Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade Ogniem i Mieczem => Ogniem i Mieczem Dzikie Pola - pomoc => Wątek zaczęty przez: Esterad w Maja 01, 2015, 20:08:59
-
Witam.
Mam może i nieco dziwne pytanie odnośnie dzikich pól.
Zakupiłem je niedawno i gra bardzo mi się spodobała tylko jest jeden szkopuł... Fabuła.
Po prostu nie chce jej robić ani jej zaczynać. Chciałbym, żeby to był typowy sandbox bez fabuły gdzie to ja sam sobie wyznaczam cele tak jak w warbandzie. No cóż mógłbym po prostu nie brać tej opcji dialogowej ale jeśli jej nie wezmę gra nie zablokuje mi pewnych możliwości? Tzn. zostania szlachcicem, a potem może marszałkiem?
Wiem, że gra jest trochę uboższa od warbanda , nie ma uczt czy możliwości założenia królestwa ale zależy mi tylko na tych dwóch opcjach. CZyli zostaniu szlachcicem, a potem może mianowaniu mnie na marszałka za zasługi.
-
Szwecja i Tatarzy nie maja fabuły. Jesli jednak wolisz grac inna frakcja, to poczekaj na odpowiedz bardziej zaznajomionych z dp.
-
Po prostu olej fabułę. Ja tak robiłem zawsze jak grałem w DP, bo IMO fabuła (szczególnie RONu) jest denna i niedopracowana.
-
Tak, właśnie chcę ja olać ale sęk w tym, że jak ją olałem ostatnim razem to choćbym miał 100 000 renomy to szlachcicem bym nie został. Już nie wspominając o marszałku. Przykładowo w Rzeczypospolitej jeżeli nie ruszę dalej fabuły to gra staje w miejscu. O czym zresztą czytałem na tym forum między innymi.
Ale skoro Szwecja nie ma wcale fabuły i jest grywalna to tak na chłopski rozum jeżeli nie zacznę wcale fabuły choćby w Rzeczypospolitej to gra nie powinna mi blokować opcji zostania szlachcicem czy marszałkiem.
Chciałbym, żeby gra toczyła się swoim życiem jak w warbandzie i nie blokowała mi dostępu do niektórych opcji, a tym bardziej nie narzucała mi z kim mam teraz prowadzić wojnę i które miasta mam zdobywać.
-
Prawdę mówiąc, to dziwne. Może ja mam jakieś zbudowane OiM, ale po prostu łupiłem i łupiłem Szwedów i Kozaków, aż zostałem szlachcicem.
-
Witam!
Spróbuj iść do Szwecji i zostać najemnikiem. A jak zostać? Idziesz do jakiegoś szlachcica, on mówi, że musi znaleźć wojów, a ty się zgadzasz. Ale na takie zadania trzeba trochę poczekać i być przez tego szlachcica lubianym(można też zrobić zapis, brać zadanie, jak złe, to wczytujemy i tak w kółko). Potem robisz sobie powiedzmy 100-150 sławy(ja dostałem pierwszą wieś przy 88 sławy, ale to był mój 274 dzień i Szwecja władała już Warszawą, Wilnem i Lublinem) i idziesz do króla Karola. Pytasz się o przysięgę(najlepiej zrobić to, jak jesteś z nim na ty - około 20 szacunku u króla wystarczy) i ją składasz. I wreszcie dostajesz Ją. Twoją pierwszą wieś. Niestety, zwykle leży ona tak blisko nacji, z którymi musisz walczyć, że bez ciągłego sterczenia w niej można stracić cały swój z trudem wypracowany dorobek. Ja miałem szczęście i po podbiciu przez RP Warszawa miała... 10 osobowy garnizon i 100 osobowe wojsko króla Jana Kazimierza. Ledwo ich rozwaliłem, ale zażądałem potem Warszawy jako nagrody i mam. A król był bliski przyznania mi zamiast tego Ostrowca! Podsumowując - najpierw zostań kapitanem najemników(polecam Szwecję, po prostu ubóstwiam ich strzelców!). Potem idź dalej. Ale na marszałka trzeba trochę się napracować. Jeszcze jedna rada: po zdobyciu miasta lub twierdzy możesz uzupełniać sobie oddział żołnierzami z garnizonu danego miasta. Pozdrawiam