Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade => Rozmowy o M&B => Wątek zaczęty przez: Sir David w Stycznia 25, 2009, 11:27:12
-
Zacząłem grę od początku, i postanowiłem ,że armię "zbuduję" z najlepszych jednostek
jeśli ktoś ma pomysł z jakich to proszę pisać!
1.Łucznicy
2. Piechota
3. Jazda
-
Czerwień w oczy kole.
Nie używaj tła. Tym bardziej takiego.
Nie ma najlepszych jednostek we wszystkim. Jest jednostka najlepsza jako piechota, najlepsza jako kawaleria i najlepsza jako kusznik. Ale nie ma jednostki uniwersalnej.
I tak czy siak będziesz musiał mieć niżej rozwinięte jednostki by dojść do tych wysokich lvl'i.
-
Najlepszy łucznik - Vaegirski,najlepszy piechur - swadiański(moje zdanie) najlepszy konny - swadiański(moje zdanie) kuszników nie biorę pod uwagę bo kusza sux :P Ale jeśli o kusze chodzi to Rhodocy są koxy
-
Dzięki za odp, ale poczekam aż temat się rozwinie!:D
-
Kuroi: Konny i łucznik faktycznie, ale wydaje mi się, że Husklar (jakkolwiek się to pisze) bije sierżanta swadiańskiego na głowę (moje zdanie ;-) )
-
Piechota - Nordowie i ich Huskarle.
Łucznicy - Vaegirscy strzelcy i konni łucznicy z Chanatu Khergickiego
Kawaleria - Swadiańscy rycerze (ciężka kawaleria) i Khergiccy Lansjerzy (lekka kawaleria)
Kusznicy - Rhodoccy i Swadiańscy.
Pozdrawiam.
-
Credo, a czy czasem tylko Swadia i Rhodocy nie mają kuszników? :P
-
Ja najbardziej lubię zaczynać grę Nordami bo zdobywanie zamków im chyba najsprawniej idzie, a potem się rekrutuje wedle potrzeb i możliwości jednostki najlepsze w grze jak Credo napisał.
-
Z piechoty co prawda najsilniejsi są huskarle ale nie przepadam za takim wikińskim klimatem i na ogół biorę piechotę rhodoków.
Z konnicy jak większość biorę swadian, a za mistrzów kuszy uważam również rhodoków. Łukiem gardzę.
Credo, a czy czasem tylko Swadia i Rhodocy nie mają kuszników? :P
Tak się składa że akurat tylko oni MAJĄ kuszników :DD
-
Tak szczerze to za bardzo nie rozumiem sensu tej ankiety, ale.....zagłosowałem....mam sentyment do Nordyjskiej piechoty, bo z nimi zaczynałem przygodę z M&B...pozdrawiam
-
to zależy do czego... na zamki wysyłam (tak do obrony, jak i ataku) najemnych fechmistżów, a po mapie jeżdze z khergickimi i swadiańskimi kawależystami (oraz tym, co mi się akurat nawinie z wyzwoleńców;))
-
Bardzo lubię Vigierskich (nie wiem jak to się pisze) Rycerzy mają wielkie dwuręczne topory i łatwo rozwalają wrogów dlatego uważam że są najlepsi
-
Mam ogromny sentyment do Swadiańskich Rycerzy. Nadają się i do walki w polu i do oblężeń.
pzdr,
Bazyli10
-
Jak czytałem wasze posty to wpadl mi pomysł na grę!!
Dzięki wszystkim za pomoc ale oczywiście piszcie więcej propozycji jeśli chcecie , wszystkie zamieszczę w
mojej grze!!
Wielkie dszięki i pozdrowienia dla wszystkich!!
-
A ja tam lubie najemnikow, bo to wlasnie z nimi zaczynalem gre :) Teraz gdy gram juz dluzej to biore tylko z 1 krolestwa (np. jezeli jestem wasalem nordow to mam tylko nordyckie jednostki, jezeli atakuje chanat to mam tylko khregitow itd.) Tak mi dobrze :)
-
Ja bardzo polegam na łucznikach potem piechota na końcu czteronożne potwory.
1. Łucznicy
2. Piechota
3. Kawaleria
4. Najemnicy(nie polegam na nich, jakoś nie przypadli mi do gustu)
-
W Native-tylko kawaleria. Szarża Swadiańskiego rycerstwa z domieszką Vaegirskiego uber alles!
