Forum Tawerny Four Ways
Rozmowy Różne => Gadanie przy Ławie (Offtopic) => Wątek zaczęty przez: Peterov w Października 01, 2014, 12:57:38
-
Może zaczniemy od podstawowych pytań:
Lubicie koty?:
Dlaczego TAK/NIE:
Jakiej rasy kota nie lubicie najbardziej:
Jak uważacie, dlaczego koty "zawładnęły" internetem:
-
Co za temat xD
1. Nie wiem, zależy od futrzaka. Od jego zachowania.
2. Nie znam ras xD Dla mnie koty dzielą się na normalne i te takie łyse, tych nie lubię :P
3. To spiseg!!11!
-
1. Generalnie lubię, ciekawe zwierzęta.
2. Też nie znam ras praktycznie poza paroma wyjątkami, ale co ludzie widzą w sfinksach (tych bez futra xD) to nie wiem.
3. Bo się fajnie paczą :D
-
1. Kawaiii! <3 <3 <3
2. Sfinksy są nieciekawe. Za to lubię Maine Coon i Savannah.
3. Bo kobieta-kot jest ciekawszą fantazją niż kobieta-pies. (takich już jest dosyć, oooh! Shots fired!)
-
1. Nie
2. Bo nie.
3. Takie łyse.
4. Bo tak.
-
Lubicie kobiety?:
Dlaczego TAK/NIE:
Jakiej rasy kobiet nie lubicie najbardziej:
Jak uważacie, dlaczego kobiety "zawładnęły" internetem:
Lejba Goldszmit
1. Nie
2. Bo nie.
3. Takie łyse.
4. Bo tak.
EMOsek
. Kawaiii! <3 <3 <3
2. Sfinksy są nieciekawe. Za to lubię Maine Coon i Savannah.
3. Bo kobieta-kot jest ciekawszą fantazją niż kobieta-pies. (takich już jest dosyć, oooh! Shots fired!)
Gamling
1. Generalnie lubię, ciekawe zwierzęta.
2. Też nie znam ras praktycznie poza paroma wyjątkami, ale co ludzie widzą w sfinksach (tych bez futra xD) to nie wiem.
3. Bo się fajnie paczą :D
lllew:
Co za temat xD
1. Nie wiem, zależy od futrzaka. Od jego zachowania.
2. Nie znam ras xD Dla mnie koty dzielą się na normalne i te takie łyse, tych nie lubię :P
3. To spiseg!!11!
-
Lubicie kobiety?: Tak.
Dlaczego TAK: Bo źle z nimi a bez nich gorzej. Wybieram mniejsze zło.
Jakiej rasy kobiet nie lubicie najbardziej: Nie lubię tapeciar. Jak się przytulają to ich twarz odbija na ciuchach się jak Jezusa na chuście Św. Weroniki.
Jak uważacie, dlaczego kobiety "zawładnęły" internetem: Próbują ale im ni wychodzi. Ich domena to portale pornograficzne
-
Lubicie kobiety/koty - tak
Dlaczego TAK/NIE - bo mają talent do robienia rzeczy niepraktycznych i zabawnych, bardzo lubię rzeczy niepraktyczne
Jakiej rasy kobiet/kotów nie lubicie najbardziej - tych które sikają na wycieraczkę, np. po pijanemu jak kobieta wraca z imprezy, albo kot jak robi na złość
Jak uważacie, dlaczego kobiety/koty "zawładnęły" internetem - bo internetem łatwo zawładnąć, pokemony też władają internetem i co z tego?
-
Jak uważacie, dlaczego kobiety/koty "zawładnęły" internetem - bo internetem łatwo zawładnąć, pokemony też władają internetem i co z tego?
Pokemony zawładnęły internetem? Chyba w 2000 roku ;p
-
No pewnie, że w 2000 roku. I co z tego wyszło - nic!
Teraz internetem zawładnęła głupawa Wardaga i filmy o dziewczętach spadających z stołka, lub poręczy - i też nic.
-
No pewnie, że w 2000 roku. I co z tego wyszło - nic!
Teraz internetem zawładnęła głupawa Wardaga i filmy o dziewczętach spadających z stołka, lub poręczy - i też nic.
