Forum Tawerny Four Ways

Rozmowy Różne => Archiwum Sesji RPG => Sesje RPG => [Świat Mroku] Wampir: Maskarada => Wątek zaczęty przez: Claudie w Maja 15, 2016, 00:46:31

Tytuł: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 15, 2016, 00:46:31
Od kilkunastu minut stałeś przed kamiennymi drzwiami. Wiedziałeś, po co zostałeś wezwany i jak być może będzie przebiegała ta rozmowa. Byłeś do niej przygotowywany przez ostatnie lata. Twój Pan dobrze Cię wyszkolił, widział w tobie potencjał. Służyłeś mu dobrze, poświęcałeś dla niego i dla tej chwili wszystko. Ale dopiero prawdziwy potencjał był przed Tobą, i to tylko od niego zależy, czy zostanie Ci okazany. Wydawało Ci się, że ostatnią pracę wykonałeś doskonale, ale twój Pan nie wypytał Cię o nią. Czyżby kolejny test? A może w czymś jednak zawiodłeś go i zostaniesz ścięty przez niego? Te i inne pytania kłębiły Ci się w mózgu... Po chwili z zadumy i przemyśleń wyrwało Cię klepnięcie w ramię. Obróciłeś się i zobaczyłeś swojego Pana. Ukłoniłeś mu się, a ten powiedział:
- Gotowy? W sumie nigdy nie jest się gotowym na to, co Rada chce Ci przekazać. Nie odzywaj się niepytany. Nie myśl sercem, myśl logicznie. Zaakceptuj każdą decyzję Rady, nawet tę najokrutniejszą. Nie zawiedź mnie. Będę tutaj na Ciebie czekał - po czym podszedł do jednej z wykutych w ścianie siedzeń i usiadł na nim. Po chwili drzwi się otworzyły, a w nich stanął strażnik, po czym przemówił:
- Rada Cię wzywa ghulu - i w puścił Cię do środka. Gdy wszedłeś, drzwi za tobą zostały zamknięte i rozejrzałeś się po pomieszczeniu. Była to kolejna wykuta w skale sala, przed Tobą był kamienny stół, za którym siedziało trzech assamitów. Ukłoniłeś się głęboko, po czym usłyszałeś od jednego z nich:
- Johnie Ozgur, czy wiesz czemu Rada wezwała Cię przed jej oblicze?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 15, 2016, 20:30:37
John, uspokój myśli, uspokój myśli, będzie co będzie, jesteś najlepszy w tym co robisz, wykonałeś wszystko co Ci rozkazali, i nauczyłeś się wszystkiego czego wymagali, a teraz uspokój myśli...
Stał przed drzwiami słyszał kroki Pana oddalające się od niego,
...niech Pan będzie dumny ze mnie..

Zamknął oczy, ... to już siedem długich lat służby i nauki... jestem gotowy na kolejne siedem, kolejne 700 i więcej, ile będzie trzeba... ruszył do przodu,
Heban skóry członków rady zawsze go fascynował i przerażał zarazem ...wiedzą o mnie wszystko, wiedzą co myślę, wiedza na co mnie stać, Pan będzie ze mnie dumny...
Ukłonił się głęboko czekając na pozwolenie do odezwania się, i gdy usłyszał zapytanie odpowiedział:

- Witaj Rado, przybyłem na wasze wezwanie... gotowy na rozkazy... gotowy na zadania... gotowy na decyzje... jakie rozkażecie... jakie zadacie... jakie podejmiecie...

Myślał że drży uciszył umysł, uciszył serce, czekał, gotowy na wszystko co usłyszy...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 15, 2016, 20:38:21
- Zrobiłeś znaczne postępy od momentu, gdy zostałeś wybrany przez swojego Pana - powiedział jeden z członków Rady - Czy zaakceptujesz każdą decyzję Rady, nawet tą, która przeczy logicznemu myśleniu i twoim przekonaniom?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 15, 2016, 20:44:35
- Jestem jedynie sługą Rady i Pana... Każda ich decyzja jest słuszna i będę ją akceptował bo jest to jedyna decyzja jaka jest słuszna, logiczna, prawdziwa...

Dziwne pytania zadają, czy to jakiś kolejny test, przecież zawsze mają rację, czyżby Pan nie był z niego zadowolony....
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 15, 2016, 20:46:27
- A jeżeli dostałbyś zadanie zabić swojego Pana w imię Rady, zrobiłbyś to bez wahania? - kolejne padło pytanie. Odczułeś, że atmosfera panująca w komnacie lekko się zagęszcza...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 15, 2016, 21:45:37
- Khabar jest moim kodeksem odrzekł John Asabiyya - ponad wszystko
to jest jedyna odpowiedź jaka może być dana tego go uczył Pan i wie że każdy członek klany powie to samo...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 15, 2016, 21:52:08
Po chwili zauważyłeś, że członkowie Rady spojrzeli się po sobie, po czym jeden kiwnął głową. Ten siedzący na brzegu wstał i z pod szaty wyciągnął w zdobionej symbolami assamickimi pochwie jatagan. Pchnął go na krawędź ławy i powiedział:
- Weź to ostrze i idź zabić swojego Pana, w imię Haqima!
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 15, 2016, 22:05:35
Wziął ostrze bez wahania, obrócił się i wyszedł, ...ma cel... wie gdzie się udał PAN... rozkaz Rady jest jasny, robi wszytko zgodnie z Khabar wszyscy jesteśmy dziećmi Haqima i sługami Alamutu, i nikt nie stawia dobra klanu ponad swoje ambicje... jeżeli Pan ma zginąć z jego ręki nich go prowadzi Haqima... zamknął drzwi spojrzał na Pana siedzącego na wykutym siedzisku, podszedł..
Panie...otrzymałem rozkaz...
Zadał cios wyprowadzony od dołu tak jak go uczył wielokrotnie Pan, najszybciej jak potrafił, bez wahania, cios zadany odruchowo, instynktownie,... trafił w pustkę... wykonywał kolejne ciosy, najszybciej... najdokładniej... bez zastanowienia... tak jak nauczył go ten który stał się jego celem... PAN
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 15, 2016, 22:18:35
Nim zdążyłeś wyprowadzić cios, twojego Pana już nie było w tym samym miejscu. Pojawił się za Tobą, potężnie uderzając w kręgosłup w dolnej jego części. Czułeś, jak tracisz władzę nad swoimi mięśniami, wypuściłeś z ręki broń, która przy zetknięciu z ziemią rozsypała się oraz przewróciłeś się na plecy. Mogłeś tylko patrzeć się na Niego. Stanął nad tobą i powiedział po cichu:
- Zdałeś - po czym potężnym kopnięciem wysłał Cię na ścianę. Czułeś, jak ból rozszedł się po całym ciele, ale przywrócił Ci możliwość poruszania się. Zza drzwi wyszedł jeden członków Rady, który powiedział do twojego Pana:
- Jest gotowy, by wstąpić na ścieżkę Haqima. Chodź, zostanie Ci przedstawione ostatnie zadanie dla niego - po czym odwrócił się w twoją stronę - Ty ghulu, idź do zbrojowni. Czekaj tam na swojego Pana, który przedstawi Ci zadanie - i po chwili twój Pan razem z członkiem Rady zniknęli za kamiennymi drzwiami. Po chwili wstałeś, otrzepałeś się z pyłu i kurzu i skierowałeś się do zbrojowni. Znałeś drogę, spędziłeś tam mnóstwo swojego czasu na precyzowaniu swoich umiejętności. Morderczy trening, który został Ci przedstawiony zdawał, lecz zadawałeś sobie pytania. Czy nie byłeś wystarczająco szybki? Czy Pan spodziewał się tego ataku? W zadumie doszedłeś do zbrojowni. Pomieszczenie było dobrze oświetlone. Pośrodku jego były specjalnie przygotowane stoły, na których mogłeś sprawdzić broń. Przy ścianach, w skrzyniach oraz na półkach była wszelakiego rodzaju broń - od pałek, noży i mieczy jednoręcznych przez noże i inne bronie do rzucania po broń automatyczną i pół automatyczną oraz specjalistyczny sprzęt.

Co robisz? Zaczynasz uzbrajać się, szykując się na misję czy oczekujesz na swojego Pana, aż nie wróci z informacjami?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 15, 2016, 22:38:25
Czekam na Pana, zadanie może być każde... broń jest tylko środkiem, wie gdzie jest każda broń i szybko może ją wziąć, ale został wyszkolony również do tego by wykonać misje również bez broni...
Usiadł czekając, na pana i na kolejne zadanie... Wycisz się... spokój... jasność umysłu...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 15, 2016, 22:42:40
Po jakimś czasie usłyszałeś kroki. Ktoś schodził do zbrojowni. Wstałeś, po czym zobaczyłeś, że twój Pan przyszedł do Ciebie. Podszedł i powiedział:
- Zaimponowałeś Radzie, to dobrze. Pokazałeś, że bez wahania wypełnisz ich wolę. Ale myślałem, że lepiej Cię wyszkoliłem. Powinieneś mieć schowanego jatagana. Zdradziło Cię to, ale również twoja postawa oraz twoje mięśnie. Czyżbyś za słabo trenował? A może nie chciałeś pokazać całego swojego potencjału?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 15, 2016, 23:06:31
Panie to nie był kontrakt, to było zadanie honorowe, na które byłeś przygotowany, winny jestem tobie Panie otwartą walkę pełną Honoru jako Fida'i zrobiłem co mogłem i najlepiej jak mogłem...
Jestem Panie Twym uczniem i zawsze rozpoznasz mnie w walce, a ja zawszę się będę od Ciebie uczył.
Czy Rada wyznaczyła kolejne zadanie Panie??


Oczekiwał kary za zuchwałość, ale był również zachwycony pochwałą od Pana, cieszył się również na kolejne zadanie... ciekawe jakie ono będzie...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 15, 2016, 23:24:01
- Nie jesteś jeszcze Fida'i - odpowiedział szorstko twój Pan - Jesteś jeszcze zwykłym ghulem. Czy zostaniesz dopuszczony do bycia Fida'i, okaże się po twoim zadaniu, które Ci teraz przedstawię - po czym wyciągnął plik zdjęć i położył je na stole. Przedstawiały one kobietę (http://il3.picdn.net/shutterstock/videos/5386268/thumb/1.jpg?i10c=img.resize(height:160)) w różnym otoczeniu.
- Nazywa się Blanca van Holestaad i tak jak usłyszałeś, pochodzi z Holandii. Żonata, dwie córki. Posiada firmę zajmującą się kontraktami wojskowymi dla rządu USA. Prywatna armia najemników itp. Działa głównie na Bliskim Wschodzie oraz z zagrożeniami lokalnymi na terenie USA. Steruje firmą z San Francisco i tam ją wyeliminujesz. Zapewne będzie w silnej obstawie kontraktorów, ale zadanie ma zostać wykonane. Poza jej eliminacją masz również zabić jej męża (http://www.surcorpgroup.com/careerbuzz/wp-content/uploads/2010/05/Ex_Business_Businessman-2.jpg) i obydwie córki (https://www.sri.com/sites/default/files/styles/slide_home_main/public/project/slides/twins-teen-girls.jpeg?itok=NGTMgq0K). Po zabiciu masz sfotografować ciała i włamać się do komputera Blanci oraz skopiować cały dysk twardy. Robota ma być czysta, zero odstępstw i zerowy ślad po Tobie. Podobnie jak wcześniej, wykonasz je całkowicie sam. Za godzinę mamy samolot. Przygotuj się odpowiednio, nie będzie przystanku powrotnego. Wykonasz zadanie, zostaniesz moim synem. Zginiesz... trudno. Widocznie Haqim tak chciał. Szykuj się, będę przy wejściu. Muszę jeszcze załatwić jedną sprawę. Ostatnia rada ode mnie - zaopatrz się w glocka z tłumikiem. Do zobaczenia - po czym skierował się do wyjścia. Po chwili pozostałeś sam w zbrojowni...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 16, 2016, 00:08:32
- wybacz Panie moją śmiałość i zuchwałość, to się więcej nie powtórzy

rozpoczął przygotowania:
1. noże do rzucania 6 szt. (http://demilitar.pl/19868-large_default/noze-do-rzucania-3-szt-united-cutlery-expendables-kunai-thrower.jpg)
2. dwa noże do walki (http://www.zielonysklep.pl/allegro_new/Produkty/Mil-tec/Noze/kukri_2012/mil-tec_noz_kukri_foto_new_01.jpg)
3. ulubione glocki z tłumikiem i długim magazynkiem 2 szt. (dodatkowe 2 magazynki) (https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/19/10/db/1910db0642f2ebd4406765b53bb01cc0.jpg)
4. zestaw narzędzi (podręczne narzędzia, plus przenośne dyski SSD 2 TB, miękka klawiatura, pendrive z narzędziami (programami hakerskimi)...
to chyba wszystko, jeszcze lornetka, i naklejki stickers (http://abis.pl/abis_graf/44021345c1.jpg)

gotowy ruszył za Panem
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 16, 2016, 18:44:40
Gdy wyszedłeś ze zbrojowni, zauważyłeś że twój Pan rozmawia z jakimś sporych rozmiarów zabójcą (https://cdn1.artstation.com/p/assets/images/images/000/391/041/large/tyler-ryan-warrior039-copy.jpg?1443928087), który ubrany był w długi czarny płaszcz (http://cdn6.bigcommerce.com/s-5oae295/products/133/images/353/gothic-duster-coat-legendary-vampire-hunter-van-helsing-3__68758.1426262251.1280.1280.jpg?c=2), czarną bluzę z kapturem i czarne spodnie + buty wojskowe. Pożegnali się chwytem do łokcia i ten wyższy odszedł w głąb korytarza. Pan odwrócił się w twoją stronę i spytał:
- Na pewno masz wszystko? W San Francisco nie będzie możliwości dozbrojenia się.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 16, 2016, 18:51:36
John bez słowa odwrócił się, coś cichego... kusza, z bełtami (http://imgur.com/BVWkrTQ) gotowe.

Już wszystko Panie, jestem gotowy...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 16, 2016, 19:50:00
Twój Pan spojrzał po wyposażeniu, które zabrałeś ze sobą, skinął bez słowa głową i poprowadził Cię tunelem do wyjścia. Po kilku minutach wyszliście na zewnątrz. Na dworze warunki pogodowe były wręcz wspaniałe. Zero chmurki na niebie, księżyc stał wysoko na niebie. Podeszliście do Landrovera, którym przyjechaliście do świątyni i wsiedliście do niego, po czym pojechaliście w stronę lotniska. Po godzinie dojechaliście na lotnisko, na którym oczekiwał już na was samolot (http://i.dailymail.co.uk/i/pix/2013/10/03/article-2437193-187F3A1400000578-636_634x286.jpg). Zaparkowaliście przy nim, po czym przesiedliście się z samochodu do samolotu. Twój Pan usiadł na jednym z wolnych siedzeń i rozłożył zdjęcia z twoim zleceniem, a ty tymczasem wrzuciłeś swój sprzęt do tyłu samolotu.
- Przekaż kapitanowi, że może startować - powiedział Pan do Ciebie, gdy dołączyłeś do niego - Wykorzystaj czas na przemyślenie jak wykonasz zlecenie oraz na sprawdzenie sprzętu. W San Francisco będziemy ok. czwartej - piątej po południu, więc będziesz musiał mnie jakoś przetransportować do domu.. I pomyśleć, że ludzie wpadli na taki zajebisty pomysł jak Concorde... A potem go wycofali z użycia. Chcesz jeszcze o coś zapytać?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 16, 2016, 21:22:20
- Panie wiesz że Concorde były wspaniałymi samolotami, ale zgodnie z archiwami przestaliśmy ich używać po zamachu w Paryżu, ludzie do dziś uważają że to był element DC-10 który uszkodził oponę i zbiornik paliwa... Ale to prawda pamiętam że były piękne i szybkie...

...ale mają się pojawić niedługo jeszcze szybsze  samoloty (http://imgur.com/pXRCquT)
John spojrzał na zdjęcia...
- Jeżeli chodzi o zadanie...
... Czy mamy jakieś szczególne procedury w San Francisco, Panie, to jest mój pierwszy pobyt w tym mieście, mamy gotowy transport do Twojego Elizjum?? Czy mam się kogoś obawiać na lotnisku?


John wiedział to zadanie jest kolejnym testem, i pierwszym samodzielnym zadaniem, liczy na niego Pan, jego klan, Ci którzy poświęcili się dla niego by nauczyć go wszystkiego co dziś potrafił, ... będzie miał jeszcze czas przeglądnąć informacje o celu, jak i sprawdzić informacje w systemie samolotu. Wciąż jest kilka niewiadomych, które będą do sprawdzenia...

- Ta Kobieta... mamy jakieś dodatkowe informacje o celu, adres, zwyczaje samo nazwisko i zdjęcia rodziny może być trochę za mało. Chciałbym poświęcić na obserwację obiektu co najmniej jeden dzień, chyba że zlecenie jest pilne i mam improwizować... ale wtedy jest większe ryzyko... tak mnie uczyłeś Panie...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 16, 2016, 21:50:40
- Primo, Elizjum nie jest moje, tylko należy do Księcia. Jeżeli Spokrewnienie się uda, będę musiał Cię przedstawić - odpowiedział twój Pan, rozsiadając się wygodniej i po chwili kontynuował - Secundo, procedury takie same jak w Los Angeles czy w Nowym Jorku. Lądujemy, przepakowujesz sprzęt do samochodu i do schronienia. A czy obawiać się kogoś? Poza naturalnymi wrogami w mieście grasują bandy Sabatu. Część z nich została już wybita, mam nadzieję że do tej pory zdusili większość z nich. Tertio, nie zrobisz wcześniejszego rozpoznania. Dopiero gdy przybędziemy do San Francisco będę w stanie ocenić sytuację i zagrożenie. To jedno z nietypowych zadań, tych w których liczy się bardziej prestiż niż nagroda. Ale jeżeli wykonasz je perfekcyjnie, dostaniesz największą nagrodę jaką możesz oczekiwać w swoim ghulskim życiu. Zawiedź mnie, a jeżeli jakimś cudem przeżyjesz spotkanie z celem to sam na Ciebie zapoluję. Quatro, dom został wynajęty przez Rafika, którego być może poznasz [Pan podał Ci adres, pod którym znajduje się dom]. Gdy będziemy na miejscu, sprawdzisz ponownie swoje wyposażenie tak, by działało perfekcyjnie. Wieczorem gdy się przebudzę masz być gotowy. Zrozumiałeś?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 16, 2016, 22:25:11
-Tak Panie
John był przyzwyczajony do tonu Pana wie że każde zadanie w którym brał udział, bezpośrednio wpływa na to jak jest postrzegany Pan,
trzeba się przygotować, sprawdzić broń, po raz kolejny rozłożyć i złożyć, wyczyścić broń jak i pociski, już dawno się nauczył że nie tylko broń się liczy to jest narzędzie ale również pociski są jego częścią i należy się nimi zajmować równie dokładnie.
Noże, naostrzone, sprawdził odruchowo wyważenie, kusza działa, narzędzia również. wszystko jest gotowe, teraz czas przygotować siebie,
wyciszyć emocje, wyciszyć myśli, liczy się zadanie zlecone przez Radę i Pana, nie zawiodę, będzie ze mnie dumny

