-
Krótkie Zasady Przed Rozpoczęciem
1. Nie będziesz miał innych mistrzów przede mną - Nie mogłem się powstrzymać...
2. Max 2 posty o wykonywanych czynnościach na 1 post MG
3. Rozmowy nielimitowane choć prosiłbym o umiar :) by nie zaśmiecać sesji zbytnio
4. Gracze mogą rozwijać umiejętności w trakcie sesji
5. Czysty story telling bez rzutów kośćmi itp.
6. Prosiłbym o używanie mózgu !! xD
7. W miarę solidnie opisujcie wykonywane czynności
8. Uważajcie na to co macie przy sobie bo nie będzie pobłażania jeśli ktoś czegoś zapomni itp.!!!!
9. Wypowiedzi proszę zaczynać i kończyć znakiem "-" oraz pisać je czcionką przekrzywioną np. -tekst-
10. Proszę o pisanie przed opisaniem czynności, wytłuszczoną i powiększoną nazwę postaci...
(http://i1.memy.pl/obrazki/2cbe304402_no_to_zaczynamy.jpg)
Aktualna Sytuacja...
Maurycy Konieczny
Znajdujesz się w autobusie ,którym jedziesz na spotkanie z kolegami ,z którymi umówiłeś się na mały mecz piłki nożnej... aktualnie autobus przejeżdża obok pałacu kultury, i widzisz jak najwidoczniej ma miejsce jakieś ważne wydarzenie gdyż przed budynkiem znajduje się mała trybuna dla Vipów oraz mównica od której słychać przemówienie lecz nie widać kto je wygłasza, oraz duży tłum gapiów i reporterów....
Oczko
Aktualnie udajesz się na randkę z dziewczyną ,którą poznał przez internet... umówiliście się na spotkanie przy pałacu kultury, wiesz jedynie ,że jest dziennikarką i ma udzielać wywiadu z ważną personą rządową... jesteś już około 100 metrów od miejsca przeznaczenia i widzisz cały ten tłum i wszystko co się tam dzieje jednak nie aż tak wyraziście ze względu na dużą odległość... Idziesz wesoły i rozpromieniony jednak lekko podenerwowany całą sytuacją i aby się uspokoić słuchasz ulubionych piosenek na komórce...
Jan ,,Długi" Dudek
Jesteś jednym z wielu ludzi w tłumie gapiów oglądających i słuchających przemówienia.... niestety mimo iż stoisz jedynie 10 metrów od mównicy w pierwszym rzędzie nie słyszysz wiele ponieważ tuż obok ciebie znajduje się para rodziców z upierdliwym i hałaśliwym 5cio miesięcznym dzieckiem, jedynymi słowami jakie usłyszałeś były: -....teraz świat będzie dużo bezpieczniejszy... traktat.... wojna....-
Natalia Berwonska
Jesteś jedną z dziennikarek i dziennikarzy, biorących udział w przemówieniu i ogólnej sytuacji pod pałacem kultury...Stoisz w pierwszym rzędzie tłumu i masz przeprowadzić wywiad z Premierem Polski,po przemowie, którą aktualnie wygłasza na mównicy... jesteś tam z kolegą ,kamerzystą Tomkiem Wywrockim ,który jest też twoim dobrym przyjacielem od dzieciństwa... Po wywiadzie umówiona jesteś z mężczyzną ,którego poznałaś przez internet na portalu randkowym jednak ze względu na zawód jesteś odporna na stres, i nie odczuwasz zbytnio stresu...
-
Jan ,,Długi" Dudek
Ja pierdole ,co za ludzie... Próbuje odsunąć się od rodziny,przeciskając się między ludźmi.Myślę ,,Co się mogło stać ? "
-
Natalia Berwonska
Stoję ciągle w pierwszym rzędzie, obok kolegi Tomka Wywrockiego, lekko znudzona przemówieniem, czekając wciąż na wywiad z Premierem Polski, szepcząc pytam Tomka stojącego obok...
- Ej, stresujesz się? ja jestem strasznie podekscytowana tym wywiadem, to mój pierwszy tak ważny wywiad...
-
NPC Tomasz Wywrocki
-Ja to nie wiem jak ty to robisz... zawsze jak z tobą jestem to denerwuję się jak cholera ,żeby tylko zdjęcia dobrze wyszły, i trzęsę się jak galareta... ,a ty spokojna...-
Mówi przy czym wyciera sobie spocone czoło chusteczką i starając się nie upuścić kamery...
-
Natalia Berwonska
Podciągając lekko spodnie, kieruje słowa do Tomka...
- Kurczę, sama nie wiem jakim cudem się nie stresuje...po prostu zdążyłam się przyzwyczaić do tej roboty, a ty się tak nie stresuj, bo będziesz cały mokry zaraz...jakoś to będzie.
Kończąc to zdanie, lekko się uśmiecha i klepie go po ramieniu dodając mu otuchy.
-
Maurycy
-Ciekawe, co tam się dzieje... - mówię na głos, pomimo że w autobusie nie ma nikogo znajomego. Dobra, nieważne, teraz ważny jest tylko mecz - myślę sobie, po czym machinalnie poprawiam koszulkę Legii Warszawa, którą mam na sobie.
-
Oczko
Podchodzę spokojnie i powoli do tłumu. Gdy jestem jakieś 10 metrów od miejsca zgrupowania wyłączam muzykę, telefon chowam do prawej kieszeni, a słuchawki zwijam ,,na widełkach" i chowam do lewej kieszeni.(Układ palcy ręki jak na koncercie rockowym \m/ ). Następnie spokojnie czekam słuchając o czym mówią aż skończy się wystąpienie i wywiady z reporterami. Po ich zakończeniu podchodze do dziweczyny i mówię:
- Witaj. Jestem Krzysiek dla przyjaciół Oczko, miło jest cię poznać. - Wyciądam rękę w jej stronę na przywitanie. Mówię z lekkim stresem w głosie.
-
//
rokwym
rockowym*
wyłanczam
wyłączam*
-
KOKSUS
-
(http://stalowka.eu/vardata/nowosci/10002166.jpg)
Maurycy Konieczny
W momencie w którym poprawiasz koszulkę autobus ,którym jedziesz nagle ostro hamuje ,tak że wszyscy pasażerowie włącznie z tobą lądują na podłodze... ty na szczęście jedziesz w autobusie "łamanym" i siedzisz w ostatnim rzędzie przed "łamaniem autobusu" więc masz pustą przestrzeń przed tobą.... lądujesz na podłodze i gdy już miałeś wstać tak jak pozostali pasażerowie nagle w przód autobusu uderza z dużą prędkością samochód osobowy ,przed którym najwyraźniej hamował bus... siła uderzenia dosłownie wrzuciła cię z powrotem na miejsce ,na którym siedziałeś.... w tym momencie jesteś dość mocno ogłuszony....
Oczko
Gdy chowasz słuchawki do kieszeni ,słyszysz odgłosy nagłego hamowania i po chwili głośny huk... jakby zderzyły się dwa pojazdy.... zderzenie następuje bardzo blisko ciebie i tuż przed tobą przeleciał kawałek zderzaka... ty mocno wystraszony nie jesteś w stanie się ruszyć....
Jan ,,Długi" Dudek
Odchodzisz od "piekielnej rodzinki" i nagle tuż przed tobą widzisz ,zderzenie autobusu z samochodem, i jak kawałek zderzaka autobusu najpierw mija jakiegoś przechodnia, po czym przelatuje jeszcze 5 metrów i wbija się w pewną kobietę i rozcina ją na pół...
Natalia Berwonska
W momencie gdy poklepujesz kolegę po ramieniu słyszysz głośne odgłosy hamowania i następnie huk uderzenia.... oraz ,że cały tłum odwraca się w stronę zdarzenia...
Tomasz Problem
Aktualnie jesteś w szpitalu na zmianie w pomieszczeniu zabiegowym, zajmujesz się swoim pacjentem ,który ma lekki uraz kolana ,niejakim Romanem Tycznym... w międzyczasie opatrywania mu kolana rozmawiacie i o wydarzeniu ,które nadawane jest na żywo w tym momencie spod Pałacu Kultury (tak macie tam telewizor i widzicie relację) gdy nagle zwracacie uwagę na telewizor gdyż wydarzył się tam jakiś wypadek...
Roman Tyczny
Znajdujesz się w szpitalu na oddziale ortopedii z powodu uszkodzonego kolana w które uderzyłeś kolbą karabinku pneumatycznego podczas jego naprawy... kolano masz spuchnięte i jest aktualnie opatrywane przez ortopedę... w międzyczasie opatrywania kolana rozmawiacie i o wydarzeniu ,które nadawane jest na żywo w tym momencie spod Pałacu Kultury (tak macie tam telewizor i widzicie relację) gdy nagle zwracacie uwagę na telewizor gdyż wydarzył się tam jakiś wypadek...
-
Tomasz Problem
-Pan wybaczy - Mówię do Romana. Chwytam pilot i podkręcam głośność na 25. Po czym wracam do pacjenta.
