Zgodnie z ostatnimi wieściami z TW od ichniejszego PR managera Bannerlord ma być znacznie zmieniony jeśli chodzi o tryby rozgrywki. Dobrze znana bitwa ma zupełnie zmienić swój wymiar. Rozgrywka według twórców ma przypominać coś w stylu Owerwatcha lub TF2. Gracze mieli by określone cele do zrealizowania i kilka żyć. Klasy miały by być sztywnie przypisane do danego rodzaju ekwipunku, którego miały by być rozszerzony poprzez dobór odpowiednich perków. Czyli np. można by zrobić typowego archera albo mix archera i piechociarza poprzez wybór odpowiedniego perka. Czyli w zależności od tego jaką wybierzemy klasę i perk taki sztywnie dobrany ekwipunek otrzymamy. Argumenty twórców to nudna rozgrywka szczególnie jeśli chodzi o oglądanie i brak możliwości przebicia się dla nowych graczy na bitwie z powodu jednego życia.
Jedną z alternatywnych propozycji twórców ma być tzw. skirmish mode. Ma on polegać na walkach w małych format podczas której zadaniem drużyn jest zajęcie trzech punktów na mapie im dłużej trzymają te punkty w swoim posiadaniu tym morale przeciwnika bardziej spadają. Która drużyna pierwsza straci morale - przegrywa.
Co sądzicie na temat tych zmian?
No jak dla mnie to oczywisty kretynizm i szczególnie jak ktoś słusznie zauważył w epoce gdy gry z jednym życiem są tak popularne (PUBG) forsowanie na siłę Overwatcha w średniowieczu ponieważ (argumenty twórców) nudno to się ogląda a nowi gracze nie mają żadnych szans ze starymi wyjadaczami bo giną instant. To troszeczkę strzał w kolano. Po prostu bitwa to nie jest dla nich albo niech się wyszkolą z biegiem czasu. A alternatywne propozycje to ściek i niczym nie różni się to od capture the flag w które nie gra kompletnie nikt.