A do obrony miast wydają się być dobrzy... swadiańscy milicjanci. Jak jest takich 70 na murze i strzelają... ajj, kiepsko :P
-
1. Piechota - Nordycki Huskarl... chyba tłumaczyć nie trzeba.
2. Jazda - Swadiański rycerz albo khergicki lansjer. Rycerz jest bardzo silny ale wolny, a lansjer szybki, strzela i dość silny
3. Łucznicy - Rhodocki lub Swadiański Strzelec...
Ponad wszystko cenie mocne przyłożenie toporem ;D Dlatego moje wojska składają się głównie z piechoty, uzupełniam jazdą... a jak zostanie miejsce to daje łuczników.
-
Tak szczerze mówiąc to w tej grze łucznicy zostali mocno skrzywdzeni :/ Nawet najlepsi Vaegirscy łucznicy potrzebuję kilku strzałów żeby się wstrzelić a to zdecydowanie za długo....No i ponad połowa z 30 strzał zostaje zazwyczaj zmarnowana...
-
Skrzywdzeni, mało powiedziane. W M&B trzeba paru strzał, żeby kolesia ubić. W XIII/XIV to europejscy łucznicy byli napakowani i to dość mocno. Łuk o dobrym naciągu, strzały z ostrym grotem. Wystarczył jeden celny strzał wyszkolonego łucznika aby, otworzyć "konserwę". Oczywiście były przypadki w historii kiedy to krzyżowcy atakujący Jerozolimę chodzili napakowani jak jeże. Ale to wynikało z tego, że mieli na sobie grube przeszywanice, pod tym kolczugę i pod kolczugą ponownie przeszywanica, a ponad to arabowie nie mieli potężnych łuków.
Weźmy taką kuszę oblężniczą z M&B. Tak poważnie to powinna przedziurawić na wylot kolesia i zatrzymać się na drugim. Chociaż to zależy jak byliby opancerzeni.
Jednak siła łuczników została bardzo zmniejszona. Ale gdyby mieli większą siłę ognia to mielibyśmy chodzące stada łuczników. A do ich linii podchodziliby tylko Ci co mają dobrą tarczę, albo wystarczająco dużo mięsa które puścili w 1. linii.
-
Piechota-Nordyccy Huskarle
Strzelcy-Rhodoccy Strzelcy i Vaegirski Mistrz Łuku
Kawaleria-Swadiańscy Rycerze i Khergiccy Doborowi Łucznicy Konni
Mam też spory oddział Sióstr Miecza....;D
-
Prawda jest jedna, że naj to są:
-Swadianie rycerzy,
-Nordyci piechota i kusza,
-Khergici łucznicy konni,
-Rhodyci są do d*py pod każdym względem,
-Veagirowie to urodzeni zabójcy pod każdym względem.
I to byłoby na tyle.
pozdro
-
Ja staram się mieć wszystkich jednostek po równo
-
Bez obrazy, ale widziałem kilka komentarzy do gry, i pisało tam, aby unikać wielu rodzajów jednostek, bo to głupota, i ze trzeba postawić na jeden, góra dwa rodzaje jednostek.
Serio tak tam pisało.
pozdro
-
Głupotę widzę tu w jednym - piszesz na tym forum bez sensowne posty (przeglądałem kilka tematów). No ale przynajmniej piszesz poprawnie ortograficznie i gramatycznie :P To cenię w ludziach i to bardzo :P
Jeszcze muszę coś na temat napisać:
Jazda ciężka - Swadianie
Jazda lekka - najemnicy (siostry miecza są the best)
Piechota - Nordowie
Łucznicy - Vaegirowie
Kusznicy - Rhodocy
Poza tym Rhodocy wcale nie są tacy słabi :P
Np. lord Nordów może mieć od 50 do 120 żołnierzy (w przybliżeniu),
a lord Rhodoków ma już od 90 do 150.
W tej grze się liczy i LICZEBNOŚĆ i jakość.
-
ja bym powiedział JAKOŚĆ i liczebność ;P
50 Nordyckich Huskarli wystarczy, aby pokonać Rhodockiego lorda z wojskiem do 150. ( bynajmniej mi się kilka razy udało =P )
Trochę też zależy od umiejętności dowódcy i terenu na jakim walczysz.
-
Tylko szkoda, że lord Nordów nie ma najczęściej nawet 5 huskarlów...
A podkreśliłem liczebność nie dlatego, że jest ważniejsza tylko, że jest ważna.
