać sobie elementy tego dzieła po swojemu i dojść do własnych wniosków. Uwielbiam takie produkcje, które zostają po fakcie z tobą i wymagają jakiejś interpretacji. Alex Garland wyrasta na jednego z moich ulubionych reżyserów. (Zwiastun) (https://www.youtube.com/watch?v=89OP78l9oF0)
Dalej Phantom Thread, mój kandydat do Oscara na ostatniej gali. Kolejna świetna pozycja Paula Thomasa Andersona z genialną rolą Daniela Day-Lewisa. Nic nie będę więcej dodawał, bo myślę, że każdy powinien podejść do tej produkcji z czystą głową i polecam po prostu obejrzeć. (Zwiastun) (https://www.youtube.com/watch?v=xNsiQMeSvMk)
I wreszcie, na koniec (co nie znaczy, że jest z moich nominacji najgorszy) The Disaster Artist. Genialna adaptacja książki Grega Sestero opowiadającej o kulisach powstania The Room i jego relacji z Tommim Wiseau. Świetne kreacje aktorskie braci Franco, a Seth Rogen też jest niczego sobie. Pierwszorzędna robota i film, który najbardziej mnie w ubiegłym roku rozbawił. Polecam bez wahania, zwłaszcza fanom The Room. (Zwiastun) (https://www.youtube.com/watch?v=cMKX2tE5Luk)
Narodziny gwiazdy
Muzyka jest tak ważnym elementem filmów, że to dziwne jak mało dobrych filmów muzycznych powstaje. Na szczęście wygląda na to że ta sytuacja się zmienia, a to dzięki takim produkcjom jak Whiplash, La La Land, a teraz właśnie Narodziny gwiazdy. Złożone postacie, barwne tło i postacie drugoplanowe, bardzo dobra gra aktorska (kto by się spodziewał?) no i przede wszystkim wspaniała muzyka. Film nie jest idealny, ma problemy z tempem, ale sceny w których wszystko zgrywa się tak jak powinno, są nie do podrobienia.
Searching
Jak z całkiem zwykłej historii zrobić coś jedynego w swoim rodzaju? Według twórców tego filmu odpowiedź brzmi: pokaż wszystko na ekranie komputera. Niby głupia sztuczka poważnie ograniczająca możliwości, ale okazuje się że pokazując sam pulpit można osiągnąć całkiem sporo. Twórcom udało się wyciągnąć zaskakująco dużo ciekawych sposobów na budowanie napięcia i odkrywanie nowych poszlak. Może to trochę przerost formy nad treścią, ale gdy forma jest tak oryginalna i dobrze wykonana, nie mam nic przeciwko.
Tajemnice Silver Lake
Odjechany, dziwny, trudny w odbiorze. A jednak kryje w sobie niesamowity klimat. Miejscami przypomina komedię kryminalną jak Kiss Kiss Bang Bang, by za chwilę złamać schemat psychodelicznymi scenami rodem z filmów Lyncha. Pełen dwuznaczności, ukrytych wiadomości i odwołań do popkultury miszmasz, który dla wielu może wyglądać jak bełkot kogoś kto naczytał się za dużo teorii spiskowych. Nie można mu jednak odmówić oryginalności i stworzenia klimatu jedynego w swoim rodzaju.
Nagroda specjalna jury/nie mieszczą się w nominacjach:
Upgrade i Anihilacja za podtrzymywanie gatunku sci-fi, choć oba filmy w zupełnie odmienny sposób. Upgrade za świetne sceny akcji i nie poleganie na rozróbach na wielką skalę jak Pacific Rim czy inne Transformersy. Anihilacja za to że opowiada o tym co w sci-fi najważniejsze - żeby przez historię która na powierzchni wydaje się opowiadać o kosmitach i innych bajkach, opowiedzieć o uczuciach jak najbardziej ludzkich.