Forum Tawerny Four Ways

Rozmowy Różne => Wasza twórczość, pasje, hobby, działania => Wątek zaczęty przez: Haazheel w Grudnia 02, 2014, 21:07:03

Tytuł: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: Haazheel w Grudnia 02, 2014, 21:07:03
Wydzielone z: http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=15474.0

Od razu przypomina się mi moja praca dyplomowa z grafiki...robiłem coś rodzaju modelu fortecy na podkładzie 4X - 100x70.
Najzabawniejsze było to że wszystkie elementy które naklejałem na tekturę musiałem sobie odbić z moich linorytów i połączyć. Tyle sobie butaprenu nakupiłem na tę pracę że profesor myślał że na innych użytek niż na klejenie przeznaczę. A to był jedyny dobry klej na tę robotę, bo mi papieru nie marszczył i w miarę szybko schnął, choć kiepsko się po nim czułem w takiej ilości, bo przy tym siedziałem niekiedy 10 godzin przez przez dwa miesiące, oczywiście musiałem mieć czas na odbijanie jak i wycinanie określonego kształtu.

(click to show/hide)

W dniu obrony jeszcze doklejałem i poprawiałem niektóre miejsca, ale i tak nie wszystko było tak jak chciałem. Bo chciałem zrobić oblężenie i takie figurki by mi się przydały jak nie wiem co.
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: huth w Grudnia 02, 2014, 22:09:08
W tej pracy część graficzna to opanowanie linorytu? Czy wycinanie i klejenie też... po prostu nieco mnie to dziwi.
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: Haazheel w Grudnia 02, 2014, 23:06:45
To wszystko odbitki z linorytu.
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Grudnia 02, 2014, 23:20:57
Dostajesz piwko za ten zamek, bo mi szczęka upadła na ziemię!
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: huth w Grudnia 03, 2014, 00:45:27
Ile zajmuje 'wyżłobienie' w linoleum(czy w czym to się robi) powiedzmy takiej jednej 'ściany' baszty? To jest tak w ogóle trudne i wymagające ciągłej uwagi, czy raczej problemem jest czasochłonność i monotonia?
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: Haazheel w Grudnia 03, 2014, 09:56:01
To zależy jakie linoleum,  na pewno bym nie wziął takie miękkiego jak gąbka bo mi się rozrywa podczas dłubania.
Dla mnie najlepsze są linolea które można znaleźć w starych kamienicach(POD WARUNKIEM ŻE NIE SĄ PRZYKLEJONE SMOŁĄ), znanych czasów przez jednych uważanych za najlepsze a przez drugich za fatalne.
Dzisiaj naprawdę ciężko o dobre linoleum.
W samo w sobie dłubanie to masa pracy i mnóstwo czasu,  i do chodzi do tego szczegółowość matrycy. Im dokładniej się ją robi to bardzo długo zajmuje, czasem naprawdę staję się monotonne.
 Te wszystkie baszty to odbitki jednej matrycy którą robiłem w ciągu jednego dnia w wliczając w tym zarwaną noc, bo już maiłem mało czasu. Praca dyplomowa nie lubi czekać.
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: Bruce Campbell w Grudnia 03, 2014, 18:32:22
Hmm... byłeś, jak rozumiem, ograniczony co do wyboru materiału? Bo ja chyba wybrałbym gips do modelu zamku.
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Grudnia 03, 2014, 19:36:22
lllew, a jak myślisz jakiej farbki użył do pomalowania czubka wieży?
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: Haazheel w Grudnia 03, 2014, 20:50:25
Hmm... byłeś, jak rozumiem, ograniczony co do wyboru materiału? Bo ja chyba wybrałbym gips do modelu zamku.


To była praca graficzna, moje koleżanki robiły swoje prace na papierze innych materiałach które można było by powiesić na ścianie.
U mnie praca poszła właśnie w tym kierunku. Choć przyznam się szczerze że nie planowałem z tego podczas rozmowy z moim profesorem na temat wyglądu mojego dyplomu. Kiedy skoczyłem moje pierwsze matryce które przewidziałem do zrobienia obrazu (które mnie nie zadowalały), podszedł do mnie tekstem by to zrobić w formie przestrzennej. I zaczęła się ostra harówka by to zrobić w linorycie ( BO NAJSZYBCIEJ NIŻ BLASZCE MIEDZIANEJ I BEZ ZABAWY Z KWASEM BY ZROBIĆ ROWKI) odbić, powycinać, nakleić na tekturę( po oby dwóch stronach), pociąć (tektura  8mm), dopasowywać., napisać parę zdań na ten temat i przeżyć obronę. ( NA WSZELKI WYPADEK ZABRAŁEM ZE SOBĄ DWA MIECZE DOMOWEJ ROBOTY- po prostu spawane, profesorowie mieli radochę kiedy metal o metal uderzał.)


lllew, a jak myślisz jakiej farbki użył do pomalowania czubka wieży?

