Forum Tawerny Four Ways
Rozmowy Różne => Sprzęt i soft => Wątek zaczęty przez: Tyr w Września 08, 2015, 18:30:39
-
Z informatyki jestem przeciętniakiem, a w sprawach technicznych (technologicznych pewnie też) totalnym zerem, dlatego zwracam się do Was, drodzy forumowicze, z prośbą o poradę i pomoc.
Mam swojego PC już od kilku lat, nie pamiętam dokładnie od ilu: 3 lata minimum, a 5 lat maksimum, tak przypuszczam.
W moim komputerze są:
Dysk lokalny C, gdzie jest zainstalowany Win7 (195 GB miejsca całkowitego, z czego 40 GB wolnego)
Dysk lokalny D, gdzie mam zainstalowane programy typu YT Downloader, Audacity, INSTALKI w .rar do modów, OSP zasoby, mój mały warsztat modderski krótko mówiąc (122 GB miejsca całkowitego z czego 28 GB wolnego)
Dysk lokalny E, gdzie trzymam różne książki w PDF'ach z chomikuj czy też skany dokumentów (148 GB miejsca całkowitego z czego 58 GB wolnego)
I mój problem - dysk lokalny F, który najprawdopodobniej zepsuł się/został zawirusowany/ch*j wie co mu jest.
Na dysku lokalnym F miałem zainstalowane WSZYSTKIE gry, nagrane filmy z odtwarzacza, program Daemon Tools oraz inne rzeczy...
Początek problemu/jego pierwsze wystąpienie :
W nocy z 6. września na 7. września próbowałem zainstalować Freelancera do WB. Instalacja przebiegła bez problemu (instalowałem go z pliku .exe, wersja 1.51 o ile dobrze pamiętam. Miał tylko i wyłącznie dodawać do Native system freelancera).
Po zainstalowaniu próbowałem uruchomić moda, lecz wtedy w moim komputerze coś się zacięło. Zaczął od wewnątrz dziwnie buczeć (dźwięk wydawał się być ciągły, zupełnie jakby to miał być jakiś sygnał). Wtedy CTRL-ALT-DELETE i zamknąć menedżerem zadań Freelancera. Po zamknięciu Freelancera gdy komputer już się "odwiesił", mój dysk lokalny F po prostu zniknął z widoku.
Po tym, jak się kliknie "Mój komputer" ten dysk już się nie wyświetla.
Wczoraj znowu włączyłem komputer. I o dziwo - dysk był. Cały dzień pracowałem z komputerem, grałem i robiłem różne rzeczy, ale nie działo się nic podejrzanego. Wszystko ładnie pięknie śmigało.
Dziś włączam komputer - dysku NIE MA.
A teraz pytania:
1) Co może być przyczyną niedziałającego/niewidocznego dysku? Jest uszkodzony, mam wirusy na komputerze, czy stało się coś innego?
2) Jeśli w najgorszym wypadku dysk jest uszkodzony i do wymiany, czy można z niego w jakiś sposób odzyskać stracone pliki? Programem, albo grzebaniem w systemie? Jeśli tak, to jak?
BARDZO PROSZĘ O POMOC, bo normalnie ojciec mnie ukatrupi jak się dowie, że komputer zepsułem ._.
Pierwszy raz coś takiego mi się zdarzyło i przede wszystkim chodzi mi o te pliki mojego ojca, które on trzymał na swoim koncie użytkownika na dysku F.
PS: Zaraz wrzucę zdjęcia ekranu, jeśli będą konieczne.
-
no google pokazuje, że ludzie mieli takie różne problemy...
polecałbym fora typu elektroda. Również programy są wymienione, zawsze TestDisk.
-
Możliwe że pojawił się bad sector. Możesz sam przeskanować komputer w tym celu. Programem specjalnym
-
Możliwe że pojawił się bad sector. Możesz sam przeskanować komputer w tym celu. Programem specjalnym
Jakim programem specjalnym? Powiedz mi coś więcej, błagam ._.
huth, jak to nie było pytania? Na końcu mojej długiej wypowiedzi są 2 pytania, ponumerowane do tego ._.
EDIT: Dobra huth, sprawdzę ten TestDisk.
Na tych innych forach to ja szukałem, ale tam zwykle im chodziło o dysk zewnętrzny a u mnie to jest HardDrive, więc wiesz.
-
no google pokazuje, że ludzie mieli takie różne problemy...
polecałbym fora typu elektroda. Również programy są wymienione, zawsze TestDisk.
huth, jak to nie było pytania? Na końcu mojej długiej wypowiedzi są 2 pytania, ponumerowane do tego ._.
nie to chodziło, że nie było mojego głupiego pytania, które napisałem i szybko edytowałem posta :P
-
Teraz jestem zajęty wiec, jak ktoś nic nie napisze to z edytuje ten post.
