Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade Warband => Warband Singleplayer => Wątek zaczęty przez: GraczFlorisModa w Listopada 29, 2014, 17:41:20
-
Głosować, Głosować :)
-
Ja polecam sułtanat spk władca dobrą kawaleria ja jestem jego wasalem już z 1150
dni pierwsze 50 bezpańsko . Szczerze. jestem zadowolony że swojego wyboru a co do własnego to radzę poczekać .
Jeśli nie chcesz bawić się w awans do lorda to polecam na starcie wybrać kim jesteś
-
Według mnie lepiej założyć własną frakcje, ale jest to jednak troche trudne
-
Może odkopuje temat ale nie rozumiem tych ludzi którzy głosowali na Swadię mimo że ma najlepszą (według mnie) konnicę to na początku z powodu geanic mogą jej wszyscy poza Sułtannatem Sarraniddzkim wypowiedzieć wojnę najlepsi Vaegirowie i Nordowie ew. Rhodocy
-
Ciekawsza gra jest. Walka na wszystkich frontach, rozbijanie liczniejszych armii rycerstwem... Fajna sprawa.
-
Rhodokowie - uwielbiam ich piechotę!
-
Tak naprawdę to każda frakcja jest zbalansowana. Zależy tylko i wyłącznie od preferencji gracza. Fakt, ze Swadia ma najtrudniejszy początek, jednak po wyszkoleniu odpowiedniej armii rycerzy praktycznie niemożliwe jest przegranie bitwy na otwartym polu.
-
Prawda jest taka, że wiele zależy od gustu. Wszystkie frakcje są w miarę zbalansowane, jednak na przykład Królestwo Swadii, szczególnie na początku, będzie prowadziło liczne wojny i twoja posiadłość szybko spłonie :) Ogólnie mam wrażanie, że najszybciej ziemie zdobywają Rhodocy i Khergici, obydwoje od Swadii.
-
Zgadza się. Ale fakt faktem, Rhodocy mają swój klimat. Zdolni kusznicy, zdyscyplinowane wojsko, dobrzy pikinierzy i ciężka piechota. Tylko brak kawalerii razi, ale strzelców wyrżniesz kuszami i piechotą, racja?
-
Nie znacie się :) I tak najlepsza jest Swadia, ciężkozbrojne rycerstwo, te sprawy. No i przynajmniej nudno nie jest, jak miotasz się po całym państwie żeby powstrzymać fale wrogów, bo AI to patałachy i nie umieją bronić swoich włości :P
-
Ja miałem zawsze sentyment do Rhodoków. Dobrzy kusznicy, piechota. Tylko AI do kitu. Do walki z potężniejszym lordem zawsze lecą "na pałę", a na rabusiów jakieś formacje stosują. Swadia zawsze odpada u mnie pierwsza :P Jak wspominałem, zawsze biorę Rhodoków, aczkolwiek Nordowie są moim zdaniem najlepsi. Zawsze idą dobrze do przodu, ale dopiera po jakimś czasie, a nie od razu. Świetna piechota, przez co zdobywanie i obrona zamków przebiega całkiem łatwo.
-
Moim zdaniem powinieneś najpierw do Nordów dołączyć. W jednej grze byłem wasalem Nordów, mieliśmy wojne z Khanatem. Gdzieś tak na 56 dniu miałem 64 ludzi. Miałem zamek Sungetche (czy jakoś tak :D) garnizon ledwie 45 ludzi bo został niedawno podbity. Odpoczywam se tam a tu Sanjar Khan z Sebulą zaczęli mi go oblężać. Mieli razem około 300 ludu na moich 109 ludzi ;p na koniec cała armia wrogów rozgromiona a mi zostało 20 ludzi (miałem ze 30 husk(karłów). Więc polecam Nordów (przynajmniej na początek). A potem możesz se własne królestwo założyć :)
-
Ja zawsze zaczynam gre z myślą o własnym królestwie dlatego czekam aż np swadianie zaczną wojować i wtedy przejmuje jedną z posiadłości:D i uzbrajam garnizon do 500 woja a w między czasie łupie i zdobywa.Najbardziej szanuje Rhodokowie ponieważ to spadkobiercy(według mnie) starego cesarstwa i zawsze jako król staram się mieć z nimi dobre stosunki szkoda że nie ma jakiejś opcji w dyplomacji na połączenie państwa bo według mnie Rhodokowie nie zasługują na zrównanie ich z ziemią chciałbym z nim współtworzyć odnowione cesarstwo Calradii.