- Ci cholerni drogowcy... Znowu przesiedzę 2 zmianę na opatrywaniu poobijanych pijanych idiotów - Zaczynam rozmowę.
-
Jan ,,Długi" Dudek
O cholera... Próbuję się dostać do autobusu,może ktoś żyje ,albo potrzebuje pomocy?
-
Roman Tyczny
Współczuję. Oby nie było wielu rannych - odpowiadam.
Dziękuję, że się pan mną zajął. - dodaję po chwili.
-
Oczko
Odwracam się powoli do tyłu i patrze na miejsce wypadku. Stoje sparaliżowany strachem a życie przelatuje mi przed oczyma.
-
Tomasz Problem
To wygląda na uszkodzenie stawu kolanowego, może dojść do infekcji a nawet konieczności amputacji nogi. Powinien pan pozostać na moim oddziale parę dni na obserwacji. - Mówię do Romana.
-Siostro, zabierzcie pana z pokoju nr 2 - mówię wychodząc z pokoju kierując się do portierni.
-
Natalia Berwonska nie zważając na nic, podbiegam ostrożnie, na odległość kilku metrów do miejsca wypadku i przyglądam się zaistniałemu zdarzeniu
-
Roman Tyczny
"Amputacja?! Spadła mi na nogę wiatrówka, a nie postrzelili mnie w Wietnamie" - myślę sobie.
Jeśli jednak to prawda, to mam nieźle przewalone.
-
//Vernon ty ośle xD jak możesz słyszeć wypowiedź Oczka skoro on nawet nie zdążył się do ciebie zbliżyć ??? xD
-
(http://www.hitypolskiegointernetu.pl/wp-content/uploads/2010/06/na-ratunek-ruchome-pojaz_881.jpg)
Maurycy Konieczny
Wciąż siedzisz w zniszczonym autobusie i nie jesteś w stanie nic zrobić z powodu ogłuszenia...
Oczko
Jesteś bardzo wystraszony i ledwo się poruszasz z powodu odrętwienia... całe twoje ciało drży ze strachu i nie jesteś w stanie wiele zrobić jednak udaje ci się powoli odwrócić ,gdy odwracasz się widzisz samochód osobowy wbity w autobus ,osobówka wbiła się w autobus tak bardzo ,że został z niej widoczny jedynie bagażnik, cała reszta jest totalnie spłaszczona, autobus ma zmiażdżoną całą dolną połowę przodu ,i widzisz jak z miejsca kierowcy praktycznie nic nie zostało... widzisz jak przez szybę wyciekają duże strugi krwi kierowcy ,a przez pozostałości okienka bocznego wisi zakrwawiona ręka kierowcy... z całego autobusu powypadały szyby na skutek huku uderzenia...
Jan ,,Długi" Dudek
Podbiegasz do autobusu i widzisz dokładnie to samo co "Oczko", jednak nie jesteś wystraszony i dużo lepiej słyszysz co dzieje się w okolicy oraz ,że pomoc jest już w drodze z racji syren policyjnych, strażackich oraz pogotowia, które zapewne są już w drodze.... starasz się otworzyć drzwi autobusu jednak ich hydrauliczne otwieranie jest zniszczone i nie da rady otworzyć ich bez specjalistycznego sprzętu, a na oknach ciągle są resztki szkła co stawia ewentualne wejście przez okna w ryzykownym położeniu... słyszysz jednak ,że w środku są żywe osoby....
Roman Tyczny
Podczas gdy lekarz ,który cię opatrywał ty jedziesz na wózku prowadzony przez pielęgniarkę, zmierzasz do wyznaczonej sali, po drodze pielęgniarka stara się uspokoić cię z racji tego ,że słyszała co mówił ci doktor i stwierdza z uśmiechem... -spokojnie pan doktor zawsze lubi trochę zdenerwować pacjentów ponieważ według niego stymuluje to organizm do szybszego zdrowienia-, po chwili docieracie na miejsce i pielęgniarka pomaga ci położyć się oraz przebrać w szpitalne ubranie po czym wskazuje ci telewizor oraz podaje pilota ,z racji tego iż jesteś sam na typowej sali 5x4 mieszczącej 2-3 łóżka... oraz mówi -w razie gdyby pan czegoś potrzebował proszę zadzwonić tym przyciskiem- wskazuje ci go i wychodzi...
Tomasz Problem
Gdy docierasz na portiernię zauważasz niezłe zamieszanie... wszystkie wasze karetki wyjeżdżają na miejsce wypadku ,który widziałeś w telewizji...
Natalia Berwonska
Gdy podbiegasz do miejsca wypadku zauważasz to samo co pozostali.... z jednym wyjątkiem, razem z tobą pobiegł również twój kolega z kamerą ,i podczas filmowania całego zdarzenia zauważa ,że spod autobusu wycieka paliwo, a trochę dalej lecą iskry z przerwanego przewodu autobusowego, gdy tylko to zauważa mówi do ciebie -hej Natalia patrz wycieka paliwo !!! lepiej odsuń się od autobusu bo może wybuchnąć !!!!!!!!!- po czym łapie cię za przedramię i ciągnie za sobą
-
Roman Tyczny
Dziękuję. - mówię do pielęgniarki z lekkim uśmiechem.
Pogłaśniam telewizor i z zaciekawieniem oglądam, słuchając informacji na temat wypadku.
-
Tomasz Problem
Idę do pokoju ochrony, zagadując ochroniarza.
-
Oczko
Stoję i patrzę pasywnie na wypadek.
-
Maurycy
Siedzę w autobusie ogłuszony.
// Już wiem, czemu w rzeczywistości zawsze biegam, a nie jeżdżę autobusami :P
-
NPC Tomasz Wywrocki
Krzyczy do wszystkich gapiów i próbujących pomóc.... -UWAGA !!!!!!! pod autobusem wycieka paliwo TEN AUTOBUS MOŻE WYBUCHNĄĆ W KAŻDEJ CHWILI !!!!!!!- po czym chwyta Natalię i odbiegając od autobusu ciągnie ją za sobą...
-
//Autobusy w polsce to Diesel wiec chocby chcial to nie wybuchnie :p
-
Natalia Berwonska
-Dobra!
Odsuwam się razem kolegą na bezpieczną odległość uważając zarazem na jego kamerę by nie upadła
-
//nie wiem czy wiesz ,ale zostały wprowadzone autobusy z silnikami na alkohol ,a ten może wybuchnąć xD
-
\\Zacytuję Idziemy expić 2
Ale zara pier***nie, wyje****y te libacje w kosmos
-
// No ej wszyscy spierdalają, a mnie zostawiacie w środku??? Chamy i prostaki, ot co!
-
// Przydałoby się założyć temat na rozmowy o sesji i przenieść tam tą górę postów.
-
Jan ,,Długi" Dudek
Cholera ,oddalam się od autobusu ,nie będę ryzykował.
-
Roman Tyczny
Oglądając informacje w telewizji słyszysz także wielką szamotaninę ,na korytarzu i przygotowanie nowych łóżek oraz zapasów na przyjęcie większej ilości osób...
Tomasz Problem
Nie zdążasz odezwać się do ochroniarza gdy woła cię pielęgniarka przy recepcji...
Oczko
Oglądając z daleka całe wydarzenie widzisz jak podjeżdżają pierwsze karetki oraz policja i straż pożarna... nagle podbiega do ciebie jeden policjant i prowadzi do najbliższej karetki...
Maurycy Konieczny
Nadal jesteś ogłuszony jednak jesteś już na tyle przytomny ,że możesz się ruszać...
Natalia Berwonska
Stojąc z Tomaszem oglądasz całe zdarzenie i zaczynasz robić użytek z mikrofonu ,który masz w dłoni, by relacjonować do kamery to co się dzieje... gdy nagle podchodzi strażak i pyta was czy wszystko w porządku...
Jan ,,Długi" Dudek
Oddalasz się więc od autobusu, i w momencie gdy jesteś już 3 metry od autobusu słyszysz wołanie o pomoc od kobiety ze środka
NPC Tomasz Wywrocki
Nagle uświadamia sobie, że przecież to jest HIT!! zaczyna nagrywać przy czym mówi do Natalii -NATALIA szybko !!! to jest materiał życia nie możemy tego przegapić !!!!-
-
Tomasz Problem
Udając, że jej nie słyszę... idę dalej do pokoju ochrony, przy okazji biorąc kubek plastikowy wody.
-
Roman Tyczny
// Stawiam 15 bananów że odpowiedź podpisana Maurycy Konieczny jest do mnie.
Ignoruję odgłosy z korytarza i dalej oglądam telewizję.
-
Maurycy
-Kurwaaa... - krzyczę przeciągle, całe moje ciało przepełnione jest bólem. Otępiony uderzeniem, próbuję doczołgać się do najbliższego okna (jeśli jakieś jest rozbite i możliwe jest wyjście) lub dziury w pojeździe, przez którą możliwe jest wyjście.
-
//Tak romanie masz u mnie 15 bananów xD
-
,Długi"
O cholera.... Nie ,nie zostawie ludzi w środku... Chrzanić ciecz,idę do autobusu. Próbuję usunąć kawałki resztek szkła z okien.
