Forum Tawerny Four Ways
Rozmowy Różne => Archiwum Sesji RPG => Sesje RPG => Para Bellum => Wątek zaczęty przez: adriankowaty w Lutego 05, 2017, 21:59:49
-
Tu będą odbywały się obrady parlamentu.
-
Królowa wzywa parlament na obrady.
Ze strony królowej pada propozycja wykonania małej dywersji na Hiszpanach w formie pożyczenia Holendrom połowy angielskiej floty pod komendę. Okręty zmienią flagi na holenderskie, zmienią nazwy na holenderskie i obsługiwać je będą Holendrzy.
Z naszej floty przekażemy Holendrom dokładnie 2 galeony, 2 galeasy, 1 karawelę, 3 pinasy i galeoty.
Czy parlament nie widziałby problemów?
-
Parlament jest zainteresowany, jednak jakie korzyści z tego będzie miała Anglia? Jeśli okręty zostaną zniszczone, kto zwróci ich koszta Anglii?
-
Docelowo chodzi o sparaliżowanie hiszpańskiej złotej armady, dostarczającej złoto z kolonii hiszpańskich do Hiszpanii.
Holendrzy obiecali nam udział w łupach, a zrujnowanie hiszpańskich finansów jest celem dla nas pożądanym, bez względu na ryzyko.
Do tego statki będą udawać holenderskie, więc nie powinno być ryzyka, że Hiszpanie o naszej akcji się dowiedzą.
Co do ryzyka straty, to niestety nie może nam Holandia zagwarantować zwrotu kosztów z uwagi na jej własne ograniczone finanse, jednakże sparaliżowanie hiszpańskiej machiny wojennej i udział w łupach w wypadku sukcesu są raczej pożądane, bez względu na ryzyko.
-
Parlament ufa królowi i zgadza się.
-
Zapraszam na rozmowy przedstawicieli szkockiego i angielskiego parlamentu (parlamentu, nie króla Szkocji) w sprawie konfliktu angielsko-szkockiego.
-
Szkoci domawiają.
-
Domawiają?
-
odmawiają* ;p
-
Przecież dostali wpiernicz. No trudno.
Pytam parlament angielski czy byłby skłonny opodatkować się na tak z 10j zaopatrzenia, by można było wyżywić wojska walczące w Szkocji.
-
Parlament nie jest zadowolony, gdyż królowa nie zapytała parlamentu o zgodę. Zgadza się jednak, ale tylko ze względu troski o wojsko.
+10 j. zaopatrzenia.
-
1. Pytałem parlament o zgodę, nie narzucałem parlamentowi swoje zdanie.
2. Wojna ze Szkocją musiała zostać wywołana po cichu, ponieważ gdybyśmy prowadzili otwartą debatę Szkoci by się o niej wywiedzieli zawczasu. Zależało Nam na tym, by byli do niej nie przygotowani.
Wojna ma na celu detronizację Jakuba VI, gdyż ten (jak udało się Nam wywiedzieć z pewnych źródeł) sprzyja Hiszpanii. Posiadanie "na plecach" stronnika naszego rywala nie jest czymś pożądanym.
Drugim celem wojny jest zjednoczenie Wysp. Musimy wyeliminować Szkocję i Irlandię, by mieć bezpieczną bazę, a także by podnieść znaczenie naszego kraju na arenie międzynarodowej. Szkocja jest silniejsza, dlatego na niej wpierw musieliśmy skupić swoją działalność w toku akcji zjednoczenia.
-
Królowa wzywa szlachtę na improwizowane posiedzenie parlamentu na terenach nie ogarniętych wojną z Hiszpanią.
-
Szlachta zbiera się.
-
Królowa ze swej strony pyta parlament, czy byłby skłonny wydać wici do pospolitego ruszenia z części ziem niezagrożonych najazdami Szkotów ani zajętych okupacją hiszpańską.
Wici dotyczyłyby tylko osób bezrobotnych i tych, które nie zajmują się produkcją żywności, by nie pogłębić kryzysu gospodarczego.
Broń dla milicji zostałaby wydana z arsenałów królewskich, skoro i tak leży i nic się z nią nie dzieje.
Z drugiej strony królowa chciałaby się spytać szlachtę, czy jej prywatne armie są skłonne pilnować szkockiego pogranicza przez jakiś czas.
Ponadto Królowa chciałaby spytać, czy PO WOJNIE parlament byłby skłonny omówić kwestię polityki religijnej królestwa a także ewentualnej sprzedaży majątku królewskiego, rozwiązania dworu, wynajęcia pałacu Buckingham i ograniczenia ogólnych wydatków na utrzymanie rodziny królewskiej, a zaoszczędzone środki pozwolił wydać na odbudowę gospodarki (obok zwykłych środków budżetowych).
