Forum Tawerny Four Ways

Rozmowy Różne => Archiwum Sesji RPG => Sesje RPG => Novus Mundus => Wątek zaczęty przez: Movart w Lutego 07, 2017, 20:54:03

Tytuł: [Novus Mundus: MM] Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 07, 2017, 20:54:03
Fabuła
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 07, 2017, 21:03:41
Urzędnik Kompanii opuścił Was w asyście swojej straży, pozostawiając Cię w tłumie. Wszędzie panoszyli się ludzie, zapewne dokonujący zakupów na rynku miejskim. Nowoprzybyli koloniści powoli rozchodzili się w swoje strony i takiż też zamiar miałeś Ty, gdy podszedł do Ciebie jakiś wysoki mieszczanin, konspiracyjnie zbliżając się do Ciebie i mówiąc.
- Mości Panie, pójdź ze mną. Mamy dla Pana ofertę.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 07, 2017, 21:14:19
Lekko zdziwiony, Marco zmierzył przybysza od stóp do głów. Zaraz potem ruszył bez słowa. Przez całą drogę przyglądał się uważnie towarzyszowi, próbował określić jego prawdopodobną pracę, zamożność, pochodzenie. Starał się również zapamiętać drogę, którą przebyli.

// Nie dostanę munduru w ekwipunku? :( W końcu wysłała mnie tu armia. Na pewno w plecaku by się zmieścił
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 07, 2017, 21:26:38
// Masz rację, dostałeś :D

Podążałeś krętą drogą za jegomościem, który bez słowa prowadził Cię przed siebie. Po kilku skrętach i wyminięciach, trafiłeś do jakiejś mało uczęszczanej, pustej uliczki, a mężczyzna podprowadził Cię do jakiejś starej chałupki.
- Mości Panie - zwrócił się półszeptem. - Jesteś Elyńczykiem, to wiemy. Służyłeś Panie w wojsku, też wiemy. Przybywam jako wysłannik Ligi Elyńskiej Wolności, aby prosić Cię o wsparcie i dołączenie do nas. Nasz oddział jest dopiero w fazie budowania, jednak jesteśmy zdeterminowani walczyć o wolność Elyne od tej kyraliańskiej okupacji! Mości Panie, pragniesz do nas dołączyć?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 07, 2017, 21:30:59
- Zapewne rozumiesz, że jako kapitan Kyraliańskiej Armii powinienem Cię teraz aresztować? - Marco odezwał się po raz pierwszy, rozglądając się po chałupie.
- A jednak odważyłeś się ze mną porozmawiać, odwaga godna podziwu - uśmiechnął się lekko - Co miałbym zrobić, jeśli chciałbym dołączyć?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 07, 2017, 21:44:11
Kiedy wypowiedziałeś pierwsze zdanie, źrenice mężczyzny się powiększyły, jednak Twoje dalsze słowa nieco go uspokoiły.
- Świetnie, mój Panie. Wejdź do środka. - rzekł, uchylając drzwi chaty. Wszedłeś doń, a tam ujrzałeś niewielką izdebkę z łóżkiem i małą kuchnią oraz stolikiem. Pod ścianą znajdowały się również dwa krzesła. Na jednym usadził się ów mężczyzna, na drugie wskazał, abyś usiadł.
- Otóż, jestem zdziwiony, że zgodził się Pan. Moje zadanie przez współbratymców było postrzegane jako... samobójcze, haha. W każdym jednak razie - mamy określone kilka celów strategicznych do wykonania, brak nam jednak koordynatorów. Ktoś z pańskim doświadczeniem bojowym mógłby być cennym nabytkiem dla całej Ligi - powiedział z uśmiechem mężczyzna. - Jeżeli pragnie Pan do nas dołączyć, musiałby Pan udać się do naszej kwatery głównej. Jej położenie jest ściśle tajne, toteż zgodnym zwyczajem, aby uzyskać przepustkę doń, musi pan wykonać rytuał przejścia. Cóż on oznacza? Wykonanie zadania na rzecz Ligi i całej społeczności Elyńskiej w tym zapyziałym państwie dyktatorów!
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 07, 2017, 21:50:17
Marco spogląda na towarzysza, upewniając się, że ma typowe elyńskie cechy (jeśli takowe są).
- Rozumiem, że Pan może mnie teraz zapewnić i udowodnić, że Liga ma przemyślane i rozsądne plany. Chodzi mi również o stosowne zabezpieczenia, nie chcę aby Pańska organizacja okazała się Ligą Samobójców.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 07, 2017, 21:55:45
Mężczyzna posiadał mocno zaznaczone kości żuchwy, tak charakterystyczne dla Elynów.
- Cóż, to nie moja, wszak nasza organizacja mości Panie! Jednak tak - będę mógł Panu opowiedzieć o naszych planach, jednak dopiero w drodze do kwatery głównej, gdy przejdzie pan inicjację. Wchodzi pan zatem w to?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 07, 2017, 21:58:06
- Niech będzie. Pozwoli jednak Pan, że upewnię się, że nie mamy żadnego ogona - Marco wstaje i wygląda przez okna i drzwi bacznie obserwując. Jeśli nic nie znalazł podąża za mężczyzną.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 07, 2017, 22:09:35
Sprawdziłeś przez okno uliczkę, ta jednak tak jak opuszczona była, tak opuszczona jest. Siadłeś na powrót do mężczyzny, a ten zaczął mówić.
- Świetnie! Zatem tak - prowadziliśmy lewe interesy z jednym kupcem co to Domenigo Iscario się zwał. Sprzedawał nam na boku broń, proch i pancerze, a i żywność czasem nam przekontrabandził. Ostatnimi czasy jednak nie pojawia się na targu, choć stateczek jego zadokowany stoi. Już tydzień nie ma po nim śladu, a my nie wiemy co się z nim dzieje. Bez niego nie będziemy w stanie się ekwipować. Dlatego dowiedz się przyjacielu proszę co się z nim dzieje i gdzie on jest... a poszukiwania zacznij na jego slupie - Santa Conoria. Stoi zadokowany w porcie, może tam znajdziesz coś ciekawego... powodzenia!
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 07, 2017, 22:11:48
Marco przytaknął i skierował się do wyjścia. Przed drzwiami zapytał jeszcze:
- Jeszcze jedno, gdzie Cię znajdę gdy już załatwię wszystko?
Gdy uzyskał odpowiedź wyszedł z chatki i skierował się w stronę portu.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 07, 2017, 22:29:15
- Szukaj mnie w karczmie "Końskie Podogonie". Tam najczęściej przybywam. Powodzenia! - rzekł mężczyzna, a Ty opuściłeś jego chatkę.

Szedłeś dość długo, gdyż musiałeś opuścić mury miasta bramą południową, a następnie wzdłuż rzeki udać się aż do samej jej delty, do niewielkiego portu. Tam z kolei dostrzegłeś doki, w stronę których, zgodnie z poleceniem zleceniodawcy, udałeś się w poszukiwaniu slupu handlowego. Okazało się, że zadokowane są aż trzy slupy (po lewej, prawej i w środku), a żaden z nich nie jest w jakikolwiek sposób oznakowany. Nie stoi też nikt przy nich... co zatem robi Marco?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 07, 2017, 22:36:50
- Oczywiście to nie mogło być proste - szepnął do siebie. Podszedł pewnym krokiem bliżej slupów i przyjrzał się ich wyposażeniu - czy są jakieś walające się po pokładzie przedmioty, lub jakieś cechy charakterystyczne. Co jakiś czas rozglądał się na boki, spoglądając czy nikt go nie obserwuje.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 07, 2017, 22:46:45
Slup po prawej był doskonale uporządkowany i zorganizowany - żadne przedmioty nie walały się na pokładzie, liny były dokładnie zwinięte i miały swoje miejsce. Poza tym, nic specjalnego.
Slup w środku był już nieco mniej zorganizowany, a na jego pokładzie panował niewielki rozgardiasz. Dostrzegłeś kilka otwartych skrzyń o nieznanej zawartości, a Twoją uwagę zwróciła otwarta klapa prowadząca do ładowni.
Slup po prawej wyładowany był skrzyniami i beczkami, które najpewniej zostały wyniesione z ładowni. Niektóre stały już nawet na pomoście doku.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 07, 2017, 22:51:47
Marco najpierw podszedł do slupa po prawej, wszedł na pokład, próbował otworzyć jedną ze skrzyń i zobaczyć co jest w środku. Jeśli broń lub coś pochodnego, skierował się w stronę ładowni. W przeciwnym razie skierował się w stronę slupa po środku i ostrożnie wszedł do ładowni, wyciągając pistolet i trzymając go w pogotowiu.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 07, 2017, 23:03:00
Powoli wszedłeś po rampie na slup po prawej i otwierając jednej ze skrzyń faktycznie dostrzegłeś kilka pistoletów skałkowych. Namierzając swój cel, podniosłeś klapę i zszedłeś stromymi schodkami do ładowni, w której panował niezbyt wyraźny półmrok. Stanąłeś na pokładzie ładowni, a wtem dostrzegłeś po prawej, w odległości dwóch łokci, jakąś postać niewyraźną, wszak na pewno mężczyzna.
- Co ty... co ty tu kurwa robisz? Co jest! - wykrzyczał facet, a wtedy usłyszałeś charakterystyczny dźwięk wyciąganej z pochwy broni białej i błysk unoszonego znad głowy ostrza...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 07, 2017, 23:10:48
Marco szybko wystrzelił z pistoletu skałkowego, jednak nie celował w nieznajomego, lecz obok niego, aby go ogłuszyć i zdezorientować. Jeśli mu się udało, odskoczył szybko, schował pistolet zza pas i wyjął pałasz.

Jeśli nie udało mu się ogłuszyć nieznajomego próbował odskoczyć w bok (jeśli nieznajomy trzymał broń w lewej ręce, to w lewo, jeśli w prawej to w prawo).

- Ty jesteś Iscario? - zapytał Marco stojąc na lekko ugiętych kolanach, z ostrzem skierowanym w dół.
- Nie jestem tu aby walczyć, ani Cię obrabować więc uspokój się.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 07, 2017, 23:23:01
Udało Ci się wystrzelić prędko z pistoletu tuż obok głowy napastnika, który wydał z siebie okrzyk przerażenia i ogłuszenia. Udało Ci się zaskoczyć go do tego stopnia, iż wypuścił on ostrze ze swych rąk. Ty zaś odskoczyłeś, dobyłeś pałasza i zadałeś mu pytanie. Mężczyzna szybko pochwycił swoje ostrze, odpowiadając.
- Żaden Iscario! Iscario nie żyje, co Ty do cholery, z nieba spadłeś? Jakim kurwa prawem wchodzisz na ten statek, co jest?!
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 07, 2017, 23:29:12
- Powiedz kim jesteś i jak Iscario zginął. Radzę Ci się pospieszyć bo w przeciwnym razie za mniej więcej 10 minut będzie tutaj co najmniej brygada Kompanii. Chyba, że wrócę do tego czasu cały. Gdybym chciał Cię zabić, już bym to zrobił. Uspokój się i mi opowiedz. - Marco spogląda na rysy twarzy i ubiór nieznajomego. Przybiera również pozycję defensywną, gotowy sparować atak przeciwnika.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 07, 2017, 23:35:20
Mężczyzna wyraźnie się przestraszył, gdyż opuścił swą broń.
- Nie no, nie no... co jest kurwa. Kimżeś pan jest, psia mać? Żadnych brygad, żadnej Kompanii! A nie wiem jak zginął ten kupiec, nikt mi nie powiedział! Jestem portowym windykatorem i rekwiruję ten statek, co coż panu chodzi, mamy papier wszystkie! I czego się mnie czepiata?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 07, 2017, 23:45:55
- Skoroś masz wszystkie papiery to czego się obawia Kompanii? Jestem tu z polecenia KPW, okazało się, że zmarły kupiec miał niebezpieczne kontakty i statek ma być zarekwirowany na czas śledztwa przez Kompanię. Widzę, że Pan nie chce kłopotów, zresztą widzę, że dobrze się Pan wywiązuje z obowiązków. Proszę przekazać papiery, a dalszym postępowaniem zajmie się Kompania. I nikomu ani słowa, nie po to jestem tutaj incognito w tych ubraniach, żeby zaraz całe doki o tym mówiły. Pałasz oficerski chyba jest wystarczającym dowodem, że mówię prawdę - Marco pokazuje bogato zdobioną rękojeść pałasza, jednak na tyle krótko, aby windykator nie zdążył się przyjrzeć.

Jeśli windykator zastosował się do poleceń, Marco pyta się jeszcze stanowczo, gdy ten wychodzi - Jako windykator musi Pan sporo wiedzieć o dokach. Kto może coś wiedzieć o Iscario?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 07, 2017, 23:57:55
Mężczyzna coraz bardziej się bał - Kompania była tutaj w regionie taką potęgą, iż wykidajło jego pokroju mógł zniknąć z tego świata w trymiga. Ręce mu drżały, gdy pośpiesznie przekazał Ci licencję windykatorską, a widok oficerskiej broni napełnił go jeszcze większym strachem. Mężczyzna już biegł wręcz po schodach, gdy zatrzymałeś go zapytaniem. Zszedł o kilka schodków i odpowiedział.
- Mości Panie, ten cały Iscario to jeno duch jakiś był. Przybywał tu rzadko, a jak już przybywał to miał tak mało towarów, że się jeno kontrola celna dziwiła, że mu się w ogóle opłaca pływać tu z tak małym ładunkiem. No i jak zaginął, szlag go trafił, to mnie posłali, a tu o, znalazłem, Mości Panie, własnymi ręcoma odkryłem, broń! Ukrytą, bo ukrytą, ale jakże mnogo jej! Ale... jeżeli ktokolwiek może wiedzieć cokolwiek o tym całym Iscario, to proponuję popytać w administracji doków, tam jeno go znali i może gdzie pana by dalej pokierowali, mości panie. Można już odejść? - zapytał na koniec.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 08, 2017, 00:03:44
- Oczywiście, może szepnę o Panu słówko tam gdzie trzeba. - stwierdził stanowczo Marco chowając pałasz zza pas. Gdy windykator odszedł na bezpieczną odległość, wziął się do chowania skrzyń i beczek z powrotem do ładowni. Przy okazji spoglądając na ich zawartość. Jeśli znalazł coś ciekawego (amunicję / lepszy typ broni / kosztowności) to obejrzał ją dokładnie i zdecydował się co do jej przeznaczenia. (Jak napiszesz co znalazłem to w następnym odpisie napiszę co wziąłem). Gdy już wszystkie skrzynie i beczki zostały pochowane, Marco rozejrzał się jeszcze po ładowni w poszukiwaniu schowka/ innego pomieszczenia. Jeśli nie znalazł takowego, wyszedł na pokład i zamknął ładownie na kłódkę. Klucz wziął ze sobą. Skierował się zgodnie z radą windykatora do administracji doków.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 08, 2017, 12:38:02
Mężczyzna wdzięcznie przytaknął i szybko czmychnął, opuszczając statek, a następnie doki. Gdy tylko oddalił się znacznie, przystąpiłeś do chowania skrzyń i przeszukiwania ich. W większości, pośród trzynastu skrzyń, które naliczyłeś, znajdowały się nieco przestarzałe muszkiety skałkowe z grawerami sugerującymi kyraliańską produkcję, wszak jako wprawiony żołnierz wyłapałeś, że nie są to oryginalnie kyraliańskie grawery, gdyż wyglądają, jakby były podrobione. Znajdowało się też tutaj mnóstwo amunicji, choć większość z nich to patrony dostosowane właśnie do tych muszkietów. Oprócz tego liczne rapiery i szable nienajlepszej jakości, również z podejrzanymi, kyraliańskimi grawerami.

Rozejrzałeś się po ładowni, wszak nie odnalazłeś jakiś szczególnie tajnych przejść, czy skrytek. Wyszedłeś na pokład i zamknąłeś ładownię, wszak brak było kłódki - nie znalazłeś również takowej w pobliżu, wobec czego musiałeś ją opuścić bez ryglowania. Udałeś się zaś w kierunku administracji doków - był to niewielki budyneczek całkiem przystępnie wyglądający, z szerokim balkonem na drugim piętrze. Wkroczyłeś do środka i zauważyłeś niewielkie pomieszczenie - naprzeciwko Ciebie znajdowało się biurko, przy którym siedział jakiś urzędnik wypełniający papiery piórem, który nawet nie zwrócił na Ciebie uwagi. Po jego prawicy i lewicy znajdowały się schody, które najpewniej prowadziły na wyższe piętro...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 08, 2017, 12:41:43
Marco powoli zbliżał się do biurka, próbując zarówno ocenić stanowisko jakie piastuje osoba za biurkiem, jak i jej charakter (czy wygląda raczej na bojaźliwego, czy raczej np. na pewnego siebie, dumnego ze swojej pracy). Spróbował również zerknąć na biurko, szukając jakiegoś charakterystycznego przedmiotu, bądź odgadnąć jakie papiery wypełnia nieznajomy.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 08, 2017, 12:58:35
Ciężko było ocenić stanowisko mężczyzny, wszak wygląd jego świadczyć mógł o całkiem dobrej pozycji - ubrany był w ładny uniform służb dokowych w kolorze czerwieni, na głowie miał perukę, zaś na oczach okulary. Twarz jego bezczelnie wskazywała poczucie wyższości i władzy. Na biurku znajdował się mały model jakiegoś statku, kałamarz, pióro w jego ręku i sterta papierów. Ciężko było coś wyczytać do góry nogami, wszak dostrzegłeś kilka licencji rybackich, a też pozwolenia na dokowanie. Kiedy zbliżyłeś się nieco, mężczyzna powoli odłożył pióro, odłożył kartkę i spojrzał na Ciebie.
- Administracja dokowa, w czym mogę pomóc? - zapytał.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 08, 2017, 13:36:55
- Witam, wybaczy Pan, że przeszkadzam w ważnych obowiązkach. Jednak jest Pan jedyną tak ważną osobą w tych dokach, która mogła coś wiedzieć na temat marnego kupca zwanego Domenigo Iscario. Albo chociaż wie Pan do kogo mógłbym się zwrócić w poszukiwaniu wiadomości o nim. - Marco rzekł spokojnie, wyraźnie wskazując na szacunek do urzędnika.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 08, 2017, 13:41:35
Urzędnik zmrużył oczy i przez chwilę się zastanowił. Następnie sięgnął po szkło z herbatą, upił łyk i zwrócił się ponownie w Twoją stronę.
- A kimż Pan jest, abym udzielał panu informacji na temat pana Iscario? I co ważniejsze - dlaczego miałbym to zrobić?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 08, 2017, 13:48:41
- Przede wszystkim dlatego, że nie chce Pan się użerać ze wszystkimi, którym Iscario się naraził, bądź z którymi miał niedokończone interesy. A do kogo przyjdą w pierwszej kolejności żeby go odszukać? Do Pana. A przecież oboje wiemy, że ma Pan ważniejsze sprawy na głowie. Jak mi Pan powie co wie, gwarantuje Panu, że nikt nie będzie zawracał głowy takimi głupotami. Co więcej jeśli dowiem się czegoś ciekawego, Pan będzie pierwszym, który się dowie. - Marco uśmiechnął się lekko.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 08, 2017, 13:59:26
- Proszę Pana - prychnął urzędnik. - Nie jest Pan pierwszym, który poszukuje tego Iscario. Była już u mnie straż, byli różni ludzie. I co ja mam Wam powiedzieć? Przychodziła ta łajza tutaj jeszcze za mojego poprzednika i go łapówkami przekupowała. Sprawa wyszła na jaw, poprzednik poszedł do więzienia, a posadę dostałem ja. Nic więcej mi o tym tajemniczym kupcu nie wiadomo prócz tego, że przewoził nielegalną kontrabandę. Proszę mnie już zostawić w spokoju! - wykrzyknął ostatnie zdanie, nakładając na oczy okulary i wracając do papierkowej roboty...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 08, 2017, 14:17:00
- Hmm, dziękuję Panu - Marco wykręcił się i poszedł w stronę drzwi. Wyszedł z budynku i skierował się w stronę więzienia. Po drodze przebrał się w imperialny mundur. Zarzucił na ramię kurtkę, która była częścią ubioru mieszczańskiego (tak jak górale noszą tą swoją kurtkę, tak aby przykrywała kawałek przedniej części munduru. W szczególności tam, gdzie powinien być niebieski). Przed więzieniem obadał wzrokiem okoliczny teren i samo więzienie. Zwrócił uwagę na straże i jaki mógł mieć układ pomieszczeń. Po chwili, jeśli straże przy drzwiach nie zatrzymywały wszedł do środka. (Czy na straży stoją członkowie kompanii, czy zwykła straż?)
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 08, 2017, 16:05:32
Musiałeś wypytać kilku ludzi gdzie znajduje się więzienie, jednak w końcu udało Ci się dostrzec - jeden z najprostszych budynków postawiony przy północnym murze, ceglany, duży blok. Schowałeś się do jednej z uliczek i przebrałeś w swój imperialny mundur i obejrzałeś najbliższe otoczenie więzienia. Umieszczony był na wzgórzu, a jedyna droga do drzwi prowadziła przez schody. Na końcu schodów, obok wejścia wartowało dwóch żandarmów Kompanii Północnego Wybrzeża - przeto zwykłej jako takiej straży tu nie ma, są żandarmi Kompanii, bo ona sprawuje tu władzę. Ciężko było wywnioskować jakiś układ pomieszczeń, bo więzienie to prosty budynek budowany na planie kwadratu.

Zbliżyłeś się do wejścia, lecz zatrzymał Cię jeden z wartowników, mówiąc.
- Szanowny Panie, wstęp ma tylko służba więzienna, widzenia nie są dozwolone.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 08, 2017, 16:14:24
- Jestem tu z polecenia oficera prowadzącego śledztwo w sprawie przyjmowania łapówek naszego drogiego zarządcy doków. Mam mu zadać kilka dodatkowych pytań - powiedział, pewnie wpatrując się w oczy strażnika.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 08, 2017, 18:22:20
Wartownik obejrzał Cię dokładnie i odpowiedział.
- Nakaz od Jego Wysokości Dyrektora poproszę, albo chociaż kapitana Sprout'a.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 08, 2017, 18:31:55
- Kapitan Sprout wyraził się jasno, że jeśli wrócę bez odpowiedzi to sam się tutaj pofatyguje. Chyba oboje nie chcemy, żeby tak się stało. Życie mi jeszcze miłe. Tym bardziej, że był w trakcie spotkania z Jego Wysokością i jak to określił nie ma czasu na biurokratyczne bzdury. Mam mu zadać cztery pytania i wychodzę.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 08, 2017, 18:36:14
Mężczyzna ściągnął brwi i odpowiedział.
- To do kapitana nie podobne, aby wysyłał emisariusza bez stosownych dokumentów. Ma Pan jednak mundur... - zastanowił się i spojrzał na kolegę, który wzruszył ramionami nie wiedząc co zrobić - A pański stopień i nazwisko to? - zapytał z podejrzliwym wzrokiem.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 08, 2017, 18:41:40
- Kapral Antonio Gonzales. Nowy przydział prosto ze starego kontynentu. Zostałem przydzielony jako nowy adiutant Kapitana Sprout'a, pewnie dlatego służę mu jako nowy goniec... - Marco zrobił lekko zirytowaną minę - Chyba Panowie rozumieją, że nie chce podpaść Kapitanowi podczas jednego z pierwszych zadań.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 08, 2017, 18:54:16
Wartownik ściągnął twarz i skierował wzrok w niebo na znak intensywnego myślenia... odwrócił się w stronę towarzysza i wypowiedział niejako przez zęby.
- Gonzales? Antonio? Kapral... kurwa, nie przypominam sobie...
- Dooobra tam! - machnął ręką ten drugi. - Chuj, niech wchodzi. I tak nie zna naszych nazwisk, haha. Ja tam nie chcę mieć na pieńku z kapitanem, bo może być krucho... sam wiesz.
Wartownik stojący przed Tobą jeszcze przez chwilę się zastanowił i w końcu powiedział.
- Dobra, niech Pan wchodzi. Ale następnym razem nie wpuścimy bez stosownego nakazu od Pana kapitana. Proszę do wejścia - wskazał Ci drzwi, które ten drugi pękiem kluczy otworzył.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 08, 2017, 18:55:38
- Jasne, dziękuję - Marco przytaknął w podziękowaniu i wszedł do budynku.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 08, 2017, 19:00:43
Wszedłeś do środka i ujrzałeś niewielkie pomieszczenie. Na wprost znajdowały się kraty, które najpewniej prowadziły do cel właściwych, zaś po prawej znajdowało się biurko, przy którym siedział jakiś znudzony oficjel.
- Witam. Rozumiem, że Pan w sprawie dochodzeniowej? - zapytał ospałym głosem. - Kogo chce pan widzieć?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 08, 2017, 19:03:17
- Witam, zgadza się. Mam rozkaz zobaczyć się z naszym drogim byłym zarządcą doków - stwierdził Marco salutując do oficjela.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 08, 2017, 19:08:25
- Ach tak - proszę wejść tymi kratami, są otwarte, pierwsze cela po prawej.
Zrobiłeś tak, jak Ci przykazał urzędnik i podszedłeś do wyznaczonej celi. Były zarządca doków to człowiek grubiutki, o głębokich zakolach, a przy tym niski. Leżał na pryczy i patrzył w sufit, ale gdy usłyszał kroki podniósł głowę. Jak zobaczył Ciebie przy swojej celi, natychmiastowo wygramolił się z łóżka i zaczął błagalnie mówić.
- Ja już nic nie wiem! Nie wiem nic! Proszę, nie! Nie wiem już nic, błagam! - składał błagalnie ręce, a w jego oczach zaczęły pojawiać się łzy, gdy powoli odsuwał się pod przeciwległą ścianę, jakby próbował uciec od wzroku...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 08, 2017, 19:26:00
- Pan się uspokoi. - Marco rozejrzał się po celi - Jasny gwint, w jakich warunkach was tutaj trzymają. - spokojnie wszedł do celi - Pan usiądzie, nie mam zamiaru Pana torturować, tylko porozmawiać.
- Te wszystkie kłopoty zaczęły się od kupca Iscario, prawda? - Marco rzucił mimochodem. Wydawał się przy tym rozluźniony i możliwie przyjacielsko nastawiony. Spoglądał na reakcję zarządcy.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 08, 2017, 19:30:24
Nie mogłeś wejść do celi, ponieważ ta (co oczywiste) była zamknięta, a Ty klucza nie posiadałeś. Poza tym - wchodzenie do więźniów jest zabronione bez zezwolenia Naczelnika. Mężczyzna po Twoich słowach uspokoił się i usiadł. Przełknął ciężko ślinę i zaczął spowiedź.
- Tak... tak, od kupca Iscario. Dlaczego Pan pyta?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 08, 2017, 19:35:42
- Bo pojawiła się możliwość Pańskiego ułaskawienia. Jednak warunkiem jest odnalezienie Iscario. Sprawa prosta: Iscario znajduje się żywy lub martwy, a Pan wychodzi na wolność. Jest Pan zainteresowany?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 08, 2017, 19:39:38
Mężczyzna wybałuszył oczy na wierzch i podbiegł (gramotnie) do krat, chwytając za nie.
