(http://i67.tinypic.com/1z1dank.jpg)
(http://i65.tinypic.com/2cnds1z.png)
Wszyscy
Ostatnie dni dla Królestwa Polskiego nie były zbyt przyjazne. Rankiem drogi i lasy były wypełnione bandytami, którzy skupili się w licznych bandach i na traktach. Oblazły go jak robactwo, a wszystko to z powodu plotki o nadchodzącym przyjeździe zagranicznego poselstwa wiozącego liczne dary. Dochodził wieczór, a na drodze pojawiali się szlachcice. Widziano Niemców,Czechów,Francuzów,Szwedów oraz pobliską szlachtę. Wszyscy zatrzymywali się w pobliskim zajezdzie, aby udać się na spoczynek. Dochodziła północ, w zajezdzie ucichło. Bandyci pod osłoną nocy wdarli się do karczmy, ogłuszając wszystkich gości. Rankiem obudziliście się w skalnej grocie, byliście nadzy ponieważ rozbójnicy pozbawili was szat. Zostaliście obrabowani ze wszystkich dóbr. Znajdujecie się w grocie o ziemistym podłożu na środku której znajduje się kilka wbitych w ziemię pali do których jesteście przywiązani. W pomieszczeniu panuje półmrok, jedynym źródłem światła jest pojedyncza pochodnia zawieszona na półce skalnej przy - jak mniemacie - wyjściu z "więzienia". Rozglądacie się po twarzach współtowarzyszy waszej niedoli i pojmujecie jedno - musicie się stąd wydostać.
Markus von Rodeneck av-der-Pfalzenburg
Nie udało ci się dosięgnąć sztyletu. Na twoje szczęście kilku towarzyszy znało niemiecki. Pomogło wam to w wybraniu kolejnego śmiałka, którym był Petr.
Petr Sudek z Moraw
Po kilku próbach dobyłeś sztyletu, teraz gdy udało ci się uwolnić musisz jak najszybciej wydostać się z groty.
Wszyscy
Udało się! Teraz gdy strażnicy śpią musicie wydostać się z jaskini. Przed grotą leżą trzej bandyci, uważajcie aby ich nie obudzić! Niedaleko jaskini znajduje się strumyk, przy którym odpoczywają konie. Musicie działać szybko, w każdej chwili bandyci mogą się zbudzić!
Wszyscy
Udało się! Teraz gdy strażnicy zostali zasztyletowani możecie spokojnie udać się w stronę strumyku. Niektórym z was udało się dobyć ekwipunku zbójów.
Zdobyto ekwipunek
Petr:
-Sztylet
Bertold:
- Drewniany topór
(http://i66.tinypic.com/23ktgma.jpg)
Anno Domini 1401, 10 lipca
Kraków
Wszyscy
Minęło, kilka lat od waszych ostatnich przygód. Mimo to, wszyscy pamiętaliście o swoich więzach przyjazni. Pewnego słonecznego dnia do Malborka przybył goniec z Krakowa, który miał dla was list od waszych starych kompanów.
"Witajcie przyjaciele! Ile to już czasu minęło, od naszego ostatniego spotkania. Pamiętacie czasy, w których spotkaliśmy się po raz pierwszy, w drodze do Krakowa?
Ponoć, w ciągu kilku dni do Krakowa ma zawitać Anna Cylejska, Król Jagiełło wybrał ją sobie na żonę! Będzie to doskonała okazja, abyście i wy przybyli na Wawel."
Nie zwlekając, ruszyliście ku ziemią Królestwa Polskiego. Po kilkudniowej podróży, udało wam się zobaczyć mury Krakowa. Czy prędzej odnalezliście starych przyjaciół i ruszyliście do karczmy. Zabawie i rozmową nie było końca, aż w końcu doszło do rozmowy, pomiędzy Raciborem a Petrem.
Racibor Mądry z Iłży:
Patrz przyjacielu, toż to najpiękniejsza panna na świecie!
Petr Sudek z Moraw:
Która to?
Racibór Mądry z Iłży:
Jakże to która, oczywiście, że Barbara!
Petr Sudek z Moraw:
Ta dziewka? Przyjacielu, tyś pięknej panny na oczy nie widział!
Racibór Mądry z Iłży:
Odszczekaj to!
Nagle na karczmę, naszła jakoby wichura. Racibór rzucił się na Petra, lecz szybko udało wam się załagodzić spór. Karczmarz, wraz z pomocą kilku chłopów wyrzucił obu z karczmy. Kilku waszych kompanów ruszyło za nimi, aby obaj się nie pozabijali. Mijały godziny, a po waszych przyjaciołach nie było widać śladu. Nagle niczym piorun, do karczmy wbiegł jeden z chłopów. Ludzie! Ratunku! Tam, przy zakładzie rzemieślnika, trupy leżą!
Waszym zadaniem jest rozwiązanie zagadki, związanej z morderstwem waszych przyjaciół.