Moim zdaniem jest zdecydowanie za wcześnie żeby wyciągać jakiekolwiek wnioski. Póki co widziałem tylko jakieś internetowe "gazety" które o tym pisały, a takie lubią dramatyzować.
Najbardziej kontrowersyjną częścią tej dyrektywy jest artykuł 13, który mówi:
1.Information society service providers that store and provide to the public access to large amounts of works or other subject-matter uploaded by their users shall, in cooperation with rightholders, take measures to ensure the functioning of agreements concluded with rightholders for the use of their works or other subject-matter or to prevent the availability on their services of works or other subject-matter identified by rightholders through the cooperation with the service providers. Those measures, such as the use of effective content recognition technologies, shall be appropriate and proportionate. The service providers shall provide rightholders with adequate information on the functioning and the deployment of the measures, as well as, when relevant, adequate reporting on the recognition and use of the works and other subject-matter.
Jest to napisane bardzo ostrożnym językiem, "adequate", "appropriate", "proportionate" (tak jak wszystko co unijne), i można to na wiele sposób interpetować, w tym "chcą nam złotą wolność memową zabrać!". Nie jestem oczywiście prawnikiem, ale wydaje się że ten artykuł jest wymierzony w tych, co naginają obecne prawa autorskie. Na razie bym się wstrzymał z przewidywaniami, że memy zostaną nielegalne, czy że nie będzie można zgadywać gry z obrazka :v
Słyszałem, że za umieszczanie linków będzie płacił ten kto wkleił link, bądź strona. Nawet jak będzie to cytat, i teraz RIP wątki klanów z grafikami ;/
To jest dyrektywa UE, a nie ploteczki :D:D póki co wiemy tylko to co jest w samej dyrektywie, chyba że gadałeś z kimś kto ją napisał ;)
Problemem jest to, że jeśli będzie kontrola, to wszystkiego będą musiały dopatrywać algorytmy. A YT już pokazał, jak źle i krzywdząco działają. Więc sądzę, że jak najbardziej może to zaszkodzic nawet zgadywankom z obrazka. Poza tym glosuja nad tym rasowi politycy, a ci zawsze kłamią. Jak dostaną narzędzia do cenzury internetu i newygodnych treści to na pewno tego użyją. A z tego, co fundują teraz będą mieli o krok bliżej do ograniczania wolności słowa w internecie. Zwłaszcza, jak to przejdzie bez echa, to będą odważniejsi, by wprowadzać dalej idące zmiany.
Zgodzę się że z tym że kontrola taka jak w YT na pewno była by szkodliwa. Mimo że jak powiedziałem, jest to napisane w bardzo ostrożnym tonie, z które ciężko wywnioskować co tak naprawdę się stanie, może to być krok w złą stronę. Z pewnością kłóci się to z precedensem ustalonym przez Trybunał Sprawiedliwości UE (rekomendacje przedstawicieli kilku państw członkowskich z 2008 bodajże, po ang., ale dobrze ilustruje caly ten problem, https://poseidon01.ssrn.com/delivery.php?ID=369003066078011068107081093123077127055013014086045010029079085078090109029083114010106030013042057038011014112114071103070088105016075093037075122116103019027064111038006071094081068110101085102024099086024027095103123119102029116084018065117113120112&EXT=pdf (https://poseidon01.ssrn.com/delivery.php?ID=369003066078011068107081093123077127055013014086045010029079085078090109029083114010106030013042057038011014112114071103070088105016075093037075122116103019027064111038006071094081068110101085102024099086024027095103123119102029116084018065117113120112&EXT=pdf)
), który jest na ogól przeciwny monitorowaniu internetu. Ciężko jednak walczyć z piractwem (arr) bez filtrów.
Nie wiem też ile w tym próbi kontroli internetu. Z pewnością próbują też (przez inne artykuły) walczyć z "fake newsami", nadając licensje wydawcom. Oczywiście, Alex Jones i inni będą się oburzać, ale możemy się chyba wszyscy zgodzić że fake news to zuo i trzeba się z nimi rozprawic. Nie wiem czy to rozwiązanie jest dobre- może nieproporcjonalnie sprzyjać dużym wydawcom, a hamować rozwój niezależnego dziennikarstwa online (prawdziwego, a nie o gejowskich żabach). Ale jak zawsze, nie ma idealnego rozwiązania.
Ufff... Wstępnie szybko przebrnąłem przez to i częściowo pobieżnie przeczytałem . Głównie dlatego, że nie ma to już znaczenia, bo zostało to odrzucone, ale fajnie by było o tym problemie pogadać.
Bo problem z tym tzw. "wolnym internetem" istnieje, ale UE nie umie się do tego zabrać.
Przykładowo: Google News kopiuje de facto artykuły i zarabia większość pieniędzy na tym jednocześnie wykorzystując pracę innego podmiotu gospodarczego. I teraz oburzą się, że to lewackie myślenie... Ale nie... Pierwsza sprawa jest taka, że musimy zauważyć, że według libertariańskiej zasady produktywności każdy podmiot ma nienaruszalne prawo do produktów swojej pracy i kapitału. Co za tym idzie jeśli ja coś wyprodukuje to mam prawo z tego ciągnąć korzyści. W tym tzw. "wolny internecie" na porządku dziennym jest tzw. kradzież intelektualna.
