Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade Warband => Warband Multiplayer => Wątek zaczęty przez: WP w Lipca 22, 2014, 23:48:17
-
NIE WIEDZIAŁEM GDZIE TEN POST WSTAWIĆ .
Witam mam pytanie czy jeszcze warto kupić Mount & Blade Collection, ponieważ nie wiem jak jest z multi istnieje jeszcze, ile tak graczy gra.Jak, by jakieś fotki, ile ludzi na serwach itp. Bym był bardzo wdzięczny.
-
Warto kupić.
-
Warto dla Napoleonic Wars i dla kilku modów na Warbanda. Resztę gier można wywalić.
-
Absolutnie warto- we wszystkie moduły zawierające MP gra wciąż naprawdę wiele osób. Jest też mnóstwo osób, które grają w te gry, ale multi JESZCZE nie uruchomiły ;) Więc seria M&B żyje i ma się dobrze, a wręcz się rozwija.
Widać to choćby po statystykach Steam. W ciągu ostatnich 24h w M&B: Warband jednym momencie rekordowo grało 13 416 graczy. Do tego dodać jeszcze graczy używających wersji non-Steam.
-
Warto dla Napoleonic Wars i dla kilku modów na Warbanda. Resztę gier można wywalić.
Klamstwa. Native, czyli podstawowy modul Warband dalej jest bardzo interesujacy. Szczegolnie jesli zaglebic sie w turnieje i klany.
-
Klamstwa. Native, czyli podstawowy modul Warband dalej jest bardzo interesujacy. Szczegolnie jesli zaglebic sie w turnieje i klany.
Dobrze gada, polać mu :D
-
Warto dla Nativa i modów do niego np. Deluga. Napoleonic Wars i inne dodatki omijałbym z daleka :d
-
Napoleonic Wars i inne dodatki omijałbym z daleka :d
(http://awesomecommentphotos.files.wordpress.com/2013/07/994868_144339765771048_1511979023_n.jpg?w=670)
#KochamCię :3
Co do tematu, Multi trzyma się bardzo dobrze. Po tym darmowym weekendzie przybyło wielu nowych graczy. Będzie grywalne aż do Bannerlorda.
-
Dziękuję juz mam klucz teraz pobrać.
-
Klamstwa. Native, czyli podstawowy modul Warband dalej jest bardzo interesujacy. Szczegolnie jesli zaglebic sie w turnieje i klany.
Chyba dla takich dziadów warbandowych, co od bety w to grają :P Czyt. to taki cs 1.6 tylko z mieczykami.
-
Klamstwa. Native, czyli podstawowy modul Warband dalej jest bardzo interesujacy. Szczegolnie jesli zaglebic sie w turnieje i klany.
I tak i nie. To samo co z grami typu CS, da się wbić do elity ale trzeba brać pod uwagę, że trzeba wpierw ją nadganiać. A to nie będzie proste. Na NW jest pod tym względem lepiej, większa skala sprawia, że każdy sobie pogra na bitwach.
Dlatego radziłbym z początku próbować szczęścia na NW/C-Rpgu bo na tych modach szybciej znajdziesz ogarniętą ekipę do grania, dla której będziesz miał jakąś wartość. Nawet jeśli z początku to będzie coś na zasadzie, "każdy się przyda" to z czasem możesz stać się ważnym członkiem dla regimentu/frakcji. Łatwiej też może być Ci, przetrwać tą drogę ten pierwszy okres gdy każdy będzie Cię bił. Pociechą będzie to, że na NW zapewne kogoś ustrzelisz od czasu do czasu i jeśli ogarniasz współprace może się czymś wykażesz albo będziesz produkować tickety dla waszej frakcji na crpgu.
-
No Lygryss wyczerpał zwieźle temat :D Rzeczywiście jak ktoś nowy to lepiej NW i tego typu zabawy.
-
Od biedy PW mod, gdzie jednak jeśli nie umiecie grać, byle kto was okradnie. Szansa? Podczepić się pod mocną frakcję i liczyć, że coś wam to da.
