Forum Tawerny Four Ways

Rozmowy Różne => Archiwum Sesji RPG => Sesje RPG => Novus Mundus => Wątek zaczęty przez: Shanty w Lutego 09, 2017, 00:08:48

Tytuł: [Novus Mundus: AJA] Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Lutego 09, 2017, 00:08:48
.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 09, 2017, 00:12:12
Przybyłeś handlowym statkiem Kompanii, w jednym z kolejnych rzutów kolonizatorów, który zebrał się na podróż do Nowego Vordon. Szalupą dotarłeś do portu, z portu doprowadzono Cię zaś na rynek, w którym wysłuchałeś standardowego orędzia herolda do nowoprzybyłych. W sumie, oprócz Ciebie, grupa kolonistów liczyła sobie jeszcze dwadzieścia osób.
W końcu jednak te zaczęły się rozchodzić, pozostawiając Cię samego. Podszedł po chwili do Ciebie jakiś żołnierz z muszkietem na barku, ukłonił się nieznacznie i rzekł.
- Jaśnie Pan Abrego, jak przypuszczam? Proszę za mną, Dyrektor Pana oczekuje. - rzekł, a następnie odwrócił się na pięcie i nawet nie spoglądając, czy idziesz za nim, udał się w kierunku oddalonego o kilkadziesiąt metrów Pałacu tutejszych władz...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Lutego 09, 2017, 00:21:07
Alejandro Jose Abrego skupiony był na słowach, które słyszał od witającego ich herolda. Tym samym podejście strażnika było dla niego lekkim zaskoczeniem. Słysząc przybyłego wojskowego, lekko skłonił głowę, chciał coś powiedzieć, ale widząc, że ten odwrócił się i ruszył w sobie znanym kierunku, obciągnął poły munduru i ruszył w ślad za przodownikiem.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 09, 2017, 00:27:05
Podążyliście wspólnie do Pałacu, weszliście po długich schodach, a następnie do środka. Potem kolejne schody i przez balkonowe piętro na koniec. Przy drzwiach stało dwóch wartowników, którzy skinęli Ci głową.
- Pan Dyrektor czeka na Pana, proszę wejść - powiedział żołnierz, otwierając Ci drzwi.
Wszedłeś do środka i ujrzałeś  piękny gabinet, bardzo obszerny, na końcu którego, na kilkustopniowym wzniesieniu znajdowało się biurko, przy którym siedział Dyrektor. Za jego plecami stało dwóch gwardzistów, kolejnych dwóch obok drzwi. Obszerne i wysokie okna wpuszczały promienie zachodzącego słońca do środka, a Dyrektor Kompanii z okularkami na nosie wypełniał jakieś druki. Gdy zbliżyłeś się do niego, odłożył powoli pióro na bok, następnie odłożył dokumenty, zdjął okulary i wychylił się nieco do Ciebie.
- Ach, pan Abrego? - rzekł, a następnie pochwycił jakiś papier i uczytał jego kawałek, aby następnie wrócić do Ciebie wzrokiem. - Dostałem list od generała de la Vegi. Polecający oczywiście. Jednak nie uzyskałem żadnych większych informacji weń... niech mi Pan powie, Panie Abrego, w jakiej dokładnie szkole się Pan uczył, co Pan potrafi i jakie ma Pan doświadczenie, gdyż to mnie interesuje.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Lutego 09, 2017, 00:50:40
Podążając za strażnikiem, Alejandro Jose Abrego rozglądał się po obszernym, bogatym budynku. Stojąc przed drzwiami gabinetu otaksował wzorkiem wyprostowanych strażników, po czym proszony, wszedł do gabinetu. Cholera, a myślałem, że to Imperator ma wielu gwardzistów. - pomyślał. Po usłyszeniu pytania, wyprostował się, strzelił obcasami i odpowiedział:
Piękny gabinet Panie Dyrektorze, sam miłościwie panujący Imperator zapewne byłby zadowolony z takiego pałacu. - zaczął lekko się kłaniając.
