Forum Tawerny Four Ways

Rozmowy Różne => Gadanie przy Ławie (Offtopic) => Wątek zaczęty przez: Piastun w Stycznia 14, 2017, 15:27:14

Tytuł: Studniówka
Wiadomość wysłana przez: Piastun w Stycznia 14, 2017, 15:27:14
Tak jest! W życiu każdego młodego człowieka przychodzi ten czas, kiedy trzeba będzie odbyć pierwszą (nie)poważną, oficjalną imprezę. Jak wyglądała wasza studniówka i kiedy to było? Alkohol spod stołów lał się strumieniami, czy raczej było spokojnie? Jak się bawiliście?

Mam jeszcze jedną zagwozdkę; niby jest tradycja, że jak chłopak przyjeżdża po partnerkę (koleżankę dajmy na to) to ponoć przywozi różę nie tylko jej ale także jej matce. Czy oby na pewno jest to potrzebne? W końcu to tylko studniówka nie oświadczyny ;)

Mucha czy krawat?
Tytuł: Odp: Studniówka
Wiadomość wysłana przez: adriankowaty w Stycznia 14, 2017, 15:32:42
Cóż, ja na swoją studniówkę nie poszedłem, wolałem spędzić ten czas na przyjemniejszych rzeczach niż imprezy.
Tytuł: Odp: Studniówka
Wiadomość wysłana przez: Kradus w Stycznia 14, 2017, 15:56:06
Mnie uczono, że zawsze jak się idzie w gości (choćby przejazdem) do czyjegoś domu, to należy dać kwiatka gospodyni domu ;)

Co do alkoholu, to dosyć śmieszna sprawa. Raz, że osoby pracujące przy kateringu wniosły nam alkohol na salę, dwa ochroniarz był wielce zdziwiony, że nie mam przy sobie alkoholu - jak reszta - tym bardziej jak mu powiedziałem, że "mam od tego ludzi" :D

No i mucha oczywiście. Tylko nie taka bezpłciowa, niezłożona i trzymająca się wokół szyi jak szal, tylko w wersji klasycznej.

