Forum Tawerny Four Ways

Rozmowy Różne => Dyskusje kulturalne i naukowe => Wątek zaczęty przez: Octavian w Października 15, 2015, 13:14:12

Tytuł: Scena lepsza niż cały film
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Października 15, 2015, 13:14:12
Gdy oglądałem jeszcze filmy na video miałem zwyczaj zajeżdżać kasety VHS, to nie było trudne, na sam film Willow poszły trzy. Całe szczęście, że jest DVD!
Pięknie powiedział Quentin Tarantino - w każdym filmie jest jedna scena, która zasługuje na  to by obejrzeć dla niej cały słaby film.
To nie jest prawda, ale istotnie czasami w słabiutkim filmie, jest genialna akcja, np. w Flashu Gordonie, scena biczowania Ornelli Muti, nie do końca jednak jest to przypadek, twórcy zdawali sobie sprawę, że konwencja SF jest świetnym płaszczykiem dla erotyki od czasu Barbarelli.
Mi nie o to chodzi, że cały film jest świadomie pretekstem dla jednej sceny, np. w westernach fabuła będzie zmierzać do strzelaniny i ok.
Chodzi mi o to, że dostrzegliście w filmie coś osobistego i chcielibyście o tym porozmawiać, lub interesuje co widzą w danej scenie inni wpadajcie.
Ja zaczynam idealnym materiałem z średniego filmu... PACH! Genialna akcja - styl walki Netomana na żywo! ŁUP, mi to poryło mózg!
 
Zapraszam do rozmowy o tych kilku sekundach, dla których lubicie wracać do filmu.
Tytuł: Odp: Scena lepsza niż cały film
Wiadomość wysłana przez: Agis w Października 15, 2015, 13:54:44
Ja bym to uogólnił. Takie samo wrażenie mam przy niektórych książkach (np. scena ze śmiercią Skoczka, jedna strona w dziesięciotomowej sadze "Koło czasu" Jordana), a jeszcze częściej w muzyce jeden motyw, zb. solówka, stanowi o wartości całej melodii. Ciekawe że w muzyce ten motyw bez reszty melodii często więdnie, a w książkach raczej nie...
Tytuł: Odp: Scena lepsza niż cały film
Wiadomość wysłana przez: huth w Października 15, 2015, 18:05:36
No bywa tak, że jakieś sceny są lepsze niż cały film, można wymieniać i wymieniać, ale czy warto poświęcić czas głównie ze względu na jedną czy kilka scen, a tak naprawdę przeleci 2-3 godziny? Wolę zobaczyć coś, gdzie każda scena ma znaczenie, wszystko nawzajem się dopełnia, a jakieś super sekwencje mogą być zwieńczeniem. Przychodzi mi do głowy np. Pachniało, film jest może nieco zbyt rozwlekly, ale wciąga, a sceny orgii na końcu to jest po prostu kosmos zupełny, bez tego nie miałbym aż tak dobrego zdania o tym filmie.

Wysłane przez tapatalk

Tytuł: Odp: Scena lepsza niż cały film
Wiadomość wysłana przez: ^IvE w Października 15, 2015, 21:39:33
Pachnidło obejrzałem i polecam. Jako człowiek, który zasypia na filmach to ten mogę polecić z całą stanowczością.
Tytuł: Odp: Scena lepsza niż cały film
Wiadomość wysłana przez: Milczmen w Października 15, 2015, 22:11:49
Mówiąc o Pachnidle, przypomnieliście mi pewien komentarz na filmwebie, ciekawe, kto zgadnie, odnośnie jakiego filmu on jest ;) Dla jednej bardzo dobrej sceny w filmie nie będę oglądał całego słabego filmu. Chyba nieprzypadkowo tworzą ludzie takie kompilacje najlepszych scen z danego filmu: po to, aby skoncentrować się tylko na tym, co im się podoba.