Odpowiadając na Pana pytanie, uczyłem się w I Imperatorskiej Szkole Oficerskiej w stolicy, perle w naszej koronie. Uczono nas retoryki, szabli, używania broni prochowej, dobrych manier i posłuszeństwa. W ramach zajęć dodatkowych uczestniczyłem w kursach kontrwywiadowczych prowadzonych przez kapitana Carlosa Montevideo. Jako świeżo upieczony absolwent Oficerskiej szkoły, moje doświadczenie jest dosyć marne. Wywodzi się jedynie z zajęć teoretycznych. Właściwie to mój pierwszy przydział jaki otrzymałem. Liczę, że będę przydatny jego ekscelencji.
Skończywszy wywód, postąpił krok do tyłu i wlepił wzrok w biurko dyrektora, niejako starając się uniknąć świdrującego wzroku.

Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 09, 2017, 10:52:33
Dyrektor dokładnie wysłuchał Twojej wypowiedzi, a gdy ją skończyłeś, pokręcił się na swoim tronie, przejechał ręką po szczęce i w końcu odpowiedział.
- Imperialna Akademia Oficerska... tak tak... kursy kontrwywiadowcze... rozumiem. Podoba mi się Pana nastawienie i pozorna przynajmniej, lojalność, Panie Abrego. Niemniej, mankamentem jest Pana brak doświadczenia i realnej praktyki. W normalnych warunkach, w szeregi Kompanii przyjmujemy jedynie doświadczonych żołnierzy, a co dopiero oficerów. Jednak otrzymał Pan rekomendację od samego generała de la Vegi, a w Jego kompetencję wątpić nie mogę. Niemniej, będzie się Pan musiał najpierw wykazać. - rzekł, po czym nałożył na nos okulary i powziął jakieś pismo. Przeczytał je prędko i wrócił do Ciebie. - Szanowny Panie, zostanie Pan przydzielony jako adiutant kapitana Sprout'a, dowódcy straży Nowego Vordon. Odbędzie Pan u niego... praktykę, wspomagając go i wykonując polecenia. Gdy kapitan Sprout wręczy Panu rekomendację, proszę z nią przyjść do mnie, wtedy pomyślimy o nieco poważniejszym stanowisku. Tymczasem, proszę udać się do koszar, znajdują się one przy zachodnim murze.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Lutego 09, 2017, 11:03:56
Alejandro Jose Abrego wysłuchał mowy dyrektora, ponownie wyprostował się, strzelił obcasami.
Dziękuje Panie Dyrektorze. Niezwłocznie udam się do koszar.
Odwrócił się przez lewe ramię, po czym ruszył w kierunku drzwi. Wychodząc z pałacu zapytał jeszcze gwardzistę, o dokładnej lokacji koszar.
Mijając zabudowania miejskie, rozglądał się po uliczkach, budowanych kamienicach i szwendających się ludzi. Po dotarciu do koszar Alejandro Jose Abrego pokazał przepustkę strażnikowi i wszedł do koszar. Pytając portiera gdzie znajduje się gabinet kapitana Sprout'a, po chwili znalazł się przed drzwiami. Zapukał i słysząc głos zezwalający na wejście powoli otworzył drzwi i wszedł do środka.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 09, 2017, 12:00:03
Gwardzista wskazał Ci odpowiednią drogę, którą udałeś się w kierunku koszar. Trwało to chwilę, jednak w końcu udało Ci się doń dotrzeć, a mężczyzna pracujący w informacji skierował Cię na poligon strzelniczy, gdzie miał przebywać kapitan.
Udałeś się zatem w wyznaczone miejsce i faktycznie ujrzałeś tam kapitana (https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/5f/e9/8b/5fe98bd03ad171a28aef1b6cb641f86c.jpg), wydającego rozkazy podkomendnym, którzy obecnie ćwiczyli sztychy bagnetami. Gdy zbliżyłeś się i zakomunikowałeś swoją obecność, dowódcą obrócił się z zdenerwowaną miną, sfrustrowany, że znów ktoś mu przeszkadza. Wtedy, wbiegł sługa i przyniósł jakieś pisemko, które kapitan przeczytał prędko i przerzucił swój wzrok na Ciebie.