Przy czym królowa zaznacza, że te kwestie należałoby podjąć DOPIERO PO ZJEDNOCZENIU WYSP i wyparciu Hiszpanów.
-
Mało jest bezrobotnych a praktycznie ich nie ma. Jednak część ludzi w ostateczności możemy powołać. Uformujemy z nich 2 regimenty pikinierskie.
Prywatne armie także głodują, jednak przez pół roku mogą to robić.
Szlachta sądzi, że po wyparciu hiszpanów i zjednoczeniu wysp nie będzie potrzeby pozbawiania rodziny królewskiej splendoru i prestiżu by kosztem tego popudzić gospodarką.
I bym zapomniał. Dolicz sobie 1 poziom rzemieślnictwa za tych hugenotów co przybyli.
-
Ok, zatem bierzemy te 2R pikinierów z PRu.
Szlachta niech pilnuje zatem granicy szkockiej - tak długo, jak długo nie odzyskamy Londynu.
W sprawie korony - rozumiem.
Ok.
-
Królowa pyta parlament, czy byłby skłonny w związku z klęską głodu zapewnić ludności prawo do polowań, zbieractwa i łowienia ryb w lasach, stawach i rzekach królewskich. Jednocześnie królowa pyta, czy szlachta byłaby skłonna zapewnić to samo prawo swym poddanym w swych prywatnych dobrach.
-
Parlament zgadza się, jednak to niewiele pomoże, gdyż zwierzyna w lasach nie jest w stanie zapewnić dobrobytu kilku milionom ludzi.
Szlachta nie wprowadzi u siebie takiego prawa.
-
Zawsze może pomóc choć części. Inaczej nie możemy pomóc w warunkach wojny totalnej.
Co do decyzji szlachty - ok.
-
Królowa zaprasza na rozmowy przedstawicieli parlamentu i powstańców.
-
Przybywają.
-
Królowa chciałaby spytać parlament, czy byłby skłonny otworzyć rynek angielski dla holenderskich kupców, handlujących zbożem.
Powstańców zaś królowa chciałaby spytać, czy za gwarancję wpuszczenia tych kupców (a tym samym osłabienia klęski głodu) i gwarancję ograniczenia konfiskat żywności na terenie Anglii byliby skłonni zaniechać powstania?
-
Parlament zgadza się.
Powstańcy pytają za co mają kupić owe zboże? Wszystkie zbiory jakie mieli, zabrali im żołnierze.
-
1. Ok.
2. A jakbym obniżył ostro podatki dla rolnictwa i dał dopłaty od kolejnego roku na ok. 20szt. złota/rok na stałe (na rozwój rolnictwa i odbudowę zniszczeń), to byliby w stanie kupić zboże i obsiać pola?
I czy parlament zgodziłby się na to?
-
Parlament twierdzi, że lepszym sposobem na zażegnanie buntu będzie po zapożyczenie się i danie chłopom pieniędzy na zakup zboża.
-
No dobrze, ale u kogo się zapożyczyć?
I na ile, by zboża nie brakło i by móc kupić też dość zboża dla wojska? Lub chociaż tylko dla chłopów?
-
Parlament szacuje koszta zboża dla chłopów w granicach 12-20 sztuk złota. Dla wojska sam musisz zatroszczyć się o zaopatrzenie. O ew. sprzedawce też.
-
Ok, a czy zatem parlament byłby skłonny powziąć pożyczkę od królowej na wyżywienie chłopów? Odliczymy spłatę i ew. odsetki od budżetu na 1602r.
-
Parlament sam nie ma pieniędzy.
-
Nawet bogaci kupcy? Kilku z nich powinno jeszcze żyć...
-
Nich nie chce pożyczyć pieniędzy.
-
Jest jeszcze jedna opcja. Czy chłopi byliby skłonni przeprowadzić wymianę barterową z Holendrami a parlament wydać zgodę na wydanie im pewnej ilości broni na wymianę?
Chłopi ze swej strony musieliby zagwarantować, iż wymienią tą broń na zboże, a nie użyją jej do walki...
-
w sensie pkt zbrojeniowe za żywność dla chłopów?
-
Tak. Nic innego nie mam na ten moment a te pzty leżą i kiszą się bezsensownie.
-
Tak z 18PZ bym na to dał, przynajmniej mieliby za co zrobić zasiew i coś zjeść. W kolejnej turze poślę już kasę na odbudowę rolnictwa.
-
A holenderscy kupcy sprzedadzą żywność za uzbrojenie?
-
Nie wiem. Ąrie mi pisał, że to kupcy prywatni, a on ich tylko zachęca do handlu ze mną (tym szlakiem, co go mamy od 1600r).
Zasadniczo więc jak uznasz, że ci kupcy chcą się wymienić i opchnąć to gdziekolwiek (np. w Maroku, skoro tam też wojna), będę zobowiązany.
