@HubtusZgadza się.
Taczką? :P
Ork imodobrze
Stare, znane jak świat, długie ale banalnie proste.
Miszczu Samurajów zorganizował konkurs w wyniku którego spośród trzech rywalizujących samurajów wyłoniony zostanie najlepszy z nich. Ich zadanie: zrobić na Miszczu jak najlepsze wrażenie. Do konkurencji przystępują: chrześcijański samuraj, muzułmański samuraj i żydowski samuraj. Wszyscy trzej mają do dyspozycji swoją broń (miecze samurajskie) oraz pudełko w którym znajduje się mucha.
Pierwszy wychodzi chrześcijański samuraj. Otworzył pudełeczko, wypuścił z niego muchę która zaczęła sobie latać po pomieszczeniu. Miszczu oraz pozostali samurajowie pilnie obserwują. Chrześcijański samuraj machnął znak krzyża i jak sieknął to aż wiatr po sali przeleciał. Po chwili oczom wszystkich ukazała się martwa, leżąca na ziemi przecięta idealnie na pół mucha.
"Nieźle!" - Krzyczy Miszczu Samurajów. "A co ty na to, muzułmański samuraju?"
Muzułmański samuraj wypuszcza muchę, chowa miecz za pas i krzyczy ile siły w gardle "Allah akbar!!1!!!!1!!!" jak sieknął siłą swojego głosu to półmartwa mucha spadła na podłogę z rozwalonymi bębenkami i krwawiącą głową.
"Wooah! To robi wrażenie! A jaka jest twoja odpowiedź, żydowski samuraju"? - Krzyczy Miszczu Samurajów.
Żydowski samuraj podchodzi do pudełeczka, otwiera je i wypuszcza muchę. Bierze bardzo duży zamach za plecy i sru! Jak nie sieknął! Przez pomieszczenie przeszedł taki powiew wiatru że lekkie przedmioty przesunęły się lub pospadały na podłogę. Po chwili jednak rozczarowanie: mucha jak latała tak lata. Żydowski samuraj cały szczęśliwy patrzy na Miszcza, kiedy ten rzecze: "co to ma być?! Mucha nie jest nawet martwa!!"
Zagadka: W jaki sposób wytłumaczył się Miszczowi żydowski samuraj?
Przypomniały mi się 2 takie z braćmi :)Kłamie pięciu. Pierwszy, drugi, trzeci, czwarty i szósty. Piąty mówi prawdę.(click to show/hide)
Najpierw musiałby się ich spytać, czy są braćmi. Ten, który odpowie, że tak, mówi prawdę. Potem należy się tylko spytać, którędy do miasta i pójść ścieżką wskazaną przez mówiącego prawdę :D(click to show/hide)
Kłamie pięciu. Pierwszy, drugi, trzeci, czwarty i szósty. Piąty mówi prawdę.Błąd. Zauważ zwrot co najmniej. Jeżeli piąty mówi prawdę, mówiąc, że co najmniej 5 kłamie, to tym samym wszyscy przed nim też mówiliby prawdę, a to już się nie zgadza. Bez tego co najmniej odpowiedź byłaby dobra.
Najpierw musiałby się ich spytać, czy są braćmi. Ten, który odpowie, że tak, mówi prawdę. Potem należy się tylko spytać, którędy do miasta i pójść ścieżką wskazaną przez mówiącego prawdę :DZapomniałem dodać, że obu musi zadać to samo pytanie, ale nieźle to wykombinowałeś :D
Przypomniały mi się 2 takie z braćmi :)Kłamie trzech: czwarty, piąty i szósty. Tym samym pierwsi trzej mówią prawdę a ich wzajemne "zeznania" sobie nie przeczą.(click to show/hide)
Tą drugą już gdzieś słyszałem, ale nie pamiętam dokładnie... "Gdybym spytał twojego brata czy kłamiesz, co by mi powiedział?"(click to show/hide)
Kłamie trzech: czwarty, piąty i szósty. Tym samym pierwsi trzej mówią prawdę a ich wzajemne "zeznania" sobie nie przeczą.
Tą drugą już gdzieś słyszałem, ale nie pamiętam dokładnie... "Gdybym spytał twojego brata czy kłamiesz, co by mi powiedział?"
Chyba zadziała, prawdomówny odpowie na tak zadane pytanie "Tak", a kłamca "Nie".
Po ich trasach podróż szybko mijaNo chyba nie.
No chyba nie.
Dobrze.. ZadajeszW tym wątku nie było takiej zaday, więc zadam swoją.
Myślę o pewnej liczbie. Jest jednocyfrowa i nieparzysta, ale po dodaniu do innych nieparzystych daje liczbę parzystą. Jest podzielna przez 1 i samą siebie tylko, a mimo to nie jest liczbą pierwszą. Co to za liczba?
1) Wszystkie liczby nieparzyste po dodaniu do innych nieparzystych dają liczbę parzystąZ grzeczności nie zaprzeczę. Ale zbytnio pomysłu nie miałem.
2) są tylko dwie jednocyfrowe (czy ogólnie jakiekolwiek), które spełniają warunki liczb pierwszych, a nimi nie są, z czego jedna jest parzysta
Także słaba była ta zagadka :P