Gdyby ludzie nie głosowali na swoich kumpli, to byłby to faworyt tego konkursu.No ale skoro go nie ma w finale, to ostatecznie głosuję na IvEgo, powód wymieniłem już w wątku nominacji.
Rzygać się chce jak widzę takich Rider of Rohirrim i innych, głosujących na swojego lidera, tylko z takim argumentem, że to w końcu jest kolega z klanu. IvE zorganizował coś dla społeczności, a Vizimir ma IW, które istnieje i gówno znaczy czy to na arenie międzynarodowej czy na polskiej scenie.
Z dumą prezentujemy wam szóstą już odsłonę corocznych plebiscytów na "Gracza Roku". Większość założeń pozostaje taka sama, jak w poprzedniej edycji. Zmniejsza się jednak czas trwania poszczególnych etapów (nawet do 10 dni), a także ponownie opóźnia się moment rozpoczęcia całej zabawy (dzięki czemu mamy większą część roku do obserwacji i wyłaniania kandydatów). Tegoroczną główną nowością jest jednak ... nowa kategoria! Będzie nią Człowiek Roku Tawerny.
Kategoria została wydzielona, jako że pojawiało się wiele niejasności przy słowie "gracz" w tytule dla wyróżnionych użytkowników. Zdecydowaliśmy się więc stworzyć kategorię, która będzie przeznaczona tylko dla osób zasłużonych dla ogółu społeczności, z naciskiem na działalność na rzecz community (co nie wyklucza zasłużonych w grze). Gracz roku dalej pozostaje również dla takich osób, jednak warunkiem jest aktywna gra na danym module w roku przeprowadzania danego plebiscytu. Oczywiście nowy plebiscyt również doczekał się swojego bannerku, w stylu tych sonerowych, ten jednak wykonał Veinrus. Warto też zaznaczyć, że na nowym plebiscycie zostaną przetestowne nowe zasady fazy finałowej.
Nominować można zarówno graczy, jak i działaczy na rzecz community. Warunkiem jest jednak, by ta osoba wykazała się jakąkolwiek aktywnością w tym roku i w tym module M&B.No a jeśli nie widujesz IvEgo na serwerach... to już nie jego wina, że akurat nie gra wtedy kiedy ty. Na pewno w czasie trwania PP poza meczami grał kilkukrotnie na serwerach.
Za prowadzenie ZT nalezy sie blacha w czolo..Dalej czekam, aż dostanę wielki złoty order z grawerem: Dla Wielkiego Mistrza Zakonu Templariuszy Minotala ;)
Vizimir - za ciągłe prowadzenie IW
IvE - head admin PP 17
Zjadacz - za życie w Białymstoku
https://forums.taleworlds.com/index.php/topic,340732.0.html pozdro600
-Poland: Illew, TomatoDziękuję za nominację, wreszcie ktoś docenił mój i Tomato wieloletni wkład w tę scenę :D
https://forums.taleworlds.com/index.php/topic,340732.0.html pozdro600Pamiętam te czasy, gdy mi spamowałeś na steam bym głosował na Ciebie i w razie możliwości zachęcał przyjaciół do tego. Problem był tylko taki, że ich nie miałem i w dalszym ciągu nie mam :( Ale ja swój głos na Ciebie prawilnie oddałem. Dlatego pewnie wygrałeś.
Jego aktywność przypomina zagranicznym graczom o istnieniu polskich klanów. Głównie on utrzymuje aktywność Polskiej sceny, na arenie międzynarodowej przy życiu.
Spytajcie, jeśli macie wątpliwości, jaki klan zagranicznym graczom przychodzi na myśl kiedy usłyszą "polski".