- Pan Abrego? Ach tak... właśnie dostałem pismo od Dyrektora, że został mi Pan przydzielony jako adiutant. Bardzo dobrze. Jestem kapitan Dorrien Sprout, miło mi Pana poznać. Nie mamy czasu na zbędne ceregiele - pierwszym Pańskim zadaniem będzie dokończenie szkolenia tych dwunastu rekrutów. Obecnie ćwiczą walkę bagnetem, proszę im więc wytłumaczyć kiedy używamy bagnetu i jak go używamy. Proszę też przeprowadzić kontrolę, czy robią dobre pchnięcia i wyselekcjonować ich. Nieprzydatnych wyrzucić. Kiedy Pan skończy, proszę spisać ich listę i dostarczyć mnie. Będę czekać w swoim gabinecie, tu, w koszarach. Powodzenia!
Odpowiedział i odmaszerował, zostawiając Cię z grupą rekrutów, która teraz wpatrywała się w Ciebie, oczekując poleceń...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Lutego 09, 2017, 14:23:46
Alejandro Jose Abrego odprowadził wzrokiem odchodzącego kapitana. Potem energicznie obrócił się, otaksował stojących rekrutów i donośnym głosem oznajmił:
Baczność! Nazywam się Alejandro Jose Abrego i będę odpowiedzialny za dzisiejsze szkolenia. Mam nadzieję, że to jasne. Jak wspominał Pan Kapitan, mam was zaznajomić z bagnetem. (...Chwila milczenia...) Bagnetu używamy w walce w zwarciu, najczęściej po oddaniu kilku salw i wydaniu rozkazu. . W tym momencie sięgnął po muszkiet z bagnetem. Nakładamy go na lufę w ten sposób. Abrego nałożył bagnet, przechylił muszkiet i ruszył w kierunku słomianego przeciwnika biorąc zamach od doły wbił kukle sztych w podbrzusze. Odwrócił się i powiedział: A tak atakujemy, to dość skuteczne pchnięcie, nie łatwo je zablokować. No? Na co się gapicie? Do roboty! Bagnet na broń! W tył zwrot! Do ataku na bagnety ruszaj! Podczas gdy rekruci atakowali kukły, Abrego oceniał ich możliwości. Widział wielu kadetów szkoły oficerskiej, którzy robili to lepiej, ale nie brakowało też osobników zupełnie bez talentu. ... szósty, siódmy, ósmy... dziesiąty. Dobrze, tych 10 się nadaje. Resztę trzeba będzie skreślić. - pomyślał. Ponownie zwrócił się do ćwiczących żołnierzy. Wystarczy! Baczność! Na dzisiaj koniec, rozejść się!. Sam Abrego podszedł do stojącego sługi prosząc o kawałek papieru i pióro. Usiadł przy stoliku gdzie wcześniej przebywał kapitan. Naniósł na papier 10 nazwisk i ruszył w kierunku koszar. 
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 09, 2017, 18:30:44
Wytłumaczyłeś żołnierzom czym jest bagnet, jak go nakładać i jak nim walczyć. Na Twoje rozkazy, żołnierze prędko nałożyli bagnety i skierowali się w stronę kukieł. Nagle jednak, usłyszałeś huk wystrzału. Jeden z rekrutów odrzucił swój muszkiet i zaczął wydzierać się przeraźliwie, zaś cała reszta odstąpiła od niego. Zauważyłeś, że trzyma się on za lewą rękę, a spomiędzy palców wypływa mu czerwona posoka...
Mężczyzna upadł na ziemię i zaczął się wić w bólu i krzykach.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Lutego 10, 2017, 13:04:45
Słysząc huk wystrzału, spojrzałem gwałtownie w kierunku z którego nadszedł dźwięk. Szybko podbiegłem do rekruta zauważając ranę.
- Hej Ty! wskazałem palcem na gapiącego się innego rekruta. - Do koszarów, biegiem po sanitariusza! Rozkaz!.
- Żołnierzu, daj mi swoją kamizelkę! rzuciłem do drugiego. Wziąłem kamizelkę, zwinąłem i szybkimi ruchami owinąłem ramię rannego.
- Spokojnie synu, przeżyjesz!