John pogrążył się w koncentrowaniu nad naciągającym zadaniu, w nowym mieście, którego nie zna, o którym kiedyś słyszał, i widział w filmach z pościgami samochodowymi....
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 16, 2016, 23:28:25
Gdy przestałeś wypytywać swojego Pana, ten rozłożył siedzenie i zasnął. Lot przebiegł spokojnie. Poświęciłeś ten czas przygotowując się do nadchodzącego zadania, wyciszając się, sprawdzając po raz n-ty sprzęt i w końcu też zapadłeś w drzemkę. Wybudziłeś się na chwilę przed tym, jak samolot miał lądować. Po chwili, gdy był na ziemi środek transportu zaczął kołować do jednego z prywatnych hangarów. Wjechał, po czym wrota zamknęły się na tyle, by nie przepuszczały światła. Ludzka obsługa szybko się uwinęła i pozostałeś sam ze swoim Panem. Faktycznie, w hangarze czekał na Was van (http://orig02.deviantart.net/4f27/f/2007/216/e/7/black__dodge_van_by_americanmuscle.jpg), którym miałeś zapewne dojechać do domu. Otworzyłeś tylne drzwi i zauważyłeś, że samochód jest odpowiednio przygotowany do różnego rodzaju operacji w terenie. Kilka szafek wypełnionych amunicją i ładunkami wybuchowymi, dwie półki zawieszone na suficie z bronią automatyczną, kilka sztuk broni białej... W jednej była kurtka, która była ubrudzona ziemią. Czyżby Pan miał jakieś zadanie, które wykonywał w mieście? Widocznie było ważne, ponieważ nie podzielił się z tobą... Zresztą rzadko się dzielił z Tobą gdzie przebywał i co robił podczas twojej nieobecności. Zauważyłeś również zwinięty wojskowy śpiwór. To nasunęło Ci kolejne pytanie, czy czasem Pan nie musiał spędzić w tym samochodzie więcej czasu niż planował? Postanowiłeś zaopiekować się nim pomimo tego, że jest jaki jest dla Ciebie. Ostrożnie wypiąłeś go z siedzenia i przeniosłeś go na podłogę vana, po czym przykryłeś go śpiworem tak, by światło nie padało na jego ciało. Gdy zabezpieczyłeś już Go, przeniosłeś torby z wyposażeniem potrzebnym do twojego zadania i zamknąłeś drzwiczki, po czym uchyliłeś wrota tak, by móc przejechać przez nie samochodem. Wróciłeś do niego i zapaliłeś silnik. Pracował równo, nie miał jakichś dziwnych skoków - widocznie osoba, która się nim zajmowała wiedziała co robi. Powoli wyjechałeś z hangaru i kierowałeś się do wyjazdu z lotniska. Po dłuższej chwili włączyłeś się do ruchu ulicznego. Po godzinie jazdy (oraz kilku przekleństwach rzuconych, gdy wjechałeś nie tam gdzie było potrzeba) dotarłeś do miejsca przeznaczenia. Dom (http://www.socketsite.com/wp-content/uploads/2010/03/815-Alvarado.jpg), który zobaczyłeś był... ładny? Zacząłeś się zastanawiać, czy Pan jakoś go nie zabezpieczył odpowiednio. Przeszukałeś schowek od strony pasażera i znalazłeś automatyczny klucz do bramy. Przycisnąłeś przycisk i brama garażowa otworzyła się, ukazując poza szafami i witrynami z narzędziami i częściami jeszcze taki samochód (http://assets.blog.hemmings.com/wp-content/uploads//2015/12/1968-Hemi-Charger-RT-700x289.jpg), który był porozkręcany. Wjechałeś do środka, zamknąłeś garaż i pierwsze co zrobiłeś, to od niechcenia sprawdziłeś pojazd. Widocznie twój Pan pracował nad nim sam, ponieważ wiele rzeczy było jeszcze nie wpasowanych i nie zamontowanych. Czyżby wzmacniał samochód i przerabiał go na prawdziwego potwora? Być może dowiesz się tego gdy się zbudzi. Przed przeniesieniem go sprawdziłeś cały dom. Salon, jak i cały dom był umeblowany w stylu nowoczesnym. Na wszelki wypadek zasunąłeś zasłonkami wszystkie okna w domu, po czym przeniosłeś swojego Pana do sypialni, która była przeznaczona dla niego. Położyłeś go na łóżku, po czym jeszcze raz sprawdziłeś wszystkie okna i wyszedłeś z pokoju, zamykając drzwi. Rozejrzałeś się jeszcze raz po budynku, starając się zapamiętać rozkład pomieszczeń. Po jakimś czasie wróciłeś do vana, wziąłeś z niego resztę sprzętu i rozłożyłeś go w salonie. Również rozłożyłeś zdjęcia i starałeś się zapamiętać wszystkie twarze uwiecznione na nich... Przez chwilę zaintrygował Cię list, który był niepodpisany ani nie skierowany do nadawcy, ale wiedziałeś że to Domena twojego Pana, pewnie byłby zły gdybyś aż tak naruszył jego prywatność i zostawiłeś go tam, gdzie był. Na tym minęło Ci reszta popołudnia, wieczór się zbliżał. Gdy słońce zaszło i noc wstała, dołączył do Ciebie Pan, ubrany w płaszcz (https://www.bigbadtoystore.com/images/products/out/large/ABB10029.jpg), bluzę z kapturem (https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/236x/7c/3e/97/7c3e9786397410f12e56b3269ccc06cd.jpg) oraz spodnie i buty (https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/6c/56/83/6c568317d263b008fbb3bea50eef80cb.jpg). Całości dopełniały kabury udowe, w których były dwa czarne Desert Eagle oraz katana (http://www.swordsoftheeast.com/images/products/detail/ryumondragonkatanasamuraiswordsRY3200.jpg) przewieszona przez plecy,a schowana pochwa pod płaszczem. Podszedł do Ciebie, położył Ci swoją rękę na twoim ramieniu i spytał:
- Jesteś gotowy?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 16, 2016, 23:50:09
- Tak Panie jestem gotowy, ruszajmy
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 17, 2016, 18:50:09
- Zaczekaj na mnie w vanie. Muszę jeszcze potwierdzić informacje, gdzie cel będzie nocował - odpowiedział Pan, po czym wyciągnął telefon i zadzwonił pod jakiś numer. Niestety, nie byłeś w stanie usłyszeć rozmowy, ponieważ spakowałeś sprzęt do torby, zgarnąłeś zdjęcia i wyszedłeś z torbą do pojazdu. Wsiadłeś od strony pasażera i zaczekałeś na Niego. Po kilkunastu minutach zszedł, otworzył garaż i wsiadł do samochodu od strony kierowcy. Zapalił silnik, wyjechał samochodem na ulicę i powiedział, zamykając garaż pilotem - Haqim nad Tobą czuwa. Blanca będzie dzisiaj z całą rodziną u siebie w domu. Prawdopodobnie będzie mieć też obstawę czterech, może pięciu najemników, ale nie powinni być problemem dla Ciebie. Nie po moim szkoleniu. Gdy tylko dojedziemy, pozostaniesz sam sobie. Tutaj masz telefon jednorazowy [podaje Ci go] z jednym zapamiętanym numerem. Po wykonaniu zadania i wydostaniu się z domu zadzwonisz, a ja w ciągu dziesięciu minut się pojawię - po czym zamilknął, wrzucił wyższy bieg i kierował się ku przeznaczeniu. Po ok. godzinie jazdy zaparkował w ciemnej uliczce i wysiedliście z samochodu. Waszemu wzrokowi ukazała się villa (http://static1.platine.pl/i/art/128/256128_big.jpg). Zauważyliście od razu jednego najemnika przy bramie, reszta prawdopodobnie kręciła się po posiadłości.
- Powodzenia, nie zawiedź mnie - odpowiedział twój Pan, po czym odszedł w uliczkę i po chwili rozmył Ci się z widoku...

Co robisz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 17, 2016, 21:17:57
Na początek rzeczy podstawowe, obserwuję szukając, strażników, kamer (tych na posiadłości, sąsiednich skierowanych na tą posiadłość, oraz bankomatach) jak i wokół terenu, układu lamp na podjeździe, i przy ogrodzeniu, oraz czy widać czujki alarmowe na ogrodzeniu. Czy strażnicy posiadają komunikator jeżeli tak, to jak często i czy regularnie się komunikują.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 17, 2016, 21:28:13
Poświęciłeś ok. pół godziny na obserwację obiektu. Zauważyłeś, że oprócz jednego najemnika przy bramie patrolował teren jeszcze jeden, tym razem z owczarkiem niemieckim na smyczy. Do tego wyszedł jeszcze jeden strażnik na dach, uzbrojony w jakiś karabin grubszego kalibru. Strażnicy co jakiś czas komunikowali się ze sobą, ale nie potrafiłeś odkryć ich systemu, cały czas zmieniali pory zgłaszania się. Kamery nad bramą były dwie, obydwie punktowe zapewne obejmujące cały podjazd. Dodatkowo była jeszcze jedna kamera "kulowa" umieszczona na rozjeździe. Światło w domu paliło się na parterze oraz w jednym z pomieszczeń na piętrze. Gdy miałeś już opuszczać swoje miejsce obserwacji zauważyłeś, że jakiś mężczyzna wszedł do basenu...

Którą drogę obierasz? Uderzasz bezpośrednio, czy jednak subtelnie jakoś się zakradasz.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 17, 2016, 22:17:33
John obmyślił plan, brak czujników na ogrodzeniu, wskazał że może przejść przez ogrodzenie przy drugim narożniku, gdzie znajdowało się najwięcej krzaków, poczekał aż strażnik z psem przejdzie by ruszyć... wykorzystywał każdy cień, by nie być widocznym, w końcu dotarł do podjazdu z Garażami przeszedł szybko do schodów i zszedł na dół, pilnując czy nie ma strażnika na balkonie.
(Jeżeli będę zmuszony i będę widział w trakcie przechodzenia wyjmuję Kuszę i unieszkodliwiam, najpierw Psa następnie strażnika, następny będzie strażnik na dachu, ale jak mogę to tego unikam)

Sprawdził okno, czy jest uchylone, czy ktoś jest w pomieszczeniu, jeżeli tak było, cicho wślizgnął się do pomieszczenia i zamknął okno... wyciągnął broń (glock w jednej ręce, nóż  w drugiej) przeszukuje piwnice...


Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 17, 2016, 22:33:29
Szybko podbiegłeś pod mur i schowałeś się w jego cieniu. Powoli skradając się podszedłeś pod narożnik, gdzie planowałeś wejść na teren posiadłości. Szkolenie nie poszło na marne, każdy cień (http://i.imgur.com/5VbFwev.jpg) był przedłużeniem twojej kryjówki. Strażnicy akurat nie zajmowali się tą częścią posiadłości, spokojnie ciągle skradając się podszedłeś do ściany. Okno było uchylone, wszedłeś do środka. Przeszukałeś piwnicę, lecz nic ciekawego w niej nie znalazłeś. Jakieś stare zdjęcia, ciuchy, zabawki... Otworzyłeś po cichu drzwi, które prowadziły Cię na korytarz. Przed tobą były jeszcze jedne drzwi po prawej stronie, prowadzące do następnego pomieszczenia, drzwi na wprost również prowadzące gdzieś dalej a po lewej stronie były schody, zapewne prowadzące na parter.

Co robisz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 17, 2016, 22:36:17
Przeszukuję dalej poziom piwnicy...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 17, 2016, 22:45:56
Rozpocząłeś sprawdzanie piwnicy od prawej strony. Sprawdziłeś najpierw drzwi po prawej, lecz były zamknięte. Wyciągnąłeś wytrych i postanowiłeś je otworzyć. Otworzyłeś (http://i.imgur.com/bTNSr3H.jpg) je po cichu tak, że zamek nawet nie stęknął. Powoli otworzyłeś drzwi i szybko wszedłeś do środka. Zauważyłeś, że znalazłeś się w pokoju córek. Obydwie spały już słodko, nie spodziewały się twojej obecności.

Co robisz? Jakim sposobem je eliminujesz. Jak to działa na twoje emocje?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 17, 2016, 22:59:06
Pojawił się pierwszy cel,spały tak słodko niewinnie... Nie teraz to jest zadanie, cel, cisza brak emocji, tak jak uczył cię Pan... John wziął oddech, wyjął glocki z tłumikami wycelował w głowę jednej i drugiej dziewczynki pociągnął za spust następnie strzelił w serce, cztery pyknięcia, tylko tyle, żaden inny dźwięk się nie pojawił... przestały oddychać, a pościel zaczęła się zabarwiać na kolor purpury... tak to sobie wyobrażał, w tym lekkim świetle wyglądała bardziej jak smoła czarna, lepka powoli pokrywająca pościel i księżniczki Disneya powoli znikały pod tą warstwą smoły tak jak życie zniknęło z dwóch młodych istot...

"Cecile miała by w chwili obecnej chyba tyle samo lat... John zadrżał jego stare życie próbowało się przebić ...nie, nie teraz, tylko zadanie, to jest cel...[/] głęboki oddech jeden drugi trzeci, krew przestała pulsować jak szalona, wyciszony John ruszył dalej zamykając za sobą drzwi do sypialni z dwoma dziewczynkami które zasnęły już na zawsze...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 17, 2016, 23:11:12
Wychodząc z pokoju sfotografowałeś jeszcze ciała dziewczynek i upewniłeś się, że na pewno nie żyją. Wyszedłeś po cichu i zamknąłeś za sobą drzwi. Skradając się przy ścianie podszedłeś do tych drzwi, które były poprzednim razem na wprost Ciebie, jednocześnie cały czas mając na uwadze schody i czy ktoś nie schodzi. Sprawdziłeś drzwi i te były otwarte. Powoli je otworzyłeś i zauważyłeś, że jest to pokój ochrony. W tym samym momencie jeden z dwóch ochroniarzy, którzy byli w środku odwrócił się w twoją stronę i powiedział:
- To ty Marc... O kurwa, kto ty?! - powiedział lekko podniesionym i zaskoczonym głosem i zauważyłeś, że sięga po przewieszonego przez plecy P-90. Drugi tymczasem zaalarmowany przez swojego partnera zaczął powoli zwracać się w twoją stronę.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 17, 2016, 23:20:38
Lata treningu zadziałały natychmiast... pistolety wypluwały już pociski w głowę przeciwników...
Johnowi wydawało się że widzi falę powietrzną tworzącą się przy locie pocisków... jak tunele z biletem do Thanatos zapraszającej w swe objęcia do wiecznego snu...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 17, 2016, 23:33:48
Muzyka (https://listenonrepeat.com/?v=hVsjLPF5JaY#Hitman-Apocalypse) na czas walki

Twoje mięśnie zadziały szybciej niż myśli. Gdy tylko ich zobaczyłeś od razu wymierzyłeś i zacząłeś strzelać (http://i.imgur.com/hsue89X.jpg). Twój cel na wprost lewego glocka zdążył rzucić (http://i.imgur.com/cF8bAJR.jpg) się w bok, chowając się za szafką. Drugi tymczasem, na wprost prawego już nie miał tyle szczęścia i jego mózg zmienił się w papkę gdy pociski przeszyły jego głowę... Tymczasem pierwszy wyszarpnął swój pistolet z tłumikiem i zaczął strzelać do Ciebie...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 17, 2016, 23:36:37
skoczyłem pod na skos by lepiej widzieć przeciwnika, przenosząc ogień z pierwszego celu na drugi, teraz oba pistolety strzelały do niego ...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 17, 2016, 23:46:08
Twój przeciwnik widocznie nie był urodzonym strzelcem, ponieważ jego pociski trafiły (http://i.imgur.com/846Y92a.jpg) we framugę obok Ciebie. Ty natomiast spokojnie schowałeś (http://i.imgur.com/fEQDLv2.jpg) się i odczekałeś, aż będzie zmuszony przeładować magazynek. Po chwili usłyszałeś magiczny dźwięk wylatującego magazynka i wychyliłeś się, jednocześnie otwierając ogień do twojego przeciwnika. Ten już nie miał żadnych szans na ucieczkę, kule go przeszyły i padł od zadanych ran. Podszedłeś do niego spokojnie i wykończyłeś go dwoma strzałami w serce. Jednocześnie rozejrzałeś się po pomieszczeniu i nic ciekawego nie przykuło twojej uwagi. Zniszczyłeś na szybko ich broń oraz komunikatory i telefony, po czym zacząłeś nasłuchiwać czy nikt na górze nie słyszał wymiany ognia. Widocznie nie, ponieważ nikt nie podniósł alarmu. Powoli wycofałeś się z pokoju, zamknąłeś drzwi za sobą i poszedłeś skradając się do schodów... Wychyliłeś się powoli i zauważyłeś, że na górze jest podobny rozkład pomieszczeń jak na poziomie piwnicznym. Dwie pary drzwi po skosie naprzeciwko Ciebie, gdzie aktualnie stoisz oraz kolejne drzwi po lewej stronie.

Od której strony zaczynasz przeszukiwanie?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 18, 2016, 16:11:11
John podszedł do pierwszych drzwi po lewej stronie, chwile nasłuchiwał dźwięków zza drzwi, i wszedł poszukując następnego celu lub komputer głównego celu...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 18, 2016, 17:08:58
Usłyszałeś (http://i.imgur.com/so8tu0c.jpg) przez drzwi pracujące wiatraki oraz dźwięk przypominający cykanie na switchach. Domyśliłeś się, że jest tam serwer i sprawdziłeś drzwi, czy są otwarte. Zamek był zamknięty, więc postanowiłeś włamać się. Ponownie twoje umiejętności były perfekcyjne (http://i.imgur.com/AgKjAPH.jpg), zamek nie wydał dźwięku i otworzyłeś powoli drzwi. Wszedłeś do pomieszczenia, który był małym pomieszczeniem biurowym zawalonym wszelkiego rodzaju papierzyskami oraz włączonym jednym stanowiskiem komputerowym.

Co robisz. Jak włamujesz się do serwera?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 18, 2016, 21:09:10
John stanął na chwilę w pomieszczeniu... a więc to jest serwerownia, to tu mogą znajdować się dane jakie potrzebuje,  rozejrzał się po pomieszczeniu...
Szafa rackowa (http://imgur.com/qa14GU1) niewielka w niej zauważył na niej kilka urządzeń, od góry, 2 serwery, biblioteka taśmowa do backupu, sprzętowy firewall, następnie macierz dyskowa, switch 24 portowy a na samym dole zasilanie awaryjne dla domowej sieci IT, pokiwał głową nieźle i sprawdził pojemność dysków w macierzy.
John sprawdził wielkość dysków w macierzy, zastanowił się chwilę nie sądzę by trzymała dane razem z danymi domowymi...
Następnie podszedł do drugiej szafki (http://imgur.com/uWFazaF) i z menu wyłączył nagrywanie monitoringu, kamery działały nadal, sprawdził jakie widoki pokazują kamery i czy są jakieś kamery w domu.

Wykorzystując chwile sprawdził magazynki, jeżeli pocisków było mniej niż połowa wymienił je na pełne...

Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 18, 2016, 21:19:27
Dowiedziałeś się, że poza tymi trzema kamerami na zewnątrz jest jeszcze jedna, obejmująca garaże. Wewnątrz domu nie było kamer, co być może ułatwiało Ci zadanie. Kamery przy bramie były punktowe, nic przy nich się nie zmieniało oraz nie zmieniały swojego kąta widzenia. Z kolei kamera kulowa robiła pełny obrót co sto osiemdziesiąt sekund... Przy okazji sprawdziłeś stan amunicji w pistoletach, były tylko w połowie zapełnione więc postanowiłeś je wymienić na pełne...

Co robisz z dyskiem? Będziesz go zgrywał, czy po prostu go wymontujesz? I gdy już coś postanowisz, co robisz dalej. Sprawdzasz dalej parter, czy udajesz się od razu na górę?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 18, 2016, 22:46:48
John szybko wyłączył zasilanie macierzy i serwerów (max 10 min), i wyjął wszystkie dyski chowając je następnie do torby...
Następnie opuścił serwerownię i ruszył do następnych pomieszczeń, na początek następny pokój obok serwerowni, chwila nasłuchiwania i wejście do środka.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 18, 2016, 22:52:46
Gdy byłeś pod drzwiami, nic ciekawego nie usłyszałeś. Sprawdziłeś drzwi, okazały się otwarte. Otworzyłeś je powoli i zajrzałeś co pomieszczenie przedstawia. Był to salon, ale nikogo nie było w środku, wszystko było pogaszone... Po sprawdzeniu całego parteru kierujesz się powoli schodami na pierwsze piętro. Gdy byłeś już na nim, zauważyłeś że na piętrze są tylko dwie pary drzwi - jedne przeszklone prowadzące na taras, drugie zamknięte.

