(http://s5.ifotos.pl/img/800px-The_awrrqsr.jpg)
Próba stabilizacji - Linköpings blodbad
W ciągu ostatnich kilku lat doszło w Szwecji i Finlandii do licznych sporów, z których największym była bez wątpienia wojna z królem Zygmuntem III. Ten zagorzały katolik chciał władać Szwecją ze swojej bezpiecznej kryjówki w Rzeczypospolitej. Za nic miał nasze prawa i gardził luteranami. Gdy w końcu ten despota przybył do Szwecji, zrobił to na czele armii krwiożerczych najemników i dzikich Polaków. Chciał siłą zmusić nas do ponownego schylenia czoła przed papieżem, na co wszyscy pobożni obywatele zareagowali i stawili się pod moimi sztandarami. Zygmunt został pokonany i w zeszłym roku detronizowany. Teraz do mnie, regenta Szwecji, należy obowiązek ustabilizowania sytuacji w kraju.
Obecnie w więzieniach i aresztach przebywają dziesiątki zwolenników Zygmunta. Nadszedł czas, by ostatecznie zadecydować o ich losie. Pomniejsi arystokraci, po nałożeniu niewielkich kontrybucji finansowych, zostaną ułaskawieni, uznawszy, że działali podczas wojny pod przymusem lub zwyczajnie nie posiadali wystarczającej wiedzy na temat tyrana któremu służyli. Bardziej znaczące osobistości, w tym członkowie Rady Królewskiej i do końca wierni Zygmuntowi wysocy rangą dowódcy wojskowi staną przed trybunałem składającym się z przedstawicieli stanów. Oskarżeni będą sądzeni m.in. pod zarzutami zdrady państwa i wprowadzenia obcych wojsk na teren kraju. Proces (i egzekucja tych, którzy nie ukorzą się przed regentem i stanami) odbędzie się w Linköping.
(https://wroughtworks.com/images/blacksmith/blacksmith_tools.gif)
Narodowy potencjał
Czy Szwecja jest potęgą? Nie. Czy ma szansę nią zostać? Oczywiście. Wszakże ma ku temu odpowiednie środki. Duże ilości odkrytych złóż żelaza i miedzi, ogromne tych czekających na odkrycie i eksploatację. Wielkopowierzchniowe lasy zaopatrujące kraj w drewno bardzo wysokiej jakości. Zamożni chłopi, przedsiębiorczy mieszczanie i patriotyczna arystokracja. Potężna flota i armia. Rozwijający się handel. Kluczem do osiągnięcia sukcesu są odpowiednie reformy i inwestycje, które wykorzystają te zasoby i uczynią kraj potęgą.
Wraz z nadejściem roku 1600, regent podjął szereg uchwał, które w założeniu powinny znacząco wzmocnić krajową gospodarkę, by Szwecja mogła wejść w nowy wiek silna jak nigdy dotąd.
Reforma walutowa
Szwecja nie posiada naturalnych złóż złota czy srebra, a po I Wojnie Północnej i wysokich kontrybucjach na rzecz Danii i Lubeki, Szwecja utraciła swoje rezerwy srebrnych dalerów i metali szlachetnych. Dlatego od tej pory nowa waluta, Riksdaler, będzie bita także z miedzi, a jej wartość będzie równa monecie wykonanej ze srebra (w odpowiednich proporcjach wagowych). Jeden riksdaler będzie miał wartość 4 marek, 16 öre lub 96 fenigów. Ludność będzie zachęcana do wymiany srebrnych talarów na te miedziane, a wojsko od tej pory będzie opłacane tylko nową walutą. To zwiększy ilość pieniędzy w obiegu, ale w połączeniu z merkantylną gospodarką powinno na jakiś czas znacznie podnieść możliwości finansowe państwa, umożliwić tym samym większą liczbę inwestycji, a także zaciągnąć i utrzymać liczniejszą armię.
(http://historiesajten.se/mynt/15_12.gif)
Riksdaler
Filar szwedzkiej gospodarki
Kolejna z ważnych reform ma przynieść Szwecji korzyści dzięki skłonieniu się ku gospodarce merkantylnej. Na zagranicznych kupców nałożone zostaną wyższe cła. Najważniejsza zmiana dotyczy jednak zakazu eksportowania ze Szwecji nieprzetworzonych rud żelaza i miedzi. Wychodząc z założenia, że przetworzone towary osiągają za granicą dużo wyższe ceny, od tej pory sprzedawać będzie można tylko gotowe produkty (jak narzędzia czy broń) lub specjalne, sygnowane sztaby (tzw. bar iron, które są łatwiejsze do przetwarzania przez potencjalnych nabywców, jak i zapewne do przewożenia) wyrabiane przez specjalne, napędzane wodą żelazne młoty. Zabieg podniesie cenę żelaza, a przede wszystkim wzmocni rodzime przetwórstwo. Powinna wzrosnąć liczba wysoko wyspecjalizowanych rzemieślników, a wiele z tych bardziej (zbroje, armaty) i mniej (gwoździ, naczyń) wartościowych wyrobów pozostanie w kraju. By jeszcze zwiększyć efekt reformy, do Szwecji sprowadzani będą wykwalifikowani rzemieślnicy holenderscy, walońscy i flamandzcy.
