Forum Tawerny Four Ways
Rozmowy Różne => Gadanie przy Ławie (Offtopic) => Wątek zaczęty przez: HighlandeR w Stycznia 01, 2009, 09:17:00
-
Witam.
Jak minął Wam sylwester??
Co robiliście? Czy zgodnie z planami, czy na spontanie??
Ja miałem iść na imprezę do kolegi, wszystko było zaplanowane, składki etc. :P
Ale dzień przed sylwestrem pokłócił się z rodzicami i imprezy nie było :[
Postanowiliśmy z kolegami nie siedzieć w domu ^^
Poszliśmy "w miasto", bo tam miało być strzelanie fajerwerkami :)
Koło 21 spotkaliśmy koleżanki, kolega kupił nam szampana i czekaliśmy do północy ^^
Jednego szampana chcieliśmy wypić o 23, ale mieliśmy otwierać i Sz.P.Policjanci jechali...
Wróciliśmy na rynek i czekaliśmy...
Impreza nie zaplanowana, ale udana :D
-
Ja sylwestra spędziłem na forum razem z Credo, Alkhadiasem, Riddim'em i mat'em. Dzięki nam to forum przetrwało.
Pozdro dla Adminów których wtedy na szczęście nie było.
-
Ja w domu miałem imprezkę, ale miałem dosyć szampana (jak ma się tyle lat co ja, nie polecam -.-). Poszedłem na dwór i petardę puściłem, nawet kilka wróciłem i ratowałem z ekipą forum - szkopy atakują!
Pozdrawiam. :)
-
Cóż 5 sporych kielichów i człowiek myśli inaczej.
Też byłem troszkę na forum a takto to sie balowało.
Petardy nie puściłem bo kupić zapomniłem.
Jeszcze mnie głowa po tym boli hehe.
Jestem ciekaw jak mi się udało wyspać w 3 godziny.
-
ja wszedlem na forum kilka razy w nocy, ale nie chcialo mi sie czytac, wiec macie szczescie :P A moje plany, to grzecznie spedzilem sylwestra z taka sliczna kobieta ;*
-
To tak jak ja, tyle, że nie tak grzecznie :)
-
ja wszedlem na forum kilka razy w nocy, ale nie chcialo mi sie czytac, wiec macie szczescie :P A moje plany, to grzecznie spedzilem sylwestra z taka sliczna kobieta ;*
Chyba grzesznie, a nie grzecznie :)
-
No i znowu się upiłem....
-
Coca colą czy sokiem pomarańczowym?
-
oj dzieciaku dzieciaku...
-
Prosze mi tylko tutaj zachowac spokoj, to tylko offtopic, bez zbednych emocji : )
-
ja jestem spokojny i bez emocji, jakoś próbuje jeszcze dzisiaj zniweczyć ciężki ból głowy, ale było warto:)
-
Ja z kumplami urządziłem sylwestra. Rodzice nasi pojechali sobie na bal
-
Ale pozwolili pić pikolaka? :)
Bo Credo by odpadł przy tym...
Pilaf, a co się lało?
-
całą noc sączyłem sobie porządnego whiskacza, po północy wódeczka, i jeszcze trzeba było doprawić piwskiem z rana, głowa to mnie bolała do wczoraj wieczorem
-
A mój sylwester wyglądał następująco:
Wtorek (przed sylwestrem): Zaczynam Maraton Filmowy.
Środa: Maraton Filmowy + wypad na górę (taka tam dolina sportu) coby fajerwerki obejrzeć.
Czwartek: Maraton Filmowy ciąg dalszy
Piątek: Dalszy ciąg maratonu
Sobota: Maraton dobiega końca. Pierwszy sen od wtorku.
;D A to wszystko okraszone ok 10litrami Coli, Spaghetti i dwiema dużymi Pizzami ;D
-
Ale Ty masz chłopie życie.....wyjdź do ludzi!!!!
-
Ej właśnie o to chodzi, że plany były ale sie roz..waliły. Wszyscy gdzieś pouciekali więc cóż. Poza tym nie narzekam, jeśli mam wybierać towarzystwo swoje albo towarzystwo idiotów z klasy.. to wybieram swoje ;)
-
A ja ze starymi do ich znajomych pojechałem... myślałem że będzie nudno ale znajomi mają syna trochę starszego ode mnie ;d Nie trując się żadnym szampanem o 23 wyszliśmy na dwór z jego kumplami. O 24 poszły w ruch petardy,bączki,motylki,rakiety itp. Wróciliśmy z powrotem do domu i graliśmy w call of duty 4 multiplayer ;dd
-
W tym roku wyjątkowo spokojnie. Lampka wina, lampka szampana. Spotkaliśmy się z kilkoma znajomymi, obejrzeliśmy najpierw jakiś film z Brucem Lee (leciał na TV4) - dziewczyny się trochę wkurzały, ale cóż, kto ma pilota, ten ma władzę:)
Później słuchaliśmy muzy i gadaliśmy (było bez tańców, bo jedna para w żałobie) i tak się zeszło do 4.
Może w tym roku będzie huczniej, już tylko 11,5 miesiąca:)
Pozdrawiam,
Bazyli10
-
"Najlepszy sylwester w tym roku!"
Byliśmy u znajomych. Mimo, że ich rodzice byli w domu, nam to jakoś nie przeszkadzało. 4 osoby "śpiące i zmęczone", a ze znajomych zrobiliśmy Eskimosów... Rura grzewcza poszła i zalało łazienkę..