Jeżeli chodzi o te białe krawędzie to nie ma tam farby, te czarne czubki są wynikiem wydruku, a farby użyłem graficznej(Gęstej, czarnej mazi którą trzeba było ją rozrobić wałkiem graficznym, który zawsze był upaprany innymi farbami, bo nie tylko ja byłem w pracowni i robiłem dyplom).
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Grudnia 03, 2014, 21:04:09
lllew! Coś dla ciebie, on mówi o farbkach! lllew chodź tu i mu coś powiedz, bo on fajnie opowiada! lllew! lllew! No nie wygłupiaj się, tylko mu coś napisz!
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: Haazheel w Grudnia 03, 2014, 22:25:26
Dla tych co nie wierzą w fragment mojej wypowiedzi, o tym że na obronę mojego tekturowego zamku przyszedłem z kawałkiem stali o ostrych krawędziach, to pokazuje wyrób domowej roboty brata i mojej.

(click to show/hide)

Naturalnie nie są robione w kuźni tylko to były z specjalnie formowanych kawałków złomu, które potem były one spawane.(Choć się marzy prawdziwa kuźnia z miechem i kowadłem,(NIE... - KOWADŁO JEST W SZOPIE :D).
Oczywiście musiałem je wziąć z bratem bo tego dnia miałem masę tobołów na obronę, więc sobie pomyślcie jak wyglądała reakcja co niektórych ludzi kiedy przez miasto szło dwóch typów uzbrojonych w miecze pod pachą :D

Dobra zmieniłem hosting do tego zdjęcia, mam nadzieję że znów nie zniknie.
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: huth w Grudnia 03, 2014, 22:48:40
Ale tak właściwie to po co ci te miecze były? :P Jeśli się na Krzyżakach wzorowałeś, to kiepski pomysł :P Na wiedźmina też, bo on też nie skończył zbyt dobrze. Tzn. bo ja zrozumiałem, że to niby kierunek grafika, a nie metaloplastyka

W ogóle to ja jestem plebs, i w sumie to trudno mi sobie wyobrazić jak wygląda obrona takiego zamku(ha-ha, ta gra słów ba dum tsss). No przecież to od razu widać, że ogarniasz te linoryty całe i że kupę czasu poświęciłeś i że nie-płaskie wow, co tu szturmować(znów ta gra! tego się nie da powstrzymać)?
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: Haazheel w Grudnia 03, 2014, 23:25:50
W twórczym szale zapomniałem że to nie jest mój watek na temat moich dokonań artystycznych tylko WarHammster-a.
Ja już w tym wątku się nie wypowiadam na temat mojej twórczości i prac, zwracam własność właścicielowi.
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: huth w Grudnia 04, 2014, 01:09:46
No proszę jak netkultura, nie to co ten Oktawian361, który w każdym wątku pisałby o Beksińskim, Lovecrafcie i czynił metaforumowe sugestie :P
A tak ogólnie to jak chcesz. Myślisz, że WarHammster teraz siedzi, patrzy i zgrzyta zębami, bo ludzie w jego wątku nie piszą o jego super figurkach tylko o jakimś zamku z linorytu i nagich mieczach, ale z powodów honorowych, mimo zawiści i poczucia bycia ignorowanym, nie zwraca nikomu uwagi?

Wiesz... chyba przeniosę tę dyskusję do nowego tematu. /Jakem rzekł takem zrobił
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Grudnia 04, 2014, 07:42:40
Nie wiem, czy wiecie ale w dzieciństwie Lovecraft wznosił całe miasta, które ożywiała i tworzył dynamiczne historie. To jet właśnie problem zamków z linorytu, są zbyt statyczne. Uważam, że należy zaadoptować tą technikę, dlatego najlepszym podejściem do tego problemu, będzie bliższe przyjrzenie się dzieciństwu Lovecrafta.
Oczywiście możemy pozostać przy statycznym podejściu do zamków, tu przykładem jest twórczość Beksińkiego. Zamki jako wyłaniające się z mgły monolity - niczego nie narzucam, sami możecie wybrać pomiędzy Beksińskim a Lovecraftem.
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: huth w Grudnia 04, 2014, 12:44:20
No czy coś trzeba dodawać?...