Moim zdaniem organizowanie wszelakich przedsięwzięć na rzecz sceny, jest o wiele ważniejsze niż chociażby wygranie prestiżowego turnieju.Bo nigdy żadnego prestiżowego turnieju nie wygrałeś xD
Harman 2k15 - jest spoko, wygrał NC, wygrał PP15, grał w bardzo dobrych klanach z najlepszymi graczami, jest znany na scenie, nawet uczestniczył w jakiś vlogo-wideokonferencjach z lustem (https://www.youtube.com/watch?v=Fi4IQyEfXVY (https://www.youtube.com/watch?v=Fi4IQyEfXVY))...A wymieniłbyś choć jednego z tych graczy w 2017? :) Bo wiesz, gdy Harman wygrywał ten plebiscyt, to 1) grał regularie i na poziomie, do tego wygrał dwa turnieje (w tym NC, gdzie też dowodził i miał duży wpływ na drużynę), a ponadto pomagał przy organizacji PP, a potem WNL, tworząc na tym pierwszym turnieju pierwszy w Warbandzie skrypt do liczenai statystyk, co było taką rewolucją, że szybko poszło w świat i do dziś jest rozwijane. Pokaż mi choć jednego gracza z takim dorobkiem z 2017, bo ja nawet na scenie zagranicznej takich nie widzę ;)
I takich graczy w 2k17 jest nadal sporo, ale wybrano warbandowego emeryta z osiągnięciami z 2k12 i de facto "nowicjusza" dlatego, że są spoko...
Po prostu połowa graczy repry pasuje tu lepiej niż, którykolwiek z nich dwóch.Ok, twierdzicie, że Vizimir nic nie wygrał i na tym opieracie argumentację. Przyjmuję to, ale czemu połowa repry pasuje tu lepiej, niż IvE, który znalazł się tutaj za nieco inne zasługi? Są lepsi za samą obecność w reprezentacji? Bo od 2 lat przegrywają te turnieje, nie wchodząc w ogóle na podium. W klanach też nic poza PP (choć i tutaj tylko Saraceni dają radę, reszta już nie może nawet tego wygrać) się nie udało. No chyba, że liczyć Reunited, ale ta inicjatywa powstałą dopiero pod koniec roku i też wcale niewiadomo, czy cokolwiek z tego wyjdzie. Do tej pory na 3 mecze zagrali z tylko jednym dobrym klanem i ten mecz przegrali. Przypominam, że to nie jest plebiscyt na najlepszego gracza (a gdyby nawet taki zrobić, jakby niektórzy chyba chcieli, to by były jeszcze większe kontrowersje, bo niby jakim kryterium się kierować przy wyborze najlepszego gracza? Statystyki z turnieju? Ilość trofeów? Staty na IG?). Prawda jest taka, że ci najlepiej wyskillowani w Polsce niczym się w tym roku nie wyróżniają, więc za co mieliby być graczami roku, skoro jest np. taki IvE, który pracuje cały rok oraz który mimo wielu trudności zorganizował kolejne udane PP, dzięki czemu scena mogła odżyć na kilka miesięcy. Na czlowieka roku również zasłużył, ale nie za PP, tylko za ogólnie zaangażowanie na rzecz community (a więc działalnosć na TFW, PP oraz inicjatywy turniejowe na Deluge, wszystko sumarycznie).
Gdyby nie ten "człowiek roku" to tu bez dwóch zdań wygrałby znowu Dyktator.A jak myślisz, czemu powstała ta kategoria? ;) O ile w poprzednim roku coś tam grywałem, o tyle w 2017 byłem kompletnie nieaktywny. Więc dla takich przypadków, gdzie równocześnie są duże zasługi dla społeczności, powstała nowa kategoria, by nie zapychać tych plebiscytów.
Harman 2k15 - jest spoko, wygrał NC, wygrał PP15, grał w bardzo dobrych klanach z najlepszymi graczami, jest znany na scenie, nawet uczestniczył w jakiś vlogo-wideokonferencjach z lustem (https://www.youtube.com/watch?v=Fi4IQyEfXVY (https://www.youtube.com/watch?v=Fi4IQyEfXVY))...O, Piccolo. Pamiętam jak z nią pisałem (na steam) przez grubo ponad 3 miesiące, nawet mieliśmy się spotkać w Dortmundzie (jechałem na mecz BVB, ona była skłonna też tam przyjechać by się zobaczyć w końcu na żywo), ale coś nie wyszło :( A szkoda, bo bardzo fajna i ułożona kobieta z niej.
