"Gdyby BC nie skakało to by wpi***l nie dostało"
-"Chodzisz jak BC po pustym spawnie"
-''Czy się stoi czy się leży - wpi***l BC się należy?''
-''Przed Dyktatorem padamy, jak BC na meczu''
-''Bij BC póki gorące''
-''Na początku było no-live lecz apo powiedział, niech stanie się RESET i reset nastał, a BC się zrespiło, po czym gówno zrobiło''
-''Apo zawinił, Robertosa powiesili''
wybrane relacje pomeczowe:
"Widząc Czirokiego podczas walki myślałem, że jestem uratowany, zluzowałem trochę i opuściłem tarczę i wtedy... BAM! I zostałem zabity przez - Czirokiego!" ~ Robul
Prusak:
Dzisiaj na przeciwko sobie stanęły dwa klany, będące sobie odpowiednikami przeciwległych biegunów. Przed meczem w naszym składzie narastało ciśnienie - wiedzieliśmy przecież, że naszym dzisiejszym wrogiem jest nieustraszone Berserker Centurio pod wodzą walecznego oraz drapieżnego jak orzeł Apocalypsa. Podczas rozgrzewki przed spotkaniem jeden z naszych członków
proponował nam oddanie meczu walkowerem patrząc na dopiero co przybyły klan. Berserkerzy by jeszcze mocniej wzbudzić popłoch w naszych sercach przybyli pod fejk nickami. Dopiero gdy jeden z nas odezwał się błagalnym głosem byśmy wiedzieli kto jest kim, proskille wbiły częściowo pod swoimi pseudonimami. Więc mogliśmy zacząć!
Pierwsza runda dodała nam otuchy, ponieważ daliśmy radę rywalizować z klanem Pajonk'a a nawet skutecznie kontrować. Pamiętne dla członków naszego klanu były słowa Cherokeego: "O ku**a, ich można zabić!!!!!!". Graliśmy tak rundę za rundę, ich strzelcy byli fenomenalni - nierzadko można widzieć na żywo łucznika który próbuje trafić przez bramę. Wtedy również odezwał się Cherokee:
"Kurde szkoda, że ja nie umiem". Mecz toczył się dalej w morderczym tempie narzuconym przez wojownicze pajonki ninja, lecz daliśmy radę je skutecznie wytrzymać, a na końcu na zmęczonym przeciwniku ugrać 2 rundy i wygrać ostatecznie mecz. Tak więc już nie najlepszy(!!!!) klan w Polsce pokonany i jego dalsza ekspansja na polską scene skutecznie zatrzymana.
W skrócie ten mecz mogą opisać moje słowa: "O KU**A Odsiecz inowrocławska 2013!!!!!)
Cherokee:
Jaka jest twoja opinia o meczu?
Cherokee:No cóż mogę powiedzieć.Na pierwszym spawnie przekonalismy się że da się zabić krwiożerczych Berserkerów.Niestety w pierwszych czterech rundach wielu naszych ludzi chciało tchórzliwie się wycofać jednak ja jako dowódca musiałem ich powstrzymać.Papa Dyktator wydał rozkaz nr.227 który brzmiał "Ani kroku w tył.Nieposłuszeństwo będzie karane teamkillem." Więc musiałem sobie jakoś z nimi poradzić.Zostało nas czterech na jednego jednak lduzie pod moją komendą zaczęli uciekać.Egzekwując rozkazy naszego wspaniałomyślnego wodza Dyktatora zacząłem uderzać ich toporem aż krew bryzgała mi na oczy.Gdy wszyscy tchórze,bumelanci i wrogowie ojczyzny (mam na myśli Imperatora,Destiny-ego i Robula) zginęli marną śmiercią ich krew zalepiła mi oczy przez co zginąłem i przegraliśmy rundę.W następnych rundach nasi ludzie bali się wycofać równie bardzo jak i atakować Berserkerów przez co musiałem pilnować pleców naszych dzielnych wojaków.Jednak koniec końców dzięki odwadze naszych wspaniałych wojowników a także moim mądrym rozkazom wszyscy mogliśmy się delektować pizzą zwycięstwa zamówioną i opłaconą przez Robula.Do pizzy wedle głosowania wszyscy wybrali sos pomidorowy jednak Dyktator jako nasz klanowy Dyktator zdecydował się jednak na białe gunwo czyli sos czosnkowy przygotowany przez Robula.Troszkę się kleił i ciągnął i był dziwnie słony ale na pizzy było dużo dodatków i jakoś daliśmy radę.