Dziewczyny spadające ze stołka? Pierwsze słyszę, podaj jakieś "źródła"
-
https://www.youtube.com/watch?v=DEq85NO2JsY
-
Inaczej bym to ujął. Internetem zawładnęły filmy o treści wpadek randomowych osób tzw. FAIL COMPILATIONS.
-
No to właśnie rozumiem przez spadanie ze stołka, czyli kompletne pierdoły, na które gdybyś przechodził obok nawet nie zwróciłbyś uwagi.
-
I śmiało możemy zadać sobie pytanie: Gdzie ja Ku..rcze żyję?
-
Czy lubisz kobiety: Tak
Dlaczego: gdyż są nieprzewidywalne
Jakiej rasy nie lubisz najbardziej: blondynek bo zwykle są najbrzydsze
Dlaczego kobiety "zawładnęły" internetem: Bo ładnie wyglądają
P.S: Przepraszam wszystkie urażone kobitki
-
Lubicie kobiety?: Tak.
Dlaczego TAK/NIE: Hmm... odmienne spojrzenie na WIELE kwestii (tak, jestem zły i generalizuję, tworząc stereotypową kobietę!), chociażby czy oglądać mecz piłki nożnej, czy jakieś tam "M jak miłość" kiedy lecą w tym samym czasie. Przeciwieństwa się przyciągają.
Jakiej rasy kobiet nie lubicie najbardziej: Azjatek. Trudno mi wytłumaczyć czemu, a właściwie po prostu nie mogę wyjaśnić mojej niechęci, to chyba coś wrodzonego, bo Azjatów też nie lubię bez powodu...
Jak uważacie, dlaczego kobiety "zawładnęły" internetem: to proste, wręcz banalne. Prawda jest taka, że cały skok technologiczny ostatnich kilkudziesięciu lat zawdzięczamy... pornolom. I takie na przykład Xvideos.com ma średnio rawie 4,5 miliarda wizyt w miesiącu (!). To logiczne, że hmm... kobiece kształty zawładnęły internetem, jak nie filmy, to różne zdjęcia wrzucane przez głupie nastolatki, które mają chyba niepisaną zasadę "im więcej pokażę, tym bardziej jestem fajna". Tu z miejsca chciałbym zaprosić Oktawiana, forumowego filozofa (:D), na długą rozprawę nt. wpływu branży pornograficznej na rozwój techniki, jeśli oczywiście jest zainteresowany :D
-
Dziękuje za zaproszenie i zaszczytny tytuł filozofa, jestem wzruszony, ale w twojej wypowiedzi moją uwagę przykuło coś nie związanego z pornografią. Oficjalnie przyznałeś się, że nie lubisz Azjatów bez powodu! Niesamowicie szczere podejście, aż nie wiem w jaki sposób można z tobą teraz dyskutować! Cała linia ataku na rasizm opiera się na założeniu, że argumenty przytaczane przez osobę, która pała nienawiścią, są fałszywe, bo w rzeczywistości rasizm nie wynika z racjonalnych powodów, ale co zrobić z kimś kto wprost mówi:
"nie mogę wyjaśnić mojej niechęci, to chyba coś wrodzonego, bo Azjatów też nie lubię bez powodu"
To jest tak szczere, że aż porywa, wręcz żałuje że nie mogę z tobą dzielić emocji, bo ja akurat Azjatów lubię. Na przykład lubię Japończyków za ich poczucie estetyki, Wietnamczyków za ich kuchnię, a Chińczyków za zmysłowość. Mógłbym tak wymieniać długo, długo, ale nie chcę denerwować mojego przedmówcy, bo po tak szczerej wypowiedzi byłoby to niegrzeczne. W sumie czemu masz kogoś lubić na siłę?
Co do samej pornografii to jest ciekawy temat. Sam wpływ na technologię zauważył już Lem, który ubolewał nad tym, że "cybernetyczne haremy" ciągną rozwój technologii w złym kierunku. I to poniekąd prawda, chociaż moim zdaniem rozwój pornografii to po prostu rozwój komunikacji, to że zdecydowana większość z tego co mamy sobie do przekazania to pierdoły też nie uszło uwadze Lema. Do tej pory zgadzam się z Lem, jak również z tym, że w erotyzmie strasznie śmieszy chęć ułagodzenia seksualności. Lem często z tego się nabijał, fajnie parodiował człowieka "przyszłość", który układa program na wieczór rozmawiając z superkomputerem:
- Poproszę coś z erotyki dziś na wieczór, tylko nie za ostro!