O, Piccolo. Pamiętam jak z nią pisałem (na steam) przez grubo ponad 3 miesiące, nawet mieliśmy się spotkać w Dortmundzie (jechałem na mecz BVB, ona była skłonna też tam przyjechać by się zobaczyć w końcu na żywo), ale coś nie wyszło :( A szkoda, bo bardzo fajna i ułożona kobieta z niej.Warbandowe podboje Kamila epizod 13422848
A wymieniłbyś choć jednego z tych graczy w 2017? :) Bo wiesz, gdy Harman wygrywał ten plebiscyt, to 1) grał regularie i na poziomie, do tego wygrał dwa turnieje (w tym NC, gdzie też dowodził i miał duży wpływ na drużynę), a ponadto pomagał przy organizacji PP, a potem WNL, tworząc na tym pierwszym turnieju pierwszy w Warbandzie skrypt do liczenai statystyk, co było taką rewolucją, że szybko poszło w świat i do dziś jest rozwijane. Pokaż mi choć jednego gracza z takim dorobkiem z 2017, bo ja nawet na scenie zagranicznej takich nie widzę ;)
Ok, twierdzicie, że Vizimir nic nie wygrał i na tym opieracie argumentację. Przyjmuję to, ale czemu połowa repry pasuje tu lepiej, niż IvE, który znalazł się tutaj za nieco inne zasługi? Są lepsi za samą obecność w reprezentacji? Bo od 2 lat przegrywają te turnieje, nie wchodząc w ogóle na podium. W klanach też nic poza PP (choć i tutaj tylko Saraceni dają radę, reszta już nie może nawet tego wygrać) się nie udało. No chyba, że liczyć Reunited, ale ta inicjatywa powstałą dopiero pod koniec roku i też wcale niewiadomo, czy cokolwiek z tego wyjdzie. Do tej pory na 3 mecze zagrali z tylko jednym dobrym klanem i ten mecz przegrali. Przypominam, że to nie jest plebiscyt na najlepszego gracza (a gdyby nawet taki zrobić, jakby niektórzy chyba chcieli, to by były jeszcze większe kontrowersje, bo niby jakim kryterium się kierować przy wyborze najlepszego gracza? Statystyki z turnieju? Ilość trofeów? Staty na IG?). Prawda jest taka, że ci najlepiej wyskillowani w Polsce niczym się w tym roku nie wyróżniają, więc za co mieliby być graczami roku, skoro jest np. taki IvE, który pracuje cały rok oraz który mimo wielu trudności zorganizował kolejne udane PP, dzięki czemu scena mogła odżyć na kilka miesięcy.
Po prostu pozwólcie mi zrozumieć czemu mam zagłosować na Vizira. Tak na serio... Jak mówiłem nie odmawiam mu tego, że jest spoko gościem, no ale nic poza tym...
[...] Rozumiem, że to jest walka o złote kalesony, no ale warto, żeby jednak te złote kalesony dostała osoba, która na to zasługuje.
Jednocześnie THD było jedynym grającym polskim klanem w tamtym okresie.Pozwolę sobie odnieść się do części tego postu, jako że przede mną zerówka z informatyki, a jak wiadomo lepsze postowanie na Tawernie, niż nauka.
Wracając do THD i IW, to z całym szacunkiem dla tych drużyn, ale o ile absoultne podstawy by ci pokazali, to niestety nie nauczą cię porządnej gry drużynowej, ani niczego więcej poza podstawami. Nie licz też na w pełni dojrzałych liderów.
Najbardziej kuriozalne jest jednak to:
Oczekujesz przekonywania Ciebie do głosowania na Vizimira... na którego już zagłosowałeś, jak sam przyznałeś kilka postów wcześniej xD Jednocześnie uważasz, że najmniej zasługuje na wygranie tego plebiscytu i chcesz, by wygrał ktoś, kto zasłużył... ale i tak głosujesz na niego ;)
Ja mówię o IvE, nie o Vizimirze, którego podpinajac do tej samej kategorii, co np. Carpego, to faktycznie trudno uznać za bardziej zasługującego na ten tytuł. Ty jednak stwierdziłeś, że połowa graczy repry pasuje tu lepiej również niż IvE. A ja się pytam, dlaczego? Nie mają w zasadzie osiągnięć, więc zasługują na tytuł gracza roku za samo to, że grają dla siebie bardziej, niż osoba, która buduje scenę i pracuje na rzecz ogółu? Nie neguję ich umiejętności, ale powtarzam raz jeszcze, że to nie jest plebiscyt na najlepszego gracza 2017, bo wówczas nie byłoby nawet dyskusji i w finale byłby ktoś z grona: Carpe, Sebek, eRRoR, Woj itd.