-
Bez obrazy, ale widziałem kilka komentarzy do gry, i pisało tam, aby unikać wielu rodzajów jednostek, bo to głupota, i ze trzeba postawić na jeden, góra dwa rodzaje jednostek.
Serio tak tam pisało.
pozdro
Ej, serio???/11! ale bie bójash nazz?!?!?!?!?!??!?!?
pozsdro
Człowieku, ogarnij się z tymi bezsensowynmi postami. Proszę bardzo, zrób sobie samą konnicę to możesz posmagać się po pleckach przy oblężeniu zamku tudzież podczas szarży na kuszników i pikinierów też możesz sobie zacząć wkładać palce w rzyć, bo to będzie jedyna przyjemna rzecz, jaką wtedy doświadczysz.
Ostatni raz nie używam wulgaryzmów, następny taki post i nie wytrzymię...
-
Jeśli chodzi o szarżę konnicy, to Swadiańscy rycerze nie mają równych. Nikt im nie podskoczy, ale trzeba zrobić choć za pierwszym razem tzw. szarżę wahadłową. Czyli przejechać przez wrogi szyk i pojechać dalej, by ten szyk rozerwać.
Potem można już dać walkę indywidualną.
Najmocniejszą jednostką przeciw konnicy jest Rhodocki Gwardzista. Gdyż jego broń potrafi zadać obrażenia na większą odległość niż sięga miecz czy buzdygan. Więc ja przy pierwszej szarży nie walczę, a jedynie używam konia jako taranu.
Potem już wyłapuję indywidualnie żołnierzy wroga.
Tak, to prawda, że posiadając jedynie konnicę przy obleganiu zamków można sobie nafiukać.
Tutaj najlepsi są chyba Nordyccy Huskarlowie lub Rhodoccy Gwardziści.
Za to przy obronie zamku stawiam na Vaegisrskich i Rhodockich Kuszników i łuczników plus biała broń w rękach NPCów i mnie.
Strzelców ustawiam na wysuniętej częsci murów, tak by mieli czyste pole ostrzału na trap wieży oblężniczej lub drabiny. Zaś NPCe plus ja przy wyłomie w murze.
Jedynie w walkach kołowych z Kharegickimi konnymi konnym rycerzom walka zajmuje w cholerę czasu, bo przeciwnik, choć gorzej opancerzony, ma dużo zwinniejsze konie.
Najemnicy z tawern są dla mnie ostatecznością, gdy nie mam czasu na wyszkolenie własnych jednostek.
Są zbyt drodzy w utrzymaniu jak na swoje możliwości.
ja bym powiedział JAKOŚĆ i liczebność ;P
50 Nordyckich Huskarli wystarczy, aby pokonać Rhodockiego lorda z wojskiem do 150. ( bynajmniej mi się kilka razy udało =P )
Trochę też zależy od umiejętności dowódcy i terenu na jakim walczysz.
Bynajmniej jak napisałeś kilka razy.
Ja z 50 rycerzami w polu pokonuję armie posiadające po 400-500 żołnierzy, Trzeba jedynie sensownie rozbić ich szyk, zanim wydasz rozkaz "do ataku".
Przy takich potyczkach traciłem bezpowrotnie max. 2 rycerzy, przy 6-10 rannych.
-
A jak dla mie rhodocy górą, przy zdobywaniu zamkow Aleayen, Firentis ..reszta npc+sierzanci rhodoccy, którzy szybciej walczą niż huskarle oczywiscie zasieg broni drzewcowej jest tez wiekszy niz nordyckich toporów. Z kolei do obrony kusznicy i sierzanci rhodoccy i moze troszkę huskarli. Ze swadian w polu zrezygnowalem na rzecz khergitów(w czym są doskonali).Pzdr.
-
Ja z 50 rycerzami w polu pokonuję armie posiadające po 400-500 żołnierzy, Trzeba jedynie sensownie rozbić ich szyk, zanim wydasz rozkaz "do ataku".
Przy takich potyczkach traciłem bezpowrotnie max. 2 rycerzy, przy 6-10 rannych.
Racja :) Dużo zależy od strategii.
Co do zasięgu broni drzewcowej... Jeżeli rhodocki sierżant trzyma sobie taką pikę i dźgnie 2-3 razy to dużo to nie zrobi o ile wojak się obroni. Obleganie zamku to najczęściej walka w niezłym kisielu gdzie masz miejsce na ataki tylko od góry. A broń drzewcowa się nie sprawdza bo przeciwnik jest zbyt blisko, chodzi mi o włócznie,lance piki. Berdysz, glewia to inna bajka, bo to broń trochę krótsza i w dodatku można nią ciąć.