To co moim zdaniem Lem pomija to wpływ jaki na rozwój tych romantycznych planów, jakie stawiała sobie ludzkość, jak podbój kosmosu miała zimna wojna. Pornografia rozwija się zdaniem Lema zamiast podboju kosmosu, z powodu naszej miałkości. Nic bardziej mylnego, gdy weźmiemy pod uwagę, że podbój kosmosu był napędzany przez technologię wojskową i wyścig zbrojeń atomowych. Tu chodziło o konkretne, w tym momencie historii potrzeby, a nie podbój kosmosu. Jednak i druga strona pokazywały sobie nawzajem swój potencjał, który łatwo można odnieść do rakiet przenoszących broń nuklearną, a to przekładało się na grę polityczną. Pornografia na tle nuklearnego holocaustu, wygląda niewinnie jak małe dziecko.
Pornografia dla mnie to właśnie te pierdoły, które sobie przekazujemy. Przeraża mnie fakt, że dorośli ludzie uważają, że to co widzą na filmach porno jest odbiciem rzeczywistości. Tego nie lubię w pornografii, która w naturalny sposób zakompleksia, jednak daleko w tyle pozostaje za hołubioną kulturystyką, czy coraz modniejszymi również u nas operacjami plastycznymi. Innymi słowy jeśli ktoś chce oglądać kobietę która wylewa na swoje usta jogurt wydając przy tym namiętne jęki, to proszę bardzo. Co ty w tym widzisz i jak to kojarzysz, nie moja broszka. ;)
Niesamowitym teoretykiem pornografii był Bruno Schulz, który zauważył trafnie, że pozy, które tworzy pornografia są kopią modnych w społeczeństwie zachowań. Najprościej prostytutki naśladują aktorki. Wszystko jest zawsze w pornografii na pół gwizdka. :) Podobnie jak Toulouse Lautrec, Schulz zauważył, że prostytutki i ich klienci nie patrzą sobie w oczy - nie nawiązują kontaktu emocjonalnego. Alienacja w prostytucji to częsty motyw u Lautreca, jednak Schulz wyłapał coś zabawnego. Tym pozą i alienacji towarzyszą często zabawne niedomówienia, które nadają całemu spektaklowi zabawny charakter. Czyli aktorki porno naśladują aktorki, czy gwiazdy estrady, ale są odrobinkę niedoinformowane, więc wychodzi im to pociesznie.
W sztuce pornografia odgrywa tak dużą rolę, ze w zasadzie to zrobi się wykład z historii sztuki, aż boję się wchodzić w taki temat jak np. Jean Paul Witkin bo dopiero się rozpiszę! Przecież seksualność, jest tak nierozerwalnie związana z psychikę, tworzy fetysze, a więc naturalnie wprowadza symbolizm, jest idealnym tematem dla sztuki, a pornografia staje się jej parodią. Temat rzeka!
lllew zapraszam ciebie na mój kanał na You Tube - odnośnik w dziale "Wasza Twórczość', znajdziesz tam link do artykułu o fumetti nerri, pisałem go wieki temu, to taki dowód na to, że problem widzę nie od dziś, a ma on masę odgałęzień, więc możemy sobie pogadać.
Dzięki za zaproszenie do dyskusji. ;)
-
Dobrze, że poruszyłeś właśnie motyw pornografii, gdyż nie każdy lubi o tym rozmawiać.
Mam do Ciebie pytanie Oktawian. Jak obnosisz się z tym, że pornografia jest dozwolona(prawnie) od lat 18. I czy według was te ograniczenie powinno być zaostrzone lub zniesione. Fakt faktem, wiek w jakim można w Polsce uprawiać seks(legalnie) wynosi(uwaga bo mogę skłamać) 15 lat. Więc nasuwa się tu pytanie dlaczego jest to tak dziwacznie zrobione. Pornografia jest nieodłącznym elementem życia każdego z nas i wątpię, by na tym forum znalazła się osoba, która nigdy w życiu nie weszła(choćby przypadkiem) na strony pornograficzne.
