Forum Tawerny Four Ways
Rozmowy Różne => Wasza twórczość, pasje, hobby, działania => Wątek zaczęty przez: Movart w Grudnia 27, 2008, 16:04:26
-
Dawno dawno temu w odległej Calradii..... nie, gdzieś to już słyszałem
Dawno temu za siedmioma górami, za siedmioma lasami.. nie. to też coś było
A więc tak: było to w Calradii a dokładnie leżącej na zachód od Suno wiosce. Mieszkał tam Sir Renar z ojcem i matką. Ojciec był marszałkiem wojsk Swadii, wyjechał właśnie do Praven. Młody Sir. Renar został w wiosce aby pomóc matce. Uwielbiał jeździć konną i strzelać z łuku. To był jego żywioł.
(http://img229.imageshack.us/my.php?image=35184781pq6.png)
http://img229.imageshack.us/my.php?image=35184781pq6.png (jak komuś nie dizała)
Mijały lata, wreszcie Renar był gotowy. Pojechał wraz z ojciem do Praven by kupić ekwipunek, broń i żeby zostać wasalem Swadii. Był to wtedy wielki dzień.
(http://img78.imageshack.us/my.php?image=38927462js1.png)
http://img78.imageshack.us/my.php?image=38927462js1.png
Renar bardzo się denerwował, po kupnie sprzętu udał się do króla. Król przyjął go.. Dostał 3 pułk kawalerii Swadiańskiej. Sir. Renar cieszył się bardzo.
(http://img72.imageshack.us/my.php?image=47512862pg1.png)
http://img72.imageshack.us/my.php?image=47512862pg1.png
Renar udał się na zwiedzanie Swadii. Właśnie wracał wraz ze swoim pułkiem do Suno gdy posłaniec przybył do niego posłaniec od króla, niosąc wieści o wyprawie wojennej na Nordów.
(http://img153.imageshack.us/my.php?image=23236886va4.png)
http://img153.imageshack.us/my.php?image=23236886va4.png
Niedowierzając ruszył w strone Królewskiego oddziału. Był bardzo szczęśliwy choć trochę się obawiał. Za Narnię Za Aslana!!
(http://img228.imageshack.us/my.php?image=23170016qj5.png)
http://img228.imageshack.us/my.php?image=23170016qj5.png
Wszyscy czekali już na niego. Wraz ze swoim ojcem, królem i lordami ruszyli na Nordów.
(http://img216.imageshack.us/my.php?image=71345073vd6.png)
http://img216.imageshack.us/my.php?image=71345073vd6.png
(krzyże to bitwy, a kreski te kolorowe to granice Swadii.)
CIĄG DALSZY NASTĄPI........
-
Tu są jakieś zdjęcia? Bo ja nic nie widzę ;(
-
Rhobar był prawdziwym Nordem, urodził się we wsi Fenada nieopodal miasta Tihr. Do 18 roku życia
opiekowała się nim Babka gdyż jego matka zmarła przy porodzie. Rhobar zajmował się wsią ponieważ
jego ojciec był marszałkiem królestwa Nordów, miał on wiele spraw na głowie
(http://img267.imageshack.us/img267/4936/s1ha7.png)
, lecz marzyła mu się prawdziwa wojaczka, wolny czas spędzał nad rzeką rzucając sobie w ciszy kamieniami
(http://img517.imageshack.us/img517/7982/s2pz3.png)
Po osiągnięciu pełnoletności ojciec zabrał go do zamku i zaczął nauczać walki bronią którą najbardziej
mu przypasowała do gustu . Rhobar trenował cały czas, dzień i noc
(http://img525.imageshack.us/img525/4816/s3ke7.png)
miał nadzieję iż ojciec zabierze go ze sobą na nadchodzącą wojnę, lecz ojciec zamyślony zapomniał o Rhobarze i zostawił mu
pod opieką zamek. Rhobar zrozpaczony poszedł do karczmy
(http://img201.imageshack.us/img201/6671/s4rm6.png)
gdzie zaczoł sowicie pić trunki,
następnego dnia Rhobar myślał nad tym co się stało i doszedł do wniosku iż nic tym nie osiągnie i
wziął się do roboty, zreformował zamek i dobudował wierzę strażniczą . Ojciec miał wrócić na zimę, a
w dzień jego przyjazdy przybiegł goniec z radosną nowiną. Rhobar cały dzień spędził na murach zamku wypatrując jego przyjazdu.