Idziesz na balkon czy podchodzisz do drzwi?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 18, 2016, 22:54:31
John powoli podszedł do drzwi, taras jest poza jego zainteresowaniem na razie..., stanął pod drzwiami przez chwile nasłuchiwał, a następnie wszedł do środka...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 18, 2016, 23:06:53
Przez chwilę nasłuchiwałeś i doszły do Ciebie ciche odgłosy, wydawane przez kobietę wkomponowane w muzykę... Otworzyłeś powoli drzwi tak, że nie wydały żadnego dźwięku i twoim oczom ukazała się taka scena...
(click to show/hide)

Co robisz? Kogo najpierw eliminujesz? A może stoisz oparty o drzwi i czekasz, aż para skończy?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 18, 2016, 23:21:22
John otworzył drzwi i cicho wślizgnął się do pokoju... nie wydał żadnego dźwięku, a muzyka pozwoliła mu na ukrycie szelestu jego kroków, których i tak normalnie nikt by nie usłyszał...
przesunął się w cieniu i wycelował broń, i patrzył na parę czekając na końcowy akt...
Kate miała ten sam wyraz twarzy gdy ostatni raz się kochali, ile to już lat temu... rozstali się zaraz po wypadku... ukłucie w sercu zadanie pomyślał i do ostatniego krzyku doszedł cichy dźwięk pyknięcia..

wycelował w serce i strzelił ponownie, sprawdził tętno zrobił zdjęcie, i sprawdził pomieszczenie w poszukiwaniu laptopa...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 18, 2016, 23:36:29
Kochająca się para niczego się nie spodziewała. Kobieta dostała w serce, na miejscu ją zabijając. Mężczyzna jeszcze nieświadomy tego co się stało ostatni raz wbił się już w martwą małżonkę po czym również dostał w serce i zginął na miejscu... Podszedłeś do nich, sprawdziłeś tętno i nie wyczułeś go ani u Blanci, ani u męża. Po chwili patrzenia się na stygnące ich ciała zacząłeś rozglądać się w poszukiwaniu laptopa. Znalazłeś go na stoliku, był przykryty koszulą mężczyzny. Odwróciłeś go i po szybkim rozeznaniu się wyciągnąłeś dysk i po odpowiednim zabezpieczeniu go i sfotografowaniu ciał po cichu wyszedłeś z pokoju, zamykając za sobą drzwi. Skradając się ciągle przeszedłeś ponownie do poziomu piwnicznego i wyszedłeś przez okno, którym się dostałeś do środka. Chwila rozeznania się po strażnikach, czy nic podejrzanego nie zauważyli i po dłuższej chwili byłeś już poza posiadłością. W bezpiecznej odległości, gdy upewniłeś się że nikt Cię nie śledzi wyciągnąłeś telefon dany przez twojego Pana i wybrałeś zapamiętany numer. Usłyszałeś tylko dwa sygnały, po czym połączenie zostało odrzucone. Po ok. dziesięciu minutach przyjechał van pod twoją lokalizację, wsiadłeś do niego i odjechaliście. Za kierownicą był twój Pan, który zadał Ci pytanie:
- Zadanie wykonane w stu procentach? Wszystkie cele wyeliminowane?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 18, 2016, 23:46:43
Panie wszystkie wskazane cele, plus dwóch strażników, reszta dalej pilnuje domu, i "cennego ładunku" dyski są w tej torbie
jeden dysk podaję PANu
... ten jest z nagraniami z kamer, pozostałe dyski z danymi
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 18, 2016, 23:53:09
- Spisałeś się na medal, John - odpowiedział twój Pan, kierując agresywnie ale przepisowo samochód - schowaj te dyski, później je sprawdzę. Nie było odstępstw? Nie dorwała Cię nostalgia, nie zawahałeś się?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 19, 2016, 00:03:18
liczyło się tylko zadanie Panie odpowiedział John chowając gdzieś daleko, w najdalszy zakątek córkę i żonę zamordowane z zimną krwią...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 19, 2016, 00:09:06
Twój Pan nic nie odpowiedział, w milczeniu po jakimś czasie dotarliście do domu. Van został zaparkowany, przekazałeś Mu torbę z wyposażeniem i dyskami po czym usłyszałeś polecenie, byś zaczekał na Niego w salonie. Tak zrobiłeś. Po kilku chwilkach i momentach twój Pan powrócił, tym razem bez płaszcza oraz broni, przeczuwałeś co teraz nastąpi. Stanął obok Ciebie i położył Ci swoją rękę na twoje ramię, po czym usłyszałeś:
- Tak jak powiedziałem wcześniej, spisałeś się na medal. Tutaj kończy się twoja droga jako ghula, być może staniesz się moim Fida'i. Możesz nie przeżyć spokrewnienia, być może to ja zginę. Tuż przed spokrewnieniem zadam Ci pytanie, najważniejsze w twoim życiu. Od niego zależy, co dalej się potoczy. Jesteś gotów?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 19, 2016, 00:26:46
tak Panie
John zadrżał, z obawy, z podniecenia, z ciekawości tego co się stanie, dużo o tym słyszał, teraz przybliży się do Haqima
oby Hiqima była dla mnie łaskawy, i poddam się każdej decyzji jakakolwiek ona będzie
wypowiedział formułkę jakiej kazano mu się nauczyć na tą jedyną chwilę i czekał na kolejne wydarzenia...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 19, 2016, 00:31:00
Twój Pan usiadł obok Ciebie i przechylił twoją szyję tak, by mógł się wbić w nią swoimi kłami. Po chwili poczułeś, jak ucieka z Ciebie życie... był to największy ból jaki odczułeś, ale był również... zabójczo przyjemny. Czułeś, jak z każdą kroplą wychodzi z Ciebie dusza, ale nie mogłeś tego powstrzymać, było to zbyt potężne... Twoje oczy powoli zasnuwały się mgłą, dźwięki zaczęły brzmieć otępiale, czułeś jak odpływasz w nicość... Chciałeś zasnąć, pójść w objęcia Morfeusza, lecz usłyszałeś głos swojego Pana:
- Johnie Ozgur, czy chcesz zakończyć swoje ludzkie życie i dołączyć do mnie jako mój potomek?!
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 19, 2016, 00:36:55
Jak przez mgłę usłyszałeś głos Pana, zadziałały mechanizmy automaty nabyte w treningu zadanie... przebiegło przez myśl
TAK Panie - odpowiedział John resztką śmiertelnej świadomości wydawało mu się że krzyknął, lecz w rzeczywistości był to tylko szept.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 19, 2016, 01:21:02
Wydawało Ci się, że wykrzyczałeś swoje słowa z całej siły, lecz tak naprawdę był to szept umierającego człowieka, który kurczowo trzymał się resztek swojego życia. Pan przejechał sobie palcem po kle rozcinając go, po czym umieścił na twoich wargach kroplę własnej krwi, po czym odsunął się od Ciebie i przyszykował do walki. Twoim umierającym ciałem wstrząsnął potężny spazm. Czułeś, jak coś nowego wypełnia twoje ciało, coś obcego, złego, nie potrafiłeś zapanować nad tą nową siłą po czym przejęła kontrolę nad twoim ciałem. Otworzyłeś oczy i zobaczyłeś swojego Pana. Pana, który przez siedem lat katował Cię, sprawdzał twoje granice wytrzymałości, który czasem Cię poniżał i staczał! Ten, który odebrał Ci możliwość bycia ze swoją prawdziwą rodziną! Postanowiłeś rzucić się na niego, wykończyć go i patrzeć, jak jego ciało zamienia się w proch... Z miejsca gdzie byłeś rzuciłeś się na Niego, lecz ten był przygotowany na twój atak, wykorzystując twój pęd przerzucił Cię dalej, aż trafiłeś plecami w ścianę. Lekko Cię to zamroczyło, ale nie zdążyłeś się otrząsnąć, ponieważ twój Stwórca już był przy Tobie i zaczął uderzać Cię po głowie oraz w okolicach żeber potężnymi ciosami. Stwierdziłeś, że dość takiego traktowania Cię jak worek treningowy i potężnym uderzeniem odrzuciłeś go od siebie. Wyobraziłeś sobie w ułamku sekundy, że chcesz pojawić się przy Nim i tak się stało. Nie zauważyłeś kiedy, ale byłeś już przy Nim i sam zacząłeś go traktować jako wycieraczkę do butów, wbijając jego ciało w podłogę. W pewnym momencie zbytnio odchyliłeś się do tyłu i Pan to wykorzystał, przechwytując twoje uderzenie i składając się pod odpowiednim kątem tak, że kopnął Cię w szczękę, odrzucając Cię na małą odległość. Tyle mu wystarczyło, by zrobił "sprężynkę" i widziałeś, byłeś święcie przekonany że był jeszcze przed Tobą. Zacząłeś się panicznie rozglądać i po krótkiej chwili usłyszałeś w swoim uchu cichutkie "Tutaj", po czym oberwałeś potężnym uderzeniem w kark. Przewróciłeś się, lecz nie upadłeś na plecy, tylko zręcznie wykonałeś przewrót i już po wyjściu z niego byłeś gotowy do walki. Pan tymczasem znów był tuż przed Tobą i kolejnym silnym uderzeniem w szczękę zachwiał tobą, po czym wyprowadził kolejne uderzenie w brzuch tak, że się zgiąłeś z bólu i łokciem sprowadził Cię do parteru. Nie dał Ci jednak odpocząć, tylko od razu kopnął Cię tak silnie, że wylądowałeś znów na ścianie, po czym się osunąłeś. Chciałeś zniknąć, zejść mu z oczu, cokolwiek byle szybko zregenerować siły i znów stanąć do walki... Widocznie udało Ci się to, ponieważ zauważyłeś, że twój Stwórca zaczął się rozglądać gdzie jesteś. Stanąłeś i czekałeś na moment do ataku. Twój Pan tymczasem klęknął, zamknął oczy i wyraźnie zaczął medytować... To była twoja szansa! Chciałeś podejść do niego tak, by Cię nie usłyszał. Widocznie udało Ci się to, ponieważ podszedłeś do niego na tyle blisko, by móc zmasakrować jego głowę. Gdy wyprowadziłeś cios oburącz, twój Pan wstał i w moment przechwycił twoje uderzenie. Zwarliście się w potężnym uścisku dłoni, i ty i On próbowaliście zniszczyć swojego oponenta, zmusić do go uległości... Powoli zacząłeś odczuwać jego siłę, lecz postanowiłeś, że nie przegrasz tej walki! Wpadłeś w jeszcze większą wściekłość i powoli zacząłeś sprowadzać Go do parteru. Zaślepiony swoją nową siłą nie zauważyłeś, gdy Pan upadł, przerzucając Ciebie przez siebie i wyprowadził potężne kopnięcie obiema nogami tak, że wylądowałeś na suficie. Po chwili spadłeś z niego na podłogę po czym wstałeś praktycznie od razu. Lekko Tobą zachwiało, lecz widziałeś go ciągle. Lekko krwawił z ran, które mu zadałeś, jego vitae spływała po ramieniu. Wysunąłeś kły i postawiłeś wszystko na jedną kartę. Podbiegłeś do niego i uderzyłeś go z całej swojej siły. Przewrócił się, lecz widziałeś że praktycznie nie bronił się przed Tobą. Postanowiłeś wykorzystać chwilę jego słabości i dobiegłeś do niego. Uklęknołeś i postanowiłeś zmienić jego twarz w miazgę. On tymczasem nie bronił się ciągle i w pewnym momencie opluł Cię swoją śliną. Myślałeś, że to nic takiego lecz odczułeś, jakby Cię oblał kwasem. Przewróciłeś się na plecy i chwyciłeś się dłońmi za swoją twarz. Czułeś, jak kwas pali twoją skórę, chciałeś by ten ogromny ból zakończył się. Nie zdążyłeś otrząsnąć się z tego, gdy poczułeś jak Pan chwycił Cię za szyję i uniósł do góry, po czym kolejnym uderzeniem posłał Cię na ścianę. Chciałeś jeszcze się bronić, chciałeś jeszcze wstać ale poczułeś, jak odzyskujesz pełną świadomość sytuacji. Zasnąłeś... Tymczasem twój Pan zalizał swoje rany, po czym spojrzał się na Ciebie i powiedział na głos:
- Witaj wśród nas, Synu - po czym podszedł do Ciebie, sprawdził czy faktycznie usnąłeś, po czym wziął Cię na ramiona i zaniósł do jednej z sypialń. Ułożył Cię ostrożnie na łóżku, przykrył Cię kocem i gdy miał już wychodzić, obrócił się w twoją stronę i powiedział:
- Wyśpij się, od jutra zaczynasz nowe szkolenie - po czym zamknął drzwi i zszedł na dół...

Opisz proszę swój sen.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 25, 2016, 22:01:58
podkład dźwiękowy (https://www.youtube.com/watch?v=xButjfhZWVU)

powoli zapadał w ciemność... tuk tuk ...tuk tuk... tuk... ... dźwięk uderzeń serca i tętniącej w organizmie krwi powoli zamierał... już koniec czy spotkam je tam po drugiej stronie....
Już je widzę stoją tam po jasnej stronie tego świata, prowadzi mnie już w jej kierunku... Już widzę Kate i Cecile stojące u wrót czekające na mnie... jak miło, tak długo czekałem...
Nagle poczuł ból i siłę zmieniającą światło z białego w czerwień,... przerażone oczy żony i córki, NIE krzyknął John nie...
nie pamięta tego co się działo, miał juz kiedyś taki stan, czerwień gniewu, czerwień furii, ten cel ten wróg odnajdzie go tego który zabił jego ukochane... nagle usłyszał "Tutaj" poczuł uderzenie w kark rozpoczął walkę zabije go dorwie go i wysuszy do cna... (jak wysuszy.. po co pojawiła się myśl..)... ten moment zawahania był kluczowy wróg to wychwycił i przejął inicjatywę, potężne ciosy zaczęły spadać na Johna, każdy odbierał mu siły których mu już brakowało...

Witaj John to ja a właściwie Ty, jestem Twoją besitią, oddaj mi się a pomogę Ci w Twoim celu, zaspokój mój głód, moje pragnienie, rusz ze mną na łowy zabijemy każdego na naszej drodze, moc i potęga jaką Ci dam jest niepowstrzymana, tylko zaspokój mój głód zaspokój moje pragnienie...

Mam tylko jeden cel zabić zabójcę mojej żony i córki, po co mi potęga jak go nie odnajdę...
Cios pojawił się niespodziewanie pozbawiając mnie świadomości, "Jesteś mój, a Ja jestem Twoim władcą"
Nastała ciemność, chciałem płakać lecz łzy nie napływały, ocknąłem się w ciemnościach które otaczały moje ciało jak kołdra, nagle dotknęło mnie światło...mały promyczek, rozciął kołdrę ciemności i poprowadził mnie, poczułem miłość mej ukochanej Kate.
Zdawało mi się że biegnę lecz stopy ruszały się jak w zwolnionym tempie już miałem stanąć gdy zauważyłem ją  "Kate... kochana... poczekaj na mnie... już idę..."
była coraz bliżej widziałem jej oczy (http://imgur.com/hqGxRRt), widziałem jej dłoń była już tak blisko, Usłyszałem "Kocham Cię do zobaczenia" i Kate znikła "NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE EEEEEE"
Łzy popłynęły same żal, rozpacz, ból, brak celu...
"Witaj wśród nas, Synu" - to ojciec, Pan pomoże mi znaleźć cel, pomoże zwyciężyć jego moją bestię...
powoli opadałeś w ciemnościach, już spokojniej...problemy  może są ale zajmę się nimi jutro jak wstanę...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 25, 2016, 22:21:45
Obudziłeś się w łóżku. Rozejrzałeś się szybko po pomieszczeniu (http://www.minimalisti.com/wp-content/uploads/2015/05/brick-wall-modern-red-bed-design-econtemporary-bedroom-ideas-for-men.jpg), pamiętałeś że jest to jedna z sypialni. Widocznie była ona przeznaczona tobie. Odkryłeś kołdrę i zauważyłeś, że jesteś w zniszczonym ubraniu, w którym byłeś przed spokrewnieniem. Czułeś się inaczej. Silniej? Potężniej? Jeszcze tego nie wiedziałeś, ale inaczej. Na ławeczce było naszykowane ubranie, identyczne jak to co miałeś na sobie. Drzwi do pokoju były zamknięte.

Co robisz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 25, 2016, 22:52:33
w pokoju leciała muzyka (https://www.youtube.com/watch?v=pkr1V9RZpi8) Ubrałem się w swój strój (http://i.imgur.com/ZiJDEPL.jpg) płaszcz (http://imgur.com/ZEEMPib) został na razie nie jest mi potrzebny rozejrzałem się po pokoju. Wykonałem kilka uderzeń w worek treningowy, próbując ocenić swoją szybkość, ile podnosił na sztandze?? wziął tą samą wagę i spróbował ja podnieść...

Po chwili rozgrzewki zaczął szukać komputera...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 25, 2016, 23:01:27
Odnalazłeś go na biurku, który był obok twojego łóżka. Był to laptop (http://www.komputerswiat.pl/media/794414/alien-dsc.jpg). Gdy sprawdziłeś go na szybko, zauważyłeś że jest on włączony i jakiś profil był zalogowany.

Czego szukasz, co robisz z nim?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 25, 2016, 23:13:36
Sprawdzam wiadomości lokalne "co się dzieje w mieście" wiadomości kryminalne, ciekawe jak opiszą wczorajszy case.
sprawdzam profile, jaki jest użytkownik, dla zabawy bawię się w hakerkę, jakie jest hasło, czy jest uruchomiony czytnik linii papilarnych??

Po chwili zabawy otwieram przeglądarkę i wpisuję hasło wyszukiwania Kate Ozgur...
kasuję wpis...
zamykam komputer

wkrótce
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 25, 2016, 23:41:02
W wiadomościach lokalnych tyle, że było dziwne włamanie do jednego ze schronisk dla zwierząt, wtedy to jakiś podstarzały strażnik zginął "pełniąc" służbę w miejscu pracy. Sprawca nieodnaleziony - śledztwo trwa. Z wiadomości kryminalnych dowiedziałeś się, że ktoś (ciekawe kto) zamordował całą rodzinę Blanci i kilku ochroniarzy. Sprawą zajmuje się lokalny oddział NCIS, z powodu powiązań konsorcjum Blanci z rządem USA. Śledztwo w toku, nic nie mogą ujawnić ze względu na dobro śledztwa...

Sprawdzając zabezpieczenia komputera, zauważyłeś że specjalnie twój Pan.. Twój Ojciec zostawił ten profil zalogowany - na inne próbowałeś się włamać, różnymi sposobami ale nic z tego Ci nie wychodziło.
Po otwarciu przeglądarki i wpisaniu Kate Ozgur zauważyłeś, że wszystko o niej zostało wyczyszczone. Tak jakby nigdy ona nie istniała... Czy to był twój zabieg, a może ktoś starał się wyczyścić jej pamięć?

Zamknąłeś komputer, co dalej planujesz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 26, 2016, 02:58:53
próbuję wyjść z pokoju, Czy Pan jest w domu, już się obudził,która jest godzina?? wychodzę z pokoju.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 26, 2016, 03:09:52
Wychodząc z pokoju zauważyłeś, że jest koło północy. Nie wiesz ile dokładnie spałeś, ponieważ nie pamiętasz poprzedniej daty... A może ona nie liczyła się tak bardzo? Schodami zszedłeś na dół... Salon był pusty, nikogo nie było. Słyszałeś za to odgłosy dochodzące z garażu. Skierowałeś się tam i zauważyłeś, że twój Ojciec składał aktualnie Chargera, praktycznie leżał pod nim i coś montował. Widocznie nie zauważył Cię, kiedy przyszedłeś. A może zauważył, tylko nie przejął się tobą?