PS.
Nie twierdze, że nie warto zaczynać gry na native. Raczej jednak odradzam to osobom które, oczekują efektów za 2 tygodnie, albo nie lubią być tymi "najsłabszymi" na serwerze. Społeczność C-Rpga i NW jest większa, gracz jest bardziej "anonimowy".
-
Ta, a w cRPGu będzie mieć efekty za dwa tygodnie, haha. Szczególnie jak jeszcze na STF nie pójdzie :) Minimum roczny grind i rage z grejami na siegu i strategusie, wtedy będzie miał "wartość", lol :P (a potem wejdzie na server native i dostanie w d.)
Serio już lepiej w jakieś moba grać.
-
Ta, a w cRPGu będzie mieć efekty za dwa tygodnie, haha. Szczególnie jak jeszcze na STF nie pójdzie :) Minimum roczny grind i rage z grejami na siegu i strategusie, wtedy będzie miał "wartość", lol :P (a potem wejdzie na server native i dostanie w d.)
Serio już lepiej w jakieś moba grać.
Po pierwsze jednak ma duże szanse, że przyjmą go do jakiejś frakcji i dostanie jakieś porady i eq ze zbrojowni. Na native jeśliby chciał grać z dojrzałymi i dobrymi to mógłby raczej natrafiać na odmowę, albo zniechęcić się grzaniem ławy.
-
Po pierwsze jednak ma duże szanse, że przyjmą go do jakiejś frakcji i dostanie jakieś porady i eq ze zbrojowni. Na native jeśliby chciał grać z dojrzałymi i dobrymi to mógłby raczej natrafiać na odmowę, albo zniechęcić się grzaniem ławy.
E tam, nikt mu nie odmówi dojścia do klanu, jeśli będzie ogarnięty. Może się jednak zniechęcić, owszem. Ale łatwiej będzie mu się czegoś nauczyć, jak dojdzie do porządnego klanu i swoje odsiedzi :)
-
Po pierwsze jednak ma duże szanse, że przyjmą go do jakiejś frakcji i dostanie jakieś porady i eq ze zbrojowni. Na native jeśliby chciał grać z dojrzałymi i dobrymi to mógłby raczej natrafiać na odmowę, albo zniechęcić się grzaniem ławy.
No tak, to jest taka specjalna pułapka na ludzi w cRPGu, żeby grali w to ułomne mmo :P Native jest znacznie bardziej tru, tylko że ta gra w ogóle nie liczy się w esporcie, ojej.
-
No tak, to jest taka specjalna pułapka na ludzi w cRPGu, żeby grali w to ułomne mmo :P Native jest znacznie bardziej tru, tylko że ta gra w ogóle nie liczy się w esporcie, ojej.
Kompletnie nie rozumiem sensu i celu Twojej wypowiedzi, HutH...
-
Jaki grind w cRPGu ja tam grałem 2 tygodnie i już byłem na szczytach w tym strategusie śmiesznym. Jednak nadal wszyscy uważają za granie z 3 agi to debilizm.. no cóż nie wiem ja jakoś nie zauważyłem :d
-
No tak, to jest taka specjalna pułapka na ludzi w cRPGu, żeby grali w to ułomne mmo :P Native jest znacznie bardziej tru, tylko że ta gra w ogóle nie liczy się w esporcie, ojej.
xD
Kompletnie nie rozumiem sensu i celu Twojej wypowiedzi, HutH...
Przykro :( #HashtagBólu
-
Kompletnie nie rozumiem sensu i celu Twojej wypowiedzi, HutH...