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 10, 2017, 13:29:21
Jeden żołnierz bez nawet salutu wybiegł z poligonu, spiesząc po sanitariusza. Ty zaś powziąłeś kamizelkę innego rekruta i owinąłeś ranę nieudolnego muszkietera, który wydzierał się potwornie. Po niedługiej chwili do sali wbiegł sanitariusz, uklęknął obok zranionego i zaczął go opatrywać.
- Co się stało? Jak to się stało? - pytał medyk, opatrując ranę rekruta, która była szarpana. Obok dostrzegłeś przypalony muszkiet z rozerwanym zamkiem...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Lutego 10, 2017, 13:39:53
Spojrzałem na medyka i spokojnym już głosem, nie zważając na krzyczącego rekruta, odpowiedziałem:
- Ten muszkiet, zamek się rozerwał. Musiało wybuchnąć mu w ręce.. W tym samym momencie przez głowę przebiegła myśl. Ten kretyn musiał przypadkowo nacisnąć spust, karabin był pewnie zabrudzony i dlatego wybuchł. Spojrzałem na resztę. -No co się tak gapicie do cholery? Ta broń była zanieczyszczona! Wyczyścić muszkiety, mają się lśnić! No.. ruchy!
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 10, 2017, 13:51:27
Medyk przebiegł po pomieszczeniu wzrokiem i gdy dostrzegł rozerwany muszkiet, powrócił wzrokiem do ręki opatrywanego.
- Ach tak. Ostatnio cała jednostka ma jakieś dziwne problemy z prochem i z bronią... to już trzeci taki wybuch w tym tygodniu, nie wiem o co chodzi. Kapitan próbował się czegoś dowiedzieć, ale... nic z tego nie wyszło. Jak tak dalej pójdzie, to pół straży będzie miało porozrywane ręce.
Na Twój rozkaz muszkieterowie prędko chwycili za swoją broń i zaczęli je w pośpiechu czyścić.
- Wypadałoby, aby ktoś to wyjaśnił - dodał jeszcze medyk.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Lutego 10, 2017, 14:02:18
Czyli to jednak nie tylko sprawa broni, ktoś majstruje przy prochu.. pomyślałem. Stwierdzenia medyka pozostawiłem bez słowa.
Ktoś faktycznie powinien się tym zająć, trzeba będzie porozmawiać z kapitanem.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 10, 2017, 14:14:15
Wszyscy dokładnie przeczyścili bronie, a wówczas przybył posłaniec, niosąc wieść.
- Szanowny Panie, Pan kapitan wzywa Pana do swojego gabinetu.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Lutego 10, 2017, 14:16:36
- Rozumiem, dziękuje za informacje. Ostatni raz spojrzałem na rekrutów i powiedziałem:
- To wszystko na dziś. Rozejść się. . Odwróciłem się na pięcie i ruszyłem w kierunku koszar.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 10, 2017, 14:21:21
Rekruci zasalutowali Ci, zaś Ty udałeś się do wnętrza koszar, aby następnie zmierzyć w kierunku kwatery kapitana. Mężczyzna siedział przy swoim biurku i czytał właśnie jakieś pismo, a gdy przyszedłeś podniósł głowę na Ciebie.
- Witam Pana. Jeden z żołnierzy gorączkowo coś mi wydukał, że coś się stało na placu ćwiczebnym... co tam się stało znowuż?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Lutego 10, 2017, 14:25:26
- Również witam Pana Kapitana. Strzeliłem obcasami. - Wydawać by się mogło, że nic szczególnego. Jeden z rekrutów przy ćwiczeniu bagnetu, omyłkowo nacisnął spust, a broń wybuchła mu w ręce. Zdarza się. Broń mogła być zanieczyszczona albo coś innego. Wszystko byłoby w porządku gdyby nie to, że jak słyszałem od naszego medyka, to nie pierwszy taki przypadek, a sytuacje takie zdarzają się ostatnio nader często. Mam wrażenie, że moga być w to zamieszane osoby trzecie. Skończyłem mówić, łapiąc głęboki oddech.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 10, 2017, 22:31:35
Kapitan przez chwilę się zastanowił.