- Panie dobrodzieju, Paaaanie dobrodzieju! Iscario żyje, jest żywy! Niestety nie wiem gdzie można go znaleźć... ale mogę Panu wskazać odpowiednich ludzi, tak! Którzy Pana do niego zaprowadzą! Ale... - odszedł nieznacznie od krat. - Ale to dopiero, gdy stąd wyjdę. Inaczej nie będzie to możliwe... ciężko będzie Panu to wytłumaczyć, bo to w lesie, głęboko, Panie dobrodzieju.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 08, 2017, 20:17:00
- Pan chyba nie rozumie powagi sytuacji. Jaką mam gwarancję, że Pan mnie nie wystawi na pośmiewisko? - Marco grzebie w plecaku i wyjmuje papiery windykacyjne, trzyma je w półmroku, tak by był pewien, że zarządca nie jest w stanie ich dokładnie zobaczyć. (Jeśli to nie jest możliwe, to anuluje cały ten post) - Widzi Pan, mam tutaj papiery, które Pana uniewinniają, wystarczyłoby dać je oficerowi. Ale chyba zaraz stracą na wartości - Marco na krótko pokazuje papiery, tak aby zarządca widział, że to jest pismo urzędnicze. Następnie zaczyna je drzeć, robi jednak na początku tylko małą ryskę - Wierzę, że Pan da radę opisać jak dotrzeć do odpowiednich ludzi, tak aby mnie nie zabili, tylko doprowadzili do celu. Jeśli Panu się uda, to jeszcze dziś będzie Pan oddychał świeżym powietrzem.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 08, 2017, 20:21:19
- Nie! - wykrzyknął. - Panie dobrodzieju! Nie da się opisać, o Panie! Nie da się! Dużo skrętów, charakterystyczne krzaki, do tego znaki dźwiękowe na trakcie, w samym gąszczu lasu, Panie, niee! Błagam! Niech mnie Pan wypuści, a z łańcuchem przy szyi i kordonem ochroniarzy Pana doprowadzę gdzie trzeba, Panie zliituj się! - błagał już na kolana, sięgając Twoich nogawek przez kraty, jakby chciał całować Cię po stopach...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 08, 2017, 20:36:14
- To miejsce.... to jest siedziba Ligi prawda? - spytał bezpośrednio Marco.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 08, 2017, 20:41:02
Mężczyzna zdziwił się i natychmiast spoważniał.
- Jak... jak... skąd... - przyjrzał Ci się dokładniej. - Nie... miłościwy Panie... skąd Pan wie, gdzie chciałem Pana zaprowadzić? Jak to? Liga... Liga została zdekonspirowana?! - zapytał uniesiony i wystraszony.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 08, 2017, 20:47:21
- Gdyby została to by już Pan nie żył, a tymczasem dzisiaj Pan wychodzi na wolność. Dziękuję Panu za pomoc, do zobaczenia. - odrzekł Marco i skierował się do wyjścia. Gdy mijał oficjela siedzącego za biurkiem, rzekł mu - Biedak już zaczyna majaczyć... Dobrze, że już niedługo koniec jego męki. - Po czym wyszedł z budynku i skierował się do tawerny wskazanej mu przez kontakt z Ligą. Po drodze przebrał się w cywilne ciuchy.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 08, 2017, 20:54:29
Mężczyzna przyglądał Ci się w milczeniu, a urzędnik parsknął, słysząc Twoje słowa.
- Tak... tak, zdecydowanie w tych więzieniach to im odbije, niezaprzeczalnie.
Opuściłeś więzienie, a w drodze, w opuszczonej uliczce przebrałeś się z powrotem w strój mieszczański. Udało Ci się trafić do wskazanej karczmy, w której po wkroczeniu udało Ci się również odnaleźć mężczyznę, który powierzał Ci zadania. Zasiadał właśnie z dwoma innymi mężczyznami i popijał piwo. Dostrzegł Cię i z przyjacielskim wyrazem twarzy pomachał ręką, zapraszając Cię do stołu. Kiedy się dosiadłeś, zagadnął.
- Jakie wieści niesiecie?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 08, 2017, 20:55:45
- Iście zaskakujące... - zerknął na mężczyzn zasiadających razem z nim - Mamy porozmawiać w cztery oczy?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 08, 2017, 21:05:32
- Spokojnie, to nasi. - rzekł mężczyzna, a wówczas mogłeś przyjrzeć się tym pozostałym. Jeden z nich był czystokrwistym Elyńczykiem - mocno zarysowana żuchwa, blond włosy do pasa i młodo wyglądająca twarz, mimo najpewniej średniego wieku. Drugi... drugi wyglądał na oprycha, miał przetłuszczone włosy w kolorze brązowym, długi nos i wygięte w skwaszonym wyrazie usta. - Zatem, jakie wieści?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 08, 2017, 21:09:30
- Iscario nie zaginął, przynajmniej nie Wam. Ustaliłem, że jest w Waszej siedzibie, cały i zdrowy - stwierdził spokojnie Marco przyciszonym tonem.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 08, 2017, 21:24:25
Mężczyzna uśmiechnął się i poklepał Cię po ramieniu.
- Świetnie! Bardzo świetnie, gratuluję! - podsunął Ci nowy kufel piwa, stuknął z Twoim i pociągnął z niego kilka głębokich łyków. - To był wielki test Twoich umiejętności infiltracyjnych. Potrzebujemy ludzi, którzy potrafią dopasować się do warunków, wyciągać informacje, grać, udawać... a Ty zdałeś test! Zatem, teraz już oficjalnie - wyciągnął rękę w Twoją stronę. - Ja jestem Pierr Hombramasa, jak Cię zowią?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 08, 2017, 21:28:02
- Marco Monteverdi - Marco lekko się uśmiechnął i uścisnął ręke - Powinniście lepiej dobierać ludzi, ten zarządca, którego aresztowali wszystko by wyśpiewał za odpowiednią opłatą. - Marco odetchnął - Co teraz?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 08, 2017, 21:37:18
- Ach tak... dlatego siedzi w więzieniu, haha! - zaśmiał się. - Dobrze Marco, słuchaj mnie uważnie. Jak wiesz, musimy bezustannie pozostawać w konspiracji i utajnieniu. Dlatego właśnie potrzebujemy takich ludzi jak Ty. A Twoim obecnym zadaniem będzie kontynuowanie sprawy. Faktem jest, iż Iscario nie zaginął nam w tak prozaiczny sposób. Jak tylko strażnicy zdekonspirowali jego działalność, musieliśmy prędko upozorować jego zniknięcie i rozpuścić odpowiednie plotki. Jednak... no właśnie. Strażnicy węszą coraz bardziej - powołali nawet grupę dochodzeniową, jakby wiedząc, że nie jest to zwykłe zaginięcie. Obawiamy się, że mogą natrafić na nasz trop, a wtedy... cóż, wtedy nie będziemy w zbyt dobrej sytuacji. Potrzebujemy Cię zatem, Marco, ażebyś nieco wniknął w tę sprawę i dowiedział się w jaką stronę zmierzają śledczy. Bo jeżeli podejrzewają, że ma to związek z nami to będzie... cóż, nieciekawie. Jeżeli uda Ci się zdobyć te informacje, zostaniesz oficjalnie członkiem Ligi!
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 08, 2017, 21:44:32
- Cóż.. myślałem, że już wykonałem zadanie potrzebne do przyjęcia w szeregi Ligi - stwierdził Marco, prostując się - Od czego sugerujesz zacząć?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 08, 2017, 21:57:00
- Musisz je dokończyć - uśmiechnął się Pierr. - Cóż... sugerowałbym, abyś udał się do brokera informacji. Nazywa się Fulgencio, najprędzej spotkasz go na targu. Szukaj w północnej części - ciemnoskóry typek, bardzo charakterystyczny, poznasz bez wątpienia. Ma u mnie dług wdzięczności, więc powołaj się na mnie i zapytaj go, czy wie coś o grupie dochodzeniowej ws. zaginięcia Iscario. Powodzenia!
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 08, 2017, 22:05:39
- Dzięki - Marco wstał od stołu i skierował się do wyjścia. Rozejrzał się przed wyjściem po karczmie i zniknął za drzwiami. Mam nadzieję, że to wszystko będzie warte zachodu. Poszedł prosto na targ, gdzie zaczął szukać przedstawionego mu osobnika.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 08, 2017, 22:13:18
Udałeś się szybkim krokiem na targ, zgodnie z wytycznymi Pierr'a - na jego północną część. Tam bez problemów dostrzegłeś poszukiwanego osobnika, który konspiracyjnie... cóż, stał pod wysoką kolumną. Podszedłeś do tego wychudzonego jegomościa w długiej, czarnej szacie, a on natychmiast zagadał.
- To jak tam, szefuńciu? Jakich informacji trzeba?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 08, 2017, 22:16:29
Marco zmierzył brokera wzrokiem i lekko się uśmiechnął - Pierr chce, abyś spłacił dług wdzięczności, podobno wiesz trochę o grupie dochodzeniowej ws. zaginięcia Iscario.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 08, 2017, 22:24:02
Mężczyzna nerwowo spojrzał na Ciebie, a oko mu zadrżało dość... przeraźliwie.
- Tak, tak... Pierr... a szlag. No dobra. Słuchaj więc szefuniu. Sprawa jest tego typu, że ci panowie to bardzo nerwowi są. Nie wiem czego szukają, ale wiem, że są bardzo zdeterminowani. Powołali własne patrole strażnicze, a i dostali od Dyrektora spore dofinansowania, bo stać ich było nawet na sprowadzenie ogarów ze stolicy, do prowadzenia śledztwa. No cóż... podobno wpadli ostatnio do starego Odo, tego rybaka co mieszka dziesięć minut drogi od miasta przy brzegu i zrobili bajzel u niego ostry... chłopaczyna leży pokiereszowany i jeno jego syn sam już wypływa na połowy. To wszystko, co wiem.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 08, 2017, 22:27:38
- Jesteś pewny, że to wszystko? - Marco przez chwilę przyglądał się w milczeniu mężczyźnie - Do zobaczenia.. - powiedział po chwili, odwrócił się i powędrował w kierunku domu rybaka.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 08, 2017, 22:33:05
Mężczyzna przytaknął, a Ty udałeś się... no właśnie, gdzie? Nie za bardzo wiedząc gdzie się udać, musiałeś zapytać jakiegoś przechodnia o dom tego rybaka. On mniej więcej Cię pokierował, jednak i tak skazany byłeś na niemałe błądzenie. Dotarłeś po pół godziny, jednak w końcu podszedłeś do ichnego mieszkania. Na ganku, na bujanym krześle siedział jakiś starzec, ewidentnie dogorywający, cały posiniaczony... nawet nie spostrzegł, gdy nadszedłeś - pogrążony był w drzemce.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 08, 2017, 22:35:47
Marco powoli zbliżył się do drzwi domu. Zapukał do drzwi, aby sprawdzić czy ktoś jest w domu. Jeśli było w pobliżu okno, zajrzał do środka.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 08, 2017, 22:37:41
Zbliżyłeś się powoli do mieszkania, wchodząc na ganek, a wtedy staruszek się przebudził.
- Co... kto... Panie, kim Pan jesteś? Co jest?! - przez chwilę próbował powstać z krzesła, jednak dostrzegłeś grymas bólu na jego twarzy, po którym ciężko opadł na krzesło, wciąż z zaniepokojeniem przyglądając się Tobie.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 08, 2017, 22:43:38
- Witam, nazywam się Antonio - Marco wyciągnął dłoń w stronę starca - Pan Odo, zgadza się? Chciałem kupić ryby, wie Pan znajomy mi powiedział, że nigdzie nie znajdę takich dobrych jak u Pana. - uśmiechnął się szczerze.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 08, 2017, 22:53:21
Starzec obejrzał Cię dokładnie (choć pewnie nic nie dostrzegł), a następnie pokręcił głową.
- Ach... tak, to ja. Młodzieniaszku... nie masz czego szukać. Te bydlaki, te całe dochodzeniowce... a pies by ich kopał! Przyszli do mnie, burdę zrobili, kości mi pogruchotali... musisz udać się do kogoś innego, chłopcze... ja już nie mam ryb
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 08, 2017, 22:55:26
- Ach niedobrze, moja kochana żona będzie zawiedziona - pomachał przecząco głową - Szkoda, a cóż to się stało, że na biednego rybaka napadli? Szukali czego?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 08, 2017, 23:12:40
- Aa tam. - machnął ręką starzec. - Wypytywali mnie, czy znam jakiegoś Iscario... No Iscario, Iscario - niezbyt po nazwisku kojarzyłem, ale coś mi się przypominało o jakimś kupcu. A Ci roooz, zaczęli mi rozrzucać meble i do mnie z łapami. Jeden wyciągnął pałę zza pasa i zaczął mnie okładać... powiedziałem im ile wiedziałem, a te psie syny jeszcze mi szopę podpaliły... tak uczciwego obywatela, w biały dzień! - żalił Ci się starzec.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 08, 2017, 23:15:10
- Bezczelne psie syny. W tym kraju chyba nigdy nie będzie dobrze - mówił wyraźnie ze złością Marco - A faktycznie znał Pan tego kupca, no tego którego szukali?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 08, 2017, 23:27:33
- Też się zastanawiam, chłopcze... Cóż, jeśli mam być szczery... - odchylił się nieco na krześle, zniżając ton. - To tym skurwisynom nie powiedziałem nic istotnego. Ale ten cały Iscario zawsze jak przypływał, to rozbijał się obok mnie chwilowo. Za niewielką opłatą przetrzymywałem mu te tajemnicze skrzynie w piwnicy, które do mnie zwoził. Po kilku dniach zawsze przychodził z jakimiś ludźmi po nie... a ja nikomu nic nie mówiłem, w takim se układziku żyliśmy, hehehe - zaśmiał się starzec, bujając się na krześle.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 08, 2017, 23:29:51
- Pewnie, trzeba sobie w życiu radzić. Tak, aby zapewnić godny byt rodzinie - odrzekł Marco lekko się uśmiechając - Ciekawe komu teraz poszli życie uprzykrzać, bo pewnie jak u Pana nic nie znaleźli to do kolejnych poszli.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 08, 2017, 23:35:42
Dziaduńko wychylił się znów i wypluwając ślinę (nieświadomie) przez szparę w zębach, powiedział.
- Ach, chłopcze... synulek mój kochany mówił mi, że mówili coś o jakimś... no, jak to tam... Aach, nie pamiętam... A! A nie... A nie! Ach, jak oni się nazywają... Le... Yle... Eule... no, te takie ludzie takie, jak oni tam? - podrapał się po łepetynie, nie mogąc znaleźć słowa.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 08, 2017, 23:40:49
- Elyńczycy? - spytał Marco, rozglądając się na boki.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 08, 2017, 23:44:00
- No, tak, Eczyń, ee... Elyczyńcy, tak, to słowo. Mówił mi synalek, że coś o tym gadali... choć ja nie wiem za bardzo o co tam chodzi...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 08, 2017, 23:45:25
- A pański synek może na połowy się udał? Może złowił coś nadto i kupić się coś da? Hę? - spytał entuzjastycznie Marco.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 08, 2017, 23:53:03
- Tak, mój syn właśnie jest na połowie... nie wiem, czy coś złapie, samemu ciężko mu jest, a i ja dołączyć do niego nie mogę. Jutro powinien wrócić, możesz przyjść i zapytać, miły chłopcze.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 09, 2017, 10:31:37
- Oczywiście, dziękuję. Pójdę już, bo małżonka będzie sie niepokoić - Marci pożegnał się i zwrócił się w kierunku tawerny. Zanim jednak ruszył rzucił na pożegnanie - Swoją drogą ciekawe, kto zasugerował kompanii, że Pan może mieć coś wspólnego z tym kupcem.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 09, 2017, 10:46:17
- Nie mam pojęcia chłopcze... nie mam pojęcia. - odrzekł dziadunio, a Ty skierowałeś się w stronę tawerny. Pamiętając drogę powrotną trafiłeś tam po dwudziestu minutach, a w środku zastałeś Pierr'a, siedzącego już samego. Dosiadłeś się do mężczyzny, a ten zaczął rozmowę.
- Zdobyłeś jakieś informacje?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 09, 2017, 14:14:55
- Prawdopodobnie śledczy łączą sprawę Iscario z ligą. Z tego co mi się udało ustalić, 100 procentową pewność będę miał jutro - stwierdził Marco dosiadając się - Ten twój broker informacji nie był zachwycony, gdy usłyszał Twoje imię, możliwe nawet, że to on nakierował śledczych na trop ligi. Tak podejrzewam.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 09, 2017, 18:16:00
Pierr zastanowił się przez chwilę i w końcu odpowiedział.
- Tak... tak, Fulgencio to męta jakich mało. Za pieniądze powie Ci wszystko... niemniej, dobrze się spisałeś. Cóż, wydaje mi się, że jesteś gotowy na dołączenie do Ligi.



Teraz poczekaj na aktualkę, po której będzie plotstep mały :D
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 09, 2017, 21:21:36
Siedziba Ligi skryta była w samym sercu lasu. Niepozornie, za wzgórkami, za bagnami... znajdowała się ogromna polana, na której bojownicy elyńscy rozbili swe obozowisko. Zewsząd otoczone było siatkami maskującymi, ażeby nie zdradzać swej pozycji, a palenie ognia było surowo zakazane - dopuszczalne były jedynie pochodnie. Mnogość namiotów, a wśród nich ten największy, w którym przywódca się mieścił.
Stałeś na środku głównego placu wraz z trzema innymi Elynami, prawdopodobnie też nowozrekrutowanymi. Przed Wami stał zaś Porucznik Gerber, wysoki mężczyzna o jasnej cerze, krótkich, jasnych blond włosach i z pokaźną szramą, ciągnącą się od linii włosów, przez prawe oko, aż do policzka. Ubrany był w kirys, zbrojone nogawice i militarne buty. Trzymał pochodnię, rozświetlając panujący wszędzie mrok.
- Rekruci - zabrzmiał jego ciężki niczym topór głos. - Dzisiaj, po wypełnieniu inicjacji, misji wstępnych, stoicie u bram walki o naszą wolność. Jedyne, co musicie teraz zrobić, to powtarzać za mną słowa przysięgi. Wówczas będziecie mogli podjąć służbę. Tymczasem! - wykrzyknął i stanął na baczność. - Baczność, prawa ręka na pierś, lewa do góry! Powtarzajcie za mną - Przysięgam bronić honoru ludu swego, dziedzictwa i historii swej. Przysięgam służyć wartościom Elyne, wszystkim cnotom i dobrociom, przez wieki opiewanym przez swą ojczyznę. Przeto przysięgam, że oddam krew, pot i łzy w wyższej sprawie, a dla wyzwolenia ojczyzny mej, Elyne, strach porzucę i życia swego pierś nadstawię.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 09, 2017, 21:28:51
Marco spokojnie rozglądał się po obozowisku. Nawet nieźle, spodziewałem się czegoś gorszego. Porucznik Gerber przypominał mu jego dowódców z kolonii karnej, ten sam typ głosu i postury, zobaczymy czy w zachowaniu też będzie podobny. Marco nigdy nie przepadał za uroczystościami, jednak stosował się do poleceń i powtórzył formułkę przysięgi.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 09, 2017, 22:03:48
- Spocznij. - rzekł mężczyzna, a następnie świecąc Wam pochodnią po oczach, zaczął chodzić wzdłuż niedługiej formacji i mówić. - Każdy z Was otrzymał już odpowiednie przydziały, zatem zmiatać. Jedynie Pan Monteverdi, nasz najnowszy nabytek... - zbliżył się do Ciebie, a reszta odmaszerowała. -  Dla Ciebie bowiem jest specjalne zadanie. Przybyłeś do Vanabis stosunkowo niedawno i nikt jeszcze Cię tu zbytnio nie zna. Wykorzystamy to. Wysłuchaj mnie uważnie - Dyrektor Kompanii Północnego Wybrzeża, ta świnia rządząca kolonią, ciągle podkopuje naszą działalność. Co prawda nie wpadł na żadne szczególne tropy, jednak z tego co udało ustalić się Tobie i naszym agentom, jego grupa przeciw Lidze działa coraz prężniej, rekrutując nowych ludzi... wiemy też, że prawdopodobnie ściąga z kontynentu całe oddziały żołnierzy Kompanii, regularnej armii, a do tego ciężki sprzęt... on gotuje się do wojny. Do wojny z nami. - odkręcił się na pięcie i zmierzając w przeciwnym kierunku, kontynuował. - Dlatego musimy posiadać naszą czujkę w armii. Wiemy, że okręt z rekrutami przybędzie dzisiaj w nocy. Tak - wypatrujemy go na horyzoncie, wciąż czekając. Mamy niewiele czasu. Twoim zadaniem będzie wkręcić się do tych oddziałów, co nie powinno sprawić Ci trudności, mamy dla Ciebie mundur i broń zgodną z regulaminem. Wkręcisz się do tej armii i postarasz zadomowić - jedz z nimi, śpij z nimi, pracuj, ale się nie wychylaj. Kiedy już wnikniesz, otrzymasz kolejne przydziały. Wszystko zrozumiałe? - rzekł, ponownie okręcając się twarzą do Ciebie.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 09, 2017, 22:08:31
- Oczywiście. Moim kontaktem nadal pozostaje Perr? - spytał Marco salutując z grzeczności.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 09, 2017, 22:16:53
- Tak, Pierr wciąż będzie Twoim kontaktem, choć w zaistniałych warunkach to on Cię będzie szukał, nie Ty jego.
Nagle, podbiegł jakiś żołdak i wypowiedział. - Panie poruczniku, okręt płynie!
Porucznik spojrzał na Ciebie, machnął na jakiegoś chłystka, który prędko pobiegł do namiotu i dostarczył Ci mundur Kompanii, muszkiet i rapier.
- A więc przebierz się i raz do doków. Weź konia, jednak zostaw go przed dokami, zna drogę, trafi z powrotem... powodzenia, żołnierzu! - wykrzyknął, salutując twardo.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 09, 2017, 22:23:13
Marco zasalutował ostatni raz i szybko przebrał się w nowy mundur. Swoje stare rzeczy zostawił w obozie (wziął ze sobą połowę swojego mieszka - 30 denarów). Szybko zapiął pas, przypiął do niego rapier, założył muszkiet na plecy i popędził w stronę stajni. Już za moment był na koniu w drodze do doków. Zsiadł z konia tuż przed zabudowaniami. Resztę drogi przebył pieszo, unikając patroli wprost na miejsce gdzie przybijał statek.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 09, 2017, 22:28:34
Udało Ci się przybyć chwilę przed tym, jak potężny statek transportowy przybył do doków. Rampa opadła, a wówczas zaczęły równo wychodzić z niego kolejne rzędy maszerujących żołnierzy Kompanii. Doprawdy, dziwne - szli w równym, zwartym szyku, a gdzieś z tyłu ktoś na bębnach wygrywał im rytm maszerowania. Zapewne ciężko będzie wbić się do tak zwartej, równej formacji...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 09, 2017, 22:37:04
Ciekawe... Marco rozejrzał się po okolicy w poszukiwaniu czegoś, czym mógłby zrobić duży hałas.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 09, 2017, 22:40:27
Hałas zasadniczo zrobić można wszystkim... a największe, czym można było zrobić hałas był znajdujący się nieopodal Ciebie niewielki dzwon jednoręczny, który używany był do zakomunikowania niebezpieczeństw w porcie, takich jak ogień, flota nieprzyjaciela, czy inne.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 09, 2017, 23:18:31
Marco zrezygnował z niemal pewnej samobójczej próby i wycofał się z zasięgu wzroku. Podążał za kolumną w oczekiwaniu na dogodną okazję.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 09, 2017, 23:22:13
Długa kolumna wymaszerowała z okrętu i stanęła przed nimi. Oficer wyszedł ostatni, wydał kilka komend, a następnie cała grupa rozproszyła się - pochowali muszkiety i zaczęli wynosić skrzynki ze swojego okrętu, a także wytaczać działa, przez co zrobił się już gwar i tłum, a możliwości wtopienia się były znacznie większe...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 09, 2017, 23:25:03
Idealnie... Marco zbliżył się do miejsca gdzie zataczane był działa. Wyczekał na kogoś kto w pojedynkę pchał działo, bądź na osobę która widocznie nie dawała sobie rady.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 09, 2017, 23:30:25
Czekałeś na jakiegoś nieporadnego i taki prędko się pojawił - niezbyt wyrośnięty żołnierz powziął się sam na pokaźnych rozmiarów skrzynię, która z ledwością taszczył w kierunku magazynów...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 09, 2017, 23:35:19
Marco pewnym krokiem ruszył ku niemu. - Daj tą skrzynię, już ją doniosę. A ty idź pomóc chłopakom przy działach, bo zaraz kapitana szlag trafi jak będą się dalej tak gramolić - powiedział stanowczo, odbierając od żołnierza skrzynię.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 09, 2017, 23:54:31
Ten podał Ci ją i przytaknął, kierując się truchtem na okręt, aby pomóc w prowadzeniu dział. Przeniosłeś jeszcze kilka skrzyń, a w końcu oficer dmuchnął w gwizdek, który wydał z siebie wysoki dźwięk, a cała brygada natychmiast biegiem wróciła do formacji. Udało Ci się jakoś doń wpasować, a następnie oficer zaczął marszowo prowadzić żołnierzy w górę rzeki, kierując do miasta. Wszyscy szli miarowym krokiem, w ciszy, a dookoła zbierali się spędzeni z łóżek ludzie, aby obserwować pochód brygady...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 10, 2017, 13:31:56
Jak ja dawno nie maszerowałem Marco dotrzymywał kroku innym żołnierzom. Spoglądał na przód, starając się rozpoznać i policzyć oficerów.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 10, 2017, 13:45:52
Maszerowałeś wraz z żołnierzami, jednak wymóg utrzymania sztywnej pozycji sprawiał, że ciężko Ci było dostrzec oficerów. Na pewno głównodowodzącym brygadą był ten, który maszerował sam na przedzie, prowadząc cały pochód.
W końcu domaszerowaliście do koszar, gdzie cała formacja stanęła, a przed Wami pojawił się kapitan Sprout, szef straży miejskiej, mówiąc.
- Żołnierze Kompanii Północnego Wybrzeża, witamy Was w Vanabis, w Nowym Vordon! Miło będzie nam Was gościć, a jeszcze milej - wraz z Wami zwalczać kłamców i oszczerców z Ligi Elyńskiej Wolności. Wkrótce dotrą do nas pozostałe brygady dwudziestej ósmej dywizji, a wówczas będziemy mogli ruszyć przeciw naszym wrogom.
- A teraz. - głos zabrał oficer brygady. - Możecie udać się do koszar, rozgościć i położyć do łoża. Jutrzejszy dzień jest dla Was wolnym, abyście mogli zapoznać się z miastem i kolonią. Prosimy o rozwagę i zachowanie bezpieczeństwa. Tymczasem - spocznij! - wykrzyknął, a wszyscy żołnierze, luźno udali się do koszar. Jeden z żołnierzy, który stał obok Ciebie, zagadał.