No cóż. Może umieszczenie jej w kontekście tematu wątku i moich poprzednich postów ci pomoże, oraz otwarcie się na sarkazm? :P
Jaki grind w cRPGu ja tam grałem 2 tygodnie i już byłem na szczytach w tym strategusie śmiesznym. Jednak nadal wszyscy uważają za granie z 3 agi to debilizm.. no cóż nie wiem ja jakoś nie zauważyłem :d
No w stracie siła się liczy. Ale od dłuższego czasu sprawa z niskim agi nie jest już taka różowa. Poza tym dobrze, że napisałeś 'śmiesznym' :) "na szczytach" hehe
-
Właściwie C-Rpga cenię przede wszystkim za to, że autor zrobił to co powinno zrobić TW. Wydał Multiplayer do Warbanda, taki jaki powinniśmy otrzymać w dniu premiery. Native ma swój urok, można powiedzieć, że lepiej nadaję się do gier klanowych niż C-RPG. Jest tak jednak, bo twórcom nie chciało się na multi zrobić nawet 1/10 itemów z crpga, więc otrzymaliśmy jakiś Warband Strike :Global Shit.
-
Właściwie C-Rpga cenię przede wszystkim za to, że autor zrobił to co powinno zrobić TW. Wydał Multiplayer do Warbanda, taki jaki powinniśmy otrzymać w dniu premiery. Native ma swój urok, można powiedzieć, że lepiej nadaję się do gier klanowych niż C-RPG. Jest tak jednak, bo twórcom nie chciało się na multi zrobić nawet 1/10 itemów z crpga, więc otrzymaliśmy jakiś Warband Strike :Global Shit.
+1 Jak wyszedł Warband to ciągle dość sporo grałem w pierwsze Modern Warfare(choć i tak cod1 najlepszy :P), który mimo że wyszedł znacznie wcześniej, to miał te wszystkie rangi, modyfikacje i inne bajery(a jak się nie chciało to był promod) i odpalając multi WB czułem się jak w MoH:AA... Gra jak stary CS, tylko że glitch edition. Stąd dla bardziej normalnego gracza lepsze jest NW. Bo jak ktoś się nastawia na esport to spokojnie znajdzie lepsze gry.
cRPG ma ogromny potencjał, ale przez to że to nieoficjalny mod oparty o zredukowane do grindu mmo, devteam i gracze tworzą dość specyficzne środowisko... Co najlepsze oni nawet uzbierali kasę od graczy na jakąś grę z prawdziwego zdarzenia, ciekawe czy kiedykolwiek się pojawi.
Byłoby bardzo fajnie, gdyby powstała gra , która nie jest toporna, będąca połączeniem tego wszystkiego, co oferują różne mody, czyli wielkiego sprytnie pomyślanego 'persistent world' łączącego różne kultury i okresy, z frakcjami i strefami wpływów, z instancjami do role-playa jak i arenami do bitew, nierankingowych i rankingowych i z cyklicznymi eventami. Ale oczywiście nigdy się takie coś nie pojawi :D
-
Co najlepsze oni nawet uzbierali kasę od graczy na jakąś grę z prawdziwego zdarzenia, ciekawe czy kiedykolwiek się pojawi.
https://www.youtube.com/watch?v=01pmfm8YZs8 (https://www.youtube.com/watch?v=01pmfm8YZs8)
https://www.youtube.com/watch?v=ROmbPBTq1P8 (https://www.youtube.com/watch?v=ROmbPBTq1P8)
-
Najlepsze jest to, że o Native wypowiadają się gracze, którzy mają z nim najmniej wspólnego. Dla mnie nie "bajery" się liczą, tylko sama grywalność, a tej Native'owi nie brakuje.
-
https://www.youtube.com/watch?v=01pmfm8YZs8 (https://www.youtube.com/watch?v=01pmfm8YZs8)
https://www.youtube.com/watch?v=ROmbPBTq1P8 (https://www.youtube.com/watch?v=ROmbPBTq1P8)
Znam, no świetnie, ale nie takie alfy nie dochodziły do skutku. Choć chciałbym, żeby tu się udało.
@ Arthasan
No i spoko, od dawna zaangażowany graczu, któremu odpowiada taka specyficzna grywalność, bo dla mnie i tych mas, które grają chociażby w NW, cRPGa, inne mody czy inne gry, jest to raczej słaba grywalność. Widać trafiłeś w swoją niszę jak starzy gracze csa.
