Forum Tawerny Four Ways
Rozmowy Różne => Archiwum Sesji RPG => Sesje RPG => Forumowa Kampania => Wątek zaczęty przez: Octavian w Marca 21, 2015, 17:35:34
-
Kandyduje na króla, czy coś trzeba wyjaśnić?
Musimy zbudować wielką łódź, bo się grzech pleni, więc będzie potop.
W tym celu należy rozgromić wrogów państwa, by nie przeszkadzali w budowie łodzi - takiej duuuużej!
Zatem to tyle, czy są pytania?
-
To królestwo w rękach Octavian'a wyda owoc 100 krotny!!
Albowiem Octavian jest człowiekiem którego potrzebujemy!
-
Octavian to najlepszy kandydat, ma mój głos.
-
Obłudnik i hochsztapler!!!1
-
Niechaj nam żyje nasz pasterz Octavian! Tylko on i moc jego wiary może dać naszemu państwu szczęście i dobrobyt!
-
dobrobyt dają pieniądze, a szczęście rozbite czerepy wrogów, używki i nałoznice!
-
Miłość pieniędzy jest korzeniem wszelkiego zła .
Szczęście jest nagrodą za dobre postępowanie, cierpienie zaś, zawsze i wszędzie, jest karą za grzech.
Tylko brat Octavian może zapewnić wolność od grzechu, a więc szczęście i dobrobyt!
-
huth opanuj się, ludzie patrzą.
Jeszcze wczoraj uważałem, że silne stronnictwo polityczne pod przewodnictwem PruSaka jest właściwym rozwiązaniem...
Dziś patrzę na skomlącego przywódcę tak zwanej Ligii, która odrzuca historyczną szanse i ucieka tchórzliwie i na śmiesznych w swej naiwności członków Piisu - maleńkiej partyjki, którą przekupi byle hrabia. Co jeszcze zostało, stronnictwa zrzeszające po 2 ludzi?
Czy wiecie jak bogaty jest król Midas, który według tego co się mówi, kupczy złotem - w skutek strasznej klątwy? Przekupstwo zniszczy to państwo jeszcze przed potopem!
Przestańcie się wygłupiać, budujemy tę wielką łódź - nawałem ją "Marzenka" i jakoś przetrwamy ten potop!
Przy okazji podbijemy sąsiadów, kobiety i ziemie do podziału wedle zasług - co w tym skomplikowanego?
-
Głosujcie na Octaviana, kontrkandydat to bezbożnik, chce legalizować wszelkie herezje.
-
A ja mam pytanie do Octaviana. Jak zamierza wygrać wojnę ze Swadią? Jak zamierza zapewnić siłę państwu, skoro absorbuje go tylko jakaś bzdurna religia, która nikogo normalnego nie obchodzi?
-
BZDURNA RELIGIA!? JAKA BZDURNA RELIGIA?! To właśnie ta "bzdurna religia" da nam siłę i pozwoli wygrać z tymi swadniańskimi heretykami!
-
Baronet popatrzył na wydzierającego się chłopa, uniósł brwi i odrzekł:
-To świetnie, że macie zamiar z pomocą swojego wyznania pokonać jakichś "swadniańskich heretyków", ale co ze swadiańskimi rycerzami?
-
Zdzisiu popatrzył z politowaniem na osobę która coś przed chwilą rzekła i powiedział:
Ależ bracie! Nie lękaj się heretyckich rycerzy! Swadiański heretyk, to swadiański heretyk, nieważne w co jest uzbrojony! Wszyscy jednakowo padną na kolana przed autorytetem Proroka i jego mądrością!
-
Namiestnik w to wątpi. Swadianie padną tylko i wyłącznie pod naporem żelaza i mojej armii. Proroka co najwyżej rozniosą na otwartym polu.
-
< rzuca w stronę Dyktatora 30 srebrnych monet>
Oręż pana pokona niewiernych, zastanów się po które stronie staniesz namiestniku.
-
Obłudnik i hochsztapler!!!1 [2]
choć lepszy od kontrkandydata wciąż
-
Drogi Sefirocie widzę, że zgadzasz się ze zdaniem Pożogi? Nie trać czasu w LZ, tam nigdzie nie dojdziesz.
-
Miło, że wpadłeś do nas hutuh, twa obecność zawsze napawa mnie radością, albowiem jestem przekonany, iż zdołasz otworzyć swe serce na słowa Poczciwego Eneasza! Pozwól, że wyjaśnię ci te kwestie, które źle zrozumiałeś.
