NAJLEPSZY FILM
| (http://files.filmowo-tczew.webnode.com/200004040-4dd4d4fc8d/noz-w-wodzie-wydanie-specjalne-5_0_b.jpg) | NÓŻ W WODZIE
| (http://farm6.static.flickr.com/5188/5620582193_07207bc789_o.png) | (http://farm6.static.flickr.com/5188/5620582193_07207bc789_o.png) | (http://farm6.static.flickr.com/5188/5620582193_07207bc789_o.png)
| » ROK 1961 | » REŻYSERIA Roman Polański |
» O FILMIE
| Fragment (https://www.youtube.com/watch?v=nmcubgR4c6s) | Największa siła tego filmu, to mnogość potencjalnych interpretacji. Już zabawą samą w sobie jest wyszukiwanie różnych poszlak czy symboli mogących odkryć nowe znaczenie.
Poza najbardziej oczywistą interpretacją walki młodych ze starymi, można chociażby to odnieść do ówczesnej sytuacji w Polsce. Przypomnij sobie anegdotę dziennikarza o bosmanie i wierzbie: Kiedy zdawałem na sternika mieliśmy takiego bosmana [...] On mówił: „Widzicie tę wierzbę?”. A to był dąb. „Jak bosman mówi, że wierzba – to wierzba. Załoga na wierzbę biegiem marsz!”. I dalej, w rozmowie z chłopcem wspomina, że kazał im siedzieć na tym drzewie i kukać, a na pytanie czy kukał, odpowiada: On nie był najmądrzejszy, ten bosman. Ale wychował twardych chłopaków. Dosyć łatwo można powiązać to z dyktaturami, w tym z systemem rządów wówczas w Polsce obowiązującym. Prezentujący tę historię dziennikarz nie kwestionuje działań bosmana i jednocześnie widzimy, że w świecie filmu żyje mu się bardzo dobrze, korzysta ze swojej pozycji w systemie - ma w końcu swój własny jacht oraz drogi samochód - jak zresztą powiedział na początku chłopiec: Taki ładny wódz… myślałem, że z ambasady.
Z tą interpretacją można pójść zresztą jeszcze dalej - film nie tylko opowiadałby o PRLu, ale o PRLu w bardzo konkretnym momencie. Do tego przyda nam się kontekst historyczny, a mianowicie - czasy, w których film powstał. Mówimy o roku 1961, a więc nadal stosunkowo świeżo po październiku '56. W Polsce zaczęła się odwilż. I teraz - wiemy, że małżeństwo (dobrze pamiętam, że byli małżeństwem?) wybierają się nad jezioro tylko na jeden dzień. Teraz zwróć uwagę na końcówkę filmu. Ktoś kradnie ich wycieraczki (przed czym ostrzegał na samym początku filmu chłopiec), a na samym końcu, kiedy dziennikarz stoi samochodem na rozdrożu, krajobraz nie wygląda sielsko, spokojnie dałby radę z tą całą mgłą w horrorze. Możemy zinterpretować całą sytuację jako Polskę i Polaków - jakkolwiek dziwnie to brzmi, ukradzione wycieraczki obrazowałyby ponownie odebrane wolności. Polański mógł sugerować, że odwilż będzie jedynie krótkim "wyjazdem na łódki", nie potrwa wiecznie. Zresztą, to właśnie w roku powstania filmu, 1961, usunięto chociażby religię ze szkół.
I tych interpretacji można dorabiać i dorabiać, w filmie znajduje się też całkiem sporo nawiązań do chrześcijaństwa, usłyszałem też ostatnio teorię, że to w gruncie rzeczy mocno zmodyfikowany mit o... Edypie. I za to właśnie cenię Nóż w wodzie. Za to, że za każdym razem, kiedy go obejrzysz, dostrzeżesz nowy szczegół, który nada całości choćby w małym stopniu nowe znaczenie.