-
Czerpię w każdym razie większą przyjemność z jakiejś różnorodności walki, zamiast stania w liniach i czekania na śmierć od anonimowej kuli (Swoją drogą, nie jestem ekspertem wojskowości tego okresu, ale jak wyglądało morale żołnierzy w epoce muszkietów? Takie "stanie w linii" musiało jakoś wpływać na ich psychikę w stosunku do np. walk średniowiecznych.). Mnie nigdy nie kręciło NW i te odwzorowywanie poszczególnych pułków. Poza tym, słyszałem negatywne opinie o większości z nich. cRPG natomiast to dla mnie parodia z powodu konieczności zadania xxx ciosów w celu zabicia jakiejś "puszki". Zawsze miałem wrażenie, jakbym grał w MMO na jakimś prywatnym serwerze, gdzie wszyscy biegają w wypaśnym ekwipunku.
BTW: Native to nie nisza.
-
i (Swoją drogą, nie jestem ekspertem wojskowości tego okresu, ale jak wyglądało morale żołnierzy w epoce muszkietów? Takie "stanie w linii" musiało jakoś wpływać na ich psychikę w stosunku do np. walk średniowiecznych.)
Kule były bardzo niecelne, a dym unoszący się wokół sprawiał, że bardziej słyszeli wroga niż go widzieli. Dlatego też tylko takie zbite kupy żołnierzy w tym dymie miały sens, z doboszami(zwłaszcza) i chorągwiami umożliwiającymi zapanowanie nad tym. Więc możliwe, że ich psychika była zdrowsza od żołnierza który patrzył w oczy umierającego przeciwnika.
Mnie nigdy nie kręciło NW i te odwzorowywanie poszczególnych pułków. Poza tym, słyszałem negatywne opinie o większości z nich.
Nie rozumiem.
cRPG natomiast to dla mnie parodia z powodu konieczności zadania xxx ciosów w celu zabicia jakiejś "puszki
Parodia czego? Nadużyłeś tego słowa, moim zdaniem. Bo jeśli to gra o średniowieczu to oddaje je lepiej niż native.
Prawdę pisząc,w średniowieczu z tymi puszkami to prawie tak wyglądało. Prawie, bo nie chodziło aby zabić puszkę ale aby ją wziąć do niewoli w celach okupu. Raczej źle patrzono na haki i inne bronie "nierycerskie".
-
No tak bitwy liniowe, też specyficzna sprawa, choć i tak mi się bardziej podoba :P
Jak wyglądało morale żołnierzy? Jeśli nie byli to zaprawieni żołnierze, to kiepsko, tak jak i w średniowieczu :P Generalnie skuteczność broni palnej była znacznie niższa niż to jest w grze i niż się ludziom wydaje, stąd w ogóle możliwe było to, że formacje się trzymały, a nie szły w rozsypkę.
anonimowej kuli
w grze ta kula nie jest anonimowa :P Poza tym, co to nie ma strzelców w native?
Poza tym, słyszałem negatywne opinie o większości z nich.
myślę, że 'noone cares 'bout ur opinion'.
Zawsze miałem wrażenie, jakbym grał w MMO na jakimś prywatnym serwerze, gdzie wszyscy biegają w wypaśnym ekwipunku.
Tu trafiłeś :) No cóż, cRPG się sprowadza do tego, żeby stanąć po stronie tych w - upraszczając - wypaśnym ekwipunku. Wtedy o dziwo opinia się ludziom zmienia ;)
W sumie ja przestałem grać w crpga, bo mnie denerwowali ci wszyscy 35-cio lvlowi łucznicy i 2h/pole herosi ze wszystkim na masterwork. :P Poza tym, jak każde mmo, ten mod robi z człowieka zombie.
Prawdę pisząc,w średniowieczu z tymi puszkami to prawie tak wyglądało.