- Witaj, jestem Emar, a Ty? Jak mam się do Ciebie zwracać? - podał rękę na powitanie.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 10, 2017, 14:02:18
A więc to jest ten słynny kapitan, u którego robiłem za gońca Myśląc to, Marco lekko się uśmiechnął. Wysłuchał w milczeniu krótkiego przemówienia i już miał ruszyć w kierunku koszar, gdy zaczepił go jeden z żołnierzy.
- Witaj, możesz mówić mi Marco - uścisnął dłoń - Wreszcie na miejscu co? - zagadnął.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 10, 2017, 14:16:45
- Tak, cholerne podróże morskie. - syknął, zaciskając pięść. - Nienawidzę pływać, a już w szczególności tak daleko... a Tobie jak minęła podróż? Nie miałeś nudności podczas podróży?
Wkroczyliście do koszar, a następnie skierowano Was do kwater. Kwatery były dziesięcioosobowe i Ty wraz ze swoim nowym znajomym udaliście się do jednej z nich. Niezbyt wiele luksusów - rząd drewnianych prycz, pod którymi umieszczone były kufry na Wasze prywatne rzeczy, a poza tym nic, oprócz okna na końcu pomieszczenia.
- A słyszałeś najnowsze plotki? - wyszeptał do Ciebie Emar.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 10, 2017, 14:21:34
- Dzięki niech będą Światłości, na szczęście nie mam choroby morskiej. - mówił uśmiechnięty Marco, gdy zmierzali do kwater. Po przekroczeniu progu, rozejrzał się i wyszeptał - Widzę, że standardu to tutaj wyższego nie mają.
Gdy Emar zapytał go, nie krył ciekawości - Plotki odnośnie czego?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 10, 2017, 22:27:59
Usadziliście się na sąsiednich łóżkach, zaś Emar kontynuował konspiracyjnie.
- No jak to, przecież to najświeższe wieści! - rzekł. - Podobno imperialny dziedzic, synalek Imperatora wymknął się! Pół roku temu ożenił się z jakąś babą, ale się jemu nie podobała od początku i stronił od niej. A teraz wziął... i spierdzielił, haha! Chodzą plotki, że wywiało go do kolonii, a i że może nawet gdzieś tu, w Vanabis rezyduje, gdzieś w cieniu!
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 10, 2017, 22:32:15
Marco uśmiechał się i z zaciekawieniem słuchał Emara - Nie ma to jak być ustawionym na całe życie i zwiać gdzieś na koniec świata - roześmiał się - Musi się dobrze ukrywać skoro go jeszcze nie znaleźli. Dziwie się jeszcze, że Imperator nie zaciągnął do tej roboty całej kompanii, w szczególności, że ta cała Liga tutaj grasuje gdzieś.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 10, 2017, 22:39:13
- Ach, Imperator podobno jest wściekły! - zaśmiał się mężczyzna na głos. - Podobno rozesłał za swoim synalkiem list gończy, a i całe zastępy szpiegów i agentów szuka dziedzica tronu po całym świecie... jaja, mówię Ci, jaja!
Najwyraźniej przysłuchiwał się Wam inny z żołnierzy, gdyż spojrzał na Was ze zdenerwowaniem i przerwał pogawędkę.
- Trochę szacunku! Zaginięcie syna Imperatora to tragedia, a nie powód do drwin. Nie wiadomo czy nie został uprowadzony, czy nawet zabity...
- Taak, tak. - machnął ręką Emar. - Ileż to już razy wybuchały afery, że jego dziedzicka mość znikał, cały kraj stawał na baczność, a okazywało się, że młody infant szaleje sobie na Mandeluzie z dziwkami, haha!
- Zamknij się! - poderwał się rosły żołnierz. - I okaż Imperatorowi szacunek!
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 10, 2017, 22:42:50
Marco spojrzał na rosłego żołnierza z lekkim niepokojem - Uspokój się, to tylko plotki, każdy z nas jest tylko człowiekiem. Jestem przekonany, że zarówno ja, jak i mój kolega poświęcilibyśmy życie aby chronić Imperatora, nie ma powodu do nerwów - próbował uspokoić żołnierza - Nasz wróg siedzi w strachu w lasach, nie tutaj - zakończył stanowczo.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 10, 2017, 23:09:48
Mężczyzna opuścił bojowo uniesione barki i odszedł od Was. Emar spojrzał się na Ciebie z politowaniem i rzekł cicho.
- No psychol. Psychol.
Wtedy do pomieszczenia wpadł oficer brygady i zakrzyknął.
- Spać panienki! Raz! - po czym zamknął drzwi za sobą. Emar przeszedł na swoje łóżku i zaczął się rozbierać do naga. Położył się do łoża i nakrył pierzyną.
- Cóż, idziemy spać. Dobranoc przyjacielu i powodzenia jutro!
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 10, 2017, 23:14:49
- Do jutra - odpowiedział i sam spoczął na swoim łóżku - Ah te warunki żołnierskie, pomyślał zanim zamknął oczy.  Przed zaśnięciem rozejrzał się ostatni raz po pokoju, w końcu zasnął.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 10, 2017, 23:36:39
Pogrążyłeś się w krainie snów...

I wstałeś rano, obudzony przez krzątających się żołnierzy. Otwierając oczy dostrzegłeś, że Emar właśnie jest w trakcie ubierania swojego cywilnego stroju. Dostrzegł, że się przebudziłeś i uśmiechnął się do Ciebie.
- Och, Marco, wstałeś. Cudownie - ubieraj się, pójdziemy coś zjeść na mieście! - omalże zakrzyknął z entuzjazmem.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 10, 2017, 23:38:18
Marco przeciągnął się i rozejrzał ospale na boki - Nie ma jakiegoś apelu rano czy coś? - zapytał zaspany. W trakcie wysłuchiwania odpowiedzi wygramolił się z łózka i zaczął się ubierać.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 10, 2017, 23:52:28
- Niee, przyjacielu, dzisiaj mamy dzień wolny od służby. Podobno porucznik musiał gdzieś wyjechać, więc nam tak zarządził... ale czy to ważne? Mamy cały dzień na jedzenie, picie i dziwki, hahah! - zaśmiał się, a Tobie nagle do głowy przyszła okrutna myśl. Nie otrzymałeś, ani nie wziąłeś żadnych cywilnych ubrań...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 11, 2017, 00:00:03
Cholera, skąd ja wezmę jakieś normalne ubrania Marco podniósł się i od razu złapał się za głowę i usiadł z powrotem na łóżko - Szlag, czuje się jakbym wczoraj ogołocił cały skład z rumem - Z twarzy Marco można było wyczytać gest bólu - Chyba będziesz musiał sam dziś skorzystać z życia, bo ja w takim stanie daleko nie dojdę.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 11, 2017, 00:07:12
Emar troskliwie spojrzał na Ciebie, a następnie podszedł i spojrzał Ci głęboko w oczy. Dopiero teraz tak naprawdę ujrzałeś, jak chłopak wygląda.
Był to młodzieniec, o porcelanowo bladej twarzy i blond włosach średniej długości. Miał pięknie błękitne oczy, dumne oblicze i mocne kości policzkowe. Patrzył na Ciebie naprawdę przejęty...
- O jej... Marco, wszystko w porządku? Może powinienem pójść po lekarza? Piłeś coś wczoraj?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 11, 2017, 00:20:37
Marco czuł się trochę niezręcznie - Nic alkoholowego. Czasami tak mam, muszę po prostu odpocząć. Dzięki, lekarza jeszcze nie trzeba. - Idź już, błagam, Marco poprawił poduszkę i położył się.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 11, 2017, 00:30:41
Mężczyzna popatrzył jeszcze na Ciebie, a następnie podniósł się i skierował w stronę drzwi.
- No dobrze... zostaniesz tutaj sam. Przyniosę Ci coś do jedzenia, żebyś mi nie padł z głodu! Do zobaczenia! - powiedział radośnie i opuścił kwaterę. Zostałeś kompletnie sam...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 11, 2017, 09:30:14
- Do zobaczenia - odpowiedział zmęczonym głosem Marco. Poleżał jeszcze przez chwilę, tak aby upewnić się, że nikt za chwilę nie wróci. Po czym wstał, ubrał mundur i ruszył na poszukiwanie kapitana Sprout'a. Niezbyt mu się spieszyło, tak więc zwiedził przy okazji koszary, starając się zapamiętać co gdzie jest.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 11, 2017, 13:22:55
Kiedy już wszyscy opuścili koszary i definitywnie je opuścili, prędko wstałeś i przebrałeś się w mundur. Opuściłeś kwaterę i ruszyłeś w poszukiwaniu gabinetu kapitana. Jako, że niezbyt dobrze znałeś koszary, trafiłeś na co najmneij trzy place ćwiczebne, duży poligon artyleryjski, wszedłeś do sali pojedynków rapierowych, a także do magazynu, jednak w końcu udało Ci się trafić do pokoju, który ochrzczony był nazwą biura kapitana. Zapukałeś i wkroczyłeś do środka, a tam ujrzałeś mężczyznę (https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/5f/e9/8b/5fe98bd03ad171a28aef1b6cb641f86c.jpg), którego wcześniej widziałeś na placu. Podniósł głowę znad książki i zapytał.
- Um... w jakiej sprawie Pan? I kim Pan jest?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 11, 2017, 13:27:32
Marco stanął na baczności i  zasalutował - Szeregowy Marco Monteverdi, dotarłem tutaj wczoraj. Proszę o przydział. Co prawda, dzisiaj moja dywizja ma wolne, z rozkazu porucznika, jednak nie przyjechałem tutaj się opalać - uśmiechnął się lekko Marco - Pomyślałem, że mogę się przydać.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 12, 2017, 21:35:58
- Cóż... - rzekł kapitan. - Jestem zadziwiony pańskim entuzjazmem. Jednak jest to cecha, która pożądana jest wielce w naszych szeregach. Miałbym dla Pana pewne zadanie - otóż, niedawno jeden z anszych posterunków w północnej części kolonii został wysadzony przez nieznanych sprawców. Żołnierze pod dowództwem pułkownika Wassera podjęli się już budowania nowego posterunku. Wszyscy moi ludzie są już zajęci, a mi nieco brakuje ludzi. Dołączy pan do eskorty karawany z materiałami budowlanymi i zaopatrzeniem, która podąży do owego posterunku i będzie Pan jej chronił za wszelką cenę. Jest Pan zainteresowany?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 12, 2017, 21:44:03
- Oczywiście, do kogo powinienem się zgłosić? - zapytał spokojnie Marco.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 12, 2017, 21:46:34
- Proszę udać się do magazynu, do zbrojmistrza, on wysyła karawanę. Proszę rzec, iż przychodzi Pan ode mnie w ramach eskorty.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 12, 2017, 21:47:51
- Tak jest - Marco zasalutował, wykręcił się i wyruszył na poszukiwania magazynu. Jeśli mógł, to zapytał kogoś o drogę.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 12, 2017, 21:54:17
Pytając innych o drogę, udało Ci się dotrzeć do magazynu, gdzie czekał już podpięty pod konia transport, a także kilkoro żołnierzy. Zbliżyłeś się do zbrojmistrza, a ten pocieszny Norden z rudą brodą uśmiechnął się, pytając.
- Tak, o co chodzi?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 12, 2017, 21:57:03
Marco zasalutował zbrojmistrzowi - Kapitan Sprout wysłał mnie do wsparcia eskorty karawany. Tej, która zmierza do budowanego posterunku.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 13, 2017, 22:31:19
- Ach tak, tak. Proszę dołączyć, za chwilę wyruszamy - powiedział, a następnie skierował Cię do grupy sześciu żołnierzy, którzy oczekiwali w kręgu na rozpoczęcie podróży. Kiedy do nich dołączyłeś, powitali Cię, a po chwili ogłoszono rozpoczęcie karawany. Koń ruszył, zaś otoczyliście transport korowodem, krocząc przez miasto. Wyszliście w końcu przez główną bramę i skierowaliście się leśnym traktem. Jeden z żołnierzy powiedział głośno.
- Spokojny spacerek i jeszcze nam za to płacą! Haha! Co może nas spotkać, przy tak nieważnym ładunku...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 13, 2017, 22:50:06
- Nie chwal dnia, kto wie co wymyślą sobie dzikusy - powiedział Marco próbując ostudzić nastroje towarzyszy. Marco szedł spokojnie, nie zwracając zbytnio uwagi na towarzyszy. Próbował wypełniać swoje zadanie, uważnie obserwował okolicę w poszukiwaniu ruchu.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 13, 2017, 22:57:55
Maszerowaliście przez las wolno i miarowo, wypatrując zagrożenia wszędzie dookoła, a wtem w całym lesie rozległy się huki wystrzałów. Kilkanaście kul świstnęło między Wami, godząc jednego żołdaka w ramię i powalając go na ziemię. Niefortunnie, znajdowaliście się na trakcie, który jakoby w dolinie był - po prawej i po lewej znajdowały się niewielkie wzniesienia, na których wyrastały drzewa. Dostrzegliście kilku strzelców odzianych w niezbyt wyszukane stroje, którzy właśnie przeładowywali muszkiety. Żołnierze Twojej eskorty również podnieśli swoją broń i wymierzyli w napastników...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 13, 2017, 23:17:04
Od razu po usłyszeniu wystrzałów, Marco szybko schylił się próbując uniknąć trafienia i podbiegł do najbliższej, jakiejkolwiek osłony. - Wytrzymać! Kapral ze swoją drużyną musi dostać więcej czasu, aby ich okrążyć! - krzyknął Marco tak, aby również przeciwnicy usłyszeli. Następnie wychylił się i wycelował w najbliższego przeciwnika i strzelił.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 13, 2017, 23:22:09
Schroniłeś się za wozem, gdyż to była jedyna realna osłona w okolicy. Chroniła Cię przed czterema strzelcami, jednak trzech z nich wciąż znajdowało się przed Tobą i przeładowywali muszkiety. Ty wycelowałeś swoją broń i wraz z innymi żołnierzami swojej trupy wystrzeliliście. Udało Wam się zabić dwóch z trzech strzelców przed Tobą, jednak ten zdążył już przeładować broń i celuje ją w Twoim kierunku...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 13, 2017, 23:31:26
Gdy zauważył, że jest na celowniku, Marco szybko rzucił się pod wóz. Poczekał, aż usłyszy strzał.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 13, 2017, 23:35:03
Szybko wturlałeś się pod powóz, a strzelec prawdopodobnie próbował Cię trafić, gdyż strzelił, a tuż obok Twojej głowy (gdy już byłeś na ziemi) łupnęła kula, nie trafiając Cię jednak...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 13, 2017, 23:39:09
Marco przeturlał się na zewnątrz (na tą samą stronę), czym prędzej podniósł się i zaczął przeładowywać muszkiet. Czemu oni nie dodają pistoletu do wyposażenia, przeklęte cięcia budżetowe
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 13, 2017, 23:53:12
Wyturlałeś się spod wozu i zaczął się morderczy wyścig -  spoglądaliście na siebie, prędko przegryzając patrony, wsypując proch, następnie pocisk, dociskając cały ładunek... i dosłownie w tym samym momencie załadowaliście broń. On skierował swój muszkiet na Ciebie...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 14, 2017, 12:09:57
Marco spojrzał na swojego oponenta. Cholera... Zrobił gwałtowny ruch w prawą stronę, aby wymusić strzał.  Jeśli nie usłyszał wystrzału, pobiegł dalej w stronę końca wozu aby go okrążyć.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 16, 2017, 14:55:33
Wykonałeś nagły ruch, a Twój oponent wystrzelił wtedy z muszkietu. Kula przeleciała obok Ciebie, uderzając tuż obok Twojej głowy. Posypały się drzazgi z drewnianego wozu, które upadły na Twoją twarz, raniąc ją. Niemniej, przeciwnik stał właśnie pozbawiony kuli w muszkiecie...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 16, 2017, 20:59:38
Marco otarł szybko twarz o rękaw munduru. Spojrzał w stronę przeciwnika, wycelował muszkiet i strzelił.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 16, 2017, 21:09:55
Przetarłeś twarz, oczyszczając głównie twarz, a następnie wycelowałeś i wypaliłeś. Kula prędko przebiła serce buntownika, a ten ze zdziwieniem na twarzy padł. Po drugiej stronie też ucichły strzały, a wówczas jeden z żołnierzy wykrzyknął.
- Wszyscy są cali?
Ty zaś zauważyłeś obok siebie jednego z Waszych, leżącego w kałuży krwi nieco pod wozem...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 16, 2017, 21:12:37
Marco spojrzał na leżącego towarzysza. - Prawie wszyscy - odpowiedział na wołanie. Następnie kucnął przy ciele, sprawdził puls i obejrzał towarzysza. Przy okazji, jeśli jeszcze nikogo nie było w zasięgu wzroku, przeczesując kieszenie.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 16, 2017, 21:26:31
Powolny puls utrzymywał się jednak w ciele półżywego towarzysza, a Ty zacząłeś przeszukiwać jego kieszenie. Nic tam nie znalazłeś, prócz standardowego noża wojskowego i mieszka z monetami. Zza wozu nadeszli pozostali żołnierze, pytająć.
- O cholera... co mu się stało?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 16, 2017, 21:35:36
Marco zostawił wszystkie rzeczy na swoich miejscach, odszukał miejsce krwawienia. Rozerwał kawałek munduru rannego i próbował kawałkiem tkaniny zatamować krwawienie. Gdy reszta eskorty dotarła, Marco rzucił - Trochę oberwaliśmy z tej strony. Pomóżcie mi, jeszcze żyje trzeba go opatrzeć. Mamy jakąś apteczkę, albo ktoś z was jest medykiem? - mówił coraz szybciej, próbując utrzymać przy życiu rannego.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 16, 2017, 23:33:56
Zlokalizowałeś, iż żołnierz oberwał w klatkę piersiową, jednak nie w serce. Rozerwałeś jego mundur i zacząłeś tamować dość obfite krwawienie, z którego wydobywały się małe bąbelki. Usłyszałeś też, że przy oddychaniu postrzelony żołnierz wydaje charczące dźwięki.
- Cholera, nie byliśmy przygotowani. - powiedział jeden z żołdaków, oglądając ciało postrzelonego.
- Karawana musi zaraz ruszać... co robimy? - zapytał drugi.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 16, 2017, 23:35:59
- Wrzucimy go na wóz - powiedział Marco, próbując nadal ustabilizować stan rannego. - Ktoś z nas będzie przy nim siedział i utrzymywał przy życiu.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 16, 2017, 23:38:43
- Niech będzie. - powiedział jeden z nich i wspólnymi siłami wciągnęliście umierającego na wóz. Jeden z żołnierzy również usadowił się na wóz i tamował krwawienie, zaś karawana postępowała dalej. Maszerowaliście, maszerowaliście... ominęliście pole starego posterunku, który obecnie był dogorywającą stertą zgliszczy i ruszyliście dalej na północ, wchodząc na plac budowy nowego posterunku. Przywitał Was wysoki mężczyzna, oglądając cały wóz i znajdujących się na nim żołnierz.
- Pułkownik Wasser, witamy... Co się stało?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 16, 2017, 23:41:56
- Szeregowy Monteverdi - Marco zasalutował pułkownikowi - W drodze wpadliśmy w pułapkę, jeden z naszych jest ranny, trzeba się nim zająć - stwierdził wskazując na rannego.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 16, 2017, 23:48:27
Pułkownik z rękoma założonymi za plecami podszedł do wozu i obejrzał rannego. Następnie rozkazał słudze przyprowadzić medyka, a zwrócił się do Ciebie.
- Cudownie, że tu jesteście. Większość moich żołnierzy zajęta jest pracami przy budowie... a potrzeba mi ludzi. Macie może wakat czasowy, aby posłużyć mi pomocą?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 16, 2017, 23:51:48
- Oczywiście, co trzeba zrobić? - stwierdził Marco stojąc obok pułkownika. Trochę żal było mu tych, którzy zginęli, jednak jego misja wymagała takich poświęceń.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 17, 2017, 20:59:50
- Cieszy mnie Pański entuzjazm. - uśmiechnął się nieznacznie Wasser. - Zatem - jesteśmy można rzec w sercu terytoriów uzurpowanych przez Ligę. Dlatego też ciągle zmagamy się z ich podjazdami i atakami. Ostatnio przypuścili nocny atak, który skutkował porwaniem sierżanta Burena, mojego wiernego adiutanta. Nie sądzę, aby go zabili - raczej zabrali go do swojej bazy wypadowej, którą zorganizowali gdzieś na zachód stąd. Wasza trójka wraz z pozostałymi dziesięcioma żołnierzami, pod dowództwem kaprala Niquo udacie się na zachód i spróbujecie odbić zakładnika. Jeżeli udałoby się Wam przy okazji zniszczyć ten cholerny posterunek... cóż, przysłużylibyście się ojczyźnie. Zainteresowani?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 17, 2017, 21:03:17
- Tak jest. Gdzie znajdziemy kaprala? - zapytał Marco, czekając przy okazji, aż medyk skończy robotę przy rannym.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 17, 2017, 21:22:05
Medyk wciąż operował żołnierza, a Wasser wskazał Wam grupę żołnierzy stojącą w linii, przed nimi maszerował jakiś oficer.
- Tam znajduje się jednostka wyznaczona do tego zadania, udajcie się do nich. Kapral wyjaśni Wam dalsze szczegóły.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 17, 2017, 21:30:57
Marco zasalutował i udał się w stronę kaprala. - Przysyła mnie pułkownik Wasser, mamy pomóc w pańskiej misji - powiedział zwięźle Marco, zaraz po zasalutowaniu - Oprócz mnie jest jeszcze dwóch żołnierzy.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 17, 2017, 21:45:13
- Dobrze dobrze, dołączcie do szeregu. - rzekł kapral, który był wyraźnie wysokim Kyralianinem o potężnej szczęce i wielce umięśnionych ciele, ledwie opinanym przez mundur.
- A zatem, nasza misja jest cholernie niebezpieczna. Nie mamy praktycznie żadnego rozpoznania, gdyż te elyńskie śmiecie kryją się po lasach już od dawna i znają teren. Trzech naszych zwiadowców nie wróciło z wyprawy... tym niemniej, będziemy musieli trzymać się razem, zwarci, wspólnie. Kiedy natrafimy na obozowisko Elynów, będziemy musieli ich okrążyć i rozpętać strzelaninę, wywołując poruszenie. Wówczas ja wkradnę się do środka i spróbuję odbić sierżanta. Wszystko jasne? Jakieś pytania?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 17, 2017, 21:48:33
Marco dołączył do szeregu i stanął na baczność. Dosyć karkołomny pomysł, zważając na rozmiary pana Kaprala... Marco uśmiechnął się prawie niezauważalnie. Na pytanie kaprala, pokiwał głową. I takim ludziom pozwalają dowodzić.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 17, 2017, 21:56:20
- Nie ma? Świetnie. W takim razie za dziesięć minut zbiórka tutaj, wszyscy macie być gotowi, spocznij, odmaszerować! - wykrzyknął, a następnie odszedł kapral. Do Ciebie zaś zwrócił się jeden z żołnierzy z eskorty.
- Choolera jasna... my mamy wbić się do jakiegoś elyńskiego obozu? Bez rozpoznania... przecież to samobójstwo!
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 17, 2017, 22:00:49
- Masz szczęście, że kapral Ciebie nie słyszy - Marco odpowiedział stanowczo - Zapewne plan się jeszcze zmieni po drodze tak z 5 razy. Zobaczymy, od nas zależy czy przeżyjemy. Rozkaz to rozkaz. - lekko się uśmiechnął - Teraz przepraszam Cię, ale muszę się udać do medyka. - jak powiedział, tak zrobił. Gdy już dotarł, zwrócił się do medyka - Sir, może mnie obejrzeć? Oberwałem rykoszetem i czuje, że coś mi szczególnie przeszkadza na twarzy.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 17, 2017, 22:05:21
- Oby... mam nadzieję, bo inaczej to jesteśmy posiekani! Tak tak, nie przeszkadzam, idź. - odrzekł i sam udał się do swojego kolegi. Ty zaś poszedłeś do medyka, który właśnie odchodził od postrzelonego.
- Ach tak, drzazgi. Akurat mam szczypce, załatwimy to szybko. - powiedział i zaczął wyjmować drzazgi, co nie było jakoś specjalnie bolesne, ale było odczuwalne. W międzyczasie mówił. - Wasz kolega dostał kulkę, która utkwiła gdzieś w płucach. Próbowałem zrobić co się dało, ale to zbyt ciężka rana jak na warunki polowe. Zmarł. Zostanie pochowany na żołnierskim cmentarzu.
Po kilku minutach medyk odłożył szczypce i przemył Twoją twarz jakimś specyfikiem, zamknął swoją torbę i odchodząc, rzekł.
- Teraz wszystko powinno być w porządku. Proszę wybaczyć, mam ręce pełne roboty.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 17, 2017, 22:10:56
Marco lekko się krzywił przy wyciąganiu, ale koniec końców wytrzymał - Cholera, a już miałem nadzieję, że jak tutaj go dotargaliśmy to przeżyje. Przeklęta liga - odpowiedział medykowi. Gdy ten zakończył wyjmowanie, podziękował mu i stawił się na miejsce zbiórki.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 17, 2017, 22:19:05
Dotarłeś na miejsce zbiórki i po niedlugim czasie zebrała się tam reszta oddziału, już w pełnym uzbrojeniu i umundurowaniu. Po chwili stanął przed Wami kapral, mówiąc.
- Świetnie Panowie! Cóż... znamy plan, więc idziemy! - wykrzyknął twardo, a następnie zwrócił się w stronę wyjścia z budowanego posterunku i zaczął maszerować, a Wy tuż za nim.
- Cholera... to jak wchodzić do lwiej paszczy. - rzekł do Ciebie ten sam żołnierz z eskorty, co przedtem.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 17, 2017, 22:31:38
- Chyba nie chcesz żeby nas posłali przodem? - odpowiedział Marco, starając stonować kolegę z oddziału - Po za tym chyba dowództwo nie stać na stratę tylu żołnierzy, więc nie posłaliby nas na pewną śmierć - dopowiedział po chwili po cichu.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 19, 2017, 12:19:12
- Oby... oby.
Szliście lasem, ostrożnie przeczesując każdy metr kwadratowy przestrzeni. Trwało to dość długo, jednak w końcu kapral wezwał Was, kazał przykucnąć i spojrzeć przez krzaki. Dostrzegliście całkiem spory obóz składający się z pięciu namiotów ustawionych wokół paleniska. Dookoła kręcili się buntownicy patrolujący okolicę.