-
Oczko
Będąc ciągle w szoku idę z policjantem do karetki i poddaje się spokojnie badanią .
-
Natalia Berwonska
Poprawiając włosy, odpowiadam strażakowi
- tak,tak wszystko dobrze...co tu się stało?
-
(http://www.rzeszow4u.pl/upload/Aktualnosci/wypadek-drogowy-przy-ul.-warszawskiej.jpg)
Roman Tyczny
Ciągle leżysz i oglądasz, strażacy po użyciu nożyc hydraulicznych dostają się do środka i wynoszą po kolei pasażerów... nie wygląda to dobrze...
Tomasz Problem
Wchodzisz do stróżówki i słyszysz od ochroniarza -Tak panie doktorze, mogę w czymś pomóc ?-
Oczko
Lekarze oglądają cię w karetce, podali ci również sole trzeźwiące przez co odrętwienie mija i zaczynasz trzeźwo myśleć, ale w po chwili sanitariusze przynoszą jednego z pasażerów autobusu, do którego dostali się już strażacy... ,ciebie proszą o opuszczenie karetki, a pacjent ,którego przynieśli jest bardzo pokiereszowany, ma dużą szramę na szyi ,przez którą pomimo założonego opatrunku tryska niczym z pompki krew, lekarze stwierdzają u niego śmierć kliniczną i po kilku sekundach krew przestaje już z niego tryskać co wskazuje na wykrwawienie... Lekarze po kolejnych kilku sekundach ciszy stwierdzają zgon... ,zamykają karetkę i odjeżdżają...
Maurycy Konieczny
Zanim zdążasz coś znaleźć widzisz jak do autobusu wchodzą wreszcie strażacy po uprzednim otwarciu drzwi... od razu chwytają cię pod ręce i podnoszą po czym wynoszą cię z autobusu na zewnątrz i następnie do karetki... (nie to nie ta z trupem xD) Gdy znajdujesz się w karetce ta natychmiast po ułożeniu cię przez lekarza na noszach odjeżdża tuż za inną karetką do szpitala... Lekarz stwierdza u ciebie jedynie niedowład nóg spowodowany szokiem i lekkie wstrząśnięcie mózgu...
Natalia Berwonska
Strażak odchodzi bez odpowiedzi na twoje pytanie ,a ty widzisz jak inni strażacy otwierają drzwi do autobusu i wynoszą rannych... jeden z nich był nieprzytomny i mocno krwawił, następny zaś przytomny ale nie ruszał nogami... obaj zostali zaprowadzeni do karetek i odwiezieni do szpitala, ty zaś wraz z kolegą nadal nakręcacie i prowadzicie relację z wypadku
Jan ,,Długi" Dudek
Gdy tylko podchodzisz do okien jeden ze strażaków podchodzi do ciebie i odsuwa cię od autobusu po czym gaśnicą pianową pokrywa ciecz wydobywającą się spod autobusu...
-
Maurycy
-Kiedy będę mógł chodzić? - od razu zwracam się do lekarza.
-I kiedy będę mógł wrócić do siebie?
-
Oczko
Po opuszczeniu karetki zapominam o umuwionym spotkaniu i wracam do domu. Po drodze myślę: Boże teraz ja mogłem jechać w tej karetce, miej w poiece ofiary tego wypadku.
-
Roman Tyczny
Wciąż oglądam relację.
Szukam też wzrokiem zegara, całkowicie straciłem w tym szpitalu poczucie czasu.
-
Natalia Berwonska
Dalej stoję w tym samym miejscu, dokładnie przyglądam się osobą wynoszonym z autobusu i mówię w stronę kamery, pierw do kamerzysty...
- Nagrywasz?, dobra, nie mów nic...Proszę państwa, widzimy tutaj prawdziwe piekło które przeżywają ofiary wypadku, jest kilku rannych, a nawet ofiary, które nie dały sobie rady z wypadkiem...komentowała Natalia Berwonska, do zobaczenia za chwile
-
Tomasz Problem
-Co tam słychać? Muszę lekko ochłonąć od tego harmideru jaki panuje na zewnątrz. Nie obrazisz się jak dotrzymam Ci towarzystwa?
Podchodzę przymykając drzwi i siadając na wolnym siedzeniu lub opierając się o ławę.
-
,, Długi"
Daje spokój, strażacy sie nimi zajmą.
-
(http://r-scale-4a.dcs.redcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/p1/i/7a674153c63cff1ad7f0e261c369ab2c/77bdfa54-ba54-11e3-86aa-0025b511229e.png?type=0&srcmode=0&srcx=0/1&srcy=1/1&srcw=49/50&srch=1/1&dstw=640&dsth=360)
Oczko, Natalia Berwonska, Długi
Nagle tuż po odjeździe dwóch pierwszych karetek ,w których byli:
-w pierwszej Maurycy
-w drugiej mężczyzna z rozszarpaną szyją
Widzicie jak druga karetka nagle zaczyna jechać zygzakiem i po chwili przewraca się na bok... przez chwilę szura bokiem po jezdni po czym zatrzymuje się przy chodniku..., następnie jeden ze strażaków woła -Hej patrzcie kierowca autobusu chyba ,żyje !!! porusza ręką!!!-
Maurycy
Razem z załogą karetki ,w której jedziesz słyszycie dziwne dźwięki i gdy spoglądacie przez tylną szybę na karetkę ,która jechała z tyłu widzicie jak ona przewraca się po zygzakowaniu i ląduje na chodniku... nagle lekarz ,który opatrywał cię krzyczy do kierowcy -Zatrzymaj !!! trzeba im pomóc-
Tomasz Problem
Ochroniarz odpowiada ci -A dziękuję panie doktorze, wszystko w porządku... oczywiście może pan zostać ,chętnie z kimś porozmawiam bo kolega jest w holu i pilnuje porządku...- Gdy nagle słyszycie jak ktoś w recepcji woła ,że jedna z karetek miała wypadek...
Roman Tyczny
Wciąż oglądasz relację gdy nagle słychać kolejne dziwne odgłosy i gdy kamerzysta odwraca się w tamtą stronę widać jak jedna z karetek, leży na boku przy chodniku...
-
,, Długi"
O boże, co sie dzieje? Fatum, czy co?Stoję osłupiały.
-
Roman Tyczny
"Ach te polskie drogi..." - uśmiecham się do swoich myśli.
"Zdaje się, że niedługo będzie tu spory hałas".
-
Oczko
Nie zwracam uwagi na następny wypadek. Idę dalej do domu.
-
Maurycy
- O cholera... - mówię.
- W sumie nic mi poważnego nie jest, więc mogę zwolnić miejsce w karetce - mówię lekarzowi, który ze mną jedzie.
-
Tomasz Problem
-Co uważasz o najnowszych wyborach? Znowu się PRL dobrał do władzy
-
Natalia Berwonska
O matko, co tu się dzieje!? - Mówię sama do siebie i stoję lekko osłupiała
-
(http://www.w8themes.com/wp-content/uploads/2013/08/Free-Zombie-Wallpapers.jpg)
Natalia Berwonska, Długi
Dwóch strażaków podbiega do kierowcy z autobusu i próbuje go wyciągnąć przez wybitą szybę... gdy im się to udaje, ukazuje się wam przerażający widok... kierowca jest przecięty w pół, wnętrzności zwisają mu z rozerwanego tułowia ,a mimo to on żyje... gdy strażacy mają go już na rękach ,ten nagle łapie obiema rękoma jednego z nich za głowę i mocno wgryza się w jego szyję rozrywając ją na waszych oczach, krew strażaka obryzguje kamerę jak i operatora oraz Natalię ,którzy stoją tylko 2 metry od strażaków i kierowcy... Długi nic nie widzi gdyż jest już około 20 metrów ,a do tego odwrócony plecami do tego miejsca... gdy jeden strażak jest gryziony przez kierowcę autobusu ,drugi ze strażaków próbuje go oderwać od niego ,a na pomoc mu podbiega również inny strażak i policjant, kolejny z policjantów podbiega do Natali oraz jej kolegi, po czym zasłania obiektyw kamery dłonią i odsuwa was od tego miejsca... Gdy wy zajęci jesteście tą sytuacją ,kilkoro strażaków właśnie dotarło do przewróconej karetki i próbuje otworzyć tylne drzwi, kierowca karetki wyszedł sam o własnych siłach ,i pomaga innym przy tylnych drzwiach...
Oczko
Jesteś około 20 metrów ,zwrócony plecami do miejsca wypadku więc nie wiesz co się dzieje, widzisz jedynie ,jak przechodnie ,koło których właśnie przechodzisz patrzą z przerażeniem na miejsce ,z którego właśnie odszedłeś...