- Tak, też mi donoszono o różnych dziwnych incydentach. Niektórzy mówią, że to Elyni z Ligi dokonują sabotażu, dosypując piachu do prochu, łamiąc zamki, uszkadzając muszkiety... Panie Abrego, to idealne  zadanie dla Pana. Podejmie się Pan ustalenia co i gdzie dokładnie szwankuje. Ustali Pan gdzie ten sabotaż ma swoje źródła i dlaczego ktoś go dokonuje.  Wy dwoje, tam! - krzyknął na dwóch gwardzistów, którzy wyprostowali się na rozkaz kapitana. - Będziecie towarzyszyć panu Abrego.
- Tak jest, panie kapitanie! - wykrzyknęli.
- Dostaje więc Pan podkomendnych, dwóch. Wszystko jasne?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Lutego 10, 2017, 23:32:51
-Nie do końca Panie kapitanie. Mam kilka pytań. Czy w koszarach mamy kogoś kto zajmuje się bronią? Zbrojmistrz, Magazynier? Od tego chciałbym zacząć. Po drugie, gdzie mogę się dowiedzieć czegoś więcej o tych Elynach? Ilu ich jest w naszym wojsku, jakie mają stanowiska, czym się zajmują. To pytania, na które chce znaleźć odpowiedź.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 10, 2017, 23:50:21
- Tak, zbrojmistrza znajdziesz w magazynach, powołaj się na mnie, a odpowie na wszystkie pytania. A co do Elynów... cóż, na tym polega rzecz, że Elyni de facto są mieszkańcami Imperium. Nie możemy, przynajmniej na razie, obarczać odpowiedzialnością całego narodu, za działania jakiejś grupy rebeliantów...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Lutego 10, 2017, 23:55:49
- Zbrojmistrza odwiedzę na pewno. Co do Elynów.. nie chce obarczać całego ich narodu, chciałbym po prostu wiedzieć ilu i kto służy w naszej straży i ma dostęp do koszarów. To wszystko Panie kapitanie.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 11, 2017, 00:02:38
- Dobrze Panie Abrego, specjalnie dla Pana każę sporządzić taką listę, choć zapewne będzie ona długa. W każdym razie - proszę udać się do zbrojmistrza i zacząć tam, a następnie powrócić do mnie. Lista będzie już na Pana czekać.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Lutego 11, 2017, 00:06:14
-Dziękuje Panie kapitanie! Strzelam obcasami, ruszam w kierunku wyjścia. Następnie razem z dwójką nowych podwładnych idę do magazynu szukać zbrojmistrza.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 11, 2017, 00:11:16
Wyszedłeś z gabinetu kapitana, a następnie, prowadzony przez podwładnych, udałeś się do magazynu, gdzie prawdopodobnie przebywa zbrojmistrz. I faktycznie - strażnicy doprowadzili Cię do owego mężczyzny, który był niewysokim Nordenem o długiej, rudej brodzie i mocno rozbudowanych mięśniach ciała.
- A to co... coś się stało? - zapytał zakłopotany.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Lutego 11, 2017, 00:19:14
-Zgadł Pan. Chciałbym zadać Panu kilka pytań. Na osobności. Tym samym gestem ręki pokazuje zbrojmistrzowi by przeszedł ze mną kilka metrów. Strażnikom nakazuje pozostać. -Dobrze, nie będę Panu tłumaczył o co dokładnie chodzi, to tajemnica służbowa. Niemniej jednak chciałbym, żeby sporządził Pan listę osób, które korzystają ze zbrojowni. Tak zdaje sobie sprawę z faktu, że rekruci przychodzą i biorą broń na ćwiczenia. Chce wiedzieć, czy niektóre osoby przychodzące tutaj nie powtarzają się aby zbyt często. Jeśli tak, proszę o ich dane, w tym narodowość. Do tego miejsce zamieszkania. Dodatkowo chciałbym wiedzieć kto dostarcza proch i karabiny dla naszych koszar. Jeśli ma Pan jakieś informacje odnośnie tego pytania, proszę natychmiast mówić. No.. słucham.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 11, 2017, 00:27:30
Zbrojmistrz dokładnie wysłuchał Twojej wypowiedzi, a następnie odpowiedział.