Cytuj
Po co ta nagość. Jaki ciąg przyczynowo skutkowy ma fabuła no i cóż za "genialne" zakończenie. Pseudo dobry zamieniany w złego i jakże znamienna scena końcowa. Seks na śniegu w otoczeniu ludzi, którzy przypomina analne rodeo. Ocena oczywiście 1/10.
Tytuł: Odp: Scena lepsza niż cały film
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Października 15, 2015, 22:23:42
Wcale nie.
Agis trochę racji ma z książką i muzyką, ale nie ma racji z tym żeby to rozciągać aż tak daleko, bo każdy letni przebój już na tu wskakuje. Ktoś pamięta jaki zespół śpiewał Lambadę? Cały świat śpiewał tą piosenkę i na szczęście w końcu przestał i bardzo dobrze. Natomiast jeśli dla ciebie coś jest osobiste i chcesz o tym opowiedzieć - to jak najbardziej zapraszam. Mi chodzi o to co odbierasz jako coś co trafia w twoje oczekiwania, racja to nie musi być film.
huth nie ma racji bo wtedy wątek powinien się nazywać - dobre filmy. Jest coś inspirującego w tym, że w słabym filmie nagle coś się komuś udało. Nie psuj dowcipu.
Nie wiem czemu, ale uznałem że nie znajdę czasu na Pachnidło, nie w tym wymiarze. Wymiar w którym Oktawian ogląda Pachnidło ma bardzo złożone podstawy teoretyczne i pewnie w nim Matka Teresa jest seryjnym mordercą a Kuba Rozpruwacz przemiłym ogrodnikiem. To tyle w temacie.

Natomiast oczywiście idealnym przykładem takiej kultowej sceny jest scena "Jeszcze tu wrócę" z Terminatora. Mówcie co chcecie, ale ma to swoją własną dramaturgię, chociaż scena gdy Arnold wstaje z gołym tyłkiem koło śmietnika również.
A co powiecie na Martwe Zło 3 - Armia Ciemności, to jest genialny film, ale mi chodzi o  epicką scenę bitwy - dla mnie to właśnie na tym wzorował się Peter Jackson w czasie kręcenia bitwy w Helmowym Jarze. Walka na schodach, drabiny, ciemność, zamieszanie - identyczne rozwiązania w kadrowaniu. Obie sceny dla mnie genialne. Oba szturmy zamęczyłem, analizując setki razy. Chociaż naturalnie scena, gdy wstają z grobów umarli i oświadczają - "palić, gwałcić, rabować", też tworzy swoją atmosferę!
Co wy z tym Pachnidłem? Jeny...

wysłane przez tabakę
Tytuł: Odp: Scena lepsza niż cały film
Wiadomość wysłana przez: huth w Października 15, 2015, 22:43:18
Właśnie widzę jak śmiesznie autokorekta jednak zmieniła mi tytuł, ale jakoś wszyscy wiedzieli o co chodzi.

Octavianie twoje uwagi, że ktoś nie ma racji i jakieś tam uzasadnienie, na które nie chce mi się odpowiadać, żeby napisać, że chodzi o co innego, skłaniają mnie do stwierdzenia, że:
- Mam rację
- Terminator to ogólnie fajny film z wieloma fajnymi scenami.

Ale że scena może być lepsza niż reszta filmu to oczywiste. Wiec wystarczy zobaczyć tylko te scenę. Ale skąd wiadomo jak to w filmie jest? Chyba najlepiej zdać się na wiedzę innych i oglądać tylko klipy z takiego filmu

Musiałbym sobie poprzyppminac i przeanalizować filmy obejrzane, żeby rzeczywiście stwierdzić czy warto dla jeden czy kilku scen oglądać cały film. Kiedyś miałem znacznie większą taryfę ulgową dla filmów, teraz jak widzę ze film ma 2 godziny, to odpuszczam i w sumie w ostatnich miesiącach wychodzi chyba jeden film na miesiąc u mnie. 

Wysłane przez tapatalk
Tytuł: Odp: Scena lepsza niż cały film
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Października 15, 2015, 22:56:55
Najlepsza kosmiczna kraksa ever
i te efekty... jak na 1998 to cudo (oczywiście już w 98 były dobre efekty specjalne ale Armageddon daje kopa), film wygląda jakby miał parę lat.




Edit; jest jeszcze to, też majstersztyk, ten sam film. Hollywood w najlepszym wydaniu. Sam film przeciętny ale cieszy oko jak mało co.

Tytuł: Odp: Scena lepsza niż cały film
Wiadomość wysłana przez: Agis w Października 15, 2015, 23:03:33
Trochę spłyciłeś to co napisałem, jaka lambada? :) Chodzi mi np. o "wish you were here " gdzie słuchasz całości, ale czekasz tylko na solówę...
A najlepsze sceny z terminatora są tutaj:
https://www.youtube.com/watch?v=Qnq7N6X4x84