Maurycy
Karetka ,którą jedziesz zatrzymuje się ,a jej kierowca biegnie do tej przewróconej by pomóc innym ,a ty wraz z lekarzem patrzycie na całe zajście... jesteście tylko 5 metrów od tego miejsca i słyszycie jak z wewnątrz przewróconej karetki lekarz woła -Hej jest tam kto !? nie mogę otworzyć drzwi...- ,strażak odpowiada mu -spokojnie za chwilę będzie pan wolny- ,po czym lekarz zaczął mówić bardzo dziwne rzeczy... -KURWA !!! ON ŻYJE ,POMÓŻCIE MI ON PRÓBUJE MNIE ZABIĆ !!!!!! POMOC...- krzyki urywają się nagle i słychać jedynie chrząkanie i bulgotanie jakby się topił, wszyscy, którzy znajdowali się przy tej karetce w momencie gdy ten skończył krzyczeć nagle odsunęli się od karetki ,jakby czegoś się wystraszyli, a jeden ze strażaków chwycił toporek ,który rzucił na ziemię gdy podbiegał do karetki i mocno go ścisnął przy czym ułożył się jakby do zamachu... zupełnie jakby bał się ,że coś co zabiło lekarza ,w karetce za chwilę miałoby się wydostać i zaatakować jego...
Roman Tyczny
Widzisz dokładnie to samo co Natalia i jej operator kamery, aż do momentu ,w którym policjant zasłania obiekty w dłonią....
Tomasz Problem
Ochroniarz odpowiada ci, -a wie pan mnie tam ta polityka już nie obchodzi... mam dość oglądania i słuchania tych klaunów...-, przy czym bierze łyk herbaty z kubka na biurku...
-
Roman Tyczny
Uć, replay! Dajcie z tego replay! - krzyczę, nie wierząc w to co dzieje się na ekranie.
Patrzę w róg ekranu, by upewnić się, czy to rzeczywiście wiadomości a nie jakiś film. Czekam niecierpliwie na powrót obrazu.
-
Tomasz Problem
- Osobiście uważam, że prędzej zmarli powstaną z martwych niźli Polska będzie normalnym krajem. - Uśmiecha się.
- Widziałeś ostatni odcinek Dr. House'a?. Normalnie rozwalił mnie moment, gdy stwierdzili ołowicę po kilku dniach od przyjęcia faceta do szpitala. Przecież przez dziąsła było już to widać. Hehe, nie ma to jak amerykańska propaganda super lekarzy. - Rozglądam się po pokoju, ironizując i komentując ten serial.
-
Natalia Berwonska
Opryskana krwią jestem przerażona oraz doznaje lekkiego szoku, dobrowolnie odsuwam się od miejsca wypadku i zbliżam się w stronę mównicy mówiąc po drodze do kamerzysty...
- Przestań to kręcić..mam dosyć tego zawodu, gdy tylko sytuacja się ogarnie rezygnuje z pracy i szukam innej, za dużo dzisiaj widziałam...
Mówiąc to co chwila wycieram koszulką krew z twarzy i z reszty ciała
-
Maurycy
-Tak... panie lekarzu. Ja zdecydowanie zwalniam miejsce temu kierowcy w karetce, nie chcę z nim jechać w jednej... No chyba, że nie czekając na nikogo spieprzamy stąd... w sumie to całkiem dobry pomysł, nie? - zwracam się do lekarza, ciągle patrząc na kierowcę-zombie.
// Zgaduję, że to zombie :D
-
Długi
O kurwa, co znowu? Odwracam sie i gdy widzę zajście reaguje :
,, Kurw* że też ja pier*ole, co oni do cho*ery film kręcą? Jeban*ch left4deadow sie nagrali a teraz sie kur*a ekranizaje robi do cho*ery jasnej ? Ja tam stąd spier*alam ...'' - Myślę lekko zdenerwowany
-
(http://zombie-zone.pl/wp-content/uploads/wdb1.jpeg)
Natalia Berwonska, Długi, Oczko
Natalia odchodzi wraz z operatorem, jednak jest ona zajęta wycieraniem krwi... ,gdy policjant odbiega by pomóc innym ,Tomasz (operator kamery) zaczyna filmować na nowo i jego obiektywowi oraz oczom ukazuje się scena niczym z horroru... strażak ,z przegryzionym gardłem pada na ziemię ,jego kolega próbuje mu pomóc podczas gdy dwóch policjantów i strażak próbują trzymać kierowcę autobusu ,którego uznają za szaleńca... nagle kierowca, wbija zęby w przedramię jednego z policjantów, którzy go trzymają i odrywa mu duży kawał ciała, żując go odwraca głowę w stronę kamery... Nagle strażak ,który miał przegryzione gardło unosi głowę i gryzie w dłoń swojego kolegę ,który akurat uniósł ją by wyciągnąć kolejny opatrunek by próbować zatamować mu krwawienie na szyi... ,ten pada na plecy trzymając się za ugryzioną dłoń ,a strażak z przegryzionym gardłem rzuca się na niego i odgryza mu sporą część policzka... policjant ,który odbiegł od kamerzysty wyciągnął pistolet i wystraszony krzyknął do innych by uciekali po czym zaczął strzelać do "Szaleńców".... Cały tłum strażaków ucieka ,pozostali policjanci również wyciągnęli swoją broń i otworzyli ogień jednak ci "szaleńcy" zostawili swe ofiary i napadli na strzelających do nich policjantów... Oczko widzi z daleka jak strażacy wyciągają ze swoich wozów toporki strażackie ,a dopiero co ugryzieni policjanci i strażacy atakują każdego na swojej drodze, nie jesteś już jednak w stanie policzyć ilu ich jest... jedni atakują ratowników, policjantów i strażaków... inni zaś pozostałych w autobusie rannych pasażerów... Natalia gdy tylko słyszy strzały odwraca się i ogląda osłupiała całe zdarzenie lecz kamerzysta w tym momencie chwyta ją za rękę i ucieka do samochodu telewizyjnego nie wyłączając nawet z pośpiechu kamery nadając wszystko nadal ze względu na to ,że chwycił kamerę w taki sposób ,że jest ona odwrócona w stronę autobusu i całego tego bajzlu... Wszyscy ludzie uciekają w popłochu...
Maurycy
W momencie gdy wypowiadasz te słowa do lekarza obok... z przewróconej karetki, wypadają z hukiem 2 agresywne osoby i atakują odwróconych do nich plecami policjantów i strażaków, którzy oglądali to co się dzieje przy autobusie... lekarz wybiega do swoich by im pomóc ,a ty pozostajesz sam w karetce...
Tomasz Problem
Gdy tylko mówisz o Zmarłych Powstałych z Grobu słyszysz jak w recepcji ktoś krzyczy ,że na miejscu wypadku podobno ludzie oszaleli i gryzą się nawzajem...
Roman Tyczny
Widzisz wszystko na własne oczy dzięki temu ,że kamera jest włączona...
-
Natalia Berwonska
Biegnę razem z kamerzystą do samochodu, cała roztrzęsiona i przerażona zaistniałym zajściem.
-
Tomasz Problem
Ci to mają poczucie humoru. - Mówię do ochroniarza. - Tak przy okazji, jakiej broni używacie? Beretty? Czy może coś lepszego?
-
Oczko
Widząc tą makabryczną scenę przypomina mi się kilka filmów o zombie które kiedyś widziałem. Zaczynam uciekać z tego strasznego miejsca, nie oglądam się za siebi. (Oczywiście uciekam do swojego domu).
-
Roman Tyczny
To się nazywa reality show! - mówię.
Kręcę głową, uśmiechając się z politowaniem.
"Ach, powtarzają ten eksperyment Amerykańców z inwazją kosmitów, haha. Niedługo wybuchnie powszechna panika, itede... Przynajmniej tak chciałby rząd. Normalny człowiek zauważy te gówniane efekty specjalne. Błagam, nawet dziecko by się nie nabrało na tą maskaradę."
Kończąc myślowy monolog, łapię dzwonek w rękę. Po chwili jednak go odkładam.
"Pewnie i tak nie mają tu dobrego żarcia". - myślę.
-
Maurycy
Próbuję dojść do kierownicy i odjechać.
-
Długi
Co sie dzieje?Chuj, Ide do starego kumpla.Może dzis wyskoczy na piwo? A jak nie,to idę do domu, myje sie, i ide spać. przed tym zleje sie w gazetę jak facet z,, dnia świra''.To zawsze pomaga na zle dni...- myślę
//Myśle ze zombie to jakiś chory żart
-
Tomasz Problem
Jednak nie ważne, pójdę na obchód, potem wracam do domu, wpadnij na piwo potem, czy coś... - Wychodzę z pomieszczenia i kieruję się pośpiesznym krokiem, wyciągając z kieszeni papiery pana Tycznego, zapominając ich wcześniej odłożyć i je czytając. Kieruję się do pokoju pana Romana T.
-
(http://r.ddmcdn.com/w_622/u_0/gif/m7-zombie3-imgl7673.jpg)
Natalia
Wraz z kolegą szybko dobiegacie i wsiadacie do samochodu, kamerzysta wyłącza kamerę i próbuje odpalić... ledwo zamykasz drzwi gdy nagle samochód został otoczony przez tłum zakrwawionych i bardzo agresywnych osób... tłuką w szyby ,które powoli zaczynają pękać, jeden wszedł nawet na maskę i zdążył raz uderzyć w przednią szybę ,ale twój kolega odpalił samochód i ruszył z piskiem opon z tłumu ,jednak z jednym pasażerem na gapę na masce... po kilkunastu metrach ostro hamuje zrzucając gościa z maski, po czym rusza i przejeżdża po nim... chwilowo jesteście bezpieczni...