Co robisz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 26, 2016, 10:05:03
-Piękny wóz Panie faktycznie to był piękny wóz i John zastanawiał się jaki dźwięk wyda ta bestia. -W czymś pomóc
Spojrzałem na części, narzędzia, wszystko ułożone, mające swoje miejsce kolejność logiczną całość... No tak taki był Ojciec, dokładny, poukładany, systematyczny...
- Długo spałem Panie??
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 26, 2016, 10:56:02
- Po pierwsze, nie jestem już twoim Panem, tylko Ojcem - odpowiedział assamita, ciągle będąc pod pojazdem - Spałeś resztę nocy spokrewnienia i dzień... no i dzisiejszej nocy jeszcze trochę. I nie, nie musisz mi pomagać. Sam go zrobię, od dawna był w stanie... pierwotnym że tak to ujmę - po czym wysunął się z pod samochodu. Wstał, otrzepał się i powiedział - Musisz nauczyć się polować, spożywać vitae. Nie tylko z butelek jak piwo bądź tani winiacz, ale też z ludzi. I musisz się nauczyć tego dzisiejszej nocy. Mam nadzieję, że nic nie planowałeś na dzisiaj? - po czym podszedł do szafki i zaczął się ubierać...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 26, 2016, 22:12:21
dobrze P.. Ojcze zająknął się John tak długo mówiłem do Ciebie Panie, że weszło mi to w nawyk, wybacz..., wróciłem do pokoju po płaszcz który ubrałem po drodze i wróciłem do Ojca. (wziąłem swoje noże schowane pod płaszczem.
wolę nie sprawić Ci zawodu, Ojcze, z tego co mówiłeś będziesz musiał mnie przedstawić jeszcze właścicielowi Elizjum
John chwile czekał z zawieszonym głosem
z tym polowaniem, czy powinienem coś wiedzieć, jakieś zasady których należy przestrzegać, w trakcie wcześniejszego szkolenia, uczyłem się zabijać, to jest dla mnie nowa sytuacja

i zaczął słuchac co miał do powiedzenia jego Ojciec.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 26, 2016, 22:22:47
Gdy ubrał się, zamknął szafkę i powiedział - Czeka Cię przedstawienie lokalnemu Księciowi. Scott Blackburn, Ventrue. Silniejszy ode mnie, dużo mądrzejszy i trzyma to miasto za pysk, jeżeli tak można się wyrazić. Zapewne wpiszę Cię do księgi kainitów i spyta o parę spraw. Nie wiem jakich, nie wnikam. Co do polowania,  pojedziemy w pewną okolicę gdzieś, gdzie będziesz mógł wykazać się. To nie chodzi o zabijanie, tylko o przeżycie. Nauczysz się pić vitae z ludzi. Pić, zabezpieczać ich, utrzymywać przy życiu. Jest to ważna lekcja... Gotowy?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 26, 2016, 22:24:28
wziąłem głęboki oddech
ruszajmy
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 26, 2016, 22:38:23
Wsiedliście do vana, twój Ojciec jako kierowca. Gdy wyjechaliście na ulicę i włączyliście się do ruchu, z radia zabrzmiała taka piosenka (https://www.youtube.com/watch?v=hjlBMl6f3hU). Mijaliście miasto, które praktycznie spało. Gdzieniegdzie taryfa, jacyś ludzie, wiedziałeś jak odróżnić kainitę od zwykłego człowieka czy ghula - w końcu byłeś szkolony pod tym względem. Nie tylko wyczuwałeś ich, ale również czytałeś ich mowę ciała... Po kilkunastu minutach podjechaliście w okolicę jednego z klubów ze striptizem... tych gorszego sortu. Przed nim było zaparkowanych kilka motocykli, widocznie klub należał do jakiegoś gangu. Przed klubem stało kilka panienek lekkich obyczajów. Spojrzałeś się na Ojca, a on odpowiedział - To twoje pierwsze zadanie. Musisz uwieść jedną z tych ladacznic. Możesz próbować rozmawiać z nimi, ale tutaj to kasa rządzi. W schowku pasażera masz portfel. Tam są wszystkie dokumenty potrzebne Ci do egzystowania w mieście - dowód osobisty, prawo jazdy, ubezpieczenie, pozwolenie na broń i póki co trzy tysiące dolarów. Dzisiaj Ci udostępniłem twoje konto, masz również tam trochę zasobów... Gdy już uwiedziesz jedną, masz z nią odejść do jakiegoś ciemnego zaułka i sprowadzić to do tego, czego chce. Tylko nie pozwól jej za wiele, masz delikatnie ugryźć jej szyję swoimi kłami. Poćwicz chwilę wysuwanie i chowanie ich. Dobrze wiesz jaką ekstazę czuje człowiek przy piciu naszej vitae. Dostaje podobnej, a nawet dużo potężniejszej, gdy ty zrobisz "pocałunek" na niej. Gdy już się wgryziesz, kontroluj upływ jej vitae. Jest owszem dziwką, ale pewnie pod ochroną. Gdy poczujesz jej vitae w sobie, Bestia się ponownie w tobie obudzi. Musisz ją zwalczyć za wszelką cenę, inaczej możesz zabić swojego... dawcę. Gdy oderwiesz już od szyi kły, zaliż jej ranę, inaczej się wykrwawi. Po tym wszystkim schowaj ją gdzieś, nic nie będzie pamiętała. Zrozumiałeś? Jeżeli tak, poćwicz kły i wyjdź, gdy będziesz gotowy - po czym przestał Cię obserwować, tylko patrzył się w stronę motocykli.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 27, 2016, 00:50:38
hmmm... właściwie to zapomniałem, fakt mam kły... spróbował wysunąć i wsunąć je kilka razy aż oswoił się z tym uczuciem, i był w stanie zrobić to mechanicznie... wyszedł z samochodu..
Zimne powietrze wieczoru owiało jego brodę lekko ją mierzwiąc, jak to zrobić?? Ruszył w kierunku grupki kobiet w strojach jednoznacznie sugerujących sfere ich "zainteresowań", lub "preferencji" zawodowych,
wybrał brunetkę...
Cześć... jesteś zajęta?? Miałem dziś smutny dzień i chciałem go jakoś sobie umilić na koniec?? Jesteś zainteresowana??
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 27, 2016, 01:09:36
Oceniła Cię jedna z dziewczyn, do których zagadałeś. Zrobiła lekko skwaszoną minę i powiedziała:
- Jak dla Ciebie, to za 150$ mogę Ci umilić wieczór. Zainteresowany?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 27, 2016, 01:14:11
John wyczuł jej ciepłe ciało, i "profesjonalny" chłód w głosie
zgoda powiedział John chodźmy gdzieś w bardziej prywatne miejsce, na świeżym powietrzu ;)... opowiesz mi o tym co lubisz, a może i ja się rozweselę ...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 27, 2016, 01:22:51
- Chodź ze mną - powiedziała, po czym wzięła Cię za rękę i poprowadziła do jednej z uliczek niedaleko vana. Rozejrzałeś się ale nie dojrzałeś samochodu. Kolejny test i misja zarazem? Po chwili dotarliście do zaciemnionego miejsca, po czym usłyszałeś od "dziewczyny":
- 150$ dłonią, 200$ ustami, 300$ w moje wrota. Ile?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 27, 2016, 01:40:42
zwitek 150$ wylądował w dłoni dziewczyny, delikatnie przesunąłeś ją w cień uliczki choć trochę prywatności by ukryć się przed oczami wścibskich
(click to show/hide)
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 27, 2016, 01:49:33
Po chwili wyszedłeś na ulicę i zauważyłeś, że van podjeżdża do Ciebie. Po chwili zatrzymał się i wsiadłeś. Samochód ponownie wjechał na ulicę, najpierw szybką jazdą odjechał od miejsca podebrania, dopiero po kilku przecznicach wrócił do normalnej prędkości. Usłyszałeś pytanie:
- Dałeś sobie radę? Zabiłeś ją, czy przeżyła?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 27, 2016, 02:00:26
przeżyła, nie była celem, była zadaniem, smacznym, posiłkiem, ale przyznam Ci się nie lubię bestii

To była prawda, pamiętał sen kontrola, nad sobą do tego go szkolono. Ciekawe co będzie dalej... i jak się zmienił...
przełknął resztkę krwi a może to był tylko posmak, słodki z lekko owocowym posmakiem...

Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 27, 2016, 02:17:15
- Nigdy nie traktuj ludzi jako smacznego posiłku - odpowiedział lodowatym tonem Ojciec - Nigdy nie wiesz, czy Cię zapamiętają. Są użyteczni. Pamiętaj o swoim początku. O swoim marnym życiu jako człowieka. Pamiętaj i wyciągaj wnioski z tego. A Bestii nikt nie lubi. Musisz walczyć z nią praktycznie każdej nocy, nie wiesz kiedy dokładnie zaatakuje... Zapamiętałeś? Poza tym twoje szkolenie nie będzie typowe, takie jak w przypadku gdy byłeś ghulem. Będziesz miał wolną rękę, chyba że będę Cię do czegoś potrzebował. Również możesz mnie prosić o pomoc i radzić się. W końcu jestem twoim Ojcem. Przy okazji, pamiętasz zasady obowiązujące w Elizjum? Działamy na terenie Camarilli, Maskaradę musisz utrzymywać... ale nie za cenę swojego życia. Jasne? - spytał, po czym wrzucił wyższy bieg...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 27, 2016, 20:16:43
Jasne, Ojcze trochę się niepokoję, w nowej roli, w nowym ja, jeszcze nie wiem jak bardzo się zmienię, Czy masz więcej potomków Ojcze?? Czy każdy zmienia się w ten sam sposób, z jednej strony obawiam się tego kim jestem teraz, choć z drugiej jestem zaciekawiony tym co nadejdzie...
Czy oprócz Camarilli, spotkamy inne odłamy, i czy je tolerujemy??
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 27, 2016, 20:26:40
- Na twoje pierwsze pytanie. Nie, nie mam więcej potomków. Jesteś moim pierworodnym, co oznacza że mam w Tobie największe zaufanie, oraz największe oczekiwania - odpowiedział Ojciec, nie patrząc się na Ciebie - Odłamy? Sabat jest jeszcze w tym mieście, ich nie tolerujemy. Ich tępimy, ale tylko na kontrakcie. Radzie z Alamut wszystko jedno, byle nie wsadzali swój nos w nasze sprawy. Co nie znaczy, że są mili i przyjaźni... Mam z nimi osobiste zatargi, część już pomściłem, ale ciągle brakuje jednej osoby to wytropienia. Musisz wiedzieć jedno. Uszanuję, jeżeli będziesz chciał współpracować z Sabatem. Ale wtedy nie licz na taryfę ulgową - po czym wyłączył radio, widocznie muzyka go irytowała. W ciszy, w brzmieniu silnika jechaliście dalej. Ojciec przez chwilę obserwował Cię i powiedział:
- Widzę, że coś Ci siedzi na sumieniu. Mów śmiało. Nie powinieneś mieć przede mną tajemnic, synu.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 27, 2016, 20:43:45
John zastanawiał się chwilę... nie było mu łatwo...
Wiesz że miałem rodzinę wcześniej??
Córkę, Żonę, zostały zamordowane dawno temu... i to one pomagają mi zwyciężyć bestię, ale są ze mną ciągle i mam nadzieję że mnie nie opuszczą,
Kate ciągle widzę jej oczy i tęsknię za nią,
wiem nie powinienem o niej nikomu opowiadać, są moją siłą i słabością, ale jesteś dla mnie równie ważną osobą, członkiem rodziny, i jeżeli pozwolisz, chętnie pomogę Ci w Twojej zemście.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 27, 2016, 21:37:49
- Moja zemsta to moja sprawa, synu - odpowiedział Ojciec. Zatrzymał samochód na poboczu, spojrzał się na Ciebie i powiedział - Wiem o tym że miałeś rodzinę. Tylko wiedz, jej już nie odzyskasz. Możesz wykorzystywać ich emocje przeciwko wrogom ale pamiętaj. Zatracenie się w emocjach to zatracenie się całkowite, możesz stracić głowę w najmniej oczekiwanym momencie i przez to zginąć. Musisz się pogodzić z tym, że one odeszły. Jeżeli nie podejmiesz takiej decyzji, ciągle będziesz się ranił. My kainici mamy wieczność na zemstę. Zasłuż się ponownie, a pomogę Ci wytropić zabójcę rodziny - po czym ciągle patrząc się na Ciebie obserwował twoją reakcję.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 27, 2016, 21:46:59
Potrafię się odciąć, za życia, za bycia ghule, jak i teraz będę profesjonalistą, i nie zawiodę Cię Ojcze. Zatracić się nie zatracę, czas pierwszego żalu i wściekłości, teraz jest już spokój i spokojna kalkulacja...
Jeżeli będziesz mnie potrzebował pomogę Ci bez wahania i pytania, i tak samo nie będę cię zmuszał do pomocy mi w mojej zemście... jesteś moją rodziną jedyną jaką mam teraz, i dlatego nigdy nie będę pytał dlaczego i po co... tylko zrobię co w mojej mocy by Ci pomóc
...
Nastała chwila Ciszy
...
tak mnie wychowano i tak będę postępował
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 27, 2016, 22:03:03
- Nie wstydź się pytać - odpowiedział Ojciec, kładąc Ci rękę na ramieniu - lepiej wiedzieć więcej niż mniej. Niewiedza zabija - po czym wziął rękę i ponownie wprowadził samochód na ulicę... Po jakimś czasie podjechaliście pod pewien klub. Zaparkował go w uliczce tak, by nikt nie mógł się przyczepić do niego i wyszliście z vana. Zostawiliście broń w samochodzie, po czym Ojciec pozamykał go, po czym weszliście do środka. Stanęliście obok siebie. Pierwsze co usłyszałeś, to muzykę (https://listenonrepeat.com/?v=kBYwMOPKuPo&s=9&e=334#Industrial_Dance_-_God_is_in_the_Rain_-_Suicide_Commando_-_Pitite_Oudy_Cyber_Goth) puszczaną przez Dj'a. Rozpoznałeś w nim kainitę, dużo słabszego od siebie. Również na parkiecie, który zajmował centralną część klubu zauważyłeś, że na parkiecie bawią się sami kainici. Po bokach klubu były wnęki z lożami do siedzenia, które można było odgrodzić niebiesko-czarnymi zasłonami, by poczuć trochę prywatności. Na pierwsze piętro prowadziły schody, również w podobnym oświetleniu. Na pierwszym piętrze znajdował się bar oraz luźno stojące stoliki z krzesłami, które można było dostawiać i przestawiać wedle uznania. Ojciec wskazał Ci ręką kierunek pójścia, po czym zaczęliście się przebijać bokiem do wind, przed którymi stało dwóch ochroniarzy. Rozpoznałeś w nich Brujahów, którzy zatrzymali was przed drzwiami. Jeden z nich was zatrzymał. Ojciec powiedział:
- Assamici Seth Underwood i John Ozgur proszą o audiencję u Księcia.
- Musicie chwilę zaczekać. Książę ma aktualnie gości -
odpowiedział brujah.
- Zaczekamy - po czym poprowadził Cię na bok i powiedział - Obserwuj otoczenie. Zapamiętaj to co widzisz. Większość z nich woli się bawić. Są nieświadomi tego, co ich czeka. Dlatego my zawsze stoimy z boku, chociaż czasem przejmujemy stery różnych władz... Ale to Camarilla jest najsilniejszą sektą. Szanujmy ich, bo są naszymi głównymi zleceniodawcami w miastach rządzącymi przez nich.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 27, 2016, 23:40:06
John rozejrzał się po klubie, wejścia wyjścia, drogi alternatywne.
O Nosferatu, wyszli z windy...
Ojcze czy tutaj pojawiają się również ludzie?? rozumiem że nosferatu znika wtedy z pola widzenia??
przeglądam pary wampirów, czy klany trzymają się razem czy się łączą, oceniam ich siłę, wiek, zagrożenie...
Jak załątwiamy kwestie kontraktów Ojcze??
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 27, 2016, 23:58:46
- Owszem, pojawiają się tutaj. Widocznie Książę postanowił wyprosić ludzi i dać Nosferatu poobcować. Co jak widzieliśmy, mogą wykorzystać różnie - wspomniał sytuację, z której jak bomba wyleciała Malkav z trzymającym Nosferatu. Po chwili kontynuował - co do kontraktów. Proste. Musisz nauczyć się je spisywać. Najlepiej w kilku kopiach. Jedna dla Ciebie, druga dla zleceniodawcy, trzecia dla kogoś zaufanego, kto będzie w stanie... zatroszczyć się w razie wpadki - po czym przerwał, ponieważ brujah dał znak, że możecie wejść. Po chwili, gdy jechaliście na górę usłyszałeś od Setha - Odpowiadaj tylko pytany, nie zwracaj uwagi na moje stosunki z Księciem. Będziesz pracował na własne imię - po czym drzwi otworzyły się i twoim oczom ukazał się wcześniej wspomniany Książę (http://www.baku-panda.org/bounce/morgan_doyle.png), który aktualnie siedział za biurkiem i zastanawiał się nad czymś. Był potężniejszy od twojego ojca, czułeś to. Wokół niego panowała dziwna aura... aura władzy i potęgi. Gdy was zauważył, wstał i powiedział:
- Proszę proszę, kogo ja widzę. A myślałem, że już wyjechałeś na stałe, Seth.
- Nie Książę, Rada wezwała mnie przed swoje oblicze... w pewnej sprawie -
odpowiedział assamita, lekko kłaniając się Księciowi.
- Rozumiem, nie wnikam. Cóż Cię do mnie sprowadza?
- Przedstawienie mojego potomka, Książę. To jest John Ozgur, mój syn.
- Syn? -
zainteresował się Książę - Nigdy go nie przedstawiłeś.
- Nie było okazji. Czy przyjmiesz go do miasta?
- Naturalnie, chociaż podejrzanie dużo was tutaj. Ciekawe co planujecie -
po czym zaśmiał się i wcisnął jeden z przycisków pod blatem. Z wnętrza biurka wyjechała otwarta księga na piedestale. Przerzucił paroma zakładkami i spytał:
- Rozumiem, że mieszka z tobą?
- Tak, Książę. Dopóki się nie usamodzielni.
- Rozumiem -
po czym zapisał w odpowiedniej rubryce parę informacji. Przycisnął ponownie guzik i księga schowała się. Książę spojrzał się na Ciebie i powiedział:
- Masz bardzo utalentowanego Ojca. Ucz się od niego, a daleko zajdziesz... Długo już współpracujesz z Sethem?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 28, 2016, 00:03:25
"Tak, Książę, od dawna"
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 28, 2016, 00:09:19
- Rzeczowa odpowiedź - powiedział Książę, po czym kontynuował - Witaj w mieście, Johnie Ozgur. Znasz pewnie zasady obowiązujące. Nie łam ich, to twój Ojciec nie będzie za nie odpowiadał.
- Coś wiadomo na temat Rotteforda? -
spytał Seth Księcia.
- Zaszył się pod ziemię po śmierci bliźniaków - odpowiedział Książę, patrząc na Setha - Wiem, że gdzieś tam krąży, czeka by zaatakować. Mogę tylko się zastanawiać, gdzie.
- Mogę go wytropić.
- Nie trzeba. Samael i Hugo się tym zajmują, dadzą sobie radę. Nic, muszę Was przeprosić...

- Oczywiście Książę, nie będziemy zajmować więcej czasu - po czym ukłoniliście mu się i zjechaliście windą na dół. Gdy wyszliście z niej, kainici ciągle się bawili. Seth odciągnął Cię na bok i powiedział:
- To twoja noc, John. Chcesz robić coś konkretnego?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 28, 2016, 00:18:19
Nie wiem jeszcze co tu się dzieje... Może napijmy się tego co tu podają, (ciekawe co to...) książę mówił coś o zasadach tu panujących, oprócz Maskarady, są jeszcze jakieś obostrzenia??
rozumiem że mamy zakaz wchodzenia z bronią ...

interesuje mnie jeszcze sprawa kontraktów, ... jaka jest waluta?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 28, 2016, 00:25:05
- Inne? Poza tymi ogólnymi to nie. Wiadomo, Elizjum jest neutralnym terenem - powiedział Seth, po czym poprowadził Cię bokiem klubu do baru. Weszliście na piętro i usiedliście przy nim. Zamówił dwa drinki, po czym kontynuował - Zakaz wnoszenia broni jest wiadomy. Jak będziesz miał coś przy sobie, zostawiasz to w szatni, inaczej nie przejdziesz przez bramkę. Co do picia, musisz sam określić swoje proporcje, jeżeli będziesz chciał czuć alkohol w sobie. Czystego nie przyjmiesz, ponieważ nasze organizmy umarły. Od razu byś to zwymiotował... Co do kontraktów, za starych czasów obowiązywałaby Cię vitae zleceniodawcy. Dzisiaj? Pieniądze, przysługi - wszystko co uznasz za odpowiednią zapłatę. Pamiętaj, kontrakt rzecz święta. A najważniejsze są kontrakty od Rady. Te masz wykonywać bez jakiegokolwiek pytania. Co jeszcze... a tak, musisz się przedstawić rafikowi. Tutaj ma swoją siedzibę [podaje ci adres], załatw to w ciągu kilku najbliższych nocy. Więc co synu, za przyszłość? - po czym stuknął twoją szklanką swoją i wypił drinka na raz.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 29, 2016, 13:56:23
za przyszłość powiedział John, jakby się chciało powiedzieć "chwilo trwaj" Spotkanie z Rafikiem, rozumiem że w każdym mieście mamy Swojego ??

Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 29, 2016, 14:16:14
W większości, tak - odpowiedział Seth - Są miasta, do których nie mamy wstępu. Są miasta, w których nie jesteśmy mile widziani, a są takie, w których jest nas.. kilkoro, jak w San Francisco. Ale w każdej chwili możemy zostać odwołani i skierowani na inny teren działań. Szanujemy władzę miasta, co nie znaczy że mogą nami pomiatać jak chcą. Ale warto zbierać przyjaciół i przyjaciółki.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 29, 2016, 20:24:59
No tak przyjaciele zawsze się przydają, choć nie łatwo jest ich znaleźć, jak i utrzymać, ale jak się ich znajdzie to na "wieczność" ...hehehe powiedział John
próbując różne drinki próbował dojść jakie mu najbardziej smakują
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 29, 2016, 20:35:50
- Nie pamiętam, by którakolwiek znajomość przetrwała wieczność, oczywiście spoza klanu - odpowiedział Seth - Ale warto je pielęgnować. Wybacz na chwilę, mam jeszcze jedną sprawę do załatwienia - po czym wstał i odszedł od Ciebie, kierując się w stronę grupki kainitów, wśród których wyróżniał się ten kainita (http://www.catch-arena.com/photos/catcheurs/triple-h/triple-h-69triple-h-30-1370087144.jpg). Rozpoznałeś go jako Gangrela, był podobnej siły co twój Ojciec. Ty tymczasem zamówiłeś kilkanaście drinków i sprawdzałeś, jaka proporcja Ci najlepiej służy. Po jakimś czasie (i wypitych drinkach) poczułeś, że jest Ci niedobrze... Wstałeś, lekko Cię zachwiało i spytałeś się barmana, gdzie jest toaleta. Wskazał Ci drogę. Lekkim zachwianym krokiem poszedłeś w kierunku, który Ci wskazał barman... Po chwili znalazłeś się w łazience. W jednej z kabin słyszałeś dwuznaczne odgłosy, widocznie inna para się zabawiała... Ciebie to w tym momencie nie obchodziło, wpadłeś do wolnego boksu i zacząłeś wymiotować... Po chwili, wstałeś i podszedłeś do umywalki. Odkręciłeś wodę, umyłeś ręce i twarz, po czym wróciłeś ponownie na salę.

Co robisz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 29, 2016, 21:11:08
wezmę bardziej krwisty drink, by uzupełnić już bez przesady to co straciłem...
następnie się rozglądam po klubie, w końcu to moi potencjalni klienci jak i cele...
jak uzupełniam płyny, pytam się barmana, czy do klubu przychodzą również normalni ludzie, oraz czy Nosferatu ma jakieś swoje pomieszczenia w których przebywają gdy są tu śmiertelni...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 29, 2016, 21:14:16
[Odzyskałeś dwa pkt vitae] Barman powiedział Ci, że klub najczęściej jest otwarty też dla ludzi ale to Książę decyduje, kiedy jest tak a nie inaczej. Gdy jest on otwarty dla świata śmiertelnych, Nosferatu przesiadują w dolnej części Elizjum, przeznaczonej specjalnie dla nich.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 29, 2016, 23:38:52
jak się tam dostać?? - powiedział John i gdy otrzymał odpowiedź udał się tam by zobaczyć jak tam wygląda sytuacja oraz zobaczyć inne możliwe drogi wyjścia z Klubu...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 29, 2016, 23:45:18
Zszedłeś schodami na parter i kierowałeś się wskazówkami od barmana. Niestety, drzwi prowadzące na dół były zamknięte na amen. Ciekawe czemu? Większości zabezpieczeń i tak nie poznasz, pamiętasz że nie możesz naruszyć pewnych zasad ważnych dla Camarilli... Cóż, musi Ci wystarczyć informacja, że jest dolny poziom i można z niego przejść na górę, jak i na odwrót...

Co robisz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 29, 2016, 23:47:59
wracam na górę... nie o to chodzi by łamać, zasady, ale pewno mają jeszcze inną drogę, po powrocie na górę szukam Ojca i sprawdzam godzinę
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 29, 2016, 23:55:36
Siedząc przy barze po chwili dołączył do Ciebie Seth (wcześniej sprawdziłeś zegarek, dochodziła trzecia [ale ten czas leci, prawda?]). Usłyszałeś - Wszystko w porządku? Musimy się zbierać. Świt niedługo a z godzinę będziemy jechać przynajmniej. Chyba, że chcesz jeszcze zostać. To twój wieczór, powinieneś się bawić mimo wszystko, synu.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 30, 2016, 00:00:50
Wrócę z Tobą, myślałem że do dolnego poziomu można się dostać jeszcze inną drogą niż schody...

Ruszyli do samochodu by wrócić, czas spać, a jutro spotkanie z Rafikiem....
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 30, 2016, 00:11:14
Po chwili wróciliście do samochodu. Wsiedliście, po czym ojciec wprowadził go do ruchu ulicznego. Miasto powoli się budziło ze snu. Widać było już gdzieniegdzie jeżdżące śmieciożery, trochę więcej taksówek, innych samochodów. Podczas drogi nic się nie wydarzyło. Wróciliście do domu. Zostałeś na chwilę w garażu, twój ojciec skierował się do salonu.

Co robisz? Idziesz za nim, czy kierujesz się do swojego pokoju?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 30, 2016, 00:36:35
Idę do salonu,
- Ojcze musiał bym kupić jakiś pojazd, na jutro by nie kłopotać cię za każdym razem jak będę miał gdzieś pojechać...

później idę do pokoju, chwilę potrenuję i pójdę spać...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 30, 2016, 00:41:11
Gdy wszedłeś do salonu, zauważyłeś że twój Ojciec stoi przy oknie i patrzy się przez nie na miasto. Gdy usłyszał twoje słowa, powiedział - Będziesz mógł jutro wziąć vana. Ja i tak póki co nie mam jutro lepszych planów, spróbuję złożyć do końca Chargera... Także jak będziesz go potrzebował, to bierz. A o jakichś kółkach to się zastanowi później.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 30, 2016, 00:49:27
dzięki Ojcze... za dziś.. i ... wiesz

poszedłem spać...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 30, 2016, 19:14:26
Zasnąłeś. Śniło Ci się, że jesteś w nieznanym Ci miejscu. Szedłeś korytarzem, nie wiedziałeś jak się tutaj znalazłeś. Korytarz był oświetlony nie jarzeniówkami, lecz pochodniami. Chciałeś się obrócić, iść w drugą stronę lecz dziwna siła ciągnęła Cię przed siebie. Ciekawość? Przez chwilę myślałeś, że zostałeś tutaj specjalnie wysłany. Przez kogo? Dlaczego? Nie mogłeś skojarzyć. Wiedziałeś, że jest z Tobą jeszcze dwoje innych kainitów, ale rozdzieliliście się... Po co? Dlaczego? Kolejne pytania bez odpowiedzi... Po chwili skręciłeś w kolejny korytarz... Po czym ukazały Ci się drzwi. Wydawało Ci się, że drzwi były ozdobione w wijące się węże. Podszedłeś do nich ostrożnie, zza drzwi dobrzmiewały dziwne odgłosy... Nienaturalne. Chwyciłeś za gałkę, przekręciłeś ją i otworzyłeś drzwi...Zalała Cię fala światła.. I obudziłeś się.

Co robisz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 30, 2016, 22:02:28
John wstał chwilkę potrenował a następnie udał się do salonu...
Ojcze - przyjmując że jest w salonie, jeżeli nie to idzie do garażu - chciałem jechać do rafika, nie wiesz czy w mieście krążą Setyci??
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 30, 2016, 22:10:51
Zastałeś Setha w garażu, gdzie leżał pod Chargerem. Usłyszawszy twoje pytanie powiedział - Nawet jeśli krążą, to co z tego? Jeżeli przedstawili się Księciu, niech robią co chcą. A jeżeli nie, to niech lepiej nie zostaną wykryci. Czemu się pytasz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 30, 2016, 22:12:18
przeczucie... dziwna rzecz, ale czasem się sprawdza...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 30, 2016, 22:13:36
- Nawet jeżeli są, pewnie we własnych sprawach - odpowiedział Ojciec - Czegoś się obawiasz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 30, 2016, 22:23:29
Nie wiem, nie znam ich, to i nie wiem czego się obawiać... A nieznanego lepiej się nie obawiać, lepiej być przygotowanym na nieoczekiwane, stąd moje pytanie, W swoim długim życiu napewno spotkałeś już jakiś i wiesz czego się po nich spodziewać...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 30, 2016, 22:28:18
- Czego się po nich spodziewać? Wszystkiego - odpowiedział Seth, po czym wysunął się z pod samochodu. Wstał, otrzepał się i zauważyłeś część jego tatuaży (http://pre02.deviantart.net/9a3b/th/pre/i/2013/005/7/b/draw_him_again__by_aenaluck-d5qh91u.jpg). Oparł się o ramę samochodu i powiedział - Można ich traktować jak sojuszników, ale zawsze służą swojemu bogowi. Tak jak my Radzie. Dużo od siebie się nie różnimy, może tylko sposobem działania. Ale trzeba pilnować się w ich otoczeniu. Jak mówią, co mówią, jak się zachowują... No i otaczają się wężami. Elementy ubrania, broń, wszystko będzie się kojarzyło z Egiptem i tamtymi terenami. Pytasz bo spotkałeś kogoś?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 30, 2016, 22:30:39
nie, nie spotkałem tylko śniłem Ojcze... chyba śniłem o ich świątyni...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 30, 2016, 22:34:33
- Ciekawe. Sny często są elementem przyszłości - odpowiedział Seth, ciągle się opierając o ramę - W naszym klanie mógłbyś w teorii porozmawiać z wezyrem o takich sprawach. Ale tutaj, w San Francisco? Jeżeli chciałbyś wiedzieć, co ten sen może oznaczać to musiałbyś albo spotkać kogoś z Ravnosów albo Tremere.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 30, 2016, 22:35:47
- Zajmę się tym później ... teraz myślę że czas na spotkanie z rafikiem Ojcze... trzymaj za mnie kciuki Powiedział John, uśmiechając się lekko by rozluźnić atmosferę...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 30, 2016, 22:42:45
- Nie musisz spotykać się dzisiejszej nocy - odpowiedział - Jesteś proszony tylko o kontakt w ciągu najbliższych nocy. Ale jeżeli chcesz, to jedź. Kluczyki są w schowku od strony kierowcy. I przy okazji, powodzenia - po czym pilotem otworzył Ci drzwi garażu, byś mógł spokojnie wyjechać, a sam zabrał się ponownie za składanie samochodu.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 30, 2016, 22:56:49
Lepiej załatwiać takie sprawy od razu... Przynajmniej w poprzednim życiu miałem taką zasadę...
John przypomniał sobie Kate... lecz szybko powstrzymał te myśli i schował je głęboko
Czy masz jakieś jeszcze plany w stosunku do mnie na dzisiaj?? Może jednak pomóc Ci w Naprawie, to jest jedenz najpiękniejszych klasyków
powiedział John z nieukrywanym podziwem dla pojazdu jak i dla gustu Ojca
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 30, 2016, 23:11:13
- Z tego klasyka, jak to określiłeś zostaje tylko wygląd - powiedział Seth, podchodząc do płachty, która zakrywała jakiś większy przedmiot. Ściągnął ją i ukazał Ci się silnik samochodowy, po chwili kontynuował - Wszystko zostanie wymienione, sam go rozebrałem to i go sam poskładam. I nie, nie mam planów w stosunku do Ciebie na dzisiejszy wieczór. Poza tym, odkąd stałeś się moim synem, to pracujesz na swój rachunek. No chyba, że przeskrobiesz coś w sprawach Camarilli, to płacę za Ciebie głową. Miej to na uwadze - po czym zabrał się za składanie silnika na tyle, ile może zrobić na zewnątrz "skorupy". Ty tymczasem pożegnałeś się i wsiadłeś do vana. Kluczyki były tam, gdzie Seth je zostawił. Odpaliłeś silnik i powoli wyjechałeś na ulicę. Wmieszałeś się w ruch, starałeś się wyczuć samochód. Pomimo swoich rozmiarów zauważyłeś, że i ten był odpowiednio podrasowany. Kusiło Cię, by sprawdzić ile może osiągnąć, ale wiedziałeś że to nie twój pojazd. Po jakimś czasie dojechałeś pod adres. Było to jedno ze złomowisk San Francisco. Podjechałeś pod budynek, po czym wysiadłeś z vana.

Co robisz dalej?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 30, 2016, 23:44:14
John ruszył w kierunku bramy, wytężając wzrok, i szukając znaków klanu, w końcu podszedł dol drzwi budynku i nacisnął dzwonek przy domofonie...
"...dzzzzzzzzzz... odezwał się dźwięk dzwonka/domofonu...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 30, 2016, 23:53:44
Zadzwoniłeś dzwonkiem, po czym zauważyłeś, że kamera znajduje się z boku drzwi. Zauważyłeś, że kamera porusza się i zwiększa to zmniejsza obiektyw. Po chwili usłyszałeś brzęknięcie i drzwi się otworzyły. Gdy wszedłeś do środka zauważyłeś dwa automatyczne dwulufowe działka, które były wymierzone w Ciebie. W pierwszej chwili chciałeś uciekać lecz zauważyłeś, że one cały czas podążają za Tobą. Działka po chwili przeszły w stan spoczynku, po czym zauważyłeś schody prowadzące wgłąb, zapewne do piwnicy. Schodziłeś przez jakiś moment. Odczuwałeś, że zmienia się atmosfera placówki. Gdy zszedłeś na dół zauważyłeś duże pomieszczenie, w którym centralną część zajmowała interaktywna mapa miasta. Po prawej stronie od mapy wisiały holograficzne portrety Assamitów aktualnie przebywających w mieście. Poza wiszącym hologramem twarzy twojego Ojca była jeszcze jedna twarz (http://mms.businesswire.com/media/20150507006531/en/466753/5/Paige.jpg). Aktualnie i twój Ojciec, i ona byli bez kontraktu. Po lewej stronie od mapy znajdowało się ogromne stanowisko komputerowe z kilkunastoma monitorami. Cały czas coś pokazywały, widocznie Rafik miał pod obserwacją całe miasto. Po chwili spostrzegłeś, że nad mapą stoi kobieta (https://usercontent2.hubstatic.com/1947323_f260.jpg). Wyczułeś, że jest podobnej siły co ty. Gdy zobaczyła Cię, wyprostowała się i powiedziała:
- Sabah al hir John. Miło mi Cię poznać.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 31, 2016, 00:09:32
- Sabah al hir miło cię widzieć, Ojciec przekazał mi że mam się z Tobą skontaktować...
odpowiedział John oczekując dalszej wypowiedzi gospodarza...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 31, 2016, 00:33:26
- Pewnie nie spodziewałeś się kobiety jako Rafika, prawda? - spytała assamitka - Nazywam się Miranda Kane i jestem Rafikiem na to miasto wyznaczoną przez Radę w Alamut. Chciałam Cię poznać, Johnie. Przez czas, który będziesz w tym mieście będziemy współpracować, a nie chciałabym, by były między nami jakieś animozje. Chciałam Ci przy okazji pogratulować Spokrewnienia... Seth może być wspaniałym Ojcem, ale jest też niesamowicie wymagający, co pewnie już poznałeś na własnej skórze. Ale nic, widzę że chcesz o coś zapytać, więc pytaj.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 31, 2016, 18:40:48
- Każdy Assamita jest przecież bratem, i nie jest żadnym zaskoczeniem, że jesteś piękną kobietą.
Tak jestem dumny z tego że mój Ojciec wybrał mnie jako swojego syna, i wiem jak wiele mogę się od niego nauczyć oraz jakie oczekiwania są ze mną związane mając takiego jak on Ojca, i nie chcę go w żaden sposób zawieść...
Co do pytań, mogę mieć jedynie pytania, jak ma wyglądać nasza współpraca, i czego rada oczekuje ode mnie??
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 31, 2016, 18:50:35
- Dziękuję za komplement - odpowiedziała Miranda, po czym kontynuowała - Jedynie Rada może wiedzieć, co oczekuje od Ciebie. Ja jestem tylko pośredniczką między ich zleceniami a tobą. Jak ma wyglądać nasza współpraca? To od Ciebie zależy. Mam owszem twoje akta na temat twojej aktywności jako ghul Underwooda, ale wolałabym sama Cię ocenić, nim zacznę lekturę. Muszę od Ciebie wiedzieć, w czym i w jakich zleceniach przede wszystkim gustujesz. Jesteś Fida'i, więc na głęboką wodę od razu nie masz co liczyć, bo po prostu zginiesz, a to byłoby zmarnowanie czasu i zasobów, które Seth włożył, zgodzisz się?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Maja 31, 2016, 19:01:09
- Zgadzam się z Tobą powiedział John - dopiero co dostąpiłem przemiany i ciągle jeszcze poznaje moje możliwości jak i umiejętności, wiem co robiłem jako ghul jak i nie mam ulubionych zleceń, każde jest ciekawe i wymagające, i każdemu oddam się w całości
Tego go nauczono, zanim dorósł, jako dziecko i dlatego tak dobrze odnajdował się w nowej roli, ciekawość nowego, i głód wiedzy to chyba nim tak naprawdę prowadziło, oraz jeszcze jeden cel o którym wiedział on i jego Ojciec, i nikt więcej nie musi.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 31, 2016, 19:16:55
- Rozumiem. Przede wszystkim musisz stworzyć wzór kontraktu, który będzie podpisywać twój zleceniodawca oraz ty. Musisz również znaleźć kogoś, kto będzie przechowywał kopię dokumentu. Nie narzucam się, ale takie rzeczy zawsze były załatwione pomiędzy zabójcami a zleceniodawcami przez Rafików - odpowiedziała Miranda.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Czerwca 01, 2016, 17:11:39
Mirando myślałem że są jakieś standardowe kontrakty, które są u życiu przez nasz klan.
Nie wykonywałem jeszcze żadnych zleceń, więc ciężko mi jest powiedzieć, co ma się w nim znajdować, choć wiem, że jako nowo narodzony jest teraz czas na przeprowadzenie tego procesu, jak  i czas by się tego nauczyć...
oraz tak zgadzam się by w San Francisco  kopię przechowywał lokalny Rafik, w końcu i tak musisz wiedzieć o wszystkich zleceniach w mieście zgodnie z naszym prawem...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Czerwca 01, 2016, 18:11:01
- O wszystkich? Nie, ale trzymam rękę na pulsie. I dziękuję za zaufanie - odpowiedziała Miranda - Nie mogę Ci podpowiedzieć co powinno być w kontrakcie, ale możesz dopytać swojego Ojca. On ma szczególny kontrakt, ale jego akurat ewoluował razem z jego umiejętnościami. Jak będę miała coś ciekawego dla Ciebie, poinformuję Cię. Czy masz jeszcze jakieś pytania?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Czerwca 01, 2016, 21:27:10
- Dziękuję za wszystkie Twoje wyczerpujące odpowiedzi. W sumie to spodziewałem się, że to Ty będziesz miała do mnie więcej pytań, a jak widzę było na odwrót.  Jeżeli pozwolisz, odejdę już teraz, by Ci nie przeszkadzać.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Czerwca 01, 2016, 21:32:05
- Nie będę Cię zatrzymywała. Jeszcze raz miło było Cię poznać - po czym odprowadziła Cię wzrokiem, aż nie zniknąłeś na schodach. Po chwili, gdy wyszedłeś z domu, wsiadłeś do vana i skierowałeś go na ulice.

Dokąd zmierzasz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Czerwca 02, 2016, 21:52:39
John Pojechał do domu gdzie jest Ojciec.... chciał się od niego dowiedzieć jak wygląda kontrakt (dokument)
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Czerwca 02, 2016, 21:59:49
Po drodze nic i nikt Cię nie zatrzymał. Podjechałeś do garażu, lecz nie wjeżdżałeś do niego. Zaparkowałeś przed i wysiadłeś z samochodu, po czym go pozamykałeś. Gdy wszedłeś do garażu, zauważyłeś że twój Ojciec aktualnie składał silnik. Nie spoglądając na Ciebie zapytał - I jak po spotkaniu z Mirandą?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Czerwca 02, 2016, 22:10:03
Poszło szybko powiedział John
Pytała się o wzór kontraktu, powiedziałem że muszę porozmawiać z kimś kto się zna na pisaniu czegoś takiego ... a nie znam nikogo kto by się znał lepiej od Ciebie
Poza tym standardowe przedstawienie się sobie nawzajem z pytaniem u kogo zamierzam przetrzymywać kopie kontraktów itp... w sumie myślałem że będzie gorzej
John lekko sie uśmiechnął z głębokim "oddechem, podszedł do stołu spoglądając na silnik
Czy to V12?? zmienił nagle temat John...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Czerwca 02, 2016, 22:22:21
- Masz dobre oko - pochwalił Cię Seth - Standardowo ma 620 koni, może uda się go podkręcić do tylu, by zostawiał inne pojazdy w tyle. Mówiłem, Charger to tylko będzie skorupa. To będzie dobry wóz "bojowy", że tak to ujmę. Co do kontraktu, mój wzór jest w kurtce. Możesz go sobie zobaczyć i na nim się wzorować - po czym zaczął go dalej skręcać. Ty tymczasem podszedłeś do wieszaka, na którym była zawieszona kurtka i z wewnętrznej kieszeni wyciągnąłeś dokument (https://docs.google.com/document/d/1Jfbo9wJ2j8rfFYollXm0jAL25ilbqQwNvWtAudCszRA/edit?usp=sharing). Usiadłeś sobie przy drugim stole i zacząłeś czytać dokument. Po chwili usłyszałeś - Ciekawe rzeczy się dzieją w Chinatown. Może pojedziesz sprawdzić to?