Jeżeli chodzi o obleganie zamku to nordowie nie mają sobie równych =P takie moje zdanie.
-
"Aexalven ", jeśli jeszcze raz coś do mnie napiszesz, albo znowu będziesz mnie cytować, a potem jakieś pierdoły pisać to też nerwy mi puszczą, i zacznę być mniej miły.
Przywal się do kogoś innego.
-
A jak się obaj nie uspokoicie to obaj dostaniecie po warnie. Nie chcę tu widzieć pyskówek! Przybor, Ty już warna za spam dostałeś, więc uważaj, bo 2 warny to już krok od bana. Poza tym słowem się w tym poście na temat wątku nie odezwałeś, więc po raz kolejny spamujesz.
Btw żeby nie być gołosłownym napiszę coś na temat ;) Otóż w polu zawsze dobrze mi się sprawdzali khergici, bo są cholernie upierdliwi i zwłaszcza lansjerzy jak opuszczą lance to mogą być niebezpieczni. Przy obleganiu miast/zamków generalnie dobrze postawić na szybką piechotę z tarczami, tu się zgodzę, że świetnie się nadają huskarłowie, którzy często nawet łuki mają, więc mogą strzelać do łuczników na murach i zawsze trochę ich osłabić. Przy obronie zamku moim zdaniem dobrze mieć kupę łuczników. Tu się dobrze sprawdzają i khergiccy łucznicy i vaegirscy, ale przy wyłomie w murze obok zabijaków nordów dobrze też stawiać jest rycerzy swadiańskich. Jednak ich pancerze dają im naprawdę potężną odporność na ciosy, a są uzbrojeni w miecze dwuręczne, tudzież w morgenszterny, które w zwarciu są moim zdaniem jeszcze lepsze od wielu toporów, z uwagi na ich ciężar i to, że zadają obrażenia kłute, więc są dobre i na lekkie i na ciężkie pancerze.
-
Przyznam, swadiańscy rycerze bardzo dobrze sobie radzą na murach, raz pamiętam siekali ostro, i żaden nie padł ^^
Co do łuczników to nie można ich nawalić za dużo, bo wtedy piechota jako mniejszość może wyjśc z niewystarczającej ilości. Oczywiście zależy od battle sizera.
Dodam jeszcze że lubię swadiańskich strzelców, dobrze strzelają, a a walce wręcz nie są tak tragiczni.
-
"Proszę bardzo, zrób sobie samą konnicę to możesz posmagać się po pleckach przy oblężeniu zamku tudzież podczas szarży na kuszników"
Miałem armię samych strzelców i się spisywała dosyć dobrze w polu i w oblężeniach, poza tym armia konnych łuczników nadaje się do zamków, jak i do walki w polu, Przyborowi raczej chodziło o nie robienie armii z odpadków po 1-2 jednostki. Poza tym tworząc drużynę z 2 typów wojska, mamy np ciężką piechotę i strzelców, co nie jest takim głupim pomysłem.
-
Przyznam, swadiańscy rycerze bardzo dobrze sobie radzą na murach, raz pamiętam siekali ostro, i żaden nie padł ^^
Co do łuczników to nie można ich nawalić za dużo, bo wtedy piechota jako mniejszość może wyjśc z niewystarczającej ilości. Oczywiście zależy od battle sizera.
Dodam jeszcze że lubię swadiańskich strzelców, dobrze strzelają, a a walce wręcz nie są tak tragiczni.
Hm, nie zgodzę się z Tobą (a co nie wolno?! ;o))
Primo, Swadianie (poza rycerzami, którzy mają piki) mają krótki zasięg broni (miecz, buzdygan), więc dużo lepszym rozwiązaniem jest postawienie Rhodockich sierżantów z tymi halabardami czy długaśnymi tasakami?!
Wtedy nawet kupa wroga nie dziabnie ich, gdyż broń Rhodoków będzie ich trzymała na dystans.
Mnie często Swadiańscy rycerze wyskakiwali z lancami co w ogóle ich eliminowało z pieszej walki, bo lanca jest cholernie nieporęczna i jest to jedynie broń kłująca, więc za dużo obrażeń nie zadaje, więc chyba chodziło Ci o Swadiańskich pieszych, a nie rycerzy?!