Zastanawia mnie też inna sprawa, jak by wyglądał świat bez tego elementu jakim jest oczywiście pornografia. Załóżmy czysto hipotetycznie, że wszystkie witryny, portale itp zostały by wymazane. Czy świat stał by się miejscem lepszym czy gorszym? Czy młodzi, wchodzący w dorosłość mężczyźni i (okazjonalnie) kobiety posuwały by się do aktów, mających na celu rozładowania napięć spowodowanych przez buzujące i kipiące hormony? Dochodziło by do większej ilości gwałtów? Może więcej niechcianych ciąż? Jaką rolę konkretnie spełnia pornografia w naszym życiu, czy jest ona metodą złagodzenia napięć czy może narkotykiem, którego brak spowodował by zachwianiem całego normalnego bytu, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni.
Co o tym myślisz?
-
Fakt faktem, wiek w jakim można w Polsce uprawiać seks(legalnie) wynosi(uwaga bo mogę skłamać) 15 lat. Więc nasuwa się tu pytanie dlaczego jest to tak dziwacznie zrobione. Pornografia jest nieodłącznym elementem życia każdego z nas
Mam wrażenie, że mylisz słowa seks i pornografia. Z Twojej wypowiedzi można by wnioskować, że nie widzisz różnicy między jednym ,a drugim. Warto by jednak przemyśleć to stanowisko jeszcze raz, bo takie ograniczenia jak najbardziej mają sens, z tego względu że nie jest to jedno i to samo. Część różnic, które oddzielają te dwa różne pojęcia znajdziesz np. dwa posty wyżej, w wypowiedzi Oktawiana.
-
Dziękuje za zaproszenie i zaszczytny tytuł filozofa, jestem wzruszony.
Chodziło mi o głębię twoich przemyśleń na tematy różne, zapełniające różne wątki na forum w dziale Offtopic i Rozrywka :D I tym razem się nie zawiodłem, i ja, prostak, spróbuję podołać analizie twojego tekstu, pełnego nazwisk które słyszę pierwszy raz w życiu :P
Oficjalnie przyznałeś się, że nie lubisz Azjatów bez powodu! Niesamowicie szczere podejście, aż nie wiem w jaki sposób można z tobą teraz dyskutować! Cała linia ataku na rasizm opiera się na założeniu, że argumenty przytaczane przez osobę, która pała nienawiścią, są fałszywe, bo w rzeczywistości rasizm nie wynika z racjonalnych powodów, ale co zrobić z kimś kto wprost mówi:
"nie mogę wyjaśnić mojej niechęci, to chyba coś wrodzonego, bo Azjatów też nie lubię bez powodu"
To jest tak szczere, że aż porywa, wręcz żałuje że nie mogę z tobą dzielić emocji, bo ja akurat Azjatów lubię. Na przykład lubię Japończyków za ich poczucie estetyki, Wietnamczyków za ich kuchnię, a Chińczyków za zmysłowość. Mógłbym tak wymieniać długo, długo, ale nie chcę denerwować mojego przedmówcy, bo po tak szczerej wypowiedzi byłoby to niegrzeczne. W sumie czemu masz kogoś lubić na siłę?
Hmm... po całym umieszczeniu posta pomyślałem trochę, zapytałem sam siebie, co rozumiem przez Azjatów, i chciałbym sprostować to, co wówczas napisałem.
Nie uważam ich za osoby gorsze od nas, nie jestem zwolennikiem teorii mówiących, że jakaś rasa jest od reszty w czymś lepsza (no dobra, czarnuchy Afroamerykanie są po prostu pr0 w koszykówkę, i reszta ras nigdy ich nie dogoni ^^). Co więcej, mój stosunek nie działa na zasadzie:
-Jesteś z Azji?
-No.
-Nie lubię cię.
Zastanowiłem się nad tym głębiej, i doszedłem do wniosku, że jest to specyficzna reakcja, gdy spotykam kogoś po raz pierwszy. Przykładowo, mam przyjaciela Wietnamczyka i przyjaciółkę - jego siostrę. Kiedy pierwszy raz kolesia zobaczyłem, poczułem jakąś specyficzną niechęć, choć, jak napisałem, zostaliśmy później przyjaciółmi. Mam też znajomego Turka, jakby nie patrzeć - też Azjatę, ale gdy pierwszy raz go zobaczyłem, wcale nie poczułem tego rodzaju niechęci. Wystąpiła ona jednak, gdy innym razem poznałem się z pewnym Chińczykiem. Dość długo wczoraj wieczorem nad tym myślałem, i doszedłem do wniosku, że to chyba coś z... rysami twarzy? Prawdę mówiąc zgaduję, jak już pisałem, trudno mi to określić czy choćby w prosty sposób uzasadnić, dlaczego to os. tej rasy przy pierwszym spotkaniu poczułem irracjonalną niechęć.
