Dziewczyna spojrzała się na Ciebie z przerażeniem, jednak nie oponowała. Pokornie rozwiązała sploty swej sukni, a następnie powoli ją opuściła.
Światło księżyca oświetliło ją, a dopiero wtedy zwróciłaś uwagę na zmianę - jej włosy były teraz długie, proste i połyskująco złote. Następnie zwróciłaś uwagę na jej ciało. Cóż - było to prawdziwe dzieło natury. Zakrywała dłońmi nieco piersi, jednak te, pełne, duże i jędrne wymykały się z jej uścisku. Jej brzuch był odrobinę umięśniony, zaś talia pięknie wcięta, podkreślająca jej perfekcyjną sylwetkę. Biodra i uda kobieta miała szerokie, jednak nie przesadnie - wszystko było kształtne, jędrne i słowem... porcelanowo blade piękno. Nieśmiało podążyła do Ciebie i delikatnie weszła do wanny, kładąc się brzuchem na Tobie. Jej ciężkie piersi spoczęły na Twoich, a jej usta zbliżyły się do Twoich. Nie ważyła się jednak pocałować - nieśmiała, delikatna i ostrożna, czekała na Twój ruch.
- Pora tego spróbować moja droga - powiedziała to dziewczyna i wykorzystując chwilę wahania Annabel przeszła do dzieła, przewracając dziewczynę na plecy. Powoli zjechała niżej, rozsuwając jej nogi i pocałunkami na zmianę z lizaniem językiem przejechała po udzie w stronę warg sromowych i językiem delikatnie rozsunęła je. Spojrzała jeszcze Annabel w oczy i powolnymi, okrężnymi ruchami języka zaczęła wchodzić w jej cipkę. Swoje rękoma zaczęła masować jej piersi, również powoli jeżdżąc palcami wokół jej sutków, a gdy stężały zaczęła palcami ściskać je powoli, to puszczać i tak na zmianę...
Dziewczyna uśmiechnęła się, gdy spojrzałaś jej w oczy, a następnie wydała z siebie jęknięcie podniecenia, gdy zaczęła oralnie ją pieścić. Ostentacyjnie chwyciła Twoją głowę i delikatnie nią kierowała, wydając z siebie ciche sapnięcia rozkoszy. Jej biodra ponosiły się i opuszczały, jej twarz była rozpromieniona - oczy miała zamknięte, a na ustach malował się uśmiech zadowolenia...
Dziewczyna zaczęła coraz agresywniej język zataczać w cipce zahaczając o łechtaczkę. Język stawał się coraz szybszy, starała się trzymać podniecenie które również u niej wywoływała, w końcu ściągnęła jedną rękę z piersi Annabel i zaczęła sama się zaspokajać. Drugą ręką cały czas bawiła się sutkiem, ściskając go to puszczając by Annabel całkowicie poddała się jej woli. W końcu puściła ją i najpierw powoli wsadziła jeden palec w wewnątrz cipki i zaczęła go wsuwać głębiej to wysuwać. Po chwili wsadziła już dwa i cały czas tak jeździła, pomagając sobie językiem.