Zaś co do strzelców, mnie zawsze w obronie wyłomu wystarczali bohaterowie NPC plus ja, resztę jako strzelców stawiałem na wysuniętej części muru i oni mniej więcej 2/3 wroga zestrzeliwali z trapu czy drabiny. Moi bohaterowie jedynie musieli tarczami (jak najlepszymi) tą bandę na tym trapie/drabinie zatrzymać do czasu wystrzelania.
A co do tego jacy strzelcy są najlepsi w obronie...
Hm, na bliską odległość to i kusznicy sieją straszne spustoszenie. Ważne by to były najdroższe ze strzelających odziały, czyli strzelcy, lub mistrzowie łuku.
-
Bez obrazy, ale widziałem kilka komentarzy do gry, i pisało tam, aby unikać wielu rodzajów jednostek, bo to głupota, i ze trzeba postawić na jeden, góra dwa rodzaje jednostek.
Serio tak tam pisało.
pozdro
Nie chodzi mi o to że mam po kilka jednostek z każdej nacji.
Mam kilku bohaterów a reszta to 140 ulepszonych na maksa jednostek swadiańskich czyli:
20 hired blade
15 knightów
30sharpshoterów( nie pamiętam czy tam są veterany czy nie ale jak tak to są veterany)
15 veteran crossbowman
40 swadian sergant
I 20 innych jednosyrk nie pamiętam jakich
P.S.
Buu
Nie wiem o co ci chodzi że pisze bez sensu jeżeli to do mnie jest bo jak na razie to bezsensowną wypowiedzią jest twoja wypowiedź czyli że liczy się ilość. Co do jakości się zgodzę ale jak potrafisz dobrze walczyć to nie potrzebujesz 300 jednostek. A jak idziesz na większą wojnę to od tego są dobre relacje z lordami i królem a wtedy możesz liczyć na wsparcie wystarczy że do nich zagadasz
-
Większe armie przydają się na najwyższym poziomie trudności i tam trzeba bardziej pokombinować, jeżeli chce się wygrać
-
Bez obrazy, ale widziałem kilka komentarzy do gry, i pisało tam, aby unikać wielu rodzajów jednostek, bo to głupota, i ze trzeba postawić na jeden, góra dwa rodzaje jednostek.
Serio tak tam pisało.
pozdro
Nie chodzi mi o to że mam po kilka jednostek z każdej nacji.
Mam kilku bohaterów a reszta to 140 ulepszonych na maksa jednostek swadiańskich czyli:
20 hired blade
15 knightów
30sharpshoterów( nie pamiętam czy tam są veterany czy nie ale jak tak to są veterany)
15 veteran crossbowman
40 swadian sergant
I 20 innych jednosyrk nie pamiętam jakich
P.S.
Buu
Nie wiem o co ci chodzi że pisze bez sensu jeżeli to do mnie jest bo jak na razie to bezsensowną wypowiedzią jest twoja wypowiedź czyli że liczy się ilość. Co do jakości się zgodzę ale jak potrafisz dobrze walczyć to nie potrzebujesz 300 jednostek. A jak idziesz na większą wojnę to od tego są dobre relacje z lordami i królem a wtedy możesz liczyć na wsparcie wystarczy że do nich zagadasz
O Boże Wy naprawdę tacy tępi jesteście (mówię o 1-2 osobach)
Podkreśliłem ilość, bo większość myśli że tylko jakość się liczy i mylą się przy tym.
A poza tym gdy poziom trudności jest duży to ilość robi jeszcze więcej, a nie że wchodzisz w środek bitwy i rozwalasz 50 jednostek wroga.
Przeczytaj poprzednią stronę to będziesz wiedział do kogo to było. Wydaję mi się, że poziom inteligencji ludzi na tej stronie drastycznie
spada ;/
-
Dobra koleś odbij i idź pobawić się w władce pierścieni łyżeczką widelcem i nożem z kolegami z piaskownicy
-
"Dobra koleś odbij i idź pobawić się w władce pierścieni łyżeczką widelcem i nożem z kolegami z piaskownicy"- tu przyznam ci rację.
-
Teksty dziecka neo... Na nic inteligentniejszego was nie stać?
-
Czy Wy nie potraficie się uspokoić? Na prawdę niski poziom przedstawiacie kłócąc się jak dzieci. Normalnie piaskownica. Buu, nie czepiaj się innych, skoro sam masz skłonności do offtopowania.