Aczkolwiek jakieś ryciny lovecraftowskie zrobione w stylu starszych technik drukarskich są jakby bardziej wiarygodne. Coś w stylu przedrukowanych wyobrażeń Cthulhu z jakichś gazet z epoki. Najlepiej w takim wchodzącym w butelkową zielień tuszu
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: Haazheel w Grudnia 04, 2014, 14:52:07
(click to show/hide)

Czasem aż się prosi je ściągnąć z ściany :D

Ale tak na serio, sam wiem że lepiej i ciekawie by to wyglądało jakby coś się działo. Mówiłem wcześniej że chciałem zrobić prawdziwe oblężenie, ale czasu mi zabrakło na wojaków i sprzęt do oblężenia. Nawet myślałem żeby zrobić elementy które by się ruszały za pomocą elektryczności.
Tylko w tym był najgorszy dla mnie czas. Wiele pomysłów (czasem aż za dużo), masa roboty i chroniczny brak czasu.

Jedynym obrońcą na tym zamku był tylko on...

(click to show/hide)

I tak dla ścisłości, te elementy nie są umocowane na stałe. W każdej chwili można je tak ustawić jak komu się podoba, to był kolejny plus dla tej budowli.
Możliwość ciągłego zmienia wyglądu zamku, jak by tak to nie patrzeć warowniom zawsze coś dobudowano i nie ostały się takie same jak zaczęto je robić.
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Grudnia 05, 2014, 07:50:36
Ej z tą dynamicznością to był dowcip! Zamek jet perfekcyjny taki jaki jest.
A teraz teoretycznie - a gdyby tak przygotować matrycę pod wiochę, małe domki i takie pierdy, do tego dorzucić wzory żołnierzy i mamy:
"Linoleum battle system".

HA!
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: Haazheel w Grudnia 05, 2014, 09:40:40
Moi profesorowie powiedzieli mi, że jakbym to jeszcze dopracował i stworzył własną markę to mógłbym zaistnieć na rynku gier typu Workshop, Warhammery i wiele im podobnych z tej branży :D.
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Grudnia 06, 2014, 22:54:44
Kapitalne odpowiedź na miarę profesorów! Oczywiście żebyś mógł, w sensie teoretycznym, jak zawsze u profesorów. Ile masz na wydanie na reklamę, a ile wydaje Games Workshop?
Co nie znaczy, że masz się zniechęcać, ale myśmy realnie samo wykonanie figurek to nie wszystko, patrz smutna historia Chronopii.
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: Bruce Campbell w Grudnia 07, 2014, 09:35:55
Kapitalne odpowiedź na miarę profesorów! Oczywiście żebyś mógł, w sensie teoretycznym, jak zawsze u profesorów. Ile masz na wydanie na reklamę, a ile wydaje Games Workshop?
Co nie znaczy, że masz się zniechęcać, ale myśmy realnie samo wykonanie figurek to nie wszystko, patrz smutna historia Chronopii.
Zakładam, że jego profesorowie liczyli, że znajdzie sponsora, bo teraz bez tego, nie ważne, czy pracujesz nad grą komputerową, czy systemem modelarskim nie pociągniesz daleko. Jak żaden bogacz/potentat rynkowy się tym nie zainteresuje, to pozostają strony pokroju Kickstartera.
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Grudnia 07, 2014, 12:12:57
HUtH, dostajesz od mnie piwko zbiorcze za imgur i Vsauce - należy ci się. Dzięki o coś takiego właśnie chodziło.

Specjalnie i z premedytacją i celowo i na umyślnie wrzucam swoje obrazki tutaj, bo to taka sprawiedliwość dziejowa:
Nie wyszło - za duża rozdzielczość - próbuje jeszcze raz, o teraz wyszło!

(click to show/hide)
(click to show/hide)
(click to show/hide)
(click to show/hide)
(click to show/hide)
(click to show/hide)
(click to show/hide)
(click to show/hide)
(click to show/hide)
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: Haazheel w Grudnia 07, 2014, 13:06:06
Powiem wprost, jestem pod wrażeniem, nawet ja bym nie umiał tak narysować jak ty. :)

