Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade - Modyfikacje => Polskie mody => The Deluge (dawniej WFaS) => Wątek zaczęty przez: vtz w Grudnia 08, 2018, 21:42:35
-
Hej wszystkim!
Do IV Ligi The Deluge zostały już tylko niecałe 3 miesiące, także myślę że przyszła pora na rozegranie jakiegoś pomniejszego turnieju na Deluge. Do dotychczasowej administracji, czyli mnie i New wara, dołączy jeszcze kilka osób, także rąk do pracy raczej nie zabraknie.
Najważniejszą rzeczą jest ustalenie jaki to będzie turniej. Jako że może to być dość spora dyskusja, uznałem, że wątek na Tawernie będzie dobrym na nią miejscem.
Mam na razie kilka propozycji, ale oczywiście zachęcam do zgłaszania własnych.
-Turniej kawalerii
Byłoby to coś na kształt Turnieju Groupfightów Czeremisa z ubiegłego roku. Format 5v5 lub 6v6. Wszyscy respią się bez broni i wybierają broń z dostępnych na spawnie - byłaby to wyłącznie broń jednoręczna, bez koncerzy, łuków itd. Możnaby też pokombinować trochę ze statystykami koni, aby nie było oczywiste, który koń jest najlepszy.
-Turniej minisparingów
Znowu chodzi o grę w małym formacie, czyli 5v5. Ideą jest zagranie czegoś luźniejszego na Deluge, oraz żeby małe ekipy również miały szansę coś pograć. Prawdopodobnie gralibyśmy mniej rund (resp ft3 zamiast pełnych 5 rund) i tylko na najmniejszych mapach (np. Coastal Village czy Inn)
-DWC
Możemy też zagrać sprawdzone już DWC, ewentualnie z lekko zmienionym formatem, gdyby były jakieś sugestie co do niego. Tradycyjnie zagralibyśmy 3 edycje jedna po drugiej.
Tak jak pisałem wcześniej, zachęcam do zgłaszania własnych propozycji na turniej, albo uwag do moich pomysłów.
-
wszystkie te propozycje są bardzo ciekawe i warto je zorganizować. Osobiście najbardziej jestem ciekawy tego turnieju sparingów 5v5.
-
Osobiście, całym serduszkiem 💛, jestem za turniejem kawalerii. Uważam, że to dość innowacyjny pomysł od czasu wprowadzenia zwyklych Gf'ów.
-
Z opisu wynika, że byłby to typowy mecz wzorem z NW. Nie jestem pewien czy na Deluge grałoby się tak dobrze, ze względu na słaby manewr koniem oraz (przedewszystkim) na deluge bardzo ciezko pokonac konnego jezeli jest się na piechocie z samą szablą. Wypadające szable i dużo hp koni może być nie do pokonania... ale w sumie za błędy w postaci utraty konia trzeba płacić prawda? Mam mieszane uczucia ale i tak jestem na tak. Warto spróbować coś nowego.
-
Myślę ,że granie kolejny raz DWC to marnotrastwo potencjału i czasu - to już było ,więc można sobie darować.Format 5v5 byłby wysoce niezbalansowany gdyż pistolety byłyby zbyt dobre OP tak samo jak rzutki . (chorąży + oficer = 4 pistolety/4 fragi).Najsensowniejszy jest tutaj turniej kawalerii - czyli to od czego czekałem tyle czasu ,idealnie pokaże kto ma najlepsza kawę na delugu :) (nic przy koniach nie majstrujcie gałgany !)
-
Świetny pomysł! Turniej kawaleryjski na Delużą byłby powiewem świeżości, o ile można tak powiedzieć mając za przedmiot śmierdzące zwłoki.
PS. Bez koncerzy oznacza, że użycie lanc jest dopuszczalne?
-
Format 5v5 byłby wysoce niezbalansowany gdyż pistolety byłyby zbyt dobre OP tak samo jak rzutki . (chorąży + oficer = 4 pistolety/4 fragi).