Co robisz dalej?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Czerwca 02, 2016, 22:52:30
John dokładnie przeczytał umowę...  prosta przejrzysta, czytelna.
Masz coś przeciwko bym pojechał do Chinatown sprawdzić co zacz, miałeś jakieś konkretne miejsce??

idę do pokoju i zbieram sprzęt, a następnie jadę do Chinatown...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Czerwca 02, 2016, 23:04:57
- Jedź, tylko bądź ostrożny. Jak coś się będzie grubszego działo, dzwoń. Przyjadę tak szybko jak to będzie możliwe - powiedział Seth na pożegnanie. Wyszedłeś z garażu, wsiadłeś do samochodu i wróciłeś na ulicę. Pogoda była idealna, na niebie zero chmurki, księżyc ładnie stał. Ruch na ulicy również odpowiedni, praktycznie go nie było... Zbliżając się do Chinatown zauważyłeś zmianę. Coraz częstsze patrole policji, w pewnym momencie zauważyłeś blokadę na drodze. Masz jeszcze chwilę by zadecydować czy podjeżdżasz do nich, czy jednak starasz się wyminąć ich?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Czerwca 03, 2016, 00:30:02
Podjeżdżam, do patrolu...

- Dobry wieczór Panowie (Panie jeżeli są) Oficerowie, czy coś się stało, widzę że dużo patroli jest w okolicy, czy jest jakaś impreza??
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Czerwca 03, 2016, 00:32:34
Zauważyłeś, że policjanci są uzbrojeni w odmianę karabinku M16. Jeden z nich obszedł samochód z drugiej strony, tymczasem drugi podszedł do Ciebie. Poświecił Ci chwilę latarką po oczach, po czym ją wyłączył i spytał - Być może. Dokąd to pan się udaje?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Czerwca 03, 2016, 00:39:33
Udawałem się do Brandy Ho's Hunan Food (https://pl.tripadvisor.com/Restaurant_Review-g60713-d353914-Reviews-Brandy_Ho_s_Hunan_Food-San_Francisco_California.html) ale jestem lekko zaniepokojony, czy lepiej bym wrócił do domu, wygląda, że stało się coś bardzo niebezpiecznego??
Powiedział John próbując wywiedzieć się czegoś więcej o sytuacji w Chinatown...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Czerwca 03, 2016, 00:41:45
- Proszę pokazać jakiś dokument tożsamości, prawo jazdy i kartę pojazdu - powiedział policjant, z którym rozmawiałeś. Drugi tymczasem ustawił się tak, że asekurował pierwszego.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Czerwca 03, 2016, 00:42:50
Pokazuję dokumenty, i czekam...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Czerwca 03, 2016, 00:47:41
Policjant wziął od Ciebie dokumenty i poszedł do radiowozu sprawdzić je. Drugi cały czas obserwował twoje ruchy, tak byś czasem nie pomyślał czegoś głupiego. Po jakimś czasie twój rozmówca wrócił i oddał Ci dokumenty. Usłyszałeś od niego - Wszystko w porządku. Niestety, nie może pan wjechać do Chinatown. Cała dzielnica jest odcięta, trwa operacja policyjna. Proszę wracać do domu.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Czerwca 03, 2016, 00:53:09
- Dziękuję Panie Oficerze, życzę zatem spokojnej nocy
Powiedział John i zawrócił samochód oraz odpalił radio z wiadomościami lokalnymi by sprawdzić co w tej sprawie wiedzą dziennikarze, którzy jak wiadomo są najlepiej poinformowanym i najbardziej "obiektywnym" odłamem społeczeństwa, krążę po ulicach szukając spokojnego miejsca w cieniu by przez chwilę posłuchać radia jak i poobserwować sytuację i obmyślić możliwe drogi dojścia do dzielnicy, w której działo się coś ciekawego (przy okazji sprawdzam zegarek, czas jest jednak kluczową sprawą nie chciałbym spotkać wschód słońca będąc poza schronieniem).
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Czerwca 03, 2016, 00:57:33
Stanąłeś w jakiejś uliczce niedaleko Chinatown tak, by ciągle być w zasięgu. Spojrzałeś na zegarek, dochodzi 23:30. Być może natrafisz na jakieś lokalne wiadomości? Poszukałeś chwilę w radiu stacji informacyjnej, akurat trafiłeś na wiadomości. Wysłuchałeś ich i dowiedziałeś się, że w Chinatown od kilku dni trwa regularna wojna domowa między lokalnymi gangami. Oddziały szturmowe policji od kilku dni starają się zapanować nad sytuacją, wprowadzając godzinę policyjną w dzielnicy, ale póki co sobie nie radzą z nimi.... Przeszukałeś schowek od strony kierowcy i pasażera i znalazłeś mapę miasta. Wziąłeś ją i zauważyłeś, że poza głównymi ulicami do Chinatown możesz jeszcze wykorzystać budynki (zapewne skacząc po dachach), albo będziesz próbował się jakoś przekraść, zostawiając tutaj samochód.

Co postanawiasz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Czerwca 03, 2016, 02:16:10
John wyszedł z samochodu i schował się w cieniu by podążać nim w kierunku interesującej go dzielnicy. Szedł pewnie, ale żaden dźwięk nie zakłócał jego kroków, cienie wędrowały za nim, dotarł do blokad, znalazł w iej lukę zacieniony obszar by wniknąć do dzielnicy... cicho i ostrożnie...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Czerwca 03, 2016, 02:18:59
Przejście do tematu wspólnego
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 15, 2016, 00:55:24
Wychodząc z domu Primogenn Tremere, wiedziałeś że była to jedna z lepszych ostatnio nocy. Wypoczęty i ubrany z powrotem w swoje rzeczy po pożegnaniu się z panią Domu oraz wymienieniem numerów telefonu z Nosferatu Davidem ruszyłeś przed siebie. Idąc po mieście czułeś, że znowu "odżyłeś".

Co robisz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Października 17, 2016, 19:16:40
Ufff... to była niezła noc, wracam po samochód i wracam później do domu, po drodze sprawdzam czy ojciec odbiera już telefon, jak nie wracam do domu.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 17, 2016, 19:32:56
Wracając pod Chinatown, zaniepokoił Cię dym wydobywający się z centrum dzielnicy. Lecz nie było to twoim celem, miałeś inne sprawy na głowie. Samochód stał tam gdzie zaparkowałeś go wcześniej. Sprawdziłeś szybko czy nikt Ci czasem jakiegoś psikusa nie zrobił. Na całe szczęście wszystko było na miejscu, wsiadłeś i wjechałeś na ulicę, szybko opuszczając okolice Chinatown i skierowałeś się do domu. Telefon który wykonałeś do Ojca niewiele pomógł, ponieważ znowu milczał. Nie zostawiłeś wiadomości, tylko wrzuciłeś wyższy bieg i jak najszybciej chciałeś się znaleźć w bezpiecznym miejscu. Po jakimś czasie dotarłeś do domu. Otworzyłeś garaż i zobaczyłeś, że nie ma samochodu Setha. Widocznie złożył go do całości i gdzieś się z nim udał. Zamknąłeś garaż i udałeś się do salonu.

Co robisz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Października 17, 2016, 19:35:48
Przeglądam wiadomości w TV i necie, na temat zajść w SF, czy coś na temat tego dymu też jest, ... jeżeli będą to normalne informacje nic niezwykłego pojadę do Elizjum rozejrzeć się.... napić... poznań nowych znajomych... pogadać ze starymi ....
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 17, 2016, 19:51:48
Włączając TV trafiłeś na wiadomości lokalne. Prezenterka przekazała najświeższe wieści z Chinatown. Wychodzi na to, że siły Gwardii Narodowej skutecznie zaprowadzają porządek w dzielnicy i kwestią najbliższych dni będzie całkowite oczyszczenie dzielnicy. Reszta była nic nie warta więc szybko wyłączyłeś telewizor. Gdy poszedłeś do okna, zauważyłeś że jakiś twój Ojciec akurat podjechał pod bramę, otwierał właśnie garaż. Jego samochód (https://www.creativecrash.com/system/photos/000/112/320/112320/big/dodge_charger_1969_custom_1.jpg?1289478032) był pięknym przedstawicielem swojej marki... szkoda, że praktycznie została z niego skorupa. Po chwili wjechał do garażu, pozamykał go i wszedł do salonu. Gdy zobaczył Cię, uśmiechnął się i powiedział:
- Witaj synu. Widzę, że wróciłeś cały. Opowiadaj, co tam się działo - po czym podszedł do sofy i usiadł na niej.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Października 17, 2016, 20:20:06
Relacjonuję mu ze szczegółami spotkanie z kultem, oraz moje obawy co do zabrania przez Tremere księgi oraz sztyletu, - Nie lepiej było to zniszczyć, po co kusić siły z których nie potrafimy kontrolować
Muszę jeszcze trochę poćwiczyć, przywódczyni w tej świątyni jak i jeden z ghuli byli zbyt trudnym przeciwnikiem dla mnie.... za dużo energii kosztowało mnie pokonanie ich...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 17, 2016, 21:13:49
- To są Tremere - odpowiedział Seth, gdy wysłuchał twojej relacji i obaw - to jest najlepsze miejsce, gdzie mogły się podziać te artefakty. Wiem z doświadczenia.. oraz to, że jak je zobaczyła tylko Waterson, to i tak musiałyby tam pozostać. Nie wypuściłaby ich ze swoich rąk. No ale nic, jakie masz plany na dzisiejszą noc? - spytał, po czym ściągnął kurtkę razem z szelkami z kaburami i położył je na stole.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Października 18, 2016, 02:49:02
To była ciekawa noc i stwierdzam, że muszę się jeszcze sporo nauczyć, jak i sporo ludzi poznać.
Fenga znasz, zdaje się że jest kowalem i zajmuje się bronią, widziałem kilka jego wytworów, są naprawdę piękne.
Mam jeszcze pilną pracę związaną z Pistoletami, nie wiem co się z nimi działo ale zeszłej nocy chyba złe moce je opanowały i zacięły się w najgorszych możliwych momentach, muszę je przejrzeć i wyczyścić.
Po prostu chcę się przygotować, zanim wyjdę z domu, by zaskoczyło mnie coś później, tak jak mnie uczyłeś.
Chciałem też popracować nad mocami i umiejętnościami, odkrywam je powoli i czasem mnie zaskakują
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 18, 2016, 02:58:35
- Odkrywać swoje moce będziesz sam, ja mogę tylko nauczyć Cię kontroli nad nimi - odpowiedział Seth, po czym kontynuował - Znam Fenga, znam. Jeden z kilku znajomych rusznikarzy. Wielki mistrz tego co robi. Jeżeli chcesz mieć niezawodną broń sieczną, idź do niego. Tani nie jest, ale warty wszystkiego co zażąda za cenę... Poza tym broń to tylko narzędzie. To ty jesteś śmiercią. Pistolety zawiodły? Bo to technika. Liczą się twoje umiejętności i to co masz tutaj - podszedł do Ciebie i popukał Cię palcem w czoło - Idę medytować. Jak będziesz mnie potrzebował, będę u siebie - powiedziawszy to, zabrał swoje rzeczy i poszedł do swojego pokoju.

Co robisz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Października 18, 2016, 23:30:34
Sprawdziłem broń, wyczyściłem pistolety, noże i cały osprzęt, uzupełniłem zużyte części i noże których nie odzyskałem. Następnie przeszedłem do worka treningowego i czas się trochę uspokoić ułożyć myśli i wyciszyć. Walczę z cieniem, wypuszczam swoje demony, aż umysł się wyciszy, opróżni, gotowy na nowe zadania.

Gdy to osiągnę siadam i wyciszam swój "oddech" staram się pogłębić i poznać swoje umiejętności, czy mogę jakoś przekształcić swoje ciało, czy wyostrzyć jakiś zmysł, znikanie już trenowałem ale może uda mi sie uzyskać jakiś dodatkowy efekt....
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 18, 2016, 23:39:33
Poświęcając część nocy przygotowałeś swoje wyposażenie do stanu wyjściowego. Walcząc z workiem i z cieniem coraz bardziej przyspieszałeś, twoje ciosy przechodziły płynnie w sekwencje, każdy z nich mógł być zabójczy. Po jakimś czasie zauważyłeś, że Seth stoi oparty o framugę i obserwuje twoje ruchy.  Gdy go zauważyłeś, usłyszałeś - Perfekcyjne ruchy. Tak jak Cię uczyłem.  Nie masz czego sobie zarzucić. Ale żeby zwyciężyć każdą walkę, musisz zwyciężyć swoje demony. A przede wszystkim odrzucić przeszłość. Co się stało w twoim rodzinnym domu? JESZCZE jak byłeś człowiekiem.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Października 26, 2016, 19:36:30
Nie jestem jeszcze gotowy by o tym opowiedzieć... Ciągle składam jeszcze części tego co się zdarzyło i kto za tym stał... W poprzednim życiu dopadłem tylko pionki ale ważniejsi gracze wymykali się z moich rąk, zacierając część śladów za sobą... dlatego nawet nie wiem od czego zacząć...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 26, 2016, 20:13:04
Usłyszeliście w oddali jak przyładowało gdzieś piorunem w mieście, po czym usłyszeliście jak ulewa spadła na miasto. Seth nie przejmując się tym powiedział - Masz wieczność na to, by dorwać swój cel. Byle tylko przeszłość Cię nie pochłonęła, bo wtedy zginiesz. Zastanów się nad swoimi słowami, zastanów się też i nad moimi. Powtórzę raz jeszcze - nie masz sobie czego zarzucić. Każda walka z istotą nadnaturalną będzie wymagająca... Walcz z głową, nie podpalaj się a zwyciężysz - powiedział, po czym wyszedł zostawiając Cię samego.

Co robisz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Października 26, 2016, 23:03:38
John stał lekko ogłupiony, nie wiedział do końca co ma robić, ostatnie 7 lat spędził na ślepym posłuszeństwie, działaniu reagowaniu.
Może powinien udać się do Elizjum, zobaczyć może spotka Davida lub Katherine. a może spotka kogoś nowego z kim nawiąże kontakty.
Ciekawe co z Fengiem szukam informacji o jego sklepie.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 26, 2016, 23:18:03
Przeszukując internet na temat Fenga nic nie znalazłeś. Tak jakby on nigdy nie istniał, przynajmniej dla internetu. No ale cóż się dziwić - wiekowy wampir, wiekowe przyzwyczajenia. Gdy siedziałeś jeszcze z nosem w laptopie, wrócił Seth. Usłyszałeś pytanie - Wybierasz się gdzieś dzisiaj? Mogę Cię gdzieś podrzucić, bo jadę na spotkanie z Mirandą oraz Claudią. No, chyba że chcesz wziąć udział.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Października 27, 2016, 03:03:29
Chętnie się zabiorę, poprzednia noc nie należała do najlepszych, czas się spotkać z kimś przyjaźniejszym niż dziwny kult...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 27, 2016, 16:02:34
- To zbieraj się, czekam w garażu - powiedział Seth i zszedł na dół. Ty szybko przebrałeś się, zebrałeś swoje wyposażenie i podążyłeś za jego śladami. Weszliście do Chargera i wyjechaliście na ulicę.
- Chcesz o coś zapytać? Rozumiem, że Mirandę poznałeś. Claudię też, czy to wasze pierwsze spotkanie? - spytał.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Października 27, 2016, 22:20:56
Claudia, nie o niej nie słyszałem, dlatego książę był taki zaniepokojony 4 assamitów w mieście to już nie przelewki.
Claudia jest tutaj już od dłuższego czasu?? Mamy jakieś zadanie od Mirandy, czy tylko jakąś wiadomość od rady??
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 27, 2016, 22:29:58
- Miranda poprosiła o spotkanie mnie i Claudię, widocznie ma coś ważnego do przekazania - odpowiedział Seth - I nie, Blackburn nie jest tak jeszcze zaniepokojony jakby mógł być. I tak, Claudia jest tutaj od jakiegoś czasu. Nie przeszkadza mi to, Radzie najwyraźniej też. Warto ją poznać, w pewnych aspektach jest lepsza ode mnie.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Października 27, 2016, 22:57:12
W końcu to rodzina, miło będzie ją poznać, może się czegoś nauczę... czekam na spotkanie z obiema "siostrami"
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 28, 2016, 00:12:16
Seth nie skomentował twojego stwierdzenia, lecz w ciszy prowadził dalej samochód. Po jakimś czasie dotarliście do zaułku, gdzie zaparkowany był obok motocykl (http://cdn.pinthiscars.com/images/mv-agusta-f4-2014-wallpaper-1.jpg). Seth nie skomentował tego, tylko poprowadził Cię na dół. Przeszliście przez korytarz i poszliście na dół. Minęliście uruchomione zabezpieczenia i zeszliście w podziemia. Miranda stała tyłem do Was w towarzystwie drugiej kobiety, widocznie to była Claudia (http://orig02.deviantart.net/fe05/f/2013/217/5/4/paige_wwe_png_by_vs_angel-d6gqe8c.png). Gdy was usłyszały, odwróciły się w Waszą stronę.
- Salam Alejkum Seth, Salam Alejkum John - odezwała się Miranda.
- Salam Alejkum Miranda, Salam Alejkum Claudia - odezwał się Seth, witając się z kobietami.
- Witaj John - odezwała się Claudia i podała Ci dłoń na przywitanie - My się chyba jeszcze nie znamy.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Października 28, 2016, 02:37:12
John Ozgur, syn Setha miło poznać. ściskam dłoń Claudii normalnie uprzejmie
Miranda miło cię znów zobaczyć
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 28, 2016, 13:27:59
Claudia uścisnęła Ci dłoń i powiedziała - No proszę, pierworodny. Nie próżnowałeś Seth.
- Jest w nim potencjał -
odpowiedział Seth - Będzie wspaniałym Assamitą.
- Nie wątpię w to -
wtrąciła się Miranda - przejdźmy do dzisiejszego spotkania, proszę usiądźcie.
Gdy usiedliście, Miranda rozpoczęła - Spotykamy się dzisiaj, by wyjaśnić pewne ostatnie sprawy. Ale najpierw sprawa nadrzędna. Rada zapoznała się z twoim raportem Seth na temat wykorzystania Falaqui i zaaprobowała twój pomysł. Jeżeli będzie taka potrzeba, wasza trójka będzie tworzyła taki oddział. Oczywiście pod przewodnictwem Setha z racji tego, że jest najstarszym Assamitą w tym mieście. Jakieś uwagi?
- Brak - odpowiedziała Claudia.
- A ty John? Tutaj odpowiadasz w swoim imieniu, nie musisz zasłaniać się osądem Ojca - powiedziała Miranda.
- No John, sam się wypowiedz - powiedział Seth, po czym poklepał Cię po plecach.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Października 29, 2016, 04:02:00
Mam najmniejsze doświadczenie życiowe, i assamickie, wiele muszę się jeszcze nauczyć, ale zgadzam się że grupa assamitów będzie tworzyła silny i sprawny oddział i osoba z największym doświadczeniem powinna go prowadzić. Zastanowiłem się chwilę czy coś jeszcze dodać, ale widząc miny pozostałych przestałem mówić.... czekając na kolejne tematy.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 29, 2016, 10:36:28
Gdy ty wypowiadałeś swoje zdanie, Claudia poruszyła się i zobaczyłeś, że sprawdza coś w telefonie. Szybko zrobiła coś na nim i znowu była z Wami. Miranda kontynuowała - Teraz porozmawiamy o tym, po co właściwie się spotkaliśmy. Claudia, proszę.
- Jeden z moich informatorów doniósł mi, że pewna grupa ludzi opracowała specyfik bądź serum "super żołnierza". Wiem jak to brzmi, ludzkość od czasów dawnych próbują zrobić tacy specyfik, najczęściej to się kończyło jakimiś narkotykami.
- Może tak jest i w tej sprawie? -
spytał Seth.
- Nie wydaje mi się - odpowiedziała - Mój informator odczuł na sobie atak takiej jednostki. Cud, że przeżył. Ale jeżeli udało się komuś opracować taką recepturę, możemy mieć przegwizdane - dodała.
- Draka w Chinatown może mieć z tym coś wspólnego - powiedziała Miranda - Gwardia oraz policja informowała swoich przełożonych, że doszło do włamań i wyprowadzenia dużej ilości specyfików chemicznych. Głównie potasu i jego pochodnych.
- Mój syn był w Chinatown -
powiedział Seth, po czym zwrócił się do Ciebie - Coś ustaliłeś względem tego co nam przekazały Claudia i Miranda?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Października 29, 2016, 13:03:30
Nie spotkałem tam żadnych super żołnierzy, draka była bardziej związana z kultem Gonggonga oraz próbą jego przebudzenia, jedyne co tam znalazłem to gangi, ghule oraz Toreadorkę próbującą przebudzić go w świątyni, z ludzkimi kapłanami. księga i rytualne przedmioty odzyskane oraz przekazane pod opiekę Tremere. Ilość trupów wskazywała na eksterminację ale z tego co przekazał miejscowy który się już kiedyś spotkał z tym kultem wymagana była masa krytyczna zabitych do przywołania.