„Wydobywać, przetwarzać i wysyłać, szlachetni panowie, nie sprowadzać” regent Karol, książę Sudermanii, zwracając się do członków Riksdagu
Jednocześnie szwedzka dyplomacja rozpoczyna intensywne poszukiwania rynku zbytu dla swoich towarów, a kolejne reformy prawdopodobnie przyniosą zwiększenie wydobycie naszego narodowego skarbu - żelaza.
(http://www.bbc.co.uk/staticarchive/4191ce2c7a67e8313951bf73f7a2389343d1eeb7)
Eksportowy pręt żelazny
Reformy oczywiście idą pod lupę Riksdagu, jak przejdą, przeznaczam na nie 30 sztuk złota (głównie na najęcie rzemieślników, dofinansowanie zakupu żelaznych młotów i załatwienie spraw biurokratycznych).
*(reformy oparte na faktach)
(http://s2.ifotos.pl/img/Thirty-Ye_awnqqar.jpg)
Szkolenie kompanii, 1. Skwadron regimentu "Västerbotten"
Reformy w armii
Każdy ze szwedzkich sąsiadów jest od nas potężniejszy, nie tylko gospodarczo, ale i militarnie. By sprostać potencjalnym przeciwnikom, Królestwo potrzebuje dobrze rozwiniętego zaplecza i licznej, dobrze zorganizowanej i wyszkolonej armii. W tym roku podejmę się działań, które powinny usprawnić szwedzkie wojsko pod właśnie tymi płaszczyznami.
Utskrivning
Nie mogąc pozwolić sobie na utrzymanie odpowiednio silnej armii zaciężnej, Szwecja musi polegać na armii stałej, poborowej, która może nie jest odpowiednio wyszkolona, ale za to odpowiednio zmotywowana i lojalna, a doświadczenia nabierze z czasem. System poboru do wojska, zwany utskrivning, istnieje w Szwecji już od jakiegoś czasu, jednak jego efektywność i wpływ na możliwości armii pozostaje znikomy. Należy to zmienić i uczynić z dobrze zorganizowanego poboru siłę napędową szwedzkiej machiny wojennej.
Ogromną rolę w procesie pozyskiwania nowego rekruta odgrywać będzie kościół luterański. Pastorzy mają duży wpływ na ludność przez bliskie stosunki z mieszkańcami wsi, ponadto parafie prowadzące rejestr urodzeń i zgonów zapewniają doskonały system kontroli i informacji, co pozwoli sprawniej przeprowadzać pobór.
Duchowni przydzielą z majątków szlacheckich lub kilku wolnych gospodarstw rolnych mężczyzn w wieku od 15 do 40 lat do tzw. rotar (okręgów). Kiedy nadejdzie czas poboru, poszczególne rotar będą musiały stawić się przed komisją złożoną m.in. z oficera i pastora. Komisja wybierze po jednym mężczyźnie z każdej rote, przydzieli go do lokalnie tworzonego regimentu piechoty na szkolenia oraz wpisze delikwenta do rejestru parafialnego, by mieć wszystko na papierze tj. mieć pewność, że pobór został dobrze wyegzekwowany. Pozostali członkowie rote będą zobowiązani ponieść koszty ubrania i broni białej rekruta, muszkiet lub pikę otrzyma on już w regimencie. Ważnym zadaniem pastorów będzie także przekonanie ludności co do słuszności walki w imię wiary luterańskiej.
Rote przed komisją, szwedzka prowincja 1598 rok - szkic pisarza regimentu "Dalarna" Lenniego Lennartsona zaproszonego na wizytację
(http://img06.deviantart.net/698c/i/2013/330/f/3/indelningsverket_under_gustav_adolf__bygdea__1624_by_fritzvicari-d6vp6wi.jpg)
Organizacja
Mając już stały dopływ rekruta, potrzebna będzie dobra organizacja tejże zbieraniny. Podział armii w celu lepszego jej funkcjonowania zarówno na szczeblu taktycznym jak i strategicznym jest zatem konieczny. Główny oddział piechoty, mogący działać samodzielnie, stanowić będzie nadal regiment (1000 ludzi dla piechoty i 500 dla kawalerii). Regiment pieszy zostanie podzielony na dwa skwadrony liczące średnio 500 ludzi (etatowe 600 w praktyce nieosiągalne, więc się zgadza z mechaniką). W ich skład wchodzić będzie 12 kapralstw po 18 pikinierów oraz 8 kapralstw po 24 muszkieterów. Kapralstwa muszkieterów powinny ustawiać się wokół grupy pikinierskiej zależnie od tego, czy potrzebny jest frontalny, czy skrzydłowy ogień muszkieterów lub też osłona ich, w razie bezpośredniego starcia z przeciwnikiem. Natomiast 6 kapralstw pikinierów i muszkieterów tworzy liczące około 150 żołnierzy kompanie. Ponadto istnieć będą 4 nadliczbowe kapralstwa muszkieterów mające pełnić zadania specjalne jak samodzielne wspieranie ogniem natarcia jazdy. Sztab regimentu stanowić będzie 96 ludzi, m.in. oficerów, chorążych, doboszy, kapelanów i chirurgów polowych. Liczna kadra dowódcza ma zapewniać porządek w oddziałach, motywować je i oczywiście szkolić, jako, że korpus podoficerski i oficerski niższego stopnia mogą zapełniać weterani (pomimo niższego urodzenia).
