Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade => Rozmowy o M&B => Wątek zaczęty przez: Rhobar w Listopada 21, 2008, 19:05:38
-
Czy załatwiliście kiedyś konia jednym ciosem ? Na pewno !
Ale czy dobiliście jeźdźca nim spadł z konia ? Ha ! Mi sie udało (przynajmniej tak myślę)
Jak jedzie na was to odsuńcie się i walnijcie w konia po czym szybko się odwróćcie i
walnijcie w jeźdźca przy spadaniu :D Mi To sprawia kupa frajdy i kilka razy już mi się tak udało :P
-
Oj, Panie coś kręcisz ;)
Przy spadaniu z konia nie da się W OGÓLE zranić jeźdźca (nawet z łuku), a to dlatego, że w momencie spadania jest on jeszcze jedną hmm, jak to powiedzieć..."teksturą" z koniem. Na pewno uderzyłeś gościa gdy tylko zaczął wstawać. To jest bardzo częstym zjawiskiem.
-
wydaje wam się... mi się już tak kilkakrotnie udało ;) ale nie uważałem tego za jakieś wilekie osiągnięcie, bo myślałem, że wy robicie lepsze rzeczy :D
prawdę mówiąc nie wiem jak to zrobiłem... ale jestem tego pewien, że on jeszcze spadał...
-
Dokładnie . Spadał wraz z koniem a ja machłęm mieczem i padł . To nie mój wymysł ani żadne oszustwo . Właśnie skończyłem grać ale dziś lub jutro jeszcze do niej wrócę i napotkałem taki (Dla mnie) śmieszny bug hehe otóż jeździec szarżował na mnie a ja podskoczyłem i machnąłem mieczem a ten został na koniu i na nim jechał ... tyle tylko że wyglądał jak pijany lub mocno obolały iiii nie spadł :P Mogłem zrobić screena , albo i to nie jest bug ;) W każdym bądź razie mnie to rozbawiło .
-
Wierze Wam, że można go zranić podczas upadku. Mi się tak udało na arenie Khergitów. Gdy spadał, zabiłem go, uwaga... łukiem. Najpierw strzeliłem mu przypadkiem w konia, on upadł, myślałem, że szybko wstanie więc napiąłem cięciwe...i dostał w głowę.
Po tej akcji kocham turnieje w Narra'rze ... :)
-
Zdarza się że po zadaniu śmiertelnego ciosu, lub wypuszczeniu śmiercionośnej strzały/bełtu w stronę wroga jadącego koniem, koleś nie spada od razu z konia tylko "spada" na niego luźno i jedzie na nim jakiś czas, zazwyczaj po pierwszym zakręcie spada z niego :) To nie bug tylko zamierzenia autorów :)
-
Zdarza się że po zadaniu śmiertelnego ciosu, lub wypuszczeniu śmiercionośnej strzały/bełtu w stronę wroga jadącego koniem, koleś nie spada od razu z konia tylko "spada" na niego luźno i jedzie na nim jakiś czas, zazwyczaj po pierwszym zakręcie spada z niego :) To nie bug tylko zamierzenia autorów :)
Możliwe, że tak. Ja strzeliłem w konia, on gdy spadał dostał w głowę. Obrażeń bodajże 70 lub około.
Jeśli weterani M&B tego nie zauważyli, to znaczy, że mamy szczęście :)
-
najlepszy jest headshot w konia :P
dodam, że ja sam byłem pieszo, gdy on spadał ;) udało mi się to na battlefieldzie jak i na arenie...
śmieszny mniei tylko, że np. czasami koń ze strzałą w głowie paraduje jak by nigdy nic :) albo koleś ze strzałą w głowie... który nie umarł po HS =/
czasami też jak bronimy się tarczą... wystzelą strzałę i ona przechodzi przez tarcze widać, że weszła w ciało, a obrażeń nic... :P no, ale z tym to już się chyba nie da nic zrobić
-
Tylko że różnica jest taka że ja go zabiłem mieczem :P Nie łukiem czy kuszą
-
Ja tam mam idealnej wagi dwuręczny topór i skila 250, w momencie starcia z przeciwnikiem prawie zawsze ginie jeździec i koń. Mowa oczywiście o lekkiej jeździe bo nie zdarzyło mi się tak załatwić rycerza czy zbrojnego który wcześniej nie otrzymał żadnych obrażeń
-
Rhobar ja także zabiłem mieczem ;) i jestem pewien, że nie był to dwuręczniak :P
-
Ja tam mam idealnej wagi dwuręczny topór i skila 250, w momencie starcia z przeciwnikiem prawie zawsze ginie jeździec i koń. Mowa oczywiście o lekkiej jeździe bo nie zdarzyło mi się tak załatwić rycerza czy zbrojnego który wcześniej nie otrzymał żadnych obrażeń
Ja mam 512 w broniach dwuręcznych i załatwiam za pierwszym razem ciężkiego jeźdźca :)
Ale żeby zrobić tak jak ja , machnij toporkiem/mieczykiem w nogi konia i szybko odwróć
się i machnij w mniej więcej w jeźdźca to powinno Ci się udać :P
Rhobar ja także zabiłem mieczem ;) i jestem pewien, że nie był to dwuręczniak :P
Eddy , Ty lepiej wiesz czym zabiłeś więc nie mam zamiaru się tu spierać .