Wystarczy wprowadzić zakaz oficerów i chorążych... specjalny format to i zasady specjalne.
PS. Bez koncerzy oznacza, że użycie lanc jest dopuszczalne?
byłaby to wyłącznie broń jednoręczna
-
Ja nie wiem co za problem jest wziąć jakąkolwiek jednostkę konną, bez zrespienia się z pistoletami, itp. Naprawdę grają w to same dzieci, albo mongołki co się do zasad nie mogą dostosować? Zwłaszcza że chyba jest sędzia co nie, to może wywalić na zbity pysk takiego delikwenta, albo team.
-
Problem z pistoletami byłby na sparingach w formacie 5v5 nie na turnieju kawalerii.
Osobiście chciałbym zobaczyć format 5v5 ale (zawsze jest jakieś ale) nie wystarczy "po prostu" zbanować oficerów i chorążych bo jednostek z dwoma pistoletami jest znacznie więcej w każdej ze frakcji która takowe posiada. Jeśli nie chcemy wyjść z założenia ,że to deluge gdzie nie można zbalansowac każdej frakcji a balans zachowa się dzięki zmianie frakcji, trzeba by do tego przysiąść i zbanować niektóre jednostki/ wprowadzić zasady odnośnie używanie innych czy podnoszenia ekwipunku zdobytego na przeciwniku. Ponadto zbanowanie nawet części pistoletów mogło by się źle skończyć grając np na chanat albo ottoman gdzie w przypadku tych pierwszych gdzie nie ma metalowych tarcz tak u tych drugich są one obok oszczepów i łuków ogromnym atutem.
Kawaleria też byłaby spoko (można by dać jakieś nadziaki obok szabelek, pałaszy i innych reitschwertów).
-
Myślę, że najlepszym wyborem jest turniej cav, z pewnością jest to coś nowego. DWC nie jest złe, lecz myślę, że lepiej postawić na coś mniejszego, więcej drużyn, więcej zabawy ;) turnieje piechoty 5v5 na delugu zbytnio nie mają sensu z bronią palną, co do tego trybu popieram argumentacje adamka.
-
Na DP muszkieterzy zabierają po 3 muszkiety i mogą je ładować w ruchu. Mimo to nikt tam nie narzeka na brak melee. Może warto spróbować dla próby zagrać taki sparing i sprawdzić czy faktycznie będzie tak źle?
-
Ja osobiście najchętniej zobaczę sparingi 5vs5. Według mnie granie turnieju na cav jest średnim pomysłem bo na deluge nie ma zbyt wielu osób, które chętnie i sprawnie grają kawalerią a co za tym idzie wystarczyłoby zgarnąć jaglaka do teamu i w zasadzie wszystko wygrane, gdyż większość osób, które gra konnymi nie radzi sobie w melee na koniach a jedynie kosi piechotę lub ewentualnie ostrzeliwuje innych konnych unikając przy tym bezpośredniego starcia. Zresztą nie wydaje mi się by turniej konny był też tak bardzo popularny biorąc pod uwagę, że w większości klanów brakuje nawet tych 3 podstawowych konnych na mecze a jednak większość osób nie lubi grać konnicą. Natomiast sparing 5vs5 byłby fajną odskocznią od normalnych meczów. Można by wtedy wprowadzić ewentualnie limit na 2 pistolety na team lub coś w tym guście (byłoby to raczej sensowniejsze niż banowanie jednostek) oraz na przykład limit na max 2 łuki by też nie było sytuacji, że pięciu łuczników ostrzeliwuje muszkieterów, którzy nie mają co zrobić, nie wiem czy sensownie nie byłoby wprowadzić zasadę by grać bez konnego, gdyż o ile na normalnych sparingach konnice łatwiej zabić jak ma się 10 piechociarzy tak na takim mini sparze to już 1 konny w zasadzie porobi całą drużynę jak tylko wbije się w odpowiednim momencie (a konny łucznik to już w ogóle skazałby wrogą drużynę na instant przegraną). Dodatkowo myślę, że taki turniej mini sparingów miałby dużo większą popularność, w końcu dużo łatwiej na deluge zebrać nawet i z 10 drużyn (5 osobowych drużyn) złożonych z dobrych graczy niż znaleźć w jakimś klanie chociaż pięciu przeciętnych konnych. Tak dla przykładu to pewnie samo SI byłoby w stanie wystawić 2 a może nawet 3 teamy całkiem niezłych graczy.