-
Polecam zabawę sarranidami. Fajnie się walczy z armią memulków na pustyni.
-
Zrób sobie armie, w której będą tylko najlepsi vaegirscy łucznicy :D
Nie musisz nic robić, ustawiasz wszystkich w jednej linii, a przeciwnik o ile jest słabszy to nie dotknie twojego żołnierza. Możesz też mieć 10-20 jednostek piechoty, zatrzymają ewentualne jednostki :)
Dodam, że sprawdziłem to pare dni temu, bo nigdy nie mogłem się przekonać do vaegirów :)
-
Idź do Nordów albo załóż własne.
Cała reszta jest mdła.
-
Prawda jest taka, że gdzie nie pójdziesz i tak z dobrą strategią dasz sobie świetnie radę. Osobiście uważam że najlepsza w całej tej grze jest kawaleria, są 4 frakcje które nią dysponują: Swadianie, Sarranidzi, Vaegirowie i Khergici. Wybór polecam jednak pomiędzy Swadią a Vaegirami, gdyż pozostałe dwie frakcje obejmują terytorium na którym bandyci są o wiele silniejsi i mogą nam przysporzyć problemów.
-
Chanat Khergitów jest najciekawszy, mają samą kawalerię, są najszybsi na mapie, wiec zawsze dogonisz słabszego, a uciekniesz przed silniejszym. No i walka konnymi łucznikami jest sztuką, trzeba to opanować.
Na samym początku każdej cięższej walki trzeba łuczników konnych puścić bokiem, żeby nie szarżowali wprost na wroga razem z lansjerami.
pozdrawiam
-
Polecam saranidów zwykle do nich dołączam... mają konnice równą swadianom których też lubie :)
-
Ja polecam nordów. W całej historii Calradii to oni właśnie byli najpotężniejszym królestwem a i legendy o takich bohaterach jak choćby Olaf Ungurd z Wercheg albo Ulf Hardy z Fenady znane są od swadiańskich wybrzeż aż po sarranidzkie stepy. Walczyć za ich sprawę to honor. Mają również najsilniejszych piechurów i niezwyciężone taktyki jak choćby rasz na palisade albo okrążenie U a w niejednej bitwie także bezpośredni kontakt z łucznikami kończył się dla wroga porażką. Nie czują lęku ani obaw przed bitwą bo wiedzą, że jeżeli zostaną śmiertelnie ranni przejdą do świata doczesnego gdzie po wieki będą świętować wraz ze swymi kamratami. Ich ekonomia opiera się na wolnym handlu a surowość tego ludu eliminuje możliwość istnienia nierobów, łamag i lewaków. Nie to co swadia gdzie przesyt i bogactwo prowadzą ich do zguby. Są słabi z charakteru i chociaż umiejętności bojowych im nie brakuje to największym minusem jest chęć zysku - gdy go nie widzą uciekają. Podobnie jest z veagirami którzy pośród swych śnieżnych górzystych terenów zagubili chyba swą nordycka naturę i włażą w dupe, za przeproszeniem swadii. Na każdym kroku próbują przypodobać się Harlausowi który potrafi owinąć ich wokół palca.
Khergici to psy. Chodzą brudni nie myją się, żrą cały czas te swoje orzeszki i zapijają okropnymi trunkami a honor w ich przypadku to jak dobra marka w oplu - nie istnieje. Wypracowana umiejętność strzelania z konia wykreowała się gdy Sanjar Doug He (pra pra pra pra pra dziad Sanjar Hana) musiał uciekać przed Veagirskimi bojarami podczas Wielkiej Odsieczy Veagirskiej i na ślepo w tył strzelali z łuków. Pech chciał że bojar Goldeg, marszałek królestwa został godzony przypadkiem w udo i zamarł od zakażenia. Sanjar tak ucieszony tą sytuacją kazał wyszkolić łuczników aby strzelali z koni a który nie wyszkolił się w dwa księżyce miał zostać stracony. Zdziesiątkował sobie tym sposobem armię i to go przyczyniło do upadku a Ci którzy pozostali już w ten sposób nauczali walki swych potomków.
