Forum Tawerny Four Ways

Rozmowy Różne => Archiwum Sesji RPG => Sesje RPG => Rozbicie Dzielnicowe => Wątek zaczęty przez: Movart w Stycznia 16, 2017, 18:39:17

Tytuł: [Rozbicie: Zjazd] Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: Movart w Stycznia 16, 2017, 18:39:17
Na wjeździe do miasta powiewają flagi kolejno Księstw: Poznańskiego, Wrocławskiego, Brandenburgii, Saksonii, Pomorza Zachodniego, Legnicko-Głogowskiego, Meklemburgii i Zakonu Krzyżackiego. Słudzy kolejno witają wszystkich przyjezdnych. Możecie zauważyć, że w związku ze zjazdem, miasta patrolują liczne oddziały. Zostajecie poprowadzeni do dużej sali, gdzie zostanie wyprawiona uczta. Wszystko jest już przygotowane. Książe Albrecht II wita się kolejno ze wszystkimi książętami i zaprasza do środka. Za nim chodzi obstawa złożona z trzech średniozbrojnych.
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: Bruce Campbell w Stycznia 16, 2017, 18:42:35
Nowoobrany książę pomorski, Bogusław IV Gryfita, pozdrawia innych zebranych monarchów.
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: Bojar w Stycznia 16, 2017, 18:45:42
Książę Wrocławski przysyła posłańca i pozdrawia wszystkich.
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Stycznia 16, 2017, 19:58:47
Po ostatnich zajściach w Poznańskiem książę Brandenburgii postanowił by konsul Wilhelm ze Stendal reprezentował jego książęcą mość na tym zacnym zjeździe. Niniejszym jest on upoważniony do rozmów.