Nie uczestniczyłem w żadnym meczu z THD, już nie mówiąc o tym, że jak w jednym sparze z 303 mercowałem u przeciwnika to dostaliście praktycznie do 0.Nie kojarzę takiego meczu, natomiast nie mam zamiaru tego negować. THD grało w tamtym okresie co najmniej 2 sparingi na tydzień, siłą rzeczy nie było mnie na wszystkich, szczególnie że dowodził wtedy głównie Pawliszek, a liderem był Kokosz, także nie musiałem być na każdym meczu, żeby zgonić ludzi na TS.
Ale to co było wtedy ma obecnie zerowe znaczenie.Owszem, ale prostuję twoją wypowiedź, bo twierdziłeś, że w 2015 roku grało tylko THD jeśli chodzi o polskie klany, co nie jest prawdą.
A oficjalnie był tylko jeden polski klan. Większość graczy była w klanach międzynarodowych tak jak teraz. MC nie grało międzynarodowych a treningów nie było, więc dostalibyśmy nawet od Balestry pewnie...Nie wiem jak ci wychodzi ta matematyka. Nawet jeśli odliczymy to nieszczęsne MC, to pozostaje 303 Eda. Besides, oba klany, tak jak THD, miały wątek na Tawernie i grały w międzynarodowych turniejach... Także nie rozumiem, skąd niechęć do uznania ich jako "oficjalne" klany. MC grało chociażby z Wolfpackiem w eliminacjach do ECS2, co nagrał Volcom: (klik!) (https://www.youtube.com/watch?v=T100clJEUPU).
Owszem, ale prostuję twoją wypowiedź, bo twierdziłeś, że w 2015 roku grało tylko THD jeśli chodzi o polskie klany, co nie jest prawdą.Chodziło mi o to, że zerowe znaczenie miało moje ciśnięcie was :)
A wracając do tematu repry, bo oceniam ich za grę i za udział w budowaniu polskiej sceny na przestrzeni lat, ale nawet tylko patrząc za osiągniecia i wpływ tylko w tym roku to gracze tacy jak Carpe czy Error mieli i mają nieporównywalnie większy wpływ na scenę i postrzeganie polskiego wb niż Vizimir.Problem jest w tym, że Oni czy inni rozpoznawali gracze z polskiej sceny nie muszą robić już nic bo już dawno temu zbudowali własną "markę", a teraz wystarczy, że pokażą się raz na rok i każdy sobie o nich przypomni. Ja, dopiero zacząłem i kosztuję mnie to zdecydowanie więcej pracy i wysiłku niż reszty, żeby ktoś wyrobił sobie o mnie pozytywną opinię.
Pozwolę sobie odnieść się do części tego postu, jako że przede mną zerówka z informatyki, a jak wiadomo lepsze postowanie na Tawernie, niż nauka.
A więc w 2015 były aż 4 polskie klany - 3 biorące udział w PP: MC, które rozpadło się po nieudanym PP, klan Alpaki, który też rozpadł się po PP, THD, które te klany przeżyło i upadło pod koniec września i IW, które powstało w czerwcu i jako jedyne istniało, kiedy plebiscyt na gracza roku wchodził w decydującą fazę.
THD zagrało z IW jeden oficjal w formacie 5v5, wygrany przez THD i bodajże dwa spary, po jednej wygranej dla obu teamów. Może było sparów więcej, ja kojarzę te dwa.
THD wygrało tyle razy z MC, że nikt tego nie zliczy, pewnie nawet MC_Bojar, który chyba zapomniał o swoim byłym klanie ^^
THD przegrało co najmniej jednego spara z teamem Eda, był to jedyny spar z nimi w jakim grałem, więc nie wiem czy było ich więcej, chyba nie. Jedyny oficjalny mecz (w czasie PP) wygrało THD, ale z THD grało też dwóch Kasztelanów: Bruce i Rainbow.
Także nie zgodzę się z tym, że wtedy tylko THD grało. Poza MC mieliśmy 3 mniej więcej wyrównane klany.
EDIT: a nie, był jeszcze Zakon Kawalerów Mieczowych. Ale oni byli tacy słabi, że na PP nawet MC ich prawie do 0 rozjechało. Także to daje nam 5 klanów, z czego 3 były na stosunkowo podobnym poziomie, nie tylko jedne Tandery.
[...]Prowadzenie klanu, który chce coś osiągnąć i rywalizować na scenie, jest to ciągła praca i poświęcanie czasu, a w przeciwieństwie do organizacji turnieju nie trwa to 1-2 miesiące, tylko cały rok. [...]
