Forum Tawerny Four Ways
Rozmowy Różne => Gadanie przy Ławie (Offtopic) => Wątek zaczęty przez: ^IvE w Listopada 19, 2015, 00:22:11
-
Zapach to podstawa i ważna rzecz ja powoli zaczynam raczkować w tym temacie.
Dotychczas korzystałem z Beckhama signature niestety testera był to mój pierwszy zakup z neta. Nie byłem zadowolony. Teraz zdecydowałem się na znany i lubiany Azzaro Chrome. Ogólnie cytrusowe nuty, które są teraz bardzo popularne. Wcześniej zaopatrywałem się i używałem albo świątecznych podarunków lub wynalazków z Rossmana. Zapach to ważna rzecz. Dziewczyny to lubią :P Spytajcie swoich dziewczyn/koleżanek/rodziny. A może nawet jakaś kobieta się wypowie (oczko do baenshee) Sam spotykałem się z sytuacjami gdy dziewczyny mówiły mi, że zajebiście pachnę. Pachnące dziewczyny też są znacznie lepiej odbierane przynajmniej przeze mnie. Zresztą nie tylko chodzi o dziewczyny tylko też o nastrój. Nie ma to jak czuć się świeżym i pachnącym. To poprawia samopuczucie. Warto więc trochę rozeznać się w temacie i zainwestować parę rozsądnych złociszy.
Jakich perfum używacie? Jakie zapachy lubicie? Jakie są Wasze opinie nt. testerów i zapachów z neta? A jakie na temat perfumerii.
-
Moje perfumy to pot, ziemia i krew, innych nie toleruję.
Każda laska zawsze powtarzała, że mój naturalny zapach jest nieziemski. Może również chcesz się przekonać?
-
Ja na moim chłopie uwielbiam Allure homme sport :)
Całkiem zacny jest też Million od Pacco Rabane.
-
Asia prosiła mnie o przekazanie, że ubolewa nad faktem, że z powodu nadmiaru obowiązków związanych z dziećmi, remontem domu i kursem na prawo jazdy, nie może wziąć udziału w dyskusji.
-
Jesus Del Pozo Quasar - rewelacyjnie pachnie, kosztuje i wygląda :D
-
Ważne żeby jechało sandałem i zwierzyną, eee znaczy się posiadało delikatne nuty drzewa sandałowego i piżma :P
-
Jaguar Fresh Verve Man i Hugo Boss - Hugo. Oba ciut ostrzejsze, ale takie lubię najbardziej :P
-
Jako warszawski krwiożerczy kapitalista musisz pachnieć ostro Drogi Bojarze, a jak długą się trzymają te zapachy na Tobie? :)
@Alek z chęcią się przekonam śmierdziuchu a potem wrzucę cię pod prysznic i wyszoruje plecki abyś pachniał normalnie i wypsikam perfumami dla polepszenia efektu. Może w końcu wyrwiesz te swoje studenki a nie będziesz się tylko na nie ślinił w swoim kantorku :D
-
Zapach trzyma się praktycznie cały dzień, oczywiście później traci na intensywności, ale i tak jest mocno wyczuwalny. A co do tego krwiożerczego kapitalisty to jest dobrze :P (cukier się handluje, tylko boję się, że Pis nas z schengen wycofa i będziemy na cłach dużo tracili... ale na razie poszło już 6 tirów i ruskie są zadowolone :P, więc jest dobrze ).
Offtop: Jak się nazywa mieszkaniec mołdawi? Mołdawianin? Mołdawiak? Ja dla uproszczenia nazywam ich rosjanami, ale zastanawia mnie to :P
-
Jako warszawski krwiożerczy kapitalista musisz pachnieć ostro Drogi Bojarze, a jak długą się trzymają te zapachy na Tobie? :)
@Alek z chęcią się przekonam śmierdziuchu a potem wrzucę cię pod prysznic i wyszoruje plecki abyś pachniał normalnie i wypsikam perfumami dla polepszenia efektu. Może w końcu wyrwiesz te swoje studenki a nie będziesz się tylko na nie ślinił w swoim kantorku :D
Obślinić mogę Ciebie, a może nawet i nie mogę.
Tak na poważnie to serio, ja nie używam perfum, gdyż strasznie działają mi na nerwy. Jak czuję wypachnionego faceta, to zdzierżyć nie mogę. Gdy kobieta jest wypachniona z góry do dołu, to jeżeli nadrabia czymś innym, wtedy jeszcze zapomnę o perfumach. Ze wszystkich kobiecych perfum jakie miałem przyjemność lub nieprzyjemność wąchać bliżej lub dalej najlepiej chyba zapamiętałem Juliette has a gun: Mad Madame oraz Lady Vengeance, a także Dior Midnight Poison.
Od razu warto dodać, że nie, nie pamiętałem tych nazw. Po prostu gdzieś tam się walały jakieś butelki za łóżkiem.
Z męskich perfum zapamiętałem... nic. Chyba odpowiedni żel pod prysznic oraz nieuciążliwy antyperspirant to dla mnie max.
Z resztą co ja tam wiem, z 6 par butów mniej lub bardzo specjalistycznych, kupionych na pojedyncze z reguły okazje lub dobrane odpowiednio pod różne sytuacje, ja i tak zawsze i wszędzie zakładam swoje stare, dziurawe i pozdzierane buty sportowe Adidasa.
-
Z racji okresu przedświątecznego i tego, że perfumy są dość popularnym prezentem to "odświeżam" temat o perfumach :)
Ja z mojej strony korzystam z teraz z męskiego Armani Emporio, Aqua di Gio i Lancôme Hypnose. Wszystkie mogę polecić bez wahania. Dość standardowe i klasyczne, ale jednak każdy trochę inny.
Emporio - lekko słodki waniliowy, trochę korzenny
Hypnose - zapach przyjemny i łagodny, dość klasyczny
Aqua di gio - zapach tak klasyczny, że bardziej się nie da :)
Z takich mniej standardowych to fajny jest Cacharel Pour Homme. Lawenda, przyprawy, drzewo cedrowe i sandałowe i piżmo. Piękny zapach, ale ze względu na pieprz jest on trochę ostrzejszy i zdecydowanie mniej klasyczny.
Z kobiecych Lancôme Miracle jest dla mnie niekwestionowanym zwycięzcą, ale to by trzeba było opinii kobiet a ich tutaj jak na lekarstwo :*(
Jakieś inne doświadczenia i opinie?
-
Moje dwa ulubione:
Aspen by Coty
La Male by Jean Paul Gaultier
-
Kolega sobie pracuje na złotą łopatę :)