- Cóż, Szanowny Panie, wiele tych rekrutów bierze stąd broń... ale dobrze, postaram się sporządzić listy. A dostawcy? Cóż - proch i karabiny zapewniane mamy przez Kompanię, jednak płyną one do nas z kontynentu. I różnie to bywa - czasami kompanijnymi statkami, a kiedy takowych brak, wynajmowani są różni handlarze i kupcy, co to nam przywożą naszą menażerię. To chyba tyle, co wiem...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Lutego 11, 2017, 00:29:51
- Panie zbrojmistrzu, czy przy lub po odbiorze ktoś sprawdza stan prochu i muszkietów? Czy po użyciu muszkietów przez rekrutów, sprawdza pan ich stan? Jeśli to możliwe, proszę o listę dostawców.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 11, 2017, 00:40:51
Zbrojmistrz przez chwilę się zawahał, a potem zaczął kręcić nosem i się nieco wymigiwać...
- No wie Pan staram się... Przy odbiorze, sprawdzenie stanu prochu i muszkietów należy do obowiązków wypożyczającego, informuję ich o tym. A przy odbiorze - oczywiście, dokonuję inspekcji broni, ależ oczywiście! A co do listy dostawców... a, to ciężko Szanowny Panie. Bo to różnie bywa. Ostatnie trzy transporty to przywiózł nam kupiec imieniem Petro, Elyńczyk, jego slup powinien jeszcze gdzieś stać w dokach i też on tam winien być...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Lutego 11, 2017, 00:52:49
- Dziękuje Panu, póki co nie mam więcej pytań. Wyślę jednego z moich ludzi po dokumenty, które Pan sporządzi. Odpowiadam, podając rękę zbrojmistrzowi na pożegnanie. Hmm, mamy kilka opcji. Pierwsza, zbrojmistrz jest z kimś w zmowie, kłamie i przy sprawdzaniu stanu broni celowo powoduje delikatne uszkodzenia. Kupiec Pedro, Elyńczyk? Trzy dostawy. Druga. To nie broń jest problemem, a proch. W tym wypadku również podejrzenia spadają na zbrojmistrza, który mógłby coś dosypać, dostawca też jest podejrzany. Trzecia. To po prostu wadliwy towar, a żadnego spisku nie ma. Z racji śledztwa, opcję trzecią odrzucam.. Odwracam się i ruszam w kierunku żołnierzy. Gdy znajduje się już za drzwiami, gdzie stary Norden nie słyszy mych słów zwracam się do współtowarzyszy - Alberto, chce wiedzieć wszystko o tym zbrojmistrzu, gdzie mieszka, z kim się zadaje, a przede wszystkim, od kiedy pełni te funkcję, kto był wcześniej i dlaczego już nie jest. Porównaj to z czasem, od kiedy pojawiły się incydenty. Odwracam głowę i zwracam się drugiego. - Emilio, dowiedz się więcej o tym kupcu Pedro. Chce wiedzieć wszystko czego możesz się tylko dowiedzieć, a przede wszystkim czy incydenty pokrywają się czasowo z dostawami. Ja póki co porozmawiam z kapitanem. To wszystko. Zmierzam do gabinetu kapitana.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 12, 2017, 21:37:58
Pomocnicy zasalutowali Ci, kierując się czym prędzej do wyznaczonych przez Ciebie zadań, Ty zaś udałeś się do kapitana. Mężczyzna uśmiechnął się nieznacznie na Twój widok i zapytał.
- Ma Pan już jakieś informacje? Przygotowałem Panu również listę Elynów służących w straży. - mówi, podając Ci trzy kartki zapisane nazwiskami i imionami...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Lutego 13, 2017, 10:36:50
-Panie Kapitanie! powiedziałem kiwając głową. - Na razie nie wiele udało mi się ustalić. Pozyskałem jednak informacje o dostawcy, który ostatnio sprzedawał nam proch i broń. Ponadto, wydaje mi się, że sedno sprawy leży nie w broni a prochu. Broń po użyciu jest sprawdzana przez zbrojmistrza.
