Nie ma to jak uwaga moderatora a post dalej brnięcie w to samo. Intelektem nie grzeszycie mości pułkownicy. No ale tak jak mawia przysłowie gdzie "kucharek sześć tam nie ma co jeść !" Sparafrazujcie sobie sami.
Właściwie powinniśmy być dywizją i być generałami. Byłoby fajniej.
Też chce dołączyć! Nigdy nie byłem jeszcze pułkownikiem. :(
Chłopaki, kto u was przejmuje dowództwo gdy zginie pułkownik?