Skończyłem mówić zastanawiając się czy powiedziałem wszytko najważniejsze, nie spotkałem jednostek pacyfikujących więc może nie wiem wszystkiego.

Nie spotkałem jednak jednostek pacyfikujących z ramienia rządu więc mogłem coś przegapić.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 29, 2016, 13:38:22
- Widocznie albo ktoś wykorzystał sytuację, albo ktoś specjalnie pobudził kultystów by coś się zaczęło - powiedziała Claudia.
- Pytanie tylko, kto ma na tyle sił - odezwał się Seth.
- Sabat? - rzuciła Miranda.
- Niezbyt możliwe, od śmierci Tarvesenów i biskupa przyczaili się, co nie oznacza że Rottenford cały czas planuje - odezwał się Assamita.
- A może kolejna dodatkowa siła objawia się? Kościół? - spytała Claudia.
- Wszystko jest możliwe - powiedział Seth - W każdym bądź razie musimy być czujni.
- Jak zwykle zresztą -
odpowiedziała Miranda, po czym chciała coś jeszcze powiedzieć, ale włączył się cichy alarm. Spojrzeliście się na nią, a ta od razu przeszła w stan "gotowości", jakbyście mogli powiedzieć. Miranda momentalnie odwróciła się od Was i zaczęła szybko sprawdzać co się dzieje. Po chwili na środku stołu zmaterializował się obraz dworca kolejowego i okolic. Mogliście dostrzec z kilku kamer oraz wrzucanych filmików użytkowników, że nastała panika wokół dworca. Policja ewakuowała ludzi, starając się zapanować nad chaosem.
- Ciekawe, bardzo ciekawe - powiedziała Miranda - Ktoś nagle zniszczył całą elektrykę na dworcu. Tak jakby ktoś odpalił ogromny ładunek EMP.
- To nie jest czasem ten sam dworzec, w którym walczyliśmy z Sabatem Seth? -
spytała Claudia.
- Oczywiście, że tak - odparł Underwood - Coraz gorzej to widzę. To miasto popada w chaos i zniszczenie.

Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Października 29, 2016, 14:57:00
W Chinatown wszystkie ofiary miały ten Tatuaż (http://lh5.ggpht.com/-lPtE0XBd4js/T0II9loTzhI/AAAAAAAANjI/IpfJlEzsuHc/s9000/cross-tattoo-designs-10.jpg) napastnicy nie oszczędzali ani dzieci, ani kobiet. ...
Możecie wprowadzić mnie temat, kościół, Rottenford. Każdy kto stoi za tymi atakami, robi dużo hałasu może by zrobić przykrywkę do jakiejś poważniejszej akcji. Może Toreadorka nie była sama, i miała jeszcze jakiegoś Mentora. Coś mi umyka...


Ciekawe, kto za tym stoi.

Miranda masz może dostęp do planów podziemi miasta?? Powinienem być w stanie odtworzyć mapę podziemi, która widziałem u Nosferatu, może się dla nas okazać pomocna w najbliższym czasie, bo sądzę że to EMP mogło być użytę dla dwóch spraw. Jedna wyłączenie z użytku dworca i tego co znajduje się w okolicy, lub w podziemiach Dworca. Dwie pieczenie za jednym zamachem.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 29, 2016, 21:16:13
- Później Ci wyjaśnię John - odezwał się Seth, obserwując poczynania Mirandy. Ta próbowała pobrać dane podziemi miasta oraz samego dworca, lecz w pewnym momencie zrezygnowała.
- To na nic - przyznała - nie dowiem się kto i dlaczego to zrobił. Wszystko zostało usmażone. Ale to nie jest aktualnie sprawa, która powinna nas interesować. Chociaż może zwiad by się przydał - stwierdziła Miranda. Claudia tymczasem patrzyła się na to wszystko nieobecnym wzrokiem, lecz nikt z Was tego nie zauważył. Seth powiedział - No John, masz zadanie. Pojedziesz na miejsce i spróbujesz ustalić, co się stało. Możesz wziąć samochód, ja się dostanę inaczej do domu.
- Czyli spotkanie jest zakończone? -
odezwała się Claudia.
- Tak - odpowiedziała Miranda - bądźcie ostrożni.
Claudia i Seth pożegnali się z wami, po czym jeszcze usłyszałeś, że Seth pyta się Claudii czy ją podrzuci w pewne miejsce. Nie usłyszałeś odpowiedzi, ponieważ zniknęli Ci już praktycznie. Miranda spojrzała się na Ciebie i spytała - Potrzebujesz jeszcze jakiegoś wsparcia? Mogę Ci coś zapewnić, jeżeli chcesz. Dobry pomysł z mapą podziemną, ale przydałaby się jej fizyczna kopia.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Października 30, 2016, 02:29:44
Wydrukuj mi ją, mogę ją odtworzyć, zapamiętałem ją. - powiedziałem szybko zanim Miranda przerzuciła stronę.
Nie sądzę byśmy otrzymali ją od Nosferatu w prezencie. - dorzuciłem mimochodem.
Wsparcie na pewno by się przydało bo ciągle się jeszcze uczę, a to miasto jest bardzo niebezpieczne.... przeciwnicy jak atakują to masowo i zawsze nie wiem czemu wiedzą gdzie jestem.... - powiedziałem z lekkim napięciem po poprzedniej przygodzie w świątynie.
Nie wiesz co się dzieje z Claudie, dziwnie się zachowuje... ale ja się nie znam, ostatni raz więcej do czynienia miałem w poprzednim życiu z moja żoną. - zagadałem do Mirandy.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 30, 2016, 18:54:05
- Bo jest ich po prostu pełno a ty sam - zaśmiała się Miranda, po czym zaczęła drukować mapę miasta. Gdy drukowała się powiedziała - Co do Claudii, każdy ma swoje sprawy. Solidarność babska, nie mogę powiedzieć - po czym podeszła do jednej z szafek, chwilę pogrzebała tam i dała Ci koralik douszny oraz mapę miasta - załóż to jak będziesz już na miejscu, będziemy mieć stałą łączność. Powodzenia John, przyda Ci się - i zajęła się swoimi sprawami. Ty wyszedłeś od niej i zauważyłeś, że samochód czeka na Ciebie. Odruchowo sprawdziłeś czy masz kluczyki do niego i dziwnym trafem masz je w kieszeni. Ciekawe kiedy Ci je Seth wsadził...

Co robisz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Października 30, 2016, 19:12:05
Sprawdzam mapę miasta, odpalam silnik i ruszam w stronę miasta, w okolicach dworca parkuję samochód (jakieś 3-4 przecznice dalej) zakładam koralik i ruszam w kierunku dworca. Rozglądam się uważnie za podejrzanymi osobami, dziennikarzami oraz czy nie kręcą się jakieś wampiry lub inni nienaturalni.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 30, 2016, 19:24:48
Po jakimś czasie dotarłeś do miejsca swojego przeznaczenia. Gdy wysiadałeś z samochodu i wyszedłeś na ulicę zauważyłeś, że wokół wejścia na dworzec autobusowy był kordon policji oraz jednostek Gwardii Narodowej. Ciężko będzie się dostać do samego dworca, a i na ulicy mogło być niebezpiecznie. Usłyszałeś w swoim uchu głos Mirandy - Mamy komunikację? Świetnie. Nie mogę Cię obserwować, wszystkie kamery w twoim kwadracie zostały spalone bądź odłączone.

Co robisz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Października 30, 2016, 21:25:46
Hej Miranda, dworzec i teren wokół niego otoczony Gwardią Narodową i policją, zejdę do tuneli i sprawdzę tam, spróbuje jeszcze użyć cienia ale nie wiem czy się uda, są bardzo podejrzliwi. Nie widzę przedstawicieli mediów powinni już jacyś być...

Ruszam w ustronną uliczkę z wejściem do kanałów porównuje z wydrukowaną mapą i pkt które zapamiętałem z mapy Davida.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 30, 2016, 21:39:42
- Bądź ostrożny - powiedziała Miranda. Porównałeś z pamięci mapę od Davida oraz to co trzymałeś w rękach i zauważyłeś, że z podziemi miałeś dwa "wejścia" na dworzec. Albo studzienka w pewnej odległości od dworca, ale blisko torów więc mogłeś spokojnie poobserwować przynajmniej część dworca. Drugie wejście prowadziło do remontowanej części dworca, skąd mogłeś "przeniknąć" do samego środka.

Którą drogę wybierasz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Października 30, 2016, 23:08:35
Na początek obserwacja, i to bezpieczna. Ruszam w kierunku torów, przy najmniejszym podejrzeniu spotkania kogoś innego przechodzę do cienia.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 30, 2016, 23:41:34
Wybrałeś pierwszą drogę. W podziemiach mogłeś czuć się bezpiecznie - obserwowałeś, że nikt poza szczurami nie chodziło po tej części, chociaż echem odbijały się działania ludzi. Chwilę zajęło Ci dojście do drabinki, lecz w końcu doszedłeś i wychyliłeś się na górę. Szybko rozejrzałeś się po okolicy, nikt i nic bezpośrednio Ci nie zagrażało. Podbiegłeś do pierwszego dobrze zaciemnionego miejsca i ukryłeś się tam. Zacząłeś obserwację. Po kilku-kilkunastu minutach w sumie nic ciekawego nie dostrzegłeś - dużo policyjnych i rządowych techników przewijało się przez miejsce. Już miałeś się zbierać, gdy zauważyłeś że na jeden z peronów wszedł... Kainita (http://img13.deviantart.net/93b4/i/2006/273/8/9/wod___lasombra_by_jangsara.jpg). I to nie byli jaki Kainita, tylko z klanu Lasombra! Zauważyłeś również, że bez problemu wchodził gdzie chciał w asyście policji.

Co robisz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Października 30, 2016, 23:53:07
Wycofuje się do kanału przed zejściem wysyłam wiadomość do Mirandy.

Miranda, wycofuje się policja jest w asyście kainity z klanu Lasombra. Wycofuję się, gdyby mnie wyczuł mogę mieć problem z uniknięciem konfrontacji i uniknięcia policji.

Wracam do samochodu.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 30, 2016, 23:58:34
- Przyjęłam - odpowiedziała Miranda, a ty szybko wróciłeś do kanału. Przeszedłeś przez niego równie bezproblemowo i wróciłeś do swojego samochodu.

Dokąd się udajesz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Października 31, 2016, 00:15:21
Miranda jakieś sugestie?? Jakiś plan na następny krok? Mam wrócić do ciebie??
Wysyłam info do ojca sms "Na dworcu jest kainita Lasombra"
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 31, 2016, 00:19:05
- Proponuję poczekać aż ludzie naprawią całą awarię - odpowiedziała Miranda - Może wtedy się uda cokolwiek ściągnąć z ich serwerów. O ile jakieś kopie mają. Co do Lasombry, będziesz musiał mi go opisać. Chyba, że zrobiłeś mu zdjęcie. Co do reszty, możesz robić co chcesz. Zwiad zrobiłeś, a wycofałeś się z powodów Lasombry. Wykonałeś dobrą robotę, przynajmniej wiemy kogo pilnować. Miłej reszty noc, będziemy w kontakcie - po czym rafik rozłączyła się.

Tymczasem dostałeś sms'a od Ojca "Wracaj do domu".

Dokąd się udajesz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Października 31, 2016, 00:31:15
Wracam do domu. Jak ojciec jest w domu opisuje mu kainitę (http://img13.deviantart.net/93b4/i/2006/273/8/9/wod___lasombra_by_jangsara.jpg) jeżeli nie wysyłam opis do Mirandy smsem.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 31, 2016, 16:22:50
Seth czekał na Ciebie w garażu. Widziałeś, że przygotowywał sprzęt jakby wyruszał na wojnę. Gdy opisałeś mu go, spytał - Dobrze mu się przyjrzałeś? Nie pominąłeś żadnego szczegółu? Wszystko jest ważne John, nawet najdrobniejszy szczegół. Zauważyłeś może jeszcze kogoś wokół niego? Jakiegoś ghula, innego kainitę?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Października 31, 2016, 16:50:22
Nie zauważyłem, ani nie wyczułem żadnego innego kainity koło niego, otoczony był wianuszkiem złożonym z policjantów, i wolałem nie ryzykować, wykrycia mnie przez nich, opisałem ci go tak, jak zapamiętałem, a mam raczej dobrą pamięć.
Gdzieś się wybierasz?? Jeżeli w okolice dworca, tutaj masz mapę dróg w podziemiach gdzie można się dostać, może się przydać.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 31, 2016, 17:59:48
- Wybieram się na polowanie. Ale to moje zadanie, ty swoje wykonałeś. Zostań w domu - powiedział Seth, po czym zabrał od Ciebie kluczyki do chargera, wsiadł i odjechał. Pozamykałeś garaż i poszedłeś do salonu. Już miałeś siadać i napić się gdy zadzwonił telefon. Sprawdziłeś go, numer nieznany.

Odbierasz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Października 31, 2016, 18:02:26
Spisuję nr tel. po czym jak skończy dzwonić oddzwaniam z innego nr.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 31, 2016, 18:10:55
Gdy wykonałeś połączenie, usłyszałeś w telefonie - No tak, możesz się dziwić skąd mam twój numer - był to głos Claudii - Powinnam wysłać najpierw sms, wybacz. Jesteś wolny? Mam dla Ciebie robotę, nie za trudną ale dobrze płatną. Wchodzisz w to?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Października 31, 2016, 21:19:59
Dla Ciebie to może być przysługa, w końcu jesteśmy rodziną....
Powiedz gdzie, kto i jak ma zniknąć, czy ma może pozostać przy życiu.??
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 31, 2016, 21:32:37
- Pozostać przy życiu - powiedziała Claudia - ochrona ważnej osoby, wprowadzę Cię w temat jak się pojawisz - po czym podała Ci adres gdzie masz się udać i rozłączyła się.

Co robisz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Października 31, 2016, 22:10:28
Oki znając życie proste zadanie a będzie walka o przeżycie. Przygotowuje się na wojnę. Broń palna, pistolety, jakiś karabin dostępny i zgodny z prawem. broń biała, moje ulubione noże, i khukri, hmmm, może bym porozmawiał z Fengiem dl a jakieś broni dla mnie???  hmmm te dwa granaty na pewno się kiedyś przydadzą, garota, i kamizelka kuloodporna. Tak wyposażony (oczywiście zestaw włamywacza i pas włamywacza mam przy sobie. Wysyłam Sethowi sms Mam mała robotę dla rodziny, odezwę się później ruszam vanem pod wskazany adres.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 31, 2016, 22:20:34
Przejście do tematu wspólnego
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Grudnia 05, 2016, 19:22:51
Bez problemu dotarłeś w miejsce, gdzie zostawiłeś swojego Vana. Pozamykałeś Evo i schowałeś je tak, by nikt "obcy" się nim nie zainteresował, po czym wsiadłeś do Vana. Po dobrej godzinie dotarłeś do portu. Zauważyłeś, że było tam więcej samochodów niż poprzednio...

Co robisz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Grudnia 05, 2016, 21:16:51
dzwonię do ojca
Ojcze jestem w porcie, gdzie cię szukać??
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Grudnia 05, 2016, 21:21:20
- Idź od razu pod te stalowe drzwi - odpowiedział Seth - Nie przejmuj się ghulami, których spotkasz. Przy okazji poznasz kogoś - po czym rozłączył się.

Co robisz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Grudnia 05, 2016, 21:22:16
ubieram się i ruszam w kierunku stalowych drzwi, znikam by nie zawracać sobie głowy nikim aż będę u celu....
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Grudnia 05, 2016, 21:33:51
Przeszedłeś przez teren pobojowiska, który dobrze pamiętasz. Zauważyłeś, że pobojowisku chodzili ghule i sprzątali wszystko, co tutaj się wydarzyło. Również było kilku, którzy badali miejsce gdzie ostatni raz widziałeś inkwizytor. Powoli przeszedłeś przez korytarz i dotarłeś do stalowych drzwi... które były wyrwane i leżały obok pod ścianą. Po bokach stało dwóch ghuli uzbrojonych po zęby, widocznie naprawdę nie było tutaj ciekawie. Gdy Cię zobaczyli, zastawili przejście bez słowa.

Co robisz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Grudnia 05, 2016, 21:36:37
Ruszam do przodu, z drogi...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Grudnia 05, 2016, 21:59:16
Ghule odstąpili od zakrytego wejścia, po czym wszedłeś do środka. Od razu rzucił Ci się w oczy ogromny plan miasta z zakreślonymi różnymi punktami, gdzie niektóre były przekreślone a inne nie. Poza twoim Ojcem był jeszcze inny Gangrel (https://lh3.googleusercontent.com/gd94Bt8qdhgoINLrGr3u6UYvUAqv82XH74aUzTphzVim0QaqYbkssZcPTd2s2B407bkebT4CugB3UP3t0-QGrqyOsjPGePtO46LJN2MXb1GorvP9R6k), podobnej siły co ty. Seth coś sprawdzał w różnych laptopach i widziałeś, że zapamiętywał różne informacje. Obydwaj Cię nie zauważyli, byli mocno pochłonięci pracą.

Co robisz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Grudnia 05, 2016, 22:04:13
Ojcze jestem, niestety Ravnos odmówił przyjścia, w czym pomóc Zapamiętuję plan miasta i podchodzę do ojca...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Grudnia 05, 2016, 22:26:22
- Trudno, jego sprawa, ale przydałby się nam teraz - odpowiedział Seth - Hugo, jak zgrywanie dysku?
- Szlag mnie trafi zaraz -
odpowiedział Gangrel - Nie mogli tego kuźwa mieć w jakichś rejestrach? Cholerna nowoczesność.
- Nie marudź, jesteś w robocie. Aha, wy się nie znacie. John, to jest Hugo Clavell, szeryf tego miasta. Hugo, to jest mój syn, John Ozgur -
powiedział Seth.
- Co wy kuźwa, chcecie zniszczyć to miasto? - zaśmiał się Hugo, Seth go tylko ściął wzrokiem, po czym szeryf uspokoił się i zajął się komputerem.
- Jeżeli chcesz się przydać John, to bierz się za tamte serwery, trzeba to wszystko zgrać. Jeden pies wie, ile mieli nagromadzonych danych...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Grudnia 06, 2016, 02:05:23
siadam do pracy, wyciągam dyski i narzędzia, które używałem do kopiowania w poprzednich robotach, wysyłam sms Ves szkoda przydałbyś się, a tak muszę się włamywać na serwery inkwizycji... i zaczynam włamywać i kopiować dane z serwerów...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Grudnia 06, 2016, 19:26:37
Ze stoickim spokojem i assamicką precyzją skrupulatnie włamywałeś się do systemów komputerowych i zgrywałeś dane. Niewiele Ci one mówiły na tę chwilę, ale wiedziałeś że jest to ważne zadanie. Seth i Hugo tymczasem porównywali wszystko z danymi oraz z mapą zawieszoną na ścianie. Po chwili Hugo siarczyście przeklnął i powiedział - Całe szczęście, że wpadliśmy na to pierwsi. Jakby to Rottenford dostał...
- Ale nie dostał, chyba że mu to zdradzisz - zgasił go Seth, który podszedł do Ciebie i powiedział po arabsku, nie przejmując się Szeryfem - Będziesz musiał poinformować przełożonego o tym, zapamiętaj wszystko i złóż raport jak najszybciej.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Grudnia 06, 2016, 19:38:38
Tak Ojcze Odpowiedziałem po arabsku, nie przerywając zgrywania danych, Jestem umówiony z Mirandą odpowiedziałem po arabsku....
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Grudnia 06, 2016, 19:49:43
- Nie wymawiaj imion - skarcił Cię Seth, po czym podszedł do Szeryfa i coś po cichu zaczęli konsultować. Po jakimś czasie zgrałeś wszystkie dane z bazy sekciarzy i przeciągnąłeś się. W międzyczasie Szeryf wyszedł a Seth zaczął rozmawiać z kimś przez telefon. Nie wiedziałeś o czym prowadzi rozmowę, ale język którym się posługiwał brzmiał trochę na łacinę...