-
Każda inicjatywa spoko, chociaż najmniej mi się podoba ten cały pomysł z turniejem kawalerii.
-
Najciekawszym pomysłem jest 5v5 z racji tego, że deluge nie ma długiej listy klanów i można podzielić właśnie te klany, które mają po 30-40 graczy na mniejsze teamy, nawet masoni może zbiorą pięciu graczy czy starzy hitmeni, również można liczyć na zespoły spoza samego deluge, a co do tego, jak będą wyglądały takie minisparingi, możemy przecież to w bardzo prosty sposób ustalić. Tak jak Jess napisała, turniej kawaleryjski na deluge nie wypali, z powodu tego, że klany ledwo posiadają tych 2-3 konnych nie licząc SI czy ChM.
DWC? W sumie czemu by nie zagrać jednego czy dwóch dwc, które na tydzień czy dwa przed ligą sprawdzą zasady, regulamin i mapy np.
-
Z opisu wynika, że byłby to typowy mecz wzorem z NW. Nie jestem pewien czy na Deluge grałoby się tak dobrze, ze względu na słaby manewr koniem oraz (przedewszystkim) na deluge bardzo ciezko pokonac konnego jezeli jest się na piechocie z samą szablą. Wypadające szable i dużo hp koni może być nie do pokonania... ale w sumie za błędy w postaci utraty konia trzeba płacić prawda? Mam mieszane uczucia ale i tak jestem na tak. Warto spróbować coś nowego.
Ja nie wiem co za problem jest wziąć jakąkolwiek jednostkę konną, bez zrespienia się z pistoletami, itp. Naprawdę grają w to same dzieci, albo mongołki co się do zasad nie mogą dostosować? Zwłaszcza że chyba jest sędzia co nie, to może wywalić na zbity pysk takiego delikwenta, albo team.
Myśmy kiedyś wewnątrz klanu grali "mini turnieje" kawaleryjskie 2 rajtarów vs 2 rajtarów z bronią palną, różnymi końmi itd. i wychodziło to bardzo fajnie. Posiadanie 2 pistoletów przez każdego jeźdźca nie powodowało "masakracji ogniowej" czego tutaj część się obawia i bardzo często dochodziło do walki wręcz.
Po za tym to, że na jNW gra się jakieś mecze kawaleryjskie wyłącznie na broń białą nie jest żadnym wyznacznikiem tego, że jest to jedyna słuszna droga. Uważam osobiście, że ustawienie rozsądnego limitu hajsu rozwiązałoby kwestie balansu między walką na broń białą, a dystansową.
Zobaczcie sobie jak wyglądają mecze kawaleryjskie i jak sprawuje się tam broń palna:
https://www.youtube.com/watch?v=IOpDRWIulJM&index=64&list=PLpJGrntsR-xBJyb4HSOwXMe2lv0J7aoTT&t=0s
https://www.youtube.com/watch?v=Vx3HvXzspKY&index=9&list=UUYrghAwGNo_urcXDcHi9cCQ
https://youtu.be/DmpoynweCZ8
https://www.youtube.com/watch?v=HO8lRzwm_Tk
Jako osoba, która chyba najbardziej na delugu obcuje z pistoletami mogę wam poświadczyć, że teoria celności pistoletów, a praktyka to dwie różne strony - przed bitwą pod Lechem oboje z Czeremisem byliśmy pewni, rajtarzy posiadający po 2 pistolety zmasakrują piechotę w której tylko połowa osób miała muszkiety. I co? Gunwo.