(http://img510.imageshack.us/img510/2756/s5dj2.png)
Ojciec przyjechał, lecz był jakiś nieobecny... nie poświęcał
uwagi Rhobarowi... nadeszło lato... pewnego słonecznego dnia Rhobar pokłócił się ze swym ojcem i
zdenerwowany pojechał w swe ulubione miejsce - nad rzekę... gdy tak beztrosko odstresowywał się
nad rzeką zauważył wrogi patrol królestwa swadii. Rozpoczęła się walka! Na Rhobara jechał opancerzony
jeździec, Rhobar powalił konia pewnym ciosem i po krótkiej chwili pokonał jeźdźca, gdy go dobijał
(http://img262.imageshack.us/img262/4023/s6rl5.png)
dobiegła reszta oddziału... rhobar walczył dzielnie, nie miał litości dla wroga a walczył
niczym lew... wybił cały oddział a sam poniósł ciężkie rany ... jechał na koniu najszybciej jak tylko
mógł aby się nie wykrwawić...
(http://img511.imageshack.us/img511/7907/s7zp3.png)
gdy wjechał do zamku straż szybko zaniosła go do tamtejszego fleczera
aby go opatrzył ... gdy dowiedział się ojciec że jego syn jest ranny pobiegł do komnaty gdzie leżał
Rhobar lecz ten nie chciał z nim rozmawiać ...dopiero dowiedział się co się stało gdy kupiec
który widział całe zajście opowiadał to tutejszej straży... Akt Heroizmu Rhobara rozniósł się na
tamtejszej prowincji ... gdy Rhobar wyzdrowiał ojciec poświecił mu dużo uwagi by go najlepiej wyszkolić,
Rhobar nadal szkolił się w walce bronią dwuręczną, ojciec przekazał mu swoje wszystkie umiejętności,
nie tylko bojowe, nauczył go podstaw taktyki oraz szkolenia jednostek, powiedział mu jak dowodzić
dużym oddziałem, przekazał mu wszystko co wiedział ... Rhobar zaczął czytać wiele księg i spędzać nad
nimi noce ...
(http://img184.imageshack.us/img184/6764/s8dx0.png)
gdy ojciec uznał iż Rhobar jest godzien przyodział go w zbroję i wielki miecz
(http://img262.imageshack.us/img262/1147/s9ua5.png)
Rhobar nie chciał rozgłosu dlatego nie brał udziały w Turniejach ... i tak minęła 3 długie lata ...
Rhobar słynął z niezwykłej siły i dużej zwinności, mężczyźni odczuwali względem jego osoby respekt
a kobiety kochały za jego niezwykłą urodę ...
Przyszedł czas wojny ... królestwo swadii zebrało armie lordów i ruszyło na tereny nordów ... ich
pierwszym celem było miasto TIHR .. nordowie szykowali się na wielką bitwę gdyż maszerowała na nich
cała spragnionych nowych terenów armia swadii ... ojciec wraz z Rhobarem wyszli im naprzeciw aby zmierzyć
się na otwartym polu... Ojciec widząc potężna przewagę wojsk swadii kazał wycofać mu się do miasta i przygotować
ostatnią linię obrony a sam został wraz z generałami i żołnierzami na polu bitwy
(http://img178.imageshack.us/img178/9923/s10yz6.png)
Ciąg dalszy nastąpi...
P.S Moja dwusetna wiadomość na tym forum ;)
-
A to nie jest trochę dziwne że Marszałek mieszka w wiosce :D
Ogólnie bardzo ciekawe, w szczególności to drugie. Czekam na jakies sceny batalistyczne.
Polecam tez używać edit moda do niektórych scen.
-
Gedusie, napisane jest iż marszałek mieszka w zamku, a jako wybredny ojciec zaopiekował się nim dopiero po osiągnięciu pełnoletności, a do 18-stego roku życia zarządał wsią Fenada razem z babką (matką marszałka)
-
Chodziło mi o pierwszą historie ;)
-
Ciekawe screeny, historia nieco powolna i bez zwrotów. Zrobiłbym następny odcinek o Alkhadiasie, by Wam zrobić trochę konkurencji, ale jakoś mi się odechciało. Widać za duży leń ze mnie. Może kiedyś mi się zechce screeny porobić, ale na pewno nie teraz. Powodzenia.
-
A mnie się właśnie bardziej podoba opowieść Rhobara i to właśnie dlatego że nie jest taka powierzchowna jak te Alkhadiasa. Czekam na kolejne części.
-
Trochę nudna, monotonna narracja, bez polotu, ale same skriny całkiem dobrze uchwycone. Popracuj nad warstwą fabularną i stylem, a będzie ciekawie :)
-
A ja to co xD razem robimy tą historie, pierwszy odcinek był robiony troche na szybko. Następne części będą lepsze i dokładniejsze i bardziej rozwinięte. Wiecie święta to co chwile odwiedziny i dlatego.
