Sorry, za multiposta.
Wczoraj Boniek zamieścił pewien prowokacyjny wpis odnośnie e-sportu. Dzisiaj jeden z moich ulubionych internetowych twórców o tematyce sportu napisał pewien ciekawy artykuł, który znajdziecie TUTAJ (https://footroll.pl/wywiady-i-felietony/2261,e-sport-to-patologia-i-prosze-sie-od-bonka-odstosunkowac). I w pełni się z nim zgadzam. Śmieszy mnie to pisanie, że e-sport to przyszłości i w ogóle wrzućmy go na IO, będzie spoko. Dla mnie granie na kompie, szachy jak i trójbój siłowy (wyciskanie, przysiad i martwy ciąg) NIGDY nie powinny się znaleźć na imprezach sportowych obok lekkoatletyki, plywania czy innych dyscyplin. Bo jeśli pójdziemy tą drogą, to również można wrzucić wędkarstwo, które dla wielu osób jest formą relaksu (jak gry komputerowe czy też szachy oraz siłownia), a dla niewielkiego odsetka formą utrzymania, albo przynajmniej zarobienia fajnych pieniążków i zdobycia pucharu, by szpanować przed kolegami jak Andrzej Gałecki, bohater filmu "Fanatyk" (swoją drogą polecam, dosyć zabawny :P ).
Czekam na Wasze opinie co sądzicie o prowokacyjnym wpisie Bońka i artykule Maćka "Dissblastera". Można z Wami ciekawie, merytorycznie popisać, także liczę na Was ;)
Swoją drogą niedawno jakaś organizacja uznała, że 20 godzin grania w gry / tydzień to uzależnienie i należy wpisać do zbioru chorób XXI wieku. Kurde, troszkę to straszne, bo u mnie podczas zimy te 20 godzin nazbieram, a za nic nie czuję się uzależniony :P