A zabawa? To już tylko od Ciebie zależy. Tańce z nauczycielkami polecam do pewnego momentu, w którym ani Ty ani one nie jesteście zbytnio pijani :D
Tytuł: Odp: Studniówka
Wiadomość wysłana przez: Bruce Campbell w Stycznia 14, 2017, 18:12:17
Mnie uczono, że zawsze jak się idzie w gości (choćby przejazdem) do czyjegoś domu, to należy dać kwiatka gospodyni domu ;)
This ^
U mnie z kolei trzeba było zachowywać pozory, bo regulamin zabraniał (w teorii) uczniom szkoły, nawet tym pełnoletnim, spożywania substancji wyskokowych i palenia papierosów. Oczywiście, nikt w sumie sobie nic z tego nie robił z kadry pedagogicznej. Natomiast część rodziców wyznaczona do pilnowania nas podeszła do zadania strasznie serio i było kilka mam chodzących po sali i szukających ukrytych flaszek :D
Co do samej studniówki to polecam pójść dla samego przekonania się jak to jest, choć oczywiście jak ktoś nie ma ochoty, to jego sprawa. Mam rok starszego kuzyna, który nie poszedł żeby uczyć się do matury. Ciekawostka: i tak nie zdał jej tak dobrze jak chciał i przystępował do niej drugi raz, tak jak ja w maju zeszłego roku.
Tytuł: Odp: Studniówka
Wiadomość wysłana przez: huth w Stycznia 14, 2017, 20:21:51
Okropne są takie bale, no ale lepiej być niż nie być, na szczęście jest to środowisku, którego 90% potem i tak w życiu nie spotkasz, więc nic się nie stanie jak będziesz latał po sali i darł ryja jak przystało to np. anarchizującym punkom. Kurczę, tylko że teraz chyba już takich nie ma?
Najważniejsze żeby nie rzygać, no bo to jednak w tak wystrojonym towarzystwie robi z ciebie menela :D Także dobrze radzę nie mieszać i nie pić kiepskiej wódy zapijając kiepską np. kolą.
Ogólnie wszystko zależy od poziomu i profilu szkoły, ilości ludzi, bogactwa tychże ludzi, lokalu i muzyki.
Cytuj
Mam jeszcze jedną zagwozdkę; niby jest tradycja, że jak chłopak przyjeżdża po partnerkę (koleżankę dajmy na to) to ponoć przywozi różę nie tylko jej ale także jej matce. Czy oby na pewno jest to potrzebne? W końcu to tylko studniówka nie oświadczyny ;)
O kuźwa, no jak juz znasz takie konwenanse, to tak zrób, przypuszczam, że matka będzie rozanielona, chyba że jest zyciowo zgorzkniała :P
Tytuł: Odp: Studniówka
Wiadomość wysłana przez: Hasarel w Stycznia 22, 2017, 16:19:14
Jeden z gorszych dni. Płać za siebie około 100 złotych lub gorzej jeśli idziesz z osobą towarzyszącą nie będącą uczniem Twojej szkoły, bo za nią musisz zapłacić drugie tyle. Do tego koszt napoju wyskokowego oraz organizacja transportu. Nałóż na siebie garnitur, w którym po kilku minutach zabawy jesteś zalany potem, a do kompletu muszka co by Cię coś uwierało na szyi. Udawaj, że jesteś porządnym człowiekiem i chowaj się z alkoholem jakbyś pił go pierwszy raz w życiu choć w rzeczywistości żłopiesz piwo niczym stereotypowy krasnolud z wszelkich opowiadań fantasy. Najgorzej jeśli jesteś w sytuacji jaką ja miałem czyli siedzisz najbliżej nauczycieli na widoku. Tutaj przydają się: kobieca torebka co by napój przenieść w ustronniejsze miejsce oraz dwie osoby, które pójdą z wami dla niepoznaki. Na szczęście budynek szkoły jest dość duży więc możesz udać się do szatni czy toalety i tam nawilżyć swe gardło. Polonez, Walc skończone więc już nie musisz nawiązywać kontaktu z nauczycielami, których nie lubisz bowiem na 100% dostałeś do Walca akurat tego osobnika, którego nienawidzisz. Z racji faktu, że teren placówki oświaty jest objęty zakazem palenia musisz przejść spory kawałek jeśli jesteś osobą palącą na syberyjskie zimno. Wszyscy odpowiednio napojeni więc można ruszać na parkiet. Tutaj koszmar się nie kończy. Niestety ilość alkoholu jaką wlałeś w siebie sprawia, że później znajdzie się choć jedno zdjęcie pamiątkowe na którym Twe oczy lub gorzej wyraz twarzy wskazują na Twój średni stan. Paniom natomiast polecam trzymać dystans od woźnych bowiem okazuje się, że większość z nich to mistrzowie parkietu, którzy nie trafili z rozwojem swojej kariery. Wszystko po to by doczekać momentu, aż ktoś w końcu przesadzi z alkoholem i zacznie odwalać coś dziwnego. Następnego dnia wróć tutaj wraz z innymi maturzystami by ogarnąć ten syf.

Jakże niezapomniana impreza. Rzecz jasna płyty zawierające zdjęcia oraz filmy zechce obejrzeć Twoja cała rodzina tak więc miano alkoholika masz gwarantowane.