(...) W przyszłym roku możemy np. zrobić gracza roku na podstawie wypadkowej liczby godzin na steam, pisania postów na tawernie, udokumentowanych screenami fragów na serwerach :D :DNie możemy na to pozwolić IvE, w takim przypadku nie odszedłbyś od kompa okrągły rok...
(*wild Warhammer appears*)Widzę dalej ból dupki, beka :D
Małe sprostowanie xd IW wygrało ten mecz oficjalny 11:5 Materiał dowodowy xd: http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=16770.0Małe sprostowanie sprostowania: wygraliście z drużyną o nazwie Mieszko Warriors, nie Thunders, to raz, a dwa - THD rozpadło się między meczem z DB, a tym meczem który podałeś. A więc nawet, jeśli potraktować Mieszko Warriors jako reprezentację THD (z czym się nie zgodzę, bo brakowało w tym teamie choćby Malakaia, Zielonego czy mnie), to wygraliście z reprezentacją nie istniejącego w tym czasie klanu.
Dla mnie sukcesem było już samo wystawienie składu na WNL'a, gdzie praktycznie skład musiałem stworzyć z niczego. Jest tak na każdym turnieju, gdzie jestem zmuszony tworzyć skład ze zbieraniny osób. Scena nie opływa już w graczy jak kiedyś, gdzie wchodziło się na serwer i jednego dnia miało się na jedno miejsce 15 osób, więc porównywanie mojej pracy np z Carpe jest nie na miejscu. On ma już ten komfort dowodzenia, iż każdy w jego składzie ma przegranych wiele turniejów i sam wie co ma robić itp. Natomiast ja muszę podchodzi do każdego indywidualnie i dopracowywać każdy szczegół, żeby na meczu zaowocowała moja ciężką praca. Najbardziej mnie rozbawia wypowiadanie się osób, które nigdy nie prowadziły własnego klanu i zarzucają jeszcze, że wygranie NC czy WNL jest dużo łatwiejsze niż zorganizowanie turnieju. Prowadzenie klanu, który chce coś osiągnąć i rywalizować na scenie, jest to ciągła praca i poświęcanie czasu, a w przeciwieństwie do organizacji turnieju nie trwa to 1-2 miesiące, tylko cały rok. Trzeba zaplanować, umówić każdy trening, mecz. Rekrutować czy szkolić nowe osoby, żeby klan ciągle się rozwijał. Informowanie co chwilę ludzi kiedy będzie mecz itp, dbanie o atmosferę w klanie i o jego opinię. Poznawanie i obmyślanie co chwila nowych rozwiązań czy taktyk na mecz. Dbanie, żeby każdy umówiony mecz oficjalny pasował każdemu z podstawowych graczy, a co jeśli ktoś nie przyjdzie kim go zastąpić itp. Podczas meczu zawszę muszę być skupiony na 100%, jedne mój błąd taktyczny i rudna idzie automatycznie w plecy, pilnowanie kto co ma zrzucać, kto gdzie iść itp. Na końcu i tak zawsze cała winę ponosi lider. Jednak najbardziej boli to, kiedy ktoś się stara na 100%, a inni mają w to wyjebane lub w "trudnych"momentach opuszczają klan i idą sobie do innego mówiąc, że to nie dla nich.
Problem jest w tym, że Oni czy inni rozpoznawali gracze z polskiej sceny nie muszą robić już nic bo już dawno temu zbudowali własną "markę", a teraz wystarczy, że pokażą się raz na rok i każdy sobie o nich przypomni. Ja, dopiero zacząłem i kosztuję mnie to zdecydowanie więcej pracy i wysiłku niż reszty, żeby ktoś wyrobił sobie o mnie pozytywną opinię.
Mamisz ludzi rzekomo ciężką pracą, której efektów nie widać żadnych. Prawda jest taka, że ci którzy naprawdę sporo grają i rzeczywiście pracują, na tawernie udzielają się rzadko kiedy i podczas gdy społeczność międzynarodowa jest pod wrażeniem osiągnięć niektórych polskich graczy, tutaj bohaterami są ludzie których poza tawerną absolutnie nikt nie zna. I ci ludzie opowiadają o promocji polskiej sceny.Odłóż 5 stówek sobie i wytatuuj logo SRC na piersi, tak jak ja to zrobiłem z logiem PE. Wiele osób było pod wrażeniem. :D
Rekrutować czy szkolić nowe osoby, żeby klan ciągle się rozwijał.