Oba teamy powinny jednak mieć te same jednostki np. rajtarzy szwedzcy vs rajtarzy szwedzcy, chorwaci vs chorwaci, tak by żadna z stron nie była faworyzowana przez możliwości ekwipunku, statystyk postaci itp. Turniej takowy można by przeprowadzić w systemie 3v3 (lub więcej o ile obie strony będą mogły ich wystawić).
Tak jak Jess napisała, turniej kawaleryjski na deluge nie wypali, z powodu tego, że klany ledwo posiadają tych 2-3 konnych nie licząc SI czy ChM.
Taaa... przyszło by Hakka i by was zmiotło.
-
Zbiorę drużynę na turniej kawaleryjskii jak wystartuje. Super pomysł :) czy broń palna będzie czy nie i tak się piszemy.
-
Dobra, z tego co widzę to zarówno turniej cav jak i 5v5 mają dość spore zainteresowanie, także najlepiej byłoby zorganizować oba turnieje. Z racji tego że 5v5 będzie mniej nastawione na rywalizację między klanami, bo każdy z nich wystawi 2 lub nawet 3 teamy, to myślę że zorganizuję go już po lidze, kiedy aktywność sparingowa na Deluge trochę się zmniejszy.
Natomiast bardziej kompetytywny turniej cav odbędzie się przed ligą. Zakładając że wystartujemy z początkiem stycznia, będziemy mieć ponad 2 miesiące na rozegranie go, więc czasu powinno starczyć. Pozostaje kwestia regulaminu, czyli dobranie listy broni, ewentualny rebalans koni czy dostępność broni palnej, ale to przedyskutuję już raczej z liderami klanów.
Dzięki za wypowiedzenie się w wątku ;)
-
Po nowym roku miałem w planach wysunąć powrót do inicjatywy DWC w rozszerzonej formie. Szykuje powoli cały projekt. Miało by to być połączone z eventami cotygodniowymi, które miałem w planach. Chodzi o to żeby rozgrywać po prostu duże bitwy na które Deluge zasługuje ale aby tez była konkurencja między klanami. Tym razem chciałem się w to bardziej zaangażować. Mój projekt jak dojrzeje to przedłożę całą koncepcję społeczności pod rozwagę. Na ten moment jednak nie chcę mącić bo nie mam jeszcze wszystkiego dopracowanego a i przerwa świąteczna nadchodzi. Fajnie jak się cokolwiek dzieję i każda inicjatywa będzie dobra jednak moim skromnym zdaniem takie coś turniej CAV i 5v5 to spłycenie do cna tego moda i mi osobiście się nie podoba i to zly kierunek. Raczej sam bym nie brał w takim czymś udziału ale lepiej jak się coś dzieje nic się nie dzieje nic. Samemu bardziej podoba mi się idea pick battle które robił Szeki i wszelkie inne pomysły, które wykorzystują cały potencjał moda a nie jakieś dziwne pójście w pomysłu z Nativa lub z NW - tam się to sprawdza bo mają inne specyfikę te moduły. Tutaj tego kompletnie nie widzę i marnuje dla mnie to potencjał moda ale tak jak napisałem lepiej jak będzie coś niż nic.
-
Boze, kocham jak muzg przychodzi i mowi, ze haka pozamiata po czym nie sa w stanie sie sami wystawic. Essa
Turniej cav brzmi spoko, jako osoba ktora chyba najczesciej obcuje z pistoletami na delugu powiem, ze bron palna powinna byc albo zbanowana, albo jakos logicznie ograniczona, to samo z reszta dystansu, koncerzami i tarczami. Chcemy zrobic fajny turniej, to zasady tez musza byc fajne.