Kolejna frakcja sarranidzi którzy przybyli do calradii jako imigranci wygnani ze swoich ziem z powodu wojen. Legenda głosi że są to potomkowie pedałów i tchórzy bo zafascynowani bogactwami i dobrami oferowanymi przez Swadie młodzi mężczyźni ruszyli w Wielką Migracje. Król Swadii Godras, dał im do osiedlenia pustynie co ich zaskoczyło bo chcieli mieć domy na terenach żyznej swadii oraz dofiansowanie na życie ale nordycki sprzeciw w ostateczności skłonił króla do zmienienia zdania. Pozostawieni na pastwę losu mężczyźni zaadopotwali swój organizm i zaczęli się rozmnażać. Ich nienawiść do reszty królestw jednak pozostał nadal jednak oprócz dobrej konnicy - lubili konie - nic innego im nie pozostaje do zaoferowania w bitwie.
Ostatnia frakcja to Rhodocy - rebalianci którzy słyną z tego że lubią przypierdolić młotem. Konkretni ludzi choć niezbyt inteligentni radzą sobie doskonale w bitwie - ich najlepszą taktyką jest M&P (młot i pika). Wsparcie kuszników daje rade w oblężeniach także rhodoków także należy szanować. A do tego są to mili wyluzowani ludzie palący cały czas rhodockie zioło - najbardziej przyjaźnią się z nordami.
Tak więc podsumując - należy wybierać nordó bądź rhodoków.
-
Zrób sobie armie, w której będą tylko najlepsi vaegirscy łucznicy :D
Nie musisz nic robić, ustawiasz wszystkich w jednej linii, a przeciwnik o ile jest słabszy to nie dotknie twojego żołnierza. Możesz też mieć 10-20 jednostek piechoty, zatrzymają ewentualne jednostki :)
Dodam, że sprawdziłem to pare dni temu, bo nigdy nie mogłem się przekonać do vaegirów :)
No do momentu jak nie przejedzie po tobie swadianska kawaleria :P
-
Polecam własną lub dołączyć do nordów.:
+
Super Łucznicy
Dobra Piechota
Tanie utrzymanie
-
Brak kawalerii
Długie szkolenie
-
A ja Nordów odradzam. Nie mają kuni. Jak można nie korzystać z kuni!? To takie hmmm... Mało epickie. Kuń musi być, ostry miecz, długa kopia, solidna tarcza i ihaaaa na wroga, Swadia najlepsza! :D
-
Dokładnie, popieram stuprocentowo przedmówcę.
-
Wybierz Swadię. Nie słuchaj tych, którzy polecają Nordów, bo to zwykła hołota, nie wikingowie. Kawaleria Swadii wbija się w nich niczym nóż w masło.
-
Każda frakcja jest w czymś lepsza. Moim skromnym zdaniem to Chanat jest najlepszy, choć wszystkie frakcje są sobie ogółem równe.
-
Każda frakcja jest w czymś lepsza. Moim skromnym zdaniem to Chanat jest najlepszy, choć wszystkie frakcje są sobie ogółem równe.
Co Ty napisałeś ? XD
(http://1.media.dorkly.cvcdn.com/50/27/0d41808f60af8871fa122b3b0f37ab1b.gif)
-
https://youtu.be/gARd1OMWSNw?t=3m10s Z tym skojarzyło mi się to co napisał wfry ;p
-
Jak można nie korzystać z kuni!? Kuń musi być
Jest nawet NPC którego możemy spotkać w tawernach i będzie on nam nawijał tylko o kuniach i jaką przewagę w polu dają :3
-
Każda konnica ma przewalone, na choćby mniejszym wzniesieniu w starciu z Rhodockimi Piechurami. Sprawdź to. Ustaw z 20 Piechurów i ich zgrupuj, a z 20 metrów dalej ustaw 5-7 kuszników.
