Ale skoro nie ma obiegu pieniądza i jego obrotu, to zjawisko zarówno inflacji jak i deflacji nie ma prawa wystąpić, ponieważ jest to ściśle związane z siłą nabywczą. Jeśli ryby nic nie nabywają a jedynie "konsumują" pieniądze to jedyny obieg pieniedzy jest jednostronny i jest to Rój>Ryby.
" problemem jest niedobór środków płatniczych na Oceanii Fluctus"
Skoro konsumują to nie ma szans na niedobór środków płatniczych, bo ryby środków płatniczych nie mają.
W takiej sytuacji masz sprzedawcę(ryby) i nabywcę(rój). Co więcej zakładam, że ryby nie są w stanie podnosić cen jednolicie, ponieważ brakuje im na to inteligencji (na ten moment) żeby zrzeszać się w jakieś zgrupowania. W takiej sytuacji opłacane są te, które wymagają jak najmniej a reszta logicznie musi się dostosować i zmniejszyć wymagania, bo inaczej nie zostanie opłacona. Po za tym zakładam, że mimo iż w teorii kontroluję cały ocean (wszystkie gatunki w ten czy inny sposób są zależne od mnie) to nie stać mnie na jednoczesne wykorzystywanie na ten moment wszystkich dostępnych zasobów ze względu na małą (stosunkowo) populację mojego gatunku i małą produkcję.