-
TestDisk nie wykrywa mojego DYSKU F. Co teraz? ._.
-
to ogarnij http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1108525.html
tu szukaj http://www.elektroda.pl/rtvforum/forum104.html
to może potem...
TestDisk nie wykrywa mojego DYSKU F. Co teraz? ._.
Deeper Search w test disku
jakaś instrukcja test diska http://www.cgsecurity.org/wiki/TestDisk_Krok_po_kroku
-
Dobra, uruchomiłem to Deeper Search, właśnie czekam na wyniki. Zostańcie ze mną, proszę. Wygląda na to, że jestem na dobrej drodze, ale nie mam pewności. Zobaczymy, czy to się uda. Odezwę się za 3 minutki.
EDIT: No i d**a ... nie wykrywa dysku F...
-
Do lekkiego przeskanowania możesz wykorzystać program HD Tune. Program ten służy do wykrywania bad sektorów na twoim twardzielu. Skanuje on pobieżnie i nie daje 100 % gwarancji. Ale robi to szybko wiec możesz spróbować. Jeśli ci coś wykryje to dobrze i źle.
Dobrze, bo będziesz wiedział co może być przyczyną problemów.
Źle, dlatego że jeśli pojawiają ci się bad sectory to dysk jest "niestabilny" i trzeba porozglądać się za nowym.
Dysk oczywiście można "naprawić" programem, co jest o wiele bardziej skomplikowane, ale jak napisałem wcześniej nie daje to żadnej gwarancji, że dysk nie rozpierdzieli się po 2 tygodniach. Dane również można spróbować odzyskać i albo to się uda albo nie. Zależy od uszkodzenia.
Dalej nie che mi się rozpisywać więc napisz czy coś ci wykryło.
-
Wolę nie ryzykować, że dysk mi się rozjebie. Idę jutro do Małpy do specjalistycznego gościa od naprawiania komputerów. Wolę zapłacić 200 zł i mieć gotowe za 2 tyg. niż samemu coś naprawiać i spierdolić...
Temat do zamknięcia, moim zdaniem. Dziękuję huthowi i Rivetowi za pomoc. Jednak pozostanę technologicznym i technicznym idiotą do końca życia ._.
-
Takie trudne to nie jest :) Zresztą od skanowania ci się nie rozwali, bo tak to zrozumiałem.
-
Jeżeli coś stuknęło w komputerze może to znaczyć że psują się mechaniczne części dysku. Jest to o tyle groźne że gdy zepsuje się mechanizm poruszający głowicą nie ma szans na odczytanie danych bez specjalistycznej(i drogiej!) pomocy. Ale problemy mechaniczne można bardzo łatwo wykluczyć jeżeli dysk jest tylko dyskiem logicznym(jeden fizyczny dysk podzielony na klika partycji), w takim wypadku popsuły by się wszystkie partycje. Wszystko powinieneś zacząć od sprawdzenia czy fizyczny dysk jest wykrywany i czy system daje radę go zamontować. Z racji tego że podałeś wersję freelancer moda ale nie napisałeś nic o systemie operacyjnym zakładam że posiadasz najbardziej popularnego windowsa 7. Uruchom zarządzanie dyskami(http://pcsupport.about.com/od/windows7/ht/disk-management-windows-7.htm) i podeślij screenshota.
A i wstrzymałbym się na razie od puszczania różnych testów, szczególnie tych na bad sectory. Z reguły wiążą się one z mocnym używaniem dysku i co za tym idzie w niektórych przypadkach mogą pogorszyć jego stan, a w twojej sytuacji priorytetem powinno być zrobienie kopii zapasowej najważniejszych plików.
EDIT: Nie zauważyłem że temat już nieaktualny. Ale nie kasuję posta bo może komuś się przyda.
-
Mat, napisałem, że mam Windowsa 7... w pierwszym poście.
[...]
Dysk lokalny C, gdzie jest zainstalowany Win7 (195 GB miejsca całkowitego, z czego 40 GB wolnego)
Fizyczny dysk własnie jest podzielony na 2 partycje, na E i F.
E działa, a F nie.
W każdym razie, możesz zostawić temat aktualny, bo ojciec (o dziwo mnie nie zaj*bał) powiedział, że poprosi kolegę o pomoc przy naprawie komputera, a kolega niby to za free zrobi. Ale gdyby coś tam nie wyszło, to jeszcze będę tu zaglądał.