Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade => Rozmowy o M&B => Wątek zaczęty przez: przemo1394 w Lutego 05, 2009, 23:05:28
-
Witam , tutaj chwalimy się naszym największym zdobyciem XP w jednej bitwie bądź jakimś zadaniu :) Można też opowiadać bądź podpowiadać jak najszybciej nabić level ;)
-
w 100 luda obroniłem swój zameczek(50 garnizon 50 mój oddział), przeciw 1200 wroga. Żaden wyczyn dla niektórych bo poziom trudności kolo 80%.
Ale exp. to mi chyba 11 000 wskoczyło do rozdania na cały odział o ile dobrze pamiętam.
Wszyscy wrogowie nie zostali zabici ale na koniec zostało chyba koło 200 przeciwników zdolnych do walki
-
Dokładnie. Zamek jest genialnym expowiskiem i pułapką. Ja przyjąłem taką strategię:
Gdy toczę wojnę z jakąś frakcją to zajmuje jakiś ich zamek (zaskakujące co nie?) i zamykam w nim 100 łuczników i idę zbierać armię. W
Ciągu kwadransa wróg powinien zauważyć stratę i upominać się o swoje. Gdy zacznie oblężenie ja dołączam do bitwy i siekam ile się da. Gdy po przegranej bitwie rozproszony wróg ucieka wyskakuje z zamku i wybijam resztki- przy okazji ktoś się do niewoli dostanie i nabijesz mnóstwo expa.
-
Najlepiej nabijać na lordach, jak i wysokolewelowych. Zazwyczaj z jakąkolwiek lanca szarża na lordów, a jak ich upoluję to krąże spokojnie i toporem wybijam najlepszą piechotę.
Za lorda maks to chyba niecałe 1k, a za jednostki... prawie 300 ?
-
Ja najwiecej zdobylem 11 456 exp za walke bo dopadla mnie kampania Rhodokow bylo ich 860 a mnie tylko 136 w tym 89 Swadiańskich Rycerzy xD
-
Najlepiej jest nabić level na kodach ;) gdy włączasz gre daj skonfiguruj i daj GRA dalej daj Włącz oszustwa
i gdy już grasz to na mapie świata dajesz postać i naciskasz CTRL + X
i pisze że otrzymójesz 10000 doś..
-
A czy to jest temat kody? NIE!! Tu chwalimy się ile doświadczenia zdobyliśmy w jednej walce. Jeżeli chcesz psuć sobie zabawę idź psuć ją sobie gdzie indziej.
-
Mat, wyluzuj. Kazdy opisuje swoje sposoby, kazdy lubi grac inaczej. Nie wiem czemu sie wszyscy tak wpieniacie na cziterow, lubia grac tak, to niech graja. Nie ma co ich obrazac, ani sie goraczkowac.
Co do tematu: Moim zdaniem obrona zamku jest ok, ale czesto lepiej jest go atakowac. Oczywiscie poczatek jest trudny, ale potem wszedzie lezy duzo rozsypanych strzal (jesli zaatakuje frakcje, ktora ma lucznikow. Odpowiednio kusznikow, jesli sam poslugujesz sie kusza), a oddzialy wroga ciagle sie respawnuja w slodkiej, latwo-trafialnej kupce, w ktora mozna wcisnac niesamowita ilosc grotow :) Osobiscie atakowalem kiedys (z kupmlami-lordami) miasto majace kolo 2000 obroncow (ciut mniej chyba), a my w sumie mielismy kolo 800 ludzi i taktyke na 10. Stracilem prawie cala armie, ale dzieki pawezy udalo mi sie przebic do miasta, ulokowac w wygodnej wnece i wystrzelac tylu ludzi, ze w trakcie walki awansowalem z 21 na bodajze 23 lvl. Jedyna wada - dosc szybko robi sie to nudne i strzelasz od niechcenia i tylko myslisz kiedy to sie wreszcie skonczy.
-
Kody to nie sposób na zabawe :P.
-
Czemu nie? Jednego bawia strategoe, innego gry sportowe. Tak samo - jednego granie normalne, drugiego na kodach? Nie jestem cziterem, ale nie wiem czemu sie wszyscy ich tak czepiaja. Na on-line to jasne, ale jak kazdy gra single to co za roznica?
-
Nie chodzi o samo granie na kodach ale o chwalenie się ile się nabiło sobie doświadczenia kodami w temacie o osiągnięciach bitewnych.
-
Jak kto lubi, czasami można sobie zrobić bohatera i sprawdzić jakby wyglądał na zapuszkowanym rumaku, w pełnej płycie wśród ciężkiej konnic :D
Temat:
Słońce zachodzi, kończy się kolejny dzień oblężenia zamku Grunwalder. Z Jednej strony 845 Swadańkich wojowników z królem na czele. Z drugiej, za blankami potężnych murów, 80 doborowych łuczników i 80 Nordyckich Huskralów. Brodaty lord Angus aż rwie się do boju, jego ludzie uderzają toporami i mieczami w tarcze, wykrzykując obelgi w stronę wrogów. Z każda sekundą zew krwi pompuje, co raz więcej adrenaliny do krwi. Kiedy czerwona mgła spowija wzrok Nordyckich wojów i kiedy władca zamku Grunwalder sądzi, że nie powstrzyma swoich żołnierzy od wypadu przez bramę w stronę armii wroga, słychać powolny marsz ciężkiej Swadańkiej piechoty. Wieża oblężnicza dotarła pod mury, opadła pomost, a sekundę później wyłoniła się pierwsza fala rycerzy... zdążyli zobaczyć jedynie błysk Nordyckich kling i usłyszeć dźwięk opadających toporów, a potem obrzydliwe mlaśnięcie i zgrzyt łamanej stali. Krew za krew, złamana tarcza za złamany miecz i tak trzy godziny. Gdy Lord Angus opadł z sił i myślał, że wszystko się skończyło, usiadł bezwładnie pod ścianą, cały we krwi, we krwi swadańkich żołnierzy. Ściągnął hełm, przetarł twarz i zobaczył istne pobojowisko... 845 żołnierzy wroga padło, z jego 160 wojowników przeżyło dwóch ciężko rannych Huskarlów. "Dobra bitwa." - pomyślał - "Szkoda, że to już koniec... Następnym razem Odynie, następnym razem...".
-
Co do cziterów- najgorsi są ci, którzy piszą na forum że nie czitują, że zabijają cziterów a jak zobaczą w sklepie w grze Lordową płytówke to control x idą w akcje.
Ja dostałem maksymalnie 13k expa
-
Hall, chyba pomyliłeś temat bo tu się nie opowiada historyjek o swojej postaci tylko w sumie wypowiada się na temat cheatów(to masz zaliczone) i pisze o swoim expie(nie zaliczone).