Tomasz Problem
Gdy wychodzisz od ochroniarza mijasz dyrektora szpitala, który wchodzi na kilka sekund po czym wychodzi i nagle wybiega ze swojego pomieszczenia i mówi do wszystkich w recepcji -UWAGA!!! WSZYSCY LEKARZE MAJĄ POZOSTAĆ W POGOTOWIU !!! WIEM ,ŻE JEST JUŻ PRAWIE KONIEC ZMIANY ALE DYREKTOR SZPITALA ROZKAZAŁ ,ABY WSZYSCY POZOSTALI W PRACY I POMAGALI WSZYSTKIM POTRZEBUJĄCYM!!!!! SAM DYREKTOR ZOSTAŁ WEZWANY DO MINISTERSTWA I NIE WRÓCI PRĘDKO WIĘC JEGO OBOWIĄZKI TYMCZASOWO PRZEJMIE Dr. Problem!!!!- Mówi po czym wskazuje na ciebie...
Oczko
Nie jesteś w stanie się skontrolować i mimowolnie obracasz się za siebie... niestety widzisz ,że nie uciekniesz tym rozjuszonym ludziom ,którzy atakują wszystkich po drodze, ale po twojej lewej na drugim końcu skrzyżowania widzisz karetkę ,której załoga ruszyła pomóc tym z przewróconej karetki... być może to twoja szansa na ucieczkę ?
Roman Tyczny
Oglądasz wszystko ,aż do czasu gdy kamera nie zostaje wyłączona... ,a zanim została wyłączona ,tylko krzyki i obrazy jak z horroru...
Długi
Masz tę samą sytuację co Oczko... i o dziwo również wpadasz na pomysł by biec do tej samej karetki...
Maurycy
Niestety nie jesteś w stanie dojść do kierownicy ,ponieważ twoje nogi są zbyt obolałe...
-
Długi
Bez namysłu zapierniczam sprintem do karetki, a gdy dobiegam mówię :
-Panowie, albo ktoś sobie robi jaja, albo mamy tu apokalipse... Co jak co ale mowie wam,spierdalamy!
-
Roman Tyczny
No to nici ze spokojnego snu - wzdycham przełączając na inny kanał.
Po chwili wciskam przycisk, który wskazała mi pielęgniarka.
-
Maurycy
Widzę nadbiegających ludzi. Postanawiam na nich czekać, bo jak do nich krzyknę, to jeszcze to coś mnie usłyszy, i również zacznie biec w stronę karetki.
-
Tomasz Problem
Podbiegam do recepcji, chwytając za mikrofon krzyczę.
-Zamknąć ku*wa mordy!
Gdy wszyscy umilkną, mówię spokojnym głosem.
Wracać do roboty. Wyślijcie tę jedną karetkę i włączcie radio. Skontaktujcie się z resztą załóg na mieście
-
Oczko
Poraz kolejny kolejam inych ludzi i bięgnę dalej do domu. Myślę sobie:
- Kurwa, albo to jest jakiś kiepski żart, albo mamy doczynienia z jebaną apokolipsą. Byle dobiec do domu tam jest bezpiecznie. ( Moje mieszkanie to mała kawalerka na ulicy Marszałkowskiej 84.)
(http://img03-otodom.sogastatic.pl/525x394/19782082_1.jpg)
-
// Cwieku po Skrócie dr nie stawiamy kropki ...
-
Natalia Berwonska
Po odjechaniu z miejsca wypadku wycieram się z krwi, jestem cała roztrzęsiona i nie wiem co się dzieje, kieruje słowa do Tomka...
- Zawieź mnie do domu...muszę się umyć i przebrać...mam dość dzisiejszego dnia...
-
(http://polskilive.pl/wp-content/uploads/2012/11/the-walking-dead-episode-5-no-time-left-recenzja-top.jpg)
Natalia Berwonska
Jedziecie więc z twoim przyjacielem do twojego domu... po drodze nic do siebie nie mówicie,a jedynie oglądacie szybko pakujących się ludzi ,robią się coraz większe korki... policja w dużych ilościach pędzi na sygnale w stronę całego tego bajzlu ,z którego wy staracie się za wszelką cenę wyrwać...
Oczko
Niestety nie jesteś w stanie wyrwać się z tego tłumu zombie jest coraz więcej, a ty jesteś praktycznie otoczony ,i w żadną stronę nie masz jak uciec... nawet tak ,mały dystans jaki miałeś do opuszczonej karetki jest już nie do przebycia, z racji zombie atakujących innych ludzi...
Tomasz Problem
Gdy tylko ludzie słyszą twój głos natychmiast nastaje cisza ,i wszyscy zgodnie patrzą w twoim kierunku ,jakby spodziewali się od ciebie jakichś dodatkowych informacji... wytycznych... czegokolwiek co mogłoby im pomóc w zorganizowaniu sobie pracy....
Maurycy
Gdy siedzisz na łóżku z tyłu karetki słyszysz ,że ktoś dobiega i po kilku sekundach wsiada do karetki na miejce kierowcy... tym kimś okazuje się jakiś nieznajomy, który jak widać nieświadomie uratuje ci życie...
Długi
W kilka sekund dobiegasz i wsiadasz do karetki ,siadasz na miejscu kierowcy i z pośpiechu nie sprawdzasz nawet ,czy z tyłu karetki kogoś nie ma...
Roman Tyczny
Kilka chwil po wciśnięciu przycisku wchodzi do pomieszczenia wezwana przez ciebie pielęgniarka i pyta -Wzywał mnie pan ? czego pan potrzebuje ?-
-
Tomasz Problem
Będziemy potrzebowali więcej miejsca na oddziałach intensywnej terapii. Proszę wszystkich niepełnosprawnych przenieść na parter a osoby z lekkimi urazami przenieść na najwyższe piętra. Proszę także o pomoc całego personelu oraz ochrony w celu koordynacji ruchów. Za utrudnienia przepraszamy. Wszyscy lekarze proszeni są o zgromadzenie się w moim gabinecie w celu dalszych ustaleń. Odkładam mikrofon i wychodzę przed szpital próbując dostrzec, kiedy nadjedzie jakaś karetka.
-
Roman Tyczny
Przepraszam, nie wie pani czy wolno mi chodzić, czy mam tak leżeć? Chciałbym się przejść, ale nie wiem, czy nie rozwalę sobie doszczętnie kolana...
Przydałoby się też coś zjeść - mówię, ostrożnie szykując się do zejścia z łóżka.
-
NPC Pielęgniarka
-Niestety proszę pana niech pan leży... pan doktor zabronił się panu poruszać bo to mogłoby jeszcze bardziej uszkodzić kolano... ,a jeśli chodzi o jedzenie to za chwilę coś przyniosę- mówi przy czym zatrzymuje cię na łóżku ,poprawia ci opatrunek na kolanie, po czym wychodzi...
-
Maurycy
-No, wreszcie ktoś! Gaz do dechy k***a, bo nas to coś dopadnie! - krzyczę do osoby, która wsiadła za kierownicę.
-
Natalia Berwonska
Nadal jedziemy w stronę mojego domu, próbując uniknąć korków...wyglądam przez szybę i opieram o nią głowę
-
Oczko
Rozglądam się wokoło i szukam jakiejkolwiek broni czy to w postaci zwykłej rury czy topora strażackiego a próbuję przebić się do swojego mieszkania. Myślę też: Byle dobić się di domu tam bezpiecznie i jest broń.
-
Długi
Kieruje sie w stronę najblizszego szpitala miejskiego.W tym samym czasie mówię przez radio:
-Witam, mówi Starszy sierżant Jan Dudek, proszę przekazać dyrektorowi szpitala, żeby w szpitalu zrobić punkt podjęcia ludzi.Po co? Juz mówię-Przedstawiam sytuację i mowie dalej - Ludzie w odosobnieniu nie mają szans z hordą...Karetki muszą zbierać ludzi z okolicy,...Do tego trzeba przygotować sie do prawdopodobnej obrony.Odbiór.
A do chłopaka z tyłu :
-Nie ma co, ledwo nam sie udało.Słuchaj,sytuacja jest poważna.Pojedziemy okrężną drogą i zbierzemy kogo sie da.Jestem Jan.Jan Dudek.A ty?
-
Maurycy
-Ja jestem Maurycy. Ale chwilowo za bardzo ci nie pomogę, bo mam chwilowy niedowład nóg, czy coś takiego lekarz powiedział.