Książę Otto IV przesyła pozdrowienia!
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Stycznia 16, 2017, 21:37:25
Wielki Mistrz Krzyżacki i orszak jego cały przybywają na dwór, witając się ze wszystkimi władcami z osobna.
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: Movart w Stycznia 17, 2017, 05:54:18
- Cieszę się, że wszyscy tu przybyliście. Żałuję, iż niektórzy nie mogli zaszczycić nas osobiście. Aczkolwiek rozumiem ostrożność. W tych niepewnych czasach trudno odróżnić przyjaciela od wroga, sojusznika od zdrajcy. Pragnę wznieść toast, aby na naszych ziemiach zawsze panował pokój. - Albrecht II podnosi kielich, podany mu przez jego sługę i wznosi toast. Uczta się zaczyna. Do sali co chwile donoszone są nowe potrawy.
- Źle się dzieje na wschodzie, słyszeliście? Jeden drugiemu do gardła skacze, jeden pod drugim dołki kopie. Wstyd. Co myślicie? - zagaduje Książe Saksonii.
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Stycznia 17, 2017, 11:18:23
O który kierunek chodzi Ci dokładnie książę? Południowy czy Północny wschód?
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: Kradus w Stycznia 17, 2017, 11:43:41
-Jeśli mogę się wtrącić... Południowy wschód zachowuje się jak tłusty stolnik wrzucony do beczki. Czeka tylko, żeby bieg wydarzeń się rozpoczął a on został zepchnięty w przepaść. Co innego na północy. Tam się tworzy jakaś solidna "grupa trzymająca władzę", szczerze mówiąc dosyć niebezpieczna dla Nas wszystkich...
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Stycznia 17, 2017, 13:12:30
Mości książę, czy mógłbyś sprecyzować? Jako część zachodniego świata również obawiamy się plemion wschodnich..
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Stycznia 17, 2017, 20:26:27
Wielki Mistrz spokojnie siedział przy stole, uważnie słuchając kolejnych wypowiedzi książąt i elektorów z tak zwanego zachodu. Przywołał ręką doradcę, z którym wymienił kilka cichych zdań, a następnie zabrał głos.
- Mości panowie. Wasze informacje najwyraźniej nie wykraczają poza sferę przypuszczeń i dziwnych domysłów. My zaś mamy informacje, nie przypuszczenia. Myślicie, panowie, że tylko myśmy się zbieramy? A broń Boże. Tożsamo robią kaliszowcy, knując przeciw nam. Jesteśmy podzieleni, oni zaś jak psy w watasze się zebrali. Już dzisiaj Kalisz i ichne psy rozsyłają wici pośród nas, a i więcej Wam powiem. Mości panowie, na dworze Gdańskim już siedzą żydowscy posłowie kaliskiego króla i knują przeciw nam. Jesteście zainteresowani?
Wielki Mistrz upił łyk z dużej szklanicy, otarł usta i wyciągnął rękę na bok. Wręczył mu doradca jakiś akt, który ten uniósł, przeleciał wzrokiem i złożył, kontynuując mowę.
- Kalisz namawia Gdańsk, aby tenże dokonał atak na Zakon. Rozumiecie panowie, prawda? Gdyby jednak nie - najwyraźniej książę kaliski zdał sobie sprawę, iż jesteśmy stronnictwem wspólnym. Zakon Krzyżacki znajduje się zaś na flance stronnictwa Kalisza, tworząc wielkie przeto zagrożenie dla bezpieczeństwa całej koalicji, jeśli tak nazwać mogę grupę marionetek. Jeżeli Kaliszowi uda się wykluczyć Zakon z rozgrywki tym gambitem... - Wielki Mistrz złożył dokument i oddał doradcy. - Nie muszę tłumaczyć w jak idealnej pozycji się znajdzie. I nawet Wasze knowania uderzeń na plecy niczego nie dadzą. Bo Kalisz będzie mieć świeże ręce. Co sądzicie, mości panowie z tak zwanego zachodu?
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: adriankowaty w Stycznia 17, 2017, 22:46:50
Książę meklemburski z pewnym opóźnieniem w końcu dotarł na miejsce zjazdu i złożył pozdrowienia pozostałym przybyłym.
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: adriankowaty w Stycznia 17, 2017, 23:07:32
Ośmielony co nieco Pan Meklemburgii pozwolił sobie zabrać głos:
Szanowni Książęta! Odchodząc na moment od kwestii zewnętrznych, myślę że co do jednego winniśmy się zgodzić. Wspólne zagrożenia jak i wewnętrzne nieprzyjaźnie mogłyby doprowadzić do niepotrzebnego przelewu krwi. Proletariat miast i wsi... to znaczy, Stany Meklemburskie są zdania, że wszyscy winniśmy sobie udzielić wzajemnych gwarancji niepodległości i podpisać pakty o nieagresji na co najmniej lat piętnaście, z możliwością przedłużenia.
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Stycznia 18, 2017, 00:52:04
Uczta przedłużała się. Ze względu na trwającą biesiadę przedstawiciele książąt jak i książęta w osobie własnej rozeszli się po sali biesiadnej.

Książę Albrecht II
Siedząc w swoim wygodnie tronie książę pogrążył się w myśleniu. Strzeżony przez trzech gwardzistów spoglądał na przybyłych gości. Niepokoiła go jedynie nieobecność księcia Legnicko-Głogowskiego, który dotąd nie dotarł na zjazd.
- Jaśnie książę? Już prawie północ.
- Tak, wiem Cedryku. Jak bawią się goście?
Wypowiadając te słowa zwrócił swe pełne nadziei oczy ku..


