...siadła na twoich kolanach w rozkroku i zaczęła Cię namiętnie całować. Od początku pragnąłeś tej chwili, pragnąłeś jej gorących ust, jej gorącego lecz zarazem martwego ciała. Nie przejmując się ubraniami, zaczęliście je po prostu z siebie rozrywać. Całowaliście się namiętnie przez dłuższą chwilę, twoje dłonie chodziły po jej ciele niczym maestro dbający o swój najcenniejszy dar. W końcu Diana oderwała się od twojej twarzy, po czym dorwała się do twojego paska. Nie przejmując się nim po prostu go wyrwała, a ty poczułeś jak twoja męskość sztywnieje. W końcu odnalazłeś jej największy skarb i zaczęliście się kochać. Chciałeś, by ta chwila trwała. Wydawało się wam, że sekundy zamieniły się w minuty, a minuty w godziny. Liczyliście się tylko Wy i ta chwila. W końcu straciłeś poczucie czasu i miejsca...