A tak trochę na serio to nie narzekałem na swojej studniówce. W sumie fajna zabawa jeśli ktoś lubi potańczyć. Tym bardziej, że zarówno moja klasa była złożona z naprawdę fajnych ludzi to i nauczyciele byli w porządku. Udawali, że nie widzą co wyprawiamy przy stołach i wszyscy dobrze się bawili.
Tytuł: Odp: Studniówka
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Stycznia 22, 2017, 17:07:42
Ja studniówkę oceniam całkiem pozytywnie. Jeśli ktoś lubi tańczyć, to jak najbardziej powinien być zadowolony ! ;)
Tytuł: Odp: Studniówka
Wiadomość wysłana przez: Kamillo18 w Stycznia 22, 2017, 18:00:32
Ja też mega pozytywnie oceniam studniówkę. U nas nie było jakiś problemów z alkoholem - grono pedagogiczne potraktowało nas jak dorosłe osoby i każdy mógł wnieść, byle się tym nie afiszować. Koniec końców i tak, to nauczyciele (nie wszyscy !) byli najbardziej spruci już o 22 - 23 (studniówka zaczynała się o 19) :D
Chociaż, jeśli dostałbym teraz wybór - iść na wesele, czy na studniówkę, no to bym musiał to poważnie przemyśleć. Wesela cieszą się swoim klimatem i swoimi hitami muzycznymi, na studniówce czasem te utwory są mieszane (raz disco-polo, później coś wolniejszego, a potem coś co w ogóle nie nadaje się do tańca; dobrze, że metalu nikt nie puszcza, bo by mi ręce opadły). Ale jak wiadomo - na każdej imprezie (nawet domówkach) nie liczy się ilość alkoholu, ale to, z kim go się pije. Jeśli na takim weselu, wszystko będzie przygotowane i dopięte na ostatni guzik, ale osoby biorące udział w tym wydarzeniu będą cholernymi sztywniakami, no to już picie w lesie przy minus 20* C dostarczy więcej frajdy, niż to dane wesele... :)
(click to show/hide)
Tytuł: Odp: Studniówka
Wiadomość wysłana przez: Hasarel w Stycznia 22, 2017, 18:40:29
(click to show/hide)

Eemmm.... z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że to się nie sprawdza :P aczkolwiek ciekawy mit i dobrze jest się zabezpieczyć, może to sprawdza się nie we wszystkich przypadkach.
Tytuł: Odp: Studniówka
Wiadomość wysłana przez: ZdzisiuDywersant w Stycznia 22, 2017, 18:55:01
Nie lubię wystawnych bali i garniturów, a studniówka to combo tych dwóch rzeczy. Klasę miałem do kitu (poza kilkoma osobami), więc stwierdziłem, że nie zapłacę i nie idę. Traf chciał, że akurat w dzień studniówki byłem chory na zapalenie gardła, więc w sumie dobrze, że nie wpłaciłem hajsu (100 zł do przodu to już całkiem niezły pieniądz). Przypadek? Nie sądzę. Nawet nie żałuję, że mnie nie było.
Tytuł: Odp: Studniówka
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Stycznia 22, 2017, 19:18:08
Jak słyszę te wasze smęty jak to studniówka jest do kitu, to tak was widzę:
(click to show/hide)
Tytuł: Odp: Studniówka
Wiadomość wysłana przez: besserwisser w Stycznia 22, 2017, 20:23:17
Porownujac polska studniowke do imprez "podobnych" w Niemczech wylania nam sie ogromna przepasc, moze to wynika z mentalnosc ludzi zyjacych na danych terenach, ale czesto to wszystko jest przerysowane do granic absurdu. Musi byc kolorowo az do porzygu, najlepiej zeby dane rzeczy wygladaly na zlote, a wszedzie lezec ma brokat. Tak samo wyglada sytuacja z komuniami swietymi w Polsce, ktore przypominaja wybiegi z Mediolanu, niech tylko Grazynie dupa z zalu peknie bo jej Kasia byla gorzej ubrana. Jesli szkola ma dyrektora z glowa na karku to robi ladnie wyglajaca oraz przyjemne ukonorowanie ostanich dni w szkole przyszlych absolwentow, wzbraniajac sie od zabaw wzorowanych na te sarmackie.
Przepraszam za brak polskich liter.
Tytuł: Odp: Studniówka
Wiadomość wysłana przez: Shanty w Stycznia 22, 2017, 20:25:03
My mieliśmy studniówkę jako pierwszy rocznik poza szkołą. Dokładniej mówiąc to w hotelu. Nikt nie narzekał, myślę, że przynajmniej większość się dobrze bawiła :p
Tytuł: Odp: Studniówka
Wiadomość wysłana przez: Kamillo18 w Stycznia 22, 2017, 20:31:28
My mieliśmy studniówkę jako pierwszy rocznik poza szkołą. Dokładniej mówiąc to w hotelu. Nikt nie narzekał, myślę, że przynajmniej większość się dobrze bawiła :p
Nawet nie wiedziałem, że studniówki odbywają się w szkole :D U nas (też z racji tego, że mieszkam na Jurze Krakowsko - Częstochowskiej, gdzie jest bardzo dobrze rozwinięta sieć hoteli) imprezy takie jak komers (nie miałem), półmetek czy studniówka odbywają się na salach, które należą do hotelu. Nigdy w jakimś budynku remizy, karczmy, bo tam to można impreze okolicznościową urządzić, ale nie coś takiego jak studniówka, czy w szkołach na salach gimnastycznych.
Tytuł: Odp: Studniówka
Wiadomość wysłana przez: Bruce Campbell w Stycznia 22, 2017, 22:29:25
Nie miałem takich doświadczeń jak ty besserwisserze, moja studniówka odbyła się w hotelu pod Stargardem i sala oraz jej wystrój nie były ani krzykliwe, ani przerysowane, ani kiczowate. Wszystko było naprawdę fajnie przygotowane. Swoją drogą, tańczenie walca? Nigdy nie słyszałem o takim zwyczaju, ktoś z was był jeszcze zmuszany do tańczenia jakiegoś tańca klasycznego (czy jak się to tam zwie) poza polonezem? :D
Tytuł: Odp: Studniówka
Wiadomość wysłana przez: Baldwin w Stycznia 22, 2017, 22:42:28
Zaproszenie partnerki spoza szkoły wiązało się z pewnymi kosztami, ktorych koniec końców byłoby i tak za wiele jak na kilku godzinną zabawę w gronie raptem dziewięciu osób, stąd moją niedoszłą studniówke spędziłem w towarzystwie dziewczyny i alkoholu... więc z tego co tu czytam, błędu nie popełniłem.
Tytuł: Odp: Studniówka
Wiadomość wysłana przez: Kradus w Stycznia 22, 2017, 22:55:30
Lolololo. Nie wiem do szkół wy chodzicie, ale pewnie niezłe wały były przy tych studniówkach :D U nas jedyną różnicą co do partnerki spoza szkoły było to, że po prostu trzeba by za nią dopłacić dokładnie tyle samo co za osobę z szkoły (no bo w końcu, partnerka ze szkoły też płacić by musiała za siebie).