Co robisz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Grudnia 06, 2016, 20:12:04
oglądam mapę i zapamiętuję zaznaczone pozycje, oraz jeżeli pamiętam coś ze skopiowanych danych skojarzyć dane z pkt na mapie.

Jest coś ciekawego, co by było połączone z ostatnimi wydarzeniami??
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Grudnia 06, 2016, 20:24:08
Próbowałeś po kojarzyć miejsca zaznaczone na mapie z danymi, które przeszły przez twoje palce. Skojarzyłeś dwa (http://i.imgur.com/ycsX45G.png) zaznaczone kręgi. Pierwszy obejmował teren wokół Elizjum, drugi obejmował teren wokół dworca gdzie został użyty ładunek EMP. Widziałeś jeszcze kilkanaście linii prowadzonych z różnych miejsc, lecz nie miałeś żadnego punktu odniesienia. Na szybko próbowałeś sobie przypomnieć dane z nich ale język który był wykorzystany dla Ciebie niewiele Ci mówił... Wiedziałeś (http://i.imgur.com/qrAQHPP.png) jedynie, że był zapisany łaciną, ale jakiej odmiany? Tym mógł się zająć tylko dobry lingwista...

Co robisz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Grudnia 06, 2016, 20:26:50
wyciągam telefon i robię zdjęcia mapie z dodatkowymi zdjęciami napisów ... może znajdę kogoś kto zna tą odmianę łaciny... wychodzę by znaleźć ojca, jak go znajdę pytam po arabsku, Czy nie łatwiej wziąć te kompy, może osoba którą pilnuje dodatkowo coś w nich znajdzie...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Grudnia 06, 2016, 20:42:15
Seth spojrzał się na Ciebie i odpowiedział ciągle w waszym języku - Wszystko co tutaj jest zostanie zniszczone i wywiezione. Szeryf i jego podwładni już i tak wszystko zabezpieczyli, czekali tylko aż my się uwiniemy - po czym prowadził Cię do wyjścia i kontynuował - Został jeszcze jeden eks-inkwizytor, który grasuje w mieście. A on bądź ona plus Rottenford na karku plus lokalne zagrożenia... Niby nas to nie powinno interesować jako klan, ale to już przeszło na bezpośredni tryb dla mnie, a w związku z tym też na Ciebie... Wybacz, że nie zajmuję się twoim szkoleniem. Ale dopóki nie stawisz czoła swojej przeszłości, nie staniesz się perfekcyjnym zabójcą, takim jakim będziesz wkrótce. Jestem z Ciebie dumny, wiedz to.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Grudnia 06, 2016, 20:48:10
Ojcze, czy to że ta inkwizytor się modliła i zniknęła w świetle, stanowi dla nas zagrożenie?? Nie wiem co robiła pierwszy raz się z tym spotkałem...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Grudnia 06, 2016, 20:55:15
- Wszystko co dokonuje Inkwizytor jest dla nas zagrożeniem - odpowiedział filozoficznie Seth gdy wychodziliście z "bunkra"- W pojedynkę stawiać mu bądź jej czoło jest jak igranie z ogniem. Nie patrz na to, że ktoś jest eks-inkwizytorem. Nauka i doświadczenie pozostaje, jedynie to by zadziałało gdyby będący w prawie pojawił się na przed tym wyrzuconym. Zresztą... Za dużo jest wchodzenia w filozofię, ja tylko ich zabijałem bądź unikałem jak stawali mi na drodze...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Grudnia 06, 2016, 20:57:36
Dobrze stanowiła wyzwanie, choć większym zagrożeniem był klient który dał się ponieść, w dodatku nie mogłem go uszkodzić, a ogłuszenie było jedyną opcją....  Czy jeszcze jakoś mogę pomóc??
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Grudnia 06, 2016, 21:28:55
- Na tę chwilę nie - odpowiedział Seth, po czym poklepał Cię po plecach i kontynuował gdy byliście już na zewnątrz - Ale bądź zawsze pod telefonem. Wracasz dzisiaj do domu?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Grudnia 06, 2016, 21:57:41
Jestem umówiony na dzisiaj z jedną Toreadorką, poza tym mój cel do opieki znajduje się w tym samym miejscu, więc będę w Afterlife po chwili dodaje, Muszę czekać, aż mnie Claudia zwolni z zadanie potem będę wolny, jutro muszę się jeszcze udać do rafika więc zostawię go na chwilę w Afterlife na ten czas, lub poproszę Claudie by go poniańczyła wtedy...
Wracam do Val, mając w pamięci to co dziś zobaczyłem by zdążyć przed świtem....
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Grudnia 06, 2016, 22:11:05
Ojciec odprowadził Cię do vana, po czym wzrokiem odprowadził aż do momentu gdy nie zniknąłeś mu z widoku. Tymczasem ty w miarę szybkim tempem dojechałeś do Afterlife prawie po godzinie. Spojrzałeś na zegarek, dochodziła czwarta. Straciłeś poczucie czasu w porcie, a w głowie ciągle brzmiały słowa twojego Ojca o dumie jaką go napawałeś. Gdy wszedłeś do klubu zauważyłeś, że praktycznie pozostali już nieliczni, dj'a już nie było a muzyka leciała "neutralna". Matt stał za barem, coś tam robił, ochrona tylko stała na straży ładu i porządku. Zauważyłeś również, że po schodach schodziły ghule w wyraźnie lepszym nastroju.

Co robisz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Grudnia 07, 2016, 02:12:46
Podchodzę do Matta, Matt jest szansa na szybkie dostanie róży, teraz w tym momencie?? Potrzebuję jedną, 50 starczy?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Grudnia 07, 2016, 19:50:51
Matt odstawił szklankę którą czyścił, po czym gdy wysłuchał twojej prośby schylił się pod blat, chwilę go tam nie było i wyciągnął bukiet róż (https://images.rapgenius.com/72141b248aee36cab7ae15bb255e34f5.640x425x1.jpg) i postawił Ci je na blacie a pieniądze zainkasował. Kiwnął Ci tylko na porozumienie i zajął się swoimi sprawami. W międzyczasie ghulice podeszły do baru uśmiechając się do Ciebie i usiadły po twoich bokach.

Co robisz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Grudnia 07, 2016, 20:46:02
Biorę jedną różę... najładniejszą i idę do pokoju Valentine. Cicho otwieram drzwi, chowając różę za plecami...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Grudnia 07, 2016, 20:55:39
Wchodząc do sypialni zauważyłeś, że podświetlenie było lekko nakierowane na łóżko, wszędzie indziej było dyskretnie przygaszone, ale nie tak by nic nie widzieć. Valentina leżała sobie na łóżku ubrana w ciuszek (http://img.dxcdn.com/productimages/sku_325425_1.jpg) i czytała jakąś książkę, nie przejmując się niczym innym. Zauważyłeś, że na podłodze były rozrzucone różnokolorowe płatki róż...

Co robisz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Grudnia 07, 2016, 21:23:30
Piękna róża dla pięknej pani, podchodzę i podaję jej różę, podchodzę do ściany i puszczam muzykę (w miarę możliwości staram się by było to coś w stylu tanga, lub coś spokojniejszego, na pewno nie rap i inne tego typu wynalazki) po czym podchodzę do Val i wyciągam rękę z propozycją tańca... Nauczysz mnie kilku kroków Val...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Grudnia 07, 2016, 21:49:04
- Nie Assamito - odezwała się Toreadorka, odkładając książkę na bok i spojrzała na Ciebie - Valentina nie ma ochoty dzisiaj na tańce. Valentina zrobiła chyba coś głupiego i nie wie co teraz ma zrobić.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Grudnia 07, 2016, 21:54:20
To przymnij to jako karę i pobujaj się ze mną, przy okazji opowiesz mi co się stało, by Ci ulżyło, ja chętnie posłucham co leży na serduszku Val, i delikatnie pobujam się z nią zanim zasnę... staram się ją delikatnie do siebie przyciągnąć, Val... to był ciężki dzień dla wszystkich pomóż mi zmienić ta chwile w coś wartego zapamiętania.... Po czym ją delikatnie całuję...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Grudnia 07, 2016, 22:01:47
Valentina odwzajemniła pocałunek, po czym przytuliła się do Ciebie i powiedziała - Valentina chyba wspomniała o kimś, o kim nie powinna i przez Valentine jedna osoba może być zła... najpierw Valentina nie widziała w tym problemu, później już jednak biła się z myślami... - po czym poczułeś jak jej ciało drży.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Grudnia 08, 2016, 00:51:31
A czy Val jest w to bezpośrednio uwikłana, czy składała obietnice by nie zdradzać nigdy ani ie wypowiadać wspomnień o tych osobach??

Jeżeli ktoś źle zareagował, znaczy ma z tym problem nie Ty Val.

Jeżeli jest to związane z tym z kim ta osoba spotyka się teraz, to te osoby, powinny sobie to same wytłumaczyć, porozmawiać bo po to wymyślono rozmowę.
Jak nie mają do siebie zaufania, lub co gorsze nie potrafią ze sobą rozmawiać to może nie powinny być razem...


Przytulam ją do siebie, w końcu należy wykorzystać to jak jest ubrana...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Grudnia 08, 2016, 00:57:29
- Valentina i tak wie, że przesadziła - powiedziała po cichu Toreadorka - Zresztą... Nie, Valentina nie będzie roztrząsała tej sprawy... Assamita przyniósł piękną różę, czy Assamita ma jeszcze inne pomysły? - po czym zmysłowo się uśmiechnęła.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Grudnia 08, 2016, 01:01:54
po pierwsze taniec, następnie prysznic, a później porozmawiajmy do snu i zobaczmy czy język giętki potrafi powiedzieć to co myśli głowa
Całuje ją mocna by następnie wygiąć do tyłu w pozie tanecznej całując namiętnie, jak skończy się piosenka, ciągnę ją ze sobą pod prysznic, by po dłuższym prysznicu wrócić spać, odkrywając zakątki których jeszcze nie odwiedziłem.... Aż zmorzy mnie sen w ramionach Val...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Grudnia 09, 2016, 23:39:26
Zasnęliście podczas pieszczot i zabaw tuż po brzasku słońca. Poczułeś jeszcze, jak ktoś znowu przytula się do twoich pleców, ale nie miałeś już sił by na to zareagować.

KONIEC NOCY

Budzisz się w lóżku. Oglądasz się i zauważasz, że nie ma z tobą Valentiny, ale za to są obydwie ghulice przytulone do Ciebie. Delikatnie rozglądasz się po pokoju, Toreadorki ani śladu.

Co robisz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Grudnia 10, 2016, 01:39:56
Ubieram się i przygotowuję do wyjścia, dzisiejsza noc ma jeden plan, muszę się udać do Rafika, zdać relację, potem mogę zająć się Veselinem.....
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Grudnia 10, 2016, 01:42:59
Wychodząc z pokojów po ubraniu wszedłeś do klubu, jeszcze bez gości. Zauważyłeś Veselina, który chyba wypatruje Ciebie...

PRZEJŚCIE DO TEMATU WSPÓLNEGO
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Grudnia 10, 2016, 23:49:42
Wyszedłeś z klubu. Zauważyłeś, że pogoda nic się nie zmieniła od wczoraj, dalej padało jakby ktoś tam na górze odblokował całą wannę wody. Ze zdziwieniem zobaczyłeś, że ludzie byli odprawiani z kwitkiem spod klubu, czyżby Valentina zamknęła dzisiaj Afterlife?

Jak dostajesz się do Mirandy?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Grudnia 13, 2016, 19:39:55
hmmm... Niebo płacze za swoimi sługami... ciekawe... co będzie następne... idę do VANa i jadę do Mirandy.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Grudnia 13, 2016, 23:40:44
Przed wejściem do Vana sprawdziłeś go pod kątem czy ktoś Ci jakiegoś nadajniku nie podłożył. Odkryłeś dwa (http://i.imgur.com/jw6it2S.png) nadajniki, jeden pod tylnim zderzakiem, drugi pod przednim.

Co z nimi robisz? Jak się ich pozbywasz? Jaką trasę wybierasz do Mirandy?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Grudnia 14, 2016, 14:58:02
Biorę nadajniki, i jadę przez Most w Golden Gate, po drodze na moście wyrzucam nadajniki, następnie kluczę po dzielnicy obserwując czy jest jakiś ogon, zmieniając kierunek jeżeli jest staram się wykonać to samo co wcześniej z Vesem, zniknąć w bocznej ulicy a potem zawrócić i pojechać do Mirandy...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Grudnia 14, 2016, 18:12:07
Minęło ponad półtorej godziny zanim upewniłeś się, że nikt Cię nie śledzi podczas jazdy vanem. Po tym czasie skierowałeś się dopiero do Mirandy i po kolejnych kilkudziesięciu minutach dojechałeś w pobliże placówki Mirandy. Zaparkowałeś w uliczce i na piechotę dotarłeś pod drzwi. Otworzyły się one automatycznie i zszedłeś na dół. Miranda czekała na Ciebie przy komputerach, coś analizowała na jednym z monitorów. Zauważyłeś, że wszystkie statusy Assamitów w mieście były "na kontrakcie", widocznie Twój Ojciec również miał co do roboty. Miranda bez odwracania się w twoją stronę odezwała się po arabsku - Sabah al hir John. Rozumiem, że sprowadza Cię do mnie raport? Przygotowałeś go już?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Grudnia 14, 2016, 21:08:31
Wolałem udać ,się tutaj i w spokoju napisać go dla Ciebie na miejscu, dodając szczegóły które mogą się pojawić jeżeli zwrócisz mi na nie uwagę.... - siadam przy stole Wolisz formę papierową czy elektroniczną, i mam jeszcze pytanie czy masz jakąś sporą mapę miasta??
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Grudnia 14, 2016, 21:36:25
Miranda chwilę coś porobiła na swojej konsoli i powiedziała - Elektroniczną, tam możesz pisać - wskazała Ci konsolę przy której mogłeś pracować w spokoju i kontynuowała - wgrywam Ci mapę miasta, coś konkretnego potrzebujesz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Grudnia 15, 2016, 14:23:10
Opisuję w raporcie sytuację oraz co zauważyłem w zachowaniu Inkwizytorki, oraz to co zrobiła przed śmiercią... może mieć znaczenie, opisuje materiały znalezione w porcie, informując że nie zagłębiałem się w te materiały z polecenia Ojca, miałem je tylko skopiować.
Informuję o napaści szału klienta, oraz o załatwieniu sprawy bez uszkadzania go fizycznie, stracił przytomność ogłuszony.
Na mapie (elektronicznej zaznaczam pkt którymi interesował się inkwizytor. kopie wykonuje dla siebie.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Grudnia 15, 2016, 19:31:39
W pewnej chwili podczas pisania raportu zauważyłeś, że przygląda Ci się Miranda. Podeszła do Ciebie i usłyszałeś - Jak skończysz raport wydrukuj go całego i zostaw krwawy podpis na ostatniej stronie i zapieczętuj cały w kopercie. Elektroniczny jest dla mnie, ale Alamut patrzy na to trochę z innej strony. Niepokoi mnie jedno John. Może to być trochę wścibskie ale mam wrażenie, że Seth za bardzo się angażuje w sprawy Camarilli. Zbadasz sytuację? - podczas zadawania pytania Miranda oparła się obok biurka przy którym byłeś i skrzyżowała ramiona na klatce piersiowej obserwując twoją reakcję.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Grudnia 15, 2016, 19:51:33
Nie wiem jak to wygląda oraz jaki ma kontrakt. A to co się stało w porcie tak czy siak trzeba było zgłosić szeryfowi. A nas jest i tak w tym mieście sporo. Ty znasz go dłużej ode mnie i sama wiesz jakie kontrakty dostaje Seth. No i ja mogę mieć problemy z jego obserwacją, jak chcesz informacji przekażę ci tylko suche fakty które będę w stanie zebrać... nic poza to...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Grudnia 15, 2016, 19:53:50
- Nie mogę Ci wiele powiedzieć o kontrakcie, chociaż znam jego treść - powiedziała Miranda - Chodzi mi tylko o to, że chyba się angażuje w to zbyt emocjonalnie. Wiem, że to może dziwnie brzmieć, ale jak bardzo dobrze znasz swojego Ojca, John?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Grudnia 15, 2016, 20:05:40
Sama wiesz lepiej, byłem jego sługą, przez ostatnie 7 lat, a ze sługa nie rozmawia się o swoich skrytych sprawch, ostatni ghul który za bardzo się do niego zbliżył skończył z nami na arenie, zanim został przemieniony. Myślałem że mnie spotka ten sam los, stało się inaczej...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Grudnia 15, 2016, 20:35:09
- Co nie zmienia faktu, że okazałeś się być lepszym niż reszta - odpowiedziała Miranda - Jesteś teraz jego synem, tej samej krwi, tej samej więzi. Lepiej, by ktoś miał nad nim opiekę John, nawet jeżeli tym opiekunem będziesz Ty. Zainteresuj się tą sprawą, chociażby dla czystego sumienia - po czym lekko się uśmiechnęła Assamitka.
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Grudnia 16, 2016, 01:17:23
Zrobię co będę mógł, by utrzymał status quo, czy masz dla mnie jeszcze jakieś zadanie.
Oki wracam do siebie, muszę wracać do zadania... jeszcze jakaś sprawa??


Jeżeli Miranda mnie wypuszcza, wracam do samochodu, sprawdzam czy nie ma pluskw (jak są usuwam je i wrzucam do kanału jadąc drogą, taki trening...) i wracam do klubu, prostą drogą, pilnując kiedy pojawi się jakiś ogon by trochę pokluczyć, żeby nie było za łatwo...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Grudnia 16, 2016, 01:25:26
- Nie John, jesteś wolny. Tylko bądź pod telefonem - po czym odprowadziła Cię wzrokiem do momentu aż jej nie zniknąłeś z widoku. Sprawdziłeś vana pod kątem pluskiew, nic nowego nie było. Spokojnie wyruszyłeś na ulicę i skierowałeś się w stronę Afterlife. Po jakimś czasie kluczenia zauważyłeś w swoim lusterku, że od jakiegoś czasu śledzi Cię samochód (http://www.diseno-art.com/news_content/wp-content/uploads/2011/10/Chevrolet-Camaro-ZL1-Carbon-Concept.jpg).

Co robisz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Grudnia 16, 2016, 09:26:42
Cholibka, kogo znów przywiało, ruszam do klubu, w końcu Veselin czeka, obserwuję czy jakiś jeszcze pojazd, porusza się za mną.
Gdy dojadę na parking klubu rozglądam się za tym samochodem...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Grudnia 16, 2016, 17:42:30
W czasie jazdy w stronę Afterlife co jakiś czas spoglądałeś w lusterko. Cały czas widziałeś chevroleta, a ten utrzymywał bezpieczną odległość do twojego vana. Po jakimś czasie spokojnej jazdy dotarłeś pod klub i zaparkowałeś na parkingu. Wysiadając z vana zauważyłeś, że chevrolet zaparkował po drugiej stronie ulicy, ale tak by miał szybką drogę odjazdu.

Co robisz?
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Scyfe w Grudnia 16, 2016, 18:01:33
Wyciągam telefon, podchodzę bliżej z aparatem ustawionym w kierunku samochodu i zaczynam robić zdjęcia, staram się zrobić zdjęcie tablicy rejestracyjnej...


Potem wracam do klubu...
Tytuł: Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - John Ozgur
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Grudnia 16, 2016, 18:15:45
Gdy zacząłeś powoli podchodzić do samochodu i robić mu zdjęcia, ten uruchomił silnik i odjechał dosyć szybko. Niestety, nie zdążyłeś uchwycić rejestracji samochodu, ponieważ tuż przed tym jak miałeś to zrobić pojazd skręcił w uliczkę i zniknął Ci z pola widzenia. Chwilę jeszcze postałeś na chodniku, po czym odwróciłeś się i skierowałeś do klubu jednocześnie chowając telefon. Gdy zbliżałeś się do głównych drzwi zauważyłeś, że przed nimi ustawiał już się wężyk z ludzi chcących dostać się do środka a ochrona powoli sprawdzała ich. Druga kolejka była pusta i bez problemu dotarłeś do środka...

PRZEJŚCIE DO SESJI WSPÓLNEJ