Inną sprawą jest kultura, i ogólna hmm... opinia o nacjach itd. Otóż w tym przypadku moja "niechęć" się nie objawia, ba! Historia Japonii i Chin to jeden z bardzo interesujących mnie tematów.
Co do samej pornografii to jest ciekawy temat. Sam wpływ na technologię zauważył już Lem, który ubolewał nad tym, że "cybernetyczne haremy" ciągną rozwój technologii w złym kierunku. I to poniekąd prawda, chociaż moim zdaniem rozwój pornografii to po prostu rozwój komunikacji, to że zdecydowana większość z tego co mamy sobie do przekazania to pierdoły też nie uszło uwadze Lema. Do tej pory zgadzam się z Lem, jak również z tym, że w erotyzmie strasznie śmieszy chęć ułagodzenia seksualności. Lem często z tego się nabijał, fajnie parodiował człowieka "przyszłość", który układa program na wieczór rozmawiając z superkomputerem:
- Poproszę coś z erotyki dziś na wieczór, tylko nie za ostro!
To co moim zdaniem Lem pomija to wpływ jaki na rozwój tych romantycznych planów, jakie stawiała sobie ludzkość, jak podbój kosmosu miała zimna wojna. Pornografia rozwija się zdaniem Lema zamiast podboju kosmosu, z powodu naszej miałkości. Nic bardziej mylnego, gdy weźmiemy pod uwagę, że podbój kosmosu był napędzany przez technologię wojskową i wyścig zbrojeń atomowych. Tu chodziło o konkretne, w tym momencie historii potrzeby, a nie podbój kosmosu. Jednak i druga strona pokazywały sobie nawzajem swój potencjał, który łatwo można odnieść do rakiet przenoszących broń nuklearną, a to przekładało się na grę polityczną. Pornografia na tle nuklearnego holocaustu, wygląda niewinnie jak małe dziecko.
Pornografia dla mnie to właśnie te pierdoły, które sobie przekazujemy. Przeraża mnie fakt, że dorośli ludzie uważają, że to co widzą na filmach porno jest odbiciem rzeczywistości. Tego nie lubię w pornografii, która w naturalny sposób zakompleksia, jednak daleko w tyle pozostaje za hołubioną kulturystyką, czy coraz modniejszymi również u nas operacjami plastycznymi. Innymi słowy jeśli ktoś chce oglądać kobietę która wylewa na swoje usta jogurt wydając przy tym namiętne jęki, to proszę bardzo. Co ty w tym widzisz i jak to kojarzysz, nie moja broszka. ;)
Niesamowitym teoretykiem pornografii był Bruno Schulz, który zauważył trafnie, że pozy, które tworzy pornografia są kopią modnych w społeczeństwie zachowań. Najprościej prostytutki naśladują aktorki. Wszystko jest zawsze w pornografii na pół gwizdka. :) Podobnie jak Toulouse Lautrec, Schulz zauważył, że prostytutki i ich klienci nie patrzą sobie w oczy - nie nawiązują kontaktu emocjonalnego. Alienacja w prostytucji to częsty motyw u Lautreca, jednak Schulz wyłapał coś zabawnego. Tym pozą i alienacji towarzyszą często zabawne niedomówienia, które nadają całemu spektaklowi zabawny charakter. Czyli aktorki porno naśladują aktorki, czy gwiazdy estrady, ale są odrobinkę niedoinformowane, więc wychodzi im to pociesznie.
W sztuce pornografia odgrywa tak dużą rolę, ze w zasadzie to zrobi się wykład z historii sztuki, aż boję się wchodzić w taki temat jak np. Jean Paul Witkin bo dopiero się rozpiszę! Przecież seksualność, jest tak nierozerwalnie związana z psychikę, tworzy fetysze, a więc naturalnie wprowadza symbolizm, jest idealnym tematem dla sztuki, a pornografia staje się jej parodią. Temat rzeka!