Ps. Na koncu i tak przyjdzie GoN, zrobi drame i nikt nie bedzie mogl wystawic skladu przez co wygramy walkowerami, elo
-
Jeżeli tylko powrócą duże bitwy i będą w dogodnym terminie to też bardzo chętnie zagramy. Tak z 10 osób minimum bym przyprowadził myślę.
-
Moim zdaniem taki turniej to nie będzie spłycanie moda. Groupfighty, które wprowadził Czeremis, też z pozoru wydają się płytkie, bo mapa płaska, brak broni palnej, brak kawalerii itd. A jednak dość sporo tych gfów graliśmy jeszcze długo po turnieju i różniły się one wyraźnie od standardowych meczy. Było to spojrzenie na Deluge z zupełnie nowej perspektywy, gdzie na przykład okazywało się, że team składający się w połowie z pikinierów może być zabójczy w walce wręcz. I ja osobiście świetnie się bawiłem gdy za pomocą metody prób i błędów odkrywałem, w jaki sposób należy dobrać eq i jaką taktykę zastosować, aby wygrać.
Cav battle byłby podobny - nie miałby on zastąpić tradycyjnych meczy, a jedynie być odskocznią i urozmaiceniem, a także możliwością odkrycia mechaniki Deluge'a na nowo bo w innych niż zwykle warunkach.
Główną atrakcją moda i wyznacznikiem siły klanów pozostaną na pewno standardowe mecze, tym bardziej, że po turnieju cav ruszy kolejna liga.
-
Samemu bardziej podoba mi się idea pick battle które robił Szeki
No no szeki i ja ,już mu wszystkiego tak nie przypisujcie.
na deluge nie ma zbyt wielu osób, które chętnie i sprawnie grają kawalerią
No no ,chyba zapomniałeś o klanie posiadających najlepszych konnych :)
Każda inicjatywa spoko, chociaż najmniej mi się podoba ten cały pomysł z turniejem kawalerii.
Jakaś argumentacja ?
Ale czemu ty porównujesz ogromny event historyczny do małego turnieju 5v5, gdzie każdy trzyma kule od ostatniej chwili na najlepszego wrogiego konnego ?
-
Rozpatrzcie proszę jeszcze format 8v8 w turnieju cav :) będzie o wiele ciekawiej w większą ilość graczy.
-
Tak jak napisałem to po prostu moje zdanie. Dla mnie taka forma jest mało atrakcyjna. W dłuższej perspektywie jednak może być korzystna ponieważ gracze rozprostują kości w formie takiej rozgrzewki aby potem przejść do mięska w postaci ligi. Chociaz jak bedzie 5 na 5 to nawet lepiej bo bedzie mozna Masonow wystawic ;)
-
No no ,chyba zapomniałeś o klanie posiadających najlepszych konnych :)
No właśnie proszę nie zapominać o Hakka...
Ale czemu ty porównujesz ogromny event historyczny do małego turnieju 5v5, gdzie każdy trzyma kule od ostatniej chwili na najlepszego wrogiego konnego ?
Rzadko kiedy ktoś trzyma kule do samego końca, a drugi konny jest na tyle głupi by pakować się na kogoś kto trzyma nabity bandolet/pistolet.
Lech natomiast świetnie pokazuje celność pistoletów i mentalność ludzi polegającą na strzelaniu z daleka (patrz linijka wyżej). Podczas jednego przejazdu całej kawalerii, do tercio oddano około 100 strzałów. Jakie były straty tercio? 6 osób...
I proszę mi tutaj nie wyjeżdżać z argumentem, że "były lagi", bo chyba każdy jest w stanie oddać strzał do wielkiego czworoboku piechoty...
-
Muzg, opieranie argumentacji na evencie jest jak mierzenie realnej siły klanu biorąc pod uwagę walkovery. Ograniczenie broni palnej zapewni fun i wprowadzi świeżość która na tym modzie jest ostatnio bardzo potrzebna. Zreszta ostatnia liga pokazala potege broni palnej, pozdrawiam weterana
-
No właśnie proszę nie zapominać o Hakka...