-
(http://www.leszno.pl/DATA/pliki/ania/abc_20120210/szpital.jpg)
Maurycy, Długi
Jedziecie w stronę najbliższego szpitala, droga może nie jest zbyt długa ale mimo ,że myśleliście ,że wszelkie kłopoty macie dosłownie za sobą, to przez szyby widzicie jak wszyscy szaleją i uciekają... jedni ludzie gryzą drugich i wszystko rozprzestrzenia się nawet szybciej niż jesteście w stanie jechać... ,a to za sprawą porzuconych pojazdów na ulicach i masy uciekających ludzi... przejeżdżacie nawet tuż obok policjantów ,którzy najwidoczniej chcą na jednym ze skrzyżowań ustawić barykadę z samochodów i czego tylko da radę użyć by zatrzymać tych "szaleńców"... zatrzymuje was jeden z policjantów ,który otwiera drzwi od strony pasażera w szoferce i pyta -Hej gdzie lekarze ??? myślałem ,że jedzie tym chociaż jeden lekarz!!!, bardzo ich teraz potrzebujemy !!!!- po czym ktoś z tyłu wrzeszczy -UWAGA NADCHODZĄ GRYZĄCY!!!!!-, a policjant ,który stał przy was nie zamykając drzwi szoferki ,wyjmuje pistolet i zaczyna strzelać w pędzący w waszą stronę tłum "Gryzących" jak to ujął ktoś kto przed chwilą wrzeszczał... Długi patrzy w tylne lusterko ,a tam biegnie co najmniej setka rozszalałych Zombie i bardzo szybko zbliża się do was pomimo strzałów 15 policjantów.... mało tego wasza karetka zgasła i nie chce odpalić.... kilka Zombie dopadło do karetki ,jeden próbuje dostać się do kierowcy, trzech innych przedostać się przez tylne drzwi karetki... jeszcze dwóch innych próbuje siłować się z policjantem ,który otworzył drzwi od pasażera... wszyscy zajęci są walką o przetrwanie ,Maurycy w karetce nie jest w stanie komukolwiek pomóc, Długi próbuje odpalić karetkę i gdy już wszystko wydaje się stracone ,z za zakrętu wyłania się policyjna armatka wodna i silnym strumieniem odrzuca większość z już walczących z policjantami zombie oraz trzyma z dala pozostałe, natomiast w tym samym czasie zza armatki wybiega 50ciu policjantów z jednostki prewencji uzbrojonych w broń gładkolufową i tarcze czyli sprzęt przeciw zamieszkom... udaje im się powstrzymać zombie i co dziwne spowodować ich odwrót.... zginęło 6ciu policjantów z pierwszej grupy, oraz 30ści zombiaków... ale chwilowo sytuacja jest opanowana...
Oczko
Udaje ci się zauważyć i podnieść w ostatniej chwili leżący na ulicy toporek strażacki, dzięki któremu rozwalasz głowę biegnącemu z naprzeciwka zombiakowi jednak poza tym twoja sytuacja zaczyna się pogarszać z sekundy na sekundę, z racji coraz większych ilości zombie wokół ciebie ,z których kilkoro zaczyna patrzeć w twoją stronę...
Natalia Berwonska
Wraz z operatorem zatrzymujecie się w pewnym momencie na jednym ze skrzyżowań... a kierowca spogląda w twoją stronę z przerażeniem... gdy ty odwracasz głowę widzisz jak grupa policjantów na innym skrzyżowaniu ,na którym ustawili blokadę broni się przed wielką grupą tych dzikusów przed ,którymi wy uciekliście... na szczęście w ostatniej chwili dotarła do nich pomoc i wszystko skończyło się w miarę dobrze...
Roman Tyczny
Nieświadom wydarzeń z poza szpitala ,pałaszujesz obiad ,który przed chwilą przyniosła ci pielęgniarka... Hmm dziwne to jedzenie bo w ogóle nie pasujące do klimatów szpitali polskich, duża porcja ziemniaków, kotlet schabowy, sałata ze śmietaną i herbata do popicia...
Tomasz Problem
Kilka sekund po tym jak wydajesz ostatnie polecenie słyszysz jak w radiu dyżurnego słychać -Witam, mówi Starszy sierżant Jan Dudek, proszę przekazać dyrektorowi szpitala, żeby w szpitalu zrobić punkt podjęcia ludzi.Po co? Juz mówię-Przedstawiam sytuację i mowie dalej - Ludzie w odosobnieniu nie mają szans z hordą...Karetki muszą zbierać ludzi z okolicy,...Do tego trzeba przygotować sie do prawdopodobnej obrony.Odbiór.-
-
Roman Tyczny
Zadowolony z jedzenia odsuwam talerz i próbuję się zdrzemnąć.
-
Tomasz Problem
No jak mus to mus... - Mówię sam do siebie.
Wracam do recepcji i chwytam za mikrofon:
-Drodzy państwo. W mieście wybuchły zamieszki. Proszę o nieopuszczanie szpitala dla własnego dobra. Przyśpieszyć pracę. Za 10 minut ma być wszystko gotowe a ochrona proszona jest o stawienie się w recepcji w celu ochrony wejścia. Proszę o zachowanie spokoju to nikomu nic się nie stanie
-
Oczko
-Kurwa. Myślę sobie. Zaczyna się rozglądać pa ulicy i szukać jakiejś otwartej klatki, jeśli takową znajdę to staram się do niej przebią, a jeśli nie to kontynuuję bieg do domu.
-
Maurycy
Zwracam się do Długiego:
-Było blisko k***a... Dalej próbujemy jechać karetką, czy szukamy nowego środka transportu?
-
Długi
Podchodzę do policjantów i mówię :
-Witam,Starszy Sierżant Jan Dudek.Panowie ,rozumiem że stoi tu barykada ,jednak trzeba zabrać zabitych do kostnicy w niedalekim szpitalu.To tam ma powstać punkt przyjęcia ludności.Każdy pojazd jak widzicie jest na wagę złota...Słuchajcie, pomóżcie nam zbierać ocalałych do szpitala.W nim nie ma broni,a to w okolicy najbardziej widoczny punkt.Ta osoba u mnie z tyłu ma niedowład nóg i musi pilnie skonsultować się z lekarzem.Pomożecie?
-
Natalia Berwonska
Spoglądając z przerażeniem w stronę barykady, mówię sama do siebie...
- O kurwa...coraz mniej mi się to podoba... potem zwracam się do Tomka...
- Jedź..na co czekasz...chce jak najszybciej do domu...
-
(http://img7.gram.pl/20121224070204.jpg)
Roman Tyczny
Bezproblemowo udaje ci się zasnąć...
Tomasz Problem
Po twoim ostatnim wystąpieniu, wszyscy uwijają się niczym mrówki, lecz ochroniarzy w szpitalu jest jedynie 2ch i to bez broni palnej, co stawia szpital w nieciekawym położeniu...
Oczko
Niestety wokół nie ma ,żadnej klatki ,a droga do twojego domu jest tak zastawiona zombie ,że nie przedrzesz się choćby nie wiem co... jest jednak inne wyjście ,zauważasz ,że kilka metrów na prawo od ciebie stoi.... odpalony samochód, jest jednak cały zakrwawiony w miejscu kierowcy, a tuż przed nim leżą pogryzione zwłoki ,które w każdej chwili mogą ożyć...
Maurycy i Długi
Policjant odpowiada -Witam jestem Starszy Aspirant Łukasz Osoń, Oczywiście postaram się pomóc jak tylko się da...- po czym pomaga ci przenieść Maurycego na miejsce pasażera w szoferce, a następnie daje mu pistolet i amunicję jednego z zabitych policjantów, oraz niezaładowaną strzelbę gładkolufową, z 5 sztukami amunicji kładzie na podłodze koło Maurycego... po czym wraz z kilkoma rannymi policjantami wsiada na tył karetki i karze Dudkowi odjeżdżać.... Ranni policjanci to głównie poranieni szkłem, oraz ze złamaniami, żadnych pogryzień...
Natalia Berwonska
Po słowach chce jak najszybciej do domu... zaczynasz krwawić z nosa i mdlejesz... twój przyjaciel ,próbuje cię przez chwilę cucić jednak bezskutecznie... Podejmuje więc decyzję o odwiezieniu cię do najbliższego szpitala
-
Tomasz Problem
//więcej nie chciało Ci się opisać co ;p
Biorę kluczyki od żelaznych kurtyn szpitalnych.
Zamknąć okna na parterze i wszystkie drzwi wyjściowe na klucz.
Staję po tym przy drzwiach i oczekuję na rozwój wypadków.
-
Oczko
-To moja jedyna szansa na ratunek. - Myślę sobie i biegnę w stronę samochodu. Jeśli na mojej drodze będą jakieś potwory to wale je toporkiem w łep i biegnę dalej. Gdy dobiegam do samochodu uderzam leżące zwłoki toporkię w głowę i wsiadam do samochodu, zamykam dzwi i sprawdzam czy są kluczyki, jeśli nie otwiramn dzwi i pzreszukuje denata, po czym jeśli je znajdę próbuję odpalić samochód. Jeśli odpali to jadę w kierunku gdzie jest najmniej trupów, jeśli nie odpali to wysiadam i szarżuję na najbliższą grópę zombie wycinając sobię wolność.