Książę Bogusław IV Gryfita
- Ależ toć książę Pomorski Bogusław IV Gryfita! - wykrzyknęła w pewnym zdumieniu zmieszanym z ciekawością księżna Agnes, córka księcia Albrechta II.
- A Ja Jaśnie Panienkę jako córkę naszego zacnego gospodarza poznaję! - odrzekł nieco zaskoczony monarcha.
Agnes chwilę wpatrywała się w silnego młodego księcia nie spuszczając wzroku z bogato zdobionej szaty.
- Ja chciałam, chciałam - zająknęła się. Paskudna sprawa z tym weselem. Tacy szlachetni ludzie. Moje kondolencje drogi książę - powiedziała lekko kłaniając się.
- Dziękuje Jaśnie Panience. Znajdziemy winnych i wymierzymy sprawiedliwość. Zapewniam. -  odpowiedział lekko zaczerwieniony pan na kamieniu pomorskim z kamienną twarzą. W tej samej chwili ktoś ze służby podał kielichy z winem rozmawiającym. Agnes, znana ze swojej śmiałości zaproponowała:
- Czy książę byłby skłonny zatańczyć? - jej głos załamał się lekko.
- Obawiam się, że nie mogę. Żałoba po ojcu nie skończyła się jeszcze. - stanowczo, głosem niczym lita stal powiedział Bogusław. Ale bardzo dziękuje za propozycję.
- Cóż, życzę szczęśliwego pożycia z nową wybranką i kłaniam się nisko - wypowiadając te słowa odeszła w kierunku innych gości tańczących wedle muzyki. Gryfita spojrzał na napełniony kielich, złe wspomnienia wróciły. Z kwaśną miną odłożył naczynie na bok.


Wielki Mistrz Krzyżacki Anno von Sangerhausen
Wygłosiwszy swoją mowę potężny Teuton nadal siedział w potężnym, zdobionym fotelu z drewna lasów Saksońskich. Nachylając się do przybyłego z nim komtura szepnął:
- Cóż za upadek obyczajów.. by to kobieta podchodziła do mężczyzny. Na Jezusa Chrystusa, oby te pogańskie obyczaje nigdy nie zagościły na naszych ziemiach. No, nie ważne. Co powiesz Albercie?
Łysawy komtur lekko rozejrzał się po sali taksując gości, a przede wszystkim krągłe, ciepłe, kobiecie ciała. Eh, gdyby tylko nie był zakonnikiem. Kiedyś, to były czasy. Lekko się uśmiechnął pamiętając jak powziął tamtą muzułmankę w zdobytej Jerozolimie. Wtedy nikt nie patrzył, nikt nie pamiętał..
- Albert? Do stokroć, słuchasz mnie?
- Tak, Wielki Mistrzu? - szybko odpowiedział wracając myślami do tu i teraz.
- Pytałem, co powiesz o tym co się tutaj dzieje. - rzekł nieco zdenerwowany Anno.
- Jesteśmy świadkami wiekopomnego wydarzenia Mistrzu. Tyle sztandarów różnych monarchii się zebrało, piękny widok. A mówiąc..
- Nie o to pytam głupcze!- prawie krzyknął Teuton smagając sługę otwartą dłonią. Dowiedziałeś się czegoś interesującego?
- Jeśli o to chodzi to... - zaczął komtur.


Książę Przemysł II
Wielkopolski książę Przemysł słynął ze swojego zamiłowania do starych manuskryptów, rzeźb i obrazów. A tych w zdobionej i bogatej sali Wittenbergu nie brakowało. Nie stronił również od badania rzymskiego prawa. Powoli krocząc i mijając kolejne dzieła rozmyślał. Co nie znaczyło, że Przemysł podziwiał jedynie rzeczy martwe. Gustował, smakował, może to za mocno powiedziane, ale owszem, nie stronił od obecności kobiet,  w czym niebanalnie pomagał mu urząd księcia jaki był mu dany. Oderwawszy się na chwilę od podziwiania kolejnego obrazu, zauważył służkę idącą w jego kierunku.
- Panienko?!- zawołał donośnie.
- Tak Jaśnie Książę? - skuliła się w sobie lekko skinąwszy głową służąca.
- Wino mi się skończyło, prosiłbym następne.
- Ah, tak, tak już niosę.
Nieco młoda służka pokornie ruszyła w kierunku kuchni. Książę spoglądając na nią jeszcze chwilę, przeszedł do następnego obrazu stanowiącego jeźdźca w pełnej zbroi na jasnobrązowym rumaku. Zamyślił się krótko i z zachwytem powiedział do siebie:
- Zupełnie jak moja kasztanka.