Przeciez wedlug was deluge umarl wraz z waszymi serwerami
Kawaleria na Delugu przed melee oddaje maksymalnie 2 strzały z broni palnej, co często potrafi znacząco osłabić jedną stronę a po melee broń palna jest zbędna, bo runda jest niemalże zawsze rozstrzygnięta. Całą cholerną ligę się strzelaliśmy, na codzień się głównie na tym modzie wystrzeliwujemy. Pograjmy coś innego proszę ludzie XDD
-
Muzg, opieranie argumentacji na evencie jest jak mierzenie realnej siły klanu biorąc pod uwagę walkovery. Ograniczenie broni palnej zapewni fun i wprowadzi świeżość która na tym modzie jest ostatnio bardzo potrzebna. Zreszta ostatnia liga pokazala potege broni palnej, pozdrawiam weterana
Oddanie około 100 strzałów z pistoletów do bloku piechoty z odległości kilku metrów uznaję za odpowiednią liczbę mogącą pokazywać ile znaczy krótka broń palna. Ty natomiast powołujesz się na ligę, gdzie większość teamu stanowi piechota uzbrojona w muszkiety i strzela zazwyczaj w piechotę przeciwnika, a przypominam, że mówimy tu o sile ognia kawalerii. Jakoś nie przypomina mi się żaden przypadek, by kawaleria uzbrojona w pistolety zmasakrowała wrogi team.
Kawaleria na Delugu przed melee oddaje maksymalnie 2 strzały z broni palnej, co często potrafi znacząco osłabić jedną stronę a po melee broń palna jest zbędna, bo runda jest niemalże zawsze rozstrzygnięta. Całą cholerną ligę się strzelaliśmy, na codzień się głównie na tym modzie wystrzeliwujemy. Pograjmy coś innego proszę ludzie XDD
Zobacz sobie filmy które wrzuciłem na 1 stronie - zdecydowana większość fragów to melee. Zgadzam się, że broń palna potrafi osłabić jedną stronę, ale i tak o wyniku decyduje walka wręcz. Oba teamy ponadto taką samą liczbę broni palnej, więc żadna z stron nie może narzekać, że jest w gorszej sytuacji.
-
Rozumiem, że cały czas mowa o dwóch pistoletach bez dodatkowej amunicji? Uciekanie na kraniec mapy celem załadowania broni byłoby frustrujące, a znając życie znajdą się entuzjaści takiego zachowania.
-
Ban dla broni palnej tylko po to, zeby hakka nie moglo nic ugrac.
Dobranoc.
-
Jeśli ktoś ucieka na koniec mapy (albo chowa się w szopie jak Adamek) by przeładować broń, to skazuje de facto swój team na przegraną, bo wtedy jego team jest ciśnięty w melee. Nie opłaca się to najzwyczajniej.
-
Przecież nie twierdzę , że to wyśmienita taktyka, tylko możliwe, wywierajace negatywny wpływ na rozgrywkę zachowanie, które należałoby wyeliminować.
-
Po co zakazywać czegoś, czego i tak w praktyce nie opłaca się robić? Równie dobrze można zakazać schodzenie z koni.
-
Akurat w obu przypadkach cav fighty potrafią być po prostu nudne i irytujące.
- Brak broni palnej może spowodować to co nie raz na NW, na początku w miarę szybka walka, a gdy zostaje ostatni koleś, to spieprza przez całą mapę, wykorzystując zwaloną mechanikę tureckiej gierki, że to on ma teraz przewagę zasięgu, a reszta goni go, tracąc po kolei konie, albo i nie. I tak przez 5 minut.
- Z bronią palną, możesz mieć podobną sytuację, ale na odwrót, to ostatni koleś goni pozostałych, bo ci spieprzają na 4 strony świata, aby tylko przeładować pistoleciki i go z dystansu ustrzelić. Jak go nie trafią, to sytuacja się powtarza, a minuty lecą.