|
|
|
|
| |
| (https://m.media-amazon.com/images/M/MV5BOWY3NmI0MmQtYTI0MC00OTkxLThmYTYtMTc1MWQ3NWFiYmY3L2ltYWdlXkEyXkFqcGdeQXVyMjI4MjA5MzA@._V1_.jpg) | POPIÓŁ I DIAMENT
| (http://farm6.static.flickr.com/5188/5620582193_07207bc789_o.png) | (http://farm6.static.flickr.com/5188/5620582193_07207bc789_o.png) | (http://farm6.static.flickr.com/5188/5620582193_07207bc789_o.png)
| » ROK 1958 | » REŻYSERIA Andrzej Wajda |
» O FILMIE
| Zwiastun (https://www.youtube.com/watch?v=BVSYgzxIbWw) | | Scena z kieliszkami (https://www.youtube.com/watch?v=4ypycSAPFgA) |
|
|
|
|
| (https://i.imgur.com/PRP3KTN.png) | RĘKOPIS ZNALEZIONY W SARAGOSSIE
| (http://farm6.static.flickr.com/5188/5620582193_07207bc789_o.png) | (http://farm6.static.flickr.com/5188/5620582193_07207bc789_o.png) | (http://farm6.static.flickr.com/5188/5620582193_07207bc789_o.png)
| » ROK 1964 | » REŻYSERIA Wojciech Has |
» O FILMIE
| Fragment (https://www.youtube.com/watch?v=r0-vViInX3c) |
|
|
|
|
Do tego, jeśli ktoś jest zainteresowany zgłębianiem polskiego kina, poniżej w spoilerze inne filmy, z którymi zdecydowanie warto się zapoznać. Wszystkie są dobre/bardzo dobre, natomiast trochę im zabrakło do wygryzienia top3 wyżej:
Amator (1979)
Barwy ochronne (1976)
Brzezina (1970)
Byłem żołnierzem (1970)
Chce się żyć (2013)
Chłopaki nie płaczą (2000)
Cicha noc (2017)
Człowiek na torze (1956)
Danton (1982)
Dekalog I-X (1988)
Der Dibuk (1937)
Dług (1999)
Dom zły (2009)
Dreszcze (1981)
Dzień świra (2002)
Eroica (1957)
Europa Europa (1990)
Geniusz sceny (1938)
Iluminacja (1972)
Jak działa jamniczek (1971)
Kanał (1956)
Kiler (1997)
Kobieta samotna (1981)
Matka Joanna od Aniołów (1961)
Niewinni czarodzieje (1960)
Pasażerka (1963)
Pętla (1957)
Photon (2017)
Pociąg (1959)
Podwójne życie Weroniki (1991)
Potop (1974)
Pożegnania (1958)
Psy (1992)
Rysopis (1964)
Samson (1961)
Sanatorium pod klepsydrą (1973)
Seksmisja (1983)
Siódemka w krainie dziwolągów (1992)
Spokój (1976)
Struktura kryształu (1969)
Sum tak zwany olimpijczyk (2001)
Trylogia "Trzy kolory" (1993 - 1994)
Twój Vincent (2017)
Wesele (2004)
Wielki Szu (1982)
Ziemia obiecana (1974)
Zimna wojna (2018)
Z punktu widzenia nocnego portiera (1977)
Życie rodzinne (1970)
NAJLEPSZY REŻYSERTutaj opcja jest tylko jedna -
Krzysztof Kieślowski. Świetny
Dekalog, świetne
Trzy kolory, a do tego pierwszorzędne dokumenty (
Z punktu widzenia nocnego portiera,
Byłem żołnierzem). Dalej
Amator czy
Podwójne życie Weroniki... można wymieniać i wymieniać. Łącznie obejrzałem ponad 20 filmów Kieślowskiego i nie mogę wymienić spośród nich ani jednego słabego. Nawet te produkcje, które do mnie nie przemówiły aż tak bardzo –
Bez końca i
Przypadek – to po prostu solidne pozycje.
Dodatkowo moje nominacje lecą do:
Juliana Józefa Antonisza, za kompletnie niesamowite krótkometrażówki wykonane techniką noncamerową, to prawdziwy oryginał i polecam rzucić okiem na jego twórczość choćby z ciekawości. Fanom GIT Produkcji/Z.F. Skurcz polecam szczególnie
Film grozy, widać tam czym Bartosz Walaszek się inspirował choćby przy
Sumie tak zwanym olimpijczyku. Reszcie polecam
Jak działa jamniczek, który trafił również na listę filmów wartych uwagi wyżej.
Po przemyśleniu zmieniam trzecią nominację na
Jerzego Kawalerowicza.
Oczywiście wielu jest reżyserów, którzy zasługują na wspomnienie o nich. Wajda, Polański, Has, Smarzowski, Pawlikowski, Krzysztof Krauze czy Munk przychodzą mi od razu do głowy. A pewnie dało by się i tych nazwisk namnożyć, niestety trzeba było nałożyć limit na liczbę nominacji.
NAJLEPSZY AKTORDawid Ogrodnik – okej, ta nominacja jest trochę na wyrost, ale jestem po prostu wielkim fanem talentu tego aktora i jestem pewien, że da nam w przyszłości jeszcze wiele ciekawych i wartych uwagi ról.