No, praaawie. Bo w cRPG i zresztą chyba jak w każdej grze(bo jeszcze z taką tru się nie spotkałem) i tak zaciupią cię głupimi mieczykami, choćbyś nie wiem w jakiej puszcze chodził. To też mnie denerwowało, bo jednak silnik i jakiśtam realizm jest większy w tym modzie, ale jak to się mówi w miarę jedzenia rośnie apetyt i coraz więcej tych nieścislości wychodziło. Zresztą ja jestem z tych, którzy uważają, że powinna być stamina, która by mnóstwo problemów z balansem zbroi/broni/parowaniem rozwiązała, ale z tego co się zorientowałem jestem w strasznej mniejszości.
-
Mnie jednak nie interesuje aż tak wielkie odwzorowywanie realiów, bardziej cenię sobie dobrą zabawę. Dlatego podoba mi się Native, gdzie 2 ciosy mogą Cię zabić, a czasami nawet jeden. Wtedy czuję jakiś większy pociąg do gry :)
@HutH, wiem, że nikt nie interesuje się moją opinią, dlatego też nie robię z tego jakiegoś dramatu, po prostu w to nie gram :) Nie znam NW aż tak dogłębnie, usłyszałem tylko kilka głosów, które mówiły o dziwnych ludziach w tym modzie. Jaka prawda - nie wiem i nawet nie interesuje mnie to :)
W Native są strzelcy, mówię tylko o tym, że wszyscy w NW ładnie stoją w szeregu i jedna linia strzela do drugiej. Jest anonimowa w takim sensie, że trudno stwierdzić, czy trafił mnie ten gościu, czy też może ten obok niego. W Native jednak ze względu na taktykę w danym miejscu stoi 1-2 strzelców i rozgrywka wydaje mi się być bardziej "personalna", o ile można tak powiedzieć o grze PC :)
@lygrys, parodia gry, kiedy muszę się sporo namachać, aby kogoś zabić. Najgorzej, kiedy ktoś inny ściągnie "killa" jednym strzałem na końcu :) I powtórzę się, nie interesuje mnie realizm, a grywalność.
-
Hehe, Huth ekspert od grywalnosci na multiplayer. Jeszcze chwile i klany bedziesz zakladal.
-
Bo jak ktoś się nastawia na esport to spokojnie znajdzie lepsze gry.
Czemu niby? Warband, a zwlaszcza Native, sie jak najbardziej do tego nadaje. Bez obrazy HutH, ale sadzac po Twoich wypowiedziach nie wydaje mi sie, zebys probowal grac w to konkurencyjnie. Jakbys pogral pare meczy/bral udzial w jakichs turniejach to bys zmienil zdanie :)
Jedyny, ale zasadniczy problem, ktory umniejsza "sportowa" strone Warbanda w stosunku do chocby CS'a, LoLa, czy StarCrafta jest tylko prestiz i popularnosc M&B, ktore sa daleko w tyle za wymienionymi grami. Gdyby spolecznosc WB byla takich rozmiarow jak CS'owska i za patronowanie druzyn wzieli sie sponsorzy i turnieje organizowane bylyby o kase, to zobaczylbys, ze da sie naprawde profesjonalnie grac w WB.
-
Native ma swój urok, nie przeczę ale to nie jest dyskusja na temat najlepszego modułu tylko czy warto kupować Warbanda. Chyba wszyscy uczestnicy dyskusji zgadzają się z tym, że warto bo za taką cenę, ciężko o bardziej grywalną grę. A to w jakiego moda ktoś będzie grał, to rzecz indywidualna. Podsumowując to co napisaliśmy:
Native- nie jest dla graczy którzy chcieliby dobrych efektów za 2 tygodnie. Jeśli ktoś jest wytrwały jednak i lubi rywalizacje to lepiej się tu odnajdzie.
C-RPG- nie jest dla graczy którzy nie lubią lvlowania. Jeśli komuś zależy na przyjemnym graniu, z dużą liczbą graczy, mnóstwem różnych broni, pancerzy itd. lepszym odzwierciedleniu średniowiecza, jeśli ktoś chce mieć wpływ na własną postać, to się tutaj odnajdzie.