Naturalnie na potrzeby mechaniki taka organizacja będzie występowała gdy w walce wezmą udział zarówno regimenty pikinierów jak i muszkieterów, z racji tego, że nie da się ich połączyć w inny sposób.
Uproszczony schemat skwadronu
(https://images29.fotosik.pl/250/459f7141b1b4e8b0gen.png)
Szkolenie i taktyki
Zarówno sama organizacja wojska jak i sposób prowadzenia walki będzie częściowo wzorowany na brygadzie niderlandzkiej. Bazując na doświadczeniu holenderskich oficerów, sprowadzonych do Szwecji w zeszłym roku, w ciągu najbliższych kilku czy kilkunastu miesięcy armia zostanie przeszkolona. Oprócz wprowadzenia w życie opisanej wyżej organizacji wojska, szczególny nacisk zostanie położony na dyscyplinie i musztrze. Ponadto szwedzcy oficerowie za radą Holendrów opracują system kilkudziesięciu komend, które to wydawane na polu bitwy ułatwią dowodzenie i nauczą żołnierzy szybszego formowania szyków.
Przeznaczam 8 sztuk złota na sprawy organizacyjne
(https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/00/Historical_location_of_Gothenburg.png)
Nowe miasto
Ujście rzeki Göta älv to ważne, bo strategicznie położone miejsce. Te okolice należą do Szwecji i zapewniają jej bezpośredni dostęp do Morza Północnego. Niestety, nie istnieje tam żadne większe miasto, o porcie nie wspominając, które mogłoby być zalążkiem większego centrum handlu. A przecież założenie tam miasta, nie dość, że znacznie ułatwiłoby kontakty z zachodnią Europą, to jeszcze uniezależniłoby szwedzki handel od duńskich cieśnin! Dlatego już w tym roku ruszą intensywne prace mające na celu stworzenie na zachodnim wybrzeżu Szwecji prawdziwego miasta, czerpiącego ogromne zyski z handlu i produkcji. Miasto zostanie lokowane na wyspie Hisingen, położonej w pobliżu wyżej wspomnianego ujścia rzeki Göta Älv, a nieopodal zamku Älvsborg. Najęci z Niderlandów architekci zaprojektują rozkład ulic i kanałów. Ponadto od razu rozpoczną się intensywne prace fortyfikacyjne, tak, by nowo powstałe miasto mogło się bronić w przypadku konfliktu z Duńczykami. Na wyspę zostanie przetransportowany nawet regiment piechoty celem pomocy przy budowie wałów i szańców, które do czasu ukończenia właściwych murów miejskich będą chronić osadę.
W mieście powstanie zalążek portu handlowego, a po wybudowaniu pierwszych magazynów i składów na m.in. żelazo, część tras kupieckich ze Sztokholmu do Anglii i Holandii zostanie przekierowana tutaj. Jako pierwsze powstaną także liczne ludwisarnie i kuźnie mające wspierać szwedzkie zbrojenia.
(https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/1d/Goteborg1705.jpg)
Szkic planowanego miasta. Widoczne fortyfikacje. Budowa obejmie jedynie wewnętrzny fragment murów, bez dodatkowych bastionów (tniemy koszty - przypis Karol Sudermański).
Duże nadzieje w zasiedlaniu i rozwoju miasta pokładam w Holendrach i Szkotach. Miasto otrzyma liczne przywileje mające zachęcić obcokrajowców do założenia przedsiębiorstw i zakładów rzemieślniczych. Tych pierwszych skusić powinna obietnica wolnego handlu i wolności wyznania, tych drugich trudna sytuacja w ojczyźnie. Poza tym osadnicy zostaną zwolnieni z podatków na 20 lat i otrzymają prawo bicia własnej monety. W międzyczasie drogi lądowe prowadzące ze Sztokholmu na południowy zachód zostaną rozbudowane, dofinansowane będą także tawerny powstające na głównym trakcie.
Tak właśnie powstanie Göteborg!
(https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/f4/Suecia_3-037_%3B_G%C3%B6teborg.jpg)
Jak Bóg pozwoli, miasto tak będzie wyglądać!
Na budowę miasta, fortyfikacji i potrzebnej infrastruktury przeznaczam 50 sztuk złota.