Chwila przerwy.. -Chyba, chyba, że nasz zbrojmistrz też jest w to zamieszany. Póki co dziękuję za listę. Wydałem moim ludziom dyspozycje. Dziękuję.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 13, 2017, 22:33:48
- Zbrojmistrz jest dość nowy, został zatrudniony jakiś miesiąc temu. Poprzedni zabity został, niestety, przez tych terrorystów z Ligi... i musieliśmy jakoś zapełnić wakat. Człowiek ten przypłynął do nas ledwo z kontynentu, jednak wydawał się kompetentny na stanowisko. Mam nadzieję, że uda się Panu ustalić szczegóły... byłoby to zbawienne dla Pana kariery, Panie Abrego.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Lutego 14, 2017, 14:41:55
-Taaak. Dziękuję za tę informację. Tymczasem jeśli Pan Kapitan pozwoli, udam się do dalszych obowiązków. Jeśli Pan Kapitan nie ma nic do dodania, życzę miłego dnia. Do widzenia. Strzelam obcasami. Wychodzę z gabinetu, udając się do własnej kwatery, gdzie czekam na raporty moich ludzi.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 16, 2017, 15:02:35
Pożegnałeś się z kapitanem i udałeś do swojej kwatery. Usiadłeś, zacząłeś czytać listy Elynów służących w straży, a po jakiejś godzinie wrócili Twoi podwładni, raportując.
- A zatem. - zaczął Alberto. - Zbrojmistrz został zatrudniony nieco ponad miesiąc temu po tym, jak poprzedni zbrojmistrz został przez Elynów z Ligi porwany i zmasakrowany. Elyni podrzucili ciało wcześniejszego zbrojmistrza pod drzwi koszar, jako groźbę... ten nowy pochodzi gdzieś z kontynentu, ale nie udało mi się ustalić skąd dokładnie. Mieszka tutaj, w koszarach i raczej na razie nie ma żadnych przyjaciół, czy wrogów. Cóż, incydenty pojawiać zaczęły się realnie tak od połowy miesiąca...
- Co do moich ustaleń. - wyszedł Emilio. - Ten kupiec, Pedro, ostatnich kilka dostaw przywiózł osobiście, swym własnym statkiem. Jednak działa już na zlecenie Kompanii od jakiś trzech miesięcy, więc niezbyt zgadza się to z incydentami. Niewiele udało mi się o nim dowiedzieć - obecnie znajduje się w mieście i czyni jakiś handel, prawdopodobnie skupuje towary kolonialne, bo jest kupieckim członkiem Kompanii. To wszystko.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Lutego 28, 2017, 20:56:11
... jakiś czas później ...
Przeglądając zwyczajowe raporty usłyszałem huki armat i głosy ludzi dobiegające z części portowej. Czym prędzej wybiegłem z pokoju i skierowałem się w kierunku gabinetu kapitana.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 28, 2017, 21:06:08
// nieobecność, więc musi być skok fabularny.
Nowe Vordon zostało zaatakowane, kolonia pogrążyła się w chaosie. Los chciał, że w trakcie oblężenia nie było Cię na murach, które ogniem pocisków z nieba zostaly zdewastowane. W czasie, gdy żołnierze walczyli, starając się utrzymać ulice miasta, Ty dostałeś zadanie zebrania wszystkich ważnych akt. Tak też poczyniłeś i w przebraniu mieszczanina udałeś się z nimi do lojalnej rodziny Kyralian, u której się schroniłeś. Kapitan, generał, dyrektor - wszyscy zniknęli bez śladu, zaś w mieście władzę przejął najeźdźca, wprowadzając terror.


- Może herbaty? - spytała Amiera, gospodyni domu, w którym zostałeś ukryty. - Ma Pan jakieś wieści skądś? Od wojska, cokolwiek?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Lutego 28, 2017, 23:14:25
- Ach tak, dziękuje Pani. Od tego wszystkiego zaschło mi w gardle. Usiadłem na krześle przy stole, podsunąłem się do niego. Podniosłem filiżankę pijąc napój. -Niestety nie mam żadnych wieści. westchnąłem. - Jedyne co udało mi się zrobić, to zebrać te akta, żeby nie wpadły we wrogie ręce. To wszystko.. Kolejny łyk herbaty.