-
Mi się bardziej podoba opowieść Rhobara ,ale jak tak dalej pójdzie będziecie pisarzami he heh
PS możecie coś wymyślić zamiast tego zabijania jeńców przez Haralusa ( o którym coś tam było wspomniane (niepamientam w jakim temacie)) Taki wredny to on nie jest ,bardziej bym się tego spodziewał po Yrgolek'u.
zależy od punktu widzenia ,ogólnie to dałbym jednej i drugiej 5+(skala 6)
jak na sam początek to dobrze
-
Polecam tez używać edit moda do niektórych scen.
Że co ?
-
http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=151.0
Polecam też ctrl + F9 albo ctrl + F10/F11 bo nie pamietam juz ;D
A jak już będziesz w Edit mode to nacisnij H, ukryje to wszystkie bajery i HUD.
-
Powinno być mniej tekstu i więcej zdjęć. Czekam na kolejną część ;)
-
Mnie osobiście historia Alkhadiasa podobała się bardziej ... dużo bardziej.
Panowie, dajecie zbyt dużo informacji niepotrzebnych, jeszcze jakby były śmieszne, ale te wasze ... tak jak powiedział Kosiciel, duża ilość niezabawnego (albo mało zabawnego, kwestia poczucia humoru) tekstu - nuży i zniechęca. Jeszcze jakby screeny nadrabiały fabułę byłoby ok.
Takie opowieści moim zdaniem powinny zawierać wiele zwrotów akcji, bo one zaskakują, przykłuwają uwagę i bawią.
Nie bierzcie mojej wypowiedzi jako złośliwej, bo nie jest to moim celem, a i ja mam specyficzne poczucie humoru ;). Konstruktywny krytycyzm powinien motywować, a przynajmniej dać do myślenia.
Fajnie że coś robicie, to się chwali, ja jestem zbyt leniwy(wolny czas, którego mam bardzo mało, spędzam leniuchując) i zbyt zapracowany przez większość dnia.
Życzę powodzenia :)
PS.
Alkhadias, to ja jestem ten leniwy, a Ty bierz się do pracy nad historią Marco McDonalda ;) Czekam z niecierpliwością i walni mojego screena ... choć jednego :)
-
Wraz z Movartem chcieliśmy przestawić swoją historie właśnie w ten sposób ... nie chodziło nam o to czy historia będzie śmieszna tylko o to że chcemy coś zrobić wspólnie, nie chodziło nam o pojawienie się uśmiechów na waszych twarzach tak jak chciał, a raczej zrobił to Alkhadias, tylko o system moralny (okazujący się w następnych odcinkach) oraz o 'przyjaźń' miedzy bohaterami, postawiliśmy bardziej na 'monotonne' uczucia. Kolejny odcinek myślę że też będzie w takich oto barwach mimo bitwy,ale potem kto wie ... Cieszą mnie słowa krytyki :) Lubie krytykę bo wiem co zmienić żeby było lepiej a ludzi szczerych przez to o wiele bardziej szanuje bo nie boją się powiedzieć prawdy.
-
Ja nielubie historii śmiesznych bo w większości są bez sensu a ta mi się akurat na razie podoba.
Czego wy oczekujecie ,że w jednym odcinku serialu już ślub ,bitwa wszystko się musi rozkręcić.
-
Odcinek 2: Tihr
Polana pod Tihr..
Zbliżając się do miasta oddziały Swadiańskie zauważyły lordów Nordyckich stojących na polanie. Cóż oznaczało to jedno: będzie bitwa. Jako że Swadianie mieli przewagę liczebną Król nie obawiał się i ruszył dalej. Renar trochę się tego obawiał lecz nie poddawał się i ruszył żwawo naprzód. Nordowie w tym czasie wierzyli w te słowa: "To nie liczbą i uzbrojeniem wygrywa się bitwę" lecz napewno pomaga.
(http://img230.imageshack.us/my.php?image=60695051vo2.png)
http://img230.imageshack.us/my.php?image=60695051vo2.png
Bitwa zaczęła się.. Swadia z Renarem i królem ruszyła z kopyta miażdżąc część nordów. Wszędzie walały się trupy. Ogniste głazy przecierały niebo. Polana spłynęła krwią.