Dziś rano, gdy kroczyłem ulicami miasta ujrzałem ścierwo psa w alei, na którego brzuchu koła powozu wyżłobiły bruzdę. I wtedy ujrzałem prawdziwą twarz tego miasta, które się mnie boi. Ulice to przedłużenie rynsztoku, a rynsztoki są pełne krwi. Kiedyś kanały pod miastem się wypełnią, pokryją się strupami i całe robactwo się potopi. Nagromadzony brud seksu i morderstw spieni się wam grzesznicy na wysokości pasa, wszystkie dziwki i politycy spojrzą w górę i Piisowcy i Liga zakrzykną "Ocal nas".
A ja spojrzę w dół i szepnę - NIE!
MIELIŚCIE WYBÓR - mogliście pójść w ślady dobrych ludzi takich jak Waldzios i ^IVE. Przyzwoitych ludzi, którzy chcieli uczciwie pracować. Zmierzacie tropem odchodów namiestnika, nie rozumiecie, że wasz szlak prowadzi w przepaść.
Stoicie na krawędzi, armia Swadii stoi u bram! Patrzycie na krwawe piekło w dole i nie wiecie co powiedzieć! Mądrale, po prostu nie wiecie co powiedzieć!
-
Martwi mnie Octavianie że ty i twoje stonnictwo tak niedoceniacie Naszych przeciwników - mądrzy ludzie wiedzą, że takie postępowanie musi się źle skończyć...
Racje ma namiestnik Dykcio, że Swadianie ulegną tylko wtedy gdy na ich armie spadnie nasze żelazo, a na ich włości nasz ogień!
Zamiast jak inni ludzie ostrzyć swe miecze, przygotowywać zbroje i uzgadniać z Ramunem ceny za niewolników, ty wolisz plątać wszystkim w głowach swoimi kabałami i jakimiś bzdurnym potopem. Zapytam się ciebie czy w swych zwidach, poczciwy Eneasz zdradził ci datę tego kataklizmu? Pewnie nie? Tak też myślałem.
Ale dobrze, myślę że możemy dać ci szanse na wykazanie się!
Zorganizuj wespół ze swoimi wyznawcami zbrojny oddział i wyrusz z nim na swadian!
Jeżeli masz racje i ci ''heretycy'' pierzchną na sam wasz widok, to wtedy ja pierwszy przyznam ci racje i poprę cię na króla.
Jeżeli jednak twoja Armia Pasterzy zawiedzie... Cóż nie licz na to że będziemy wykupywać ciebie i twoją bandę z niewoli.
Przecież złoto będzie nam bardziej potrzebne do najęcia prawdziwych żołnierzy xD
Pożoga!
-
SNIPer - wydaje ci się, że kiwniesz palcem i pobiegniemy jak psy gończe?
Zdradziłeś się, chcesz na poćwiartować swadiańskimi toporami, gdy będziemy rozproszeni.
Skoro mamy zjednoczyć lud bo tak jest wola Wielkiego Anioła - objawiona słowami "po owcach ich poznacie", to nie będziemy hasać dla twojej zachcianki.
-
Octavian! Zdumiewa mnie twój pomysł, pójścia na wroga rozproszonymi siłami - Nic takiego nie sugerowałem. Chodziło mi o to, żebyś zorganizował Wielką Armie Pasterzy, której blask oślepiłby naszych wrogów, a złowrogi odgłos tysięcy maszerujących buciorów spędziłby z pola każdą armie... Nie moją winną jest, że popiera cię 5 osób, plus paru leszczyków z miejskiej biedoty - W tej sytuacji nie ma znaczenia, czy pójdziecie kupą czy osobno.
Poza tym wydawało mi się, że jako Sensei nie potrzebujesz tak wielkich sił by pokonać Swadian - Czyż samo twoje spojrzenie nie wystarczy by przerazić wroga?
Oczywiście nie ma odpowiedzi na pytanie o datę potopu, czemu oczywiście się nie dziwie.
Pożoga!
-
Bo potop jest uzależniony od ilości grzechu - sieroto jedna! Bawisz się w kapłana, a nie ma w tobie bojaźni Anielskiej, bo mieszasz to co ludzkie z tym co boskie, jak stara baba mieszająca kluchy i pranie w kotle pomalowanym żabim skrzekiem!
Istotnie będę kroczył przed armią, a czemu wtedy gdy zostanę królem, a nie przed!?
Bo takie są słowa Poczciwego Eneasza!
Może jeszcze bogowie mają razić wrogów piorunami na TWOJE ROZKAZY!?
Zamilcz głupcze, bo nie wiesz o jakich potęgach tu mówimy!
Ja jestem kapłanem i pasterzem, ja wyjaśniam zawiłości nie TY!
Będę pamiętał o twojej krnąbrności i już niedługo sprawdzimy twój świetny plan, a czemu to nie ty właśnie teraz go realizujesz?
Pchasz się butami na ambonę, bo takim jesteś świetnym wojskowym, to idź i nękaj wroga a nie nas swoimi głupotami!