- A więc. - szepnął kapral. - Plan jest taki, że dzielimy się na dwa zespoły - jeden idzie w prawo, drugi w lewo. Otaczamy ich, otwieramy ogień i czekamy, aż wybuchnie wrzawa. Wtedy ja wchodzę, Wy mnie osłaniacie, odbijamy zakładnika i spieprzamy. Wszystko jasne?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 19, 2017, 12:25:50
- Jak słońce... - odrzekł krótko Marco. No samobójca no. - Jak wyglądają zespoły? - dopytał po chwili. Spoglądał równocześnie na obóz, starając oszacować ilu buntowników jest w obozie.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 19, 2017, 12:39:10
- Dwóch zostaje ze mną, czterech na prawo, czterech na lewo. Ja wypalę jako pierwszy, wtedy zaczynamy strzelaninę. Jazda! - szepnął krzycząc i sam zbliżył się, wystawiając lufę. Ty zaś oszacowałeś liczbę buntowników na jakieś trzydzieści, może czterdzieści osób.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 19, 2017, 12:49:56
Marco zwrócił się do żołnierzy, z którymi poprzednio eskortował ładunek - Chodźcie, pójdziemy na prawo. - Po czym ruszył w zadanym kierunku. Gdy się już oddalili wystarczająco daleko od kaprala zaczął:
- Naliczyłem tam czterdzieści osób - powiedział krótko i czekał na reakcję towarzyszy. W tym czasie nie wychylali się, szli tak, aby z obozu nie było ich widać.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 19, 2017, 13:02:42
Rozstawialiście się powoli, a Twoi towarzysze spojrzeli przerażeni po sobie.
- Cz... czterdzieści? Nosz kurwa... przecież to cztery razy więcej niż my! I jak on to sobie wyobraża? W ogóle... co to za chory plan?!
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 19, 2017, 13:17:34
- Jak widzę, chyba wszyscy zgodnie chcemy przeżyć tą misję. Żebyście nie mieli wątpliwości, nie chcę zdrady. Najlepiej to bym sam wbił na bagnet cały ten obóz - Marco ścisnął pięść ze złości - ale sądzę, że kompania będzie miała z nas większy pożytek żywych, niż martwych. - skończył. - Proponuję nie dawać znać o naszej obecności tutaj i zobaczyć jak sytuacja się rozwinie. W momencie, gdy zobaczymy Kaprala wspomożemy go ogniem. - Gdy wszyscy się zgodzili i w momencie gdy wybuchło zamieszanie, Marco wypatrywał przedzierającego się kaprala.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 20, 2017, 19:51:48
- Cóż... trochę to wątpliwe, szczerze Ci powiem. - rzekł jeden z żołnierzy.
- No właśnie. Jak zostaniemy wykryci możemy zostać oskarżeni o zdradę, a wtedy czeka nas los o wiele gorszy, niżeli śmierć od kuli. - powątpiewał drugi.
Patrzyli na Ciebie uważnie, oczekując reakcji. Akcja za chwilę miała się rozpocząć...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 20, 2017, 19:56:21
- Czy wy mnie słuchacie? Wspomożemy kaprala. On zacznie strzelaninę i ludzie z obozu zamiast we wszystkich kierunkach, skierują się na jeden, tworząc korytarz i zostawiając naszą część obozu niekrytą. Gdy zobaczymy, że kapral się zbliża otworzymy ogień do wroga, który w ogóle się tego nie spodziewa. To chyba ma większe szanse powodzenia, niż gdy cały obóz rzuci się we wszystkie strony? - zapytał Marco, cały czas wpatrując się w obóz - Poza tym stąd i tak nie widać, czy wystrzeliliśmy czy nie, jeśli ktoś będzie miał wątpliwości to wezmę to na siebie.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 20, 2017, 20:01:58
Żołnierze spojrzeli się po sobie, a następnie zgodnie pokręcili głowami.
- Ach... no skoro tak, to niech tak będzie!
Następnie rozlokowaliście się po tej stronie obozu i wtedy się zaczęło. Najpierw usłyszeliście jeden strzał, potem kilka kolejnych. W obozie natychmiast zapanowała wrzawa i garnizon natychmiast skierował swoje szeregi w kierunku, z których dochodziły do nich strzały. Nie stosowali formacji, jedynie ustali w grupie i odpowiedzieli ogniem, odsłaniając Wam swoje plecy. Natomiast kapral wciąż jakby czekał, uznając najwyraźniej, że bieg wprost pod ich ogień byłby... ryzykowny.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 20, 2017, 20:23:37
- No i gdzie jest kapral? Może przecież przejść kawałek w naszą stronę i ma czyste przejście.. - powiedział niespokojnie Marco - Czas leci, trochę jeszcze chłopaki wytrzymają, ale trzeba działać. Musimy chyba to zrobić my, za Imperium. - powiedział dumnie i za chwilę już przedstawił plan towarzyszom - Pobiegnę do obozu, wy mnie osłaniajcie i strzelajcie tylko do tych, którzy się do mnie zbliżą. Jeśli otworzycie ogień do tamtej gromadki to wszystkie nasze pozycje będą spalone. Odszukam sierżanta i zaraz wracam. - powiedział, po czym ruszył biegiem w stronę obozu. (Trasą, którą Ci narysowałem). Gdy był przy nasypie ziemnym, ostrożnie z muszkietem w rękach zajrzał do obozu.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 20, 2017, 20:30:57
Żołnierze potaknęli i wbili wzrok w pole walki. Ty zaś okrążyłeś nieco obóz, a następnie, dostrzegłszy przerwę w nasypach skierowałeś się w jej stronę. Kiedy zajrzałeś do środka, dostrzegłeś, że przy największym namiocie, który znajduje się w centrum obozu, a jakieś trzydzieści metrów (w linii prostej) od przerwy w nasypach znajduje się dwóch wartowników, bacznie obserwujących otoczenie. Niestety, aby skryć się za jakimikolwiek przeszkodami, musiałbyś czmychnąć kilka metrów, a wyłom znajduje się wprost na ich linii wzroku.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 20, 2017, 20:43:52
Widząc wartowników Marco przeklął. Nie miał możliwości aby ich stąd zdjąć. Jeśli strzeliłby, albo zwabił w pułapkę prawdopodobnie pozostała część obozu usłyszałaby, że coś jest nie tak. W takim razie Marco szybko ruszył w przeciwną stronę. Szedł tuż przy nasypie, gdy  zbliżył się do krawędzi, rozejrzał się i zajrzał znowu do obozu. Jeśli było to możliwe (tzn. jeśli nie zostałby zauważony) szybko przeskoczył do obozu, za najbliższą osłonę.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 20, 2017, 20:50:17
Szedłeś tuż przy nasypie i znalazłeś się niebezpiecznie blisko strzelających buntowników. Nie wiadomo, czy szczęście, czy umiejętności, w każdym razie coś ocaliło Cię przed ich wzrokiem. Nie tylko udało Ci się niezauważenie przemknąć obok prowadzących ogień, ale również zająć dogodną pozycję, aby żadna ze stron Cię nie ujrzała - wszedłeś do namiotu najbardziej na zachód i dostrzegłeś, iż znajduje się w nim beczka z prochem i kilka muszkietów. Wyjrzawszy z prawej strony, dostrzegłeś wartowników, strzegących wejścia do namiotu...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 20, 2017, 20:56:17
Marco odetchnął znajdując się w namiocie. Podszedł na kuckach do muszkietu mającego przy sobie bagnet i go odczepił. Jeśli wejście do namiotu było "na widoku" to wyciął dziurę w namiocie i ruszył do głównego namiotu. (Trasą, którą Ci przesłałem). Będąc już przy namiocie, a dokładniej na jego tyłach (mniej więcej na rogu, aby było jak najdalej strażników), począł ostrożnie rozcinać namiot i gdy było to możliwe, zajrzał do środka.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 20, 2017, 21:03:56
Udało Ci się niepostrzeżenie przemknąć na tył namiotu, a następnie zacząłeś powoli go rozcinać. Kiedy już wyciąłeś przejście, ujrzałeś pomieszczenie z dużym stołem z boku, na którym umieszczona była mapa lasów i traktów, kilka dużych skrzyń, zaś w środku stał duży bal drewna, podtrzymujący konstrukcję namiotu. Do tegoż balu przywiązany był sierżant, a raczej przykuty kajdankami (ręce miał skute, łańcuch przechodził dookoła bala), zaś usta jego zasłonięte były chustą. Gdy tylko Cię ujrzał, natychmiast ożywił się i zaczął obserwować poczynania.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 20, 2017, 21:09:40
W pierwszej chwili Marco przyłożył palec do ust nakazując milczenie sierżantowi. Następnie rozejrzał się ostrożnie w poszukiwaniu klucza, jeśli nie zobaczył go gdzieś na wierzchu, pokazał w stronę sierżanta na migi klucz. Pokazał również na swoje oczy, mając nadzieję, że sierżant domyśli się, że ma pokazać kierunek oczami.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 20, 2017, 21:13:19
Rozejrzałeś się za kluczem, jednak nigdzie na wierzchu go nie dostrzegłeś. Sierżant zrozumiał Twoje migowe komunikowanie i wzrokiem wskazał... Na wyjście z namiotu, sugerując, że klucz posiadają wartownicy.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 20, 2017, 21:36:48
Nie mając wielkiego arsenału Marco podjął szybką, ryzykowną decyzję. Jednego trzeba było zastrzelić, a drugiego korzystając z elementu zaskoczenia szybko nabić na bagnet. Podszedł w pobliże drzwi, ustawił się w dogodnym do ataku miejscu. Wycelował w jednego strażnika, do tego który był dalej od drzwi (jeśli byli w identycznej odległości to strzelił do tego, którego widział). Po wystrzale, szybko opuścił broń, cofnął muszkiet (przygotował się do pchnięcia bagnetem) i rzucił się w kierunku drugiego strażnika, próbując pchnąć go bagnetem w tułów.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 20, 2017, 21:40:15
Wyprowadziłeś nieco muszkiet w przód, a następnie wypaliłeś strzał w kierunku wartownika. Drugi aż podskoczył, zaskoczony sytuacją. Najpierw spojrzał na swojego partnera, następnie na Ciebie, jednak zanim zdążył zareagować, władowałeś mu bagnet w płuco. Drugi strażnik również padł na ziemię, dusząc się i umierając w konwulsjach. Ty zaś słyszałeś, że strzały w oddali powoli tracą na sile i częstotliwości. Walki najwyraźniej się kończyły...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 20, 2017, 21:43:52
Marco szybko zaczął szukać klucza przy ciałach martwych strażników. Gdy już znalazł podbiegł do sierżanta, zdjął mu knebel i kluczem obluzował łańcuchy - Sir, przybywamy z rozkazu pułkownika. Mój oddział jest w lesie, musimy przejść przez przerwę między nasypami i czym prędzej dotrzeć do lasu. - mówił w trakcie uwalniania do sierżanta. Gdy nie było żadnych obiekcji ze strony przełożonego, ruszyli w stronę wyjścia, Marco wyjrzał na zewnątrz, czy jeszcze jest bezpiecznie, albo czy chociaż zdążą przebiec. Jeśli tak, rzucili się w stronę wyrwy, przy której Marco próbował wejść do obozu po raz pierwszy. Stamtąd rozejrzał się po polanie. Jeśli było czysto, ruszyli poprzednią trasą Marco prosto do lasu i spróbowali odszukać oddział.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 20, 2017, 23:09:09
Znalazłeś klucz przy ciele wartownika, a następnie szybko rozpętałeś sierżanta, który nic nie powiedział, a jedynie wstał i podążył za Tobą. W tym samym momencie strzelanina ucichła, a wówczas zauważyłeś, że liczny oddział wraca do obozu. Szybko ruszyłeś w stronę szpary w nasypach, ale zostaliście dostrzeżeni - natychmiast rozgorzały wystrzały, które szczęśliwie Was ominęły. Zacząłeś biec w stronę lasu, a około dziesięciu buntowników ruszyło za Wami. Wtedy, z lasu ogień do pościgu otworzyli Twoi kumple, zapewniając Wam możliwość wkroczenia do zalesionego terenu. Tym niemniej, pościg wciąż za Wami podążał i był dużo liczniejszy... trzeba podjąć szybką decyzję.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 20, 2017, 23:23:55
- Do posterunku! Już! - krzyknął do swoich towarzyszy - Jak kto ma jeszcze naładowany muszkiet, to po drodze strzelać bez rozkazu! - I sam ruszył razem z sierżantem biegiem w stronę posterunku. Starał się biec tam, gdzie było najwięcej drzew, aby ewentualne kule miały mniejsze szanse trafienia.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 20, 2017, 23:25:38
Zaczęliście szaleńczo biec w kierunku posterunku, a za chwilę, gdy pościg wspiął się na wzniesienie, usłyszeliście wystrzały. Trzecia kula ugodziła jednego z Waszych żołnierzy w nogę, ten zaś padł na ziemię z krzykiem. A pościg zbliżał się coraz szybciej...
- Biegnijcie, spowolnię ich! - krzyknął postrzelony żołnierz.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 20, 2017, 23:28:35
Marco szybko skalkulował, że nie mają szans uratować rannego żołnierza. Jeśli nawet by zostali przy nim, to przewaga liczebna była zbyt wielka, aby przetrwali. Ciągnięcie za sobą też nie wchodziło w grę, bo za bardzo ich by spowolnił. - Dziękuje, walka przy Twoim boku była zaszczytem! - odkrzyknął Marco, zwracając się na chwilę w stronę rannego. Po czym biegł dalej.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 20, 2017, 23:30:38
- Zaaaaa Imperatoooora, kuuuurwy! - usłyszałeś, a następnie usłyszałeś pojedynczy strzał, po którym nastąpiła seria strzałów. Obejrzałeś się za siebie, a żołnierz otrzymał kolejną kulkę w bark. Mimo to, wstał opierając się o drzewo i wyciągnął rapier, aby spowolnić ścigających...
Wy zaś, zmęczeni już nieco zauważyliście na horyzoncie posterunek. Sierżant wyglądał jakby miał zaraz zemdleć - blady, ciężko dyszący, a jego bieg coraz bardziej przypominał sunięcie.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 20, 2017, 23:33:21
Marco porzucił swój muszkiet, aby było mu lżej, podbiegł do sierżanta, przełożył jego ramię o swoją szyję i pomógł mu biec. Jeśli byli na tyle blisko posterunku, aby tamci ich usłyszeli krzyknął - Liga atakuje z lasu, wsparcia! W przeciwnym razie, krzyknął do swoich towarzyszy - Pomóżcie mi! Szybko!
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 20, 2017, 23:37:27
Chwyciłeś sierżanta pod ramię, tak samo poczynił drugi z żołnierzy. Biegliście (w granicach możliwości) szybko, a pościg powoli Was doganiał. Wtedy, usłyszałeś potężny huk, znacznie silniejszy od muszkietowego, a tuż nad Waszymi głowami, tak blisko, że poczułeś jak w pęd zawiewa Twoje włosy, przeleciał pocisk artyleryjski, a następnie ściął kilka mniejszych drzewek i wbił się pomiędzy goniących. Ci natychmiast zaczęli się wycofywać, zaś Wy byliście już przy granicach posterunku - tam dostrzegłeś pułkownika Wassera, który stał obok działa artyleryjskiego, nadzorowanego przez dwuosobowy zespół...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 20, 2017, 23:48:15
Marco już spokojniej, ale nadal w miarę szybkim tempem dotarł do pułkownika. Zasalutował i zasapany powiedział - Sierżant uratowany, sir. Czekam na dalsze rozkazy - co mogło brzmieć dosyć komicznie patrząc na wycieńczonego Marco.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 20, 2017, 23:51:42
Pułkownik (https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/236x/c2/51/c8/c251c8206b703636bb1a3ce2d4d8e520.jpg) obejrzał Cię od stóp do głów, a następnie skinął palcem. Po chwili obstąpieni zostaliście przez medyków. Jeden z nich zajął się Tobą - usadził Cię na ziemi i zaczął oczyszczać twarz z ranek i zatarć powstałych w wyniku szaleńczego biegu między gałęziami. Tymczasem, Wasser podszedł i uśmiechnął się.
- No, brawo. Pan kapral niestety nie powrócił, jak i większość żołnierzy... no ale cóż i tak byliście spisani na straty, haha. - zaśmiał się podle. - A tu proszę... powodzenie. Jestem pod wrażeniem Panie... mógłby Pan przypomnieć jak się Pan nazywa?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 20, 2017, 23:55:25
- Marco Monteverdi - odrzekł lekko uśmiechając się po "żarcie" pułkownika - Szkoda chłopaków, ale raczej walka z czterokrotnie większymi siłami wroga musiała się tak skończyć. Co dalej? - spytał niepewnie.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 21, 2017, 00:01:18
- Otrzyma Pan wynagrodzenie. Mam nadzieję, że sto pięćdziesiąt denarów usatysfakcjonuje Pana za wykonane zadanie. Co więcej... - zastanowił się przez chwilę. - Bez wątpienia stosowni ludzie dowiedzą się o pańskich osiągnięciach.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 21, 2017, 00:04:37
- Oczywiście, dziękuję. Nie chcę nadwyrężać Pańskiej dobroci, ale gdzieś po drodze musiałem po drodze porzucić mój muszkiet. Czy znalazłby się jakiś nowy? - spytał nieśmiało Marco, szczególnie zaznaczając uległość i podkreślając stanowisko pułkownika. Gdy medycy skończyli go oporządzać, wstał, otrzepał się i ruszył tam, gdzie wskazał mu pułkownik.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 21, 2017, 00:09:07
- Tak, nie ma sprawy. Velo, przynieś Panu Monteverdi nowy muszkiet. - rzekł do służącego, a ten za chwilę przyniósł Ci dobrej jakości muszkiet produkcji kyraliańskiej z bagnetem kłującym. Medycy zakończyli wszelkie czynności przy Tobie, a Ty wstałeś i otrzepałeś się. Pułkownik wręczył Ci sakiewkę z pieniędzmi i rzekł.
- Dobrze się spisujecie żołnierzu. Może nawet karierę zrobicie. Byle tak dalej. - a następnie odwrócił się na pięcie i odszedł w kierunku budowanego odcinka palisady.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 21, 2017, 00:20:00
Marco podziękował pułkownikowi, jeszcze chwilę rozejrzał się po posterunku, starając się na zaś zapamiętać jego najważniejsze punkty i możliwe słabe strony. Następnie ruszył w kierunku miasta, gdzie po drodze kupił po stosunkowo normalnej cenie jakiś ubiór "dzienny". Następnie udał się do koszar, złożyć meldunek kapitanowi.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 21, 2017, 00:24:16
Obejrzałeś posterunek dokładnie, choć niewiele mogłeś wywnioskować - był on dopiero w trakcie budowania, stawiania głównych budynków, strażnic i palisad. Tym niemniej, zawróciłeś do Nowego Vordon, a droga zajęła Ci nieco czasu. Przechodząc przez rynek, dostrzegłeś kramarza sprzedającego ubiór. U niego ujrzałeś zwyczajny, standardowy strój z wełny, za który ten zażądał sobie dwudziestu pięciu denarów.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 21, 2017, 00:28:43
Marco zapłacił handlarzowi, wziął ubiór i udał się prosto do kapitana, aby zdać raport.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 21, 2017, 00:30:03
Powziąłeś strój, a ucieszony kramarz przeliczył kasę. Ty zaś udałeś się do posterunku, a następnie gabinetu kapitana, w którym to Sprout właśnie wypełniał jakieś papiery. Na Twój widok uśmiechnął się omal niezauważalnie, rzekłszy.
- Pan Monteverdi? I jak pańskie zadanie?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 21, 2017, 00:35:14
Marco zasalutował - Dosyć dobrze, aczkolwiek z przygodami. Jeśli Pan pozwoli to streszczę. - Marco najpierw streścił w krótkich słowach przebieg eskorty, wspomniał o ataku i rannym żołnierzu. Znacznie dłuższą chwilę poświęcił na późniejsze zadanie - Zostałem przydzielony do drużyny kaprala Niquo, aby wedrzeć się do obozu Ligi i odbić sierżanta Burena. - nakreślił potem plan kaprala i przeszedł do tego, co poszło nie tak. Nie wspomniał oczywiście, że nie oddali ustalonej salwy. Po krótce omówił wdarcie się do obozu i późniejszą ucieczkę. - To tak w skrócie. - Marco lekko się uśmiechnął.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 21, 2017, 00:41:39
Kapitan uważnie wysłuchał Twojej opowieści, po każdej części z uznaniem potakując głową. Pod koniec powziął ze stosu jakiś dokument, Ty dostrzegłeś jedynie, iż podpisany jest Twoim nazwiskiem, a następnie nakreślił tam jakąś notatkę.
- Cóż, nie spodziewałem się, że pułkownik Wasser zaciągnie Pana i pozostałych do takiego zadania. Pomijając fakt jak nieodpowiedzialne to było... bez uzgodnienia z instancją dowódczą, robić tego nie powinien. Tym niemniej, spisał się Pan najwyraźniej bardzo dobrze, bez zarzutów. Czekam jeszcze na jakąś wiadomość od pułkownika, abym mógł dokonać odpowiedniej notyfikacji pańskich osiągnięć. Niemniej, otrzyma Pan wynagrodzenie - pięćdziesiąt denarów za dokonanie eskorty, w ramach premii. Proszę. - rzekł, podsuwając sakiewkę. - Może Pan się już oddalić, jeżeli nie ma Pan żadnych pytań, czy wątpliwości.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 21, 2017, 00:45:01
- Dziękuję Panie kapitanie. - Marco odebrał zapłatę, zasalutował i ruszył do wojskowej kantyny, aby wreszcie coś zjeść.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 21, 2017, 00:49:42
Ruszyłeś w kierunku kantyny, która gdzieś Ci kiedyś mignęła, jednak w wielkich koszarach trudno ją było zlokalizować. Po spacerze wzdłuż i wszerz udało Ci się - wkroczyłeś do środka i ujrzałeś dużo pomieszczenie, w którym znajdowało się wiele stołów, stolików i ław przy nich, dość zatłoczone miejsce. Po prawej stronie, na całą długość ściany, rozciągała się lada, przy której służba oczekiwała życzeń żołnierzy, oczywiście odpłatnych.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 21, 2017, 00:52:46
Marco poszedł do lady i zetknął na menu w poszukiwaniu czegoś w rozsądnej cenie.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 21, 2017, 00:56:08
Rozpiska na dzień dzisiejszy oferowała ciepły gulasz z chlebem za trzy denary, zupę z fasoli z chlebem za dwa, ciepłego kurczaka siedem denarów za pół no i pieczoną szynkę w sosie z ziemniakami po dziesięć denarów za porcję.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 21, 2017, 07:39:20
Marco zdecydował się na gulasz. Zapłacił, po czym udał się do jednego ze stolików, aby spokojnie zjeść otrzymaną porcję.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 21, 2017, 11:23:30
Po niedługiej chwili otrzymałeś duży talerz z gulaszem i wiklinowy koszyk z chlebem, a następnie udałeś się do stolika. Zacząłeś konsumować swoje jedzenie, gdy po chwili pojawił się, jakby znikąd, obok Ciebie znany chłopak - Emar, który usiadł obok Ciebie i uśmiechnął się ciepło.
- Ach, widzę, że udało Ci się wygrzebać z łóżka na posiłek.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 21, 2017, 11:30:18
Marco spojrzał zmęczonym wzrokiem na Emara - Nawet nie pytaj kiedy się wygramoliłem. Kapitan wysłał mnie do ochrony ładunku do posterunku poza miastem. Trochę zachodu było... A jak Tobie.minął dzień? - spytał, jedząc powoli gulasz.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 21, 2017, 11:34:16
- O jej! - wykrzyknął chłopak. - Niesamowite, opowiedz mi coś, z przyjemnością posłucham! - wyszczerzył zęby do Ciebie. - Ja, cóż, pochodziłem trochę po rynku, byłem w tawernie na strawie, napiłem się wina... jakoś zleciał powoli dzionek.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 21, 2017, 11:37:04
- Nie ma w sumie o czym opowiadać, dotarliśmy do posterunku z małymi problemami, ale dotarliśmy. - Marco nie wdawał się w szczegóły - A co ciekawego ludzie gadają na mieście? Jakieś wieści, ploteczki? - próbował zmienić temat.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 21, 2017, 11:41:54
- Cóż, ostatnio na mieście to chyba najgłośniej jest o naszym przybyciu, haha. - uśmiechnął się Emar. - Ale chodzą też słuchy, że znaleziono jakąś babę w swojej chacie, podwieszoną do góry nogami, z żyłami i karkiem podciętym, wykrwawioną. Podobno kiedyś już takie zabójstwa miały miejsce... a teraz prowadzone jest śledztwo w tej sprawie. Cholera... pewnie jacyś heretycy, psia ich mać.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 21, 2017, 11:54:56
Marco się wzdrygnął - Okropne, mam nadzieję, że szybko znajdą tych psychopatów. Może ściągną inkwizycję tutaj nawet.- powoli kończył jeść.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 21, 2017, 11:56:54
- Ach, to nie słyszałeś? - chłopak położył Ci rękę na ramieniu, jednak bardzo szybko ją wycofał. - Inkwizycja już tu jest. Mają gdzieś swoją komendę, a i ze trzech co najmniej Inkwizytorów tam jest!