(http://img218.imageshack.us/my.php?image=71891740to4.png)
http://img218.imageshack.us/my.php?image=71891740to4.png
Koniec był już blisko. Jeńcy przy katapultach, niespodziewanie zostali mordowani przez Króla. Ojciec Renara Sprzeciwił się mu zasłaniając ciałem jeńca. Stało się Ojciec Renara został zabity przez własnego Króla. W młodym wojowniku zaczął gromadzić się gniew i niedowierzanie.
(http://img222.imageshack.us/my.php?image=86255722mc2.png)
http://img222.imageshack.us/my.php?image=86255722mc2.png
Bitwa skończyła się. Swadianie zbudowali obóz pod zamkiem. Młody Renar wziął ciało ojca i pogrzebał je w pobliskiej wiosce. Ułożył jako taki grób, i zaczął rozmyślać co ze sobą począć.
(http://img227.imageshack.us/my.php?image=10jf9.png)
http://img227.imageshack.us/my.php?image=10jf9.png
Zdecydował.. Zemści się na Swadii. Renar zaczął ćwiczyć nieustająco, strzelał i pojedynkował się całymi dniami.. Ciągle mu było mało, lecz się nie męczył. Sumienie kazało mu ćwiczyć aby pomścić ojca i odzyskać honor.
(http://img381.imageshack.us/my.php?image=11qr8.png)
http://img381.imageshack.us/my.php?image=11qr8.png
Nieraz wyzywał członków swojej drużyny na pojedynek.
(http://img218.imageshack.us/my.php?image=15cd6.png)
http://img218.imageshack.us/my.php?image=15cd6.png
Lecz wkońcu zdał sobie sprawę że sam nie zniszczy całej armii swadiańskiej. Więc musiał się posunąć do ostatecznego.. Dołączyć się do obrońców Tihr. Ciągle wstrząśnięty śmiercią ojca poznał wśród nordów Rhobara i spędzał z nim czas.
(http://img220.imageshack.us/my.php?image=12ke0.png)
http://img220.imageshack.us/my.php?image=12ke0.png
Dzień bitwy.. Nic nieświadomy Król ruszył uradowany na Tihr. Na murach dopadło go zaskoczenie, poczuł miecz Renara na swojej tarczy. Zdał sobie sprawę ze zdrady. Walczył bez wytchnienia. Gdy pod koniec bitwy został sam z czterema rycerzami. Niedowierzając i wybuchając z wściekłości nakazał odwrót. Bitwa skończyła się, uradowani nordowie i swiadanie świętowali zwycięstwo Tihr było bezpieczne. A Renar znalazł przyjaciela.. Rhobara
(http://img218.imageshack.us/my.php?image=13yp3.png)
http://img218.imageshack.us/my.php?image=13yp3.png
Dzień później życie wracało do normy.. Ludzie gasili ostatnie pożary i naprawiali budynki. A Renar po pożegnaniu z Rhobarem wyruszył w dalszą drogę...
(http://img216.imageshack.us/my.php?image=14aj5.png)
http://img216.imageshack.us/my.php?image=14aj5.png
Ciąg dalszy nastąpi......
PS1:(Rhobar wklei swoje zdjęcia w przerwach Szeregowca Ryan'a)
PS2:(Sorki za czarne tło w niektórych zdjęciach i mniejszą rozdzielczość nie dało się inaczej spróbuje w najbliższym czasie poprawić
;)
-
Trochę dziwne, że król zabił własnego człowieka, ale w takich wypadkach mówi się jedno- pech. Swoją drogą ten król, to musi być niezły tyran. Sugeruję, abyś zrobił coś z tymi screenami, bo ciągłe klikanie na linki może zirytować, a tak to spoko. Pewnie lepsze od mojego odcinka o Alkhadiasie. Wtrącę jeszcze jedno, trochę przydałoby się przyśpieszyć fabułę.
-
A więc po pierwsze nie dogadaliśmy się z Movartem xDD troche to śmieszne ale cóż takie są realia...
Są znacznie widoczne różnice w opowieściach więc nie miejcie do nas pretensji o to tylko delektujcie się i posłuchajcie o Rhobarze i Renarze ...
Odcinek 2 - oblężenie Tihr
Wróciłem szybko z pola gdzie miała rozegrać się najkrwawsza z bitew, ojciec nakazał mi abym
bronił Tihr do ostatniego żołnierza ! Pobiegłem do komnat ojca gdzie wisiała przekazywana z pokolenia na pokolenia stara zbroja dziadka... nakazałem sługom aby pomogli mi założyć tą zbroję oraz oręż i pozostały ekwipunek... czułem się niewiarygodnie, tak jakby uskrzydliła mnie! Tak jakby była stworzona tylko i wyłącznie dla mnie!