Porównując do strzelanek c-rpg jest jak seria Battlefield a native jak CS
NW- Dla tych którzy lubią erę napoleońską, albo nie chce im się opanowywać cięższych systemów walki. Tutaj są 2 bloki i 2 ataki, raczej dla nowych którzy nie chcą spędzić mnóstwa czasu ucząc się grać.
PW- Jeśli ktoś lubi coś na kształt RP, tylko trochę z dziwną społecznością "HALT ! 500g or die!"
-
Długo kazałeś czekać na swoją uszczypliwą uwagę, Prusaku, spodziewałem się ciebie już dawno ;>
Jedyny, ale zasadniczy problem, ktory umniejsza "sportowa" strone Warbanda w stosunku do chocby CS'a, LoLa, czy StarCrafta jest tylko prestiz i popularnosc M&B, ktore sa daleko w tyle za wymienionymi grami. Gdyby spolecznosc WB byla takich rozmiarow jak CS'owska i za patronowanie druzyn wzieli sie sponsorzy i turnieje organizowane bylyby o kase, to zobaczylbys, ze da sie naprawde profesjonalnie grac w WB.
No i o to mi chodziło z tą 'lepszością', bo sama gra jasne, że daje radę dla hardcorów. Tylko ciekawe dlaczego nie ma tak dużej społeczności i tych sponsorów, czyżby tylko dlatego, że to nie fps? Czy nieudolność developera? hm.
-
Myślę, że oba. WB to gra, w której jednak potrzeba pewnego czasu, aby coś ogarnąć. To nie jest CS czy Battlefield, że każdy grał już w 1000 podobnych gier, w których wystarczy nacelować na kogoś i kliknąć LPM. Więcej potrzebnego treningu = mniej chętnych do niego.
A Taleworlds rzeczywiście ma głęboko w ... społeczność graczy MP :)
-
A Taleworlds rzeczywiście ma głęboko w ... społeczność graczy MP :)
Taleworlds to wiadomo, ale Paradox mógłby tu sporo zadziałać. No cóż, smutne to :P
-
Nadzieją na lepszy kontakt społeczności z TW jest Capitan Lust, który jako "Community Manager" ma właśnie za e-sport odpowiadać.
-
Nadzieją na lepszy kontakt społeczności z TW jest Capitan Lust,
https://www.youtube.com/watch?v=WjrqpJQBKCQ (https://www.youtube.com/watch?v=WjrqpJQBKCQ)
-
Czy ja wiem... chłopak się naprawdę stara, warto mu w tym kibicować : )
-
Największy problem Native'a to słabo rozwinięty Esport jak ktoś wyżej już pisał :) Sam nie gram już w WB ponieważ nie widzę sensu grania tych turniejów o nic, wolę pograć w WoT-a gdzie Esport naprawdę dobrze i szybko się rozwija.
-
Nadzieją na lepszy kontakt społeczności z TW jest Capitan Lust
Ten idiota dopchał się do koryta ;D? Faaaajnie!
-
Ten idiota dopchał się do koryta ;D? Faaaajnie!
Ciężko nazwać siedzenie przez 5 dni w tygodniu po 8 godzin w studiu przed komputerem "korytem" xD Jak dla mnie to raczej byłby koszmar.
-
W sumie to palnąłem głupotę z tym Paradoxem, bo oni przecież promują swoje War of the [wstaw słowo] i mają WB gdzieś, bo nie mogą DLC łatwo wydawać ;P
-
W sumie to palnąłem głupotę z tym Paradoxem, bo oni przecież promują swoje War of the [wstaw słowo] i mają WB gdzieś, bo nie mogą DLC łatwo wydawać ;P
Niestety, czasy gdy wydawano patche odchodzą do lamusa. Dziś wydaję się DLC typu " nowa bitwa historyczna do NTW".