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 21, 2017, 12:01:54
Marco wyraźnie zaciekawiony, spojrzał na towarzysza - Nic nie słyszałem, na posterunku gadają tylko o lidze. To musi być coś poważnego jednak skoro się tu pofatygowali. Mam nadzieję ich nie spotkać. Podobno są straszni.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 21, 2017, 12:05:28
- Oo tak, są straszni, przerażający. Okrutni. Bez serca... mówi się nawet gdzieniegdzie, że wycina się im większość serc, aby byli jeszcze bardziej okrutni i bezlitośni! - rzekł chłopak, Ty zaś skończyłeś swój posiłek. Spoglądając za okno dostrzegłeś zachodzące słońce, które powoli zbliżało się do widnokręgu, rzucając coraz bledsze światło...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 21, 2017, 12:17:36
- Oj tak, obyśmy ich nigdy nie spotkali - odrzekł.Marco, spogladajac na okno - Słońce zachodzi, czas wreszcie odpocząć. Mam w zwyczaju wieczorem przejść się na spacer, wiesz? To mnie jakoś relaksuje, tylko ja i zachodzące słońce. Świetnie działa na stres. - uśmiechnął się - Pójdę w takim razie, tylko jeszcze przebiorę ten mundur. Spotkamy się w koszarach nie? - poklepał Emara na pożegnanie i ruszył najpierw przebrać się w normalne ciuchy, a później ruszył w kierunku rynku. Nie żeby szukał uporczywie Fera ale wiedział, że łatwiej mu będzie znaleźć jego na rynku, aniżeli w koszarach.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 21, 2017, 20:22:28
- Tak tak, do zobaczenia! - pomachał Ci na pożegnanie Emar, a następnie udałeś się do koszar, aby się przebrać. Gdy już to zrobiłeś, udałeś się na spacer po rynku. W jednej z bocznych uliczek dojrzałeś jakiegoś niewysokiego mężczyznę, który gdy zwróciłeś na niego wzrok, syknął do Ciebie wymownie...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 21, 2017, 20:29:11
Marco ze zdziwieniem spojrzał na mężczyznę. Podszedł w jego kierunku kawałek, ale nie zbliżył się całkowicie. Dzielił ich mniej więcej połowa wcześniejszego dystansu. Marco chciał się upewnić, że nie wchodzi w pułapkę, więc czekał aż nieznajomy zrobi kolejny ruch. Stał napięty, gotowy do reakcji.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 21, 2017, 20:33:02
Nieznajomy ściągnął kaptur i bynajmniej nie był to kompan, który miał się z Tobą konaktować. Był to łysy mężczyzna, o wyraźnie elyńskich rysach, który również nieznacznie się zbliżył, jednak nie wychodził z bocznej uliczki, chcąc pozostać w ukryciu.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 21, 2017, 20:35:39
Marco podniósł brew w zdziwieniu - Kim jesteś? - zapytał, nie ruszając się o krok.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 21, 2017, 20:36:17
- Poseł. - odpowiedział ledwo słyszalnie. - Zbliż się, przychodzę po raport.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 21, 2017, 20:37:57
- Muszę Cię sprawdzić, kto Cię przysyła? - powiedział Marco, również po cichu. Nachylił się lekko w stronę posła, aby ten nie musiał głośno mówić. Jeśli nieznajomy odpowiedział prawidłowo Marco zbliżył się, ale nadal był czujny.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 21, 2017, 20:40:09
- Pierr przysyła mnie. - odpowiedział, zaś Ty zbliżyłeś się ostrożnie. - Złóż szybki raport, najważniejsze co udało Ci się ustalić i osiągnąć
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 21, 2017, 20:44:35
Marco podał posłowi statystyki dotyczące liczebności legionu, z którym przybył. Poinformował również o obecności inkwizycji w mieście i podał prawdopodobny cel ich przybycia. Wspomniał także, że próbuje wspiąć się wyżej w hierarchii kompanii i jest na najlepszej drodze ku temu. W końcu kapitan otrzyma pochwałę od pułkownika, a to nie byle co. Poinformował po krótce o tym, co zaobserwował na posterunku.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 21, 2017, 20:46:13
- Świetnie, bardzo świetnie! - uśmiechnął się bandycko. - Pierr przekazuje, że wkrótce otrzymasz nieco bardziej dokładne zadania. Teraz jednak, kontynuuj co robisz. - Rzekł, a następnie jakby nigdy nic wyprostował się i wyszedł ciemną uliczką, skręcając w prawo...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 21, 2017, 20:47:21
Marco popatrzył się w księżyc, po czym udał, że coś usłyszał i ruszył w kierunku koszar. Gdy tam się znalazł, jeśli Emar mu nie przerwał to poszedł spać.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 21, 2017, 20:49:07
Powróciłeś do koszar, a Emar już leżał w łóżku, jednak nie spał. Uśmiechnął się pogodnie i spytał.
- I jak tam spacerek?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 21, 2017, 20:52:18
- Dobrze, przyjemnie jest. I w końcu trochę luźniej na tych ulicach. Coś mnie ominęło w koszarach? - uśmiechnął się kierując się do swojego łózka i siadając na nie.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 21, 2017, 20:53:33
- Nie, tutaj jak zawsze nudno. - odpowiedział, wodząc za Tobą wzrokiem. Następnie zapanowała chwilowa cisza, którą przerwał dopiero Emar. - Opowiedz coś o sobie. Kim jesteś, skąd jesteś... z kim jesteś.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 21, 2017, 20:56:24
Marco uśmiechnął się lekko - Pochodzę jak wszyscy z kontynentu. Byłem żołnierzem w armii imperialnej na stanowisku kapitana. Trochę dzięki temu zwiedziłem...  A Ty? Masz jakąś przeszłość wojskową? - starał się mówić umiarkowanym, spokojnym tonem. Miał na twarzy uśmiech, jakby wspominał najlepsze czasy swego życia.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 21, 2017, 20:57:49
- Tak tak... też służyłem w Armii Imperialnej, ale... - zatrzymał się i odwrócił wzrok. - No ale przestałem w niej służyć. Masz jakąś kobietę? - zapytał z uśmiechem na twarzy.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 21, 2017, 20:58:45
- Niestety nie, byłem zajęty wojaczką - zaśmiał się - A co się stało, że porzuciłeś armię? Odszedłeś sam? - spytał z zaciekawieniem.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 21, 2017, 20:59:46
- Ja... no tak, odszedłem sam. - odpowiedział, jednak w jego głosie nie było pewności.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 21, 2017, 21:01:45
Marco spojrzał na niego ze zrozumieniem wypisanym na twarzy - Nie musisz się wstydzić jeśli Cię wyrzucili, kompania to jakby awans. Tu masz czyste konto, niezależnie od przeszłości - uśmiechnął się, aby dodać mu odwagi.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 21, 2017, 21:03:06
- Ach. To naprawdę nieistotne. - odkręcił się chłopak ze smutnym wyrazem twarzy na drugi bok i już przestał odzywać...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 21, 2017, 21:06:38
Marco poczuł smutek, przez chwilę się nie odzywał. Po chwili złapał Emara za ramię - Wybacz jeśli Cię uraziłem, chciałem Cię pocieszyć, albo wesprzeć. Udowodnić, że niezależnie od tego co zrobiłeś w przeszłości nadal będziesz moim druhem. - Marco uśmiechnął się - Wiem, że często nie łatwo rozliczyć się z przeszłością, ale może czasem warto się komuś wygadać, komuś kto Cię wesprze i nie zmieni o Tobie zdania, niezależnie co zrobiłeś. - Marco odetchnął - Wybacz, nie będę Cię naciskał - powiedział zrezygnowany i usiadł na swojej pryczy.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 21, 2017, 21:10:09
Chłopak odwrócił się w Twoją stronę i bez entuzjazmu odpowiedział.
- Dziękuję Marco i doceniam Twoją pomocniczość. Ale pewne rzeczy... powinny pozostać w tajemnicy. Dobrej nocy - odwrócił się ponownie i przywarł do ściany.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 21, 2017, 21:11:33
Cholera, co on ma za uszami...[/b] Marco również się położył i z tą myślą poszedł spać.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 23, 2017, 23:35:18
To już kolejny dzień służby. Oprócz Waszej brygady, sprowadzono tutaj wiele innych, dla których trzeba było wybudować dodatkowe baraki nieopodal koszarów. W sumie, jest tu już cały Legion żołnierzy - około trzy tysiące żołnierzy.
Obudziłeś się skoro świt, a gdy otworzyłeś oczy, Emar również właśnie się budził, a jego pierwsze spojrzenie padło na Ciebie. Uśmiechnął się, jednak nic nie mówił, jedynie patrzył Ci prosto w oczy.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 23, 2017, 23:37:55
Odwzajemnił lekko uśmiech. Jednak trwało to chwilę, Marco przeciągnął się, a następnie podniósł się i siadł na krawędzi łóżka. - Koniec tego dobrego. Trochę tłoczno się zrobiło w tych naszych koszarach - zaśmiał się, ubierając mundur.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 23, 2017, 23:56:25
Emar również przeciągnął się, a dopiero teraz dostrzegłeś jego umięśnione, omalże doskonale zbudowane ciało. Uśmiechnął się i również zaczął nakładać na siebie mundur. Tak samo czynili praktycznie wszyscy żołnierze w koszarach.
- Tak, to prawda. Szykuje się chyba w końcu jakaś... walka. Z tego co mi wiadomo, to od dzisiaj będziemy już zaczynać konkretne akcje, a nie te tandetne treningi. Będziemy się bić! - zakrzyknął entuzjastycznie.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 23, 2017, 23:58:25
- Cieszy mnie twój entuzjazm - uśmiechnął się Marco - Chodźmy w takim razie - i ruszyli na poranny meldunek.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 24, 2017, 00:26:52
Udaliście się wspólnie na plac zebrań, a tam już powoli żołnierze zbierali się. Ustawiliście się zgodnie w swojej brygadzie, jednak mogliście wciąż rozmawiać.
- Nie mogę się doczekać, aż będę mógł się zemścić... o tak! - uśmiechnął się. - A Ciebie coś motywuje? Do tego... do bycia tutaj, w zasadzie?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 24, 2017, 10:01:36
Marco rozejrzał się po placu, spoglądał na zbierających się żołnierzy - Podobnie jak Ty, zemsta. Zemsta za pewne wydarzenia z odległej przeszłości. - zacisnął pięść - Wreszcie coś się zaczyna dziać - powiedział wreszcie z uśmiechem, rozluźniając pięść. W rzeczywistości jednak Marco był zmartwiony, trzy tysiące żołnierzy to już nie jakiś biedny garnizon, lecz potężna siła. Miał wątpliwości czy liga da radę poradzić sobie z takim nakładem sił. Nie pokazywał jednak z zewnątrz tych emocji i tłumił je w sobie.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 24, 2017, 18:06:48
- Ach i w końcu będziemy mogli im nakopać!
W tym samym momencie, wszystkie rzędy stanęły na baczność, gdyż wkroczył właśnie głównodowodzący Legionu we własnej osobie, generał Alberto Diaz (https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTRgwTYkIgeYjD4IDLeOUZlbgKn-oVIKuiFtlQQ1Mxz8GwWpD6AFQ), człowiek w poważnym wieku, jednak pełen energii i surowości. Cały plac zamilkł i zamarł wzrokiem przed sobą, zaś generał w asyście dwóch adiutantów przyglądał się przez chwilę formacji, a następnie zaczął przemowę.
- Żołnierze! - ryknął. - Dzisiaj rozpoczyna się nasza właściwa misja. Jesteśmy już prawie w komplecie, ostatni transport wkrótce przybędzie. Nasza misja jest jasna - mamy wytoczyć Elynom walną bitwę i ich zniszczyć. Najpierw jednak, musimy ich wytropić.
Przemówienie dowódcy przerwane zostało przez zdyszanego posłańca, który przybył i zaczął szeptać coś generałowi do ucha, a ten coraz szerzej otwierał oczy...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 24, 2017, 18:08:25
Marco przeszedł dreszcz. Przypomniały mu się wszystkie kampanie, w których uczestniczył w przeszłości. Tylko, że teraz był czysto teoretycznie po tej drugiej stronie. Gdy przybył posłaniec Marco z zaciekawieniem obserwował generała. Coś się stało... tylko co?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 24, 2017, 18:39:42
Posłaniec jeszcze składał raport, gdy nagle usłyszeliście jakieś tłumione wybuchy gdzieś w oddali. Po chwili, herold odbiegł, a generał z poważnym wyrazem twarzy zwrócił się w Waszą stronę.
- Zostaliśmy zaatakowani przez nieznanych sprawców. Port, jak mniemam, właśnie został ostrzelany, jednak sprawcy póki co nie wykazują żadnej wrogości. Tym niemniej, musimy być gotowi. Udajemy się pod południową bramę i tam będziemy czekać na dalsze wieści. Szykuje się zabawa, żołnierze. - następnie prędkim krokiem odstąpił od Was, a jego adiutanci pobiegli za nim. Tymczasem, dowódcy armii zaczęli prowadzić Was równym marszem na południe, w kierunku bramy.
- Ja pierdziele... co się dzieje? - zapytał wystraszony Emar. - Mieliśmy się bić z Elynami! Co to jest? Elynowie atakują z morza?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 24, 2017, 18:55:58
Co się dzieje, przecież to raczej nie liga, dostałbym rozkazy wtedy Myślał maszerując wraz z innymi. Z tego stanu wyrwał go dopiero Emar. - Raczej nie ukryliby całej floty przed Imperium, to nie możliwe.  - odpowiedział niespokojnie Marco. - To wszystko mi się nie podoba. To musi być coś gorszego niż liga.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 24, 2017, 19:09:26
- Nie wiem co to jest... ale powinniśmy się chyba bać.
Emar był wyraźnie przerażony tym, co się dzieje, tak jak i większość żołnierzy. Niespodziewany atak... któż mógł go dokonać? Właśnie to spędzało dumę z twarzy zawodowych żołnierzy. Wkrótce dotarliście pod południową bramę, a następnie dowódcy zdecydowali, że udacie się nieco bliżej portu. Zaczęliście kroczyć, a gdy stanęliście na wzgórzu, ujrzeliście potężne okręty wojenne, jakich dotąd nigdy nie widzieliście na oczy. Cały Legion przystanął, aby je oglądać.
- O kurwa... co to jest...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 24, 2017, 19:15:20
Gdy Marco zobaczył okręty starał się ukryć swój strach, jednak pewnie na próżno. - No to jesteśmy w niezłym bagnie - powiedział cicho, jakby do siebie. Ciekawe, czy liga o tym wie.... Jeśli legion nie trzymał już szyku, Marco starał się być na tyle formacji.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 24, 2017, 19:35:49
Faktycznie, legion rozbił formację, jednak prędko przez oficerów i podoficerów zostaliście doprowadzeni do porządku, a jeden z dowódców zakrzyknął.
- Generał udał się na naradę co robić w tej sprawie, a my mamy jasne rozkazy. Mamy być w gotowości, więc marsz, naprzód!
I cała kolumna zaczęła się poruszać. Gdy już dotarliście do miejsca docelowego, pozwolono Wam na nieco rozluźnienie szyków, a dowódcy gdzieś w oddali naradzali się, oglądając morze.
- Myślisz... myślisz, że możemy zginąć? - spytał Emar z przerażeniem w głosie.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 24, 2017, 19:41:25
- Nie wiem. Zapewne dowództwo też nie wie czego się spodziewać po nowych przybyszach, inaczej już dawno byśmy strzelali, a nie gadali sobie. - Marco rozejrzał się w poszukiwaniu kapitana Sprout'a, albo znajomej twarzy. - Chcieliśmy wojenkę, to mamy, psia mać - zaklął, nerwowo gładząc swój muszkiet.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 24, 2017, 19:45:34
Żadna znana twarz, prócz naturalnie Emara, znana Ci nie była.
- Może... powinniśmy się oddalić? - spojrzał Ci głęboko w oczy. - Uchronić się... wydaje mi się, że nie walczymy tu z byle jakim przeciwnikiem. Czy Ty to widzisz? - wskazał na kolosalne okręty. - Jaki człowiek, jaki szkutnik byłby w stanie to stworzyć? Jaka stocznia byłaby w stanie to zwodować?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 24, 2017, 19:47:43
- Na prawdę sądzisz, że udałoby nam się oddalić niezauważenie? - Marco pomachał głową przecząco - Po za tym nie zwykłem uciekać, a chce się dowiedzieć czym są te okręty.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 24, 2017, 19:57:24
Mężczyzna zasmucił się, a potem ponownie podniósł wzrok na Ciebie.
- Ach... ja nie chcę umierać, tak naprawdę. Bo ja... - zastanowił się. - Mam jeszcze przynajmniej jedną ważną rzecz do zrobienia.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 24, 2017, 20:08:14
Marco podniósł brew - Jaką? Jeśli oczywiście chcesz mówić, nie zmuszam. - zapytał Marco. Tylko nie to, czego się spodziewam. Prosił w myślach.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 24, 2017, 20:10:35
- Cóż, nic istotnego - uśmiechnął się. - A przynajmniej nie na tyle, aby Cię to mogło zainteresować.
Spojrzałeś się zupełnie przypadkowo w bok, w okalający szeroki trakt (który blokowaliście i na którym stacjonowaliście) lasek i dostrzegłeś... jakieś poruszenie. Niewyraźnie, ciemne sylwetki poruszające się w cieniach...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 24, 2017, 20:19:16
- Ah ta Twoja tajemniczość - uśmiechnął się Marco. Wtedy też zauważył jakiś ruch w lesie. Cholera, oczywiście o niczym nie wiem. Chyba, że to nie liga. Ale nie mam zamiaru ryzykować - Emm, chodź może na przód, zobaczymy czy dowództwo coś ustaliło. - rzucił do Emara i ruszyli szybkim krokiem po skosie (w stronę rzeki, tak aby znaleźć się po prawej stronie kolumny) na przód kolumny.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 24, 2017, 20:40:03
Zaczęliście iść w tamtym kierunku, gdy nagle usłyszałeś donośny strzał, ewidentnie z pistoletu w lasku tuż obok. Wszyscy zwrócili swą uwagę w tamtą stronę, a wtedy z krzaków zaczęły wylatywać granaty.
- By to szlag... - krzyknął Emar, a następnie szybko rzucił się na Ciebie, razem upadliście na ziemię. Wtedy, granaty eksplodowały, czyniąc w ścieśnionych formacjach istny pogrom. Odłamki śmignęły Wam ponad głowami, a żołnierze dobyli muszkietów i zaczęli strzelać w kierunku krzaków. Ty dostrzegłeś, że napastnicy odwrócili się i zaczeli wycofywać w kierunku lasu...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 24, 2017, 20:51:12
Marco lekko oszołomiony zaklął - Cholera, dostali się już na brzeg?! - Marco podniósł się szybko, podnosząc muszkiet. Przedarł się na południowy skraj kolumny (albo przepchnął się gdzieś na przód, jeśli skraj był za daleko). Wycelował w miejsce, z którego usłyszał strzał z pistoletu. Liga raczej nie używałaby pistoletów i to jeszcze sygnalizując swoją pozycję. Coś poszło nie tak albo najeźdźcom, albo lidze, albo i jednym i drugim. Po oddaniu strzału przyszła mu pewna myśl Może to jest próba odwrócenia uwagi od portu... - Trzeba się dostać do dowództwa - zwrócił się do Emara - to może być pułapka. - wycofał się spowrotem w kierunku rzeki i biegiem udał się na przód kolumny.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 24, 2017, 20:55:56
Wystrzeliłeś w kierunku odgłosu pistoletowego, tak samo poczynił Emar. Zauważyłeś, że wszyscy żołnierze rzucają się w pościg za napastnikami, w las. Dzięki temu miałeś otwartą drogę na przód kolumny.
- To jazda! - krzyknął i zaczęliście biec. Po forsownym sprincie dotarliście na pagórek, na którym stali pułkownicy, wydający rozkazy żołnierzom, aby rzucali się w pościg do lasu. Gdy jeden z nich dostrzegł, że nie udajesz się w pościg, wrzasnął.
- Żołnierzu! Raz, do lasu! Zabić wroga!
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 24, 2017, 20:57:46
- Sir, z całym szacunkiem, ale co jeśli oni chcą nas odciągnąć od portu i jak my się udamy w pogoń to zejdą ze statków na ląd! Port będzie stracony bez walki! Nie zdążymy zareagować jak cały legion będzie w lesie! - krzyknął Marco w nadziei, że uratuje tajemniczych nieznajomych.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 24, 2017, 21:04:32
- Zostaliśmy zaatakowani! Do lasu, już, albo zakończę Twoją służbę żołnierzu! - wykrzyknął wściekły pułkownik.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 24, 2017, 21:06:00
Idioci, pomyślał Marco i ruszył w stronę lasu. Gdy był już wśród drzew wpierw naładował muszkiet, a następnie kroczył ostrożnie do przodu. Starał się nie odstępować tempem od reszty, ale za bardzo też się nie spieszył. Starał się unikać walki. Rozglądał się tylko czujnie na boki. - Nie podoba mi się to - powiedział do Emara.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 24, 2017, 21:15:16
Przekroczyłeś linię krzaków z Emarem i wkroczyłeś do lasu. Ujrzałeś, że pozostali żołnierze biegną naprzód, Wy zaś szliście powoli. Po lewej dojrzałeś scenę walki - mężczyzna wystrzelił z pistoletu do dziwnej kobiety odzianej w czarny płaszcz z wysokim kołnierzem. Ta miotnęła w niego buzdyganem na tyle celnie, że kula odbiła się od obucha, a następnie uderzyła napastnika w głowę. Kobieta rzuciła się na niego i przebiła jego serce ostrzem. Dopiero wtedy dojrzałeś, że mężczyzna miał na sobie militarny strój maskujący charakterystyczny dla... Ligi Elynów! Obok niego dogorywał drugi, również odziany w taki strój...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 24, 2017, 21:26:34
Przez cały ten czas Marco próbował sobie ułożyć w głowie wydarzenia, które miały miejsce tego dnia. Doszedł w końcu do wniosku, że ta pułapka nie mogła być wynikiem przypadku. Gdy ujrzał kobietę, przyjrzał się jej i szepnął do Emara - Szlag, inkwizytorka. Co ona tutaj robi? Chyba trzeba będzie ją chwilę zająć. Na pewno legion nie może wrócić na drogę zbyt szybko.
- Niezły rzut - odezwał się Marco w kierunku inkwizytorki, czekając na jej reakcję. Cały czas w pogotowiu miał muszkiet, jednak lekko opuszczony, żeby nie prowokować kobiety.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 24, 2017, 21:37:39
Inkwizytorka ukłoniła się teatralnie, lecz nie odpowiedziała - schowała swój miecz, a następnie zaczęła przeszukiwać ciała martwych Elynów, zabierając z nich co się tylko dało.
- Co... co ona... kto to jest? Nie podoba mi się... ignoruje nas. - szepnął Emar. Kobieta zaś po zabraniu wszystkiego co się dało zaczęła kroczyć w Waszą stronę...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 24, 2017, 21:47:37
- Chwała niech będzie światłości. - powiedział gdy się zbliżyła. Szturchnął wcześniej ramieniem Emara, żeby się uspokoił - Jeśli szuka Pani pułkownika, to jest na wzgórzu, zaraz pod lasem. Miło, że inkwizycja przybyła, aby nas wspomóc.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 24, 2017, 21:54:45
Kobieta zbliżyła się do Was, mówiąc.
- Niech Światłość zawsze wypełnia twe serce, a Żar Cię prowadzi. Prowadź do pułkownika.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 24, 2017, 22:00:22
- Obawiam się, że nie mogę tego zrobić, pułkownik wyraził się dosyć jasno: "Jeśli zobaczę, że ktoś zawróci dostanie kulkę w łeb". A rozumie Pani, że mimo wszystko jeszcze dobrze mi na tym świecie i w mundurze. Dostałem rozkazy odszukać ocalałych i zrobić z nimi porządek. Nie mogę złamać rozkazu. Będzie musiała Pani sama trafić do pułkownika. - odparł Marco, rozglądając się lekko. Starał się stać niewzruszony obecnością inkwizytorki.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 24, 2017, 22:05:47
- Dobrze, wykonajcie swój rozkaz. Powodzenia żołnierzu, obyśmy się spotkali w lepszych czasach. - odpowiedziała kobieta, a następnie ruszyła we wskazanym przez Ciebie kierunku, w stronę pułkownika...
- A my co robimy? - zapytał niepewnie Emar. - Pościgu już raczej nie dogonimy... sprawdzamy im tyły?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 24, 2017, 22:08:51
- Tak, może czegoś się dowiemy. Może rozdzielmy się, żeby nie wyszło, że się obijamy we dwóch. - zasugerował Marco - Ja pójdę stroną bliżej miasta, a ty bliżej portu. Jak kogoś znajdziesz to krzycz. Nie zabijaj od razu, jak kogoś znajdziesz żywego. Zawołaj mnie wtedy, we dwóch może damy radę coś z niego wydusić. Powodzenia - uśmiechnął się, po czym ruszył w swoją stronę. Spoglądał po ciałach, szukając kogoś wyróżniającego się. Spoglądał także od czasu do czasu po okolicy, szukając żywej duszy.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 24, 2017, 22:22:07
- Tak jest! - zaalutował Ci i uśmiechnął się Emar. Poszedłeś w kierunku, w którym walczyła Inkwizytorka i dostrzegłeś, że ten drugi Elynin (nie który dostał buzdyganem) jeszcze dyszy.
- To... to Ty. - wypowiedział, uśmiechając się. - Jak... jak zadanie?
Rozpoznałeś w nim jednego z żołnierzy z obozu Elynów, który wraz z Tobą dołączał do organizacji. Jego głos był ciężki... umierał.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 24, 2017, 22:24:57
- A no ja. Byłoby łatwiej gdyby dowództwo mnie ostrzegało przed takimi pułapkami - Marco obejrzał ciało Elyna i starał się zlokalizować rany i opatrzeć - Powiedz mi szybko, co zamierzacie dalej? O co mam zadbać? Te okręty są nasze? - mówił spiesząc się
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 24, 2017, 22:30:07
- Zostaw mnie. - machnął ręką na swoje rany. - Atak był niespodziewany. Kiedy tylko dowiedzieliśmy się o tych statkach... które nie, nie są nasze, uznaliśmy, że to szansa. Postawiliśmy wszystkich na baczność, porucznik zarządził mobilizację sił... ach. Mamy doprowadzić do uszczuplenia sił... - warknął z bólu nagle, a następnie kontynuował. - Sił Kompanii i jak najszybciej uderzyć...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 24, 2017, 22:31:56
- Gdzie znajdę porucznika, albo kogoś z dowództwa? - zapytał Marco, czując żal na widok cierpiącego żołnierza.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 24, 2017, 22:37:29
- W... - jęknął. - Obozie... wszyscy są w obozie. I wszyscy.. - ostatnie podrygi życia ulatywały z jego ciała. - Liczą na Ciebie. - odpowiedział, a następnie jego wzrok zastygł w niebie. Zmarł...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 24, 2017, 22:42:29
- Szlag - zaklął cicho. Wstał i ruszył dalej szlakiem pościgu.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 24, 2017, 23:02:07
Szedłeś... szedłeś... i szedłeś... aż w końcu usłyszałeś, że Emar krzyczy, komunikując Ci, że kogoś znalazł.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 24, 2017, 23:03:22
Marco szybko pospieszył w stronę Emara. - Co jest? Co masz?- zapytał, gdy znajdował się blisko.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 24, 2017, 23:10:16
Dojrzałeś dogorywającego Elyna, który gdy Cię ujrzał najpewniej rozpoznał, jednak nic nie powiedział.
- Jeszcze żyje. Powinniśmy go dobić? - zapytał Emar.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 24, 2017, 23:14:56
- Zajmę się nim - Marco szeroko się uśmiechnął, z lekkim szaleństwem w oku - Też znalazłem jednego, trochę wyśpiewał, ale miał śmiertelną ranę i nie zdążył wszystkiego. - odrzekł do Emara - Po drodze do Ciebie jeszcze mijałem parę ciał, możesz je sprawdzić? Jak skończę z nim to dołączę do Ciebie. - odrzekł Marco bawiąc się bagnetem, jakby się przygotowywał do "operacji". Gdyby Elyn jakoś zareagował na jego słowa, Marco skieruje na niego wzrok i mocno kopnie, zanim jeszcze zdąży coś powiedzieć (A najlepiej naciśnie lekko na jego ranę, jeśli ją widzi).