Przykład kolejny: Planeta faktów, topowa 10 i inne pseudo-faktowe kanały korzystają z pracy innych: gazet, blogerów, zdjęć, artykułów. I jedyne co w tym momencie robią to wrzucają autora zdjęcia lub link do oryginału w przypisach jednocześnie czerpiąc z tego pełne korzyści i nie płacąc ani grosza realnemu autorowi. I teraz pytanie czy komercyjne wykorzystanie czyjejś własności jest sytuacją korzystną dla gospodarki i czy jest to sytuacja sprawiedliwa i korzystna dla tego podmiotu?
Bo co do niekomercyjnego używania linków, zdjeć itd. to chyba nikt nie ma wątpliwości, że powinno to być dozwolone.
(https://i.ytimg.com/vi/Yj7ja6BANLM/maxresdefault.jpg)
C'mon to łatwo sprawdzić... A nie opierać się na jakiś "bydgoszczanach".
Co prawda w zasadzie to się nie mylisz, bo za głosowali tylko członkowie EPP (nie wszyscy) i ujazdowski, który jest niezrzeszony
Macie tu listę za:
Michał BONI
Jerzy BUZEK
Danuta Maria HÜBNER
Danuta JAZŁOWIECKA
Agnieszka KOZŁOWSKA-RAJEWICZ
Barbara KUDRYCKA
Janusz LEWANDOWSKI
Jan OLBRYCHT
Julia PITERA
Marek PLURA
Dariusz ROSATI
Adam SZEJNFELD
Róża Gräfin von THUN UND HOHENSTEIN
Kazimierz Michał UJAZDOWSKI
Jarosław WAŁĘSA
Bogdan Brunon WENTA
Bogdan Andrzej ZDROJEWSKI
Tadeusz ZWIEFKA
Elżbieta Katarzyna ŁUKACIJEWSKA
"kontrowersyjne artykuły" - pod dalszą dyskusję. Dwie uwagi - pamiętajcie, że artykuł 13 kieruje się na największych dostawców udostępniających treści a 11 nie dotyczy prywatnego i niekomercyjnego cytowania.
Artykuł 11
Ochrona publikacji prasowych w zakresie cyfrowych sposobów korzystania
1.Państwa członkowskie zapewniają wydawcom publikacji prasowych prawa przewidziane w art. 2 i art. 3 ust. 2 dyrektywy 2001/29/WE w zakresie cyfrowych sposobów korzystania z ich publikacji prasowych.
2.Prawa, o których mowa w ust. 1, nie naruszają jakichkolwiek przewidzianych w prawie Unii praw autorów i innych podmiotów praw w odniesieniu do utworów i innych przedmiotów objętych ochroną zawartych w publikacji prasowej, i nie mają na te prawa żadnego wpływu. Na prawa te nie można się powoływać przeciwko autorom i innym podmiotom praw, a w szczególności na ich podstawie nie można pozbawiać autorów i innych podmiotów praw ich prawa do eksploatacji swoich utworów i innych przedmiotów objętych ochroną niezależnie od publikacji prasowej, w skład której wchodzą te utwory lub przedmioty.
3.W odniesieniu do praw określonych w ust. 1 stosuje się odpowiednio art. 5–8 dyrektywy 2001/29/WE i dyrektywy 2012/28/UE.
4.Prawa, o których mowa w ust. 1, wygasają 20 lat po opublikowaniu danej publikacji prasowej. Termin ten liczy się od dnia pierwszego stycznia roku następującego po dacie opublikowania.
Artykuł 13
Korzystanie z treści chronionych przez dostawców usług społeczeństwa informacyjnego polegających na przechowywaniu i zapewnianiu publicznego dostępu do dużej liczby utworów i innych przedmiotów objętych ochroną zamieszczanych przez użytkowników
1.Dostawcy usług społeczeństwa informacyjnego, którzy przechowują i zapewniają publiczny dostęp do dużej liczby utworów lub innych przedmiotów objętych ochroną zamieszczanych przez swoich użytkowników, we współpracy z podmiotami praw podejmują środki w celu zapewnienia funkcjonowania umów zawieranych z podmiotami praw o korzystanie z ich utworów lub innych przedmiotów objętych ochroną bądź w celu zapobiegania dostępności w swoich serwisach utworów lub innych przedmiotów objętych ochroną zidentyfikowanych przez podmioty praw w toku współpracy z dostawcami usług. Środki te, takie jak stosowanie skutecznych technologii rozpoznawania treści, muszą być odpowiednie i proporcjonalne. Dostawcy usług przekazują podmiotom praw adekwatne informacje na temat funkcjonowania i wdrażania środków, a także, w stosownych przypadkach, adekwatne sprawozdania na temat rozpoznawania utworów i innych przedmiotów objętych ochroną oraz korzystania z nich.
2.Państwa członkowskie zapewniają wdrożenie przez dostawców usług, o których mowa w ust. 1, mechanizmów składania skarg i dochodzenia roszczeń, które są dostępne dla użytkowników w przypadku sporów dotyczących stosowania środków, o których mowa w ust. 1.
3.W stosownych przypadkach państwa członkowskie ułatwiają współpracę między dostawcami usług społeczeństwa informacyjnego a podmiotami praw poprzez dialog zainteresowanych stron w celu określenia najlepszych praktyk, takich jak odpowiednie i proporcjonalne technologie rozpoznawania treści, biorąc pod uwagę m.in. charakter usług, dostępność technologii i ich skuteczność w świetle rozwoju technologii.