Co do kiczu. Zależy to od ludzi. Nie zmusisz ich do ubierania tylko czarnych matowych ubrań :P

A zabawa przednia. Lepsza z imprez w moim życiu. Trzeba tylko wiedzieć z kim iść i obok kogo usiąść a impreza sama się zrobi dobra :)
Tytuł: Odp: Studniówka
Wiadomość wysłana przez: Bojar w Stycznia 22, 2017, 23:05:34
Byłem na dwóch studniówkach: pierwsza szkolna a druga mojej "koleżanki". Na pierwszej nie mogłem mieć partnerki spoza szkoły, więc był wybór pomiędzy ładną a miłą... Wybór był jasny i klarowny. Wyszedłem na tym ch**owo. Druga była znacznie lepsza, ale to w sumie tylko dla tego, że byłem skupiony tylko na mojej partnerce i po prostu bawiliśmy się dobrze.
Tytuł: Odp: Studniówka
Wiadomość wysłana przez: Kamillo18 w Stycznia 22, 2017, 23:43:09
Trzeba tylko wiedzieć z kim iść i obok kogo usiąść a impreza sama się zrobi dobra :)
No jak napisałem - na takich imprezach nie liczy się ilość wypitego alkoholu, tylko to, z kim go się pije.

Szczerze mówiąc, narzekacie tutaj na studniówkę. Dla mnie jest czymś wyjątkowym, bo ma się jedną. Za to nie mogę pojąć fenomenu obchodzenia sylwestra na sali. Raz byłem i było lipnie. Ludzi dokoła sporo, każdy odwalony (no ja też) i oczywiście mimo, że była ochota, trzeba było spożywać z umiarem, by nie narobić sobie wstydu. Od kilku lat praktykuje spontaniczne domówki z okazji sylwestra i o wiele lepiej mi się to podoba- nikt się nie hamuje, każdy każdego zna i jest śmiesznie :D