-
Maurycy
-Dobra, jedźmy! Jak jakiś zombiak się zbliży, to mu rozwalę łeb! - krzyczę, po czym sprawdzam czy naboje są w magazynku. Jeśli nie, ładuję pistolet. Tak samo robię ze strzelbą.
-
Długi
Do Maurycego
-Słuchaj,jedziemy do szpitala,tam się tobą zajmą...
-
Roman Tyczny
Śpię dalej...
//Koxxus gdzie była mowa o jakimś sklepie?
-
Natalia Berwonska
Jestem w drodze do szpitala...
-
(http://d.ibtimes.co.uk/en/full/1363444/venice-zombies.jpg)
Natalia i Roman
Natalia jest nieprzytomna, a Roman słodko śpi...
Długi i Maurycy
Ruszacie w eskorcie jednego radiowozu z dwoma uzbrojonymi policjantami, do szpitala mając na pace 1 zdrowego do obrony i 4 rannych policjantów... droga przebiega wam spokojnie jednak wszędzie dookoła słychać w oddali strzały, krzyki i widać dym oraz czasem płomienie palących się domów i różnych budynków co powoduje u was wzmożoną czujność, Długi prowadzi ,a Maurycy trzyma w dłoni strzelbę ,którą dopiero co załadował ... do szpitala docieracie w ciągu kilku minut i po zatrzymaniu się przed głównym wejściem ,policjanci z jadącego przodem radiowozu wysiadają i wołają pomocy, po czym pilnują by nic was nie zaskoczyło...
Tomasz Problem
Część pielęgniarek na twoje polecenie zamyka wszelkie okna i próbuje je zasłonić żaluzjami, zasłonami lub nieużywanymi prześcieradłami tam gdzie nie ma nic innego, ty znajdujesz się aktualnie przy głównym wejściu i już chcesz zamknąć połowę wejścia za pomocą żaluzji stalowych, ale w ostatniej sekundzie gdy masz przekręcić kluczyk mechanizmu na podjazd wjeżdża radiowóz ,a tuż za nim karetka, jedyna jak do tej pory z tych ,które wyjechały do wezwania..
Oczko
Biegniesz do samochodu i wsiadasz do niego, na szczęście samochód jest już odpalony i gotowy do jazdy jednak widzisz także pewną dziewczynę ,która ucieka w stronę szpitala, ale goni ją cała zgraja zombie... jedziesz do domu i ratujesz skórę czy może wykażesz się dobrodusznością i uratujesz dziewczynę ?
-
Oczko
Widząc dziewczynę ruszam w jej stronę. Po drodze potrącam jak najwięcej goniących ją zombie. Gdy ją wyprzedzam, staję parę metrów przed nią, otwieram drzwi pasażera i wołam:
- Szybko wsiadaj !! - Od razu po tym jak wsiądzie ruszam w stronę szpitala.
-
Tomasz Problem
-A cóż to za problem.... Jap$*%#ole - Wychodzę przed szpital.
- Ej wy tam - Wskazuje na kilku ratowników. - Przygotować nosze i przyleźć tu jak najprędzej z nimi
Staję opierając się o słupek.
-
Maurycy
Zwracam się do policjantów:
-Weźcie mnie na ramiona czy coś, bo chodzić nie mogę - po czym daję pistolet Długiemu, lub jeśli nie chce, wkładam go za pas, ciągle trzymając strzelbę.
-
Długi
Biorę pistolet, po czym biorę Maurycego na ręce i kładę go na nosze.Pochodzę do pielęgniarza i mówię:
-Gdzie Dyrektor?
Gdy się tego dowiaduję podchodzę do dyrektora i mówię :
-Panie doktorze,witam,Starszy Sierżant Jan Dudek.Czy może mi pan powiedzieć jak wygląda sytuacja obrony szpitala?Macie broń?
-
Gdy ujrzę broń, to mówię.
Na terenie mojego szpitala nie można wnosić broni bez mojej zgody. Muszę to panom skonfiskować dla bezpieczeństwa pacjentów, inaczej was nie wpuszczę
Wyciągam rękę.
-
Długi
Odpowiadam:
-Słuchaj pan,każdy ma prawo do obrony własnej,a pistolet mogę schować,więc bez nerwów.Poza tym, co niby miałbym wam nim zrobić? Po to tu przybyłem aby bronić cywilów,przed szaleńcami.
-
Tomasz Problem
-Zaraz zaraz... Czy Ty mi grozisz? Wiesz że mam prawo Cię posądzić o napad chłopcze. Nie bądź głupcem,a odzyskasz swoją zabawkę w nienaruszonym stanie. Możesz być i Amerykańskim Prezydentem ale bez mojej zgody nie wejdziesz. Wybieraj. - Odwracam się w stronę drzwi i wkładam klucz do kurtyny.
Nie patrząc w jego kierunku mówię - Nie zgrywaj bohatera dzieciaku, bo to tylko przyspoży Ci kłopotów. Zapomnij o pogróżkach, bo to na mnie nie działa - przekręcam klucz
-
Maurycy
-Ej, panowie, spokojnie. Za nami zap*******a horda zombie, a wy chcecie się kłócić o takie sprawy? Zapewniamy pana, żę umiemy obsługiwać broń, i nie dojdzie do żadnego wypadku. No, a jak nam pan broń zabierze, to trochę ciężko będzie się bronić przed tym... czymś, czyż nie?
-
Tomasz Problem
Domykam połowę zasłony. - W to nie wątpię, że umiecie. Nawet przeciętny troglodyta umie pociągnąć za spust. Dopóki jesteście na moim terenie, jesteście pod moją juryzdykcją, jak nakazuje prawo. Jeśli policja oddaje mi broń, to każę im pomóc.
Jeśli was Coś goni to tym szybciej się zastanówcie bo ja nie mam za wele czasu aby się wykłócać z Dwoma prostakami z bronią. Moje warunki waszego przyjęcia są jasne.
-
Długi
Dobra,pierdole...
-Dobra ,weź broń ,ale w każdej chwili masz nam ją oddać.Wtedy oddalimy się od szpitala i zostawimy go hordzie...Pasuje deal?
-
Tomasz Problem
Myślę sobie:
Co to za psychopata, jaka horda. Czyżby był większym debilem ode mnie? Nie.. To nie możliwe - Uśmiecham się po tej myśli.
Zabieram broń i zanoszę ją do pokoju ochrony na piętrze, zamykając wcześniej do końca stalowe żaluzje.
-
Tomasz Problem
Mijając jednego z ochroniarzy mówię mu:
-Miej oko na tego idiotę co się ze mną kłócił. W razie czego możesz go obezwładnić wszelkimi metodami
Gdy schowam broń, idę na dół do Maurycego, aby go zbadać.
-
Długi
Pytam lekarzy, gdzie mogę znaleźć tego dyrektora ,a gdy się dowiaduje mówię do niego :
-Panie doktorze , cóż ,przepraszam za moje zachowanie przed szpitalem, ale rozumie pan : mi zależy na bezpieczeństwie tych ludzi, podobnie jak panu.A teraz może mi pan odpowiedzieć na moje pytanie? Jak wygląda sprawa obronności szpitala? Macie czym się bronić?
-
Tomasz Problem
-Nie ty pierwszy o tym pomyślałeś. Budynek jest stary ale mocny. Kazałem pozamykać ona i je pozasłaniać. Wszystkie wyjścia są pozamykane. A główne wejście ma stalową kratę.
-
Natalia Berwonska
Jestem wciąż nieprzytomna
-
(http://www.adweek.com/files/imagecache/node-blog/blogs/norway_zombies.jpg)
Natalia
Budzisz się w trakcie jazdy i zauważasz ,przez szybę ,że wcale nie zmierzacie do twojego domu lecz wjeżdżacie właśnie na podjazd szpitala ,przed którym stoją karetka i radiowóz... zatrzymujecie się tuż za karetką i zauważacie ,że drzwi do szpitala są zabezpieczone Stalową Kurtyną, a okna są pozasłaniane, patrzycie na siebie z kierowcą i nie wiecie czy ktoś się w środku znajduje ,nie jesteście szczęśliwi z tego powodu ze względu na okoliczności, jednak macie przynajmniej nadzieję ,że tutaj jeśli uda wam się dostać do środka, będziecie bezpieczni oraz ,że co ważniejsze w środku są żywi i zdrowi ludzie.... Po kilku sekundach rozmyślania co zrobić słyszycie kolejny samochód, jest to osobówka ,która również wjeżdża na podjazd i zastawia ostatnie już miejsce parkingowe... w środku widzicie mężczyznę oraz około 17letnią dziewczynę....
Tomasz Problem
Właśnie masz wchodzić do sali po rozmowie z tym "nachalnym i wrednym" sierżantem ,w której leży twój pacjent gdy dobiega cię wołanie ... jednak jesteś zbyt daleko od źródła i nie słyszysz zbyt wyraźnie o co chodzi... echo jest co prawda silne jak to w szpitalu, jednak inne odgłosy szpitalne nie pozwalają na zrozumienie słów...