Książę Jan I Teolog
Zupełnie z innej strony sali przebywał w tym momencie Jan I z domu Meklemburskiego. Powiedziawszy co ma powiedzieć usiadł na równie pięknie zdobionym fotelu opasanym futrem niedźwiedzim. W jego głowie kłębiły się różne myśli. Zaczynając myśleć o budowie nowego warsztatu tkackiego przechodził myślami w pojęcie równości jego poddanych. Przecież oni wszyscy są równi. Nie nie, to bzdura. Ja jestem księciem, a to moi poddani. Z drugiej strony lud powinien być dzielony sprawiedliwie dobrami księstwa. Dlaczego rycerze mają okupować ziemię, którą uprawiają chłopi? Nie, nie. To bez sensu. A może jednak? Ogarniętego myślami przywódcę pochłonęła senność.
- Wina! Dajcie Wina! Z miodem, oczywiście! - wykrzyknął w stronę stojącego sługi. Ten sprężył się jak struna i szybkim krokiem ruszył w kierunku kuchni.


Konsul Wilhelm ze Stendal
Konsul, jak wynikło z jego zadania, miał reprezentować interesy Margrabiego Brandenburgii Otto IV. Trochę zziębnięty, stał nad paleniskiem wyciągając ręce przed siebie, owinięty w skórę bliżej nie znanego zwierza. Cholernie tutaj zimno - pomyślał. Być może konsulowi nie byłoby aż tak zimno, gdyby nie zrażony wydarzeniami w Poznańskim, wzorem swojego księcia nie pił wina tej nocy. A jego ojciec, świeć Panie jego duszy, powtarzał mu: Słuchaj księcia, wina pij w ilości małej, nadstawiaj uszu, ale głowy nigdy. Te trzy rady rzeczywiście mogły się przydać w dyplomacji.
- Czyżby Pan Konsul zmarzł? - zagadnął go Albrecht II, który pojawił się dosłownie znikąd.
- Ależ Wasza Książęca Mość, nie śmiałbym!
- Przecież widzę. Może to rozgrzeje szanownego posła. Alfreda, Andrea! - krzyknął. Zapewnijcie ciepło panu konsulowi - powiedział już cicho do zbliżających się kobiet. Istotnie, te kobiety, dwie urodziwe służki księcia zapewniłyby ciepło każdemu mężczyźnie. Zaskoczony nieco konsul nisko się kłaniając podziękował, potem usiadł pomiędzy obejmującymi go kobietami. Oczywiście dobre maniery konsula nie przeszkodziły mu w jednoczesnym emablowaniu obu kobiet.


Poseł Dzirżyterg z Böhm
Znudzony nieco poseł księcia Henryka IV Probusa siedział przy suto zastawionym stole konsumując sporej wielkości mięsiwa. Jego niewielka nadwaga nie przeszkadzała mu aż nadto. Z resztą oprócz tuszy, ciążyła mu również sporej wielkości, ukryta sakwa. Po co ją nosił? Nikt nie wie o tym, ani o tym, że ją ma. Podobno usłyszał od Kaliskiego Żyda, że to pomaga w życiu i w interesach. A jak każdy z dworu Henryka, poseł lubił pieniądze. Nawet bardzo. Dobra, dosyć tego. - pomyślał. Nauczony przez dwór tańca, wcale przy tym nie grzesząc ani brakiem talentu ani stylu, wstał od stołu, zakasał rękawy, potarł dłońmi o siebie, sięgnął jeszcz po kielich, wypił w 2 haustach. Ahhh - dobre było. Żwawym krokiem ruszył w kierunku orkiestry.
- Hej Wy tam! - zakrzyczał! Rozruszajmy nieco kości! - mówiąc to, grzecznie uśmiechnął się do siedzącej nieopodal kobiety, wyciągając rękę w jej kierunku, co znaczyło ni mniej ni więcej: Ruszajmy w tany!