-
Kupcy handlują za złoto, nie za uzbrojenie ;(
-
Ale broń też ma swoją wartość. I jak wszyscy dookoła się piorą, a miasta muszą się bronić, to jej wartość wzrasta. Nie żartuj, że Holendrzy, którzy mają szlak na pół Europy, eksportują metale do Maroka, nie chcą wymienić śmiesznie tanio zdobytego zboża na broń, którą mogą opchnąć śmiesznie drogo każdemu.
Po tej turze zapłacę im już złotem, ale teraz niech się zgodzą na barter.
-
Królowa Elżbieta zaprasza na rozmowy dyplomatyczne w sprawie konfliktu na wyspach Szkotów (parlament szkocki i rebelianci, w zależności jak sytuacja tam wygląda), parlament angielski i przedstawicieli powstańców chłopskich z dezerterami.
Rozmowy są pilne, dlatego uprasza się wszystkich o przybycie.
-
Przybyli wszyscy. (Szkotów traktujemy jako jeden podmiot)
-
Przechodząc od razu do konkretów:
- Szkocja zostanie połączona z Anglią w jedno państwo o char. federacyjnym, ze wspólnym parlamentem (równa liczba posłów z obu państw i równy głos) i osobą króla.
- parlament wspólny będzie obradował w sprawach ogólnokrajowych, zaś parlamenty angielski i szkocki (które bezpośrednio wybierają sobie przedstawicieli do parlamentu wspólnego) o sprawach lokalnych swoich państw
- gospodarka i siły zbrojne stają się wspólną własnością jednego państwa (innymi słowy, jeden budżet, jedna armia, jedna gospa)
- wojsko będzie dzieliło się na Armię Anglii, która w czasie pokoju stacjonuje w Anglii (obecne wojsko angielskie + dezerterzy z armii angielskiej, jeśli się zgodzą) oraz Armię Szkocji (obecne siły Stuartów i siły rebelii, będą stacjonować w Szkocji podczas pokoju). Obie armie będą posiadały własne mundury i sztandary, ale jednolity sprzęt, a ich użycie będzie wymagało zgody odpowiadających im parlamentów lokalnych.
- Szkocja wypożyczy Anglii na czas wojny z Irlandią swoje siły zbrojne, a także zwróci przejętą artylerię. Utrzymanie poniesie wspólne państwo.
- Zostanie powołana koncepcja obywatela brytyjskiego (de iure i de facto będą nimi zarówno Szkoci, jak i Walijczycy i Anglicy), który jest równy wobec prawa (w ramach swojego stanu), ma swobodę wyznania (dowolnego) i inne wolności obywatelskie
- zostanie ogłoszona amnestia dla buntowników z obu państw
- Nowe zjednoczone państwo ze wspólnych środków przeznaczy minimum 60 szt. złota co roku na 5-letni (od 1602) plan odbudowy gospodarki (środki zostaną równo przeznaczone na Szkocję i Anglię z Walią). Kwota może wzrosnąć, w zależności od inwentarza, jaki przyjdzie ze Szkotami. Plan będzie zakładał zakup od wolnych kupców hol. i ruskich zboża, wydanie go wszystkim za darmo, odbudowę rolnictwa (to pierwsze 3 lata), potem rzemiosła (to kolejny rok) i sieci komunikacyjnej (ostatni). Plan może się przedłużyć, jeśli będzie to konieczne. Celem planu będzie osiągnięcie poziomu gospodarki angielskiej sprzed wojny, a także wyrównanie do tego poziomu gospodarki szkockiej.
- 20szt. złota co roku przez 5 lat będzie przeznaczone na odbudowę Londynu i Edynburga (od 1602, po równo)
- Zniesione zostaną wszelkie cła między Anglią a Szkocją, by pomóc w integracji i odbudowie gospodarek.
- Wojsko zjednoczonego państwa (w tym z siłami szkockimi) będzie miało zakaz konfiskaty żywności na terenach państwa, a także wyruszy walczyć z Irlandczykami celem zjednoczenia Wysp.
Czy ktoś ma coś do dodania, zmiany itp.?
_______________________________________ ________
Wyjaśnij w wojnie, jakie straty poniosła angielska flota u boku Holendrów, bo ja za cholerę nie wiem, jak zmienić ten dział armii.
-
równa liczba posłów z obu państw
Parlament angielski nie zgodzi się na to. Szkoci powinni stanowić nie więcej jak 1/3 ogólnej liczby posłów.
ojsko będzie dzieliło się na Armię Anglii, która w czasie pokoju stacjonuje w Anglii (obecne wojsko angielskie + dezerterzy z armii angielskiej, jeśli się zgodzą) oraz Armię Szkocji (obecne siły Stuartów i siły rebelii, będą stacjonować w Szkocji podczas pokoju). Obie armie będą posiadały własne mundury i sztandary, ale jednolity sprzęt, a ich użycie będzie wymagało zgody odpowiadających im parlamentów lokalnych.
