(https://i.imgur.com/rvmCfAbl.jpg)
Tymczasem w Nuln....
Po czasie, który wydawał się miesiącami, wasza łódź osiągnęła Nuln. Wszyscy jesteście przemarznięci i przemoczeni. Nie jest to szczególnie bohaterskie rozpoczęcie kariery poszukiwacza przygód.
Pilot poprowadził łódź wzdłuż nabrzeża. Załoga rzuciła cumy czekającym dokerom, którzy teraz obwiązują je dookoła masywnych drewnianych pali.
Łódź z lekkim wstrząsem uderza o nabrzeże. Opuszcza się pomost, a nad pokładem zwisają drewniane dźwigi, służące do wyładowywania przewożonych towarów. Formalności celne przeciągają się, i gdy możecie zejść na ląd jest już północ.
Szukacie noclegu w godpodach, wszystkie są przepełnione. Gdy zaczęliście tracić nadzieję, na waszej drodze pojawia się słynna gospoda Graf Manfred.
https://www.youtube.com/watch?v=HUDHGBPXfA4
(https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/0c/Rembrandt_Harmensz._van_Rijn_020.jpg/383px-Rembrandt_Harmensz._van_Rijn_020.jpg)
Jeden z strażników proponuje rezolutnie:
- A ja wezmę kuszę i przygotuje na stryszku zasadzkę, idzie który ze mną? Będę strzelcem wybornym!
(http://www.dutchamsterdam.nl/i/aa/2007/03/nightwatch2.jpg)
Początkowa gęsta atmosfera szybko ulega rozprężeniu. Ogr po prostu uciekł, nie ma sensu się oszukiwać nic nie będzie z tej zasadzki.
Wasz skromny udział też został zauważony.
Ten nagły wybuch solidarności pomiędzy strażnikami i mieszkańcami szybko zostaje ukrócony. Jedna i druga strona nawzajem przypomina sobie o wzajemnych animozjach.
Gdy wszyscy zaczynają się rozchodzić Gustav spostrzega w oknie jakąś dziwną twarz. Ktokolwiek to jest szybko znika z pola widzenia.
(http://www.artnet.com/WebServices/images/ll00124lldzj9GFgPNECfDrCWQFHPKcTNUE/louise-j.-rayner-watergate-street,-chester.jpg)
Każdego popołudnia ludzie szukający zatrudnienia zbierają się na Reiks Platz - dużym wybrukowanym placu w centrum Nuln.
Plac jest zazwyczaj zapełniony poszukującymi ochroniarzy kupcami, rolnikami i budowniczymi chcącymi zatrudnić robotników oraz kapitanami statków, którzy chcą nająć nowych członków do swoich załóg.
Mówi się, że proponowane tam prace są nudne i nisko płatne, ale wasza sytuacja finansowa jest na tyle zła, że zaczynacie zastawiać się nad podjęciem jednego z zleceń.
Czy będziecie chcieli odwiedzić to miejsce, by podreperować jakoś wasze sakiewki?
Uśmiecha się, trochę jakby kogoś udało mu się nabrać, pewnym tonem zaczyna:
https://www.youtube.com/watch?v=GV4UM2oyjyg
- Podsumujmy, w zadaniu nie może być zamieszany nikt inny, zostaniecie doprowadzeni do Azylu. Podajcie tylko gdzie ma po was zgłosić się przewodnik, ale potem jesteście zdani na siebie. Samo wejście prowadzi do części kompleksu, kontrolowanej przez gang Schatzenheimera. Są to w przeważnej części Nulnijczycy, fałszują chyba pieniądze, zajmują się też tak nagannymi rzeczami jak przemyt i handel kradzionymi uczciwym obywatelom rzeczami. Godne pogardy!
Sądzę, a nawet więcej, jestem pewien, że Kult Holger, przywódca bandy ma klejnot. Od Schatzeheimerów Azyl ciągnie się w kierunku rzeki. Centralne pomieszczenia znajdują się we władaniu Valantinów, głównie imigrantów z Tiel. To najsilniejszy gang w mieście, zamieszany w każdą brudną działalność. Najbardziej na wschód wysunięta część Azylu jest bazą gangu Huydermanów. Mają oni dostęp do rzeki Tiel.
Ten gang jest z kolei utworzony głównie z ludzi pochodzących z Jałowej Krainy, same bandziory. Znałem jednego z nich kiedyś całkiem dobrze, do dziś dłużny jest mi za przegraną w karty, co mnie wtedy podkusiło...
Nie powinniście mieć żadnych kłopotów, dam wam jeszcze ich dzisiejsze hasło - Słodka Hanna.
To hasło gangu Schatzenheimerów, znam te ich tanie sztuczki.
Słodka Hanna to jedna taka, co ...
No, zawołam służącego.
Jeśli chcecie może on tutaj przynieść wasze rzeczy. Możecie wyruszyć na wyprawę stąd, lub przyjdzie po was.
Jak wolicie?