Hmm... co do sztuczności "pornoli", to chciałbym zauważyć, że rozwój kamer wideo l. 80 i 90 zawdzięczamy właśnie amatorom takich filmów, którzy chcieli spróbować swoich sił w kręceniu własnych "dzieł" :P I to, co przyciągało ludzi do takiej twórczości było właśnie przeciwstawienie sztuczności. Nie chcę teraz skłamać, bo nie mam pod ręką statystyk, ale na przełomie lat 80. i 90. XX w. zdaje się ok. 1/3 tytułów które były przedmiotami transakcji, były produkty amatorskie, nierzadko z jedną aktorką i jednym aktorem, który jednocześnie był kamerzystą.
lllew zapraszam ciebie na mój kanał na You Tube - odnośnik w dziale "Wasza Twórczość', znajdziesz tam link do artykułu o fumetti nerri, pisałem go wieki temu, to taki dowód na to, że problem widzę nie od dziś, a ma on masę odgałęzień, więc możemy sobie pogadać.
Dzięki za zaproszenie do dyskusji. ;)
A ja dziękuję za udzielenie się, zawsze warto wymieniać poglądy, bo kto nie jest w stanie zdobyć się na pojęcie, że niekoniecznie tylko jego pogląd na sprawę jest "jedynym słusznym", ten nie jest w stanie rozwijać się.
Dobrze, że poruszyłeś właśnie motyw pornografii, gdyż nie każdy lubi o tym rozmawiać.
Mam do Ciebie pytanie Oktawian. Jak obnosisz się z tym, że pornografia jest dozwolona (prawnie) od lat 18. I czy według was te ograniczenie powinno być zaostrzone lub zniesione. Fakt faktem, wiek w jakim można w Polsce uprawiać seks (legalnie) wynosi (uwaga bo mogę skłamać) 15 lat. Więc nasuwa się tu pytanie dlaczego jest to tak dziwacznie zrobione. Pornografia jest nieodłącznym elementem życia każdego z nas i wątpię, by na tym forum znalazła się osoba, która nigdy w życiu nie weszła(choćby przypadkiem) na strony pornograficzne.
Co prawda nie nazywam się Oktawian, ale podejmę temat :D
Więc zacznijmy od seksu. To nie jest tak, że od 15 lat w górę możesz legalnie uprawiać seks. Jest zapisane tak, że uprawianie seksu z os. poniżej 15 roku życia podlegasz karze (zdaje się kilka lat więzienia). Wbrew pozorom, to dość znacząca różnica - gdyby było to zapisane w odwrotny sposób, można by uznać, że panuje przyzwolenie na seks w 15 lat wzwyż, tymczasem, w naszym kręgu kulturowo-religijnym seks uprawiany poniżej wieku pełnoletności, a także przed ślubem (choć, ofkorz, na skutek stopniowej laicyzacji państwa zmienia się to) jest widziany w złym świetle. No i nie powiedziałbym, że pornografia jest nieodłącznym elementem życia, bo pornografia, to nie seks (to duża różnica!).
Zastanawia mnie też inna sprawa, jak by wyglądał świat bez tego elementu jakim jest oczywiście pornografia. Załóżmy czysto hipotetycznie, że wszystkie witryny, portale itp zostały by wymazane. Czy świat stał by się miejscem lepszym czy gorszym? Czy młodzi, wchodzący w dorosłość mężczyźni i (okazjonalnie) kobiety posuwały by się do aktów, mających na celu rozładowania napięć spowodowanych przez buzujące i kipiące hormony? Dochodziło by do większej ilości gwałtów? Może więcej niechcianych ciąż? Jaką rolę konkretnie spełnia pornografia w naszym życiu, czy jest ona metodą złagodzenia napięć czy może narkotykiem, którego brak spowodował by zachwianiem całego normalnego bytu, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni.