:P
Tytuł: Odp: Scena lepsza niż cały film
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Października 17, 2015, 21:25:50
Oj naturalnie!
Fragmentu Armagedonu wymiatają! Oczywiście, że z Lambadą przerysowałem i naturalnie Terminator to jest dobry film. Samą parodię Terminatora znam już pamięć - genialne!
Dowcip leży w tym, żeby to w czymś słabym znaleźć coś dobrego, no inaczej nie ma w tym nic ciekawego.
Można w tym pokazać masę dziwacznych wyjątków, myślę że filmy katastroficzne po prostu są kręcone właśnie dla tych scen, dlatego nie przypadkowo fajnie się je ogląda. Inna bajka to ktoś taki jak Russ Meyers, który stworzył cykl genialnych filmów dokumentalnych z II wojny, a potem wziął się za kręcenie właśnie filmów, który miały tylko jeden atut. Ale za to duży i wystarczający dla jego kariery.
(http://images.dvdpost.be/screenshots/59170_1.jpg)
On sam stał się natchnieniem dla kolejnych twórców bo w tym wszystkim czuło się charakter, co stworzyło całą szkołę kinematografii kręconej przez byłych wojskowych, z tak pięknymi tytułami w swoim dorobku jak np. "Bitwa ponad gwiazdami", również z atutami.
(http://2.bp.blogspot.com/-XU3G0US6S_I/URLfyMh8QyI/AAAAAAAAFPs/o8xOyUE2B9o/s400/Unknown.jpeg)
Jednak dla mnie najważniejsza jest celność w wyłapywaniu pewnych zjawisk.
To o co mi chodziło najlepiej widać tutaj, Agis.
(click to show/hide)
Tu też przecież czekasz, na TEN moment!
Tu jest wszystko co sam mógłbym powiedzieć! W zasadzie to teraz mógłbym już tylko opowiadać o tym, co powiedział Beavis!
Mój zachwyt nad tą postacią w końcu doczekał się należnej mu oprawy, dziś mogłem pokazać światu co na prawdę rozrywa moje wnętrze! Stąd nowy avek i możliwość pokazania pracy, która przekracza ograniczenia formy.
(http://i.imgur.com/xBVk9hQm.jpg)
Tytuł: Odp: Scena lepsza niż cały film
Wiadomość wysłana przez: McAbra w Października 17, 2015, 21:40:34
Fajny temat, szkoda że mało "nominowanych". :)

Moim zdaniem pasuje tu 25. godzina. Film moim zdaniem co najwyżej niezły, ale scena gdy Edward Norton daje monolog do lustra o Nowym Jorku fantastyczna.
https://www.youtube.com/watch?v=TgL_5QcZCMo

Są też filmy, które są niezłe, trochę nudne, ale zakończenie sprawia, że stają się rewelacyjne. Podałbym tytuły (chodzi mi po głowie jakieś pięć filmów), tylko powiedzenie że film ma najlepsze zakończenie wszechczasów to trochę spoiler, bo człowiek się na to nastawi i nie robi takiego wrażenia. ;)
Tytuł: Odp: Scena lepsza niż cały film
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Października 19, 2015, 13:56:24
+18
(click to show/hide)
Tytuł: Odp: Scena lepsza niż cały film
Wiadomość wysłana przez: Trebron2009 w Października 19, 2015, 14:51:49
Przemoc, zabijanie +12, +16, czasami nawet +8

Szeroko pojęta erotyka - coś z czym KAŻDY ma styczność i w rezultacie prowadzi do POWSTAWANIA nowych ludzi zamiast ich zabijania... +18

beka XD
Tytuł: Odp: Scena lepsza niż cały film
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Października 19, 2015, 23:33:05
Tak Treborn, o co tu biega?
Pamela miała sen, który zainspirował ją do tej sceny - więc to twórczość wizyjna!

Jest sobie cienki film, mnie nie wciągnął. "Od zmierzchu do świtu", wymęczony i na siłę.
I nagle pojawia się ten pan... no GENIALNE!
(click to show/hide)
Tytuł: Odp: Scena lepsza niż cały film
Wiadomość wysłana przez: Rome w Października 26, 2015, 15:30:45
Byłem na maratonie zwanym "Noc z Deepem". Jeden film "Dziennik zakrapiany rumem" nie przypadł mi specjalnie do gustu, ale jedna scena była po prostu świetna.
https://www.youtube.com/watch?v=WLhxAbTynQY
Tytuł: Odp: Scena lepsza niż cały film
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Października 26, 2015, 17:05:14
Wchodzę i podnoszę stawkę Rome
(click to show/hide)
(click to show/hide)
(click to show/hide)
(click to show/hide)
(click to show/hide)
(click to show/hide)
Schody i mafia, ciutek zmienione, ale z korzyścią.