Konnica rozbije się i piechotę i zabije max. 2-3 przy pomocy lanc, a gdy staną w miejscu, piechota otoczy ich, unieruchamiając, a zarazem niwelując największą zaletę kawalerii - impet uderzenia + mobilność, a kusznicy będą pięknie strzelali heady. Poza tym kawaleria jest o wiele droższa w utrzymaniu. Nordowie lub Rhodokowie, lecz jestem bardziej za Rhodokami.
-
Każda konnica ma przewalone, na choćby mniejszym wzniesieniu w starciu z Rhodockimi Piechurami. Sprawdź to. Ustaw z 20 Piechurów i ich zgrupuj, a z 20 metrów dalej ustaw 5-7 kuszników.
Ty to taktyk jesteś. Można się na jakieś szkolenie zapisać ?
-
Tak. Zapisy w każdy wtorek w godzinach 8-16. Proszę wypełnić wniosek na naszej stronie, koszt szkolenia to około... 150 zł, ale dla olsztyniaka zrobię wyjątek. 149,99.
-
A ja Nordów odradzam. Nie mają kuni. Jak można nie korzystać z kuni!? To takie hmmm... Mało epickie. Kuń musi być, ostry miecz, długa kopia, solidna tarcza i ihaaaa na wroga, Swadia najlepsza! :D
Ciekawe jest to że też zawsze rekrutuje Swadian i niby takie dobre jednostki a umie zawsze ich państwo układa jako pierwsze...hmm może to taki balans frakcja z najlepszym wojskiem jest w środku mapy wniosek I swadianin dupa, kiedy wrogów kupa!!
Wysłane z mojego E2003 przy użyciu Tapatalka
-
Swadia walczy często na 3 fronty, dodatkowo jak stracą zamek to zaraz proponują pokój. Więc na własną prośbę demontują państwo swoje.
-
Swadia walczy często na 3 fronty, dodatkowo jak stracą zamek to zaraz proponują pokój. Więc na własną prośbę demontują państwo swoje.
Na miejscu ich króla przejąłbym kontrolę nad granicznymi zamkami szczególnie przy granicy z Khanatem i przemieścił ich wojska w okolice suno i parven. Dobrym sposobem na skłócenie sąsiadów jest podbić zamek państwu X i oddać ich sąsiadowi Wojna murowana :))
Wysłane z mojego E2003 przy użyciu Tapatalka
-
Najlepsza jest ta frakcja, którą lubi się grać. Ja najczęściej grałem w Swadii, ale ta ci** Harlus mnie denerwuje. Wypowiada wojnę 2 albo 3 innym państwom, a jak nas ktoś zaatakuje i zabiorą nam jakiś zamek albo miasto to zaraz pokój. Lubiłem też grać w Khanacie, ale nie wiem dlaczego Khan i nojonowie zawsze od samego początku są do mnie nie chętni. Ostatnio gram u Vaegirow i uświadomiłem sobie, że ta frakcja jest niedoceniana. Rycerze czy strażnicy nie ustępują tak łatwo Swadianom czy Rhodokom, a ich strzelcy to najlepsi łucznicy w Calradii. W ok. 600 dni mam u Vaegirow Wercheg, Tihr, Uxhal, Praven i kilka wsi po Nordach i przy wybrzeżu Swadii. Ponadto jestem marszałkiem i z większości bojarów oraz wsi stosunki mam na sporym plusie ;)
-
Wyłącz redukcję obrażeń i wypowiedz się jeszcze raz
-
Każda frakcja jest w czymś lepsza. Moim skromnym zdaniem to Chanat jest najlepszy, choć wszystkie frakcje są sobie ogółem równe.
Tak w zasadzie wygląda cała ta dyskusja, no bo wszyscy mówią, że najlepsza jest ta frakcja którą oni najbardziej lubią, a prawda jest taka, że wszystkie są zbalansowane, co za tym idzie wszystkie są częściowo najlepsze pytanie więc powinno brzmieć ''którą frakcję najbardziej lubisz'' i nie byłoby problemu. Całkowicie się zgadzam ogółem, ale nie mogę stwierdzać, że to Chanat jest najlepszy choć oczywiście pod pewnymi względami jest w czymś lepszy od pozostałych frakcji.