Tak więc moją ulubioną jednostką są Khegiccy Lansjerzy. Na prawdę nie ma potężniejszych od nich, bo w starciu pokonują rycerzy swadiańskich i inną konnicę bez większych problemów, a przecież niektórzy mają też łuki i nie gorzej od łuczników szyją konno. Niektórzy zaraz powiedzą, że Swadianie są lepiej opancerzeni, maję lepsze konie, wygrywają z każdym, mają lasery w oczach itp. Jednak jest to dosyć głupie, ponieważ tylko nieznaczna część ma lance, a u Khergitów każdy lansjer ją posiada, dzięki temu siła ich szarży jest olbrzymia. W starciu wręcz są też lepiej wyszkoleni od rycerzy, więc jest to najpotęzniejsza kawaleria. Ich minusem jest niestety niewielka skuteczność podczas szturmu na zamki i miasta, a także problemy z nadmiarem silnej piechoty we wrogiej armii.
-
Przyznam rację ze słabością Lansjerów bo są słabi zarówno w ich zdobywaniu jak i obronie :/ Bo widzisz jak już uda się wejść na mury to bitwa zazwyczaj jest już wygrana. Ja jak walczyłem z Khergitami i odbijałem od nich Ismiralę to jak wleciałem tam na mury to praktycznie rozkładałem każdego na Hit'a. idę, patrze różowa lamelka to pewnie lansjer. Myślałem że wytrzyma dwa Hity a ja podbiegam, bam i po jednym Hicie nie ma go. O_o
edit:
@down
Jeśli wlepią ci warna to na pewno nie za wulgaryzmy tylko za straszliwy offtop...
-
Niee! Nie pozwolę żeby mnie parę gn***ów obrażało. Jestem kulturalnym człowiekiem i naprawdę jeszcze nikt mnie nie zmusił, aby używać wulgaryzmów. Pobór napisał jakieś głupoty w poście, ja to skomentowałem, a potem jeszcze ten dzikuss się rzucił na mnie ryjem chociaż nie miał powodu. Teraz mod już może mi wlepić warna, bo walczyłem o swoje. Poza tym ten temat ciągnie się kilka dni i żaden moderator nie zareagował. Szkoda gadać ;/
-
W imię kultury i spokoju nadciąga odsiecz ;)
Prawda jest jedna, że naj to są:
-Swadianie rycerzy,
-Nordyci piechota i kusza,
-Khergici łucznicy konni,
-Rhodyci są do d*py pod każdym względem,
-Veagirowie to urodzeni zabójcy pod każdym względem.
I to byłoby na tyle.
pozdro
Przynajmniej w mojej wersji nordowie nie mają jeszcze kuszników w drzewkach rozwoju.
Zbyt uogólniasz, właśnie że rhodocy mają najlepszych kuszników a nie nordowie.
Do tych veagirów uzasadnienie by się przydało, czemu?
"Aexalven ", jeśli jeszcze raz coś do mnie napiszesz, albo znowu będziesz mnie cytować, a potem jakieś pierdoły pisać to też nerwy mi puszczą, i zacznę być mniej miły.
Przywal się do kogoś innego.
Groźby i zastraszanie jest niezgodne z prawem, a poza tym to spam. A po za tym to co? podyskutować niewolno?
(nie pamiętam czy tam są veterany czy nie ale jak tak to są veterany)
Tu nie mam pojęcia o co chodzi.
"Dobra koleś odbij i idź pobawić się w władce pierścieni łyżeczką widelcem i nożem z kolegami z piaskownicy"- tu przyznam ci rację.
Ja racji nie przyznam, pojechać to trzeba umieć.
Aexalven i Buu nie potrzebnie dajecie się wciągnąć w taką dyskusję, teraz jest moda na forum fajterów.
Jako że ja offtopów nie robie:
Moim zdaniem najpraktyczniejszym startem w grze jest gra nordami, a dlatego że posiadają najlepszą piechotę pod każdym względem. Grając z głową , huskarle nie boją się nawet konnicy tylko trzeba ich dobrze ustawiać i dobierać teren tzn górzysty, lasy, wzniesienia, tam gdzie jazda zwalnia lub nawet zaczepia się na przeszkodach.
-
Albo na nizinie kazać im stanąć w miejscu i się porządnie zgrupować stracą max 1 człowieka na konnicy. Resztę stracą przez wrogą jednostkę dystansową. Ale żeby nie robić offtopu to wybrałem piechotę, ponieważ najlepszą jednostką do walki w polu są łucznicy, a do zajmowania zamków piechota, a zajmowanie zamków jest rzeczą priorytetową.