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 24, 2017, 23:33:20
Chłopak uśmiechnął się do Ciebie i chciał coś powiedzieć, gdy nagle spojrzał Ci przez ramię i wyszczerzył oczy. Złapał głęboko oddech i zanim zdążyłeś się obejrzeć, on rzucił się na Ciebie i obrócił tak, że zamieniliście się stronami. Wtem, usłyszałeś huk wystrzału i poczułeś, jak ciało Emara nagle drga. Dostał kulkę w plecy, osłaniając Cię swoim ciałem. Spojrzał głęboko w Twoje oczy, uśmiechnął się... i osunął na ziemię. Ty zaś dostrzegłeś w oddali elyńskiego snajpera, który właśnie przeładowywał muszkiet...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 25, 2017, 00:23:04
- Szlag - zaklął zaskoczony Marco wpatrując się w osuwającego się Emara. Rusz się! Podpowiadał mu głos w jego głowie. Zerknął najpierw na snajpera, później na leżącego obok elyńskiego żołnierza - Wybacz kolego, ale będziesz musiał mi pomóc. - podniósł elyna i "zasłonił się" nim przed snajperem - Rozpoznałeś mnie, wiesz że jestem z Wami. Nie zabiję Cię, tylko przemów swojemu koledze do rozsądku. Szybko! - mówił elyńskiemu żołnierzowi.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 25, 2017, 00:24:40
- Ja... ja nie mam sił... on... zabij... - po czym Elynin wyzionął ducha, opadając na Ciebie całym ciężarem. Snajper był już w połowie przeładowywania broni, wkrótce będzie gotowy do kolejnego strzału.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 25, 2017, 00:27:39
- Szlag by to - ponownie zaklął biorąc muszkiet i celując do snajpera - Masz ostatnią szansę aby się poddać. - powiedział do niego. Jeśli tamten nadal przeładowywał broń, Marco wystrzelił.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 25, 2017, 00:31:25
Wycelowałeś w niego muszkiet i ostrzegłeś, ten jednak kontynuował przeładowywanie. Już skierował swą broń na Ciebie, gdy Twoja kulka ugodziła go w pierś. Snajper jęknął i padł. Wtedy zwróciłeś wzrok na leżącego na ziemi Emara. Jego bok krwawił, a on patrzył na Ciebie z nadzieją w oczach...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 25, 2017, 11:03:47
- Ech, Emar... - powiedział ze smutkiem Marco, klękając przy leżącym towarzyszu. - Przeklęty snajper - zaklął w poszukiwaniu rany na ciele Emara.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 25, 2017, 11:14:50
theme (https://www.youtube.com/watch?v=-ejg__1X88g)
Chłopak uśmiechał się, patrząc Ci głęboko w oczy. Rana w jego boku krwawiła bardzo mocno, przebijając się przez jego strój i mundur na zewnątrz. Z kącika ust strużka krwi powoli płynęła w kierunku ziemi, a jego oddech był ciężki i charczący. Drgania jego ciała, które następowały po sobie zwiastowały, że nie jest on w najlepszym stanie... i że nadchodzi śmierć. Mimo to, Emar uśmiechał się tak jak zawsze - wesoło, pogodnie. Podniósł rękę i... położył Ci ją na policzku. Delikatnie po nim przesunął, a następnie opadła bezwładnie.
- Haha... - zaśmiał się ponuro. - Jestem tchórzem. Boję się walki, boję się śmierci. Cały czas... starałem się zaimponować Tobie. - mówił ciężko, z trudnością. - To nie tak miało wyglądać... nie tak szybko. Marco... - zatrzymał się, a uśmiech zszedł z jego ust. - Nie mam już nic do stracenia. Wyrzucili mnie z armii za, jak to mówili, elyńskie zwyczaje. Od tamtego czasu, byłem napiętnowany i ja... - zaczął kaszleć ciężko, a z ust lała mu się krew. - I uznałem, że lepiej będzie mi umrzeć gdzieś w walce. Ale... poznałem Ciebie. Wiem, to żałosne. - syknął z bólu. - Ale ja...
Mężczyzna wsparł się ciężko na ramionach i podniósł nieco tak, że Wasze twarze się zrównały. Dostrzegłeś na jego twarzy ogromny ból.
- Wybacz mi... nie sądziłem, że jesteś z nimi. Masz cel, masz misję. - uśmiechnął się ciężko. - I zanim mnie dobijesz chciałbym. - jego głos coraz bardziej się rozmywał, że miast dźwięków wydawał już tylko powietrze. Wtedy zaczął się zbliżać do Ciebie... jednak nie dotarł, gdyż opadł bezwładnie na plecy, bezsilnie. Nie umarł, gdyż dyszał jeszcze, lecz oczy miał zamknięte, a oddech ciężki. Z twarzy jednak nie schodził mu uśmiech...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 25, 2017, 11:45:08
- Ty przeklęty głupcze... - Marco pokręcił przecząco głową i rozerwał kawałek munduru Emara, aby zatamować mu krwawienie i opatrzeć - Posłuchaj mnie uważnie. Pomożesz mi, będziesz moją prawą ręką, będziesz mnie krył i mnie nie zdradzisz przed dowództwem kompanii, jasne? Liga ma listę osób, która poniesie winę w razie mojego zdemaskowania. Wśród nazwisk jest też Twoje. - opatrywał dalej i spojrzał w oczy Emarowi - Jeśli będzie trzeba to poświęcimy się dla sprawy. Przyrzeknij!
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 25, 2017, 11:55:01
Chłopak uśmiechnął się i odpowiedział.
- Chciałbym... chciałbym być przy Tobie. - zrobił przerwę, aby nabrać kilka głębokich wdechów. - Przyrzekam... przyrzekam Marco. Przyrzekam...
Zacząłeś tamować jego ranę, która była dość poważna - kula weszła głęboko, jednak powierzchnowna ocena pozwalała wywnioskować, że raczej nie uderzyła wprost organów wewnętrznych, a ewentualnie o nie się otarła. Krwawienie było obfite, jednak udawało Ci się je nieco zatrzymywać. Chłopak wymagał prędkiej pomocy lekarskiej, jeżeli miał przeżyć...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 25, 2017, 12:03:19
- I ja będę Cię trzymać za słowo - z oderwanego kawałka munduru wykonał prowizoryczny opatrunek. Marco rozejrzał się po okolicy. Szlag, potrzeba mi medyka - Leż spokojnie, muszę pobiec poszukać medyka, zaraz wracam - powiedział zrywając się do biegu. Podążał głębiej w las rozglądając się i wypatrując sanitariusza.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 25, 2017, 14:45:16
Biegłeś ile w sił nogach przed siebie i widziałeś leżące gdzieniegdzie ciała żołnierzy Kompanii. Wtedy, za krzakami, dojrzałeś medyka polowego, który opatrywał rannego, krzyczącego z bólu żołnierza...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 25, 2017, 15:00:56
Oczywiście zajęty... Marco podbiegł do medyka i spojrzał od razu na opatrywanego - Przeżyje? - zapytał sanitariusza.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 25, 2017, 15:18:32
Zauważyłeś wówczas, że żołnierz miał oderwaną lewą nogę, a prawa ręką była strzaskana. Co więcej, nie miał oka, a całą twarz miał poharataną. Wrzeszczał niemiłosiernie, a wówczas medyk powstał, wyciągnął zza pazuchy pistolet i strzelił mu w pierś, zabijając na miejscu.
- W czym mogę pomóc? - zwrócił się do Ciebie miłym głosem.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 25, 2017, 15:20:17
Marco podniósł obie brwi w zdziwieniu - Mój towarzysz potrzebuje pilnie pomocy i jest chyba w lepszym stanie niż ten tutaj - jeśli medyk zgodził się pomóc, szybko zaprowadził go do miejsca, gdzie zostawił Emara.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 25, 2017, 15:24:02
Medyk podążył za Tobą, jednak nie śpieszył się tak bardzo jak Ty. W końcu jednak dotarliście do Emara, który jeszcze ciężko dyszał. Medyk klęknął przy nim, a następnie ze swojej torby wyciągnął szczypce. Rozerwał mundur chłopaka i wpakował mu w ranę szczypce, szybkim ruchem wyciągając kulę. Chłopak ryknął z bólu, jednak medyk zupełnie jakby się nie przejmując polał mu ranę czymś, co na otwartej skórze zaczęło syczeć. Młody Elynin wydzierał się bez przerwy i zwijał z bólu, a medyk spokojnie przytrzymywał go patrząc, jak substancja paruje z rany...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 25, 2017, 15:27:37
- Coraz bardziej przerażające rzeczy macie na tym wyposażeniu - stwierdził Marco obserwując medyka - To jest coś do odkażenia rany? - zapytał, gdy od samego patrzenia na Emara zaczęło go wszystko boleć.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 25, 2017, 15:30:42
- Tak, odkaża, zabezpiecza i wypala. Okropnie silny środek i równie okropnie skuteczny.
Jeszcze jakąś minutę potrwała agonia chłopaka, aż w końcu medyk powziął opatrunek i wskazując Ci, abyś pomógł mu podnosząc chłopaka, zaczął owijać ranę bandażem, wcześniej jeszcze nakładając opatrunek na nią. Po chwili, chłopak był opatrzony, medyk oddalił się w kierunku lasu, a Ty dostrzegłeś, że w oddali, między drzewami biegną na koniach pułkownicy, w kierunku ich armii, w pośpiechu.
- Ja... dziękuję. - uśmiechnął się jeszcze obolały Emar.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 25, 2017, 15:35:00
- Wierzę w Ciebie, nie zawiedź mnie - powiedział poważnie Marco, jednocześnie obserwując pułkowników. - Oho, pofatygowali się do lasu, coś może nowego się wydarzyło. Możesz bez problemu iść? Trzeba iść ich śladem. - zapytał Marco. Jeśli Emar nie zaprzeczył, udali się w kierunku, dokąd zmierzali pułkownicy.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 25, 2017, 15:40:57
Podparłeś go na swoim ramieniu i zaczęliście powoli sunąć za pułkownikami. Po około dziesięciu minutach drogi dostrzegliście, że cała wielka armia (a raczej pomniejszona o straty bitewne) idzie lasem w górę, w stronę Nowego Vordon, pospieszana przez pułkowników, którzy wydają się bardzo nerwowo podchodzić do sytuacji - żołnierze, którzy przebyli forsowny pościg teraz muszą biec pod górę w kierunku wschodniej bramy Nowego Vordon.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 25, 2017, 15:45:18
- Ech.. i tak nie damy rady ich dogonić. Trzeba będzie tam dotrzeć swoim tempem. - powiedział Marco i już bez zbędnego pośpiechu ruszyli w stronę Nowego Vordon. Starali się oczywiście nie wchodzić w drogę armii.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 25, 2017, 15:50:30
Kroczyliście w ślad za ciągnącą się armią i po kilkudziesięciu minutach dotarliście do wschodniej bramy. Całe szczęście, że byliście tuż przed końcem kolumny, bo bramy zaczeły się zamykać. Wszędzie dookoła na murach, blankach, bastionach i fortach poustawiane były działa i żołnierze się na nich ustawiali. Armia, za którą podążaliście prędko została pognana pod południową bramę, gdzie najpewniej odbędzie się walka z nadchodzącym przeciwnikiem.
- Co... co teraz? Co robimy?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 25, 2017, 15:56:58
- Pójdziemy do koszar, nie jesteś w stanie walczyć. Później, zobaczymy. - udał się z Emarem w stronę koszar.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 25, 2017, 16:04:45
Emar przytaknął i udaliście się w stronę koszar, do których po niedługim czasie dotarliście. Poszliście do kwater, a Emar położył się ostrożnie w swoim łożu i odetchnął głęboko. Następnie wzrok skierował na Ciebie.
- I... i co teraz? Przecież wróg jest u bram... co robimy?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 26, 2017, 12:09:29
- Miasto jest oblężone... Nie mamy wielkiego pola manewru. - odparł Marco, wyraźnie zastanawiając się - Leż tu, może usłyszysz coś ciekawego. Wiesz, ludzie na pewno już gadają. Ja pójdę pod bramę i będę miał widok, że tak powiem w pierwszym rzędzie. Trzymaj się - uśmiechnął się po czym wyszedł i skierował się pod południową bramę.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 26, 2017, 12:58:40
Emar złamał Cię za rękę, zanim odszedłeś.
- Powodzenia i... i przeżyj. - uśmiechnął się.
Po tym, opuściłeś koszary i zacząłeś prędko truchtać w stronę południowej bramy. Nagle, rozległ się wytłumiony, wysoki dźwięk gwizdka, po którym nastąpiła chwilowa cisza. Następnie, kolonia zadrżała, a od strony morza, gdzieś w oddali rozległ się potężny, nigdy wcześniej nie słyszany dźwięk (https://www.youtube.com/watch?v=ArSZmPz6dAo), a po chwili w niebo zaczęły wzbijać się tumany ognistych pocisków, które zostawiały za sobą smugi gęstego dymu, przykrywając całe niebo. Pociski wzbiły się w niebo i leciały w kierunku miasta...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 26, 2017, 13:07:30
- O cholera... - zaklął Marco. Rozejrzał się szybko po okolicy i wybrał najbliższy możliwy budynek, do którego mógł wbiec się schronić. Karczma była jego jedynym wyjściem, więc tam też wbiegł. Jeśli ktoś był w środku krzyknął - Jest tu piwnica? Szybko do środka! Zaraz nas zbombardują! - krzyknął. Jeśli w środku nikogo nie było to zaczął szukać jej sam. Po chwili, w razie niepowodzenia skrył się gdzieś (pod ladą?), położył i czekał na wyrok losu.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 26, 2017, 13:11:54
Wbiegłeś do karczmy, ta jednak była kompletnie pusta. Biegałeś w nerwach po pomieszczeniu, szukając drzwi jakiś do piwnicy, jednak nic nie mogłeś znaleźć. Gdy znalazłeś już klapę prowadzącą na dół, ziemia zadrżała tak potężnie, że z półek pospadaly wszystkie kufle i szklanice, Ty zaś padłeś na ziemię. Wstrząsy były potężne, z ledwością wsparłeś się na ladzie i spojrzałeś w kierunku południowym. Dostrzegłeś, jak fala rakiet uderza w mury południowe, powodując mnóstwo płomiennych wybuchów, wyrzucając tumany dymu, popiołu i ziemi w niebo, dostrzegłeś roznoszone siłą cegły i kamienie. Po chwili ostrzał ustał, a wówczas dostrzegłeś tylko zmierzającą falę uderzeniową, która uderzywszy w karczmę sprawiła, że wszystkie szyby i okna posypały się w proch, a Ty zostałeś powalony na ziemię...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 26, 2017, 13:18:17
Marco przez chwilę leżał ogłuszony na ziemi. Powoli dochodził do siebie. Gdy już przestało mu dzwonić w uszach, powoli się podniósł i spojrzał na południowe umocnienia - No to koniec z legionem... - szepnął do siebie. To chyba nie jest najbezpieczniejsze miejsce w tym momencie Pomyślał i zerwał się w stronę koszar. Co jakiś czas odwracał się w stronę bramy, aby spróbować zobaczyć, co się stało z legionem. Tam zaczął szukać kapitana Sprout'a. Jeśli spotkał kogoś ze straży, to wypytał o jego lokalizację.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 26, 2017, 13:28:55
Dym ustąpił z muru, a wtedy dojrzałeś, że na mury dosłownie wskoczyli dziwni wojownicy (http://nabaroo.com/serveImage.php?name=5601739816148.jpg&size=400&crop=false). Na zniszczone mury docierały posiłki żołnierzy, jednak ci nieliczni (było ich może z dwudziestu na caly południowy mur) żołnierze błyskawicznie skakali od jednego celu do drugiego, tnąc je mieczami. Ty zaś biegłeś w stronę koszar i w końcu do nich dotarłeś. Jakiś biegnący gwardzista zdradził Ci, że kpt Sprout znajduje się w Pałacu Dyrektora, na naradzie wojennej...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 26, 2017, 14:40:33
Marco pobiegł do Emara - Zbieraj się, musimy iść - powiedział, pomagając mu wstać. Ruszyli w stronę wschodniej bramy. - Miasto jest stracone, nigdy nie widziałem takiej siły ognia. - mówił mu w drodze.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 26, 2017, 15:00:21
Emar w zdziwieniu podniósł się i opuszczając koszary usłyszeliście donośne skrzypienie. Wychodząc z budynku dostrzegliście w oddali, że południowa brama jest otwarta, a przez nią równym krokiem wkracza armia najeźdźców. Sami czym prędzej udaliście się do wschodniej bramy, ta jednak była zamknięta.
W przyziemnych strażnicach, po dwóch stronach bramy znajdowały się dwa potężne kołowroty w połowie zanurzone w ścianie, które były w stanie poruszyć ciężką, pancerną bramę. Tym niemniej, zazwyczaj potrzeba co najmniej dwóch sprawnych ludzi do poruszenia mechanizmu, a wokół nie było nikogo...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 26, 2017, 15:06:02
Zbliżyli się do jednego z mechanizmów. - Trzeba jakoś otworzyć bramę, musimy się stąd ewakuować. - Marco próbował uruchomić kołowrót. 
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 27, 2017, 17:14:31
Dopadłeś do potężnego kołowrotu i z trudnością, powoli, jednak udawało Ci się obracać mechanizm do góry, przez co potężne skrzydło bramy powoli się rozchylało. Zauważyłeś wówczas, że z koszary wypadli wszyscy znajdujący się tam żołnierze i prędko zmierzyli gdzieś wgłąb miasta, najpewniej walczyć z najeźdźcami.
Po chwili otworzyłeś wystarczającą lukę, abyście mogli wyjść.
- Wciąż się zastanawiam dlaczego mnie nie zabiłeś. - rzekł Emar totalnie niespodziewanie, spoglądając na Ciebie badawczo.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 27, 2017, 17:19:55
- Wytłumaczę Ci jak już będziemy bezpieczni w lesie. Chodź - pomógł Emarowi iść, po czym weszli w las i kierowali się w stronę kryjówki Ligi. Po chwili marszu Marco przystanął - Muszę Ci zasłonić oczy. Kwestia bezpieczeństwa, już dwóch ludzi w mundurach kompanii źle wygląda, a jak jeszcze zobaczą jednego im nieznanego to pomyślą o zdradzie. - mówił, gdy rozdzierał kawałek munduru, który następnie zawiązał na głowie Emara. Szli dalej, w pewnym momencie Marco powiedział - Od dawna nie miałem osoby, której by na mnie zależało. Zapomniałem już jakie to uczucie, cały czas musiałem się martwić tylko o siebie - zaśmiał się, po czym zamilkł, bo chyba zbliżali się do celu.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 27, 2017, 17:57:50
Chłopak przytaknął i uśmiechnął się, zaś Wy kroczyliście dalej. Nie oponował, gdy zakładałeś mu na oczy opaskę - wiedział, że zadzieranie z Elynami może okazać się tragiczne w skutkach, dlatego posłusznie dał sobie zawiązać kawałek munduru. Po swojej wypowiedzi dostrzegłeś, że Emar uśmiechnął się szeroko.
- Hmm... cóż, samotność to najstraszniejsza z chorób, istotnie...
Emar zamilkł, gdyż poczuł obecność, Ty również. Po chwili z krzaków wyszedł trzyosobowy oddział, który celował w Was muszkietami.
- Wy kto? I dlaczego? - zapytał jeden z Elynów.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 27, 2017, 18:02:56
- Monteverdi, prowadźcie do porucznika Gerbera. Byłem na misji w Nowym Vordon, jednak obawiam się, że Nowe Vordon za chwilę nie będzie istnieć... - trochę dramatyzował, jednak chciał jak najszybciej przekonać Elynów - Muszę zdać raport porucznikowi. Ten tutaj to nowy rekrut, ma zasłonięte oczy jak widzicie, więc jest nieszkodliwy. - wskazał na Emara.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 27, 2017, 18:06:14
Buntownicy obejrzeli Was dokładnie, Emar zaś stał cicho. Po chwili opuścili broń i poprowadzili Was przez leśną gęstwinę do znanego Ci już obozu Ligi. Udałeś się następnie wgłąb obozowiska i weń przywitał Cię porucznik. Obejrzał krytycznym okiem Emara i zwrócił się do Ciebie.
- Monteverdi, proszę proszę. Kogoś Ty tu nam przytachał? Jakie wieści z miasta? Czemu opuściłeś służbę?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 27, 2017, 18:14:29
Marco zasalutował porucznikowi. - Nowego rekruta, bo zapewne trochę nas ubyło po porannej zasadzce. - powiedział poważnie - Jest ranny, więc może niech gdzieś spocznie, jeśli mogę prosić. A my możemy udać się do Pańskiego namiotu? Mam wyczerpujący raport. - poprosił porucznika. Jeśli porucznik się zgodził i udali się do jego namiotu, Marco zaczął mówić - Kolonia została zaatakowana przez nieznanego przeciwnika, na pewno wiecie o statkach, które przybiły dzisiaj do portu. Wszystko zaczęło się po zakończonej bitwie pomiędzy ligą a kompanią. Cały legion wrócił do miasta i skierowany został pod południową bramę. Ja jeszcze zahaczyłem po drodze o koszary i dołączyłem trochę później. I całe szczęście, bo nigdy w życiu nie widziałem takiej siły i takiego dźwięku. Nie wiem jakimi działami operują przybysze, ale zniszczyły południową bramę i mur w pył razem z 90% legionu. Miasto bez wątpienia jest stracone dla kompanii. Jako, że napastnicy nie puszczali nikogo żywcem, podjąłem decyzję, że najlepiej będzie wycofać się tutaj i zdać raport. - skończył Marco i w sumie dopiero teraz głęboko odetchnął, rozluźniając się nieco.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 27, 2017, 18:34:31
- Cóż... moi ludzie zajmą się tym rekrutem, ufam w Pana kompetencje.
Udaliście się do namiotu (nie największego, a do drugiego największego), a porucznik dokładnie wysłuchał co masz mu do powiedzenia.
- Jak to... co wiemy dokładnie o tych napastnikach? Domyśliłem się, że zwiążą Kompanię walką, jednak spodziewaliśmy się... - zatrzymał się i poprawił. - To znaczy, spodziewałem się, że będzie to równa walka i ten sprowadzony Legion po prostu zostanie przerzedzony. Ty zaś mówisz, bracie... że cały został wybity, do nogi? Co ja mam teraz zrobić... - zastanowił się i znów zwrócił do Ciebie. - Jakieś pomysły?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 27, 2017, 18:45:02
- Wybity, widziałem jak resztki legionu były dobijane przez wojowników odzianych na czarno. Nigdy, na żadnej kompanii wojennej nie spotkałem się z takimi żołnierzami. - westchnął - Gdy opuszczałem miasto Kapitan straży miejskiej i zapewne dyrektor kolonii byli na radzie wojennej. Wątpię, żeby dali się tak po prostu tam zabić, więc najprawdopodobniej uciekli i niedługo przyjdą posiłki z kontynentu. Z drugiej strony jednak nie wiemy jak liczne będą te posiłki, bo z tego co słyszałem, jakiś kolejny potężny wróg ujawnił się na wschodzie i zaatakował imperium. Musimy chyba się dowiedzieć czego chcą najeźdźcy, ale nie mam póki co pomysłu jak się tego dowiedzieć. Chyba jesteśmy zbyt dalecy kulturowo i za mało o nich wiemy, żeby wysłać szpiegów do nich. Nie jestem pewien nawet czy tutaj jesteśmy bezpieczni. - zastanowił się przez chwilę - Chyba kluczem będzie dowiedzenie się co zamierzają przybysze. Możemy również przyjrzeć się ich statkom, może to one są kluczem. Nigdy wcześniej nie widziałem tak potężnych jednostek.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 27, 2017, 18:54:40
- Już widzieliśmy ich okręty, gdy tylko tu przybyli. Widziałem je osobiście... tak, niczego podobnego nigdy wcześniej nie dane mi było ujrzeć. Cały las zadrżał jakiś czas temu, domyślam się, że to był ten destruktywny atak. Cóż - może i masz rację. Musimy poznać motywy ich działania, co ich tu sprowadza, dlaczego i jak przyszli... tylko zastanawiam się jak miałoby to nastąpić. Dostrzegając różnice kulturowe domyślam się, że ni po elyńsku, ni po kyraliańsku nie mówią. A ich, cóż, atak na kolonie pozytywnych zamiarów nie zdradza. Masz jakieś dokładniejsze pomysły? Jak tego dokonać?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 27, 2017, 19:14:37
- Proponuję wysłanie zwiadowców do miasta. Zobaczymy dzięki temu co robią i co ważniejsze co zrobią z pozostałymi mieszkańcami. Jeśli pozostawią ich przy życiu, to może być nasza szansa. Jako, że prawdopodobnie oni nie mówią w naszym języku, będą potrzebowali tłumaczy, czyli swoistych spoiw pomiędzy ludnością, a nimi. Te osoby pewnie będą musiały im donosić, pilnować porządku itd. Jeśli tak faktycznie będzie, to spróbuję może stać się taką osobą. W przeciwnym razie, będziemy przynajmniej wiedzieć co robią. Więc wysyłając zwiadowców i tak nie stracimy. Tylko muszą być szczególnie ostrożni. - zaproponował Marco po chwili zadumy.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 27, 2017, 19:25:17
- Faktycznie... faktycznie! - uśmiechnął się porucznik. - Masz rację Monteverdi! I Ty wraz z tym nowym będziecie takimi naszymi wtykami!
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 27, 2017, 19:32:21
- Nie sądzę, aby Emar, czyli nasz nowy rekrut był w stanie od razu wejść do akcji, ledwo tutaj doszedł. - zauważył Marco - Może jeśli mi się uda, to będzie moim kontaktem? Będzie dostarczał Panu raporty. - Jeśli porucznik się zgodził, Marco poprosił o ubiór i wyposażenie.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 27, 2017, 19:48:24
- Nie wiem, czy nowicjusza poślę do posyłania informacji. To wbrew pozorom bardzo odpowiedzialna i ważna pozycja, dla sprawdzonych i zaufanych. On nie może działać sam. Jeśli nie chce Pan go u siebie, przydzielimy go do bojówki jakiejś, niech się sprawdzi w boju.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 27, 2017, 19:53:37
- Niech więc tak będzie. Tylko muszę z nim pomówić. - stwierdził Marco - Wie Pan, Kyralianie mówią, że miłość jest potężna... I mają rację, jest potężnym narzędziem i pozwala wymagać od ludzi tego, co wydaje się niemożliwe. I tak też jest z Emarem - uśmiechnął się lekko - Próbuje mi zaimponować. Chciałem na początku, żeby mnie krył wewnątrz legionu, wie Pan, taka opcja ratunkowa. A teraz niech Liga ma z niego pożytek. - Marco wstał - Udam się w takim razie niezwłocznie do Nowego Vordon w takim razie. U kogo mogę dostać ekwipunek? Będzie pewnie mi potrzebna znacznie bardziej dyskretna broń i ubiór. - zauważył.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 27, 2017, 21:02:28
Porucznik uniósł jedną brew.
- Miłość powiadasz? Cóż... może nie powinienem wnikać. Cokolwiek Was łączy - jeśli jest to trwałe i słuszne, warto wykorzystać. Tym bardziej, iż może się to przysłużyć wspólnym, naszym interesom. Udaj się po broń do zbrojmistrza, drugi namiot na lewo. Powiedz, że ja Cię przesyłam i wybierz sobie dowolną broń. Nie jest to jakaś bogata oferta, ale pistolety, pałasze i noże tam znajdziesz. Pogadaj też z tym swoim nowym... - uśmiech. - Przyjacielem.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 27, 2017, 21:07:42
- On tak sądzi, a ja nie zamierzam go na razie wyprowadzać z błędu - odparł Marco beznamiętnie - Jest dobrym kompanem, nic więcej. Cel i liga są aktualnie najważniejsi. Kiedyś mu to wyjaśnię. Dziękuję poruczniku. - Marco wyszedł z namiotu i udał się do zbrojmistrza. Gdy wszedł zapytał co ma na zbyciu.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 27, 2017, 21:17:51
Porucznik uśmiechnął się wymownie, nic nie odpowiadając. Wszedłeś do zbrojowni, a tam właśnie zbrojmistrz składał muszkiet. Gdy ujrzał Cię, otrzepał ręce i wyciągnął rękę w Twoją stronę, uśmiechając się.