P.S Tak jakoś miałem wenę. Nie bierzcie do siebie żadnych informacji tutaj zawartych. Przy pisaniu tego nie kontaktowałem się z nikim w żadnych sprawach, więc jest to wyłącznie mój wymysł. Mam nadzieję, że się spodoba. Enjoy!:D
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: Movart w Stycznia 20, 2017, 00:22:29
Do sali w pewnym momencie wpada zdyszany posłaniec. - Króla chcą! - wykrzykuje. Wszyscy zebrani skierowali swój wzrok ku niemu. Książe Albrecht podniósł się z miejsca - Co? Powtórz - powiedział stanowczo.
Posłaniec odetchnął głęboko i zaczął mówić:
- Książe Kaliski, chcą go koronować na króla Polski!
Albrecht przez dłuższą chwilę wpatrywał się w posłańca. Wreszcie się odezwał do zgromadzonych - Hańba! Chcą złamać postanowienia Króla Bolesława! Musimy zareagować!
Usiadł, po czym kazał sługom wyprosić wszystkich gości oprócz samych książąt i ich najbliższych współpracowników.
- Wielmożni Panowie, co robimy w takiej sytuacji? Trzeba zainterweniować.
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: Bruce Campbell w Stycznia 20, 2017, 00:31:12
- Pomorze takiego króla nie uzna! - uniósł się ze swego siedzenia książę Bogusław, wypił wino z kielicha, i cisnął go na ziemię.
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: Kradus w Stycznia 20, 2017, 00:38:59
-Prędzej mej Kasztanki podkowę na głowie ujrzy, niż królewską koronę - powiedział spokojnym głosem książę Przemysł, opuszczając kielich na stół, spoglądając jednocześnie na krzątające się wokół niego służki.