Zbiegłem do strażników bo zostałem zaalarmowany iż nadciąga jeździec na koniu... przyjechał stary przyjaciel mojego ojca i powiedział iż ojciec nakazał mu aby pomógł mi w obronie a sam poszedł na pewną śmierć wraz z lordami...
Natychmiast nakazałem dowódcom odziałów ustawić żołnierzy ma murach zamku !
(http://img134.imageshack.us/img134/3865/s1be3.png)
Zaczęło się!! Wróg miał znaczną przewagę !!
(http://img230.imageshack.us/img230/4679/96583873hu8.png)
A przybywało ich o wiele więcej !
(http://img70.imageshack.us/img70/1596/75505125bv3.png)
Nakazałem resztce wojaków aby wtargnęli na mury i walczyli do ostatniej kropli krwi
(http://img81.imageshack.us/img81/5525/63206568bu0.png)
wtem Oddział swadiańskich wojaków przestał atakować
(http://img156.imageshack.us/img156/8596/54034534ij7.png)
ich dowódca krzyknął "jam jest Renar! syn marszałka swadii zabitego przez Króla Harlusa!"
Razem ramie w ramie z Renarem, ramie w ramie nordycki żołnierz wraz z swadiańskim 'pomocnikiem'
odpieraliśmy najazd Harlausa...Stało się! Zwyciężyliśmy! Niesamowite okrzyki zwycięstwa słychać było w całym mieście !
(http://img145.imageshack.us/img145/8859/72219257zv7.png)
walka była zacięta a gdyby nie pomoc Renara, miasto padło by pod mieczem agresora !
Siedząc w komnacie przyszedł w końcu Renar którego tak długo oczekiwałem... pomówiłem z nim po czym
rzekł iż musi załatwić ważne sprawy w Królestwie Hanatu i dodał iż jeszcze się spotkamy...
Poszedłem do mojego kompana, do dowódcy łuczników który stał na straży...
Popatrzeliśmy jak Renar pędzi na swym rumaku ...
(http://img147.imageshack.us/img147/4273/74319275ib1.png)
Rhobar: Jak myślisz Przyjacielu, wróci?
Dowódca Łuczników: Popatrz na niego... to zwykły 'burak'... jestem stary i znając życie jeszcze go spotkasz
Uśmiechnąłem się i zszedłem z murów aby oszacować straty ...
Płonął jeszcze budynek, na szczęście pusty
(http://img522.imageshack.us/img522/9107/57851578al2.png)
uśmiechnąłem się i rzekłem cicho 'już wiem czemu ten ekhem 'burak' się tak szybko zmył... on pojechał a pożar został...
minjał tak dzień za dniem aż w końcu w Tihr zaczeło toczyć się dawnym życiem
(http://img508.imageshack.us/img508/8139/13209855st1.png) ...
C.D.N.
Kilka screenów robiłem na kacu :P
Kilka jak miałem gorączkę
A kilka dziś jak się źle czułem :(
Ogólnie przesadziłem w sylwestra z % i to są skutki picia wódki ;(
A więc objaśniając screeny :P
5- Żołnierze swadii mnie nie atakują bo to oddział Renara z tyłu widać jednego Norda który wcale nie miał atakować ale ma podneisiony miecz nie wiem czemu :( ale wszystkie jednostki na screenie są przyjaźnie nastawione
6- jednostki Swadii I Nordów po tej samej stronie cieszące się z wygranej
Reszta wiadomo :)
Mam nadzieje że będzie się podobać i czekam na słowa krytyki jak i pochwały :)
Gramy na dwóch rożnych modach . Nie wiem jak Movart ale ja nie stosuje Mode System (czy jakoś tak)
Wole samemu się pomęczyć i narobić screenów .
P.S. Nie gniewaj się Movart że nazwałem Twojego Renara 'burakiem' to Ironia ;P
EDIT : Prośbę do moderatorów, możecie usunąć mój drugi post gdzie tylko cytuję? Przez zmęczenie zamiast dać 'zmień' dałem 'cytuj'. Przepraszam i z góry dziękuję .
-
Fajne, według mnie lepsze niż historia Alkhadiasa
Piszcie dalej ^^
-
Alkhadias pisał po jednym zdaniu opisu bo wszystko wynikało z ss'ów tu są całe wypracowania.
-
I przez to nie dobrnąłem do końca, mimo wszystko historia powinna dostarczać rozrywki widzowi :)
-
Ok będzie więcej ssow ;)))
I teraz też sie rozstaliśmy i będzie więcej hmmm humory w historii Rhobara ;) Już mam nawet kilka pomysłów :D