Długi
Dosłownie sekundę po tym jak usłyszałeś ostatnie słowa doktora, tak jak i niego dochodzą do ciebie odgłosy wołania jednak również nie jesteś w stanie usłyszeć dokładnie o co chodzi...
Maurycy
Ze względu na zamieszanie w szpitalu zostałeś przyniesiony do recepcji i siedzisz na jednym z krzeseł czekając na znalezienie dla ciebie jakiegoś kąta ,w którym mogliby cię umieścić i gdy tak czekasz zwracasz uwagę na nagły krzyk, wołanie ochroniarza pilnującego wejścia, woła on doktora Problem-a by otworzył kurtynę bo na zewnątrz są ludzie...
Roman
Po zaledwie 20 minutach snu budzą cię rozmowy tuż za drzwiami twojej sali, wyraźnie słyszysz ,że jeden z tych głosów należy do lekarza ,który cię opatrywał, a drugiego nie znasz...
Oczko
Dojeżdżasz do szpitala ,wjeżdżasz na podjazd i widzisz przed sobą kilka pojazdów w tym auto telewizyjne ,z 2ma osobami tuż obok oraz zamknięty na trzy spusty szpital, zamknięta stalowa kurtyna, zasłonięte okna...
Roman "Morata" Chudziec
Aktualnie znajdujesz się na sali treningowej twojej grupy Taekwondo, wraz z kilkoma osobami udało ci się uniknąć tej całej zadymy na zewnątrz ponieważ właśnie wtedy ćwiczyliście razem do mających odbyć się za tydzień zawodów w Berlinie. Jest was 5cioro ,ty twój trener 50 letni mężczyzna dobrze zbudowany i w świetnej kondycji ,mimo swego wieku wygląda na 30 kilka lat, twój sparing partner niejaki Paweł ,równie dobrze zbudowany co ty i o podobnym wyglądzie, za wyjątkiem włosów ,które ma koloru blond sięgających mu do ramion, oprócz was jeszcze 2 nowych uczniów, których nie znasz... Sala jest dość spora bo 20x10, jest nowa niedawno wybudowana ,jej wyposażenie to standardowy ring do walki, manekiny i worki do ćwiczeń oraz wiele maszyn do ćwiczeń siłowych prosto ze sklepu, oprócz tego macie kilka automatów z napojami oraz przekąskami, do sali prowadzą tylko jedne dwuskrzydłowe drzwi o wymiarach 2x2,5m, właśnie skończyliście je zastawiać maszynami i ławkami po tym jak przez okna ,których macie 3 o wymiarach 2x2, widzieliście to co działo się na zewnątrz i obmyślacie wspólnie co następnie zrobić...
-
Oczko
- Jesteś tu bezpieczna. Wysiadaj muszę jechać jeszcze w inne miejsce. [/ I] - Po tym jak dziewczyna opuści samochód, jadę w kierunku swojego domu. Podrodzaju patrzę dookoła i patrzę, jak wiele zombie kręci się wokół. Wyciszam telefon i szukam kluczy do klatki i mieszkania, kiedy znajduję je trzymam je w lewej ręce. Kiedy jestem blisko domu, podjeżdzam tak blisko klatki, jak tylko mogę. Wychodzę z samochodu, klucze trzymam w lewej ręce, a siekierę w prawej. Szybko otwieram klatkę schodową, zamykam ją i wbiegam na trzecie piętro. Otwieram mieszkanie, wchodzę do środka, zamykam drzwi na wszystkie zamki i oddycham z ulgą. ........Robię tak jeśli uda mi się tam dotrzeć, w przeciwnym razie staram się przejechać jak najwięcej zombie w okolicy mojego domu i kontynuuję powyższe czynności. ....... Po chwili odpoczynku przebieram się w czyste ubrania, a brudne wyrzucam do kosza. Następnie zamykam wszystkie okna, zasłaniam żaluzję i włanczam telewizor na TVN 24 na minimalnej głośności i słucham co mówią o dzisiejszych wydarzeniach. W między czasie robię sobię cztery kanapki z serem i szynką oraz herbatkę.
-
Natalia Berwonska
Kurwa mać! co mi się stało? czemu zemdlałam? ehh...dobra, później to ogarnę,Tomek, pierdol te miejsce na parkingu, wysiadamy i wchodzimy do środka rozumiesz? w tej sytuacji tylko w tym szpitalu MOŻE będziemy bezpieczni!
-
Roman Tyczny
Przecieram oczy, rozglądam się po pokoju i szukam pilota.
-
Długi
Matko Bosko,co się stanęło? Sprawdzam co się dzieje i skąd pochodzą hałasy...
-
Roman "Morata" Chudziec
Czym jest to co widzę za oknem?
Chciałem tylko w spokoju potrenować na ważny turniej w Berlinie a teraz wszystko się rozmyło nie wiem czy nawet wyjdę stąd żywy.
Kurwa co tu się dzieje?!
Postaram się odstresować.
Idę potrenować na manekinach.
-
Tomasz Problem
Podchodzę do recepcji.
-
Maurycy
Czekam cierpliwie na doktora.
-
Tomasz Problem
Czekam niecierpliwie na MG
-
Tomasz Problem
Gdy wchodzisz do recepcji ochroniarz, gdy tylko cię widzi już wyraźnie mówi ci, że na zewnątrz są ludzie i trzeba ich wpuścić...
Natalia
Stoisz wraz ze swoim przyjacielem tuż obok samochodu na wypadek jakichś kłopotów i obserwujesz szpital. Gdy tak stoicie słyszycie jednak ze środka jakieś krzyki jednak nie są wyraźne...
Roman "Morata" Chudziec
Za oknem widzisz wielkie spustoszenie, pełno ludzi i samochodów zalega ulice, wiele z tych aut jest rozbitych, bo albo powpadały na siebie za sprawą nieuważnych kierowców albo stały się po prostu celem oszalałego tłumu ,który atakuje wszystko co napotka na swej drodze, widać również policjantów ,którzy próbują chronić ludzi najlepiej jak potrafią, cały ten widok przypomina ci pewien film o apokalipsie zombie ,który niedawno oglądałeś.... Po obejrzeniu sytuacji idziesz trenować na manekinach, zajmuje ci to około 15minut po czym słyszysz ,że do drzwi które niedawno zabarykadowaliście ktoś się dobija ,a nawet kilku "ktosiów" jednak nie słychać ,żadnego wołania o pomoc czy czegokolwiek co wskazywałoby na kogoś kto jej potrzebuje lub chce znaleźć po prostu schronienie...
Maurycy
Gdy tak siedzisz i czekasz ,zauważasz jak do recepcji wchodzi ten sam lekarz ,który wpuścił ciebie oraz kilka innych osób do szpitala..
Długi
Stoisz tak i próbujesz pozbierać myśli ,a twój niedawny rozmówca rusza w kierunku tych krzyków, które zdają się dobiegać z recepcji.
Roman Tyczny
Pilota znajdujesz tuż obok po prawej stronie na stoliku, na którym stoi również kubek oraz butelka wody mineralnej...
Oczko
Hmm trochę za szybko piszesz i uprzedzasz fakty przez co nie dajesz mi szansy na napisanie nawet tego co mogłoby stać się po drodze bo już muszę pisać czy dobrze jajka usmażyłeś czy może zombie ci je w****ły po drodze xD
-
Roman "Morata" Chudziec
Trenując na manekinach po pewnej chwili usłyszałem że ktoś się dobija do drzwi.
Podszedłem, zamurowało mnie.
Słyszałem jak grupka zombi jeśli można je tak nazwać, dobijała się do drzwi.
Miałem mieszane myśli bałem się, byłem w stresie, pociłem się jak nigdy dotąd.
Stwierdziłem że nie ma czasu na trwogę.
Podszedłem do trenera i do chłopaków i powiedziałem:
-Jak "oni" wejdą tutaj wybijamy szyby i uciekamy stąd, ale razem! kryjemy siebie nawzajem, weźcie coś co by się przydało do bicia "tych" stworów. -
-
Maurycy
-Hej, doktorze, chyba ktoś jest jeszcze na zewnątrz. Wpuścimy ich, nie? - zwracam się do doktora.
-
Oczko
Siedzę przy stole, jem kanapki i oglądam program informacyjny żeby dowiedzieć się czegoś o zaistniałej sytuacji.
Spoko następnym razem będę pisał krócej.
-
Roman Tyczny
Leżę na łóżku, piję wodę i oglądam program informacyjny żeby dowiedzieć się czegoś o zaistniałej sytuacji.
-
Długi
Dobra,doktorek sie tym zajmie,ja idę do jednej z Sal ,może tam dowiem sie co sie dzieje ...
-
Tomasz Problem
Wpuścić ich szybko i zamknąć te badziewne drzwi.
-
Natalia Berwonska
Z lekkim przerażeniem podchodzę bliżej budynku i przysłuchuje się odgłosom, jednak nic nie mówiąc.
-
// Wreszcie :P
-
Wątek jak i całą sesję zamykam. Jeżeli będziecie chciał ktoś ją poprowadzić, niech da znać w temacie o sesjach.