Szkoci postulują o zakaz wkraczania armii angielskiej do Szkocji w czasie pokoju i na odwrót.
Szkocja wypożyczy Anglii na czas wojny z Irlandią swoje siły zbrojne, a także zwróci przejętą artylerię. Utrzymanie poniesie wspólne państwo.
Szkocja nie zgadza się na to.
Ponadto parlament nie wyraża zgody na kontynuowanie wojny z Irlandią w tej chwili. Ludzie, zarówno chłopi, mieszczanie jak i szlachta jest wykończona wojną, dlatego potrzebny jest okres przerwy i odbudowy gospodarczej.
-
Parlament angielski nie zgodzi się na to. Szkoci powinni stanowić nie więcej jak 1/3 ogólnej liczby posłów.
Szkoci postulują o zakaz wkraczania armii angielskiej do Szkocji w czasie pokoju i na odwrót.
Szkocja nie zgadza się na to.
Ponadto parlament nie wyraża zgody na kontynuowanie wojny z Irlandią w tej chwili. Ludzie, zarówno chłopi, mieszczanie jak i szlachta jest wykończona wojną, dlatego potrzebny jest okres przerwy i odbudowy gospodarczej.
1. No dobra, niech będzie.
2. Przecież to wynika z postu, którego zacytowałeś. Szkoci stacjonują w Szkocji, Anglicy w Anglii i basta.
3. A na zwrot artylerii, co ją odebrali Anglikom (te 2B artylerii oblężniczej) się zgodzą?
4. Odbudowa będzie, przecież zaznaczyłem w założeniach, że pójdzie na nią łącznie 80szt. złota/rok z budżetu (po to robiłem budżet na 1602 z wyprzedzeniem).
Pokój z Irlandczykami można podpisać, ale to wtedy oba parlamenty musiałyby się zgodzić na te same prawa dla Irlandczyków, co dla Anglików i Szkotów.
Bo w całej tej akcji i tak od początku chodziło o eliminację potencjalnych marionetek Hiszpanii (na szczęście w tej kwestii Szkoci sami załatwili sprawę).
Koronie ta wojna jest równie na rękę, co i społeczeństwu. Ale bycie otoczonym przez puppety Hiszpanii to żadna przyjemność.
-
3.TAK
Parlament nie zgadza się na kontynuowanie wojny z Irlandią.
-
No to się pokój podpisze.
A sprawa szkocka załatwiona? Pokój podpisany, można zabrać się za odbudowę?
-
Ja wohl. Jutro zrobię eventacza.
PS. Sorka, dopiero teraz zauważyłem: Z Niderlandami musisz się dogadać jak się dzielicie stratami tzn. jak przekazałeś mu flotę, liczyłem je jako jedna.
Irlandia chce rozmawiać.
-
Good.
Ja z kolei zapraszam Irlandczyków na rozmowy.
-
Irlandczykom proponuję następujące warunki:
- Irlandia dołączy do Zjednoczonego Królestwa (tak nazwiemy Federację) na tych samych prawach, co Szkocja, i zyska przez to 1/3 miejsc w parlamencie wspólnym. (znów z zasadą jeden budżet, jedno wojsko i jedna gospa)
- W Irlandii w czasie pokoju będzie mogło stacjonować tylko wojsko irlandzkie, a zarazem to wojsko nie będzie mogło wkraczać w czasie pokoju do Anglii ani Szkocji.
Analogicznie Armia Anglii i Armia Szkocji nie będą mogły wkraczać do Irlandii w czasie pokoju.
- użycie irlandzkiego wojska będzie wymagało zgody irlandzkiego parlamentu, który będzie zajmował się ponadto sprawami lokalnymi Irlandii i będzie wybierał przedstawicieli do "swojej" części parlamentu wspólnego.
- prawa obywateli brytyjskich (równość wobec prawa w ramach stanu, swoboda wyznania dowolnej religii itd.) pozyskają Irlandczycy.
- Zniesione zostaną cła między Irlandią a Szkocją i Anglią, by zintegrować gospodarkę irlandzką z pozostałymi.
- Jeśli budżet pozwoli, przeznaczone zostaną środki na dokoptowanie Irlandii do planu odbudowy Wysp, celem dociągnięcia irlandzkiej gospodarki do poziomu angielskiej sprzed wojny.
Co Irlandczycy i parlament wspólny (Szkoci + Anglicy) na to?
-
Irlandczycy nie zgadzają się. Ich propozycja to:
-Cała wyspa pozostanie w rękach Irlandczyków.
-Irlandia wypłaci odszkodowanie w wysokości 60 sztuk złota Anglii za poniesione straty.
-
Zgoda.