Więc uściślijmy: pornografia to taki sztuczny twór, i ja, gdybym rządził, nie zaglądałbym (oczywiście metaforycznie) do łóżek i historii przeglądarek obywateli. To ich sprawa. Ale w momencie, gdy mamy sytuację z dorosłym kolesiem, który nie uprawiał seksu, a codziennie ogląda pornografię, i "robi sobie dobrze" (oczywiście, sytuacja bardzo przejaskrawiona, myślę, że takich trzeba by ze świecą szukać), to jest to już sytuacja patologiczna, mająca znamiona uzależnienia, więc w tym wypadku porównanie do narkotyku może wystąpić, sytuacja analogiczna, choć jej skala jest zdecydowanie inna.
Uch, ale mi długi post wyszedł :P
-
Kocham Tawernę. Z forum o grze, robimy forum o tematyce ludologicznej.
I po co ta wstawka? Wszystko jest w odpowiednich działach, czemu niby forum z taką ilością użytkowników miałoby się ograniczać do jednej tematyki, która ma tu monopol.
@Up Nie fikaj.
-
Czyli sądzisz, że, przykładowo, takie posty, związane z grą:
Jedt się czym chwalić +12455434553563566 3pp StrOnk
są tutaj bardziej przydatne?
-
Kocham Tawernę. Z forum o grze, robimy forum o tematyce ludologicznej.
eeee no jak o grze, to wiadomo, że tematyka ludologiczna? Coś ci się pokręciło.
Poza tym to offtopic.
-
Baldwin masz absolutnie rację! Jak forum o MiB to po co w ogóle gadać o czymś innym! Tylko, że problem pornografii wiąże się nieodłącznie z takim zjawiskiem jak literatura pulpowa, a ta z kolei to początki fantasy tkwiące w przygodach Conana, a to z kolej toruje drogę dla MiB, a więc radosnego lania się po głowach młotkami w krainach będących zlepkiem stereotypowych obrazków pseudo-historycznych, Oczywiście można tą drogę jaką przechodzi MiB od Conan nieco rozwinąć, ale na Boga nie zbaczajmy z tematu!
Ten problem co w zasadzie i od kiedy wolno pojawia się dość często i zgodnie z literą prawa wiekiem granicznym jest 18 rok życia, ale w praktyce sądy nie będą ścigać 19 letniej dziewuchy, która ma 17 letniego chłopaka, stąd bierze się nieporozumienie. Chodzi o praktykę sądowa, a tu granicą jest 16 rok życia. Ale to już jest interpretacja sądu, obawiam się, że 40 letni mężczyzna przyjaźniący się z 16 letnią koleżanką, mógłby już mieć problemy. Tu jednak decyduje sąd, więc chyba wpływ mają też inne czynniki myślę, że tutaj prawo nie odbiega od tego co przyjęte jest za normę w społeczeństwie. Jeśli zaś chodzi o pornografię dla osób poniżej 18 roku życia to moja odpowiedź brzmi - A lekcje gówniarzu odrobiłeś?
Co do normowanie zjawisk związanych z moralnością to ludzkość zaliczyła już całą masę podejść, ale póki co bez sukcesów. Mieliśmy hiszpańską inkwizycję, Ku Klux Klan, faszyzm, komunizm, kontrolę moralności w Iranie i całą masę mniej lub bardziej radykalnych pomysłów walki o zdrowie moralne, ale jakoś to nie rozwiązywało problemów, tylko tworzyło nowe. W Egipcie działa niezwykle skutecznie prawo islamskie zabraniające kobietą pokazywania nawet twarzy a maja tam problemy z gwałtami, więc to chyba nie powinno iść w tym kierunku.
Zresztą problemy społeczeństwa permisywnego, lub powrotu do zakazów to intelektualna pożywka z latach 70, dziś temat już zajechany.