W ankiecie nie zagłosuję z powodów podanych wyżej, ale powiem kogo najbardziej lubię- Rhodokowie, po pierwsze, na myśl o nich przypomina mi się Braveheart- Rhodocy to oczywiście Szkoci, a Swadianie- Anglicy. Po drugie- Veluca zasługuje na bycie stolicą świata, po trzecie- to bodaj jedyny naród, który nie jest w Carladii najeźdźcą, jeśli nie, to niech mnie ktoś poprawi.
Każda konnica ma przewalone, na choćby mniejszym wzniesieniu w starciu z Rhodockimi Piechurami. Sprawdź to. Ustaw z 20 Piechurów i ich zgrupuj, a z 20 metrów dalej ustaw 5-7 kuszników.
Każdy/a rhodocki/a piechur/ka ma przewalone, gdy konnica zaatakuje szyk na skrzydle albo w plecy. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Kusznik tym bardziej.
-
Każda rhodocki piechur ma przewalone, gdy konnica zaatakuje szyk na skrzydle albo w plecy. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Kusznik tym bardziej.
Każda Rhodocki piechur. Misa nie zgadzać się w twoja zdanie
-
Misa nie zgadzać się w twoja zdanie
Dlaczego?
-
Zbita piechota przy asyście...
@Edit1
...kuszników robi pogrom nawet najcięższej kawalerii.
-
To racja, ciężko dyskutować.
-
Jeśli nimi dowodzisz, tak. Jeśli nie, to nie. Prosta sprawa, AI jest dosyć głupie.
-
Wyłącz redukcję obrażeń i wypowiedz się jeszcze raz
Tym chciałeś mnie obrazić czy nie dowierzasz w umiejętności gry? Obrażenia mam na normalnych, AL kampanii na najwyższych. Stopień trudności wynosi u mnie 118%, ponadto kiedyś grałem dwu- lub półtora ręką bez tarczy na blokowaniu "według ruchu myszy"(teraz to wyłączyłem bo gram z tarczą) i szło mi świetnie czy to w polu czy w trakcie oblężeń. Dlatego zignoruję tą zaczepkę.
W przypadku Rhodoków ważnym czynnikiem jest teren na jakim prowadzi się walki. Ja zawsze czekam aż wkroczą na w miarę równinne tereny, żeby wykorzystać potencjał kawalerii. Jeśli uda mi się zniszczyć ich armię to podbije sobie jakieś graniczne zamki, ale jakoś nigdy nie zapuszczałem się głęboko. No chyba że byli bardzo słabi, wtedy wykorzystuje okazję żeby osłabić ich jeszcze bardziej i zgarnąć parę nowych lenn :) W czasie bitwy staram się w miarę możliwości rozdzielać armię i zaatakować ze skrzydeł lub ze skrzydła i pleców. Atak frontalny kawalerią jest jak dla mnie mało efektowny i może przynieść duże straty.
-
Nie miałem zamiaru kogokolwiek obrażać. Chciałem zobaczyć czy zorientowałeś się w tej redukcji czy nie. Co do ataku frontalnego. AI kawalerii jest na prawdę do d*&y. Pierwszych 5-6 wjedzie, a reszta stoi za nimi jak drewniaki.
-
W Warbandzie Rhodokowie są według mnie uniwersalną frakcją. W vanilli byli trochę kiepscy bo melee piechota miała włócznie i tarcze i tylko sierżanci mieli broń boczną, przez co na krótkich dystansach byli masakrowani.
Mielą upierdliwych Khergitów jak maszynka do mięsa - pawęże, włócznie i celne kusze.
Poradzą sobie z ciężką konnicą Swadii.
Przy oblężeniach tacy sobie, przy obronie wyśmienici.
Jedyny minus to powolny oddział no i wciąż są bardzo średni przy walce na krótkim dystansie.