- Witam, Paco jestem, w czym pomóc mogę?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 27, 2017, 21:21:44
- Witam, przysyła mnie porucznik. Potrzebuję ubioru, najlepiej coś co wskazywałoby na wykształcenie. Po za tym potrzebuję broni, najlepiej dyskretnej i trudnej do wykrycia podczas przeszukania. - odrzekł Marco, rozglądając się bo zbrojowni.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 27, 2017, 21:25:09
- Strój... cóż, na pewno będę posiadał ubranie mieszczańskie, dorzucilibyśmy do tego ewentualnie jeszcze monokl, swoją drogą popularny wśród dupokracji kyraliańskiej i powinno być stonowanie i odpowiednio. Co do broni... czego dokładnie szukasz, przyjacielu? Mam noże, scyzoryki, mam maczety, mam kastety... jakieś preferencje?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 27, 2017, 21:29:59
- Hmm, strój może być. Co do broni, noże chyba będą najlepsze. - odparł Marco - Pewnie, nie ma Pan żadnego osiągnięcia techniki w postaci mniejszego pistoletu? - zapytał z lekkim uśmiechem.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 27, 2017, 21:34:15
Mężczyzna uśmiechnął się i poklepał Cię po ramieniu.
- Tylko nie Pan. U nas nie ma Panów, jesteśmy bracia! - następnie skierował się do dużej szafy i zaczął coś w niej grzebać. Po chwili wyciągnął niewielki pistolet podręczny, który łatwo byłoby ukryć. - Nieco przestarzały, ale jest. Nie biorę jednak odpowiedzialności - był składany, więc zamek może nie domykać, proch nie dopalać i w ogóle może się rozlecieć... ale lepsze to niż nic! - rzekł entuzjastycznie i do pakietu dołączył jeszcze strój z monoklem z szafy i niewielki nożyk myśliwski. Podał cały pakiet do Twoich rąk.
- W czymś jeszcze mogę pomóc?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 27, 2017, 21:40:22
- Chyba to wszystko, dziękuję - Marco się uśmiechnął i lekko ukłonił. Wziął rzeczy i wymaszerował z namiotu. Po drodze zahaczył o namiot, w którym pierwszego dnia w Lidze zostawił swoje stare rzeczy. Teraz też tam schował mundur kompani i muszkiet. Przebrał się w nowe rzeczy i podszedł do lustra. Trzeba trochę tu zmienić... Wziął nożyk i zaczął się golić. Skrócił sobie także włosy, przez co były teraz krótsze i zaczesane na bok. Zarostu też się pozbył. Wiedział przecież, że ktoś mógł go rozpoznać, jeśli pozostałby przy poprzednim wyglądzie. Następnie udał się do namiotu, gdzie był Emar - I jak się czujesz? - zagadał, gdy wszedł do namiotu.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 27, 2017, 22:26:54
Powziąłeś nożyczki i brzytwę i zacząłeś zmiany. Najpierw przyciąłeś znacznie włosy, przyrównałeś i wyrównałeś, zaczesując je kolejno na bok. Brzytwą ostrożnie przyciąłeś swój zarost, pozbywając się go z całej twarzy. Przemyłeś twarz i ubrawszy się w nowe ciuchy byłeś... faktycznie, nie do poznania. Udałeś się następnie do namiotu Emara, który (jak się dowiedziałeś) znajdował się w namiocie szpitalnym. Tam, już poważnie opatrzony leżał i gdy zbliżałeś się do niego, przyglądał się w zdziwieniu. Gdy już doszedłeś do niego i odezwałeś się, zarumienił się nieco i uśmiechnął.
- Marco... łoł... - obejrzał Cię od stóp do głów. - Rzec muszę, że do twarzy Ci w takiej aranżacji. Ja... cóż, jakoś żyję. Staram się powoli chodzić, ale potrzebuję jeszcze trochę odpoczynku. Zaskakująco uprzejmych ludzi to mają... innych, niż w armii. A co u Ciebie? Skąd ta nagła zmiana?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 27, 2017, 22:31:21
- Cieszę się, że już Ci lepiej. No i, że czujesz się tu dobrze. Traktuj tutaj wszystkich jak braci, którymi od teraz faktycznie dla Ciebie są - uśmiechnął się serdecznie - Ja muszę wracać do miasta. Trzeba się dowiedzieć co planują przybysze, dlatego też ta zmiana. - Marco przerwał na chwilę i posmutniał wyraźnie - Nie możesz ze mną iść w takim stanie póki co. Musisz wyzdrowieć przede wszystkim. Jak wyzdrowiejesz, a moja misja będzie jeszcze trwać, to dołączysz do jednej z bojówek. A jak już będziesz w pełni sprawny to być może dołączysz do mnie - Marco pogładził Emara po ramieniu - Wiem, że to trudne, ale wiem, że dla mnie to zrobisz. Wierzę w Ciebie - uśmiechnął się serdecznie.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 27, 2017, 22:37:37
Gdy dotknąłeś jego ramienia, zadrżał i uśmiechnął się szczerze.
- Tak, oczywiście! Przecież Ci przysiągłem! - uśmiechnął się szczerze. - Bojówki mówisz? Cóż... w sumie, co za różnica, czy strzela się do takich, czy do takich łbów. Ważne, że można strzelać! - zawadiackim głosem omalże wykrzyknął, podnosząc się nieznacznie z łóżka, lecz po chwili opadł z sykiem bólu. - Ale na razie muszę wydobrzeć. Kiedy tylko będę w stanie, dołączę do Ciebie Marco i postaram się być jak najmniej przeszkodą, a jak najbardziej pomocą!
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 27, 2017, 22:39:44
Marco się zaśmiał - Cieszy mnie Twój entuzjazm - poklepał Emara po ramieniu, pożegnał się z nim i wyszedł. Skierował się prosto do Nowego Vordon...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 27, 2017, 22:43:55
Chłopak odpowiedział Ci uśmiechem, zaś Ty opuściłeś jego namiot. Następnie, zapamiętaną drogę, przez kręte drogi i leśne gęstwiny poszedłeś w drogę powrotną do Nowego Vordon. Wyszedłeś w końcu z głębokiego lasu, a miasto ukazało się Twoim oczom. Wszystkie bramy były już otwarte, dlatego entuzjastycznie ruszyłeś w ich stronę. Wtedy dostrzegłeś, że przy wschodniej bramie, przy której się właśnie znajdowałeś, stacjonowało kilkunastu żołnierzy nieznanego autoramentu - najeźdźcy...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 27, 2017, 22:46:21
- Hmm, chyba niezbyt optymistycznie zareagują nad jegomościa wyłaniającego się z buszu... - powiedział do siebie Marco, po chwili obserwacji. Południowa brama jest w strzępach, może tam będzie większe pole manewru... Jak pomyślał, tak zrobił i ruszył w stronę południowej bramy.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 27, 2017, 22:49:11
Swoje kroki zmierzyłeś, wzdłuż lasu, do południowej bramy. Wyszedłeś na trakcie prowadzącym do portu, nieco dalej od bramy. Ona również była otwarta i strzeżona przez kilku żołnierzy, jednak dwa wyłomy, mniej więcej w równej odległości po przeciwnej stronie bramy wydawały się niestrzeżone.
Lewa strona była trochę mniej zniszczona, a na końcu odcinku muru stały jeszcze w miarę stabilne baszty, wszak nie mogłeś dojrzeć, czy ktoś na nich był.
Po prawej stronie, wyłom znajduje się niedaleko bastionu (wysuniętego ramienia gwiazdy), wszak też nie widziałeś, czy ktoś się nań znajdował.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 27, 2017, 22:53:53
Baszta albo bastion, hm... Biorąc pod uwagę pole widzenia, to baszta miała chyba mniejsze mimo wszystko Pomyślał i już był w drodze na lewą stronę od bramy. Poruszał się ostrożnie, cały czas spoglądając na basztę. Od osłony do osłony, aż znalazł się przy murze. Stamtąd, aż do wyłomu, przez który zajrzał ostrożnie.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 27, 2017, 23:15:10
Zacząłeś czmychać powoli, wszak sukcesywnie w stronę wyłomu po lewej stronie. W końcu dotarłeś doń i dopiero wtedy zobaczyłeś, że z bastionu wyglądają żołnierze, których jednak skrzętnie uniknąłeś obierając inną drogę. Udało Ci się niepostrzeżenie wślizgnąć do wnętrza miasta, bocznymi uliczkami przemknąć i już znajdowałeś się pośród budynków. Zauważyłeś wtedy, że żołnierze spędzają całą ludność Nowego Vordon na główny plac targowy, siłą wyciągając ich z domów...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 27, 2017, 23:17:36
Czyżby szykowała się przemowa? Szkoda byłoby ją przegapić. Marco ruszył powoli, acz sukcesywnie bocznymi uliczkami w kierunku placu targowego. Przy skrzyżowaniach wyglądał zza rogów, pilnował, aby go nie zauważono. Gdyby udało mu się dotrzeć do placu, schowałby się w jednej z uliczek, bądź za jakąś dobrą osłoną i poczekał na nadciągające wydarzenia.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 27, 2017, 23:28:17
Bocznymi uliczkami, chowając się przed wzrokiem patroli wyciągających ludzi z mieszkań udało Ci się dotrzeć do placu rynkowego, na którym zgromadzono już większość ludności z miasta właściwego. Na podwyższeniu, w asyście pięciu uzbrojonych w podłużne kije zakończone długim ostrzem gwardzistów, znalazł się mężczyzna (https://ic.tweakimg.net/ext/i/imagelarge/1268752499.jpeg), który z założonymi z tyłu rękoma obserwował tłum. Kiedy ludzie już skupili uwagę na nim przemówił... po kyraliańsku! Miał dziwny, bardzo dziwny akcent, mówił łamanym językiem, wszak po kyraliańsku.
- Mieszkańcy tej żałosnej wsi. - ryknął. - Jesteście ofiarami. Ofiarami głupoty swych wodzów. Dokładnie pół roku temu, ekspedycja z waszą banderą przypłynęła na nasze wyspy i nas zaatakowała. Została odparta, unicestwiona, niedobitki wzięto do niewoli. Ja, Daimyō Kenshirō Uchiha, przybywam w imieniu Boskiego Cesarza, aby ukarać Was za ten czyn. Od dzisiaj, my kontrolujemy miasto i ustalamy reguły. A są one proste - wypełniać wszystkie polecenia. Kto nie będzie wypełniał poleceń, będzie martwy. Będziecie pracować i płacić podatki dotąd, aż nie uznamy, że zadośćuczyni to jego Cesarskiej Wysokości strat. A niesubordynacja będzie karana śmiercią.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 27, 2017, 23:32:04
Nasza ekspedycja... nie słyszałem, żeby takie coś miało miejsce. Zresztą jeśli nawet, to imperium nie ma w zwyczaju przegrywać. Ale z drugiej strony... skąd zna nasz język? Marco obserwował dalsze zajścia na placu.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 27, 2017, 23:38:53
Mężczyzna stojący na podeście rzucił gniewne spojrzenie w tłum.
- A jeżeli spróbujecie podnieść bunt, powstanie, czy cokolwiek tego rodzaju - zrównamy tę kolonię z ziemią, a Was razem z nią. Rozejść się.
Po tej komendzie przerażeni ludzie, jak nigdy, w ciszy zaczęli wycofywać się do swoich domów, wszędzie zaś zaczęły kroczyć patrole (http://static.tvtropes.org/pmwiki/pub/images/rsz_samurai.png) uzbrojonych żołnierzy. W mieście zapanował terror...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 27, 2017, 23:42:52
Hmm, niedobrze. Ale może da się jeszcze coś tu ugrać... Poczekał, aż tłum się trochę rozejdzie, po czym ruszył śladem mężczyzny, który przemawiał.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 27, 2017, 23:46:33
Przemawiający mężczyzna zszedł w asyście gwardzistów z podestu i skierował się w stronę Pałacu Dyrektora. Dostrzegłeś wówczas, że przy jego boku maszeruje... Tutejszy! Bardziej rzekłszy dokładnie był to jakiś Elynin, który rozmawiał z potężnym mężczyzną, również chroniony przez gwardzistów. Weszli oni po schodkach w górę i wkroczyli do środka pałacu...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 28, 2017, 00:06:37
A to Ci ciekawostka, skąd się tam ten wziął rozmyślał spoglądając na nieznanego Elynina. Żeby się dowiedzieć co tu jest grane, muszę być blisko źródła. Ryzyko... nie dokończył zdania w myślach a już był tuż przed gwardzistami strzegącymi pałacu. Ukłonił się w pół gwardzistom i zapytał najgrzeczniej jak potrafił - Proszę uniżenie o audiencje u Waszego Pana. Elyński towarzysz Waszego mistrza prosił mnie o pewne informacje w sprawie byłych zarządców kolonii, chciałbym je dostarczyć, jeśli pozwolicie.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 28, 2017, 00:15:14
Gwardziści natychmiast broń (http://vignette3.wikia.nocookie.net/deadliestwarrior/images/c/c2/Naginata.jpg/revision/latest?cb=20150913110941) skierowali na Ciebie i zaczęli coś krzyczeć, co brzmiało... ostrzegawczo.
- Atchi e ike! Kuru koto wa arimasen! Kinshi sa remashita!
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 28, 2017, 00:18:03
Marco podniósł ręce i od razu się odsunął. Tak jak myślałem, ni w ząb nie gadają po naszemu. Odwrócił się na pięcie i wyruszył do jednej z uliczek w pobliżu pałacu. Kiedyś ten Elynin musi wyjść. Oparł się o mur i czekał, aż widziany wcześniej Elynin pojawi się.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 28, 2017, 17:48:55
Poszedłeś do uliczki i zacząłeś czekać. Czekać, czekać, czekać...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 28, 2017, 18:31:00
Zauważyłeś nagle, że z pałacu wychodzi ten sam mężczyzna w obstawie dwóch wojowników (http://conceptartworld.com/wp-content/uploads/2016/01/Samurai_Concept_Art_Illustration_01_Bjorn_Hurri.jpg)...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 28, 2017, 18:33:29
Oho, idzie... Marco wyprostował się i ruszył w ich kierunku, powoli i spokojnie. - Przepraszam, czy mogę Panu potowarzyszyć w drodze? Mam ważne wieści. - zapytał, gdy już był blisko. Nie ryzykował zbliżenia się do wojowników.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 28, 2017, 18:46:45
Podszedł nieco, a trójka się zatrzymała. Wojownicy wyprowadzili katany lekko z pochw, jednak Elynin wskazał im, aby się wstrzymali. Ci jednak wciąż bacznie Cię obserwowali.
- Z kim mam przyjemność i jakież to ważne wieści ma Pan do przekazania? - zapytał.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 28, 2017, 18:54:09
- Sergio Cutrera - Marco pokłonił się - Jeśli Pan pozwoli to ruszymy dalej, bo tutaj zwracamy na siebie zbyt dużo uwagi. Mam wieści, które krążą między tutejszymi, a które mogą się nie spodobać Pańskiemu pracodawcy. - Jeśli ruszyli w drogę, Marco kontynuował - Pan już tutaj trochę w kolonii zapewne jest, podobnie jak ja. Wie Pan jacy są kyralianie. Tutejsi, hmm... patrioci - można było wyczuć lekką pogardę - już chcą organizować podziemie. Wie Pan jak tragiczny skutek, będą miały ich poczynania, jeśli nikt ich nie przerwie? Cała kolonia pójdzie z dymem, w tym mój majątek i Pański. - czekał na reakcję elynina.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 28, 2017, 19:06:09
- W takim razie proszę podążać za mną. Idę do portu, tam się na moment rozdzielimy, a później zaprowadzę Pana do Daimyo bądź przekażę zeznania, w zależności od jego woli. - rzekł mężczyzna, a kroki swe kierował do portu. Wojownicy wciąż bacznie Cię obserwowali...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 28, 2017, 19:07:52
- Oczywiście, poczekam. Proszę zaznaczyć pańskiemu... Daimyo, że mam co najmniej dwie propozycje rozwiązania tego problemu. - powiedział spokojnie - Będę dozgonnie wdzięczny, jeśli okaże mi ten zaszczyt i mnie wysłucha.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 28, 2017, 19:12:44
-  Naturalnie poinformuję go. - rzekł mężczyzna, a następnie poszedł w stronę portu...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 28, 2017, 19:16:23
Marco czekał grzecznie na powrót elynina. W tym czasie rozejrzał się po porcie, lub po tym co z niego zostało.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 28, 2017, 19:24:29
Cóż, port nie był jakoś spektakularnie zniszczony, jedynie doki były w opłakanym stanie, a właściwie... ich nie było.
Mężczyzna zwrócił, wojownicy ponownie wzrok skupili na Tobie.
- Proszę mi opowiedzieć wszystko, co Pan wie. Ja przedstawię to mojemu Daimyo i on podejmie decyzję. - rzekł.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 28, 2017, 19:28:50
- Główny zarys już Pan zna. Rozpuściłem już wici i jestem w trakcie ustalania konkretnych nazwisk. Wszystkie szczegóły chciałbym zaprezentować osobiście Daymio, jako że ulica to nie jest najlepsze miejsce na tego typu rozmowy. Wie Pan, ściany mają uszy, szczególnie tutaj.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 28, 2017, 19:34:01
- Poinformuję Daimyo, a ten podejmie decyzję. - rzekł mężczyzna, a następnie odwrócił się i w asyście wojowników zaczął kroczyć w kierunku Pałacu, zostawiając Cię...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 28, 2017, 19:35:24
Marco podążył w niewielkiej odległości za nimi. No mój nowy przyjacielu, pomóż mi. Gdy tamci weszli do pałacu, Marco czekał w niewielkiej odległości przed wejściem.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 28, 2017, 19:50:14
Po dłuższej chwili, z Pałacu wyszedł ten sam Elynin, rzecząc.
- Bardzo mi przykro, ale Daimyo nie życzy sobie wizyt ani nie jest zainteresowany Pańskimi wiadomościami.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 28, 2017, 20:06:37
- No cóż, w takim razie może Pan przekazać Daymio, że gdy on bawi się tutaj, faktyczna flota imperium zapewne już dopływa do jego ojczyzny - stwierdził Marco - Powiem Panu, że przykro mi, bo Imperium potraktowało nas jako przynęty. Wykorzystali kolonię, pozwolili, aby Pański Daymio zajął się podbojem nasze kolonii, gdzie aktualnie oddziały imperium wkraczają do jego kraju. Natrafili na niego podczas walk z najeźdźcą ze wschodu i wykorzystali moment. Wie Pan na pewno, że imperium zawsze dostaje tego czego chce. Pójdę już spisać testament - odrzekł smutno, wykręcił się i powoli odszedł. Faktycznie jednak skrył się w jednej z bocznych uliczek i obserwował.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 28, 2017, 20:17:54
- Rozumiem, ale niestety nie mogę Panu pomóc. - odpowiedział mężczyzna obserwując, jak wycofujesz się powoli i znikasz w zaułku...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 28, 2017, 20:22:06
Marco przez chwilę czekał w zaułku, spoglądając czy wywołał jakąś reakcję.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 28, 2017, 20:30:39
Mężczyzna rozejrzał się dookoła i odwróciwszy się na pięcie, zmierzył z powrotem do pałacu...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 28, 2017, 20:31:37
Dobra czas coś konstruktywnego zrobić.. Wybrał się na rundkę wokół pałacu, szukając otwartych okien, balkonów, możliwych niepilnowanych wejść.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 28, 2017, 20:33:04
Chodziłeś dookoła placu, jednak wszystko było idealnie zamknięte i zatrzaśnięte. Nawet na balkonie znajdował się muszkieter, który zaczął groźnie krzyczeć, gdy Cię dojrzał, zmuszając Cię do wycofania się. Tymczasem, słońce powoli chyliło się ku horyzontowi...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 28, 2017, 20:35:34
Marco pokręcił głową w zaprzeczeniu. Jeszcze mam jedną możliwość... Skierował się w stronę rynku i zaczął szukać Pierra.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 28, 2017, 20:38:19
Zacząłeś chodzić wszędzie po rynku, który był (jak nigdy) kompletnie opustoszały i opuszczony. Zajrzałeś nawet do wszystkich pustych kramów i bocznych uliczek, Pierra jednak nigdzie nie było.
Zauważyłeś też, że po mieście zaczęły krążyć patrole najeźdźców, którzy wpychali ludzi siłą do mieszkań, rozkazując im pozostać w domach. Brutalni żołnierze bili, a następnie wrzucali ludzi do domów. Kilku, którzy nie potrafili wskazać swoich domów (bezdomni) trafiło do rzeki i... utonęło. Ulice pustoszały...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 28, 2017, 20:49:31
Niedobrze... Marco myślał intensywnie szukając pomysłów. Ostatnim z nich była wyprawa do koszar i tak też zrobił. Poruszał się jedynie w mroku, ciasnymi uliczkami. Jeśli za czasów służby odkrył jakieś mało uczęszczane wejście, to tam też się udał.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 28, 2017, 20:54:34
Zacząłeś poruszać się bocznymi uliczkami, unikając licznych patroli żołnierzy najeźdźców. Doszedłeś do koszar i dostrzegłeś, że są pilnie strzeżone przez licznych żołnierzy agresorów, a wszelkie wejścia, które poznałeś były obstawione i bacznie obserwowane... nie było wejścia żadnego.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 28, 2017, 20:55:28
Marco stawał się coraz bardziej zdenerwowany i zrezygnowany. Lepiej będzie jak wrócę do kryjówki, bo jeszcze mnie sprzątną stąd Ruszył w kierunku wyłomu, którym wszedł i skierował się do kryjówki.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 28, 2017, 21:09:15
Szedłeś już w stronę wyłomu, gdy nagle...
- Nē, soko! - usłyszałeś gdzieś za swoimi plecami. Odwracając się, dojrzałeś patrol, który groźnie kroczył w Twoją stronę. - Jikan ga arimashita! Kono toki,-ka ni kaerimasu!
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 28, 2017, 21:13:50
Marco zaśmiał się drwiąco pod nosem - Naprawdę jesteście tacy głupi? Czy udajecie? Nikt tutaj Was nie rozumie - mówił, wkładając w słowa cały swój gniew. Myśl racjonalnie. Uciekaj! Zabrzmiała ta myśl w jego głowie i rzucił się do ucieczki. W głowie przypominał sobie układ miasta i wykorzystał go, aby uciekać jak najbardziej krętymi uliczkami.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 28, 2017, 21:21:07
- Rokudenashi! - wykrzyknął żołnierz z mieczem, a dwaj pozostali uklęknęli i wymierzyli broń palną w Ciebie. Oddali strzały, a Ty w tym samym momencie skręciłeś, przez co pociski ominęły Cię. Nieco to trwało, jednak udało Ci się w końcu zgubić pościg... byłeś jednak ponownie w centrum miasta.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 28, 2017, 21:23:17
Marco udał się do jedynego miejsca, w którym jeszcze nie był... do kościoła. Rozglądając się po drodze po domach, szukając może okazji, albo czegoś podejrzanego
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 28, 2017, 21:26:30
Konspiracyjnie wkradłeś się powoli do Świątyni i natychmiast poczułeś swąd... truchła. Zauważyłeś, że w środku stoi jakiś mężczyzna, rozmawiający z kapłanem. Okna w kaplicy były pootwierane na oścież...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 28, 2017, 21:31:39
Marco podszedł bliżej w kierunku mężczyzn - Niech światłość Was błogosławi w tych niespokojnych czasach.  - odrzekł spokojnie, jedną rękę trzymając za "pazuchą" na pistolecie. Przyjrzał się mężczyznom, gdy się zbliżał. - Można tu otrzymać schronienie?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 28, 2017, 21:49:55
Kapłan i męzczyzna zbliżyli się do końca kościoła, do ołtarza.
- Tak z czystej ciekawości... czemu panuje tu taki fetor? - zapytał mężczyzna.
Kapłan mu nie odpowiedział, tylko zwrócił się do Ciebie.
- Zależy przed czym szukasz schronienia.
- Ojcze? Czemu milczysz? To dosyć dziwne, że w takim dostojnym budynku panuje taki za przeproszeniem smród. Może trzeba wezwać grupę sprzątaczek? - uparcie dąży do uzyskania odpowiedzi. - naciskał mężczyzna...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 28, 2017, 21:52:49
- Ja nic nie czuję - Marco widocznie wąchał - Kompletnie nic. Przepraszam, że ośmielę się zasugerować, ale może Pan zapadł na tą chorobę, co ostatnio szaleje tutaj. Podobno własnie atakuje drogi oddechowe powodując uczucie smrodu i niesmaku w ustach. - zwrócił się Marco do mężczyzny.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 28, 2017, 22:04:28
Mężczyzna znieruchomiał i spojrzał kapłanowi głęboko w oczy.
- Być może... tak, to pewnie choroba. Eh... nie dość, że całe miasto stoi w ogniu to jeszcze to. - przeciera sobie czoło ręką, po czym kontynuuje - Swoją drogą... to czemu potrzebujesz azylu w tej świątyni, jeśli można spytać? - zwrócił się z pytaniem do Ciebie.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 28, 2017, 22:07:01
- Mój dom stał nieopodal miejsca, w którym spadły te dziwne pociski i musi zostać odbudowany. - powiedział ze smutkiem Marco - Do tego czasu muszę gdzieś żyć. A teraz przepraszam, chciałbym porozmawiać z kapłanem i przy okazji wyspowiadać się. A nie chciałbym żeby moje grzeszki znało za dużo osób - uśmiechnął się serdecznie.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 28, 2017, 22:16:17
- Jasne, zostawię was w spokoju, gdy już pójdziecie do konfesjonału... - rzekł mężczyzna, gdy kapłan podał mu fiolkę napełnioną wodą. Następnie usunął się i wyszedł ze świątyni, Ty zaś zostałeś z kapłanem sam na sam.
- Tak, dziecko? W czym mogę Ci pomóc?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 28, 2017, 22:20:48
- Faktycznie szukam schronienia, ale też poszukuje rady - odrzekł Marco - Nie mogę się pogodzić z tym, że Ci.... bluźniercy zajęli naszą kolonię. Co według kapłana powinienem zrobić? - zapytał dyplomatycznie.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Lutego 28, 2017, 22:23:20
Kapłan otworzył szeroko oczy, a następnie zastanowił się i odpowiedział.