Kapitalnym podsumowaniem problemu jest dla mnie skecz Monty Pythona w którym w sądzie ulicznej wypowiada się grupka intelektualistów, która zachęca do większych swobód, jednak co naturalne robi to z pobudek czysto "akademickich" - bo tak wypada. Potem głos zabiera obleśny pan w brudnym płaszczu, z poślinioną twarzą i nerwowym spojrzeniem zdecydowanie stwierdza, że jemu brakuje zakazów i powinno być jak najwięcej cenury i ograniczeń. :)
Tu oczywiście dochodzimy do tematu co miano by ograniczać i robią się schody, bo co dla jednych jest świństwem dla drugich może być banałem. Weźmy taki przykład - pan Hokusai wprowadził do japońskiej sztuki całą masę motywów erotycznych w tym motyw pani owiniętej mackami ośmiornicy. Macki były tu zastępstwem, które miało obejść cenzurę. Pomysł się spodobał i dziś możemy oglądać nieskończoną ilość animacji przedstawiających przygody młodych dam w objęciach obślizgłych macek. Co teraz cenzorujemy? Ośmiornicę? No to w tym miejscu cenzorujemy temat zastępczy, który może zrodzić nowy temat zastępczy. Lekko już się robi się to głupawe. ;)
Co do tej autentyczności amatorskich produkcji, to amatorsko czy nie panie udzielające się w imię korzyści materialnych skłonne są do pewnych zachowań które niekoniecznie muszą być odbiciem ich naturalnych potrzeb emocjonalnych. Z tego co wiem, sam termin pornografia oznacza mniej więcej tyle co opis przygód prostytutek i wywodzi swój rodowód z starożytnej Grecji. Oczywiście pornografia może prowadzić do bliższego kontaktu, bo w sumie taki jest jej naturalny cel, ma zachęcać do skorzystania z usług najstarszego zawodu świata, nie oznacza to jednak, że to co reprezentują swoją postawą prostytutki jest cała głębią problemu kobiecości, Pewne różnice na pewno dają się zauważyć.
Ale znaczna część pornografii, nawet nie aspiruje do miana wizytówki domu uciech, chociażby filmy animowane, i ma się z tym dobrze, zaspokajając potrzeby swoich odbiorców. Stąd moje zdanie o naturalnie wpisanym w pornografię fałszu.
Obawiam się i to poważnie, że niezależnie od użytych środków technicznych pornografia obiecuje bogatą zmysłowość, w praktyce nie za często jednak jej to wychodzi. To znaczy pani Kryśka z klatki obok, z internetem i kamerką cyfrową czy bez wsparcia technicznego jest nadal panią z tipsami, a takie przykłady jak twórczość Roberta Howarda, która utorował drogę fantasy to jednak margines. Przykre, ale prawdziwe.
Osobiście zgadzam się z spostrzeżeniem Bruno Schulza, że to co kieruje ludzi ku pornografii, czy do domów publicznych to po prostu nuda i nie stoją z tym żadne wielkie napięcia, tylko brak pomysłu na kolejny wieczór.
-
A co uważacie o prawie Romea i Julii - Niepiśmiennym prawie o związkach, w których różnica wieku między "kochankami" nie powinna przekraczać 4 lat.
-
Totalnie nie życiowe posadzisz do więzienie 80 letniego biznesmena za ślub z 18 letnią striptizerką? Starszego pana będziesz prześladował na dwa dni przed zawałem w czasie nocy poślubnej - okrutne!
Znalazłem ładny film o związku pomiędzy erotyzmem a sztuką.
https://www.youtube.com/watch?v=x8axrNZK_Eo&index=1&list=PLKjM2j_CwbSI0nMaZCFr3qJMvMyftX0G7
W pierwszym przypadku mamy pornografię w drugim erotyzm. Jest duża różnica i o to w tym chodzi! ;)
-
To totalna ściema jest. Różnica wieku z upływem lat się zaciera. Między mną a moim partnerem jest 14 lat różnicy. I szczerze mówiąc, coraz częściej o tym zapominam. Metryka nie jest ważna. Można być super dojrzałym w wieku 20 lat a można być totalnym dzieciakiem po czterdziestce.
-
Totalnie nie życiowe posadzisz do więzienie 80 letniego biznesmena za ślub z 18 letnią striptizerką? Starszego pana będziesz prześladował na dwa dni przed zawałem w czasie nocy poślubnej - okrutne!
Nie okrutne, to jest jak ingerowanie w związek pracodawca-pracownik... znaczy w wielką miłość, taaaaaaaaaaaaaaaaaaa.
-
Między mną a moim partnerem jest 14 lat różnicy.
Ty masz 26 lat - 14 = 12 lat
Choler to jednak trochę dziwne, nie chcę nikogo oceniać, ale no cóż. to jednak trochę zaskakujące.
-
E tam zaskakujące. Przynajmniej spędzam romantyczne wieczory nad pracą domową z przyrody :)
-
1. tak
2. nwm bo są bardzo fajne
3. bo kot hejter to ich przywódca :)