Aż doszło do punktu kulminacyjnego. Dostałem powiadomienie o wywaleniu z grupy steam IW, wbiłem sobie na stronę klanu na tawernie, i oczywiście napis [Fiks (okres próbny)] zniknął jak kamfora.Najwidoczniej nie udało ci się przejść okresu próbnego.
Kreujesz się na zaangażowanego lidera nowego klanu z aspiracjami, co jest wielkim nieporozumieniem. Jesteście na scenie od dwóch lat, to jest masa, mnóstwo czasu. Nie ma mowy o "tylko". Zerknij sobie na to gdzie było SRC po dwóch latach gry i z jakimi klanami rywalizowało. Tak samo, mówienie, że IW to jedyna reprezentacja polski na scenie międzynarodowej w ostatnim czasie, też jest nieporozumieniem. Na WSC było PE, gdzie przyzwoitym poziomem gry weszli do ćwierćfinałów. Na EC5, turnieju piątek, rywalizowało SRC - też w ćwerćfinałach. Ponadto gracze z obu tych klanów grali w NC, gdzie drużynę prowadził Prince i ja.
Po dwóch latach twojego ciągłego udoskonalania taktyk, zbierania graczy, indywidualnego podejścia do każdego, trenowania - przegrywacie z DoF. Po dwóch latach gry na poważnie jedzie was Berta na łuku.
Mamisz ludzi rzekomo ciężką pracą, której efektów nie widać żadnych. Prawda jest taka, że ci którzy naprawdę sporo grają i rzeczywiście pracują, na tawernie udzielają się rzadko kiedy i podczas gdy społeczność międzynarodowa jest pod wrażeniem osiągnięć niektórych polskich graczy, tutaj bohaterami są ludzie których poza tawerną absolutnie nikt nie zna. I ci ludzie opowiadają o promocji polskiej sceny.
Skoro zacząłem to będę to ciągnąć...
Szczerze NIC WYJĄTKOWEGO. Każdy lider to robi, każda osoba organizująca klan to robi. Nic ponad przeciętność. Nie zawsze lider=dowódca, ale zazwyczaj tak jest. To, że trzeba dowodzić to norma, to, że czasem dowódca spieprzy sprawę to też norma, to że są treningi to też norma. To samo robi Prince, Carpe czy Blackhawk jak PE grało aktywnie. Oczywiście jest to olbrzymia praca i wyzwanie, ale to samo robi wiele innych osób z lepszymi rezultatami.
Może liderem nigdy nie byłem, bo nie miałem do tego cierpliwości, ale organizacyjny wkład jakiś tam zawsze miałem, więc to nie jest tak, że nie wiem z czym to się je.
Co do tego zarzutu, że oni nie muszą wkładać tyle wysiłku w promowanie się to:
Kto jest bardziej wartościowym pracownikiem:
Osoba pracująca 12h dziennie i wyrabiająca 50% normy czy osoba pracująca 2h i wyrabiająca 150%?
Praktycznie wszędzie liczy się efekt końcowy... Jeśli jest włożona praca, a efektu nie ma to "kij" włożoną pracę skoro nie ma z niej wartości.
Oczywiście moje porównania są dość skrajne i brutalne, ale takich sytuacji można spotkać od groma w "real life"...
Po prostu jest sporo graczy, którzy pomimo tego, że w tym roku osiągneli niewiele to i tak są o dwie klasy wyżej. I zostali brutalnie pominięci tak jak chociażby Prince. I oczywiście to nie jest plebiscyt na najlepszego gracza, bo trudno ocenić kto jest najlepszy (tak samo jak np. w piłce nożnej), ale jak się porówna Messiego czy CR7 i czwartoligowca to już z pewną dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić kto jest lepszy.
A jak to ma być głównie plebiscyt sympatii no to co ja poradzę... Otrzymałem jeden racjonalny argument, że "Vizir jest sympatyczny i jest spoko".
