Forum Tawerny Four Ways

Szulernia => Rozmowy o pozostałych grach => MMO i sieciowe => Wątek zaczęty przez: Octavian w Sierpnia 29, 2016, 11:07:43

Tytuł: Age of Conan
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Sierpnia 29, 2016, 11:07:43
             Age of Conan: Hyborian Adventures

Zapraszam do rozmowy o grze która moim zdaniem nawet dobrze oddaje rozmach howardowskiej wizji dzikiego świata.
Naturalnie jeśli rozmowa zejdzie na Conana, Howarda, czy Czerwoną Sonię to pewnie przeżyjemy.
Ja właśnie zaczynam grać postacią - Octaviano, czyli łowcy przybyłego z królestwa Aqulionii. TAK! :)
Są jacyś inni gracze w naszym gronie?
Gra ma fajną muzyczkę -
(click to show/hide)
, największe wrażenie robią jednak na mnie piękne panoramy, zwiedzanie tego świata to największy atutu tej gry.(https://media2.giphy.com/media/Nyz28r2r91I0E/200.gif)
Wywalające się serwery i zdobywający PDeki gracze to za to raczej wady.

Ktoś coś ma do powiedzenia?
Tytuł: Odp: Age of Conan
Wiadomość wysłana przez: huth w Sierpnia 29, 2016, 19:22:14
Nie wiem co to ten konan, wiem że taki film był, zawsze myślałem, że to po prostu oniryczno-symboliczna biografia Arnolda.
Czy też może się mylę?
Tytuł: Odp: Age of Conan
Wiadomość wysłana przez: ZdzisiuDywersant w Sierpnia 29, 2016, 19:34:18
Grałem, mam z grą całkiem dobre wspomnienia. Uważam ją osobiście za jedno z najlepszych mmorpg jakie kiedykolwiek powstało, a grałem w wiele tytułów z wymienionej wcześniej kategorii. Szkoda, że serwery świecą pustkami, a niesłusznie tak jest.
Tytuł: Odp: Age of Conan
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Sierpnia 31, 2016, 11:08:14
Dziękuję za te wylewne i szczere wypowiedzi.
Tymczasem chciałbym nadmienić, że na charakter gry miała duży wpływ "Liga Hyboriańska", czyli ci wszyscy panowie, którzy zachwycili się pięknem wizji Howarda, a potem dokładnie wszystko analizując doszli d wniosku, że Conan wybił by całą ludzkość w przeciągu 3 miesięcy, bo zniszczył by handel, rolnictwo i rękodzieło na skalę świata, podrzynając gardła filarom gospodarki. Pewien skwapliwy aptekarz obliczył, że świat Conana nie ma racji bytu, bo żadna karawana nie pchałaby się na pewną śmierć, w skrócie sprawę ujmując, co doprowadziło do ostrej polemiki i tworzenia nowych, coraz bogatszych koncepcji.
Przy okazji rozmawiano o uzbrojeniu, wychodząc z założenia, że tylko idiota ubrałby na siebie zbroję, co biorąc powszechne wyobrażenie
MYLNE
, o zbrojach, jest jak najbardziej zasadne. Tak więc niepowstrzymana siła, jaką było poetyckie piękno wizji, napotkała na  niewzruszony obiekt, czyli elementarną logikę, co oczywiście stworzyło iście heglowskie napięcie!
Czyli czy panowie i panie, byliby zainteresowani rozmową właśnie w tej "intencji"?