Edit: Zedytowałem ten post, bo jakiś folksdojcz zza Odry miał ciągle bul dópy i założonych na nie bawarskich gaci, które uzyskał na nowo wybudowanym w Berlinie targu od jakiegoś Hansa spod München. Wracając do tematu. Shanty Ty #&@%$ - wybierz sobie określenie...
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Stycznia 20, 2017, 00:52:22
Konsul Wilhelm ze Stendal odprawiwszy posłańca z wieściami dla księcia, milcząco przyjął zaskakujące wiadomości.
- Interesujące - w kąciku jego ust pojawił się lekki uśmiech.
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: adriankowaty w Stycznia 20, 2017, 07:09:25
Czemu miałoby nas to interesować? Jesteśmy w końcu książętami Cesarstwa.
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Stycznia 20, 2017, 11:23:36
Wielki Mistrz po nadejściu wieści chyba jako jedyny zachował zimną krew. Siedział na tronie patrząc, jak kolejni władykowie unoszą się, rzucają kuflami i się sprzeciwiają lub przeciwnie - panikują. Zapanowała niemała wrzawa, gdzie głosy władców i ich legatów łączyły się w chaotyczną nie-całość. Wielki Mistrz wciąż z zimnym wyrazem twarzy siedział, przysłuchując się tej paranoi, aż w końcu rzucił porozumiewawcze spojrzenie w stronę swego komtura. Ten skinął głową, a następnie z groźnym wyrazem twarzy uderzył o stół, krzycząc.
- Mój pan przemawia!
Następnie, Wielki Mistrz powstał z miejsce i gestem rąk polecił innym, aby usiąść.
- Widzicie, mości panowie... przeto ledwo skończyłem swą wypowiedź, swe proroctwo, a ono już się spełniło! Nie muszę chyba tłumaczyć, że było to do przewidzenia. Przewidziałem również kilka innych, przyszłych posunięć kaliskich żydów, które nadarzą się w przyszłości... lecz póki co pozostawię je sobie. - Mistrz odsunął się od stołu, założył ręce za siebie i stojąc twardo na ziemi, kontynuował. - Panika sprawi, że podłożycie się wszyscy bardzo łatwo kaliskim knowaniom. Jeżeli zaś chcecie działać rozważnie, proponuję usłuchać mnie. - odchrząknął. - Wasze potępienie dyplomatyczne nie było dobrym posunięciem. Podpisanie paktów o nieagresji - jeszcze gorszym. Gratuluję, mości książęta. Daliście się wywieźć w pole jak mało który. Nie ma to teraz jednak znaczenia - zamiast miotać się jak ryby w sieci posłuchajcie mnie. Musimy dopilnować, aby Kalisz nie zdobył poparcia legitymizowanego korony królewskiej, ani nie zebrał popleczników więcej. Po prostu nie możemy. Przyglądaliśmy się, jak kaliszanie budują koligacje handlowe i śmialiśmy się. Wy zaś, z nim handlowaliście. I dzisiaj znajdujecie sie w jego sakwie. Proponuję zatem splunąć na traktaty handlowe z Waszym wrogiem i ułożyć się z Krzyżakami, w mądrym układzie. Dołączycie do Ligi Wiślańskiej, którą przemianujemy na Ligę Dwubiegunów - dzięki temu, uzyskamy pełną kontrolę nad handlem dwiema największymi rzekami regionu, co nieco poskromi zakąski Kalisza. Po drugie, trzeba zadbać, aby nigdy korony nie otrzymał. My zatroszczymy się o to jak najbardziej i nam pozostawcie tę kwestię. Po trzecie - trzeba zamknąć nasze kleszcze, abyśmy mieli lepsze pole do działania, a w tym celu należy zniszczyć Gdańsk, czym również i my się zajmiemy. Kiedy już będziemy mieć ich w kleszczach, zaczniemy działać mości panowie. Ja już dzisiaj roześlę swe kontakty w odpowiednie miejsce, aby rozbijać ich stronnictwo od środka. Wy zaś nie popełniajcie głupich błędów, bo mogą nas one wiele kosztować. Jeżeli uda nam się utworzyć sztuczne stronnictwo na południowym wschodzie, Kalisz uzyska przeciwwagę. Postaram się zasięgnąć głosu i stworzyć właśnie taki równoważnik.
Teuton w końcu przysunął się do stołu i opadł na swój potężny tron, opierając ramiona na podłokietnikach.
- Musimy działać razem i porzucić wzajemne ambicje przeciw sobie. Jeżeli mój plan Wam się podoba, dajcie temu wyraz, a poprowadzę nas w odpowiedni sposób przeciwko wspólnemu zagrożeniu. Jeżeli zaś dalej planujecie knuć przeciw sobie wzajemnie i mnie, nie widzę sensu w przebywaniu tutaj, a większy, w uznaniu tego żydowskiego pomiota za Króla Polski.
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: Bojar w Stycznia 20, 2017, 11:35:13
Wyjątkiem byl Poseł Wrocławski, który od ponad godziny leżał pod stołem w stanie upojenia alkoholowego.
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: adriankowaty w Stycznia 20, 2017, 11:50:30
Książę Jan ograniczył się do klaśnięcia w dłonie po wypowiedzi Wlk. Mistrza.
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Stycznia 20, 2017, 12:05:56
Mogło się wydawać, że mina konsula Wilhelma ze Stendal nie pokazywała właściwie nic. Bynajmniej. Wyćwiczony dyplomata dobrze ukrywał emocje. Przez głowę przeszły mu myśli pełne pogardy wobec słów mistrza odnośnie żydów. W końcu nikt inny jak on, zakochany był w pięknej kobiecie semickiego pochodzenia, którą poznał podczas swego krótkiego pobytu na dworze Kaliskim. Co prawda, była córką bogatego kupca, ale to nie przeszkodziło mu zakochać się aż po uszy. Wydawać by się mogło, że usta konsula poruszyły się bezgłośnie:
- Cholerni fanatycy - wyszeptał 
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: Movart w Stycznia 20, 2017, 15:14:01
Książe Albrecht wysłuchał spokojnie Wielkiego Mistrza. Gdy ten skończył swój monolog, Albrecht uśmiechnął się lekko i zaczął mówić:
- Myślę, że mimo tego iż Mistrz ma dużo racji, to powinien jako sługa Boży mieć w sobie trochę więcej pokory. Pakty są nieważne, jako że posłańcy byli wysłani do podpisania ich z jednym księstwem a nie całym sojuszem.  - zachował chwilę milczenia - Co do handlowej izolacji Kalisza, najrozsądniejszym rozwiązaniem wydaje się nałożenie wysokich ceł na ich towary, podczas gdy Zakon będzie miał kontrolę nad ujściem Wisły. To samo poczynimy i my. Oczywiście wiadomym jest, że tak jak Mistrz wspomniał musimy wziąć uzurpatora w kleszcze. - skończył, uśmiechnął się lekko i usiadł na swoje miejsce.
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: vtz w Stycznia 21, 2017, 11:13:26
Jako ostatni, na miejsce zjazdu przybywa książę legnicko-głogowski, Konrad. Po wejściu na salę zaczyna kasłać, po czym spluwa flegmę na podłogę. Wybaczcie, mości panowie, za moje spóźnienie, jednak czuję się coraz starszy i coraz więcej choruję... Dopiero wczoraj poczułem się nieco lepiej i byłem w stanie wyruszyć w drogę. Po przywitaniu Konrad wypytuje co mniej durnie wyglądających sługów o to, co było mówione podczas zjazdu. Jak się okazuje, już wcześniej wiedział o ambicjach księcia kaliskiego.