Rzeczywiście jest na pewno bardziej spoko niż ja, bo ja mam tendencje do bycia dupkiem, ale po prostu osób sympatycznych, miłych i fajnych jest na scenie od groma...(click to show/hide)
Siemanko, ja tu tylko wpadłem (skoro już wylewa się gówno na niektórych) wskazać hipokryzję :P
To opowiem moją historię z IW <3
Otóż śmieszna sprawa, jakieś pół roku temu dołączyłem z kolegą do rzeczonego klanu na stanowisko rekruta, zagrałem w ciągu paru tygodni na kilku sparingach, a potem wszystko ucichło. Myślę sobie, kurde, może jakaś przerwa, czy cuś. A jednak nie xD Powiedzieli mi, że jest jakiś turniej, na którym będą grali tylko starzy gracze i ewentualnie paru spoza (?!?). No to spoko, minęło kilka kolejnych tygodni, znowu piszę do nich. Dalej trwa jakiś turniej, gdzie grają gracze spoza klanu XD
Po jakimś czasie dostaliśmy z ziomkiem info, że zostanie powołana grupa treningowa (łohoho), dla której będą organizowane różne szkolenia, żebyśmy jednak coś umieli. Pisałem kilkakrotnie do osoby, która miała to prowadzić i została wyznaczona do tego przez Vizimira, ale jakoś nie było czasu na to.
Aż doszło do punktu kulminacyjnego. Dostałem powiadomienie o wywaleniu z grupy steam IW, wbiłem sobie na stronę klanu na tawernie, i oczywiście napis [Fiks (okres próbny)] zniknął jak kamfora. Tak zakończyła się moja przygoda z tym wspaniałym REKRUTUJĄCYM klanem ;( (Mojego kolegi w sumie też, obaj nie dostaliśmy żadnej wiadomości na pw xd)
Dziękuję za uwagę, polecam nativowców jako przyjaznych dla rekrutów z NW <3
Dlatego Ive, jesteś moim faworytem :3
Prowadzenie klanu, który chce coś osiągnąć i rywalizować na scenie, jest to ciągła praca i poświęcanie czasu, a w przeciwieństwie do organizacji turnieju nie trwa to 1-2 miesiące, tylko cały rok.
Trzeba zaplanować, umówić każdy trening, mecz. Rekrutować czy szkolić nowe osoby, żeby klan ciągle się rozwijał.
Później miałem plany stworzenia "szkółki" dla nowych graczy, lecz nikt z nas nie miał na to czasu czy chęci.Tym bardziej jak piszesz, że brak Ci graczy.
Albo kompilacje smiesznych tekstów z wiedźminaTe twoje komentarze są przykre, troll-aspirant
Słucham, o mistrzu.
Słuchaj, drogi Fiksie.
Na samym początku naszej znajomości powiedziałem Ci, że jeśli będziesz chciał grać u nas to będziesz musiał poświęcić bardzo dużo czasu na naukę blokowania ciosów i ogólną naukę gry Warbanda.Powiedziałeś, że mnie wytrenujecie, bo treningi będą regularnie organizowane xDD Nawet mnie nie sprawdziłeś jako tako osobiście, a na meczach staty miałem niezgorsze wg mojej oceny BAGNECIARZA.
Jednak Ty uważałeś, że z setką godziny na WB, możesz pouczać innych jak powinno się grać i chciałeś jeszcze opieprzać innych Klanowiczów i pokazywać im jak się powinno grać. Po czym uznałeś, iż na Nativa nie masz czasu i poszedłeś zorganizować turniej na NW.Ty mnie chyba z kimś pomyliłeś xDD Już mniejsza o te godziny (choć miałem ich 900, wtf), ale przeważnie siedziałem cicho i nigdy nikogo nie opieprzałem. W końcu to z twojej strony leciało zawsze najwięcej ku*w w trakcie gry, więc nawet zagłuszyć bym cię nie mógł misiu :3 A turniej na NW w żadnym stopniu nie kolidował z graniem na nativie, więc z mojej strony tu olewki nie było [chlip chlip].
Później miałem plany stworzenia "szkółki" dla nowych graczy, lecz nikt z nas nie miał na to czasu czy chęci.
Napisałem Ci wtedy, iż nie masz najmniejszych szans grania u nas z powodu skilla, jak i wiekowo nie będziesz się dobrze czuł grając z nami.Cóż, w takim razie współczuję któremuś z twoich znajomych, do którego musiałeś napisać zamiast mnie, bo pewnie się poczuł trochę zasmucony wiadomością, że nie będzie miał szans u was grać, nie mając skilla i będąc dzieciakiem. Stary, pozdrów ode mnie typa. Trochę mi głupio.
Powiedziałeś, że mnie wytrenujecie, bo treningi będą regularnie organizowane xDD Nawet mnie nie sprawdziłeś jako tako osobiście, a na meczach staty miałem niezgorsze wg mojej oceny BAGNECIARZA.
