Marketing jest jaki jest, gdyż nie ma odpowiednich ludzi, którzy chcieli by się w to angażować za kwoty takie, że można by to zaliczyć jako wolontariat. Sam Frank (cpt.Lust) napisał do mnie w lipcu br. czy nie chciałbym brać udział w projekcie zajmującym się marketingiem ich produkcji w Polsce. Oczywiście wybór też nie był taki "z dupy". Wcześniej przez kilka dni rozmawiał ze mną na steam jak i TS, pytając o kwalifikację itd. jednak do sedna przeszedł po dokładnie 8 dniach rozmowy. Odmówiłem z dwóch powodów:
1. Zaakceptowanie takiej oferty wiązałoby się z wyjazdem do Turcji.
2. Honorarium było niskie, wręcz tragiczne. Można by rzec, że podchodziło to pod wolontariat. Cena wynagrodzenia to było praktycznie tyle, ile musiałbym wydać na utrzymanie się w stolicy Turcji. Czyli troszkę słabo.
Niemniej oferta wyglądała niezwykle interesująco i w jakiś sposób urozmaiciła by moje CV. W zasadzie, z tego co dziś wiem, nie byłem pierwszym wyborem pana Franka, lecz dostałem rekomendacje od kilku osób z GBR community Warbanda.
A jeśli ktoś myśli, że piszę głupoty, niech się spyta Ciigesa, kto mu pierwszy powiedział, że dostanie się do AE ;) Warhammer może potwierdzić