Jerzy StuhrZbigniew Zapasiewicz
NAJLEPSZA AKTORKAMoją pierwszą nominację daję – standardowo – mojej faworytce. Tym razem jest to
Jadwiga Jankowska-Cieślak, jedna z dwóch Polek nagrodzonych w Cannes za aktorstwo. Jej kreacja w węgierskim
Egymásra nézve to klasa światowa i nic dziwnego, że po tamtej roli posypały się w jej stronę oferty z Hollywood. Niestety Partia uznała, że nie mogą puścić takiej aktorki i Jadwiga Jankowska-Cieślak kariery za oceanem nigdy już nie zrobiła. Aktorka została więc w Polsce i nadal grała na poziomie, choćby w
300 milach do nieba.
Ewa KrzyżewskaJoanna Kulig
NAJGORSZY FILMPolskie kino wypuściło tony chłamu, tak więc wybór najgorszych filmów jest bardzo trudny. Zastanawiając się nad moimi trzema nominacjami wyselekcjonowałem aż 25 finalnych pozycji, po czym głowiłem się na co ostatecznie postawić.
Po nie aż tak długich namysłach jako mojego faworyta wybrałem te paskudne filmidła z polskimi gwiazdami
Big Brothera. Dzieła były dwa, ale są tak beznadziejne, że nie zasługują nawet na zajmowanie jednego dodatkowego miejsca innym złym produkcjom. W związku z tym jako przedstawiciela tych produktów filmopodobnych wybrałem
Yyyreek!!! Kosmiczną nominację z 2002. Scenariusz tu nie istnieje, aktorstwo jest poniżej jakiejkolwiek krytyki, technicznie film też nie stoi na wysokim poziomie. Dno dna polskiej kinematografii.
Wybór drugiej pozycji wydawał się trudniejszy… dopóki mój wzrok nie przykuł tytuł
Kobiety bez wstydu, któremu na Filmwebie postawiłem soczyste 1/10. Ten film jest absurdalny, beznadziejny w swoim gatunku, a do tego szkodliwy. Jego kolejnym problemem jest po prostu nuda. Książka o tym samym tytule, która powstawała równolegle do filmu, ma pewien urok. Wiecie, czytacie sobie coś, co rzekomo miało być erotykiem (napisanym przez 75-latka, nawiasem mówiąc), ale narrator co jakiś czas przerywa nudę książki swoimi absurdalnymi przemyśleniami. Można było się na przykład dowiedzieć, że Austria zasłużyła sobie na takiego potwora jak Hitler, bo wydała później takiego potwora jak Conchita Wurst. Logiki w tym było za grosz, ale przy odpowiednim podejściu dało się z tego po prostu pośmiać. Narracja z offu w filmie jest po prostu nieciekawa i sprowadza się do rzucania w nas jakimiś „ciekawostkami” o Krakowie. Muzyka kompletnie nie pasuje do filmu, gra aktorów jest po prostu słaba (a w przypadku pani Liszowskiej dodatkowo – jak zawsze – irytująca) i nie ma sensu w oglądaniu tej pozycji, nawet jeśli jesteście fanami złych filmów.
Pana Grzegorza Brauna jako polityka oceniał tu nie będę. Ale
Arche. Czyste zło jest dowodem na to, że scenarzystą jest raczej marnym. Film ma dziury fabularne, postaci nie wysławiają się jak normalni ludzie, a i tak nie jest to największy problem filmu. Aktorstwo jest po prostu złe (minus Robert Gonera, który chociaż gra na autopilocie, to i tak wybija się daleko ponad poziom tej produkcji). Do tego efekty specjalne są tragiczne, muzyka też taka sobie. Mimo tego, gdybym miał z tej trójki wskazać film, który nadaje się do oglądania, to właśnie byłby to ten. Gonera daje radę, a jak ktoś ciekaw jest jak wygląda sci-fi kręcone na polskiej wsi, to rzućcie okiem.
NAJLEPSZY SERIAL- Belfer – pierwszy sezon był całkiem spoko
- Bodo – póki w Bodo wcielał się Tomasz Schuchardt, serial oglądało się całkiem przyjemnie, do tego fajnie odtworzony klimat międzywojennej Warszawy
- Czarne chmury – ...czyli obligatoryjny przedstawiciel mojego ulubionego nurtu historycznego w zestawieniu; pierwotnie zastanawiałem się nad wpisaniem w to miejsce czteroodcinkowej wersji Ogniem i mieczem, stojącej na o wiele wyższym poziomie realizacyjnym, ale ponieważ projekt ten od początku z zamysłu był filmem, a miniserial stworzono po prostu z fragmentów, które nie zmieściły się w pełnym metrażu, to nie mogłem z czystym sumieniem wpisać tego jako serial