-
Jedyne co mi się zdarzyło w modzie TImeless Kingdoms to zabiłem konia i jeźdcza jednocześnie.
-
Mi się z lancy udało zabić 2 jeźdźców na raz :) Koń upadł jeden.
-
z lancy zawsze (prawie) zabije sie jeźdźca i konia wystarczy na niego nacelowac lancą lecz nie klikac myszką, poprotu walnąc przechyloną lancą na odpowiedniej prędkości. Obrażenia czasami przekraczają 200 DMG dla konia i jeźdzca.
-
ale co to za sztuka zabić rycerza przy skilu 500? Bo samo zabicie wierzchowca jest proste i w następny kroku dobijasz jeźdźca, natomiast chodzi o to żeby wykorzystać własną szybkość i rozpęd nacierającego przeciwnika aby zabić go jednym uderzeniem bez konieczności poprawek :] A co do obrony zamku to nic prostszego jak zakupić "toporek" i po kontrolnym uderzeniu w każdego klienta załatwi sprawę.Jena rzecz która mnie wkurza to moment kiedy uderzam od góry i gdy przeciwnik znajdzie się zbyt blisko trafiam nie bronią ani nawet rękojeścią lecz tak jakby rękoma co powoduje że zadaje mu 0 obrażeń, niby mało ważne ale się zdarza.
-
natomiast chodzi o to żeby wykorzystać własną szybkość i rozpęd nacierającego przeciwnika aby zabić go jednym uderzeniem bez konieczności poprawek :]
No właśnie że nie chodzi o to . Temat dotyczy czegoś innego .
ale co to za sztuka zabić rycerza przy skilu 500?
Sztuką jest dobić do tych 500 .
A co do obrony zamku to nic prostszego jak zakupić "toporek" i po kontrolnym uderzeniu w każdego klienta załatwi sprawę.
Obrona jak i atak .
Jena rzecz która mnie wkurza to moment kiedy uderzam od góry i gdy przeciwnik znajdzie się zbyt blisko trafiam nie bronią ani nawet rękojeścią lecz tak jakby rękoma co powoduje że zadaje mu 0 obrażeń, niby mało ważne ale się zdarza.
Dlatego walczę 'mieczykiem'
-
W ogóle nie skumałeś tego o co mi chodzi .......... nie ważne czy masz miecz,topór czy szable, efekt jest zawsze taki sam za każdym razem.Jak chcesz bronić zamek nie atakując przeciwnika? Skoro nie sztuką jest zabijanie przy takim skillu to czemu właściwie głos zabierasz? pozdrawiam
-
Egzorcysta - nie każda broń ma ten problem.... miecz ma długie ostrze, więc nie trzeba się martwić czy wróg jest blisko czy troszkę dalej, topór ma krótkie ostrze na końcu "kija" i gdy wróg jest za blisko to uderzamy tym "kijem" ;) Dlatego glewie są lepsze od toporów ;p
-
ojjj tam marudzicie xD
Ja lubię np gdy walczę z łucznikami i strzały lecą na mnie ;D a gdy strzała zbliża się odsuwam się w bok i momentalnie mnie mija :D nie zawsze to wychodzi ale jak wyjdzie to sprawia mi to niezłą frajde :D
-
Ale wy nie kminiecie, mówie wyraźnie że nie ma znaczenia czy to topór czy miecz! Jak walczysz w ścisku 60 osób to wtedy ciężko jest uderzyć od góry, zarówno mieczem jaki toporem, glewia, szabla, morgensternem itp
-
Mnie to nie sprawia kłopotu ;P
-
Hehe ... najlepszą kiedyś miałem akcję zaczynałem grać dopiero w M&B ... i oczywiście grałem Nordami i jako jedyny miałem konia więc sobie jechałem przodem zawsze ... walczyłem przeciwko Rhodokom no i mój bohater był dość dobrze rozwinięty wysoki Power Draw i Power Throw ... bo miałem oszczepy ... no i tak jadę na tym koniu patrze wrogi Lord jedzie na mnie z naprzeciwka wyjąłem oszczep i chciałem tak 4fun spróbować rzucić w jego stronę ... rzuciłem i co .... Head Shot ^^ .... gościu się niemiłosiernie skulał z konia ... a ja tylko krzywy wyraz twarzy i myślę " WTF ??? " ... xDDDD
-
Coś mi się wydaje, że niedługo podzielisz los Jefera i dostaniesz warna za necroposting bo moderzy tego nie tolerują....