KARCZMARZU!! PIWO DLA TEGO PANA!. :D
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Grudnia 07, 2014, 13:23:55
A widzisz i teraz dopiero zaczynamy rozmawiać. Wrzuciłem te obrazki aby zbudować właściwy kontekst, bo komiksy który pokazywałem wcześniej są rzeczywiście moim hobby, natomiast rysunki to część tego co ma być pracą - ciekawe czy jak się wyda, że wrzuciłem to w net to szefowa urwie mi jaja, czy pochwali za promocję. No dobra do rzeczy - w tym wszystkim jest cała masa sztuczek, które będą nie do opanowania dla początkujących. Zaczynając od tego, że rysowałem to na kalce technicznej - proste z pozoru. Jeśli jednak przyłożycie kalkę do zdjęcia i zacznie po nim mazać, to je sobie przykrywacie, skąd masz wiedzieć jak jest teraz walor, czyli jak masz wydobyć światłocień? No i jak zmontujesz z resztą rysunku - czyli możesz mieć zdjęcie małpy, ale nie małpy w meloniku... itp.
Interesuje się właśnie dlatego iluzją, bo tu problemy są podobne z jednej strony potrzebujesz dużo zręczności, ale najczęściej problemy rozwiązywane są w zupełnie inny sposób, który trzeba wypracować. Najczęściej też laik będzie miał mylne przekonanie, że wie jak podrobić dany efekt - wszystko wychodzi dopiero w praktyce.
Na te wszystkie pierdoły potrzebujesz cholernie dużo czasu i tu zaczynają się schody. Wszystko jest do opanowania, ale musisz mieć na to czas, dlatego rozbawił mnie Sefirot, który oznajmił że opanuje rysowanie ćwicząc 2 godziny dziennie. Ja babrałem się po 8 godzin dziennie i to ciągle jest za mało, teraz już jestem na stażu więc w sumie nic innego nie robię, a ciągle jest za mało czasu.
Problemem jest właśnie to przejście na zawodowstwo, czyli sprawienie że masz na to wszystko czas - dlatego podziwiam twoją decyzję o bawieniu się w grafikę. To nie znaczy, że kantujesz laików, ale że zależy ci na jakimś celu. Nie oszukujmy się na tyle, żeby porównywać żołnierzyki Warhammstera z pracami totalnych amatorów, jest różnica.
Z jednej więc strony należy zaznaczyć kto co robi amatorsko albo i nie, z drugiej to że rozpaczliwie walczę o to by móc zapewnić sobie właśnie ten czas oznacza, że mi na tym zależy. Takie są realia, dlatego uznałem że warto trochę się odsłonić, żeby poważniej pogadać.
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: huth w Grudnia 07, 2014, 20:43:28
czemu na kalce? To do animacji jakichś?
Bo teraz to się bierze skanuje(czy nawet nie), i potem elegancko na tablecie za kupę forsy się rysuje/modyfikuje w programach za kupę forsy na kompie za kupę forsy :P
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Grudnia 07, 2014, 20:51:16
Dobra co mi tam - bo zostaje tatuażystą!
Nie ma jeszcze programów do nanoszenia tatuaży na skórę człowieka. Na kalce pewne rzeczy się kopiuje, ale i tak część dorysowujesz, nawet jeśli używasz kompa jak Samohin, to w zupełnie inny sposób niż może się to komuś kto nie siedzi w temacie wydawać. Wyostrzasz walor, część rozplanowujesz albo walisz śliczny wzorek w stylu Maorysów co ma mega bogatą symbolikę, chociaż nawet przed Wojną Muszkietów jej nie miał itp, ale ostatecznie musisz to czuć w rękach.
U mnie jest to właśnie sposób na opanowanie rysunku, zrobienie czegoś co pozwoli mi się z tego utrzymać i będę mógł ćwiczyć. W tym wszystkim jest dużo śmiesznych zmyłek i jest to wszystko strasznie ciekawe, ale mogę o tym opowiedzieć dlatego że mam dłuuuugą drogę za sobą i całą masę popełnionych błędów - a więc bogate doświadczenie, Rada profesorów jest prześwietna, możesz też zmienić płeć, zacząć zarabiać jako modelka, a po dobrze płatnej i nie męczącej pracy spokojnie rysować. To tak samo realne.
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: huth w Grudnia 07, 2014, 21:46:39
Jestem specjalistą od tatuaży, oglądałem programy na Discovery, także odpowiem na wszyyyystkie pytania.
LOL
Tak naprawdę to wydaje mi się to trudne, ale jednocześnie fascynujące w możliwościach, ze względu na kształt 'płótna'.
No i ponoć dla tatuowanych to drogie hobby, więc dobra ścieżka :P
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Grudnia 07, 2014, 21:56:25
Strasznie mnie śmieszy ten mit bogactwa tatuażystów - jasne można zarobić, Samohin pewnie nie wie co robić z forsą, ale... nie każdy tatuażysta to Samohin. ;)