- A Pani? Pani Mąż? Wszyscy zdrowi?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 01, 2017, 14:50:29
- Ach, mój mąż... - zasmuciła się kobieta. - Wie Pan, on dawny wojskowy, to i go wezwali Ci nowi rządcy. Nie wiem co dokładnie od niego chcą i po co dokładnie przychodzą... wiem jednak, że powinnam się o niego martwić... no cóż - co Pan planuje teraz zrobić? Słyszałam od swojej służącej, że jesteśmy kompletnie odcięci od świata. W porcie stoją te ich statki i blokują go, przy każdej bramie straże stoją i nikogo nie wypuszczają... a jak poinformujemy Kompanię o tym, co się tutaj stało?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Marca 01, 2017, 15:20:27
- Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia. Ale myślę, że Kompania sama się dowie. Podszedłem do szafy szeroko ją otwierając.
(click to show/hide)
- Czy mogę wziąć te ubrania? Oprócz munduru nie mam niczego innego. Wszystko zostało w koszarach.
Odwróciłem się do Pani domu. - A co będę robił? Nie wiem, chyba trochę się już uspokoiło, wyjdę na ulice. Popytam, może dowiem się czegoś o Pani mężu. Za gościnę się należy. Tylko.. potrzebuje tych ubrań.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 01, 2017, 16:49:23
- Tak, niechaj Pan weźmie strój. I... niech Pan na siebie uważa. Wiele... wiele zła się dzieje teraz.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Marca 01, 2017, 17:28:51
Podziękowałem za troskę po czym poszedłem do pokoju obok zmienić ubranie. To ja idę! wyrzuciłem z siebie słowa przez ramię.
(click to show/hide)
Zabrawszy tylko swoje noże i kilka monet ruszyłem przed siebie....
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 01, 2017, 22:16:32
Zmieniłeś ubranie i opuściłeś mieszkanie, kobieta pożegnała Cię uśmiechem. Wychodząc na ulice ujrzałeś zupełnie inny obraz miasta - nie było tu już tak żywo i tłoczno, gwar wciąż był, jednak wytłumiony i wyciszony. Wszędzie dookoła spacerowały trzyosobowe patrole żołnierzy najeźdźców. Nowe Vordon się zmieniło...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Marca 09, 2017, 22:20:35
Ej Ąrie, wrzuć mnie w jakiś event, samemu nudno.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 09, 2017, 22:23:53
... zaraz skisnę. Dajesz odpis raz na miesiąc i co, mam Cię teleportować? xd Żeby się znaleźć w evencie to trzeba się w nim znaleźć. Ja nikogo doń nie przymuszam, a ten event wyszedł spontanicznie, nie planowałem go. A gracze sami zebrali się w miejscu, just took the opportunity.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Marca 10, 2017, 13:01:08
Skierowałem się w kierunku rynku, żeby sprawdzić czy odbywa się wymiana handlowa. Może tam dowiem się czegoś nowego - pomyślałem.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 12, 2017, 14:29:22
Udałeś się na rynek i dostrzegłeś, że jest tam naprawdę niewielu ludzi. Straganiarzy i kramarzy było zaledwie kilku, a i samych nabywców było mało. Wszędzie dookoła krążyły patrole najeźdźców...
W moment dosłownie rozpętały się nad Nowym Vordon mroczne chmury, przysłaniając słońce i wszelkie światło. Alarm brzmiał, sygnalizując, że coś się dzieje i dostrzegłeś gdzieś jakby z koszar unoszący się dym. Po chwili zaczął padać ulewny deszcz, i dostrzegłeś, że maszeruje jakaś rozwścieczona grupa mieszkańców.
- Precz z kitajcami! Ludzie, do broni, powstajemy! - krzyczeli.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Marca 12, 2017, 14:59:38
Schowałem się za pod dach, za rogiem tak, aby nie stać na drodze tłumu. Zacząłem nasłuchiwać odgłosów tłumu. Gdy ten przeszedł, trzymając się ciemniejszych zauków, ruszyłem w kierunku koszar i szpitala.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Marca 15, 2017, 20:40:54
Trochę olewasz mój wątek Ąrie.