Zaprzańcy, komu dobro ojczyzny miłe, niechaj pomoże w wypadzie wojskowym temu geniuszowi strategii!
Proszę, uderzaj, pokaż nam jak się walczy!
-
Wow!
Twoja nerwowa reakcja świadczy o tym, że trafiłem w czuły punkt!
Nie obawiaj się Octavianie, że zajmę twoje miejsce na ambonie, bo zupełnie mnie do niej nie ciągnie. Natomiast ty nie powinieneś mylić swojej ambony z forum, bo nie jest ona przeznaczone do kazań, lecz do debaty o sprawach ważnych dla królestwa. Pragniesz nam tu stworzyć jakiś sekciarski gułag, teokracje z jedynym "prawdziwym" państwowym wyznaniem, a kto to wie czy i nawet nie wprowadzenie lekcji religii dla dziatwy w szkołach!
Wyraźnie ważniejsza jest dla ciebie sfera sacrum niż profanum! Obawiam się że wyborze na króla będziesz się bardziej oddawał praktykom religijnym niż zarządem państwa, co w tym trudnym okresie może być dla nas zgubne.
Dlatego jedynym słusznym kandydatem na króla jest Dykcio! Niech Nam Żyje!!!
Pożoga!
P.S
Nie uważam się w żadnym razie za świetnego stratega, ale jak to powiedział kiedyś pewien sławny wódz - "Do prowadzenia wojny potrzeba 3 rzeczy: pieniędzy, pieniędzy i jeszcze raz pieniędzy!" Pieniądze zaś najlepiej brać z łupów i niewolników! Zresztą zobaczym jak się będzie rozwijać sytuacja, wtedy podejmiemy decyzje.
-
Oczywiście, że będę się oddawał praktykom religijnym - co to za zarzut!
SNIPer twój bełkot do niczego nie prowadzi! Zarzucasz nas tylko słowami, po to by zwrócić na siebie uwagę!
Z tego co powiedziałeś nic nie wynika! Bezsensowny bełkot - czego innego można się spodziewać po Piisowcach!
-
Z tego co powiedziałeś nic nie wynika! Bezsensowny bełkot - czego innego można się spodziewać po Piisowcach - Octavian
Nie jestem pisowcem:)
-
A kogo obchodzi do jakiej partyjki należy ktoś kto obraża szacownych członków SPOPE?
-
Heretyku zwanym SNIPer! Nawróć się póki masz jeszcze czas! Powiedz mi, czymże jest miecz bez osełki? Jest tępym i nieprzydatnym narzędziem! Tym samym są słowa bez wiary! Uwierz, a moc mądrości Poczciwego Eneasza dam nam więcej siły niż potrzeba na Swadian!
-
Zdzisiu Zwany Dywersantem!
Widać że Twoja żarliwa wiara uczyniła Ci takie dziury w mózgu, że rozśmieszasz wszystkich, mających minimalne pojęcie o wojaczce. Ale dobrze! Odpowiem Ci, czym jest tępy miecz bez osełki.
Tępym mieczem jak najbardziej można zabić przeciwnika, bo jest to przede wszystkim broń kolna - tak więc teoretycznie, dobrym sztychem, tępa klinga możne spokojnie przebić kolczugę - ostrość jest przede wszystkim istotna przy cięciach. W tych zaś, wcale nie musi dość do odcięcia kończyny czy głębokiej penetracji by wyeliminować przeciwnika. Wystarczy tylko że, cios miecza złamie przeciwnikowi rękę albo roztrzaska czaszkę, względnie trafi na inną nie chronioną przeszywanicą część ciała ( i to nie raz). Natomiast, co do cięższego przeciwnika ( jak już koniecznie musimy z nim walczyć) stosujemy technike pół-miecza - walczymy nim jak skróconą włócznią - oczywiście dotyczy to tylko longsworda...
Tak więc, jak widzisz drogi ZdzisiuDywersancie tępym mieczem można dużo zdziałać. Proponuję żeby Twoje kółko adoracji proroka enasza zajeło się medytacją, a nie pouczaniem innych w sprawach wojny i polityki. Powtórzę więc Ci jeszcze raz jeszcze to samo co powiedziałem Octavianowi - Oddzielaj sacrum od profanum!
P.S
Btw, powiedz mi dlaczego to ja mam mieć niby mało czasu? Pamiętaj, wszystkie rewolucje, w tym również rewolucje religijne, w końcu pożerają własne dzieci. Tak więc przystań do Nas, do stronnictwa Pożogi dopóki to Ty masz czas! Przynajmniej nauczymy Cię chronić swoje interesy i walczyć o nie! Może być na początek mieczem.