Jeśli jesteś ekszpertem to pewnie wiesz jak ważna jest droga jaką idzie kariera. I do tego zmierzam, kolega Haazheel ma potencjał i problem nie leży w tym czy opanuje jakieś tam techniki czy coś w tym stylu, bo opanuje. Problemem jest właśnie to nadanie odpowiedniego kierunku, bo może przecież dostać dobrą pracę w agencji reklamowej, będzie zostawał po godzinach i od czasu do czasu coś tam nawet uklei.
Albo zahaczy się np. w firmie która robi planszówki, może sam coś stworzy i walnie coś takiego, że będziemy się dziwować do końca życia, że z kimś takim rozmawialiśmy.
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: huth w Grudnia 07, 2014, 22:02:04
No cóż, weź mi tu nie mów o wyborach życiowych i kształtowaniu kariery, ponieważ jestem ostatnią osobą, z którą można o tym porozmawiać sensownie, ponieważ ja wszystko kwituję tym, że i tak zawsze może cię przejechać tramwaj. Więc sorry :)
Dzisiaj nawet byłem świadkiem sytuacji, że jakaś kobieta się wywaliła na tory, nie wiem czy pijana czy co, nie potrafiła wstać i choć byłem dalej niż inni, to zamiast kierować jak inni uwagę na nią i brać udział w wywieraniu presji tłumu na tych bliżej, żeby pomogli, to się odwracałem oczekując pędzącego tramwaju. Niestety, w weekend rzadziej jeżdżą.
Myślę, że to wszystko wina pierwszych stron Mistrza i Małgorzaty przeczytanych za wcześnie w życiu.
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Grudnia 07, 2014, 22:07:25
Ależ HUtH weźmy dla przykładu takiego Lovecrafta, dopóki nie nauczył się omijać naciągaczy którzy mu nie płacili za tłumaczone teksty, nie miał na jedzenie i nie miał ostatecznie sił na pisanie - właśnie o tym jest książka Joshiego!
To właśnie te banalne i przyziemne problemy tak wiele rozstrzygają, przykład z pracą po godzinach jest chyba zrozumiały. Jeśli kolega chce nas zaskoczyć to może, pytanie czy aż na tyle by olać dobrą pracę? Może w Anglii jest praca dla grafika, może kolega wyjedzie i będzie się tam realizował i może nawet kupi sobie żołnierzyki i amatorsko będzie je malował. Życie...
Haazheel!
A tak umiesz - tajemna technika malowania koszulek (https://www.youtube.com/watch?v=rNfb8H7sbqw&list=UUo1WahQgir3NUR671rYAaRg)?
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: huth w Grudnia 18, 2014, 01:02:57
kurde, kupuje airbrusha i maluje wszystko dookoła
za pierwszy wzór poszłaby kretyńska fryzura faceta z tego filmiku, nie da się nie śmiać
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Grudnia 19, 2014, 08:05:30
Aerograf jest kultowy, ale ten koleś jest poza klasyfikacją. Sami zobaczcie -  GLEN WEISGERBER (https://www.youtube.com/watch?v=UowLJ0VeM1A)
Jestem jego fanem, rozwalił mnie zupełnie.
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: Haazheel w Grudnia 19, 2014, 10:22:28
Takiego stylu i sposobu działania nie widziałem i muszę przyznać że to bardzo interesujące, może kiedyś sam zacznę to robić.
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Grudnia 20, 2014, 22:21:12
No widzisz, facet nie nauczył się tego od tak sobie. W wywiadzie opowiada jak zaczął malować samochody i jak to zaczęło się nakręcać. W ogóle to gość jest nie z tej ziemi, widać że ma ciężkiego świra na punkcie tego co robi.
No po prostu z nieba mi spadł!  :)
To jest strasznie śmieszne jak się patrzy jak on robi rzeczy, które powinny być niemożliwe. Widziałem ludzi dobrych w kaligrafii, ale to już jest przesada!
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: HappyDexter w Grudnia 20, 2014, 22:43:52
Wyobraziłem sobie, takiego mnie z ręką alkoholika, próbującego to powtórzyć...
...zabawny obraz. ;)
Tytuł: Odp: Linoryt jako technika wznoszenia twierdz
Wiadomość wysłana przez: Octavian w Stycznia 18, 2015, 21:49:24
Dowiedziałem się bardzo zabawnej rzeczy - można nauczyć się prowadzić prosto linię, tak jak w przypadku tego całego pinstriping przy pomocy magnesów. Chodzi o wyrobienie odruchu, potem to już zostaje w mięśniach, czyli rysujemy coś w pobliżu magnesu - zakładam, że jakimś długopisem, czy czymś co magnes ściąga i robi się prost linia i mamy to już potem w krwi - fajna sztuczka! :)

Pan Robótka - Robimy Zamek Krzyżacki  (https://www.youtube.com/watch?v=o1ie8QewMLQ)