-
Akurat to drugie odpada przy, skądinąd słusznej, koncepcji zakazującej branie amunicji, wysunietej przez Baziego.
-
Cala lige bedziemy sie ostrzeliwywac. Dajcie Adamkowi troche funu, niech powalczy w melee, to moze potem nie bedzie jeczenia ze strzelalem z Pepsem w teamfightach.
A tak mniej zartem, to bron palna na delugu jest zbyt potezna przeciwko koniom, zeby na konnym turnieju miala sens. Wezmie sie na plecy arkebuz, przyp*erdoli grzmiącym kijem przy starcie gry i kon praktycznie nie dycha juz. Mozna tez jezdzca trafic, zazwyczaj zgonem sie to konczy. Nie przyjmuje argumentu "NO ALE Z KONIA NIE TAK LATWO TRAFIC" bo latwo, wystarczy strzelic prosto
-
Akurat w obu przypadkach cav fighty potrafią być po prostu nudne i irytujące.
- Brak broni palnej może spowodować to co nie raz na NW, na początku w miarę szybka walka, a gdy zostaje ostatni koleś, to spieprza przez całą mapę, wykorzystując zwaloną mechanikę tureckiej gierki, że to on ma teraz przewagę zasięgu, a reszta goni go, tracąc po kolei konie, albo i nie. I tak przez 5 minut.
Tu masz dużo racji i sam zastanawiałem się jak uniemożliwić takie zachowaniem. Może po prostu otoczona murem mapa tak jak na turnieju gf, tylko większa? Prędzej czy później trzebaby było dojechać do rogu mapy.
Poza tym, konie na Deluge są 3x mniej zwrotne niż na NW, przez co wymanewrowanie 3 czy 4 goniących przeciwników nie powinno być łatwe.
-
Tu masz dużo racji i sam zastanawiałem się jak uniemożliwić takie zachowaniem. Może po prostu otoczona murem mapa tak jak na turnieju gf, tylko większa? Prędzej czy później trzebaby było dojechać do rogu mapy.
Poza tym, konie na Deluge są 3x mniej zwrotne niż na NW, przez co wymanewrowanie 3 czy 4 goniących przeciwników nie powinno być łatwe.
Można zawsze zrobić limit czasowy rundy - np 5 min. żeby rundy były dynamiczne.
Poza tym ,jak ganczo napisał dajcie mi ten fun i meele bo będę was oskarżał o aimbota ! (wszyscy dobrze wiemy że część osób go ma,i niekoniecznie z gonu)
-
Dopracować mape tak, żeby była średniej wielkości. Zrobić jakieś drzewa, kamienie czy cokolwiek, pare górek i dolinek i cały turniej objechać na jednej jak przy gfach. Zbanować broń palną, format 5v5/8v8, zasady dopracowane, dopuścić francuską gwardie ChMu do gry i mamy idealny turniej
-
Akurat w obu przypadkach cav fighty potrafią być po prostu nudne i irytujące.
- Brak broni palnej może spowodować to co nie raz na NW, na początku w miarę szybka walka, a gdy zostaje ostatni koleś, to spieprza przez całą mapę, wykorzystując zwaloną mechanikę tureckiej gierki, że to on ma teraz przewagę zasięgu, a reszta goni go, tracąc po kolei konie, albo i nie. I tak przez 5 minut.
- Z bronią palną, możesz mieć podobną sytuację, ale na odwrót, to ostatni koleś goni pozostałych, bo ci spieprzają na 4 strony świata, aby tylko przeładować pistoleciki i go z dystansu ustrzelić. Jak go nie trafią, to sytuacja się powtarza, a minuty lecą.
No w końcu ktoś z solidnym argumentem.
Można zawsze zrobić limit czasowy rundy - np 5 min. żeby rundy były dynamiczne.