- Cóż, dziecko... Światło nakazuje, aby napastników przyjąć włócznią, niewiernych ogniem palić. Zostaliśmy przeto przez niewiernych napadnięci, tako włócznia i ogień to wyjście, mój uczniu.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Lutego 28, 2017, 22:25:57
- Wydaje mi się, że ojciec wie, do kogo powinienem się zgłosić. - powiedział pokornie Marco - Proszę, niech ojciec da mi możliwość zemsty. Mój dom został zniszczony, duma stłamszona. Nie zostało mi nic oprócz zemsty. A bić się umiem, służyłem w armii imperialnej.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 01, 2017, 14:45:42
- Cóż, nie mogę Ci pomóc. Nie mam kontaktów, nie mam koneksji. Musisz znaleźć drogę sam, aby wroga krew przelać.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 01, 2017, 14:52:42
- Kapłan twierdzi, że nie ma nic do ukrycia, jednak to nie u mnie śmierdzi wyraźnie truchłem.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 01, 2017, 14:58:32
Kapłan zmarszczył brew i okazał kieł.
- Dziecko, nie śmiej podważać słów moich, bowiem pochodzą one do Światłości - gruchnął groźnie.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 01, 2017, 15:08:59
- Skąd mam wiedzieć, że kapłan nie współpracuje z najeźdźcą? Ja dla imperium zrobię wszystko! A czy kapłan jest w stanie?! - uniósł się gniewem Marco - Może to kyralianin został tu zamordowany! Pani inkwizytor się o tym dowie!
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 01, 2017, 15:12:38
Kapłan powoli zbliżył się do Ciebie, a Ty, spoglądając głęboko w jego oczy dostrzegłeś dziwną... pustką. Oczy miał pokryte jakby mgłą, choć widać w nich było żar. Niezbyt wysoki staruszek chwycił Cię nagle potężnie za gardło i uniósł wysoko nad ziemię.
- Nie strasz mnie Inkwizycją. - wysyczał. - Nie Inkwizycja będzie nas sądzić. - po czym puścił Cię, odwrócił się i udał w stronę zakrystii...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 01, 2017, 15:14:46
- Coś mi tu nie gra... - wyszeptał Marco, po czym wyjął pistolet zza pazuchy, schował go za sobą i zaczął "zwiedzać" świątynie. Jeśli nie znalazł nic w głównej sali, udał się po cichu, powoli za kapłanem.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 01, 2017, 15:16:37
W świątyni, w nawach i konfesjonałach nic nie znalazłeś ciekawego... Dlatego udałeś się na zakrystię. Powoli otworzyłeś drzwi i wszedłeś do środka...
Dojrzałeś na ziemi ciągnący się ślad krwi, który szedł aż do kolejnych drzwi, kawałek dalej, naprzeciwko drzwi, którymi wszedłeś. W zakrystii znajdowało się kilka szafek, obrazy święte i różne relikwie, nic ciekawego...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 01, 2017, 15:18:09
Marco trzymał pistolet w gotowości, upewnił się, że jest naładowany. Po czym podszedł do drzwi naprzeciwko. Powolnym ruchem otwierał je, trzymając w drugiej ręce pistolet i celując przez coraz szerszą szparę.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 01, 2017, 15:20:19
Zbliżyłeś się do drzwi, powoli chwyciłeś klamkę, nacisnąłeś ją... zamknięte. Kilka razy mocniej szarpnąłeś, ale okazało się, że jest zamknięta. Wtedy, za plecami usłyszałeś głos kapłana.
- Widzę, że ciekawość Cię zżera, chłopcze... - stał w futrynie drzwi do zakrystii.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 01, 2017, 15:26:33
- Podobno to dobra cecha - powiedział Marco celując w kapłana - W końcu niecodziennie bywa się w kościołach, gdzie krew ciągnie się po podłodze. Po za tym ten gość, co przyszedł tutaj razem przede mną... kto potrzebuje wody, zapewne święconej, zaraz po podbiciu miasta? I to o takiej porze. I na końcu tego łańcuszka kapłan, który nie boi się inkwizycji i widać szał w jego oczach. Wyjaśni ksiądz to? - zapytał z lekkim, triumfalnym uśmieszkiem - Ostrzegam, jeden fałszywy ruch i strzelam. A z takiej odległości nie jestem w zwyczaju chybiać.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 01, 2017, 15:29:44
Kapłan gniewnie się na Ciebie spojrzał i zaczął kroczyć powoli w Twoją stronę.
- Świeckim co świeckie, duchownym co duchowe. Niech się Pan nauczy tych zasad dokładnie i wyjdzie ze Świątyni. Profanujesz ją, bluźniercze. Inkwizycja takich jak Ty morduje. Wynoś się! 
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 01, 2017, 15:32:56
- Jak to kapłan stwierdził, to nie inkwizycja będzie nas sądzić. Uczę się od kapłana. - odpowiedział sarkastycznie - Daję kapłanowi ostatnią szansę, wytłumaczy mi kapłan o co tu chodzi i pokaże mi co jest w tym pokoju. Jeśli faktycznie nic kapłan nie ma do ukrycia to sobie grzecznie pójdę i nie będę o tym wspominał. Jest kapłan gotów poświęcić się? I tak jeśli ksiądz zginie wejdę tam i się dowiem. Może księdzu pomogę? Kto wie?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 01, 2017, 15:38:23
Kapłan zatrzymał się i odetchnął głęboko.
- Cóż... heretycy. Oni są naszym problemem. - stwierdził oschle. - Inkwizytorzy, którzy zostali tutaj przysłani to jakaś pomyłka. Skorumpowani, niewierni, heretyccy, miast walczyć z herezjami i złem, wspierają go. Musimy na własną rękę zdejmować heretyków, którzy zagrażają nam jeszcze bardziej, niżeli Ci dziwni najeźdźcy. Taką prawdę chciał Pan usłyszeć? - skrzyżował ręce na piersi. - Powiem więcej. Sytuacja się pogarsza. Jeżeli chce Pan pomóc... mógłby Pan dla nas zabijać niewiernych. A pozbycie się tych wykręconych, zdradzieckich inkwizytorów ułatwiłoby sprawę, znacznie.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 01, 2017, 15:41:50
- Tak, tego chciałem się dowiedzieć. To jest, hmm... dosyć poważne oskarżenie. Jeśli jednak mam się przysłużyć sprawie, to muszę wiedzieć, gdzie Ci inkwizytorzy są. Na pewno nie wyparowali podczas oblężenia razem z dyrektorem. A zakładam, że nie zginęli, bo pewnie już by wisieli na placu dla przykładu. - westchnął Marco - A co z tym trupem za drzwiami? Jeden z heretyków?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 01, 2017, 15:55:12
- To nie oskarżenie, chłopcze. To jest fakt. Biskup rozkazał nam rozprawiać się z nimi na własną rękę. I tak - tam za drzwiami jest martwy heretyk. A odór truchła to właśnie on. A Inkwizycja.... no cóż chłopcze, jest dokładnie tak jak mówisz. Zniknęli, rozpłynęli się zupełnie... Absolutnie nie mam pojęcia gdzie. I dlatego rodzą się takie problemy. I dlatego Kościół drży...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 01, 2017, 15:59:18
- Ehh, zgaduję, że nie ma kapłan żadnych wpływów u nowych gospodarzy. Chociaż widziałem, że wśród nich jest jeden Elyn, gdyby udało mi się zająć jego miejsce, to może udałoby się odwrócić losy tej wojny. No nic, nie będę już kapłana niepokoił. Niech światłość czuwa nad nami - powiedział Marco wychodząc z zachrystii i udając się na zewnątrz kościoła.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 01, 2017, 16:46:23
- Niestety... nawet z najeźdźcami nie miałem jeszcze kontaktu. Powodzenia, chłopcze! - odrzekł kapłan, Ty zaś opuściłeś kościół...


Noc w karczmie kosztowała Cię dwadzieścia denarów. Obudziłeś się skoro świt... (nowa tura).
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 01, 2017, 16:47:37
Marco obudził się, przeciągnął. Wstał z łóżka, ubrał się i wyszedł do głównej izby karczmy. Zamówił jedzenie, usiadł w miejscu, gdzie widział całą resztę budynku. Jadł i obserwował.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 01, 2017, 22:13:28
W karczmie panowały pustki - jedynie kilkoro ludzi znajdowało się weń. Podchodząc do lady dostrzegłeś, że jedyne co możesz zjeść, to jajko sadzone za horrendalną cenę dziesięciu denarów...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 01, 2017, 22:14:51
Marco kupi i zjadł jajko sadzone. Po posiłku wstał i ruszył na spacer po mieście.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 01, 2017, 22:28:07
Zjadłeś jajko sadzone, a następnie udałeś się na spacer po mieście. Chodząc poń dostrzegłeś, że nie jest już tak żywe i ruchliwe jak kiedyś. Wszędzie dookoła patrolują trzyosobowe grupy wojowników najeźdźców. Dostrzegłeś, że gdy ktoś nie schodzi im z drogi lub nie schyla głowy na powitanie jest dotkliwie bity i poniżany. Miasto pogrążyło się w terrorze...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 01, 2017, 22:30:13
- Niczego tutaj nie osiągnę... Czas wracać - po czym skierował się w stronę kryjówki Ligi. Po drodze parę razy sprawdzał, czy nikt go nie śledzi.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 01, 2017, 22:34:47
Poszedłeś już w stronę wyłomu, którym dostałeś się do miasta z zewnątrz. Zbliżywszy się dostrzegłeś, że wszystkie wyłomy są obstawione przez żołnierzy napastników, tam samo jak i brama południowa. Na murach znajdowały się patrole i czujki, które bacznie obserwowały cały teren dookoła...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 01, 2017, 22:45:50
Niech to szlag. Pomyślał widząc straż przy wyłomie. Zwrócił się ku rynkowi. Miał nadzieję znaleźć może brokera informacji, z którym kiedyś rozmawiał. A po za tym próbował podsłuchać rozmawiających ze sobą ludzi.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 01, 2017, 23:12:26
Ludzie gadali tłumnie o jakiś morderstwach, których dokonano dookoła Świątyni. Podobno właściwe ciała zostały porwane, a wszystkich świadków rozerwano na strzępy...
- Ej Ty! - jakiś handlarz syknął do Ciebie tajemniczo, zachęcając ręką do podejścia.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 01, 2017, 23:15:26
Marco podniósł brew i zbliżył się do handlarza. Włożył rękę za surdut, by wyglądać elegancko, jednak w rzeczywistości trzymał pistolet. - Tak?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 01, 2017, 23:21:43
- Szybko słuchaj. - szepnął i wychylił się zza kramu, aby Ci przekazać wiadomość. - Porucznik kazał przekazać, żebyś spróbował zinfiltrować koszary i je wysadzić. Powtarzam - wysadzić koszary! - następnie wrócił do kramu i zaczął wyraźnie i głośno krzyczeć w Twoją stronę, puszczając oczko.
- Ach, miłościwy Panie, tak jak Ci mówię przecież, za pół ceny jeno dywany, kupić nie chcesz?!
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 01, 2017, 23:24:12
Marco skinął prawie niezauważalnie - Panie dajże mi spokój, za taką horrendalną cenę, wykupię sobie pół Vordon! - odszedł spokojnie. Najpierw podszedł do innego stoiska, a dopiero później skierował się w kierunku koszar. Gdy dotarł na miejsce, obszedł je dokładnie w poszukiwaniu jakichś słabych punktów.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 01, 2017, 23:36:04
Udałeś się w okolice koszar i ponownie zacząłeś je przeglądać.
Północne wejście było chronione przez dwóch samurajów, którzy bacznie obserwowali całą okolicę, zwracając uwagę na każdego, kto chociażby obok przechodził.
Południowego wejścia pilnowało dwóch muszkieterów z nabitą bronią, którzy również groźnym wzrokiem oglądali wszystkich ludzi w zasięgu wzroku...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 02, 2017, 18:52:13
Marco ostrożnie zbliżył się do okien kantyny i zajrzał do środka.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 02, 2017, 19:27:33
Powoli zbliżyłeś się do okna, a strażnik stojący dalej, przy drzwiach wejściowych, nie dostrzegł Cię. Zaglądając do środka ujrzałeś, że jest ona pusta, a przy jednym ze stolików siedzi mężczyzna, który zawiadywał całej kantynie, z twarzą ukrytą w rękach...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 02, 2017, 20:52:34
Marco podszedł do okna, które znajdowało się jak najdalej od strażników przy bramie. Ukrył się za murem i zapukał w szybę. Początkowo wychylał się żeby zobaczyć twarz siedzącego człowieka. W zależności od tego, kto to był, różnie zareagował.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 02, 2017, 21:01:52
Zapukałeś do okna i zauważyłeś, że ów mężczyzna wychylił się. Był Ci to znany szef kuchni kantyny, który zmarszczył brew, podchodząc do okna. Gdy dojrzał Ciebie, otworzył szeroko oczy, rozejrzał się, otworzył okno i rzekł.
- To Ty! - szepnął. - Co Ty tu robisz? Jak przeżyłeś?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 02, 2017, 21:12:54
- Wycofaliśmy się wraz z inkwizytorami - szepnął - Ty jak widzę niezbyt jesteś zadowolony ze swoich nowych szefów?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 02, 2017, 21:17:20
- No, bynajmniej. - syknął, spoglądając w bok, na wartowników. - Mój biznes leży. Kantyny nikt już nie odwiedza... uwięzili wszystkich żołnierzy i strażników, którzy przeżyli, sami nie jedzą naszych posiłków. Tragedia...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 02, 2017, 21:20:32
- Działamy teraz pod przykrywką, mamy przygotować jak najlepszy grunt po kontratak. - odrzekł Marco wpatrując się co chwilę na wartowników - Muszę wykonać misję w koszarach, wpuścisz mnie do środka?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 02, 2017, 22:23:09
Mężczyzna bez wahania szerzej otworzył okno i zaprosił Cię gestem ręki do środka.
- Byle szybko, bo zaraz mają zmianę warty i mogą coś zobaczyć.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 02, 2017, 22:26:02
Marco rozejrzał się po kantynie - Pewnie nie masz prawda do żadnych pomocników, żeby mógł się swobodnie przemieszczać po koszarach? - zapytał sceptycznie Marco - Możesz mi coś powiedzieć o obecności żołnierzy? Muszę się dostać do prochu, bądź ładunków wybuchowych. I jeszcze jedna rzecz: masz może krzemień, lub coś w tym stylu? Coś czym rozpalasz w piecu? - rzucił serią pytań, po chwili dorzucił jeszcze - Wybacz, że Cię tak wykorzystuję, ale mam za wszelką cenę wypełnić misję. Na pewno wspomnę o Tobie Kapitanowi.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 02, 2017, 22:33:30
Mężczyzna szybko pobiegł na kuchnię i przyniósł Ci faktycznie krzemień.
- Cóż, pilnują koszar, a w szczególności magazynu jak oka w głowie. Po wszystkich pomieszczeniach śmigają te dziwadła z mieczami jak chorzy... krzywo się na nich spójrz, to Cię zaczną popychać a i może pobiją... dzikusy cholerne. I nie, wywalili wszystkich moich kucharzy na zbity pysk... więc to raczej nie przejdzie.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 02, 2017, 22:43:54
- Hmm, musi być jakiś sposób. Nigdy nie schodzą z posterunku? Na obiad chociażby?- zapytał Marco wyraźnie zastanawiając się co począć - Może jest tajne przejście, dzięki czemu chociaż mógłbym się zbliżyć do zbrojowni? Albo osłonięte wyjście stąd, jakimiś przeszkodami, przez co nie zostałbym od razu wykryty?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 02, 2017, 22:46:36
- Oo Panie... ciężko będzie. Te łajzy zmieniają się sprawnie i często, nie zostawiają jednak wakatów nigdzie. A pod wejściem do zbrojowni to wartowników mają bez przerwy, z muszkietami. Ostatnio jakiś facet chciał wejść do środka, nie wiem po co, ale nawet go nie ostrzegli, tylko od razu strzelili. Tajne przejścia... - zastanowił się. - Nie kojarzę. Ciężko tu nie zostać wykrytym, naprawdę...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 02, 2017, 22:50:38
- A gdybyśmy wzniecili pożar? Musieliby chyba zareagować, a ja mógłbym skorzystać na zamieszaniu. - zaproponował.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 02, 2017, 22:52:36
- Cóż... - zastanowił się. - W sumie i tak nie mamy nic do stracenia. Możemy spróbować... ale wtedy się tu zlecą. I co dalej?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 02, 2017, 23:05:56
- Proponuję coś takiego: musimy po pierwsze zagwarantować, że ten pożar zrobi dużo zamieszania, czyli nie może być jakiś tam mikro. Najlepiej z małym wybuchem. Następnie ja wybiegam drzwiami na plac ćwiczebny i krzyczę o pożarze, a ty wybiegasz na główny hol i tam robisz zamieszanie. Jednak do kantyny wracasz tylko ty i tam ich jakoś zajmujesz. Ja w tym czasie zostaje na placu ćwiczebnym i jak oni już znikną w kantynie szybko dobiorę się do zbrojowni. - skończył przedstawiać - Trochę ryzykowny plan, ale aktualnie nie mam nic lepszego. Mam tylko nadzieję, że pod wpływem adrenaliny nie zauważą, że to nie ja.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 02, 2017, 23:11:32
- No... no dobra, niech będzie. Mam nadzieję, że to wypali. Spróbuję niech prochu w piecach wypalić, ażeby był i wybuch i pożar. Gotowy?
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 02, 2017, 23:12:25
- Jak nigdy. - Marco ustawił się przy drzwiach do placu ćwiczebnego i zatkał uszy, żeby wybuch go nie ogłuszył przypadkiem.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 02, 2017, 23:15:17
Ustawiłeś się przy drzwiach. Czas powoli leciał, leciał...
I BUUUUM!
Nastąpił potężny wybuch, a kucharz, zgodnie z planem zaczął biec w kierunku głównego holu, krzycząc przeraźliwie.
- Pożar! Pożar, pali się!
Kantyna powoli wypełniała się dymem, który zaczął rozprzestrzeniać się na pozostałe pomieszczenia...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 02, 2017, 23:17:27
Marco zasłonił część twarzy rękawem, aby z jednej strony nie wdychać dymu, a z drugiej, żeby trudniej było go rozpoznać. Wybiegł na plac ćwiczebny krzycząc i wskazując strażnikom na kantynę. Gestykulując na wskazanie ognia. Miał autentyczne przerażenie w oczach. Mam nadzieję, że nie przesadziliśmy... zamartwiał się, ale aktualnie bardziej obawiał się, że strażnicy nie zareagują.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 02, 2017, 23:24:30
Wybiegłeś z kantyny, a za Tobą wypadły tumany dymu. W pierwszej sekundzie kilkoro samurajów groźnie na Ciebie się zwróciło, jednak gdy dojrzeli dym, zaczęli coś krzyczeć w swoim języku i szybko pobiegli do kantyny. Niemniej, dwóch wartowników przy wejściu do zbrojowni wciąż stało na miejscu.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 02, 2017, 23:30:02
Marco zaklął w myślach. Odwrócił się i podbiegł do drzwi od kantyny, udając że zagląda do środka. W tym momencie jednak wyjął pistolet i naciągnął rękaw, aby go przykrywał. W drugiej ręce umieścił sztylet i podobnie naciągnął rękaw, lecz lekko go trzymał, aby się nie zsunął. Wtedy odwrócił się z powrotem na plac manewrowy i podbiegł do strażników przy zbrojowni, gestykulując w stronę kantyny. Miał nadzieję podbiec na tyle szybko i "niegroźnie" (przez to gestykulacja), że tamci zanim podnieśli muszkiety, znajdował się już blisko nich. Wtedy skierował pistolet w serce jednego z nich, szybko odpalił, po czym rzucił się ze sztyletem w stronę drugiego i starał się ciąć w klatkę piersiową. Starał się skrócić dystans jak najmocniej, aby tamten nie mógł skorzystać z przewagi muszkietu. No i oczywiście polegał na elemencie zaskoczenia.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 02, 2017, 23:32:25
Zacząłeś biec w kierunku wartowników, gdy tylko dojrzeli, że do nich biegniesz, prędko skierowali w Ciebie muszkiety, nic nie mówiąc... możesz biec dalej lub wycofać się.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 02, 2017, 23:44:08
Na twarzy Marco pojawił się strach, gwałtownie zahamował i podniósł ręce w geście poddania się. Jednak to wszystko było zaplanowane tak, aby potknął się i upadł na ziemię. Zrobił to, aby skrócić dystans, a jednocześnie nie wzbudzać podejrzeń przemyślanego działania.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 02, 2017, 23:45:55
Muszkieterowie powiedli za Tobą muszkietami, wciąż groźnie mierząc do Ciebie.
- Atchi e ike! - zakrzyknął jeden z nich.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 02, 2017, 23:49:32
Marco podnosił się. Gdy był już na kuckach zerknął na muszkieterów, zaczął podnosić ręce w geście poddania się. W momencie, kiedy miał ręce na wysokości muszkietów napastników, wymierzył pistoletem w jednego z nich (tego dalszego) i wystrzelił. Zanim drugi zdążył pomyśleć co się stało pociągnął drugą ręką za jego muszkiet przyciągając go (oczywiście puścił muszkiet bokiem, np. pod ramieniem) i jeśli muszkieter się zbliżył to walnął go pistoletem w twarz.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 02, 2017, 23:52:24
Powoli zacząłeś się podnosić, gdy nagle pistoletem z rękawa strzeliłeś do drugiego wartownika. Ten pierwszy jednak nie musiał myśleć co się stało - byli przygotowani na strzał, dlatego natychmiast pociągnął za spust, a kula uwaliła Cię w lewy bark boleśnie, krew trysnęła w powietrze. Muszkieter odrzucił samopał i wyciągnął z pochwy katanę, szykując się na Ciebie
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 02, 2017, 23:54:56
Marco złapał się za bark. Miał jeszcze nóż. W pojedynku nie miał szans z kataną. Trzymając jedną rękę na barku podniósł się. Zasymulował ból i wykonał drugą ręką ruch w stronę barku. W rzeczywistości jednak sięgał po sztylet. Spojrzał na swojego przeciwnika i sprawnym ruchem rzucił w niego sztyletem. Celował w głowę. Jeden rzut, jedna szansa. W każdym innym wypadku będzie martwy.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 03, 2017, 11:49:58
Atakujący wystąpił jedną nogą na przód i zamachnął się potężnie kataną, znad głowy. Ty w tym czasie wydobyłeś z rękawa sztylet i sprawnie miotnąłeś go w kierunku przeciwnika. Ostrze trafiło mu prosto w łeb, przebijając go wręcz na wylot. Przeciwnik osunął się na ziemię, a dopiero po chwili, gdy adrenalina opadła, dojrzałeś, że... masz dość głęboko wbitą katanę w bark. Ostrze sterczało teraz groteskowo z Twojego ciała, a z rany sączyła się krew...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 03, 2017, 15:55:47
- Cholera, będzie boleć - mówił, tym razem na prawdę przestraszony. Weź się w garść masz zadanie jeszcze Zacisnął zęby, złapał za katanę i wyjął z barku, przy okazji wykrzywiając się z bólu. Jeśli mu się udało, podszedł, lub doczołgał do najbliższego z martwych samurajów, rozerwał jego kurtkę i najpierw zabandażował ranę postrzałową, a później barkową. Jeśli niewykitował do tego czasu, wziął sztylet od martwego strażnika, przy okazji spoglądając czy żaden z nich nie ma jakiegoś klucza.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 03, 2017, 17:16:43
Wyszarpałeś ze swojego barku potężną katanę, a krew trysnęła w powietrze. Podszedłeś do powalonego wartownika i zacząłeś rozrywać jego strój, aby obwiązać sobie następnie rany uszczelniając jak tylko się da. Materiał bardzo szybko zamieniał kolor na karmazynowy. Niemniej, udało Ci się zatamować w dużej mierze krwawienie i z potężnym bólem odnalazłeś klucz u jednego z strażników.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 03, 2017, 17:20:44
Poodrywał i zabrał ze sobą kolejne skrawki munduru żołnierza, aby później zmienić opatrunek. Wstał i na tyle ile pozwalał mu ból dotarł do zbrojowni. Otworzył drzwi i wszedł do środka.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 03, 2017, 17:25:17
Doczłapałeś się powoli do zbrojowni, a dym krążył już wszędzie dookoła, skutecznie Cię ukrywając. Wsadziłeś klucz do środka i otworzyłeś drzwi. Droga do zbrojowni była otwarta. Skład prochu jednak znajdował się na przeciwległym końcu...
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 03, 2017, 17:33:33
Marco wziął się do roboty, wylewał paliwo z lamp, aby ułożyć swego rodzaju dróżkę, która później ma pięknie spłonąć doprowadzając do wybuchu. Prowadził tą ścieżkę do drzwi, którymi wszedł. Gdy wszystko było gotowe, zmówił wszystkie modlitwy, które znał i...... zapalił koniec "dróżki". Jednocześnie skupiając w sobie całą adrenalinę i moc życiową jaką miał i rzucił się do ucieczki ku drzwiom na zewnątrz.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 03, 2017, 23:52:31
Przygotowałeś wszystko pod wywołanie pożaru i w konsekwencji wybuchu i wziąłeś się za podpalanie dróżki. Wtedy, dostrzegł Cię jeden z wartowników, który zaczął krzyczeć coś po swojemu. Było już za późno - ogień błyskawicznie poszedł po ścieżce, Ty rzuciłeś się w kierunku drzwi. Biegłeś ile sił w nogach, a za sobą usłyszałeś potężną eksplozję. W porę udało Ci się otworzyć drzwi, dzięki czemu siła uderzenia nie wgniotła Cię w nie, lecz wyrzuciła daleko do przodu. Przeleciałeś kilka metrów i zobaczyłeś, jak ku niebu wspina się olbrzymi filar ognia, a koszary dosłownie zostają rozsadzone w drobny mak... Natychmiast w mieście podniesiono alarm, a patrole i wartownicy zaczęli zbierać się.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Movart w Marca 04, 2017, 17:17:51
Jakim cudem ja jeszcze żyje? Zadawał sobie to pytanie, gdy się podnosił. Ruszył w stronę najbliższej mało używanej uliczki i podążał drogą w stronę kościoła. Mam nadzieję, że ten kapłan wie coś o uzdrawianiu.... Jeśli po drodze znalazł jakieś ustronne miejsce, to poświęcił chwilę na wymianę bandaży i ukrycie ich pod surdutem, aby się nie wyróżniał aż tak bardzo. Po drodze oczywiście uważał na patrole i starał się unikać głównych ulic. Po drodze przeładował również pistolet.
Tytuł: Odp: Fabuła
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Marca 04, 2017, 19:38:36
Kroczyłeś ile sił w nogach w stronę Świątyni, wszędzie biegali przerażeni żołnierze najeźdźców. Alarmy dzwoniły, a ludzie na ulicach z niepokojem obserwowali co się dzieje. Zauważyłeś, że na niebie zaczynają się, co dziwne, zbierać czarne chmury, zupełnie jakby na deszcz. Powoli przykrywały słońce, kolonia pogrążała się w ciemnościach. W końcu doszedłeś do Świątyni i wszedłeś do środka. Tam, przy ołtarzu ujrzałeś kapłana i jakiegoś mężczyznę, w środku zaś... kobietę. Inkwizytorkę. Tylko tym razem w innym stroju...