Howgh, niech się kręci. Muszę ćwiczyć przed debatami oksfordzkimi.Kradus, przeciwnik godny ciebie. Do boju.
Już mniejsza o te godziny (choć miałem ich 900, wtf)
Kradus, przeciwnik godny ciebie. Do boju.Chciałbym to zobaczyć :D
Końcówka 2k17 a ludzie jeszcze się kłócą o liczbę godzin... Sam ma 181.4 godz (sic!). Czy to znaczy, że jestem 12 razy gorszy od ^IvE?No może nie 12x, ale tak z 5 to na pewno :)
ale przeważnie siedziałem cicho i nigdy nikogo nie opieprzałem. W końcu to z twojej strony leciało zawsze najwięcej ku*w w trakcie gry, więc nawet zagłuszyć bym cię nie mógł misiu :3
Akurat to wyjątkowo mało jak na wb,
Pierwszy lepszy screen ze statystykami znajomych w wb:Mogę wstawić jakieś jeszcze 4 screeny tylko z znajomych z wb, gdzie praktycznie nie znajdę ludzi z liczbą godzin mniejszą niż 1k.(click to show/hide)
Ale co jest ważniejsze to to, że godziny nie grają.
Chciałbym to zobaczyć :D
Pierwszy lepszy screen ze statystykami znajomych w wb:Kurde, blisko 2 minuty przeglądałem tą listę czy mnie tam przypadkiem nie ma i mojej ilości godzin. Ponad 3k godzin, a ja dalej górnego nie ogarniam. Bojar, nie rób nigdy więcej tego (nie wstawiaj takich screenów) bo serce mi w gardle stanęło.(click to show/hide)
Ilość godzin nie ma nic do rzeczy. Popatrzmy na zeszłoroczną/tegoroczną repre Polski na NW a chodzi mi o Szczepana który miał 400 godzin niecałe gdy znalazł się w reprze a sam był w stanie wykosić gancza i paru innych łebków z 10ph czy 8pp już o innych pułkach nie wspominając. Ja mimo iż mam w tą grę przegrane 1100h głównie na NW to nie dorównuje mu skillowo na tym module.A, Szczepan. Niesamowity gracz. On jest akurat brylantem jaki trafił się tej grze, więc podawanie go jako przykładu jest trochę bez sensu.
ale to wystarczylo by rok temu grac na poziomie przyszlej repry xD)I to jest dowód na oderwanie polskiej sceny od rzeczywistości
[...] kto ile ma godzin przegrane (w sumie jak kazdy sie chwali to ja ma tylko1800 ale to wystarczylo by rok temu grac na poziomie przyszlej repry xD)Po pierwsze, masz chyba 22 lata z tego co wiem, a Twój post wygląda, jakby pisał go 11-latek. Ale druga, istotniejsza sprawa, którą cytuje - Tobie przypadkiem nie podziękowano po pierwszym treningu, gdzie zaproszono każdą osobę, która zgłosiłą się w publicznym temacie na Tawernie ?
nigdy nie byłem graczem roku to nie fer.
Po pierwsze, masz chyba 22 lata z tego co wiem, a Twój post wygląda, jakby pisał go 11-latek. Ale druga, istotniejsza sprawa, którą cytuje - Tobie przypadkiem nie podziękowano po pierwszym treningu, gdzie zaproszono każdą osobę, która zgłosiłą się w publicznym temacie na Tawernie ?tak było xd, ano mam +18 ale lubie pisac od rzeczy i bez zadnego wiekszgo sensu,
I to jest dowód na oderwanie polskiej sceny od rzeczywistości
tak było xd, ano mam +18 ale lubie pisac od rzeczy i bez zadnego wiekszgo sensu,
W sumie wynik tego plebiscytu rozstrzygnie, kogo ludzie podziwiają bardziej, graczy, którzy się produkują trenując i walcząc, czy tych, którzy jednak się starają organizując to wszystko xd Powinny być najpierw kampanie wyborcze, standardowo część korupcyjna i rozdawanie kluczy do gier za głosy :P
Ale większość ludzi zapewne zanim przeczytała, od razu zagłosowała xD Aczkolwiek, może nas Vizimir zaskoczy (jak PiS po wyborach xDD) wbrew sondażom :P
Co tu się odwaliło o_O Inne finały mają po jednej stronie, a tu aż 7 stron naspamowane.