-
Kto wu wpuścił tego wojaka gawędziarza.
W jakiej karczmie nasłuchał się bzdur o wojaczce, ze teraz próbuje lepszych od siebie uczyć.
Nie wie nawet ze sztych z samej definicji jest ostry, a stępiony sztych jest zupełnie nieprzydatny do pchnięć w opancerzonego przeciwnika.
Do ochrony przed tępym mieczem wystarczy pikowany kaftan, a trafienie to w najgorszym razie siniaki.
Pewnie słabuje na umyśle, skoro z tępymi mieczami każe nam na wroga iść.
Zapewne zbyt leniwy by własny miecz naostrzyć, więc wytłumaczenie sobie znalazł.
W SPOPE tępy miecz jest niedopuszczalny! Wojaczka to tez praca, a Poczciwy Eneasz nakazuje uczciwą pracę!
Tępe miecze dajemy dzieciom podczas treningu, rycerz Poczciwego Eneasza nigdy nie dzierży tępego miecza.
Nasza doktryna wyraźnie mówi "Uzbrojenie rycerzy Poczciwego Eneasza ma być w dobrym gatunku, mocne, ale proste, bez srebrnych lub złotych ozdób. Jeśli bracia nie są zajęci walką, powinni zajmować się naprawą ekwipunku i broni."
Kiedy w pożodze będziecie gorącą herbatę popijać, My w SPOPE będziemy w tym czasie ostrzyć miecze i gromadzić drewno na stosy...
BTW. Gdyby Anioł który przepołowił nierozważna mrówkę, używał tępego miecza, symbolem SPOPE byłaby zmiażdżona mrówka..., a to by było zupełnie niedorzeczne!
-
Nie wie nawet ze sztych z samej definicji jest ostry, a stępiony sztych jest zupełnie nieprzydatny do pchnięć w opancerzonego przeciwnika.
Hmmm, powiedz mi, czy ty Waldzios rozumiesz w ogóle sens słowa pancerz? Bo po twojej odpowiedzi mam poważne wątpliwości czy wiesz o co chodzi.
Do ochrony przed tępym mieczem wystarczy pikowany kaftan, a trafienie to w najgorszym razie siniaki.
Rozumiem że cały czas odnosisz się do mojej wypowiedzi? Wskaż proszę, gdzie ja kazałem komuś walczyć mieczem przeciwko gościowi w przeszywanicy? Zresztą co to za różnica tępy czy ostry - są lepsze bronie na tak uzbojonych przeciwników.
Tępe miecze dajemy dzieciom podczas treningu, rycerz Poczciwego Eneasza nigdy nie dzierży tępego miecza.
Współczuje waszym dzieciom;)
-
Czemu tu się zaczęła robić dyskusja nt. oręża i pancerza :o
Już myślałem, że to ja przeginam z namiastką rolpleja, ale właśnie żeście mnie przebili :D
-
Sorry, ale nie mogłem się powstrzymać;)
Ja już kończę ten offtop
-
Nie, nie, kontynuujcie jeśli chcecie, Wasza wczuwka jest epicka i nastrajająca naprawdę pozytywnie, po prostu wyrażałem moje zdziwienie.
-
Hmmm, powiedz mi, czy ty Waldzios rozumiesz w ogóle sens słowa pancerz? Bo po twojej odpowiedzi mam poważne wątpliwości czy wiesz o co chodzi.
Terminem „pancerz", określam ochronę ciała gnącą się, elastyczną, w przeciwieństwie do zbroi płytowej,
sporządzonej ze sztywnych blach żelaznych.
Wliczam do tej kategorii: kolczugi, pancerze łuskowe i płytkowe, bechtry, juszmany, pancerze zbrojnikowe, płaty itp.
Rozumiem że cały czas odnosisz się do mojej wypowiedzi? Wskaż proszę, gdzie ja kazałem komuś walczyć mieczem przeciwko gościowi w przeszywanicy?
Nie twierdziłem ze kazałeś walczyć przeciwko przeciwnikowi w przeszywanicy.
Stwierdziłem, primo, ze pikowany kaftan chroni przed tępym mieczem, secundo, ze z tępymi mieczami każesz nam na wroga iść.
Zresztą co to za różnica tępy czy ostry - są lepsze bronie na tak uzbojonych przeciwników.
Rożnica miedzy ostrym i tępym mieczem jest elementarna. Tępy służy do treningu, ostry do walki.
To że istnieją lepsze bronie, nie oznacza ze o miecz nie należy dbać.
Myślę ze nieporozumienie powstało, gdy wybiórczo zdecydowałeś, ze tępy miecz, to miecz z stępiona krawędzią tnącą i ostrym sztychem...
tępy «źle tnący lub słabo kłujący» (SJP PWN)