Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade => Rozmowy o M&B => Wątek zaczęty przez: xxKoMiSxx w Lutego 05, 2009, 20:37:52
-
Mam rebelię. Miałem +4 u Chanatu Khergickiego i nagle wypowiedział mi wojnę.
I moje pytanie> czy lubienie danego państwa ma wpływ czy wypowiedzą mi wojnę czy nie? Niby logiczne, że tak, ale w m&b wszystko jest możliwe ;]
PS: wiem że było na forum, ale jeśli można to: jak zrobić z nimi pokój skoro zawsze mnie sanjar chan najeżdża [będziemy walczyć do końca/poddaję się/nie ma sposobu żeby uniknąć tej walki?]
-
Jaka rebelia? To dość ważne pytanie, czy z pomocą kogoś, kto ma roszczenia do tronu czy samowolna. Bo jeśli to 2, to AI chętnie atakuje takich samowolnych władców
-
W Native czy w jakimś modzie?
Tak
Ps2. Mógłbyś pisać większe literki?
-
Rebelia że sam zaatakowałem Rhodoków. Samowolna.
Native
Ale wróćmy do pytania: Czy lubienie ma wpływ na to?
-
Jeżeli miałeś na plusie, to bardzo możliwe, że nie ma. Widocznie wojny są wypowiadane zupełnie losowo, chociaż według mnie powinno to być uzależnione od stosunków z królestwem. Nie całkowicie, bo nawet między przyjaciółmi bywały wojny, ale logicznie im lepsze relacje tym mniejsza szansa na wybuch wojny. Sam nie miałem okazji zaobserwować wpływu relacji na wojnę, ale zawsze mi się wydawało, że mają znaczenie w tej kwestii.
-
Z tego co mi wiadomo to w tej grze jakaś frakcja może ci wypowiedzieć wojnę w pewnym przedziale relacji między frakcjami ;)
Może byłeś w innej frakcji i te frakcje wypowiedziały sobie wojnę , a ty jako rycerz danego królestwa musisz walczy w imię tej frakcji bo złożyłeś przysięgę ;)
-
Otóż mialem tylko +4 u khergitów i miałem OBOJĘTNY
Domyślam się że jakbym miał +50 to by było chyba PRZYJAZNY czy coś to nie byłoby wojny
Trzeba się temu przyjrzeć
-
Ekhem, nie wiem, czy zauważyliście, ale AI bardzo chętnie atakuje samowolnych władców
A on po prostu zajął jakiś zamek i ogłosił się królem
I wątpie aby +50 Cię uratowało-AI atakuje "łatwy" cel :P