Mości książęta - zaczął - Zdecydowanie Wielki Mistrz ma rację. O ile nie zgodzę się z nim, co do Żydów... - tutaj książe zawachał się - to zdecydowanie nie można dopuścić, aby Bolesław koronował się na króla! Ten drań dobrze wie o wieloletniej współpracy moich przodków z Niemcami, za co szczerze całego naszego rodu nienawidzi i chce pozbawić nas władzy! - książę zadyszał się, po czym usiadł i zaczerpnął porządny łyk wina. - Dobrze też wiemy o tym, co ostatnio wydarzyło się w Poznaniu. Jasną sprawą jest, że Kalisz chce pozbawić Śląska i Poznania korzyści z handlu, dlatego kazał wywołać pożar w stolicy Przemysła! To jawny akt przemocy, i to wobec własnego wuja, potomka Piasta! Nie możemy na coś takiego przyzwalać! Nie będzie ten zbrodniarz nad nami panował! - książę pobladł, znowu zakaszlał, i znowu splunął na bok flegmą. - Proponuję dwie możliwości rozwiązania tego problemu... Możemy wysłać posiłki do Zakonu Krzyżackiego, a następnie wspólnie zdobyć Gdańsk, blokując Kaliszowi i jego sojusznikom dostęp do Bałtyku. Oczywiście, ktoś musiałby te wojska przetransportować. - Konrad spojrzał na Bogusława IV. - Innym rozwiązaniem może być ekspedycja na ziemię Kaliską i wzięcie tego drania Bolesława w niewolę. Która opcja wydaje wam się przystojniesza, mości panowie?