Rozumiem, że jak skończy się czas, to wygrywa drużyna liczniejsza? Doprowadzi to do tego, że drużyna z mniejszym skillem zabije jednego, a później będzie przez cały czas uciekać i grać na czas. Moim zdaniem pod względem czasu powinno być jak na jNW, bo raczej nikomu nie będzie się chciało uciekać przez godzinę.
Ewentualnie zawsze można wywołać mastery...
-
Limit czasowy jest średnim pomysłem biorąc pod uwagę moje doświadczenie z NW. Zdarzało się, że po np jednym killu drużyna grała bardzo defensywnie byle przeżyć. W miarę fajna mapa czyli taka by móc się bez problemu rozpędzić i wykonywać manewry i jakiś sensowny format typu ft5 i powinno być oki.
-
jeśli wprowadzicie format 8v8 i broń palną to będzie tak że cały team będzie oddawał salwę w najlepszego wrogiego gracza byle go zabić.Według mnie 8v8 to za dużo ,z resztą nie ma tylu konnych na delugu. (Zważywszy na to że 1 klan kilka drużyn chciałby wystawić).
-
jeśli wprowadzicie format 8v8 i broń palną to będzie tak że cały team będzie oddawał salwę w najlepszego wrogiego gracza byle go zabić.Według mnie 8v8 to za dużo ,z resztą nie ma tylu konnych na delugu. (Zważywszy na to że 1 klan kilka drużyn chciałby wystawić).
No tak, przecież gracze deluga mają buildy pod piechote i nie moga wystawic duzo kawalerii. Zagrajmy 2v2
-
Zagrajmy 2v2
Z przyjemnością
-
Format 8 v 8 to zbyt dużo, żeby grać kawalerią na delugu. Duże obciążenie kadrowe i mniejsza liczba drużyn, do tego mała zwrotność konia i powolność rozgrywki, która będzie sprawiała, że rundy będą bardzo długie. Deluge nie pasuje do tylu kawalerzystów. 5 v 5 to wg mnie jest maksimum tego, co rozsądne, żeby grać kompetytywnie i żeby zebrać odpowiednią liczbę drużyn. Natomiast za idealne rozwiązanie uważam rozgrywkę 3 v 3, przy której znajdzie się wiele drużyn, rundy będą dynamiczne, mecze nie będą się ciągnęły, a i rozgrywka będzie przyjemna i dużo będzie zależało od zgrania.
-
To w jaki sposób planujecie planować rostery w razie małego formatu? (3v3 np). Biorąc przykład GoNu, umówimy się na mecz, 2 osobom coś wypadnie i już pograne?
-
To w jaki sposób planujecie planować rostery w razie małego formatu? (3v3 np). Biorąc przykład GoNu, umówimy się na mecz, 2 osobom coś wypadnie i już pograne?
Roster zawsze może mieć limit np 4 czy 5 osób ;)
Natomiast co do tak małego formatu, to wydaje mi się że broń palna (czy jakakolwiek długodystansowa) powinna być zakazana. Za duży czynnik losowy miałby wpływ na mecze.
-
Natomiast co do tak małego formatu, to wydaje mi się że broń palna (czy jakakolwiek długodystansowa) powinna być zakazana. Za duży czynnik losowy miałby wpływ na mecze.
Najlepiej w ogóle usuńmy broń palną, bo jeszcze ktoś kogoś zastrzeli, albo co gorsza swojego...
Ganczo już pewnie zadzwonił do jakiegoś WWF i doniósł, że na Delugu strzelają do koni.
-
Przeczytałeś i zrozumiałeś o co mi chodziło, czy rzucasz się jak Ganczo na refowca zupełnie bez powodu?
-
bez powodu?
Oj znalazło by się to i owo ...
-
bo jeszcze ktoś kogoś zastrzeli
Przecież nie da się z konia nikogo zastrzelić. Tak słyszałem od najlepszego polskiego klanu