*po kilku minutach*

Ach no tak, jeszcze coś... Doszły mnie słuchy, iż obecni tu władcy oraz ich posłowie zawarli dwa traktaty: gwarantujący wam nawzajem możliwość przemarszu wojsk przez należące do was ziemie oraz brak wzajemnej agresji, a także drugi, potępiający roszczenia tego psa, Bolesława, na króla. Rad bym był, gdybym mógł zobaczyć oba te dokumenty, a następnie podpisać je!
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Stycznia 21, 2017, 23:42:24
Konsul Wilhelm ze Stendal wysłuchawszy księcia włączył się do dyskusji.
Problemem drogi książę jest to, że atakując czy to Gdańsk czy Kalisz, stajemy na przeciw całej koalicji. Pytanie czy nasze siły są na tyle obszerne by wygrać wojnę.
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: vtz w Stycznia 22, 2017, 12:07:39
Książe Konrad jęknął -  zapewne masz rację, szanowny konsulu. Jestem zbyt porywczy... Niemniej jednak, powinniśmy jak najrychlej rozpocząć przygotowania. Nie mamy wiele czasu - jeżeli Bolesław uzyska koronę, a wraz z nią, poparcie rycerstwa polskiego, bardzo trudno będzie go pokonać, a władztwa moje, mojego bratanka Henryka, Przemysła oraz Wielkiego Mistrza staną na granicy z nowym państwem, które zapewne będzie dążyło do wchłonięcia wszystkich ziem, należących onegdaj do Bolesława Krzywoustego.
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Stycznia 22, 2017, 12:41:29
Konsul Wilhelm ze Stendal otaksował po kolei wszystkich książąt. Pogardliwie spojrzał na leżącego pod stołem wrocławskiego posła.
Mości Książęta! Może powinniśmy własnego króla Polski obwołać? Najrozsądniejszym kandydatem byłby książę Poznański. Jego księstwo leży prawie w centrum kraju, a to zanegowałoby dążenia władyki Kalisza. Problemem jest, że większość z nas reprezentuje księstwa niemieckie. To byłby zapewne duży pretekst propagandowy. Co sądzicie? - przesunął wzrokiem po znajdujących się w sali personach.
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Stycznia 22, 2017, 12:46:49
Wielki Mistrz pokręcił głową przecząco i zwrócił się w stronę konsula z Brandenburgii.
- Mości konsulu, prędzej czy później naprzeciwko tejże koalicji stanąć będziemy musieli. Czas działa jedynie na korzyść Kalisza, gdyż rośnie ilość popierających go księstw i władyków przeróżnych. Jeżeli Zakon nie zniszczy Gdańska czym prędzej, to Pomorze Wschodnie dołączy do sfery tych semickich pomiotów i wówczas... wówczas walka będzie po stokroć trudniejsza. Wykażcie się więc męstwem, gdy jest ku temu okazja, mości książęta. Zgodnie z tym, cośmy ustalili, polecę jeszcze dziś spisać akt przyłączenia Was i Waszych szlaków handlowych do Ligi Wiślańskiej i utworzenie Ligi Dwubiegunów. Podejmiemy też przygotowania do uderzenia na Gdańsk, z którym jak sądzę, Zakon będzie w stanie uporać się samodzielnie. Wy w tym czasie powinniście się gotować do wojny. - Teuton powstał z miejsca i wsparł się rękoma o stół, wychylając się w kierunku posła brandenburskiego. - A co do intencji Twych mości konsulu pewien nie jestem. Obwołanie własnego uzurpatora to byłby grzech równy kaliszanom, a bez choćby nikłej legitymizacji ze strony jakichkolwiek władców okazalibyśmy się jeszcze większymi hipokrytami. Ten czyn byłby wielce nierozważny. Powinniśmy już działać, miast prawić tutaj, bo czasu jest krytycznie mało.
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Stycznia 22, 2017, 13:00:33
Musimy się zastanowić.
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Stycznia 22, 2017, 13:09:26
Krzyżak spiorunował konsula wzrokiem i wysyczał.
- Konsul próbuje wywołać skandal dyplomatyczny? Twierdzenia Twe, mości konsulu, o ile dowodami nie są podparte, warte są tyle co wieszczenia astrologa. Więc oszczędź sobie i mi takich niemęskich uwag. O finanse mego państwa martwić się nie musisz. A jeżeli Gdańsk nie zostanie zniszczony wkrótce, za chwilę, dołączy do kaliskiej koalicji, a wówczas Zakon będzie odcięty. I nie przystąpimy do wojny po Waszej stronie.
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Stycznia 22, 2017, 13:13:14
Przecież próbuje uświadomić Ci Wielki Mistrzu, że Gdańsk uznając koronę dla Bolesława Kaliskiego dołączył do tego sojuszu i jest już w tym momencie chroniony..
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: Ąrie w Stycznia 22, 2017, 13:14:59
- Bolesław nie jest koronowany, korony na główę nie podjął, ani dla Gdańska żadnych ochron nie ogłosił. Jeszcze. I to jest ta szansa.
Tytuł: Odp: Zjazd w Wittenberdze
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Stycznia 22, 2017, 13:17:14
Nie wiemy wszystkiego, co prawda oficjalnych paktów nie ma, ale wszyscy zdajemy sobie sprawę ze spraw nieoficjalnych.